atk2001
21.11.07, 10:18
dziewczyny,
napiszcie mi proszę, ile można znieść różnych niepowodzeń??? ile swoich prac
można wyrzucić do kosza? kiedy człowieka trafia ostatecznie szlag?
- najpierw coś dziwnego zdarzyło mi się z lakierem na pudełku, na które
ogromnie się cieszyłam i które straszliwie mi się podobało;
- potem spitolił mi się chustecznik
- dzisiaj na podkładkach pod szklanki wielokrotnie już wylakierowanych
odkryłam kilka bąbelków powietrza, podrapałam pazurkiem i ... cały lakier
zszedł, niestety również z papierem i odrobiną farby (a lakierowałam co drugi
dzień itd.)
po drodze zaliczyłam kilka mniejszych niepowodzeń, a ponieważ dekupażem
zajmuję się stosunkowo od niedawna, więc natężenie jest spore.
i tak się zastanawiam: wiele jeszcze tego zniosę? może sprzedać na allegro
wszystkie graty i zająć się czymś innym? czy próbować jeszcze (narażając się
na kolejne wpadki)?
Ania