IP: 155.158.246.* 22.08.01, 10:20
Dzisiaj w Polityce ukazał sie raport o starych pannach i kawalerach. Chyba
powinnam uważać sie juz za takową mam 24 lata no prawie już 25 lat i nic...
prowadze samotne życie wyedukowanej,dalej kształcecej się na studiach
doktoranckich studentki i ani słychu ani widu białego welonu, przyjęcia
weselnego, a przede wszystkim JEGO. Nie jestem pokraka, brzydula jestem
normalną kobitka - jak to sie nazywa panna na wydaniu, ale zwiazki sa dalej niz
blizej. Ja wybrałam może swiadomie może nie, pochłania mnie cos innego taka
drogę. A co WY na to???
Obserwuj wątek
    • ryga Re: Samotni 22.08.01, 11:25
      Ja właśnie zpędziłam się w związek bez przyszłości ze strachu przed tym że
      wszyscy fajni faceci będą zajęci. Nie tędy droga.Życzę Ci sukcesów a 25 lat to
      chyba piękny wiek
    • Gość: lkraw Re: Samotni IP: 212.160.155.* 22.08.01, 12:30
      Calkowicie Cie rozumiem - jesli chcesz to napisz: lkraw@plusnet.pl

      Czekam na wiesci

      LKRAW
    • Gość: Nathan Re: Samotni IP: 149.156.177.* 23.08.01, 11:40
      Hmm...samotni. Wydaje mi sie, ze moze byc dosyc duzo powodow....czasami az
      pisac ciezko...najgorsze jest to , ze najpierw mowimy sobie, ze mamy jeszcze
      czas, a potem mowimy, ze juz za pozno i twierdzimy uparcie, ze tak jest nam
      dobrze, a w ciszy tej samotnosci, ktora tak kontemplujemy mamy wlasne
      pragnienia i nadzieje...Tylko jednego nalezy sie trzymac - nigdy nie szukac na
      sile...."bo czasami to i zza winkla wyskoczy"
      Nathan
    • Gość: Aneta Re: Samotni IP: 195.116.246.* 23.08.01, 15:51
      czesc to raz jeszcze ja Aneta, polecam wszystkim film Samotari czeskiego
      młodego poczatkującego reżysera Davuda Ondricka... wszyscy jestesmy w jakis
      sposob samotni nawet ci co sa sparowani
      • Gość: benis Re: Samotni IP: 195.94.207.* 24.08.01, 11:25
        Filmu Samotni nie widzialem, podobno bardzo dobry. Ale jest wiele dobrych filmow traktujacych o tych
        rzeczach np. swietne filmy Kevina Smitha: "Sprzedawcy" czy tez "W pogoni za Amy". Jak by ludzie
        dokladnie je ogladali a nie tylko "widzieli" to byloby o wiele wiecej szczesliwych zwiazkow. Chociaz
        wiem, ze latwiej powiedziec niz wykonac.
        W kazdym razie wiecej otwartosci, szczerosci i odwagi.
    • Gość: orzelg Re: Samotni IP: *.pgnig.com.pl 24.08.01, 12:45
      Bo widzisz tu są tacy którzy się kochaj i
      muszą się spotkać aby się ominąć bliscy i oddaleni jakby
      stali w lustrze piszą do siebie
      listy gorące i zimne rozchodzą się jak w
      śmiechu porzucone kwiaty by nie wiedzieć
      do końca czemu tak się stało są inni co
      się nawet po ciemku odnajdą lecz
      przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać tak czyści
      i spokojni jakby śnieg się zaczął
      byliby doskonali lecz wad im zabrakło bliscy boją się
      być blisko żeby nie być dalej
      niektórzy umierają-to znaczy już wiedzą miłości się
      nie szuka jest albo jej nie ma
      nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
      są i tacy co się na zawsze kochają
      i dopiero dlatego nie mogą być razem
      jak bażanty co nigdy nie chodzą
      parami można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie nasze
      drogi pocięte schodzą się z powrotem
      J.T

      orzelg@wp.pl



      • Gość: Aneta Re: Samotni IP: 195.116.246.* 28.08.01, 16:44
        piekne i prawdziwe... nic dodac nic ując ciesze sie ze ktoś chce na ten temat
        rozmawiac i dzielic sie swoimi spostzrżeniami DZIĘKI
        aneta
    • Gość: Aneta Re: Samotni IP: 195.116.246.* 28.08.01, 17:13
      nawiązują c do moich wywodów na temat samotności co sądzicie o przyjażni damsko-
      męskiej może taka ISTNIEĆ i dokąd to prowadzi ?????
    • Gość: wiki Re: Samotni IP: 212.244.106.* 29.08.01, 10:14
      Trochę Ci zazdroszczę, bo kiedy Ty zajmowałaś się swoim rozwojem zawodowym ja
      prześlizgiwałam się na studiach a głównie zajmowałam się swoim życiem
      uczuciowym i analizą mężczyzn pod kątem przyszłego wspaniałego partnera. Teraz
      mam cudownego mężczyznę [za pół roku ślub :-)] ale zawodow stoję w miejscu i
      nerwowo rozglądam się za nadrobieniem zaległości [choćby nauka języków].
      Zmarnowałam mnóstwo czasu, kiedy był na to właściwy czas i zawsze będę do tyłu.
      Coś za coś
      • Gość: bateman punkt widzenia IP: 212.6.102.* 12.09.01, 15:01
        Dokladnie.Dla niektorych szukanie partnera to wrecz misja zyciowa,chodz tak
        naprawde to partner cie blokuje w rozwoju.Nie masz czasu na nic innego,do tego
        stres ( bo zawsze takowy jest ) no i ta prowincjonalna polska mentalnosc,ze
        niby jak juz masz 25 lat to musisz byc po slubie i z setka dzieci.
        A GDZIE TO JEST NAPISANE???!
        Zwiazki,rodzina,dzieci itd to przyjda wtedy jak cos juz w zyciu osiagne, a
        teraz na pewno nie bede sobie w ten sposob zycia zycia ruinowal .
      • Gość: bateman punkt widzenia IP: 212.6.102.* 12.09.01, 15:02
        Dokladnie.Dla niektorych szukanie partnera to wrecz misja zyciowa,chodz tak
        naprawde to partner cie blokuje w rozwoju.Nie masz czasu na nic innego,do tego
        stres ( bo zawsze takowy jest ) no i ta prowincjonalna polska mentalnosc,ze
        niby jak juz masz 25 lat to musisz byc po slubie i z setka dzieci.
        A GDZIE TO JEST NAPISANE???!
        Zwiazki,rodzina,dzieci itd to przyjda wtedy jak cos juz w zyciu osiagne, a
        teraz na pewno nie bede sobie w ten sposob zycia zycia ruinowal .
      • Gość: bateman punkt widzenia IP: 212.6.102.* 12.09.01, 15:02
        Dokladnie.Dla niektorych szukanie partnera to wrecz misja zyciowa,chodz tak
        naprawde to partner cie blokuje w rozwoju.Nie masz czasu na nic innego,do tego
        stres ( bo zawsze takowy jest ) no i ta prowincjonalna polska mentalnosc,ze
        niby jak juz masz 25 lat to musisz byc po slubie i z setka dzieci.
        A GDZIE TO JEST NAPISANE???!
        Zwiazki,rodzina,dzieci itd to przyjda wtedy jak cos juz w zyciu osiagne, a
        teraz na pewno nie bede sobie w ten sposob zycia zycia ruinowal .
      • Gość: bateman punkt widzenia IP: 212.6.102.* 12.09.01, 15:02
        Dokladnie.Dla niektorych szukanie partnera to wrecz misja zyciowa,chodz tak
        naprawde to partner cie blokuje w rozwoju.Nie masz czasu na nic innego,do tego
        stres ( bo zawsze takowy jest ) no i ta prowincjonalna polska mentalnosc,ze
        niby jak juz masz 25 lat to musisz byc po slubie i z setka dzieci.
        A GDZIE TO JEST NAPISANE???!
        Zwiazki,rodzina,dzieci itd to przyjda wtedy jak cos juz w zyciu osiagne, a
        teraz na pewno nie bede sobie w ten sposob zycia zycia ruinowal .
      • Gość: bateman punkt widzenia IP: 212.6.102.* 12.09.01, 15:02
        Dokladnie.Dla niektorych szukanie partnera to wrecz misja zyciowa,chodz tak
        naprawde to partner cie blokuje w rozwoju.Nie masz czasu na nic innego,do tego
        stres ( bo zawsze takowy jest ) no i ta prowincjonalna polska mentalnosc,ze
        niby jak juz masz 25 lat to musisz byc po slubie i z setka dzieci.
        A GDZIE TO JEST NAPISANE???!
        Zwiazki,rodzina,dzieci itd to przyjda wtedy jak cos juz w zyciu osiagne, a
        teraz na pewno nie bede sobie w ten sposob zycia zycia ruinowal .
    • caerme Re: Samotni 12.09.01, 17:53
      nie czytalem [jeszcze] polityki on line [powrot z roboty na lewo],ale wiem juz
      jedno - nie chce byc samotnym, mam osobe ktora od idealu dla mnie rozni sie tym
      ze jest. byla jedna z pierwszych ktora stwierdzila - jestes soba? - nie
      szkodzisz nikomu? - fajnie - badz! nie pytala jak z powodow zawalenia sie
      polowy mojego dotychczasowego zycia nie istnialem trzy czy cztery dni a potem
      powoli doporwadzila mnie do stanu uzywalnosci. w tzw miedzyczasie stalem sie "z
      tytulem bez pracy" i byl to [jak na razie] poczatek konca.
      charaktery nie byly te same - ona wybuchowa - ja spokojny ale jak wybucha to
      jak wulkan. znalazlem w niej cos co stracilem. potem sie okazalo ze padlo kilka
      niewlasciwych slow, pare osob tez nie bylo zachwyconych [tylko czemu po
      fakcie???] popelnilismy [gl. ja] kilka bledow i w najmniej ciekawym momencie
      ona miala bardzo bardzo zly dzien a ja wybuch wulkanu, potem byly slowa i bol.
      teraz pozstala teskonta zal bol i ciagle to cos.
      wiesz co osoba ktora spotkasz a potem okaze sie "ta" nie bedzie jak z zurnala
      nie bedzie dla wielu szczytem urody lecz ta druga strona dostrzeze w niej cos
      co sprawi ze dla niej bedzie aniolem z nieba. i zycie ci tego. poza tym jeszcze
      duzo wyrozumialosci tolerancji i spokoju. nie to nie jest nienormalne ze "tak
      pozno" ja tez mam teraz 24 lata i tak naprawde to byla pierwsza osoba ktora
      widziala we mnie co wiecej niz zwariowanego internaute, mola ksiazkowego,
      chudzielca z denkami na nosie gotowego isc w gory "zawsze i wszedzie"
      pokreconego milosnika samochodow i hitoryka co pomylil przeznaczenie do tego
      ubranego "bosko" [o boze jak ty wygladasz....]
      zycze szczescia!
    • caerme Re: Samotni 12.09.01, 17:56
      cd... i bedzie sie dalo pogodzic twoja prace i fakt ze eracasz co drugi dzien
      po 7 w nocy a on czasem o 8 mej idzie na druga zmiane. zobaczysz pewnego
      pieknego dnia okaze sie ze przez ostatnie dlugie miesiace zylas niewiadomo czym
      i mimo tego ze zarwalas x nocy ostatnich jestes najczesliwsza osoba pod sloncem!
      • Gość: aneta Re: Samotni IP: 155.158.246.* 09.10.01, 08:59
        to co napisałes jest prawdziwym życiem i tak chciałabym od pewnego wieku żyć
        pracować , mijać się i czekać na tego własciwego... mam nadzieje że mi się UDA
        po prostu musi mi sie udać pozdrawiam aneta
        • caerme Re: Samotni 12.10.01, 19:50
          jesli nawet ja znalazlem to i tobie sie uda, a ze dziewczny maja wiecej
          wyczucia:)
          • Gość: OŁOWEK Re: Samotni IP: 9.67.96.* 16.10.01, 07:20
    • maiw Re: Samotni 09.10.01, 15:39
      W kiepskie dni 24 lata to 60,a w dobre 18.Niejeden i niejedna złamali sobie
      życie poprzez zawieranie związku na siłe.Kiedy miałem ja 20 lat ktoś mądry
      (życiowo doświadczony ) powiedział mi że mam czas bo moja żona ma dopiero 10
      lat. Powinienem się wykształcić, rozwinąć ustabilizować nauczyć spokojnego
      podejścia do życia i dopiero wtedy pchać w związki. Z perspektywy czasu
      stwierdzam że miał racje.Trzydziestka jest wiekiem do zawierania całożyciowych
      znajomości. Radzę spożytkować pozostałe 6 lat.
      Tak na marginesie ja niestety nie słuchałem dobrych rad.
      • caerme Re: Samotni 09.10.01, 18:23
        ja nie sluchalem do mnie mowili a spora grupa osob do tej pory pamieta moje
        stwierdzenia "ze ja i kobiety to chyba nie to"... czekalem i sie doczekalem
        wtedy kiedy trzeba bylo, zebym dzis mogl te slowa pisac [nie wiem co by bylo ze
        mna gdyby nie ona] a charaktery - chyba jednak najlepiej jak sie roznia, sa
        spiecia ale zawsze ktos jest przytomny.
        to twoje zycie i ty masz byc zadowolony i ta druga osoba ten ktos... nie daj
        sobie tylko sterowac - to bardzo latwe cos takiego [klania sie najblizsza
        rodzina ktora zdziwnia ze....] i postaraj sie zeby to nie mialo na wasze
        stosunki wplywu...
    • mac685 Re: Samotni 11.11.01, 13:17
      moze maly wypad w gory na sylwestra z gosciem (29) z olsztyna
      mac685@poczta.onet.pl
    • asiax Re: Samotni 11.11.01, 14:58

      {Mam 22 lata i wczoraj po raz pierwszy w zyciu poczulam sie
      "za stara". Bylam na koncercie Guru, srednia wieku 17. }

      Mam jeszcze nadzieje, ze mi sie uda. Mysle, ze wszyscy ja ,mamy.
      Najbardziej mnie niepokoi, ze znalezienie milosci jest uzaleznione od
      przypadku. Lubie miec kontrole nad wszystkim co mnie dotyczy. A w tej kwestii
      musze pozwolic dzialac losowi. Nie mam na to wplywu, pozostaje mi bezsilnie
      czekac, az moze i dla mnie cos skapnie.

      Zastanawialiscie sie kiedys nad tym jak roznie ludzie podchodza do zwiazkow.
      Komu najlatwiej jest sie wiazac? Dlaczego moja kumpela z uczelni (porownywalnie
      atrakcyjna) ciagle z kims jest? Fakt, ze zmienia facetow jak rekawiczki, ale to
      jej wybor.
      Sa chyba ludzie, ktorzy latwo "trafiaja"i tacy jak ja.
      pozdrawiam
      • Gość: Mikey Re: Samotni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 18:11
        byłaś na koncercie guru?
        jak było?
        kurde, za późno się o tym dowiedziałem i nie poszedłem, a to jeden z moich
        ulubionych raperów... :(

        a co do tej samotności to też mnie czasami bierze
        no ale co z tego?
        wielu ludzi czuje tak samo
        baw się, umawiaj się często, a może kiedyś kogoś spotkasz
        ja również wciąż mam taką nadzieję, że wreszcie spotkam dziewczynę, którą
        pokocham i zostanę pokochany
        no ale nawet jeśli nie, co z tego?
        są przyjaciele, są imprezy...
        głowa do góry, :)
        • Gość: dominik@ Re: Samotni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 18:56
          no,dobrze powiedziane!tez uwazam ze nie ma nic na siłę...nie rozumiem
          ludzi,ktorzy mecza sie ze soba,tak po prostu,zeby z kims byc...beznadzieja!
        • asiax Re: Samotni 11.11.01, 23:56
          na koncercie bylo beznadziejnie
          wiecej napisalam na forum "muzyka"
      • caerme Re: Samotni 11.11.01, 23:28
        ja wiem ze mi sie uda, chcialbym zeby z ta osoba o jakiej mysle, ale wiem ze mi
        sie uda... com do kogos nie ytylko ja czuje ze "kogos" brakuje moja stara
        znajoma [od 27 czy 19 lat ja znam od podstawowki ] tez to czuje...
        nie mam podejscia do dziewczyn i caly czas licze ze komus nie bedzie
        przeszkadzalo ze kocham ksiazki histoire komputery samochody dzialke i
        balaganu...
        uda ci sie na pewno ja w to wierze i wiem to... tak samo jak nam a najpewniej
        sie jeszcze okaze ze trafi sie ktos kto nam nieba przychyli i wiele wybaczy
        [zmeczenie prace i inne takie....]
        i z tym, zyczeniem koncze
    • Gość: fasol23 Re: Samotni:moze nic odkrywczego ale u mnie działa IP: 148.81.244.* 14.11.01, 11:51
      Wiesz co im mniej szukasz tym więcej znajdujesz. Ja tak mam i o dziwo sprawdza
      sie w 100%. Pozdrawiam.
      • Gość: aneta Re: Samotni:moze nic odkrywczego ale u mnie działa IP: 155.158.246.* 21.11.01, 11:25
        To fakt czasmi nie szukasz i Cię złapie, ale nie zawsze jest to "coś" dobrego
        bo na przykład okazuje sie że była to jakas przygoda i szybko sie skończyła...
        Miłość jest nieobliczalna i nie wiadomo kiedy przyjdzie...
        • caerme Re: Samotni:moze nic odkrywczego ale u mnie działa 21.11.01, 18:56
          i najgorsze ze czasem nie wiadomo co sie z nia pozniej dzieje w tym gorszym
          sensie...
    • ddaniell Re: Samotni 22.11.01, 16:34
      Czesc
      Jestem w podobnej sytuacji. Myślę, że jest to wybór jakiego dokonaliśmy w imię
      osiągnięcia innych celów, które wydawały się nam ważniejsze (przynajmiej ja tak
      się oszukuję). Dlatego też z obudziłem się pewngo dnia i zdziwiony tą sytuacją
      żyję i nie wiem jak rozwiązać ten problem. Może powinienem zmienić swoje
      nastawienie do życia ?

      Adam
      • caerme Re: Samotni 22.11.01, 18:01
        to i tak sie powinienies cieszyc mnie pokombinowal zycie los - az za bardzo - i
        nic z tego nie wyszlo.
        ale cos ci powiem - szukaj - zobaczysz ile i jaki typ osob ci odpowiada a jak
        cos sie stanie to nie zauwazysz nawet kiedy i potem juz wszystkie dni beda
        piekne i szczesliwe.
        mam taka nadzieje.
        a czemu tak sie stalo - powiem ci - nie masz w miare zabezpiczonej mozliwosci
        polaczenia zycia z kims i utrzymania sie [we dwojke] - i naturalnym odruchem
        czlowieka jest to by najpierw zabezpieczyc sobie zycie a potem szukac czegos
        wiecej. i dopoki bedzie tak ze mlody czlowiek bedzie mial do wyboru albo to
        albo to to takich list dyskusyjnych jak ta bedzie multum i jeszcze troche!
        zobaczysz! i prblemy beda te same: NIE STAC NAS NA ZYCIE Z KIMS BEZ POMOCY
        INNYCH!
        mam dalej nadzieje na zmiane tej sytuacji - pzdr,
    • Gość: mik Re: Samotni IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 15.03.02, 16:58
      Jestem przekonany,ze samotnosc ma swoje granice .
      Pewne jeszcze nikogo nie spotkałas ale uwiez mi ja umówiłbym sie z Toba nawet
      dzis .
      Lecz co z tego jak nie zostawiłas nawet telefonu!
    • Gość: Ania Re: Samotni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.02, 08:57
      Odczuwasz jakąkolwiek satysfakcję w rozmowie z facetem?
      Ja nigdy nie - wręcz zawsze rozmowy z facetami były dla mnie problemem.
      Teraz zauważyłam, że tak naprawdę świetnie się z nimi gada, a zaczęłam od czatu
      internetowego.
      Mam 22 lata, i trochę żałuję, że nie stykałam się z nimi wcześniej. Nie chodziłam
      na imprezy itd. Teraz też nie chodzę, ale ich po prostu lubię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka