Dodaj do ulubionych

MIEJSCE DO TWORZENIA

16.04.05, 13:08
Wiecie co... A jak wygląda wasze miejsce pracy? Czy rozkładacie się z całym
majdanem na podłodze, w kuchni, czy macie swój kącik? I rzeczy trzymacie w
kredensie, czy też po szufladach, szafkach?? Ja mam tyle pierdół, że i
miejsca mi brakuje. Zanim się rozłoże z tym całym ekwipunkiem, to juz mi
sięodechciewa tworzyc... I zwykle robię coś pod wpływem chwili, z tego co
akurat mi się pod reką znajdzie... Chciałabym mieć taki stary, odnowiony
decuoupagem kredens... Ale miejsca też nie mam sad
Natchnęło mnie jak zobaczyłam ten oto sekretarzyk
www.allegro.pl/show_item.php?item=47974967
Oczywiście musiałby być z surowego drewna, żebym sama sobie dopasowała do
reszty mebli itd... Na innej aukcji jest stołeczek do niego i skrzynia ( np.
na papier do deco)...fajny komplecik. Po zamknieciu wyglada jak komoda- i
porzadek w domu jest smile Co wy na to? Mi sie to marzy uncertain
Obserwuj wątek
    • ania_z_poddasza Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 16.04.05, 13:45
      taki sekretarzyk to było by cudo smile
      kolczyki tworze na biórku które cale jest usiane materiałami w czasie gdy
      tworze.
      maluję na podłodze.nie mam dywanu więc nei ma strachu o nic smile
      zaczynam się jednak zastanawiać nad stworzeniem poważniejszego miejsca do
      pracy.tylko nie wiem gdzie to zrobić sadchetnie zajełabym pracownei mojego taty
      ale na to nie mam co liczyć sad
    • zielony_listek Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 16.04.05, 14:18
      Dla mnie też najgorsze jest wyciąganie i chowanie majdanu. Jak już poskładam
      wszystko w skrzynki, to się potem okazuje że nie wystarczy wyjąć tylko jednej
      farby czy lakieru, tylko pół rzeczy z dna akurat koniecznie w tej chwili
      potrzeba smile I przeważnie zostawiam wszystko na stolew kuchni, bo mi się nie
      chce znowu chować smile
      Pozdrawiam
      zielony_listek
      • aniani3 Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 16.04.05, 14:42
        pracuję w ciemnym pomieszczeniu w mieszkaniu bez okna - składzik. Brak okna nie
        przeszkadza mi, ponieważ i tak zawsze dziubię cos wieczoro - nocami.
        Wstawiłam stare graty zebrane z zaprzyjaźnionych mieszkań.
        Mam osobisty regalik (kowalskich)z otwieranym blatem, założyłam super
        oświetlenie, mam podłączoną do gniazda na stałe suszarkę.

        Na półeczkach poukładałam specyfiki, zawsze mogę siegnąć po to, co chcę, bez
        dokopywania się.

        Z czasem pewnie zdecoupaguję gratomebelek, ale jak na razie to narzekam na brak
        czasu.

        To jest moje najukochańsze miejsce w domu. Moge w kazdej chwili odłożyć
        robótkę, zgasić światło i wyjść. Nikt mi nic nie przestawia i jestem z tego
        powodu bardzo szczęśliwa.

        pozdrawiam ania
        • taeta Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 16.04.05, 15:05
          moim miejsce tworzenia jest moj pokoj smile i tak zawsze jest zabalaganiony, wiec
          nie robi rodzicom roznicy to czy akurat kilka puszek farby stoi na srodku
          pokoju wink poza tym mam balkon, gdzie zawsze moge malowac bardziej smierdzacymi
          farbami ;p wszystko robie na ziemii, rozkladam gazety, zeby nie pobrudzic za
          bardzo podlogi i jakos idzie smile kolczyki robie na biurki i nigdy nie moge
          niczego znalezc ^_^'
        • pataryna Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 16.04.05, 15:16
          Ale ci zazdraszczam :] uuuuuuh.......
          • pataryna Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 16.04.05, 21:31
            znaczy ani zazdraszczam składziku smile)))))
        • ania_z_poddasza Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 16.04.05, 22:38
          hm...jak pracuje się przy sztucznym świetle?efekty przy dziennym są dobre?
          mam sporą piwnicę gdzie mogłabym urządzic sobie pracownie dla form innych niż
          biżuteria.nie jestem jednak przekonana do pracy przy sztucznym świetle więc
          czekam na opinie o niej smile
    • jolasek77 a ja... 16.04.05, 22:45
      kiedys kupilismy stolik-toaletke przyszlosciowo: na wielkie akwarium smile)) no i
      oczywiscie akwarium nie ma /na razie/ a super "pracownia" smile)) szkoda tylko, ze
      w goscinnym pokoju wink ale przy oknie, kolo gniazdka wiec i suszarke mozna
      podlaczyc i lampke w nocy smile
      niby tam porzadkuje, ale jakos zawsze balagan. no, dobrze ze maz wyrozumialy,
      poki co ani dzieci ani psow czy kotow, wiec wszystko lezy jak zostawie.
      a materialy mam wszedzie: i tam, i w kuchni, i w lazience, i w innym pokoju,i w
      sypialni... i w piwnicy, a teraz i na balkonie. a czasem nawet znajde tam gdzie
      kiedys polozylam i zapomnialam wink
      jednym slowem wszedzie smile))

      p.s. zauwazylam ostatnio, ze coraz czesciej mowie do meza: "ja to posprzatam!!!"
      wink)) a on "moze ci zrobic pracownie w piwnicy????" hmmm.... wielka mamy, ale sie
      boje wink
      • pataryna Re: a ja... 16.04.05, 23:04
        hihi... A ja mam trochę gorzej, bo mój luby tez ma swoje zainteresowania co
        wymagają miejsca. W piwnicy tez jakoś nie za bardzo, ale jak mam lakierowac,
        czy cus... to w dzien jeszcze tam pojde...

        P.S. Czesto mi sie to zdarza ostatnio, ze moj mezczyzna zaproponował, czy by
        czasem mi tam radia nie podlaczyc smile))) zeby mi samej milej bylo. hahaha
        • ania_z_poddasza Re: a ja... 16.04.05, 23:08
          hm...gdybym z niemężem zamieszkała to pracownia by być musiała smile
          ja swoje pierdóleczki a on swoje kolczugi byśmy klecili,w rogu postawili bysmy
          koło garncarskie a obok deske kreślarską smile ach te marzenia....
          eh dziewczyny zazdroszcze wam mężów z którymi się mieszka smile
          • zielony_listek Re: a ja... 17.04.05, 14:43
            > w rogu postawili bysmy
            > koło garncarskie a obok deske kreślarską smile ach te marzenia....

            Ktoś jeszcze używa deski kreślarskiej? Chyba nie architekci i konstruktorzy, ci
            to już tylko komputerów smile
            A tak serio, to ja robię w kuchni zazwyczaj wieczorami i zapalam zawsze lampkę
            nad stołem. Zwykła, ikeaowska, ale z regulowanym długim ramieniem. Górne
            światło już nie jest potrzebne.
            Pozdrawiam
            zielony_listek
            • ania_z_poddasza Re: a ja... 17.04.05, 19:01
              zielony_listek napisała:

              > > w rogu postawili bysmy
              > > koło garncarskie a obok deske kreślarską smile ach te marzenia....
              >
              > Ktoś jeszcze używa deski kreślarskiej? Chyba nie architekci i konstruktorzy,
              ci
              >
              > to już tylko komputerów smile

              może się zdziwisz ale deski kreślarskie wciąż obowiązują.choćby do
              drobnych,szybkich korekt projektów.
              a poza tym jest ona świetnym sprzymierzeńcem do rysowania,malowania na kartonie
              i robienia drobnych projektów z zakresu sztuki użytkowej.jest na niej poprostu
              wygodnie.sztalugi która dąła by ten komfort(przy malowaniu) kupować nie będe
              skoro mam deske kreślarska. w sumie to teraz ma ją mój niemąż uncertain

              kobieta winna być jak herbata-mocna słodka i gorąca
    • lola211 Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 16.04.05, 23:25
      Nie mam jednego miejsca.Kartony z materialami leza w 2 pokojach, najczesciej
      motywy wycinam siedzac na kanapie , ogladajac jednym okiem tv, a potem
      przenosze sie na stól w kuchni, gdzie rozkladam majdan.Maluje, krakuje, na
      stojaco przy kuchennym blacie, a potem naklejam motywy siedzac przy stole.Czyli
      latam z tym wszystkim po róznych miejscach.A prace rozkladam po wszystkich
      pokojach, pod kaloryferami, póki grzeja, zeby szybko schly.Decoupage króluje w
      calym mieszkaniu, ale ja sie juz przyzwyczailam i mnie ten lekki balagan nie
      przeszkadza.
      • aniani3 Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 16.04.05, 23:56
        odpowiadam na pytanie: nie mam problemów z widzeniem w mojej ciemni.
        Wszystko zależy od oświetlenia, u mnie jest przytulnie tylko brak mi radia, ale
        już niedługo.
        A ozdóbki nie cierpia z powodu braku światła, wyniesione znikają u znajomych,
        którzy tylko czekają, co tam znowu wyprodukuję w mojej pieczarze.

        Te wielkie sklepy typu ikea to nic innego jak ciemne kontenery, które okna mają
        tylko przy wejsciu. Wnetrza sztucznie oświetlone.
        pozdrawiam ania
        • ania_z_poddasza Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 16.04.05, 23:58
          mrau mrau w takim razie smile
          chyba się zaprzyjaźnię z piwnicą.tylko muszę tam posprzątac w takim razie uncertain
    • justek20 Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 18.04.05, 06:31
      a ja mam maly pokoik tylko dla mnie i gratow! Pokoik jest nieskonczony, ma
      stara podloge i piekna stara lawe na wysoki polysk,o ktorych stan zbytnio nie
      musze sie martwic. Kiedys pokoik ma byc dla dziecka a na razie kroluje tam ja i
      moje hobby. Wszedzie farby i specyfiki, doniczki, sadzonki kwiatkow, ksiazki.
      Wszystkie ulubione rzeczy oprocz kolekcji plyt tam mam (O:
      • helena_f Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 18.04.05, 09:27
        Rany justek jak ja ci zazdroszcze....
        JA niestety wędtuję ze wszystkim od kuchni do pokoju sad Przed swietami
        stoliczek w pokoju był 2 tygodnie uzywtkowany przeze mnie i zastawiony farbami,
        kartkami, masą solną... Ale brak mi takiego swojego miejsca sad Gdybysmy mieli
        ciut większy pokoik, to na pewno sprawiłabym sobie jakąs toaletke/biurko do
        swoich dzieł ,ale poki co ograniczenia naszuch portweli nie pozwalają na zmanę
        szuflandii na coś większego.
        Dobrze ze chłop tolerancyjny i nie stęka, że wszedzie farby i pędzle smile
        • justek20 Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 18.04.05, 09:42
          a czy to wazne gdzie sie robi? Wazne , ze sie nie nudzimy albo nie siedzimy
          tepo przed telewizoremsmile Jak bedzie dzidzia tooczywiscie juz nie bedzie pokoik
          dla mnie... ale poki co wink))) a jak mielismy remont to przed Bozym Narodzeniem
          w jednym pokoju mieszkalismy z calym dobytkiem i przy tym calym bajzlu caly
          stolbyl w moich gratach smile)))))))))))))))
        • mrouh Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 18.04.05, 09:52
          W sumie ja też mam sytuację prawie idealnąsmile Mam swój pokój, gdzie moż być
          sajgon farbkowo-serwetkowy i nikomu to nie przeszkadza, prócz mniesmile Nie jest
          to szczyt marzeń, bo szczytem jest warsztat. W swoim pokoju mam rzeczy pracowe,
          tzn. mnóstwo książek i papierów różnych i one się bardzo "kłócą" z farbami. A
          przede wszystkim mam za małe biurko i za mały stół. Jak już znajdę stół dość
          duży i tani i biurko mające przynajmniej 90 cm szerokości i 120 cm długości (i
          taniesmile) to będę szczęśliwa.
          • kasicaaa Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 18.04.05, 11:26
            Też mam sytuację niemal idealną i tak jak mrouh brakuje mi tylko duuuużego
            stołu. Urządziłam sobie pracownię w osobnym pokoiku, wszystko mam tam w jednym
            miejscu (o ile można to tak nazwać, bo przeróżne pudła, koszyki, graty itp
            zajmują już cały pokój). W każdej chwili mogę np. wszystko zostawić i nikt mi
            niczego nie tknie smile w tym samym pokoju mam swój komputer i moje książki - tak
            że właściwie nic mi więcej do szczęścia nie trzeba, właściwie mogłabym wcale
            stamtąd nie wychodzić smile gdyby tam jeszcze była doprowadzona woda do mycia
            pędzli... wink
    • summerdays Re: MIEJSCE DO TWORZENIA 15.05.05, 23:03
      Podnosze do gory, bo fajny watek smile

      Ja przytargalam do malzenskiego domu moje panienskie biurko o wymiarach
      idealnych 90x120 cm i to jest jedyne tak calkowicie moje miejsce do tworzenia,
      ktore moge bezkarnie zagracac. W efekcie jest na nim wszystko, a pozostale
      rzeczy leza w kartonach pod smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka