27.03.08, 18:25
Witam serdecznie. Jak się pracuje w Essilor na stanowisku
produkcyjnym ?
Obserwuj wątek
      • Gość: lol Re: Essilor IP: 193.242.5.* 20.12.08, 03:55
        Bez przesady! Firma jak firma, ma swoje zalety i wady. Pracodawca
        jest uczciwy - spełniasz jego oczekiwania na danym stanowisku to
        jest ok. Pensja na czas (ale bez kokosów), socjal, opieka medyczna,
        czysto to plusy. Minusy to nie zawsze ambitne zajęcia na produkcji
        (ale jest mozliwosc awansu nawet z produkcji). Nadgodziny (ale
        płatne) praca w część świąt, start w niedzielę od 22:00, dość duże
        wymagania, premie produkcyjne łatwe do stracenia za błąd to dla
        części załogi minusy. W skali od 1 do 5 - Firma ma wg mnie 4.
        • Gość: prosz Re: Essilor IP: *.shr.phx3.secureserver.net 01.12.08, 17:42
          copy paste z ww forum niezly klimacik:
          Cześć

          Chciałem wyjaśnić kilka rzeczy i rozwiać wszelkie plotki, które
          krążą na mój temat i dotyczą mojego życia prywatnego i zawodowego.
          W firmie pracowałem jako operator od roku 2002. W listopadzie 2003r
          dostałem awans na stanowisko kierownika zmiany w dziale AV. Od roku
          2005 byłem kierownikiem zmiany TSV. Odeszłam z pracy w lipcu roku
          2006.
          Nieprawdą zatem jest że dostane tzw. stażowe – powód nie mam
          ciągłości pracy.
          Nieprawdą jest że wstąpiłem do zakonu. Prawdą natomiast jest że
          poczyniłem wszelkie kroki aby do zakonu wstąpić. Odbyłem
          pięciomiesięczne przygotowanie w Stalowej Woli (tzw. postulat), po
          którym miałem zdecydować czy będę kontynuował drogę zakonną czy też
          nie. Jak wiecie zdecydowałem że wrócę do domu.
          Prawdą także jest że nie wszystkim mówiłem dlaczego odchodzę z
          pracy. Nie chciałem nikomu mówić dlaczego się zwalniam. Niestety
          nieustannie pytany - dlaczego się zwalniam i czy mam inną pracy –
          nie chcą mówić o swojej decyzji postanowiłem bardziej dociekliwym
          mówić że wyjeżdżam bo dostałem lepszą ofertę pracę. I to
          poskutkowało. Nie mnie jednak w naszej firmie były osoby które znały
          mój prawdziwy powód zwolnienia. Nie chciałem wówczas mówić o swoich
          decyzjach gdyż chciałem uniknąć wszelkich kpin i poniżeń, na któr
          musze godzić się obecnie.
          Jeśli ktoś poczuł się urażony tym że nie powiedziałem mu prawdy –
          bardzo przepraszam. Zaznaczam jednak i podkreślam że to dotyczyło
          mojego prywatnego życia.
          Kolejna sprawa:
          Nieprawdą jest że przyszedłem z łaską do Essilora. Prawdą jest że
          pojawiłem się w firmie ale nie po to aby prosić o pracę ale po
          referencje. Dlaczego? Otóż miałem inną ofertę pracy w inny zakładzie
          produkcyjnym na stanowisko kierownika zmiany, a zakład takich
          referencji odemnie wymagał. Po przyjeździe do Essilora oprócz
          referencji dostałem także propozycję pracy. Mniej więcej po tygodniu
          przyjąłem ofertę Essilora – z różnych względów.
          Prawdą jest że nie mam skończonych studiów czego nie ukrywam.
          Nieprawdą jest że posługuje się tytułem inżyniera. Osobą które
          pytają mnie o studia otwarcie mówię że ich nie mam. Co bardziej
          dociekliwym mówię że studiowałem dwa kierunki, których nie
          ukończyłem. Z wykształcenia jestem chemikiem o specjalności
          technolog procesów chemiczny.
          Jeśli ktoś jest zainteresowany innymi ciekawostkami z mojego życia
          bądź chce zapoznać się z moimi obowiązkami w firmie bardzo chętnie
          udzielę takich informacji. Wolał bym jednak aby zainteresowane osoby
          pytały mnie osobiście o takie rzecz, a nie wyrażały swoją opinie na
          forum.
          Pozdrawiam
          • Gość: Niko Re: Essilor IP: 193.120.116.* 07.12.08, 10:54
            Mam krótką prośbę do tych, którzy pracują dla Essilora.
            Czy ktoś z Was mógłby mi przybliżyć warunki pracy w tej fabryce mam
            na myśli: zarobki, atmosfera w pracy, możliwości awansu i podwyżki
            itp.
            Czekam na rzetelne opinie.
            Dziękuję!
              • Gość: szaron Re: Essilor IP: 89.171.100.* 09.12.08, 21:34
                A co tu pisać, zarobki jak ktoś wspominał zależne od grupy. Przypisuje cie
                kierownik zmiany. Na początku przez 3 miesiące bez premii produkcyjnej. Potem w
                większości umowa na stałe. Ostatnio wprowadzono stanowiska pomocników operatora,
                tu niższa pensja. Wypłata o czasie. Nadgodziny płatne co 3 miesiące. Trzeba
                przychodzić w niektóre święta. do odebrania w inny dzień w tygodniu. Są 3
                zmiany. Grafik ustalony jest na rok. Cały czas stoisz przy maszynach. Przerwa
                ściśle określona godzinowo. Zarobki od 2400-2800 brutto+ premia średnio 10-18% +
                dodatki za noc, 2 zł za godz + nadgodziny. Atmosfera taka sobie. Na pewno na
                awans ciężko liczyć. Chyba, że masz plecy. Kierownictwo rzeczywiście grupa
                kolesi. Chodzą na obiadki do pobliskiej restauracji. Ci niższego szczebla
                wywodzą się z szeregowych pracowników. Ich jakość zarządzania pozostawia wiele
                do życzenia. Ścieżka kariery kiepska. Do zwykłych pracowników podchodzi się jak
                do robola. Nie liczy się z ich zdaniem. Nie ma bonów świątecznych, dopłat do
                wakacji. Są paczki za 150 zł, basen, imprezy integracyjne. Ostatnio sprawdzani
                są pracownicy na portierni przez ochronę czy czegoś nie wynoszą. Dużo osób
                odchodzi bo praca nudna i głupia. Są działy gdzie jeszcze wymagania są z
                kosmosu, trzeba zasuwać, zabierane są premie za słabą jakość. Otwiera się teraz
                nowy dział montażu soczewek, będą zatrudnienia.
          • Gość: Daniol Re: Essilor IP: 193.120.116.* 10.12.08, 09:36
            Mam pytanko do gościa forum o niku "prosz".
            Jakie są twoim zdaniem szanse otrzymania pracy na lepszym stanowisku
            dla kogoś, kto wcześniej pracował w podobnej do Essilora fabryce, na
            różnych stanowiskach:poczawszy od produkcji aż po tzw. stanowiska
            szlachetne???. Zaznaczam,że nie mam znajomości w Essilorze.!!
            Jak kierownictwo podchodzi do takich potencjalnych kandydatów z
            doświadczeniem w tej branży?
            • Gość: Ziomal Re: Essilor IP: *.chello.pl 24.12.08, 11:16
              Czytając niektóre opinie mam wrażenie że autorami sa Ci sami
              malkontenci którzy swego czasu wypisywali podobne bzdury na forum
              pracowniczym. W Essilorze, podobnie jak i w większości
              międzynarodowych firm trzeba pracować i nikt nikomu nie płaci za
              ładne oczy czy byle jaki papierek, jeśli ktoś się wykaże to szanse
              rozwoju i awansu są całkiem spore a malkontenci są wszędzie i zawsze
              będą hołdować zasadzie "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma". Nie wiem
              o co chodzi z tym "kolesiostwem", tak jak ktoś napisał kadra
              niższego szczebla wywodzi się z pracowników zaś wyższe kierownictwo
              to przeważnie ludzie pracujący w firmie od początku, którzy swego
              czasu sami ją tworzyli. Dyrektor - człowiek w porządku, skromny ale
              bardzo inteligentny i co najważniejsze o ponadprzeciętnym poczuciu
              sprawiedliwości. Jeśli chodzi o sprawy socjalne to występuje wiele
              dodatków o których już wcześniej wspominano, oprócz tego
              gwarantowana podwyżka co najmniej raz do roku, co nie jest sprawą
              oczywistą w obecnej sytuacji na rynku pracy - jednym słowem jeśli
              ktos ceni sobie stabiność zatrudnienia i przy tym w miarę godziwe
              warunki polecam Essilora. Pozdrawiam
              • Gość: Ziomalka Re: Essilor IP: 89.171.100.* 04.01.09, 10:36
                Niestety nie mogę się z zgodzić z twoją opinią. Pracować a owszem trzeba ale w
                jakim charakterze. Ciągłe poganiania na produkcji, co do sekundy wyjście i
                przyjście z przerwy. Nic nie można normalnie załatwić w kadrach w czasie pracy.
                Wyście do toalety zawsze musi być meldowane. A awans, ludzie, te stanowiska
                biurowe już są od ładnych kilku lat są pozajmowane. Oczywiście jest rotacja na
                działach uszlachetnień. Wszyscy co pracują wiedzą dlaczego. Ale nawet na
                "kierownika" nie ma chętnych. Nie dopuszcza się pracowników do zwykłych spraw.
                Nie ma informacji co się dzieje w firmie, jaka będzie przyszłość. Pracownik ma
                robić to co mu nakazane i nie myśleć. Nie można nic powiedzieć, managerowie
                bardzo dobrze się znają i nikt cię nie poprze. Szkolenia wewnątrz działowe to
                absurd. Chcę się uczyć, ale czegoś pożytecznego a nie nosić kamienie do
                szlifowania na produkcji. Dlaczego nie wyślą mnie do księgowości, kadr, biura
                obsługi. To jest fabryka. I dla osób o dużych ambicjach miejsca tu nie ma.
                Zadaniem pracownika jest nudne, monotonne wykonywanie tych samych czynności.
                A na plus, aby nie było. Bo zawsze o wadach mówi się odważniej. Szef facet ok.
                Moim zdaniem za mało słucha pracowników a za dużo kierowników. Nie chce się
                zgodzić na bony świąteczne, tak na marginesie. Ale praca jest stabilna. Ciągle
                potrzeba ludzi. Jeżeli teraz szukacie czegoś aby się na dłużej zatrzymać to
                będzie ok. Pensje, świadczenia są wypłacane na czas. Respektowany kodeks pracy.
                Firma bardzo przestrzega trzeźwości, ma przykre doświadczenia. Więc dla tych co
                lubią imprezować nie ma miejsca. Trochę brak mi dodatkowo konsekwencji. Jest
                grupka osób, nierobów. Kierownicy zmian ciągle muszą się z nimi się użerać. A ze
                zwolnieniem ich problem, bo nie ma nowych chętnych. Stabilność, punktualne
                wyjście z pracy, podwyżki, premie uznaniowe(niewielkie ale zawsze) dodatek za
                staż, to duży plus. Ale trzeba pamiętać, że są 3 zmiany, praca w niektóre święta
                do odbioru w zwykłe dni, zdarzają się nadgodziny. Podkreślę, to nie jet firma
                dla ambitnych karierowiczów. Nie miałam na celu obrażenia nikogo. Jeżeli tak się
                stało to przepraszam. Takie są moje odczucia o tej firmie. Pozdrawiam
                • Gość: Nikodem Dyzma Re: Essilor IP: *.gprs.plus.pl 21.01.09, 18:18
                  Chciałbym odnieść się do dwóch poprzednich wypowiedzi Ziomala i Ziomalki. Jak
                  same ich nicki wskazują są z jakiejś wioski i essilor życie im ratuje. Poza tym
                  bardzo podlizują się kierownictwu chęć zrobienia kariery w kołchozie? Dyrektor
                  to facet, który w ogóle nie słucha pracowników i dam na to jeden przykład. 100%
                  ludzi w firmie wolałoby dostać bony na święta Bożego Narodzenia tak jak się to
                  dzieje w każdej normalnej firmie. W Essilorze można dostać reklamówkę ze
                  słodyczami i szampanem jest to jakaś kpina albo wyciąganie pieniędzy z firmy
                  różnymi sposobami, koszt zrobienia paczek dla 300 osób to nie mała kasa a
                  później ludziom się wmawia że paczka warta 50zł to dla firmy wydatek 150zł.
                  Jeśli chodzi o zarobki to są śmiesznie niskie biorąc pod uwagę że trzeba harować
                  na 3 zmiany i niektóre święta. Jak ktoś jest samotny to może wyżyje za około
                  2000zł. Jeśli chodzi o BHP to nigdzie nie znajdziesz takiego stężenia oparów
                  chemikaliów i stopów metali ciężkich jak w tej fabryce a zaznaczam że wentylacja
                  w tej firmie jest bardzo nikła albo żadna. Wszędzie roznosi się jeden wielki
                  smród. Jeśli nie chcesz po kilku lub kilkunastu latach umrzeć na raka lub zostać
                  bezpłodnym to lepiej tu nie przychodź. Mówiąc szczerze jest duża rotacja bo
                  firma jest kiepska i nie dba o ludzi. Ja też mam zamiar odejść jak tylko coś znajdę.
              • angela3615 Re: Essilor 02.09.09, 01:51
                Gość portalu: Ziomal napisał(a):

                > Czytając niektóre opinie mam wrażenie że autorami sa Ci sami
                > malkontenci którzy swego czasu wypisywali podobne bzdury na forum
                > pracowniczym. W Essilorze, podobnie jak i w większości
                > międzynarodowych firm trzeba pracować i nikt nikomu nie płaci za
                > ładne oczy czy byle jaki papierek, jeśli ktoś się wykaże to szanse
                > rozwoju i awansu są całkiem spore a malkontenci są wszędzie i
                zawsze
                > będą hołdować zasadzie "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma". Nie
                wiem
                > o co chodzi z tym "kolesiostwem", tak jak ktoś napisał kadra
                > niższego szczebla wywodzi się z pracowników zaś wyższe
                kierownictwo
                > to przeważnie ludzie pracujący w firmie od początku, którzy swego
                > czasu sami ją tworzyli. Dyrektor - człowiek w porządku, skromny
                ale
                > bardzo inteligentny i co najważniejsze o ponadprzeciętnym poczuciu
                > sprawiedliwości. Jeśli chodzi o sprawy socjalne to występuje wiele
                > dodatków o których już wcześniej wspominano, oprócz tego
                > gwarantowana podwyżka co najmniej raz do roku, co nie jest sprawą
                > oczywistą w obecnej sytuacji na rynku pracy - jednym słowem jeśli
                > ktos ceni sobie stabiność zatrudnienia i przy tym w miarę godziwe
                > warunki polecam Essilora. Pozdrawiam

                Zwłaszcza Janczeski który sówaki do spodni produkowal czy wstawiał.
                A Maraszkowa wyleciala z pieluch za partactwo.
        • Gość: yo Re: Essilor IP: *.subscribers.sferia.net 26.02.09, 17:36
          mialem wlasnie jechac tam na spotkanie w sprawie pracy, ale jak
          poczytalem te wasze posty, to teraz sie zastanawiam czy nie
          podjechac ale z kanistrem benzyny i zapalkami, podpalic wszytko i na
          nowo postawic , podobno po takim czyms lepiej rosnie;) pozdro
          • Gość: iwi Re: Essilor IP: *.devs.futuro.pl 27.02.09, 13:38
            czesc wam. ja ,tak sie sklada bylam na pierwszej rozmowie i wrazenie mialam
            pozytywne dopoki.....nie poczytalam waszych wypowiedzi na tym forum.mam teraz
            czekac na odpowiedz ( ok. 2 tyg.)? ,czy zaprosza mnie na nastepna rozmowe ?jak
            to jest dokladnie z nadgodzinami?np.po 8 godz.pracy mowia ze mam zostac na kilka
            kolejnych godz. lub mowia ze mam przyjsc w ktorys weekend,a ja nie bede mogla,to
            co wtedy? odrazu krzywo patrza i zabieraja premie?pozdrawiam
              • Gość: Ziomal Re: Essilor IP: *.chello.pl 27.02.09, 21:03
                Rambo mylisz się - nie ma bezpośredniej podległości JZO pod Essilora
                w Warszawie, obydwa te podmioty będą dalej funkcjonować niezależnie,
                w JZO zmieni się jedynie nadzór właścicielski. JZO posiada uznaną
                markę i silną pozycję na rynku polskim, tymczasem laboratorium w
                Warszawie zaopatruje głównie rynki kilkunastu krajów europejskich za
                pośrednictwem sieci Essilora, jedynie kilka procent całkowitej
                produkcji trafia na polski rynek, nie jesteśmy więc dla siebie
                konkurencją
                Pysia, z ciekawości tylko zapytam - dlaczego akurat barwienia? W
                Essilorze dział ten jest integralną częścią działu powłok ale prawdę
                mówiąc to nie cieszy się specjalmym uznaniem wśród pracowników. Nie
                znam dokładnego planu rekrutacji ale akurat na powłokach zawsze
                brakowało ludzi odkąd pamiętam ;)
                Iwi - z nadgodzinami to jest tak: Kiedy są ludzie narzekają że jest
                ich za dużo, jak ich nie ma to też jest źle i każdy o nie pyta.
                Generalnie nie ma przymusu przychodzenia na nadgodziny, przeważnie
                jest to praca dodatkowo w sobotę prze większej liczbie zamówień.
                Obecność na nagodzinach nie ma wpływu na premię regulaminową, może
                być jedynie brana pod uwagę podczas przyznawania premii uznaniowych.
                Co do rekrutacji - od początku w Essilorze są dwa etapy i dopiero po
                drugiej rozmowie jest dycyzja co do przyjęcia lub nie konkretnego
                kandydata. Przepraszam że odpowiadam hurtem ale wynika to z braku
                czasu, przypadkiem trafiłem na ten wątek i ku memu zaskoczeniu
                ciągle pojawiają się na nim nowe posty. Pozdrawiam
                • Gość: Nikodem Dyzma Re: Essilor IP: *.gprs.plus.pl 28.02.09, 11:21
                  Witam pana kierownika Ziomala sam się pan wydał pisząc takie szczegółowe
                  informacje na temat Essilora. Żaden przeciętny pracownik nie posiada takich
                  informacji. Nie wiem dlaczego pan się przyczepił do tych prymitywnych bazgrołów
                  w ubikacji ale się domyślam, pewnie boli pana że ktoś o panu coś napisał, może
                  obraził (zalazłeś swoją podłością ludziom za skórę) ale jedno jest pewne nie
                  jesteś Ziomalku pracownikiem produkcyjnym. Czyim Ziomalem jesteś, pod kogo się
                  podwiesiłeś i czyją pupkę lubisz lizać to już twoja sprawa, ale nie liż pupy
                  obcym ludziom szukającym pracy, to poniżające weź się w garść człowieku i
                  przejrzyj się w lustrze. Nie kłam że w Essilorze jest tak cudownie.
                  • Gość: Pracownik Re: Essilor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.09, 21:15
                    Niestety, nie jest cudownie i na pewno nigdzie nie będzie w takiej fabryce.
                    Pracuje tu około 360 osób, nie każdego zadowolisz. Pracownicy produkcji nie
                    zawsze są też odpowiednio traktowani, z tąd te żale i pretensje. Często,
                    szczególnie na uszlachetnieniach zabierana lub zmniejszana jest premia
                    produkcyjna, wypłacana co miesiąc za słabą jakość. Bardzo trudno ją zdobyć.
                    Kierownicy niektórych zmian też pozostawiają wiele do życzenia, nie potrafią z
                    szacunkiem odnosić się do ludzi. A sami kiedyś byli zwykłymi robolami. Teraz oni
                    pomiatają i w ten sposób wykazują się. Zawsze musisz dobrowolnie przyjść na
                    nadgodziny. Praca jak na razie jest, chociaż w ostatnim tygodniu zmniejszyła się
                    ilość zamówień, kryzys w Europie. Pochwalę dyrektora za wyższe podwyżki w lutym.
                    U mnie w dziale ok 200 brutto. Niestety, nie jest pięknie, ale nie najgorzej.
                    Dostaniemy bilety do kina, jest basen, sala sportowa. To mało jak na tak potężną
                    firmę. W europejskich fabrykach Essilora na pewno nie zarabiają 500Euro
                    miesięcznie. Co do BBGR, to w Warszawie dla nich też robimy soczewki, ale nie
                    sprzedajemy w kraju. Rzeczywiście, tylko niewielki procent to Essilor Polonia.
                    Co do konkurencyjności to raczej Hoya lub Rodenstock stanowi większą. Praca
                    tutaj, w czasach kryzysu na rynku może być warta. Jeżeli dobrze pracujesz, nie
                    lenisz się i masz trochę oleju w głowie, możesz liczyć na coś więcej. Jest pewna
                    ścieżka kariery, grupy zarobków. Początkowe 3 miesiące na okres próbny, potem na
                    stałe. Niestety atmosfera w pracy nie jest za dobra, ale tworzą ją sami
                    pracownicy, a ci, co tu gadać... Na produkcję orłów nie zatrudniają. Ci kiepscy
                    zawsze psują tych lepszych. Pracownicy też nie są dostatecznie zmotywowani. A to
                    już zadanie dla menagerów. Pozdrawiam
                  • Gość: Ziomal Re: Essilor IP: *.chello.pl 02.03.09, 08:20
                    Nikodem Dyzma - trochę jest racji w tym co napisałeś - istotnie nie
                    jestem pracownikiem produkcyjnym ale też wcale za takiego się nie
                    podawałem, gratuluję jednak podstawowej umiejętności kojarzenia
                    pewnych faktów, przyznaję że w pierwszej chwili nie oceniałam Ciebie
                    tak wysoko...co do wiedzy na temat firmy, widzisz to jest tak że nie
                    zdradziłem tu żadnych tajemnic i nie trzeba być kierownikiem aby
                    wiedzieć pewne rzeczy, wystarczy poczytać co nieco, oraz
                    zanteresować się czymś więcej niż tylko bonami, plotkami w palarni
                    lub premią swojego kolegi, ale dla niektorych to już chyba zbyt
                    wielki wysiłek...
      • Gość: Ziomal Re: Essilor IP: *.chello.pl 03.05.09, 14:34
        Bolszewik, sądząc z poziomu wypowiedzi i tempie w jakim formułujesz
        kolejne wnioski, Ty z pewnością należysz do tej najniższej a zarazem
        najgłośniejszej i szczerze mówiąc nie wróżę Ci wielkiej przyszłości
        gdzieklowiek byś sięnie znalazł. Okres PRL-u, PGR-ów i bylejakości
        minął bezpowrotnie, niektórym jednak jeszcze dziś trudno to
        zromumieć.
        • Gość: bolszewik29 Re: Essilor IP: 188.33.52.* 03.05.09, 18:59
          I żeby nie być gołosłownym: Rok temu w naszej firmie były
          przeprowadzone badania, dotyczące poziomu zadowolenia pracowników.
          Badania robiła profesjonalna firma zewnętrzna. Dyrektor obiecał
          opublikować wyniki tych badań. No i co? Minął rok i cisza jak makiem
          zasiał. Jakich to przerażających rzeczy musiał się z nich
          dowiedzieć?! Już sam fakt, że rotacja pracowników zbliża się do 25%
          rocznie jest wymowny. To więcej niż w Biedronce! P.S. Dyrektor to w
          sumie równy gość. Gangrena szerzy się wśród kierownictwa niższego
          szczebla do których ty pewnie się zaliczasz.
          • Gość: Ziomal Re: Essilor IP: *.chello.pl 03.05.09, 20:41
            Bolszewik, może Cię to zdziwi ale z ostatnim postem nie będę
            polemizował, z tej oto prostej przyczyny, że w dużej części się z
            nim zgadzam. W niczym nie zmienia to jednak faktu, że firma oferuje
            stabilne zatrudnienie, przyzwoite wynagrodzenie i godziwe warunki a
            wysokie wymaganie wobec kandydatów to też chyba nie jest powód do
            zmartwień dla osób które już w niej pracują? Wolałbyś znaleźć się w
            gronie miernot, przypadkowo zgarniętych z ulicy? Jak wówczas
            oceniałbyś samego siebie?
              • Gość: SFERA Re: Essilor IP: *.acn.waw.pl 19.05.09, 19:03
                Cze jeśli będą zatrudnienia wakacyjne na montaż to najlepiej tam. Są
                też inne dziły chociażby wysyłka -tam jest ok praca. Magazyn też ok.
                Jednak Surfacing (czyli obróbka mechaniczna) troszkę bedziesz musiał
                zapierniczać. A co do powłok to sam szybko zrezygnujesz chyba że
                mocno ci potrzebna kasa.
                  • Gość: SFERA Re: Essilor IP: *.acn.waw.pl 20.05.09, 15:56
                    Jakoś nadal powątpiewam czy będziesz pracował na montażu .Jest to
                    nowo powstały dział który dopiero praktycznie rozpoczyna
                    działalność.Są tam aktualnie szkolone nowe osoby które pracują tam
                    już jakiś dłuższy czas.Montaż jak montaż jeśli masz jakiekolwiek
                    pojęcie o soczewkach a osoby zatrudnianie na wakacje zawsze
                    wykonują najprostszą robotę.Jeżeli chodzi o mnie to obstawiam że
                    trafisz na D.S (Digital Surfacing)
                        • Gość: Ziomal Re: Essilor IP: *.chello.pl 22.05.09, 19:14
                          A ja się obawiam że osoba podająca się za Dyrektora nie ma o niczym
                          pojęcia i stawiam tu dwie hipotezy: albo na tyle oderwał się od
                          dotychczsowych obowiązków że nie wie już kompletnie co się w jego
                          dotychczasowej firmie dzieje, albo, co bardziej prawdopodobnie
                          tytułuje się bezprawnie Dyrektorem. Jeśli jest nim istotnie ma teraz
                          okazję aby to udowodnić i wypowiedzieć się na temat innych,
                          poruszanych tu kwestii..
                        • Gość: mysia Re: Essilor IP: *.ostrowmaz.mm.pl 22.05.09, 19:28
                          Chciała bym się odnieść do wypowiedzi Pysi. Dziewczyno, czy twoim zdaniem siedzenie przez osiem godzin dziennie jest cięższe od stania przez tyleż godzin? A co do tej artystycznej pracy to nie rozśmieszaj mnie. Barwisz wszystkie soczewki do wzornika a nie jak ci się podoba. A wpatrywanie się czy soczewka nie jest za jasna lub za ciemna i jakiego koloru jej jeszcze brakuje by wyglądała jak wzornik oraz sprawdzanie ogólne czy nie ma żadnych widocznych wad na pewno nie ma wpływu na wzrok. Tego ci życzę i pozdrawiam.