Gość: Ina
IP: 192.168.0.*
01.03.02, 18:35
Wiecie co? Przypomniałam sobie , że kiedyś, w ogólniaku, miałam swoje dość
specyficzne forum. Zaczęło się od bazgrania na ławce. Takie tam teksty. Potem
ktoś zaczął mi odpisywać. Potem doszliśmy ( z nieznajomym), że ta ławko to
cosik za mała. Postanowiliśmy pisać na kartkach i przyczepiać je pod ławką
pinezką. Korespondencja trochę trwała. Moje koleżanki powoli, acz skutecznie,
namierzały delikwenta. Było fajnie. Takie owiane tajemniczością. No i kurcze
czar prysnął. Postanowiliśmy się spotkać. Gość był niczego sobie, ale jakoś
rozmowa się nie kleiła.
Może było zbyt wcześnie na spotkanie.