Dodaj do ulubionych

decoupage - jasne na ciemnym

17.01.05, 19:37
Ja dalej tego nie rozumiem, jak chce dac ciemne tlo, to pod planowana serwetka
nie maluje, tak? Ale przeciez nie da sie dokladnie nie pomalowac tylko tego...
Czy nakleic serwetke na jasne, a potem uzupelniac...? I wtedy nie da sie kraka
zastosowac pod wzorem... Pomozciesmile
magda
Obserwuj wątek
    • kragmel Re: decoupage - jasne na ciemnym 17.01.05, 20:06
      serwetkę kleisz na jasne i domalowujesz ciemne. jeśli nakleisz serwetkę na
      ciemne tło to jego kolor będzie przebijał.
      • katewalker Re: decoupage - jasne na ciemnym 18.01.05, 10:42
        kragmel napisała:

        > serwetkę kleisz na jasne i domalowujesz ciemne. jeśli nakleisz serwetkę na
        > ciemne tło to jego kolor będzie przebijał.

        Szczerze mowiac to ja teraz nie rozumiem...kiedy cos robie to naklejam serwetke
        na samym koncu przed lakierowniem. Grunt jest po to aby serwetka zlewala sie z tlem
        • kragmel Re: decoupage - jasne na ciemnym 18.01.05, 11:22
          używamy jednej warstwy serwetki, to jest bardzo cieniutki papier i jeżeli
          przyklejasz na ciemno tło, to kolor tła będzie przebijał przez serwetkę i
          zmieniał jej kolor. już jaśniej chyba nie umiem wytłumaczyć.
          • greglis Re: decoupage - jasne na ciemnym 18.01.05, 11:28
            Na ciemnym tle wzór serwetki robi się niewidoczny.Mam dwa wyjścia, przyklejamy
            motyw serwetkowy na neutralne tło,a potem pędzelkiem cierpliwie tło
            uzupełniamy.Albo malujemy ciemne tło i przyklejamy motyw papierowy,grubszy od
            serwetki,ale trudniejszy w wykończeniu.(duża ilość warstw lakieru)
            • kragmel Re: decoupage - jasne na ciemnym 18.01.05, 11:35
              dzięks za wsparcie, bo już zaczęłam myśleć, że mi się tylko tak wydaje wink
              • marchula Re: decoupage - jasne na ciemnym 18.01.05, 17:42
                Tzn. to nie bylo takie strasznie trudne do wyobrazenia, tylko mialam jakas
                glupia nadzieje, ze sie uda bez tego domalowywania pomiedzysmile Przeraza mnie to,
                ale moze faktycznie to kwestia pedzelka...
                m.
            • kiciun Re: decoupage - jasne na ciemnym 18.01.05, 12:10
              Jasne, że na jasnym, ale jak tu uzupełnić tło, kiedy ręka się trzęsie smile?
              • regata7 Re: decoupage - jasne na ciemnym 18.01.05, 12:14
                kiciun napisała:

                > Jasne, że na jasnym, ale jak tu uzupełnić tło, kiedy ręka się trzęsie smile?

                polecam kieliszeczek czegoś mocniejszego. Drżenie rąk znika "na ten
                tychmiast" wink))
                • kiciun Re: decoupage - jasne na ciemnym 18.01.05, 12:52
                  regata7 napisała:


                  > polecam kieliszeczek czegoś mocniejszego. Drżenie rąk znika "na ten
                  > tychmiast" wink))
                  A jak się kurczę pieczone nie da pić przez leki, które biorę od 4 lat i szlag
                  mnie trafia, kiedy idziemy do knajpy, a ja "herbatę poproszę"...wink
              • justek20 Re: decoupage - jasne na ciemnym 18.01.05, 12:16
                hyyyy
                kiciun grunt to pedzelek! och ile sie namarnowalam wszystkiego zanim wpadlam
                napomysl zeby kupic pedzelek cieniutki i twardy! ja akuratnie latam po sklepach
                plastycznych bo portfel swieci pustkami wiec moglo by miserce peknac ale za to
                w drogerii kupilam pedzelki do zdobienia paznokci. Ciut drogie bo14 zeta za
                2sztuki uncertain alesa fenomenalne.I do malenkich wzorkow sie nadaja swietnie.I teraz
                jestem mistrz!


                A apropos pedzelkow to mam pytanie nie na temat : co zrobic zeby pedzelek
                wrocil do normalnej formy??? "Rozgniotlam" pedzelki dwa male mieciutkie to
                znaczy tak ciapalam nimi , ze sie rozciapirzyly i nie sa juz w szpic. I nic nie
                pomaga namaczanie sad a mi ich szkoda bo dobre byly zanim je zepsulam. (O:
                • kiciun Re: decoupage - jasne na ciemnym 18.01.05, 12:25
                  Siostra mi ostatnia przywiozła zestaw pędzelków zapakowanych jak szczoteczka do
                  zębów i wyciągając z torby mówi "a co ta cholera mi dała, mówiłam, że do
                  akryli". Dała jej do olejnych. A na dole opakowania są narysowane i do olejnych
                  i do akryli. Pani się "pomyliła", a siostra nawet nie spojrzała, co bierze. A
                  teraz muszę czekać, bo sister mieszka 250 km ode mnie sad
                  • justek20 Re: decoupage - jasne na ciemnym 18.01.05, 12:33
                    oja...przykre sa takie wpadki sklepowe...czlowie biegniedodomu, cieszy sie z
                    zakupu, otwiera pakunki a tu .. skucha...(O: ale pedzelki to podstawa. Tzn ten
                    jeden do do malowywania tla ( bo cala reszta taka nieprecyzyjna w moim
                    przypadku , ze czym kolwiek mogla by byc zrobiona )

                    (O:


                    cierpliwego czekania na pedzelki. Beda bardziej cieszyc!(O:
                    • lamarta Jeszcze jedno pytanie... 18.01.05, 17:11
                      Takie mam pytanie jeszcze odnośnie moich wyobrażeń na temat decoupagu. Tzn.
                      czytałam, że można motyw wyciąć albo wyrwać z serwetki. Ale nieraz te motywy są
                      takie... nieokreślone, tzn. bez ostrych wyraźnych konturów. Np. cała serwetka w
                      kwiaty, bez żadnych przerw między kwiatami... I kończy się urwanym kwiatem. I
                      co wtedy z taką serwetką zrobić? Może ona się wogóle do tego nie nadaje? Albo
                      trzeba wyrwać w miejscu , w którym jeden kwiatek łączy się z drugim?
                      Jakoś mnie to wyrywanie/wycinanie zastanawia. Szczególnie jak serwetka jest
                      pstrokata, wielobarwna, a elementy bez wyraźnych konturów.

                      A, nieraz widzę serwetki z jednym motywem w wielu wersjach - różnią się tylko
                      tłem. Czy jak się wyrywa/wycina motyw z serwetki, to razem z tłem? Czy może tło
                      się omija i nawet milimetra tła nie zostawia?

                      No... proszę o wyrozumiałość i cierpliwość. Naprawdę przekopałam się przez
                      wątki o decoupagu i odpowiedzi na takie jak moje pytania ja nie uwidiełasad
                      • kragmel Re: Jeszcze jedno pytanie... 18.01.05, 17:21
                        widzisz, to sobie robisz wg własnego widzimisię. możesz wyciąć całe tło, możesz
                        trochę tła zostawić i potem albo trafić idealnie z farbą, którą domalowujesz,
                        albo pomazać po tym tle serwetkowym. a urwany kwiatek może np. dochodzić do
                        krawędzi przedmiotu.
                        zresztą - czegokolwiek nie zrobisz zawsze mówisz: "tak właśnie miało być" wink

                        i przestań się tego decoupage'u bać wreszcie! do roboty! <lol>
                      • lola211 Re: Jeszcze jedno pytanie... 18.01.05, 17:34
                        Wycinam dokladnie wowczas, gdy tlo przedmiotu bedzie zupelnie inne niz
                        serwetkowe.Wyrywam wowczas, gdy chce by tlo przedmiotu bylo takie jak
                        serwetkowe.O, na przyklad wczoraj- serwetka jest cieniowana, dól jasniejszy,
                        gora ciemniejsza, chodzi mi o naklejenie calego motywu z serwetki lacznie z
                        tlem.Czyli: daje jasny podklad, brzegi serwetki strzepie(lepiej sie wpasuje)i
                        naklejam cala.I teraz najgorsza robota- powierzchnie bez serwetki musze
                        podmalowac tak, by imitowala te serwetkowa.Dosc trudne zadanie, zwazywszy ze
                        nie mam profesjonalnych farb.Za pare dni wrzuce zdjecie, ocenicie moje zmagania
                        z materiasmile.
                        Jesli zas chodzi o tlo popekane- kolor farby ktora peka dobieram do koloru tla
                        serwetkowego(wowczas wyrywam) lub dokladnie motyw wycinam i tlo robie jakie
                        zechce.
                        Co do tych kwiatow bez tla- mialam takie sloneczniki,nakleilam cala serwetke
                        bez wycinania, bo nie bylo jak.A tak w ogole to na serwetke trzeba patrzec
                        wlasnie pod katem tego, na co ma byc klejona, czy da sie motyw ładnie wyrwac
                        czy wyciac i czy jestesmy w stanie dorobic odpowiednie tlo.To, ze nam sie
                        podoba, to za malo, tak myslesmile.
                        • lamarta Re: Jeszcze jedno pytanie... 18.01.05, 18:30
                          Łał , dzieki za odpowiedź, dziewczynysmile) Już teraz wiem,, jak to ugryźćsmile Tzn.
                          wyrwać, chiałam powiedziećwink
                          Już się coraz mniej boję, Kragmelsmile Niedługo do Was dołączę, decoupażystkismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka