Dodaj do ulubionych

uzależniona od forum (!)

11.01.05, 11:49
własnie to u siebie stwierdziłam...
nic dodać nic ująć, jak tu nie zajrzę kilka razy dziennie, to jestem chora -
no chyba, ze nie mam dostępu do net-u wtedy to sobie potrafię wytłumaczyć.
I denerwuje mnie czasami, ze mam już wszystko przeczytane!
To normalne?!

sasanka smile

ps. wczoraj w nocy chciałam wstawić zdjęcia moich wyklejanek, ale za duzo
ważyły smile, komp mi sie jeszcze zawisił 2x i w końcu spasowałam i poszłam
spać. Może dziś zrobię w mniejszej rozdzielczości fotki i jak będzie chwila
to wstawię.
Obserwuj wątek
    • biedrona8 Re: uzależniona od forum (!) 11.01.05, 11:52
      to jest normalne...też to mam czytam wszystkie wątki oglądam, wszystkie
      zdjęcia,kiedy tylko włączam kompa pierwszym miejscem gdzie zaglądam, jest forum
    • mmsol Re: uzależniona od forum (!) 11.01.05, 12:16
      Mam to samo smile))
      W pracy w każdej wolnej chwili śledzę tematy na forum.
      Po pracy raczej nie zaglądam, mój małżonek nie dopuszcza mnie do kompa sad
      Rano pierwszą rzeczą jaką robię po załączeniu kompa jest wejście tutaj, przez
      sobotę i niedzielę jestem chora, a przy każdej wizycie w jakimkolwiek sklepie
      rozglądam się za serwetkami.
      Pozdrawiam pozytywnie zakręconych.
      mmsol
    • jolasek77 ja tez 11.01.05, 12:21
      nie dosc ze siedze non stop przy komp, to jeszcze jak wylacze w koncu to
      opowiadam mojemu marcinowi co kto dzis pisal i takie tam. a on slucha, ale
      pewnie mysli, ze juz zwariowalam... smile
      • toxicloki Re: ja tez 11.01.05, 12:48
        noj biedny maz tez tak cierpiwink ja caly dzien przy kompie, on w pracy. jak
        przyjdzie i odpoczywa to mu opowiadam w kolko co bylo na forum, pokazuje zdjecia
        co kto zrobil etcwink))
    • mamand Re: uzależniona od forum (!) 11.01.05, 12:27
      ja też
      tak się zaczytuje, że nie mam czasu nic ładnego zrobić ;O)
    • sasanka21 ufffff :) psychicznie jednak nie odbiegam, ale 11.01.05, 12:33
      wszystkie panie i tak proszone na oddział...
      Jolasek mnie rozbawiła - ja nie doszłam jeszcze do etapu opowiadania ha ha ha -
      tak trzymaj!
      Z praca u mnie to samo, najpierw sprawdzam co na forum, w domu za bardzo czasu
      nie ma, ale jak sie dorwę do kompa to musze wszystko wiedzieć na bieżąco co tam
      słychac

      pozdrowionka
      sasanka
    • agata781 Re: uzależniona od forum (!) 11.01.05, 12:56
      Ja tak jak jolasek doszłam do tego etapu.Poszło mi to błyskawicznie...smile))
    • jotkal1 JA TEŻ... 11.01.05, 13:12
      ...czytam od deski do deski, a obrazki oglądam po kilkanaście razy (głównie w
      nocy, gdy rodzinka śpi - dobrze że jestem nocnym markiem, to wówczas nikt mi
      nie szumi nad uchem). Po prostu już z rozsądku odklejam się od komputera, a i
      taj jest to 3-4 nad ranem. Wzięło też trochę i mego męża, bo ogląda wszystkie
      obrazki i czytuje posty. A nawet wyraził chęć pomalowania puszek i doniczek
      farbą (do decoupage'u). Razem łączmy się w swym oszołomieniu!!! - K.
    • iza1233 Re: uzależniona od forum (!) 11.01.05, 13:34
      Ja też ,podobnie jak "mamand",z powodu uzależnienia nie mam czasu,żeby coś
      zrobić. Jak nie czytam forum to oglądam podawane przez Was strony,albo latam w
      poszukiwaniu serwetek,albo myślę jak to będzie fajnie jak w końcu wezmę się do
      robotysmileA jeszcze mam męża i połtoraroczną córeczkę.Jestem chyba
      niezorganizowana.Tak myślęsmile
      • iza1233 Re: uzależniona od forum (!) 11.01.05, 13:47
        A przed chwilą mój mąż mi powiedział,że to są pierwsze prawdziwe objawy
        uzależnienia (chyba wie coś o tym bo jest uzależniony od 15 latsmileNastępny objaw
        to wstawanie w środku nocy i sprawdzanie czy nie pojawiły się nowe wątki albo
        czy ktoś nam nie odpisałsmile
        • aniadr70 Re: uzależniona od forum (!) 11.01.05, 14:39
          O rany, ja też tak mam.
          Najwyżej kiedyś będziemy wspólnie odprawiać terapię odwykową ...
        • mrouh Re: uzależniona od forum (!) 11.01.05, 14:56
          O, matko! To może być gorzej?!
          Ja myślałam, że to jest już szczyt wszystkiego, to moje siedzenie przed kompem
          cały dzień i sprawdzanie co parę minut czy ktoś czegoś nie napisał. Chociaż, w
          sumie, jeszcze chodzę do pracy i udaje mi sie tam zazwyczaj nie myśleć o
          butelkach i jak pojadę do rodziców, tez jakoś przeżywam (z tym, że i tak z mamą
          uprawiamy jam session malowane na butelelkachbig_grin). ALe żeby w nocy wstawać to na
          razie zdarza mi się bardzo sporadycznie, i to raczej z powodu bezsenności, która
          mnie czasem nawiedza.
    • mampka I ja 11.01.05, 15:53
      ale jakie to uzaleznienie przyjemne smile czyż nie?
      joanna
    • qlka_79 Tia 11.01.05, 16:29
      Hmm, obawiam się, że też mnie to dotyczy. Co prawda nie wiem, czy jest to uzależnienie - bo jakoś rodziny nie zaniedbuję, a i w szkole nie mam problemów, ale faktycznie - ciągle tu zagladam i ciągle przesiadujęuncertain
      • lamarta Re: Tia 11.01.05, 16:35
        Tak, jestem forumoholiczką.
        Lamarta, uzależniona od kilku(nastu?) tygodni...
        • fridolino Re: Tia 11.01.05, 17:32
          Ja mam to samo, pierwsza rzecza jaka robie rano to sprawdzam co napisalyscie, przez noc. A ze chodze spac pozno bo okolo 6 rano polskiego czasu to jak wstake jest okolo 17 to mam sporo do czytania. nie zmienia to faktu ze ostatnia czynnoscia dnia jest sprawdzenie co tam napisalyscie w tzw miedzyczasie. A moj maz to sie nabija ze mnie ze mam kolezanki z forum i takie tam, ale jak nic nie zrobie to sie mnie pyta czy nie trzeba mi cos kupic bo tak nic nie robie...
    • magounia Re: uzależniona od forum (!) 11.01.05, 17:40
      Tak Was czytam i stwierdzam, że mam objawy tej samej choroby. Tylko czy to
      trzeba leczyć????
      • aniani3 Re: uzależniona od forum (!) 11.01.05, 22:30
        u mnie te same objawy!!!!!
        Sprawdzam i oglądam, oglądam, oglądam, czasem w pracy coś piszę, ale czas na to
        nie pozala bo mam co robić. Przy II śniadanku zaczytuję się i nikt do mnie nie
        podchodzi, bo ugryzę.
        A wieczorami oddaję się czytaniu bez opamiętania. I te strony, linki, które
        kuszą, zaraz coś zaczyna w głowie kwilić, a potem idę spać i myslę, myślę a
        oczy jak 5 zł - szare komórki pracują na pełnych obrotach.
        No i w kółko czytam o tych spekaniach, niedługo bedę sie nazywała
        Anna Decupagowa - poprawnie staropolszczyzną: Dekupagówna z domu Spękana...

        kto wie, co mnie czeka! ale ja nie pęknę a czytać bedę i tak, o!
        i w końcu mi pęknie! bo musi!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka