Gość: aśka
IP: *.net.stream.pl
27.08.09, 18:23
Szukam od pewnego czasu pracy i byłam już na kilku rozmowach.
W większości przypadków oferowano mi płacę na umowie od najniższej krajowej a resztę pod tzw. "stołem". Zaznaczę iż stanowisko o które się ubiegam jest płatne co najmniej w wysokości średniej krajowej. Czy taka praktyka to juz teraz norma? Wszędzie tak jest? Jak jest u Was? Zgadzacie się na to? A może jakiś znawca się wypowie dlaczego instytucje odpowiedzialne za kontrole pracodawców (może PIP – nie wiem) w ogóle na to zezwalają? Przecież już w samych papierach które trafią od pracodawcy do ZUS, US czy gdzie tam jeszcze po podpisaniu umowy razić będzie po oczach kwota wynagrodzenia a zajmowane stanowisko. Ktoś może powiedzieć że jak się sama na to zgodziłaś to do kogo masz pretensje. Ale odpowiem że gdybym się nie zgodziła to bym tej pracy nie dostała! A żyć z czegoś trzeba.