Dodaj do ulubionych

dowcip wieczoru

19.01.05, 08:56
wczoraj miałam doła ,mega dołajaki nas nawiedza w pewnych cyklach miesiąca ,
pochlipywałam sobie . mój facet próbował wyciagnąc ze mnie co mi jest.
poważny bład,bo w takim stanie człowiek wyciaga wszystko ( nawet urojenia) .
w koncu powiedziałam ze właściwie to czuje się strasznie popękanasmile a mój
facet wiecie co na to?? ZROBIŁAS Z SIEBIE DECOUPAGE'a???? hih i jak go tu nie
kochać heheh. dzisiaj juz mi lepiejsmile ide sobie dalej upiekszac słoiczki na
przyprawysmile miłego dnia kochane,dobrze ze jestescie i dodajecie energismile
Obserwuj wątek
    • sasanka21 słodkie :) n/t 19.01.05, 09:33
    • caltha5 Re: dowcip wieczoru 19.01.05, 09:52
      Loriaan, fantastycznie to opisałaś, ale się uśmiałam smile) nie z tego, że było Ci
      smutno, bo takie stany są znane większości z nas, ale z opisu całej tej
      sytuacji. Fajnie, że dziś już Ci lepiej smile Pozdrawiam.
    • kasiaba1 Typowe... 19.01.05, 10:13
      ... współuzależnienie od decoupage smile
      Właśnie się zastanawiam jak takie uzaleznienie się nazywa dekupażoholizm?? u
      Ciebie z domieszką krakeluroholizmu.
      Ja jestem ostatnio podleczona, po obejrzeniu prawie 400 ujęć tej samej doniczki
      patrzeć nie mogę na spękania smile ( hmmmm, może założę ośrodek leczenia?)

      A dowcip sytuacyjny na podobny temat (już kilka osób słyszało)
      moja córka (3 lata), po zjedzeniu jogurtu, pokazała mi pusty kubeczek i z
      uśmiechem zapytała "mamo, do zlewu czy do śmietnka?"
    • jolasek77 Re: dowcip wieczoru 19.01.05, 12:00
      ja tez jakos nie moge sie pozbierac i mam zmienne nastroje. to wielka chec do
      robienia wszystkiego z niczego, to za moment plakac mi sie chce, bo
      mysle: "jaki to ma sens?"
      ale ciagle mam balagan lakierowo-serwetkowy i cos tam dlubie. wczoraj przez
      przypadek zrobilam pocztowke z wykorzystaniem serwetki i mi sie spodobala. ale
      dzis znow mi nijako. my to ze mamy z tymi humorkami sad
      • loriaan Re: dowcip wieczoru 19.01.05, 12:13
        eh to ja dzisiaj musiałam ściągac 3 warstwy farby 2 lakieru bo zchrzaniłam
        lusterkouncertain od rana zapach benzyny mi towarzyszy , papier scierny , ale lusterko
        uratowanesmile) a wszystko dlatego ze chciałam cudować i przedobrzyłamsmile
        • jolasek77 Re: dowcip wieczoru 19.01.05, 12:15
          a ja to ostatnio patyne zmylam - ryzykownie: pod kran wszystko i zmylo sie a
          serwetka i spekania nietkniete! to jest sztuka, haha, a bez lakierowania
          ostatecznego bylo wink
      • toxicloki Re:na poprawe humoru dla jolaska;) 19.01.05, 12:32
        www.funpic.hu/swf/numanuma.html wink
        • loriaan Re:na poprawe humoru dla jolaska;) 19.01.05, 12:41
          <LOL>
        • carolinuss Re:na poprawe humoru dla jolaska;) 20.01.05, 17:54
          aż sobie głosnieki podłączyłam, <hahaha>
          dzieki, bo bardzo się przydałosmile

          Wierzę w nieskończoną siłę wyobraźni, bo...niemożliwe nie istniejesmile!!!
    • qlka_79 Fajne:) 19.01.05, 22:48
      Hehe, fajny facetsmile
      Mój ostatnio, jak byłam trochę smutna, mówi:
      - Mam coś dla Ciebie...
      - A co?
      - Zgadnij!
      - No nie wiem... Pączka?
      - Niee!
      - Soczek?
      - Niee!
      - No to nie wiem...
      - No to patrz!
      I wyciąga zepsute płyty CD, żebym zrobiła sobie podstawki.
      I jeszcze słucha, jak nawijam o forum smile
      • lamarta Re: Fajne:) 19.01.05, 23:38
        No, fanjny ten facet na poprawę humorubig_grin
        A Qlka to ma też fajnego faceta, że tak słucha i takie prezenty dajesmile
        • toxicloki Re: Fajne:) 20.01.05, 08:39
          moj facet tez nie taki najgorszy- jutro mam imieniny, wiec wczoraj jechal do
          praktikera zeby ladnych doniczek poszukacwink))) czy znalazl nie wiem, ale nic ze
          soba nie przywiozl... cos kombinuje chyba(albo wie, ze bym znalazla jak tylko do
          pracy wyjdziewink))
    • carolinuss Re: dowcip wieczoru 20.01.05, 17:57
      wiecie co, tak własnie sobie Was czytam po czasowej nieobecności, słucham
      rumuńsko - węgierskich popisów muzycznych i myślę sobie: kurcze, nie jest
      źlewink, jest fajnie, choć nie zawsze to jest takie ewidentnesmile. No niesmile??

      Wierzę w nieskończoną siłę wyobraźni, bo...niemożliwe nie istniejesmile!!!
      • mampka Dziewczyny ale oni nas kochają... 20.01.05, 19:22
        Tak czytam tak myślę, oni to kurcze muszą nas kochać!
        Mój poświęcił drukarkę i pozwolił poczęstować ją papierem od kanapek
        Wasi kombinują Wam doniczki, przynoszą płyty...
        A przede wszystkim znoszą nasze niecodzienne hobby...niczemu się nie dziwią i
        słuchają o forum... I są, nie uciekli jeszcze...Ale mają wyjątkowe kobiety w
        domu.

        Z dowcipu dnia, u mnie w pracy:
        -Aśka kawa się skończyła
        - i?
        - zobacz słoik został, pomaluj go sobie smile
        Cóż zarażamy nasze środowisko !
        pozdrawiam
        • qlka_79 Nom 20.01.05, 21:55
          Kochają, kochają albo raczej - kocha. Dzielnie zbiera dla mnie butelki,
          dzielnie wysłuchuje moich opowieści o forum... I przechowuje wszystkie
          własnoręcznie zrobione prezenty, które mu wręczyłam.
          I wybaczę mu to, że zupełnie nie rozumie, co mnie kręci.
    • kasiaba1 Dowcip na dziś :) 20.01.05, 19:54
      Siedzę sobie w pokoju i maluję szkatułkę wchodzi mój mąż i wypala:
      "Mam cię fotografować??"
      Ale się biedak przyzwyczaił, po robieniu fotek do kursu smile
      • loriaan Re: Dowcip na dziś :) 20.01.05, 21:32
        smile)))
        • kasicaaa :) 21.01.05, 11:56
          Mój M też mnie wspiera smile cały pokój na wyłączność dostałam smile a moje dziecko
          mi wczoraj za wlasne pieniążki serwetki z misiami kupiło smile świat jest fajny,
          macie rację. Nawet mimo to że:
          a) odwołano mnie z urlopu
          b) pan złodziej zabrał mi wczoraj w Katowicach portfel i wszystkie dokumenty
          sad
      • toxicloki kasiu... 21.01.05, 13:03
        ... mail doszedl do Tymusia?smile
    • agata781 Re: dowcip wieczoru 21.01.05, 20:32
      Mój jest tak kochany że nawet żaproponował że jak będę chciała założyć własnąDG
      to on ją weźmie na siebie żebym miała mniejsze opłaty.
      smile))
    • bamboo dowcip wczorajszego wieczoru 23.01.05, 20:29
      odwiedzilismy po raz pierwszy znajomych, mlode malzenstwo na nowym mieszkaniu.
      zapakowalam im butelke (z winem jeszcze) + deseczke kuchenna odekupazowana
      przeze mnie w lawende.
      pani domu wyciaga deseczke z torby spodnia strona (oczywiscie nieoklejona, bo
      po co? tylko jakies mazniecie farba tam bylo, przeciez na to ma sciana tylko
      patrzec) i:

      - ooo, jaka sliczna!!!!

      takich grzecznych i dobrze wychowanych znajomych mam... wink a ja troche
      zwatpilam.
    • j.julia Re: dowcip wieczoru 23.01.05, 22:34
      Siedzę sobie w kuchni i maluję krakiem hurtową niemal ilośc doniczek dla
      znajomych. Obok mnie kręci sie kot (czarno - biały, nieco maźnięty brązową
      farba tu i ówdzie - ciekawy jest, oj, ciekawysmile). Wchodzi mąż, patrzy na to
      pobojowisko i pyta: - Kota też zdekupazujesz???
    • bamboo bayelage 02.02.05, 21:12
      Ostatniej piątkowej nocy byłam z Kasiaba na chacie regionalnym Gdańsk. Po
      paruuuu godzinach "dołączyła" do nas Arabeska (potem się okazało po końcówkach
      czasowników, to był rodzaj męski wink)
      - O czym rozmawiacie?
      - Eeee, nudy. O decoupage.
      - A co to jest? Brzmi rochę jakby powiązane z fryzjerstwem.
      - Bo to taka odmiana bayelage.
      wink
    • jotkal1 Re: dowcip wieczoru 02.02.05, 22:03
      Wygrzebałam z czeluści szafy dawno zapomniany motek włóczki i mówię do męża, że
      zrobię sobie z niego czapkę, tylko nie wiem czy gładką, czy w jakiś wzór
      strukturalny. A on na to - "...a na wierzchu to chyba decoupage zrobisz"
      Ale nie jest taki złośliwy, bo i deseczki pomalował i przeszlifował. Powiedział
      też, że nie będzie już miał problemów z prezentami dla mnie (czyżby chciał mnie
      uszczęśliwiać serwetkami? Ciekawe.)- K
    • konwaliowa Re: dowcip wieczoru 02.02.05, 22:25
      u mnie w domu juz sie wszyscy przyzwyczaili, ze stol w kuchni jest zawsze
      zajety tworczoscia moja i niekiedy rowniez natchnieniem artystycznym mojego
      potomka (oj wdal sie w mamusie...) wink zaskoczyla mnie dzisiaj tesciowa
      wiadomoscia, ze ma dla mnie cudowna butelke po oliwie (oczywiscie do
      zdekupazowania) tylko, ze musze jeszcze poczekac bo ma w niej oliwe... smile)))
    • aniadr70 Re: dowcip wieczoru 05.02.05, 21:49
      A u nas w domu słowo dekupaż ma podwójne znaczenie. Gdy synek ma coś w
      pampersie mój M. mówi, że nadaje się do dekupażu ...
      • ashaa Re: dowcip wieczoru 05.02.05, 22:15
        Wczoraj, kiedy zatrzymalam sie na czerwonym swietle, chlopak za mna niestety
        nie wyhamowal i wjechal mi w tyl sad Na szczescie szkody u mnie nie byly takie
        duze, odprysl tylko kawalek lakieru z blotnika. Moj chlopak, chcac mi poprawic
        humor stwierdzil: "Nie martw sie, zdekupazujesz sobie blotnik i nie bedzie
        widac..." smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka