Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca dla Candellux

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 18:59
    Miałem zamiar zatrudnic sie chwilowo w firmir Candellux , ale po
    przeczytaniu "czarnej listy" juz mi się odechciało. czy ktoś z
    forumowiczów mial jakiś kontakt z tą firmą ?
    Obserwuj wątek
      • poszukiwacz79 Re: Praca dla Candellux 25.09.07, 11:55
        Witam. a o jakie stanowisko Ci chodzi. ja aplikowalem tam na PH w
        centralnej polsce. mialem "przyjemnosc" pobyc dwa dni w tej firmie
        na czyms co szumnie nazwano szkoleniem i zobaczylem jakie firma ma
        podejscie do klienta i bardzo mi sie to nie spodobalo. dzwoniac do
        klientow dostalem wiele razy opieprz w imieniu firmy jako
        niesolidnego partnera. odwiedzilem tez znajomego pracujacego w duzym
        salonie oświetlenia i tam tylko potwierdzono moje watpliwosci. firma
        i czesc ludzi niesolidna. co z tego ze PH sie najezdzi naprosi
        nazbiera zamowien jak pozniej ktos w biurze spie.. zamowienie
        albo wogole go nie zrealizuje. targety z tego co slyszalem sporo
        przesadzone (jak wszedzie chyba) czesc obecnych PH mysli nad
        odejsciem. obiecano mi zwrot kosztow przyjazdu do Wawy na
        to "szkolenie" ale potem jakos zapomniano o obietnicy. moje odczucia
        jak najbardziej negatywne choc moze nie do konca obiektywne.
        podziekowalem firmie za wspolprace zanim dostalem odpowiedz.
        pochwalic musze za atmosfere w pracy. osoby ktore poznalem w biurze
        bardzo mile i uprzejme ale znow dwa dni to niewiele zeby ocenic. tak
        czy owak zycze powodzenia i jesli masz jakies pytania to pisz
        smialo :-)
      • mon-s-terek Candellux? jesteś pewien? to zastanów się ponownie 01.10.07, 13:13
        Witam wszystkich użytkowników tego forum. Zauważyłem nazwę Candellux więc nie
        mogłem nie dorzucić swoich 5 gr. Oczywiście mam nadzieję, że mamy tu na myśli
        firmę mieszczącą się w Zielonce pod Warszawą :)
        Miałem tę (początkowo) przyjemność, niestety bardzo krótko, bo zaraz
        nieprzyjemność pracować w tej firmie.
        Pan Marek M. który mnie przyjmował zaproponował mi przeciętną ofertę pracy, co
        jednak niebawem miało się zmienić. Niestety nie zmieniło się do końca mojej
        egzystencji w tej firmie.
        Jako pracownik w tej firmie nie posiadasz żadnych praw, natomiast nadrabiasz
        zakresem obowiązków. Musi pracować do czasu kiedy dostaniesz pozwolenie na
        opuszczenie zakładu pracy, co rzadko zdarza się o normalnych godzinach.
        Początkowo kierownik Marek M. pyta się Ciebie czy nie mógłbyś zostać tego dnia
        dłużej w pracy, przecież nie odmówisz (lęk przed utratą nowej posady).
        Następnego dnia sytuacja powtarza się. Kolejnego również. I tym oto sposobem
        stajesz się niewolnikiem. Po tym etapie nie możesz już odmówić, pan Marek zaraz
        sugeruje: "Firma Pana potrzebuje, nie może Pan nam tego zrobić właśnie dzisiaj!"
        Jeżeli postawisz na swoim i odmówisz, następuje kolejna stała kwestia pana
        Marka: "Trudno, jeżeli nie chce Pan/Pani współpracować z Nami, to my nie możemy
        współpracować z Panem/Panią." I tym oto sposobem żegnasz się z pracą.
        Poza tym 90% pracowników zatrudnionych jest na umowę zlecenie (i też nie zawsze
        ją otrzymują na koniec miesiąca - chyba powinna być na początku miesiąca, a może
        się mylę?). Nie ma co liczyć na zatrudnienie na stałe - umowa o pracę -
        przynajmniej jeśli chodzi o pracowników magazynowych lub montażystów.
        Nie ma co liczyć na odzież roboczą. Regały w magazynie mają wysokość około 5-6
        metrów, stoją na nich palety o wadze nawet kilkuset kilogramów, a pracownicy
        obsługujący wózki podnośnikowe nie posiadają nawet kasków ochronnych (pewnie nie
        było jeszcze tragicznego wypadku), w tej firmie wypadki się zdarzają, ale jest
        na to sposób, pracownik wtedy dostaje znaczną podwyżkę, stanowisko i gwarancję
        nietykalności.
        Bardzo często zmienia się stanowiska w tej firmie. Jeszcze jako pracownik
        magazynowy nie jest tragicznie, o ile nie sprowadzisz na siebie jakiegoś
        nieszczęścia. Jednak szybko dostaje się "awans" na dział montażu plafonów. A tam
        dopiero zaczyna się przygoda. Nie płacą Ci wówczas stawki godzinowej, tutaj
        robisz na akord. Tylko żeby zarobić w tym dziale musisz zacząć pracę o 6:30
        rano. Zapytacie: do której? Na to pytanie najlepszy matematyk nie byłby w stanie
        odpowiedzieć. Zazwyczaj jak wracasz z pracy to promienie słoneczne docierają na
        Ziemię,a jakże, ale odbite od księżyca :)
        I chyba najważniejsze: jeżeli istnieje możliwość, żeby firma mogła Ci
        zaszkodzić, to na pewno to zrobi.
        W firmie jest chora atmosfera, póki nie poznasz ludzi nie ufaj nikomu.
        Donosicielstwo jak za komuny. Pierwsza moja praca w której zetknąłem się z takim
        zjawiskiem. Pełno szpicli, a mój ulubiony to Boguś - nie trudno poznać: stary,
        chudy i rudy hehe... ulubieniec pana Marka.
        Sam zdecyduj czy chcesz takiej pracy. Oferty znajdują się niemal w każdym
        wydaniu Gazety Wyborczej w dodatku Praca.
        Jeśli nie masz co zrobić z wolnym czasem to spróbuj. Sprawdź jak długo
        wytrzymasz. Najlepiej gdybyś miał jakiegoś psychologa który trzymałby nad Tobą
        pieczę.
        Pozdrawiam i życzę powodzenia!
        P.S. Gratuluję dobrego wyboru!!!
      • Gość: mix Re: Praca dla Candellux IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 19:51
        Witam, Pracowałem w tej firmie i jest rzeczywiście tak jak piszą użytkownicy a
        mianowicie jeszcze Gorzej..
        1. Donosicielstwo
        2. Praca za darmo op godzinach
        3. Co do wózków widłowych na magazynie ludzie jeżdzą bez uprawnień
        4. Toatlny bałagan w tej firmie.
        5. Atmosfera jest taka: zrob cos a jutro bedziesz mial lepiej, a na drugi dzien
        gowmno prawda , ludzie ma drugo dzien nie przychodza dop pracy, Nie dajcie sie
        wkopac w dział montązu plafonów bo nie wyjdziecie z rpracy przed 23 a i tak
        dostaniecie stawke za akord. Pan Marek wszystko sie zgadza ale nigdy sie nie
        przyzna doo błedu.
        A co do prezesow tej firmy oszczedzaja na pracownikach totalnie jesli nawet jest
        to umowa o prace to na najniższa stawkę. Szefostwo zakłamane nastawione na
        robienie kasy kosztem pracowników. A najfajniesze jest to ze nasz nowy logistyk
        zwolnil sie po 1,5 miesiaca pracy bo nie wyrobil w tym burdelu. I wcale mu sie
        nie dziwnie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka