Dodaj do ulubionych

Zwrot świadectwa dojrzałości

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.06, 13:34
Mam nastepujący problem. Mój młodszy brat we wrzesniu 2004 roku rozpoczął
studia na prywatnej uczelni. Zapłacił pierwszą ratę itd. Po miesiącu przerwał
studia, bo okazało się po pierwsze, że to nie to co chce studiować, po drugie
za duzo kasy na to idzie. W lutym 2005 r. został skreslony ze studiów.

W tym roku nagle zachciało mu się studiować. I pojawił się problem, bo nie ma
swojego świadectwa dojrzałości. Napisał podanie do tamtej szkoły z prośbą o
zwrot świadectwa, ale oni nie chcą mu go wydać, aż nie ureguluje finasów
(opłacił tylko jedną na chyba cztery raty).

Czy można w jakiś inny sposób wydostac od nich to świadectwo? czy regulują to
jakieś przepisy, że muszą oddać i już. Czy jeżeli nie zapłaci tych zaległych
rat, to już w zyciu nie odzyska tego świadectwa?

Prosze, pomóżcie jeśli wiecie coś na ten temat.

Iza
Obserwuj wątek
    • aeternus13 Re: Zwrot świadectwa dojrzałości 13.03.06, 17:36
      problem w tym ze skreslony został dopiero w lutym... czemu az tak długo to
      trwało, o ile pamiętam u mnie na prywatnej byłej uczelni jezeli ktos rezygnował
      ze studiów jego zadaniem było dopilnowanie tego aby jak najszybciej skreslono
      go z listy studentów, tak aby nie musieć płacić za kolejny miesiąc nauki na
      który i tak by nie uczęstrzał. Istnieje duże prawdopodobieństwo że będzie
      musiał uiśćić zaległe opłaty tylko dlatego że nie dopilnował skreslenia z listy
      studentów... na prywatnych trzeba bardzo uwazać ponieważ płaci sie kase za
      kazde przekroczenie jakiegokolwiek terminu...
      • przerach Re: Zwrot świadectwa dojrzałości 13.03.06, 19:30
        To o czym piszesz, to oczywisty aspekt finansowy (a raczej skutków) postępowania i lekkomyślności studenta. Niemniej pozostaje druga kwestia: czy uczelnia ma prawo nie wydać dokumentu stanowiącego własność wnioskodawcy? Wydaje mi się, że takiego prawa nie ma, a swoje roszczenia finansowe powinna zabezpieczać w inny (prawny) sposób. Zresztą to byłoby również w interesie samej uczelni, bowiem nawet nieskuteczne wezwanie do uregulowania należności ma dla eks-studenta dotkliwe skutki finansowe (należne odsetki i ew. kary zastrzeżone w ew. umowie zawieranej ze studentem). Tak więc postawa uczelni może - moim zdaniem - dziwić.
        • Gość: aeternus13 Re: Zwrot świadectwa dojrzałości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 19:54
          myslę ze w tej sytuacji najlepiej aby zajrzeć do regulaminu szkoły, kazda
          uczelnia prywatna rzadzi sie "swoimi zasadami" (niestety). nie tak dawno a
          dokładnie około maja czerwca ubiegłego roku powstała czarna lista ulczelni
          niepańtwowych, (na liscie znalazły sie uczelnie które łamały prawa studenta lub
          np. zawyzały odsetki karne - ja np. miałam za kazdy dzień zwłoki w płatności
          czesnego 2 złote kary!!) wiele uczelni poprawiło zapisy w swoich regulaminach
          tak aby nie łamac praw studenta, niestety zdarzają sie jeszcze niescisłości i
          student w wielu przypadkach stoi na przegranej pozycji...
          • tocqueville socjalista? 13.03.06, 20:20
            >kazda uczelnia prywatna rzadzi sie "swoimi zasadami" (niestety).>

            TO SIĘ NAZYWAC WOLNY RYNEK

            Kolejny steskniony za komuną gdzie wszystko było wg jednego wzoru,
            zuniformizowane, ustandaryzowane nawet cena chleba w sklepie ?
            • Gość: aeternus13 Re: socjalista? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 20:33
              ja przez ten "wolny rynek" straciłam jedna rate stypendium - 300 złoty
              dokładnie, prze niejednoznaczny zapis w regulaminie uczelni. cała sprawa była
              opisana w czerwcowym dzienniku Zachodnim. uczelnie prywatne niestety nie
              wychodza na przeciw studentowi, ale tez studenci czasem nawalają.
        • Gość: aeternus13 Re: Zwrot świadectwa dojrzałości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 20:45
          a ta mi się przypomniało,
          "Niemniej pozostaje druga kwestia: czy uczelnia ma
          > prawo nie wydać dokumentu stanowiącego własność wnioskodawcy? Wydaje mi się,
          że
          > takiego prawa nie ma, a swoje roszczenia finansowe powinna zabezpieczać w inny
          > (prawny) sposób. "
          bo ja zanim dostałam swiadectwo i inne dokumenty musiałam zdać obiegówke i
          zanim tego nie zrobiłam nie mogłam odebrać swiadectwa, ba nawet nie mogłabym
          jeszcze wczesniej przystapić do obrony gdybym nie miała uregulowanych
          płatności ,
    • Gość: aeternus13 Re: Zwrot świadectwa dojrzałości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 19:57
      a nie może iść po prostu do swojego liceum lub technikum i poprosić o wydanie
      duplikatu swiadectwa????
      • przerach Re: Zwrot świadectwa dojrzałości 13.03.06, 20:20
        Gość portalu: aeternus13 napisał(a):

        > a nie może iść po prostu do swojego liceum lub technikum i poprosić o wydanie
        > duplikatu swiadectwa????

        Obawiam się, że to niewiele da. Absolwent szkoły średniej otrzymuje przecież dwa egzemplarze świadectwa dojrzałości: oryginał i odpis, którego waga jest taka sama, jak oryginału - jego złożenia jako świadenctwa uczelnie nie powinny kwestionować. Ale to ostatnie (jak i sprawę ew. dodatkowego duplikatu) trzeba sprawdzić w uchwale senatu uczelni.

        A wracając do Twojej uwagi o regulaminie: ten ma to do siebie, że w granicach określonych prawem może ulegać zmianie, więc i ujęte w nim regulacje mogłyby się zmieniać. Właśnie z tego powodu również studenci niestacjonarni powinni być zainteresowani wywiązywaniem się uczelni z ustawowego obowiązku (nałożonego na uczelnie) zawierania z nimi umów.
      • Gość: izabela1976 Duplikat świadectwa IP: *.225.121.1.bait.pl 13.03.06, 21:18
        Oryginał świadectwa jak pisałam, jest w jednej szkole. Później mój lekkomyślny brat chciał studiować w kolejnej szkole więc kazałam mu załatwić sobie duplikat. I tenże duplikat złożył na kolejnej uczelni. Oczywiście zapomniałam mu doradzić żeby potwierdził sobie kilka egzemplarzy notarialnie co by załatwiało sprawę. A tak to nie ma ani oryginału ani duplikatu, tylko jakieś tam xero mu się ostało. Tak to jest jak się jest lekkomyslnym i nie zdecydowanym co do swojej przyszłości i zmieniającym szkoły jak rękawiczki. A jak pojawia się jakiś problem to pędem to siostry. Ona na pewno coś wykombinuje. Tragedia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka