Gość: lampart
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.03.06, 11:13
...niczym wygłodniały lampart przeszukujący puszczę, z wielką godnością i
całkowitą pewnością o słuszności swojego postępowania, z majestatycznym
spokojem i skupieniem umysłu godnym medytującego buddysty przemierzam
bezkresne szlaki doliny Kongo w poszukiwaniu ciepłych aromatycznych stolców
dzikich zwierząt, aby móc zaspokoić swój niedający się opisać głód oraz
uświadczyć podniebienie smakiem tego cudownego przysmaku, który gdy już
znajdę to z wielkim pietyzmem i z poszanowaniem godności oraz ze świadomością
wspaniałości chwili wyniosłym ruchem ręki obejmę upatrzony stolec i w
skaramentalnej ciszy skonsumuję swój posiłek odczuwając przy tym stan
głębokiego oczyszczenia duszy i całkowitego spełnienia swojej egzystencji