Gość: RITA TA UNIA WYJDZIE NAM BOKIEM IP: 5.2.* / *.kbn.gov.pl 03.02.04, 11:03 Wcale sie nie dziwie, ze studenci chca wyjezdzac. Dam wam dobry przyklad: pracowalam w jednej z firm w Warszawie, ktora miala szumna nazwe i mysle, ze dla osob z zewnatrz praca w takiej firmie moglaby stanowic cel(byla to firma promujaca i wdrazajaca programy europejskie). Warunki panujace w owej firmie to juz nie tylko mobbing, to totalne upokarzanie ludzi, wyzywanie ich i nie szanowanie ani jako ludzi ani pracownikow. Bedac po studiach wyzszych, znajac jezyk i majac 9 letnie doswiadczene zawodowe zdobyte miedzy innymi w bardzo duzej zachodniej korporacji zarabialam na reke 1100 zlotych. Gdybym wiedziala ze tak bedzie nigdy nie zmienilabym pracy! Skusilam sie na haslo "Unia Europejska" Mialam dostawac oprocz pensji co miesiac dodatkowe pieniedze na podstawie umowy o dzielo. Nigdy ich nie zobaczylam.... Bylam upokarzana i traktowana gorzej niz zle...a to tylko dlatego ze mialam swoje zdanie i znalam lepiej jezyk niz pani dyrektor, ktora nawet nie skonczyla zadnych studiow. Pamietam jak pojechalam razem z nia na posiedzenie komisji do Brukseli. Pomijam juz wyglad pani dyrektor (buty "zamszaki" popularne w latach 80 wsrod studentow i typowa trwala na glowie z odrostami, zero makijazu, sweter i spodnie w kratke - rzekomo zapomniala zabrac eleganckiego stroju ) znajomosc jezyka i sposob zachowania powodowal ze chcialam zapasc sie pod ziemie... W firmie tej osoba piastujaca stanowisko koordynatora to takze pan bez przednich zebow, pani ktorej poprzednia praca to praca sprzataczki i pomocy kuchennej w jednym z krajow europejskich (10 lat) itd.. {Po prostu nie chce mi se o tym pisac bo to stracony dla mnie rok. Diekuje za taka Unie!!!! Nie chce pracowac w kraju gdzie nie szanuje sie ludzi, gdzie pani dyrektor grzebie w moich szufladach, gdzie potrafi powiedziec do mnie per "ty ku..." To ma byc Unia? Diekuje Bogu ze znowu pracuje w normalnej firmie. Amerykanskiej, duzej sieciowej agencji. I nie zaluje. Za miesiac jade na kontakt do stanow....moze zostane... i nigdy wiecej nie chce sie wstydzic za Polakow ktorzy jada na posiedzenie komisji europejskiej i nie potrafia powiedziec poprawnie jednego zdania po polsku. STUDENCI WYJEZDZAJCIE!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.chello.pl 03.02.04, 11:04 Po pierwsze to na studiach sie nie mecze tylko sa dla mnie przyjemnoscia, a po drugie - jesli bede zarabial 1500 zl to bedzie to az nadto. Obecnie mam nadzieje ze dostane pensje 1000-1200 zl (kierunek: ochrona srodowiska UW). A tacy polidioci co gardza pensja 1700 zl/m-c to niech wyjezdzaja - darmozjadow w Polsce nie trzeba. I jeszcze co do artykulu - te badania to wierutne bzdury. U mnie na kierunku co chwile pojawiaja sie ogloszenia o stypendiach - tylko nikt nie chce w nich brac udzialu...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK1 Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: 62.17.253.* 03.02.04, 11:13 widzisz i to wlasnie jest myslenie typowego "zaszufladkowanego studenta" - ja znam dwoch studentopw ochrony srodowiska ktorzy przyjechali w ramach stupendium do Irlandii i wlasnie sie bronia tutaj - pomijam fakt ze dostaja pieniadze za prace badawcza + zamierzaja robic tutaj doktorat - jak sadzisz kto dostanie prace w Polsce pierwszy gdy oni zdecyduja sie wrocic do Polski - Ty co siedzisz na 4ech literach i oprocz balang to nic Ci nie potrzeba (bo penwie wciaz mieszkasz ze starszymi lub z ich datkow) - a oni juz sobie wyrabiaja niezly staz pracy + jezyk... zamiast pieprzyc - wzialbys sie za cos...(chyba ze czekasz az praca sama wpadnie Ci w rece...::)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK1 Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: 62.17.253.* 03.02.04, 11:14 widzisz i to wlasnie jest myslenie typowego "zaszufladkowanego studenta" - ja znam dwoch studentopw ochrony srodowiska ktorzy przyjechali w ramach stupendium do Irlandii i wlasnie sie bronia tutaj - pomijam fakt ze dostaja pieniadze za prace badawcza + zamierzaja robic tutaj doktorat - jak sadzisz kto dostanie prace w Polsce pierwszy gdy oni zdecyduja sie wrocic do Polski - Ty co siedzisz na 4ech literach i oprocz balang to nic Cie nie potrzeba (bo penwie wciaz mieszkasz ze starszymi lub z ich datkow) - a oni juz sobie wyrabiaja niezly staz pracy + jezyk... zamiast pieprzyc - wzialbys sie za cos...(chyba ze czekasz az praca sama wpadnie Ci w rece...::)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Stereotypy o Polakach. IP: 5.5R* / *.telekom.de 03.02.04, 11:10 Jestem studenten SGH, siedze za granica na stazu. Uwazam, ze czas najwyzszy zwalczyc zle stereotypy o Polakach za granica. Pora pokazac, ze potrafimy tez pracowac glowa! A kto moze to zrobic? wlsnie dobrze wyksztalceni studenci. Jestem wlasnie na stazu zagranicznym, poczatkowo bylem traktowany w stylu "pozwolmy mu sie czegos nauczyc" poparu miesiacach wiem dobrze, ze mam lepsze wyksztalceni niz polowa moich przelozonach, a nawet zauwazylem, ze czesc z nich boi sie lub jest tym faktem zaklopotana. Dla mnie jest to satysfakcja, dla nich sygnal, ze nalezy Polske traktowac serio i Polakow tez. Pozdrawiam, Michal PS: WRACAM za kilka miesiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a czy ktos wyciaga wnioski z tych badan? IP: 217.153.117.* 03.02.04, 11:13 Mam nadzieje, że te badania nie były robione tylko dla zdobycia infromacji. Ktoś powinien z nich wyciagnąć wnioski... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emigrant Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.nau.edu.ua / 212.26.156.* 03.02.04, 11:20 Emigrowac to moze i dobryu pomysl, ale nie tak latwo jest poczuc sie z czasem obywatelem kraju gdzie sie wyemigrowalo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.chello.pl 03.02.04, 11:21 szczury pierwsze opuszczaja tonacy statek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ozimek Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: 213.17.181.* 03.02.04, 11:29 To jest dopiero chora sytuacja jak student zaraz po szkole chce 5000 zl bo SGH skonczyl. Z czym do ludzi!!!! Troszke oglady i samodyscypliny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uciekinier Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.cust.tele2.fr 03.02.04, 11:49 Nie wyglupiaj sie! Nie badz zazdrosny! Nalezy jednak przyznac, ze sytuacja w Polsce sie radykalnie zmienila i istnieje realna mozliwosc na wypchniecie z z odpowiedzialnych pozycji urzedniczych tatalajstwo, ktore sie tam zakorzenilo od dziesiatek lat! Rowniez, zamiast narzekac, walczyc o istotne zmiany systemu wyborczego, ktory obecnie, tak jak i w niektorych krajach europy, np Francja, umozliwia na zajecie stanowisk politycznych i rzadowych ludziom, ktorzy w wiekszosci nie maja nic wspolnego z osoboscia "meza stanu"! Mam nadzieje, ze nie na darmo tyle mlodych ludzi w Polsce studiuje i uczy sie obecnie jezykow obcych! Potrzeba jednak lat aby sie obudzic i zrozumiec rzeczywistosc, zwlaszcza wlasna. Zagranica, jesli owoc, dojzeje szybciej. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.02.04, 11:57 Popieram...Zaangazowac sie w forsowanie zmiany ardynacji,wiecej zainteresiowania polityka.Presja powinna wymiesc wreszcie te smieci z naszego zycia.Stan ktory sie utrzymuje,apatia,zrezygnowanie to wlasnie cel obecych ELYT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rock Ten sojolog to kozia dupa IP: *.starnettelecom.pl 03.02.04, 11:29 On jest zaskoczony ? Facet, który profesjonalnie zajmuje się badaniami ? Dla ułatwienia dodam, że tacy "profesjonaliści" są w bardzo wielu firmach, szczególnie takich, które nie muszą na siebie zarabiać. I nie zostaje już miejsca dla tych, którzy myślą i wiedzą. Stąd szukanie innego miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.pixs.philips.com 03.02.04, 11:30 Witam, Ludzie uciekajcie z tego kraju. Banda skorumpowanych polityków, skrumpowane sądy i prokuratura. Alebo jesteś znimi albo Cię zniszczą (patrz R.Kluska). "Niezależna" :-) prasa i TV tylko wspomagają cały ten układ. Ja uciekłem już ponad dwa lata temu i teraz czuje że żyje. pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAWEŁ z Warszawy Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: 80.51.10.* 03.02.04, 11:33 A ja ukończyłem historię na UW. Miałem możliwość podjęcua pracy jako nauczyciel w szkole podstawowej którą sam ukończyłem...ale nie chciałem. Teraz pracuję jako maszynista Metra Warszawskiego i jestem bardzo zadowolony !!!! Znów czuję się jak dziecko,prowadząc pociąg Metropolis i słysząc co chwila:"następna stacja Politechnika,następna stacja Pole Mokotowskie" Mówię wam to super robota !!!! Moi koledzy są motorniczymi tramwajów lub kierowcami w MZA. Wiecie jak fajnie prowadzi się pojazdy komunikacji miejskiej!!! Po co stąd wyjeżdzać - w Wawie nie jest aż tak żle.... PS>Jako maszynista zarabiam prawie 1800 zl !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.zapora / 217.96.25.* 03.02.04, 11:48 Ja rowniez sie nie dziwie ale patrze na to troche inaczej. Nie nalezy byc naiwnym, ze za meczenie sie na studiach nalezy sie od razu jakas wymarzona pensja. Wazne jakie to studia i co z nich wyniosles. Naprawde nie wszyscy sie na nich meczyli ;-). Poza tym studia nie daja zawodu. To samo jest z "dr" i "prof". Jedni sa obrotni i biora chaltury (niestety obecnie raczej kombinuja tzn. takie male aferki, np. wyprowadzanie kasy z firm panstwowych pod pretekstem zlecen zewnetrznych) inni chodza w jednym swetrze przez cale zycie. Problem jest gdzie indziej. Nasi wladcy (patrz: zlodzieje z SLD, reszta PO, Samoobrona, PiS, PSL itd. nie sa duzo lepsze) tak wdrazaja swoja koncepcje sprawiedliwosci spolecznej, pomocy przedsiebiorczosci, ze najbardziej aktywni nie mogac znalezc pracy na miare swoich ambicji w Polsce albo zalozyc wlasnego biznesu (te wszystkie ZUS-y, podatki, płace minimalne, VAT-y, licencje, koncesje i ch... wie co jeszcze) sa zmuszeni do emigracji. Jak na razie sytuacja na rynkach socjalistycznej UE wyglada lepiej ale tamci regulatorzy powoli wpedzaja sie w podobna pulapke. Ale poki co nalezy korzystac z kazdej nadarzajacej okazji. Zdobywac doswiadczenie, szlifowac jezyk, lapac kontakty, zarabiac sensowne pieniadze ;-). Jak zawsze, w cenie jest zdrowy rozsadek. Tylko UPR cos zmieni w tym kraju ! JKM na prezydenta ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andy Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.tkb.net.pl 03.02.04, 11:50 rozumiem studentów.kraje zachodnie stać na inwestycje w naukę, natomiast polski nie.rządzą nami ludzie ,którzy dostali by kopa w dupę na zachodzie.w mojej rodzinie jest kilku bardzo dobrych wykładowców , którzy pracy w polsce nie muszą szukać,są jedynymi z lepszych,praca ich szuka.młody po studiach nie ma szans jak nie ma układów.rząd ,prezydent nie dążą do tego aby polepszyć,oni do rządzenia się nie nadają.w polsce pracuje około 3mln. emerytów,wystarczy jedna ustawa ,która stworzy miejsce dla robotnika ,inżyniera,nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.zedat.fu / *.fu-berlin.de 03.02.04, 12:02 ja tez sie nie dziwie takiemu podejsciu moich kolegow z polski.z ta mala roznica ze ja juz wyemigrowalem.studiuje w berlinie ekonomie na uniwerku.nawet jesli wroce do polski to i tak moje szanse na znalezienie pracy,np.w miedzynarodowych koncernach beda wieksze niz studentow z np.sgh.ale po co wracac?za granica perspektywy i zarobki jeszcze dlugo beda lepsze niz w kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nestor Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.chello.pl 03.02.04, 12:08 Witam wszystkich. Mozna sie tym emocjonowac lub nie, ale prawda jest taka, ze przyszlosc w naszym pieknym kraju nie rysuje sie zbyt rozowo (nigdy nie bylo inaczej - Polska zawsze byla biednym krajem). Nie jest to do konca wina rzadzacych ale spora ich "zasluga" jest niezaprzeczalna. Winni sa temu rowniez rzadzeni czyli poniekad ja, ty, my wszyscy. W Polsce, co z przykroscia stwierdzam nie istnieje pojecie szacunku dla pracy. Kazdy kto ciezko pracuje i przypadkiem ma z tego powodu dobra pensje jest zlodziejem. Wielu ludzi stara sie wzbudzic w nim poczucie winy (za co? nie wiem). Jezeli pracujesz ciezko i zarabiasz malo, to oczywiscie jestes frajerem. Nie masz znajomosci - polegles - w urzedie, szpitalu na policji. Podatki sa wysokie ale nie znaczaco wyzsze niz w innych krajach, natomiast ich wykorzystanie przez wladze panstwowe i lokalne jest skandaliczne. Nikt z nic nie odpowiada. To juz prawdziwa tragedia. Chcialbym, zeby bylo inaczej ale nie widze przyszlosci dla mnie i mojej rodziny. Jak tylko uda mi sie zdobyc wizy i zielone karty dla mnie i dla mojej rodziny wyjezdzamy do USA. Nie planujemy powrotu. Skonczylem tu studia prawnicze, mam wlasna firme i zatrudniam ludzi. Jak zamkne interes oni straca prace, ale takie jest juz zycie. Dam im uczciwe odprawy. Zaloze firme w Ameryce, bo "goly" tam nie jade. Zycze wam powodzenia bez wzgledu na to czy zostajecie czy wybieracie nowe zycie w innym miejscu. Niestety wszyscy jestesmy skazani na nasza rzeczywistosc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student-jeszcze Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.icpnet.pl 03.02.04, 12:09 Artkuł i wyniki badań nie zaskakują mnie. Moi znajomi, którzy pokńczyli studia juz dawno stwierdzili, że tutaj w Polsce nie ma szans na cokolwiek. Sam jestem na ostanim roku studiów i słuchając opowiadań znajomych odechciewa się żyć. Staże za 400 PLN i harówka od rana do wieczora, a wyniki twojej pracy "zawłaszczają" osiadli pracownicy, ledwo z maturą. Praca za 800 złotych po 12 godzin dziennie, przy krzykach "Big Bossa" i stwierdzeniach, że jesteś idiotą. Nic tylko wyjeżdżać! Byłem już w czasie studiów zagranicą i pracowałem (Niemcy i Anglia) ciężko, fizycznie, ale przynajmniej widziałem efekt mojej pracy (materialny). Widziałem, jak żyją sobie ludzie - zwykli robole tacy jakim ja byłem - spokój, samochód, domek, wczasy za granicą ("Właśnie wróciłam z 8 miesięcznej wycieczki po płd-wsch Azji - Nepal, Tybet, Singapur itp. Mówię Ci świetnie" - oryginalny cytat zdania BARMANKI!!). Anglicy byli zszokowani, gdy powiedzieliśmy im o realiach życia w Polsce to byli zszokowani "Jak można żyć bez samochodu?". Właśnie czekam na paiery i znowu wyjeżdżam popracować w to samo miejsce - zbiór płodów rolnych :-) Nie uwłacza mi taka praca - bardziej uwłaczałaby mi praca za 400-600 pod "okiem" sfrustrowanego dyrektora, który musi się wyżyć na kimś - na pracownikach najłatwiej! Na zachodzie nigdy nie spotkałem się z sytuacją, by szef ubliżył mi lub szydził ze mnie - kwestia kultury! Jednakże nie mam zamiaru wyjeżdżać na stałe - wrócę jak poprawi się sytuacja w Polsce- bądź co bądź tu jest moja rodzina i przyjaciele! A propo`s stwierdzeniom dotyczącym "niewdzięcznym studentom, którzy wykształcili się na koszt państwa a teraz uciekają" - studiuję w trybie dziennym, żeby zacząć studia przez rok pracowałem by na nie zarobić (kasjer, listonosz), od trzeciej klasy szkoły średniej pracuję dorywczo, wcześniej zbierałem makulaturę, myślę, że podatki odprowadzone przeze mnie z nawiązką zrekompensowały koszt moich studiów. Pozdrawiam wszystkich odważnych chętnych do poszukiwania swej szansy zagranicą - nie ma co narzekać tutaj tylko brać sprawy w swoje ręce!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nestor Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.chello.pl 03.02.04, 12:13 Trzymaj sie bracie. Masz racje, jak pracowac to z satysfakcja, nawet fizycznie. Zycze Ci powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cz Czemu tu sie dziwic IP: *.jurislab / *.giurisprudenza2.unimib.it 03.02.04, 12:15 Tak naprawde, to nawet nie chodzi tylko o mozliwosci pracy. Studenci, ze mna na czele, sa zmeczeni i zdegustowani tym, co sie w Polsce dzieje. Ja koncze prawo, uczylem sie przez piec lat pieknych teorii o przestrzeganiu konstytucji, zamowieniach publicznych, zasadzie budowania zaufania do administracji i podobnych bzdur, ktore w zaden sposob nie znajduja odzwierciedlenia w polskiej rzeczywistosci. Juz nie mowiac o ekonomii, ktorej rowniez sie przez rok uczylem. Wiekszosc moich znajomych chce wyjechac. Ja pozdrawiam z Mediolanu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cz Czemu tu sie dziwic IP: *.jurislab / *.giurisprudenza2.unimib.it 03.02.04, 12:15 Tak naprawde, to nawet nie chodzi tylko o mozliwosci pracy. Studenci, ze mna na czele, sa zmeczeni i zdegustowani tym, co sie w Polsce dzieje. Ja koncze prawo, uczylem sie przez piec lat pieknych teorii o przestrzeganiu konstytucji, zamowieniach publicznych, zasadzie budowania zaufania do administracji i podobnych bzdur, ktore w zaden sposob nie znajduja odzwierciedlenia w polskiej rzeczywistosci. Juz nie mowiac o ekonomii, ktorej rowniez sie przez rok uczylem. Wiekszosc moich znajomych chce wyjechac. Ja pozdrawiam z Mediolanu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efka Kto się dziwi? To krai złodziei i komuchów. IP: *.filmit.com.pl 03.02.04, 12:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henio Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.idc.inmedia.pl 03.02.04, 13:11 Trudno się dziwić tylko naiwny może się łudzić że w tym kraju będzie kiedykolwiek lepiej. Nie widać na horyzoncie kto mógłby pokierować tym państwem i przywrócić nadzieję na sprawiedliwość. Złodzieje i ministranci tego napewno nie dokonają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.tpgi.com.au 03.02.04, 13:37 Wyjechalam prawie rok temu do Australii na studia. Nie zaluje, choc bywa i wiem ze bedzie ciezko. Ale tu widze perspektywe i nadzieje na lepsze jutro, czego niestety nie udalo mi sie zobaczyc w Polsce. Za poltora roku skoncze tutaj uniwerek i bede moga ubiegac sie o staly pobyt. Chcialabym wrocic do Polski, sa dni ze jest mi bardzo ciezko; ale po chwili zadaje sobie pytanie wroce i co dalej? Na poczatku bedzie euforia, ze widze cala rodzine, znajomych, moje miasto... itd., a po kilku tygodniach ogarnie mnie to samo przygnebienie i marazm w jakim tkwilam przed wyjazdem??????? Kazde niedzielne wydanie polskich wiadomosci dodaje mi sil i wiary ze wyjazdzajac z Polski dobrze zrobilam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: German Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: 212.65.27.* 03.02.04, 13:19 "Jeszcze Polska nie zginela....".Przeciez Polska to kraj z przyszloscia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emigrantka Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: *.cec.eu.int 03.02.04, 13:19 To wszystko to resultat dlugoletniej PRACY naszego 'Rzadu'. Sytuacja w kraju zniecheca mlodych do rozwijania sie, a jesli juz to robia to w nadziei, ze znajda dobra posade za granica. Sama tego doswiadczylam. Ubogi rynek pracy powoduje, ze pracodawcy traktuja pracownikow jak niewolnikow, majacych pracowac prawie za darmo, przy tym traktuja ich gorzej niz zwierzeta. Bylam w takie sytucaji przez 3 lata. Pracowalam bo musialam sie z czegos utrzymac. Nie bylo co marzyc o podwyzce, czy o rozwoju osobistym. Szkolenia - to slowo nie istnialo w slowniku mojego szefa, wszystkie broszury zwiazane z podnoszeniem kwalifikacji byly od razu wyrzucane do kosza. Powod - brak pieniedzy - a raczej moze obawa przed konkurencja, ze uczen przerosnie mistrza. Zainwestowalam jednak na wlasna reke w nauke jezyka, co pochlanialo 1/3 mojego wynagrodzenia, zdalam egzamin miedzynarodowy. Efektu jednak nie bylo zadnego - poszlam po podwyzke i uslyszalam, ze jak ci sie nie podobaja warunki to sie zwolnij. Odechcialo mi sie wszystkiego - pracowalam dalej, ale przestalam inwestowac w swoj rozwoj bo stwierdzilam, ze nie warto. Rok temu UE oglosila nabor na urzednikow. Wyslalam swoje CV, ale bardziej z tego powodu,ze w domu rodzice 'suszyli' mi o to glowe, nie wierzylam, ze chciano by mnie zatrudnic w instytucji unijnej. Dwa miesiace temu zadzwoniono do mnie z Komisji Europejskiej, czy nie przyjechalabym na rozmowe! Nie moglam w to uwierzyc, ale pojechalam i ... dzis siedze za biurkiem w Brukseli, mam wlasnie przerwe na luch i pisze ten komentarz. Jestem tu dopiero trzy tygodnie, ale wiem ze nie chce wracac do tego naszego polskiego bagna. Od samego poczatku postanowiono zainwestowac we mnie, za tydzien rozpoczynam darmowy kurs jezykowy, odbywajacy sie w godzinach pracy, do tego kilkanascie kursow komputerowych i innych organizowanych przez komisje. Dopiero traz chce mi sie zyc! Chce mi sie uczyc i rozwjijac. Nikt mnie nie upokarza (w Polsce wracalam do domu z pracy i plakalm, malo brakowalo, a skonczyloby sie to depresja - to bylo na porzadku dziennym w Polsce ), ludzie maja do siebie szacunek, nikt nie kombinuje i nie mysli jak tu by wykopac dolek pod kolega z pracy. Wszystko jest normalne i poukladane. Nie wspominajac o wynagrodzeniu - nie ma czego porownywac i do czego tesknic. Jak tylko bede miala okazje, to zostane tu na stale, a jesli takiej okazji nie bedzie to wyemigruje gdzie indziej - byle dalej od tego szpitala psychiatrycznego co sie Polska nazywa... Odpowiedz Link Zgłoś
stuard78 Re: Warszawscy studenci chcą emigrować 03.02.04, 22:30 To dobrze, że się nie dałaś i pokazałaś wszystkim na co Cię stać!! Życzę Ci samych sukcesów w pracy!!! Trzymaj się jesteśmy z Toba ..... niestety tylko myślami :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beny Re: Warszawscy studenci chcą emigrować IP: 213.68.127.* 03.02.04, 13:20 A kto ci sie kaze meczyc. Dla mnie studia to byl jedne z najprzyjemniejszych okresow w zyciu. A po nich w cale nie zarabialem 15000. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SGHowiec z Danii Zapytajcie tych co sa zagranica czy chca zostac! IP: 130.226.201.* 03.02.04, 13:20 To wcale nie jest tak, ze wszyscy pala sie do wyjazdu, studenci znaja jezyki ale glownie angielski, niemiecki i francuski. To oznacza, ze na wejsciu w wiekszosci krajow Europy musza sie uczyc jezyka np. dunski, szwecki, hiszpanski. A na tych rynkach wcale nie brakuje studentow po studiach, ktorzy sa atrakcyjni dla pracodawcy. Nasi studenci nie maja szans na wyzsze stanowiska w wiekszosci srednich firm europejskich bo zawsze beda gorsi! chociazby intelektualnie gorowali nad konkurencja. A im ludzie ambitniejsi tym bardziej uwiera im sytuacja, w ktorej elita intelektualna nie moze znalezc pracy, co na SGH jest jeszcze spotegowane. Wszyscy moi znajomi ktorzy byli zagranica mowia jedno: CHCEMY pracowac w Polsce, ale za normalne pieniadze. W Danii czy USA smieciarz zarabia wiecej niz mlody czlowiek po studiach w Warszawie, wiec czemu sie dziwic. A do tego dochodza jeszcze bezplatne praktyki, czyli dalej na garnuszku rodzicow. cichociemny@student.sgh.pl Odpowiedz Link Zgłoś