Dodaj do ulubionych

Lakier akrylowy a serwetka

01.04.06, 15:53
Zakupiłam ostatnio lakier akrylowy i mam powazny problem z stosowaniem go.
Mianowicie serwetka pod jego wpływem "namoka', czasem drze, fałduje się...
Czy Wy tez tak macie?
Obserwuj wątek
    • kreatywni I jeszcze jedno pytanie 01.04.06, 16:08
      No własnie. I jeszczejedno pytanie. Jak lakierowałam zwykłym smierdzącym
      lakierem poli to wystarczało nałożyć 5-7 warstw aby nie było czuć róznicy
      miedzy motywem a tłem. Teraz nakładam 6 warstwe akrylowego i końca nie widać.
      Nie widac nawet połowy lakierowania. Czy Wy tez zauwazyłyscie taka różnice
      między lakierami?
      • tijgertje Re: I jeszcze jedno pytanie 01.04.06, 16:31
        Tez widze ta roznicesad Zalezy od rodzaju i konsystencji lakieru. Czasem lakieruje poliuretanem w sprayu, uzywalam kilku roznych, jednym wystarczylo chlapnac 2-3 razy i wygladalo, jak porzykryte szklem, tyle, ze strasznie zolcil i go wypie$%_%...
        Serwetka nie powinna sie marszczyc, jezeli z gory ja jeszcze dobrze posmarujesz klejem.
        • kreatywni Re: I jeszcze jedno pytanie 01.04.06, 16:45
          No własnie. Ja zawsze smaruje z wierzchu klejem serwetkę. No a przy tym
          lakierze i tak sie marszy sad
          • tijgertje Re: I jeszcze jedno pytanie 01.04.06, 19:26
            hmmm, no to teraz nie wiem, przychodza mi do gowy dwie mozliwosci: albo kleju za malo, mozesz posmarowac z wierzchu, poczekac az wyschnie i posmarowac klejem jeszcze raz, druga mozliwosc, to jak u mnie: lakier z klejem sie nie lubia. Mi klej peka okropnie pod lakieremsad
            • paula63-63 Re: I jeszcze jedno pytanie 01.04.06, 20:13
              spróbuj przykleić serwetkę na ten lakier zamiast na klej - ostatnio odkryłam, że
              haftgrunt, który jest do decou, to nic innego jak lakier akrylowy właśnie
              (dokładnie taki sam, jaki za 1/6 ceny kupiłam dawno temu w sklepie budowlanym.
              Ja robię tak: klej-lakier - nie za grubo - serwetka - dociskam palcami, potem
              wygładzam delikatnie prawie suchym pędzlem. Jak podeschnie, smaruję cienka
              warstewkę lakieru i znowu wygładzam ewentualne zmarszczki prawie suchym pędzlem.
              Nie nakładam za pierwszym razem kleju na serwetkę, bo zawsze rozmaka i się drze.
              Doświadczeni mówią, żeby na serwetkę machnąć klejem, a potem przyłożyć wilgotną
              (ale nie mokrą) flizelinę i dociskać wałkując wałkiem (takim fotograficznym) -
              podobno rewelacja, ale jeszcze nie testowałam, bo mam daleko do sklepu
              krawieckiego smile
        • athropos Re: I jeszcze jedno pytanie 03.04.06, 18:08
          Tigertje, lakier Ci "żółcił", bo prawdopodobnie za szybko nakładałaś koleje
          warstwy. Lakier musi nie tylko wyschnąć, ale i odparować, najlepiej malować
          jedną warstwę rano, jedną wieczorem, a po kilku warstwach dać przedmiotowi
          odpocząć z tydzień, zanim się znów przystąpi do lakierowania.
          • tijgertje Re: I jeszcze jedno pytanie 03.04.06, 22:20
            Sposob nakladania lakieru ma niewiele do rzeczy w tym przypadku. Testowalam chyba 6 roznych lakierow w sprayu, jedne po jednej warstwe robily sie wsciekle zolte, inne nie, choc stosowalam je identycznie, wszystkie nakladalam cieniutkimi warstwami, schly, szlifowalam i od nowa, nigdy nie wiecej, niz 2 warstwy dziennie. W sklepie ostatnio ktos kumaty poinformowal mnie, ze lakiery akrylowe raczej nie zolca, poliuretanowe prawie zawsze (przynajmniej te dostepne w Holandii).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka