tajna_kryjowka_pyziaka
06.07.26, 11:42
Nie dlatego, że identyfikuje się jako półbóg (choć pewnie tak jest), a dlatego, że czego by nie odwalił, zawsze spada na cztery łapy. Dają mu darmowe mieszkania(!), w których żyje jak król. Wobec własnej rodziny nie ma żadnych zobowiązań, choćby nie wiem co się działo (przykład z brzegu - wrzody Mili). Wszystko ma podetknięte pod nos, wszyscy go szanują i podziwiają (ktoś wie za co?), puszczają płazem każde przewinienie. Może sobie kręcić nosem na prezent w postaci mieszkania i telefonu, może rozwalić telewizor, może zaniedbywać czwórkę swoich dzieci, może wykorzystywać żonę, a później i innych członków rodziny jako służbę, może powbijać gwoździe we framugę okna, może losowo obrażać zięcia lub prazięcia na oczach reszty rodziny...
JAK, pytam się?! Jak on to robi, że zamiast zbierać od życia cięgi, o które sam się regularnie prosi(!), dryfuje przez nie tak beztrosko, jak tylko można? Przecież w prawdziwym życiu taki Ignac regularnie dostawałby po czterech literach!