Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    07.07.08, 15:53
    Witam,
    We wrześniu będą 2 lata jak tu pracuję. Zaczęłam na początku 5 roku studiów,
    potem była obrona mgr a ja sobie nadal pracowałam. Prowadzę biuro, obowiązków
    trochę jest ale daje radę. Naprawdę mogę harować 8 godzin z 15 minutową
    przerwą na śniadanie i byłabym w stanie tu wytrzymać..... Ale nie jestem w
    stanie już dać rady z tą atmosferą..... :( W biurze jest 5 osób, z czego tylko
    ja jestem "szeregowym" pracownikiem. Reszta ma tytuły "dyrektorów" albo są
    prezesami i właścicielami tej firmy. Panoszenie się i uważanie za BóSTWO jest
    na porządku dziennym. Poza tym jeden z tych panów ma tendencje do psychicznego
    znęcania się, wykorzystywania tego, że jestem od niego młodsza o 30 lat i w
    dodatku jestem kobietą. Wzajemne obgadywanie się jest na porządku dziennym. No
    mam już dość :( Najchętniej rzuciłabym dziś pracę i już nigdy tu nie przyszła.
    Byłam na dwóch rozmowach, ale też nie mogę brać często urlopu żeby na rozmowy
    chodzić. Już nie mam siły na to wszystko:( Najchętniej dałabym L4 i tyle...
    Obserwuj wątek
      • Gość: ja Re: :( IP: 62.233.167.* 08.07.08, 09:14
        ja tak miałam i przeczekałam takiego typa... nastapił spokoj.
        Był to przypadek, że odszedł. i tak szukałam pracy i tobie tez to
        radze. Ja 3 lata takiego terroru okupiłam straszna nerwica i siwymi
        włosami. Szkoda zdrowia.

        poszłabym na długie L4 i koniecznie do psychiatry. juz on będzie
        wiedział jak ci pomóc:-)
        • Gość: deidre Re: :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.08, 11:59
          annulina!
          po 1wsze - urlop to Twoj przywilej, a pracodawcy obowiazek, zeby dopilnowac
          zebys go dostala.
          Istnieje cos takiego jak urlop na żądanie (dzwonisz do szefa rano - jesli
          zaczynasz o 9:00, to najpozniej musisz zadzwonic o 9:00 - i mowisz ze nie
          przyjdziesz, nie musisz podawac zadnego powodu swojej nieobecnosci). co prawda
          tylko 4 dni w roku, ale zawsze to sa 4 rozmowy kwalifikacyjne :-)

          po 2gie - czy w tej pracy masz jakies niesamowite wynagrodzenie?
          Z doswiadczenia wiem, że jeśli firma składa sie z samych Prezesów, Dyrektorów
          itp., to nieliczni 'zwykli' pracownicy dostaja nedzne grosze...

          po 3cie - to co ten uprawia to sie nazywa fachowo mobbing. Ja bym na Twoim
          miejscu wynosila sie z tej firmy... Przed sądem będzie Ci trudno udowodnić
          mobbing, bo nie masz w zasadzie świadka (prezes na prezesa przeciez nie doniesie)
          a pozniejsze leczenie nerwicy jest dlugie i kosztowne...

          mowie ci to z wlasnego doswiadczenia...

          I uwierz mi, że są pracodawcy, u których można godnie pracować, którzy
          zapewniają coś więcej niż każe im Kodeks Pracy (KP to MINIMUM jakie ma
          zagwarantować pracodawca)

          Tak jak radzi mój przedmówca, weź L4, chociaż na 2 tygodnie... odpocznij, wyjedź
          za miasto, nie myśl o nich, no i nie odbieraj od nich telefonów :-) niech sobie
          sami radzą...
          Może dotrze do nich że jestes im potrzeba i że powinni Cie bardziej szanować.

          A jeśli i to nie pomoże - idź porozmawiać z najważniejszym
          Prezesem/Dyrektorem/Właścicielem, że odnosisz wrażenie psychicznego znęcania się
          nad Tobą w pracy i że nie czujesz się komfortowo.... oczywiście zrób to, mając
          już inną pracę w garści

          Zyczę powodzenia!
          Daj znać co u Ciebie!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka