zuzask
13.05.08, 12:26
Pracuje w pewnej firmie x lat mam miesięczny okres wypowiedznia.
Szukałam nowej pracy i zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną
najpierw jedną później drugą. Kobieta z którą miałam te rozmowy (
dyrektor ds. sprzedaży ) wiedziała że obecnie pracuje w firmie i że
mam taki a nie inny okres wypwiedzenia i zdecydowała się na moją
osobę. W dotychczasowej pracy powiedziałam o moim odejśćiu i
ustaliłam że pracuje do końca miesiąca ( takie były wstępne
ustalenia terminu przejścia z "nowym pracodawcą " ) Jednak po po
trzech dniach "nowy pracodawca " poinformował mnie że potrzebowali
pracownika na już i zatrudnili kogoś innego. Czy jest możliwość
wyciągnięcia jakiś konsekwencji od firmy która postępuje tak z
kandydatami do pracy? Niestety nie podpisywaliśmy żadnej umowy
przewstępnej.