Gość: jojo
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
28.11.05, 23:37
jestem z krakowa i studiuje tutaji mam ogromny problem z ksiazkami jak wy
sobie radzicie? zapisalam do biblioteki jagiellonskiej, jestem rowniez
zapisana na rajskiej i jeszcze w mojej aghowskiej glownej jak i wydzialowej i
zeby moc dostac jakakolwiek ksiazke do reki, do domu musze na nia albo czekac
miesiac albo moge tylko korzystac z niej w czytelniach... czy to nie jest
chore? krakow miasto studentow "(niby) a uczyc sie nie z czego. nie wierze ze
wszyscy kupuja ksiazki ;/