Oczywiście to żart

Ale miały być "piękne ozdoby", a zamiast tego dom wygląda tak:
w kuchni- suszarnia figurek z masy, są wszędzie, na grzejniku, a nawet
kuchence (nie gotuję dziś obiadu), oprócz tego- płyta styropianu (do zrobienia
kuli), doniczki, na kaloryferze suszą się plasterki cytryny.
W pokoju- "popękane" doniczki w trakcie ozdabiania, masa materiałów i
czasopism z wygrzebanymi pomysłami.
Miałam jeszcze wyciągnąć maszynę- uszyć dziecku czapkę, ale nie mam gdzie
postawić, a poza tym nie mam czasu (bo maluję doniczki).
Ciekawe czy u Was jest podobnie??
A wogóle to bardzo jestem wdzięczna za to forum-założycielce i wszystkim
współtworzącym, bardzo pomaga mi ono dojść do siebie po niedawnym, bardzo
smutnym w moim życiu wydarzeniu.
Pozdrawiam