Dodaj do ulubionych

Mrowki atakuja

03.06.04, 17:14
Nie mam nic do tych stworzen tak dlugo, jak sa na zewnatrz. Ale kurka zaczely
mi po chalupie biegac i co ja ma z nimi robic. Nie da sie wszystkich
eksterminowac kapciem, kupilem w sklepie jakis srodek, ale nie wiem czy to
pomoze. Znacie jakies niezawodne metody?
Obserwuj wątek
    • Gość: nataliaa_ Re: Mrowki atakuja IP: *.wmc.net.pl 03.06.04, 18:46
      Jak zapewne wiesz mrówki są bardzo pracowite,więc po co od razu chcesz się ich
      pozbyć? Okienka umyją,poodkurzają,kurze pościerają... wystarczy je odpowiednio
      psychicznie nastawić(uczyli Cię chyba o tym na studiach? :) i wmówić im,że ich
      misją nie jest łażenie bez celu po Twoim mieszkanku,tylko pomaganie w jakże
      przyjemnych obowiązkach domowych :)
      • Gość: Goran Re: Mrowki atakuja IP: *.rene.com.pl 03.06.04, 18:48
        Mieliśmy ten sam problem w domu i matka kupowała jakieś środki, ciągle. W końcu
        gdzie przyczytałęm poradę że najlepszy sposób na mrówki to jest przwyczaić
        siędo nich i się zaprzyjaźnić. na nie nie ma sensownego sposobu
        • andy_sz Re: Mrowki atakuja 03.06.04, 22:59
          No coz Goran, nie ukrywam ze liczylem na troche bardziej skuteczna porade, ale
          to co mowisz brzmi logicznie, chociaz znam ciekawsze "postaci" do
          zaprzyjaznienia.
          Nataliaa, myslisz ze ja im nie tlumaczylem, dziesiec razy pokazywalem naczynia
          do zmycia i smieci do wyniesienia. Nic, przestaje wierzyc ze one sa takie
          pracowite...
    • andy_sz Re: Mrowki atakuja 05.06.04, 16:40
      Cos jakby sie uspokoily, moze sie naradzaja jak przypuscic glowny atak. A moze
      im za goraco, bo slonko grzeje ostro. Albo jak to mrowki, chodza wlasnymi
      drogami...
      • Gość: nataliaa_ Re: Mrowki atakuja IP: *.wmc.net.pl 09.06.04, 20:58
        andy,czy coś się zmieniło w tej sprawie?bo jeżeli już je wytresowałeś,to ja
        bardzo nie lubię prasować... :)
        • andy_sz Re: Mrowki atakuja 10.06.04, 03:27
          Na razie sie pochowaly, pewnie cos wyczuly z tym prasowaniem :-)
          Aha, jakbyscie gdzies na internecie wyczytali ze ktos chce oddac mlodego
          mrowkojada pod opieke, to dajcie znac. Moze byc uzywany, byle z nie za duzym
          przebiegiem :-)
          • andy_sz Re: Mrowki atakuja 13.06.04, 20:58
            nie widze zbyt wielu ofert. No dobra, moze byc uzywany i z przebiegiem, ale z
            czesciami wymiennymi.
            • Gość: nataliaa_ Re: Mrowki atakuja IP: *.wmc.net.pl 13.06.04, 21:46
              andy,a u mnie ros\śnie stos do prasowania....
              • Gość: nataliaa_ Re: Mrowki atakuja IP: *.wmc.net.pl 20.06.04, 22:18
                andy,ja rozumiem,że Ty dobry kolega jesteś,ale dlaczego przysłałeś mi tylko
                jedną mrówkę,na dodatek nie potrafiącą gadać po polsku i nie potrafiącą
                prasować?
                • andy_sz Re: Mrowki atakuja 20.06.04, 22:26
                  Luiza Ci nie odpowiada??? Dalem jej przyspieszony kurs polskiego, pewnie
                  zapomniala... W sumie to szkolona byla glownie do mycia naczyn, ale myslalem ze
                  spelni sie i w prasowaniu. Dobra, wysle Ci oddzial specjalny, oni sa od
                  wszystkiego :-)
                  • Gość: nataliaa_ Re: Mrowki atakuja IP: *.wmc.net.pl 20.06.04, 22:31
                    to jak mam Ci odesłać?W kopercie jakiejś?W paczce?(bo,że z puszką Lecha,to
                    wiem).
                    • andy_sz Re: Mrowki atakuja 20.06.04, 22:34
                      daj jej mape i kajak, no i oczywiscie cala zgrzewke Lecha, to trafi :-)
                      • Gość: nataliaa_ Re: Mrowki atakuja IP: *.wmc.net.pl 20.06.04, 22:42
                        Jasne że trafi...będzie slalomem płynąć,a Ty pewnie nawet pustych puszek nie
                        zobaczysz... :)
                        • andy_sz Re: Mrowki atakuja 20.06.04, 22:47
                          hehe, no qrcze, o tym nie pomyslalem :-))
                          wiesz co, jak ja ladnie zapieczetujesz to moze sie bedzie bala otworzyc
                          a poza tym zadzwonie do morskiej drogowki zeby mieli na oku ten kajak :-)
                          • Gość: nataliaa_ Re: Mrowki atakuja IP: *.wmc.net.pl 20.06.04, 23:04
                            wiesz co?właśnie mi się przypomniało,że ona jakaś tak niesympatyczna była i tak
                            sobie chodziła po ścianie i ja tak jaoś przez przypadek wzięłam kartkę i tak
                            dotknęłam ściany i...
                            • andy_sz Re: Mrowki atakuja 20.06.04, 23:06
                              no, nawet nie probuj takich rzeczy mowic, to na pewno byla jakas domowa, ona by
                              sie tak latwo nie dala, zreszta dalem jej kamizelke przeciwkartkowa, wiec nie
                              moglo sie jej nic stac :-)
    • Gość: nataliaa_ Re: Mrowki atakuja IP: *.wmc.net.pl 20.06.04, 23:10
      zastosuj ten środek,a potem pomyslimy jak nie pomoże..
      ps.nie wiem gdzie,ale bardzo dawno temu czytałam jakiś prodty sposób na
      pozbycie się ich.
      • matalijka Re: Mrowki atakuja 06.07.04, 20:52
        andy,wczoraj na parapecie w kuchni,widziałam Luizę.Po co mi ona??? (zmywać nie
        chciała).
        • andy_sz Re: Mrowki atakuja 07.07.04, 04:21
          pewnie jej kajaku nie dalas, albo samego Lecha, wiec zajelo troche zanim doszla
          do siebie. Ale pogadaj z nia, powinna zrozumiec o co chodzi...
          • andy_sz Re: Mrowki atakuja 20.07.04, 21:35
            qrcze, sumienie mnie meczy...
            Zalatwilem mrowki bronia chemiczna, kupilem spraya...
            Spryskalem podloge w kuchni i cos sie nie pokazuje...
            Czyzby zaczelo mi ich brakowac, nie, chyba nie...
            Zalatwilem tylko kilka, reszta sobie poszla...
            MOze wroca...
            Moze lepiej nie...
            ...
            • matalijka Re: Mrowki atakuja 20.07.04, 22:24
              I chyba do mnie siię przeniosły :(
              • zuzanna6 Re: Mrowki atakuja 21.07.04, 14:10
                Jak to, teraz ty Natalio masz mrówki? Błagam cie, tylko nie molestuj mnie o
                kota, on sie nie zgadza. Mrówka to za mały konsek, a wysiłek ten sam co przy
                myszce. Zrób to co Andy, to najlepiej działa. A może tak, jak z komarami,
                jednego zabijesz i wszystkie idą na pogrzeb i jest spokój.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka