Dodaj do ulubionych

spekania-doświadczone ratunku

10.01.05, 22:48
Ciagle piszecie siostry doswiadczone o spękaniach.
A u mnie miernota.
Wymieniłyście się doswiadczeniami u Greglis, niestety szkoda, ze nie byłam, a
żadna z was nie podzieliła się tymi doświadczeniami. Dlaczego?????????????
Powiedzcie, kiedy ta glutoplazma zaczyna pękać?????????

1. Malowałam pędzielkiem po kraku grubo złą farbą - wychodziło marnie, farbę
zmieniłam
2. malowałam po kraku duluxem zabarwianym temperą - już troche lepiej, ale
nadal marnie
3. malowałam pedzlem grubo - kicha, nic nie wychodziło
4. malowałam cienko, tak cienko, ze czasami brakło farby i prawie suchym
pędzlm - pojawiły sie spękania jak popękane naczynia krwionośne - syf
5. zmieniałam szerokosć pedzla,a doszłam do cieniutkiego - myślałam może
takimi kreseczkami będę krótkimi malować i się uda - znowu kicha.

Mówcie mi tu zaraz, czym malujecie, jakim szerokim pędzlem, jak dużo farby na
pędzlu itd...

Jestem po kolenej próbie nieudanej, bucham jak czerwony pomidor, z
zozrzażonego brzucha ogień bucha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

błagam o szczegóły
Obserwuj wątek
    • aniani3 Re: spekania-doświadczone ratunku 10.01.05, 22:51
      bo jutro pójdę sie utopić w Odrze jak nie odpowiecie, a na szyi zawieszę sobie
      dekupażoą butelke (ten etap zaliczony - poziom grupy przedszkolnej mam za sobą)
      PLISSSSSSSSSSSSS
      • diara Re: spekania-doświadczone ratunku 10.01.05, 23:00
        Może ja nie jestem zbyt doświadczona, ale jakiego masz kraka?
        Bo ja mam z creativa i jakbym nie malowała zawsze pęka.
        Akryle artystyczne-pęka
        dulux- pęka
        emulsja do ścian- pęka
        Niezależnie jakim pędzlem i jakie pocignięcia, zawsze pęka. Nie można tylko
        nakłdać drugiej warstwy, bo wtedy jest tragedia.
        Dzisiaj na próbę gabka paćkałam po kraku i też popękało. Nawet bardziej mi się
        podobało niż po pędzlu na tej rzeczy(kartonowy segregator).
        Nie wiem dlaczego Tobie nie pęka, może to wina kraka? jakiś wadliwy czy cóś?
    • fridolino Re: spekania-doświadczone ratunku 10.01.05, 22:55
      Odre zostaw w swietym spokoju, moze za cienko glutoplazme kladziesz?? na moich krakach pisza ze jak zostana slady po pedzlu ro moze nie popekac, i na wszytkich pisza ze jak chcesz male spekania to malo kraka a jak duze do np dwie warstwy. Tyle wiem. Nie jestem moze az taka doswiadczona ale raz wyslalam meza na zakupy po glutoplazme i mi kupil... wszytkie rodzaje jakie byly bo nie wiedzial o jaki mi chodzi :]
      pozrawiam Kamila
    • greglis Re: spekania-doświadczone ratunku 10.01.05, 23:06
      a może za długo czekasz po nałożeniu i jest za suchy ?
      • aniani3 Re: spekania-doświadczone ratunku 10.01.05, 23:12
        - karak mam Decorfin Cracle medium Royal Talens
        - nie nakładam po nim warstwy farby na farbę, bo wiem że nie wolno
        - czekalam różnie, kładałam krak wieczorem, następnego wieczora farbę, albo
        kładłam krak a jak wysechł farbę, kładę farbę prostipadle do kraka to efekty
        się pojawiająale jakies takie rzadkie, bardzo mało ich
        - kładłam krak cieniutka warstwę
        - kładłam grubą warstwę, nie nakładałam nigdy jednej warstwy, a potem drugiej

        • aniani3 Re: spekania-doświadczone ratunku 10.01.05, 23:15
          co to znaczy za suchy?
          czy jak przetrzesz dłonią nie czujesz lepkości?
          kładłam jak był suchy
          buuuuuuuuuuuuu, ja ciagle taczkę pcham, a chce jeździć mercedesem.........
        • mamand Re: spekania-doświadczone ratunku 10.01.05, 23:18
          a może na taki niedoschnięty - jeszcze klejący? tak jak maimeri
          • aniani3 Re: spekania-doświadczone ratunku 10.01.05, 23:23
            próbowałam na taki niedoschniety kłasć farbę, ale miałam wrażenie, że pod
            pędzlem jedzie "crak" i zaprzestałam.
            Teraz przygotowałam dwie kolejne próbki, pomalowałam duluxem, schną. Zaraz
            potraktuje crakiem, podsuszę suszarką jak niektóre z was, wałkiem przejadę
            delikatnie. Zobaczymy.

            jak długo czekacie aż krak wyschnie, 1h, 2h ile, czy malujecie na drugi dzień?
            Czy nigdy nie czekacie tyle godzin?
            Czy malując po kraku w dotyku jest on suchy i nie "czepia" się dłoni?
            • aniani3 Re: spekania-doświadczone ratunku 10.01.05, 23:24
              a czym malujecie, pędzlem z farbą grubo czy cieniutko?
              gabką?
              wałkiem?
            • mamand Re: spekania-doświadczone ratunku 10.01.05, 23:28
              maimeri - 20-30 min max, musi się kleić (jeśli raz pociągniesz pędzelkiem
              dobrze namoczonym w farbie, to nie będzie jeździł
              nerchau - 30 min lub kilka godzi, jak jest suchy
        • lola211 Re: spekania-doświadczone ratunku 11.01.05, 07:13
          Uzywalam tego Talensa, teraz mam z Creative i oba dobre.Smaruje na noc, na
          drugi dzien(czyli jak suchy calkowicie) klade farbe- peka zawsze od razu.Klade
          pedzlem, gabka, farby dosc obficie.
          Na szkle Ci nie wychodzi, na drewnie?
      • aniani3 Re: spekania-doświadczone ratunku 10.01.05, 23:38
        fridolino, napisałaś, ze na twoim kraku pisze, ze jak zostaja ślady po pędzlu
        to nie popęka?
        on sie przecież zlewa, no jak glutoplazma, nie widać raczej krawędzi pędzla.
        • aniani3 Re: spekania-doświadczone ratunku 11.01.05, 01:00
          no i znowu kicha...................
          oddam sie teraz przez jakis czas klejeniu serwetek, bo podnoszą poziom
          adrenaliny i jest się z czego cieszyć.
          Ale dzięki za rady
          • surtout Re: spekania-doświadczone ratunku 11.01.05, 01:16
            Mam tego samego kraka, co Ty i pęka mi przyzwoicie. U mnie to idzie tak:
            - farba po całości
            - suszarką na wiór
            - krak (pociągnięcia pędzlem zawsze w jednym kierunku, krak nie za grubo bo
            farba się kompletnie rozjedzie, i nie za cienko, bo wcale nie popęka)
            - suszarka (nie na wiór, ale żeby się nie lepiło)
            - farba nie za grubo
            - znowu suszarka.
            Jak dajesz farbę na krak w tym samym kierunku, co krak to pęka bardziej
            podłużnie, jak dasz prostopadle do kraka to pęknięcia są bardziej zróżnicowane.
            Próbuj, a niedługo zacznie Ci wychodzić cudnie. Ja też się naklęłam na początku
            (poszukaj moich błagań o pomoc w starszych wątkach smile
            • aniani3 Re: spekania-doświadczone ratunku 11.01.05, 01:23
              surtout - ty mnie chyba rozumiesz.
              Innym sie udaje od razu a ja jakaś durnowata chyba jestem i jak nieumiałek.
              jutro robie próbę dokładnie według Twojej instrukcji.

              Bardzo dziękujęęęęęęęęęęęęee
              całuski

              wszytkie stare wątki czytam na okrągło
        • fridolino Re: spekania-doświadczone ratunku 11.01.05, 01:27
          dokladnie tak mam napisane, na dwuskladnikowym kraku, takim co sie juz po nim farba nie maluje tylko mu sie wciera proszek w spekania. <1. skladnik to w konsystencji klej biurowy przypomina, a drugi to taka woda> Wyglada jak lakier. No i on nie jest taki zelowaty. Jedno skladnikowy mam tez raczej wodnisty, za to do szkla to prawdziwy glut. I na nim tez widac slady po pedzlu
          • aniani3 Re: spekania-doświadczone ratunku 11.01.05, 01:52
            ja mam dwa, które testuję
            1. Decorfin cracle medium Royal Talens, ale ciort go wi, ile ma składników
            2. krakerlierlack Medium DecoArt, Rayher z hobbykunst, ten tak samo

            Cyba bedę cieniej kładła, moze szybciej będzie sechł.......
            • regata7 Re: spekania-doświadczone ratunku 11.01.05, 09:37
              też mam Kraka Talensa. Myślę, że on Ci pęka, tylko nie tak jakbyś chciała. Bo
              mnie tak pęka smile Tzn, na drewnie może być (chociaż na ramkach do zdjęć nie
              popękał wcale, ale już na pudełku popękał bardzo), ale na butelce czy kubku
              porcelanowym popękał, ale brzydko (tzn. mi się nie podoba, wg mnie wygląda to
              tragicznie, a farbę nakładałam gąbką)
              Dopiero u Greglis na spotkaniu dowiedziałam się, że te spękania, które mnie się
              podobają, to nie z kraka jednoskładnikowego, tylko trzeba kupić dwuskładnikowy
              (a to zupełnie insza inszość smile). Ten dwuskładnikowy to się kładzie na koniec -
              najpierw jeden składnik, potem drugi, a potem np. wciera się coś (proszek,
              złotą farbę, etc) w spękania. I jest wtedy efekt pięknej, delikatnej siateczki.
              Dziewczyny doświadczone - prawdę gadam?
              • zielony_listek Re: spekania-doświadczone ratunku 11.01.05, 09:53
                Prawde gadasz, wczoraj dokupiłam Maimeri werniks postarzający i ten cholerny
                asfalt (to jest normalnie jakaś farba, tylko w nazwie ma bitmi czy jakoś - nie
                wiem czy to od składnika czy od nazwy koloru - i przetłumaczyli, że asfalt smile
                Wczoraj na butelce ladnie popękało. Zrobiłam próbke też i na próbce ladnie się
                na czarno tym asfaltem podkreślają spękania, ale z czernieniem butelki wolałam
                poczekać do dziś, żeby mieć pewność że wyschnięta.

                Aniani3, nie martw się, im trudniej dojść do celu, tym większa satysfakcja smile

                Pozdrawiam
                zielony_listek
                • lola211 Re: spekania-doświadczone ratunku 11.01.05, 12:08
                  Ogladalam w plastyku jakies werniksy, ale sie balam czy to do akryli dobre
                  bedzie.Czy tam musi pisac, ze do akryli?
                  • zielony_listek to co ja znam 11.01.05, 12:59
                    Z opisami to różnie bywa, a werniksów jest dużo rodzajów. A i obsługa sklepu
                    czeto niewiele wie. Ale trzeba ich molestować, od tego tam są, mają katalogi.

                    Jeśli chodzi Ci o werniksy dwuskładnikowe na akryl, to dla Maimeri są to
                    werniks patynujący nr 678 i werniks pękający 688.
                    Talensa nie spotkałam dwuskładnikowego (w dwóch plastykach mieli preparaty
                    Talensa ale zwykła kraki).
                    Dziewczyny używają jeszcze dwuskładnikowych Stamperii (są chyba do małych albo
                    do dużych spękań), ale nazw nie znam, podajcie, dziewczyny, proszę. Te co ja
                    widziałam, to były zestawy od razu pakowane obydwa składniki razem.
                    Są w plastykach jeszcze dwuskładnikowe firmy jakiejś na F (coś z Franke mi się
                    kojarzy, podobnie brzmiące), ale prawie dwa razy droższe od Maimeri, więc nawet
                    nie zapisywałam nazw.

                    No pewnie sporo tego jest, wymieniałam te o których wiem, że na pewno się
                    nadają i są sprawdzone. Może w wątkach się jeszcze jakieś nazwy przewijają.

                    Pozdrawiam
                    zielony_listek
                    • jolasek77 do zielonego listka - zbawienie 12.01.05, 23:24
                      a ja juz tak siedze i siedze i martwie sie caly dzien. bo wlasnie chcac
                      stworzyc piekne efekty /haha/ od samego poczatku kupilam wlasnie: werniks
                      postarzajacy, pekajacy /ten 688/ i ten asfalt, tez pewnie jak twoj. kupilam
                      wczoraj a dzis sie zalamalam, ze tyle kasy wydalam a efekt marny. no bo u mnie
                      to wyglada tak:
                      1. pomalowalam perlowa /zlota/ farbka
                      2. na to postarzajacy /on ponoc przyciemnia wink/
                      3. pekajacy

                      troszke suszarka traktowalam /malowalam dwa szklane jakby swieczniki, powiedzmy
                      plytke "marmurowa" i puszke metalowa/, no i zaczela sie pojawiac sliczna
                      pajeczyna, widoczna w miare wyraznie, ale jakby pod swiatlo, znaczy bylo trzeba
                      sie troszke przyjrzec.
                      pomyslalam, ze jak tym proszkiem posmaruje - na zlotym czarne nitki beda super.
                      no i zostawilam do schniecia, poszlam na angielski, wracam i patrze a tej
                      siatki prawie nie ma /trzeba sie bardzo bardzo wpatrywac, by zobaczyc sad(( /
                      no i juz nie wiem. jeszcze sie troszke lepi, wiec czekam, bo nie wiem chyba ma
                      byc suchy zupelnie zeby smarowac asfaltem, no i przede wszystkim czy warto? czy
                      nie zepsuje jeszcze bardziej?
                      jak na razie jestem bardzo podlamana... wydalam tyle pieniedzy! a tak czekalam,
                      by zrobic cos ladnego... a jakos nie chce wierzyc ze cos sie zmieni w
                      zachowaniach tych specyfikow sad
                      podpowiedz czy smarowalas asfaltem na bardzo delikatne spekania, no i czy duzo
                      kladlas tego pekajacego? no i moze pociesz ma zmartwiona duszyczke sad((
                      • jolasek77 do zielonego -jeszcze... 12.01.05, 23:40
                        zapomnialam zapytac: ten proszek to sie naklada na jakas sciereczke, smaruje
                        calosc /np ramki/ i nadmiar czysta sciera? a potem czekasz zeby podeschlo i
                        lakier na wierzch /koncowy/? przepraszam, ze tak pytam i pytam, ale jak cos
                        znow nie wyjdzie to sie poddam, a szkoda by bylo, bo mam... ponad 90 wzorow
                        serwetek i pomyslow duzo sad
            • toxicloki Re: spekania-doświadczone ratunku 11.01.05, 12:54
              mam ten sam krak i peka... jakies 20 min -pol godzinki mozna malowac farba. raz
              zapomnialam i zostawilam na cala noc -wtedy mi p[rawie wcale nie popekal(pewnie
              wsiakl) ale 20-30 min po smarowaniu peka pieeeknie (nie susze suszarka, samo
              sobie schnie). sprobuj bez suszarki moze?
    • dzavala Re: spekania-doświadczone ratunku 11.01.05, 11:50
      Jak znowu bedziesz chciała skoczyc do Odry, to moze najpierw skocz do mnie.
      Zapraszam - zobaczymy razem co to za "cholera"smile Mieszkam w Szczecinie. Napisz
      na maila gazetowego, to omówimy szczegóły. dzavala@gazeta.pl
      • aniani3 Re: spekania-doświadczone ratunku 11.01.05, 12:02
        już wysłałam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka