annulina
07.07.08, 15:53
Witam,
We wrześniu będą 2 lata jak tu pracuję. Zaczęłam na początku 5 roku studiów,
potem była obrona mgr a ja sobie nadal pracowałam. Prowadzę biuro, obowiązków
trochę jest ale daje radę. Naprawdę mogę harować 8 godzin z 15 minutową
przerwą na śniadanie i byłabym w stanie tu wytrzymać..... Ale nie jestem w
stanie już dać rady z tą atmosferą..... :( W biurze jest 5 osób, z czego tylko
ja jestem "szeregowym" pracownikiem. Reszta ma tytuły "dyrektorów" albo są
prezesami i właścicielami tej firmy. Panoszenie się i uważanie za BóSTWO jest
na porządku dziennym. Poza tym jeden z tych panów ma tendencje do psychicznego
znęcania się, wykorzystywania tego, że jestem od niego młodsza o 30 lat i w
dodatku jestem kobietą. Wzajemne obgadywanie się jest na porządku dziennym. No
mam już dość :( Najchętniej rzuciłabym dziś pracę i już nigdy tu nie przyszła.
Byłam na dwóch rozmowach, ale też nie mogę brać często urlopu żeby na rozmowy
chodzić. Już nie mam siły na to wszystko:( Najchętniej dałabym L4 i tyle...