Dodaj do ulubionych

molestowanie studentów na UW

03.01.03, 12:28
Ostatnio słyszałem o dwóch przypadkach składania niedwuznacznych propozycji
studentom przez pewnego wykładowcę. Na razie nie podaję szczegółów, bo chcę
sprawdzić ile w tym prawdy - choć nie mam powodu, żeby nie wierzyć tym
osobom. Pytam zatem na forum - czy komś jeszcze przydarzyła się taka historia?
Obserwuj wątek
    • Gość: telemasca Re: molestowanie studentów na UW IP: *.acn.waw.pl 04.01.03, 01:19
      Wykladowcow na UW jest masa...jak masz dowody to stawiaj oskarzenia. Przeciez
      dobrze wiesz ze tu nikogo nie znajdziesz kto "przypadkiem" jest molestowany
      przez wykladowce. Wiec albo bredzisz, albo jestes onanista ktory potrzebuje
      dodatkowych podniet, albo...jestes glupi.
      • mar_elx tak, jestem głupi 04.01.03, 09:13
        Gość portalu: telemasca napisał(a):

        > Wykladowcow na UW jest masa...jak masz dowody to stawiaj oskarzenia. Przeciez
        > dobrze wiesz ze tu nikogo nie znajdziesz kto "przypadkiem" jest molestowany
        > przez wykladowce. Wiec albo bredzisz, albo jestes onanista ktory potrzebuje
        > dodatkowych podniet, albo...jestes glupi.

        Jestem głupi, bo poważny temat poruszyłem na forum pełnym idiotów. Jakie twoim
        zdaniem mam mieć dowody? Taka sytuacja ma miejsce w cztery oczy, więc o dowody
        jest bardzo trudno. Chciałem zasygnalizować problem, a ty zepsułeś(aś) wątek
        debilnym komentarzem. Może sam(a) dopuszczasz się takich postępków i usiłujesz
        zakrzyczeć i zbagatelizować głos ofiar takich praktyk. Wykładowców jest cała
        masa - wiem o tym i swiadomie nie daję żadnej wskazówki o kogo chodzi, bo na
        tym etapie to zdecydowanie za wcześnie.
        • Gość: kaja Re: tak, jestem głupi IP: *.chello.pl 04.01.03, 13:29
          Czy Ty napewno jesteś zdrowy psychicznie?
        • Gość: telemasca owszem, jestes nawet gluszy niz myslalam IP: *.acn.waw.pl 05.01.03, 04:18
          Jestes beznadziejny. Swoj kiepski wywod i marna prowokacja starasz sie
          zakamuflowac zrzucajac cala wine na mnie. Bredzisz moj drogi. Tak moglabym
          dopuszczac sie jakichkolwiek aktow seksulanych na studentach bo JESTEM JEDNA
          ZE STUDENTEK UW. Moglabym rzeczywiscie wybierac w nieudacznikach jakich na
          niego przyjmuja, w twoim stylu.

          Marna prowokacja. Moze nie dostales sie na wymarzony wydzial UW i teraz
          starasz sie wyladowac frustracje. Ja z kolei widzialam jak Kwasniewski robi
          kupe. Czy ktos jeszcze to widzial? Skontaktujcie sie ze mna trzeba cos z tym
          zrobic!!!
      • Gość: ethlin Do telemaski IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.01.03, 19:21
        Dziewczyno (?) tak czytam to co napisałaś, i w głowie mi się nie mieści, że
        można być tak chamskim w swoich wypowiedziach...
        • Gość: rosa Re: Do telemaski IP: *.uta.fi 08.03.03, 13:49
          popieram! i taka studiuje na uw haahahahah!
    • Gość: Richelieu* Re: molestowanie studentów na UW IP: *.localdomain / 195.117.90.* 05.01.03, 01:44
      mar_elx . poruszyłeś dobry problem, nie wiem tylko czy moi przedmówcy zdają
      sobie sprawę z jego wagi. Molestowanie na uczelni jest, było i jeśli nic się
      nie zmieni będzie. Ja nie jestem na UW, ale na mojej uczelni nie raz spotykałam
      się z molestowaniem. Facet stary jak Matuzalem obejmował dziewczyny, przytulał
      się do nich, sadzał na kolanach, głaskał, i co? i nic. nadal nic, chociaż jego
      praktyki znane są całemu otoczeniu. Tylko
      1. otoczenie kryje kolegę bo to kolega, profesor doktor habilitowany, człowiek
      który dawno powinien być na emeryturze ale chyba szkoda mu rozstać się z
      uczelnią skoro ma na niej takie atrakcje w postaci studentek.
      2. studenci w pojedynkę nic nie zrobią, chyba że cała grupa poszkodowanych
      3. poszkodowane zostałyby wyśmiane że przecież gwałtu nie było więc o co chodzi
      4. jest taki polski kawał, że Polska to nie Ameryka i za molestowanie nikt nie
      idzie siedzieć. I odzwierciedla to polską mentalność ( ale to temat rzeka), że
      nie ma molestowania tylko flirtowanie i kokieteria, nie ma gwałtu tylko `sama
      chciała, sama dała, sama, sama`
      5. a molestowanie na uczelniach zostało ładnie przedstawione w Historiach
      miłosnych z Stuhrem, tyle że tam była na prawdę historia miłosna, z przegraną
      studentką a jakże,
      6. druga sprawa i pewnie drugi temat, że niektórzy często już w podeszłym wieku
      wykładowcy, sami skłaniają swoim lubieżnym zachowaniem do tego, żeby to im
      składano propozycję w zamian za egzamin na przykład

      Więc suma sumarum wszyscy wykorzystują wszystkich bo seks rządzi światem,
      próbowałam w jedym z moich wątków utwierdzić się w przekonaniu że to jedank
      rozum, ale gdzie tam, zbojkotowano mnie
      A to jest straszne
      • Gość: telemasca Re: molestowanie studentów na UW IP: *.acn.waw.pl 05.01.03, 04:34
        > 1. otoczenie kryje kolegę bo to kolega, profesor doktor habilitowany,
        człowiek
        > który dawno powinien być na emeryturze ale chyba szkoda mu rozstać się z
        > uczelnią skoro ma na niej takie atrakcje w postaci studentek.
        Oczywiscie jestes tak doswiadczonym znawca tematu ze pozwalasz sobie na
        jakikolwiek komentarz. No i oczywsicie ludzie ktorzy ucza takich bezmozgowcow
        jak ty robia to tylko i wylacznie dla mlodych dup. MASZ RACJE!!!

        > 2. studenci w pojedynkę nic nie zrobią, chyba że cała grupa poszkodowanych
        A co to ma do rzeczy? Ze ten zalosny pacan (autor tegoz watku) nie bedzie mogl
        dalej realizowac sie detektywistycznie? Litosci. Poza tym najpierw ocen czy
        jego watek ma SENS a nie uprawiaj demagogii.

        > 3. poszkodowane zostałyby wyśmiane że przecież gwałtu nie było więc o co
        chodzi
        Jak na razie nie ma ZADNYCH poszkodowanych.

        > 4. jest taki polski kawał, że Polska to nie Ameryka i za molestowanie nikt
        nie
        > idzie siedzieć. I odzwierciedla to polską mentalność ( ale to temat rzeka),
        że
        > nie ma molestowania tylko flirtowanie i kokieteria, nie ma gwałtu tylko
        `sama
        > chciała, sama dała, sama, sama`
        Co ma pingwin do kalu? Co ma molestowanie do gwaltu. To dwie rozne sprawy,
        przestepstwa nazwij to jak chcesz. Gratuluje ogladania Historii milosnych, bo
        owo PRZYSLOWIE jest w rzeczywistosci CYTATEM. Jeden z profesorow powiedzial
        cos takiego po egzaminie komisyjnym na ktorym Stuhr oblal swoja kochanke.

        > 5. a molestowanie na uczelniach zostało ładnie przedstawione w Historiach
        > miłosnych z Stuhrem, tyle że tam była na prawdę historia miłosna, z
        przegraną
        > studentką a jakże,
        Miesza ci sie fikcja z rzeczywistoscia. To jest wlasnie POLSKA MENTALNOSC.
        Ktos cos obejrzal w telewizji i plecie androny trzy po trzy. Niedlugo ktos
        rozglosi ze USA rzeczywiscie zostala zaatakowana przez obcych itd. Poza tym
        widze ze nie zrozumiales sensu calego filmu!!! Studentka byla jego KOCHANKA.
        On jej nie oblapywal, nie macal. To wlasnie o MILOSC tu chodzilo. Stuhr jako
        profesor nie potrafil zrzucic starych zasad ktore zakazywalyby mu wiazania sie
        ze studentka i przegral. Przestraszyl sie wlasnie TAKIEJ JAK TWOJA reakcji
        spolecznej dlatego w ostatniej chwili nie pomogl jej na egzaminie. Poza tym
        jezeli bysmy chcieli to mozna interpetowac w jeszce inny sposob. To STUDENTKA
        omotala profesora aby nie wyleciec ze szkoly i aby przeslizgac sie przez cale
        studia. Nadinterpretujesz moj drogi. NIe zrozumiales za grosz sensu filmu.

        > 6. druga sprawa i pewnie drugi temat, że niektórzy często już w podeszłym
        wieku
        >
        > wykładowcy, sami skłaniają swoim lubieżnym zachowaniem do tego, żeby to im
        > składano propozycję w zamian za egzamin na przykład
        A widze ze fantazja dziala. No calkiem zdrowo jak na mlodego
        mezczyzne...Problem w tym ze gadasz glupoty. Moze jednak nie jestes studentem
        bo dobrze bys wiedzial ze sa komisje i sa obowiazkowe egzaminy. Oczywiscie
        znasz zapewne setki i tysiace przypadkow przez ciebie wymienionych. Wlasne
        ploteczki i przemyslenia zachowaj dla siebie.
        >
        > Więc suma sumarum wszyscy wykorzystują wszystkich bo seks rządzi światem,
        > próbowałam w jedym z moich wątków utwierdzić się w przekonaniu że to jedank
        > rozum, ale gdzie tam, zbojkotowano mnie

        Zbojkotowano zapewne twoj prostacki pszenno-buraczany tok myslenia. Pelny
        insynuacji, fantazji, glupot. Tego w twoim wykonaniu nie mozna nawet nazwac
        rozumem.
        > A to jest straszne
        Oj straszne. Zastanow sie chlopie zanim kiedykolwiek cokolwiek napiszesz.
        • Gość: Richelieu* Re: molestowanie studentów na UW IP: *.localdomain / 195.117.90.* 05.01.03, 12:59
          Proszę o cierpliwość bogowie.
          telemaska, 1. nie jestem facetem tylko kobietą
          2. jestem kobietą którą kiedyś molestowano przez obmacywanie, sadzanie na
          kolanach i przytulanie pod rygorem niezdania egzaminu. A przecież gdyby się
          uprzeć potrafiłby wymyśleć takie pytania na które nie znałabym odpowiedzi i kto
          wtedy miałby rację. Oczywiście zawsze profesor. Telemaska jesteś zupełnie
          niezorientowanym facetem w temacie. Myślisz, że molestowanie to nie jest gdy
          ktoś cię chwyta za pupę? Pomyśl ja czułbyś się gdyby jakaś stara profesor
          ciebie za tą pupę chwytała.
          I oczywiście, zakłamana części Polaków, jak widzę sprawy nie ma. Jakie
          molestowanie? Coś się tym studentkom w głowach poprzewracało.
          To nie jest fikcja tylko fakty doświadczone na własnej skórze telemaska
          • Gość: Richelieu* Re: molestowanie studentów na UW IP: *.localdomain / 195.117.90.* 05.01.03, 13:08
            I jeszcze jedno. Wątek dotyczy UW, a ja we wcześniejszych postach napisałam, że
            nie jestem i nie byłam studentem UW. I dziwię się jeszcze raz telemaska że mimo
            wszystko będąc kobietą nie zauważasz nic. Ciekawe czy w pracy też będziesz
            pomijać milczeniem takie sytuacje. A może ty po prostu nie masz nic przeciwko
            obmacywaniu
            • forward Re: molestowanie studentów na UW 05.01.03, 14:17
              Richelieu jest też i druga strona medalu. Są studentki które same pchają się w
              objęcia profesorów, za zaliczenie, za list polecający przy szukaniu pracy i
              wreszcie bo ten profesor jest taki "dojrzały, przystojny i to taka fajną
              jednorazowa impreza"-to sąsłowa jednej z tych "biednych" studentek. Nie mów że
              nie znasz takich koleżanek. One nie sypiają ze starymi prykami i bynajmniej nie
              pod wpływem przymusu, same się pchają na lep dojrzałego, zamężnego mężczyzny,
              to strasznie działa na młode kobiety.
              Według mnie takie kontakty na linii pracownik-pracodawca, student-nauczyciel,
              pacjent-lekarz powinny być zakazane przez prawo, bo występuje tu element
              podległości i jedna ze stron student, pracownik, pacjent jest uzależniony od
              decyzji nauczyciela akademickiego, pracodawcy, lekarza i nie ma żadnej swobody
              manewru.
              A studentki, nie piszę w kontekście UW, bo tej uczelni nie znam, ale każdy wie
              jak w trakcie sesji wydziały i instytuty szkół wyższych pięknieją, kuse
              spódniczki,rozcięcia, dekolty, bielizna na wierzchu. Wyproszone lub wypłakane
              ustne egzaminy, no i poprawki poprawek. Nadto grupa studentek chcących przeżyć
              tę fajną jednorazową imprezę z dojrzałym i nierzadko przystojnym profesorem.
              Dlatego molestopwanie seksualne studentek mam w ........... głębokiej
              ignorancji.


              Forward
              • Gość: Richelieu* Re: molestowanie studentów na UW IP: *.localdomain / 195.117.90.* 05.01.03, 14:40
                Toteż ja stwierdziłam, że czasem profesorowie własnym zachowaniem skłaniają do
                składania im tego rodzaju propozycji. Np. Opowiadając sprośne kawały na
                wykładach, lub pijąc razem ze studentami. Ja nie mówię, tacy wykładowcy cieszą
                się popularnością i nawet ja również darzę ich większą sympatią niż tych,
                którzy wykład potrafią przesmęcić 4,5 godziny pod rząd tym samym monotonnym
                tonem.
                Molestowanie zaczyna się jednak tam gdzie osoba, która nie ma najmniejszej
                ochoty na tego rodzaju zaczepki jest do nich niejako zmuszana. Co dziwniejsze.
                Profesor, który na wykładach błyszczy sprośnością, ale w gruncie rzeczy jest
                tylko rozrywkowym facetem jest oceniany za tego rodzaju zaczepki bardziej
                przychylnie niż ten, który swoje zamiary okazuje w swoim gabinecie późno po
                godzinach zajęć, gdy już nawet sprzątaczki wychodzą. A co zrobić kiedy on
                stwierdzi, że aby zaliczyć coś tam trzeba akurat wtedy przyjść bo akurat wtedy
                ma czas.
                I powiedziałam, że molestowanie jest obustronne. Gorzej że dotyczy też tych,
                którzy nie mają ochoty na molestowanie.
                • forward Re: molestowanie studentów na UW 05.01.03, 14:47
                  A ja jestem przeciwko relatywizowaniu i zarówno kontakty za zgodą jak i bez
                  zgody ze względu na element zależności są niedopuszczalne. To kwestia etyki.
                  Jeżeli już ktoś ma ochotę to niech zmieni wydział lub instytut, ważne by nie
                  było tego właśnie stosunku zależności, bo to rodzi podejrzenia, że coś tu jest
                  nieczyste np. przeprowadzanie egzaminu.





                  Forward
            • Gość: telemasca Re: molestowanie studentów na UW IP: *.acn.waw.pl 06.01.03, 00:30
              Ale jakie sytuacja?! Czy ty jestes nienormalna?! Gdzie ty widzialas chociaz
              krzte prawdy w poprzednich oskarzeniach. Chocby jakiekolwiek konkrety. Nie rob
              ze mnie dziwki tylko dlatego ze nie wierze ani tobie ani twojemu koledze. To
              ze jestem kobieta nie robi ze mnie latwowiernej i glupiej gesi. Tam gdzie
              widze przestepstwo tam reaguje. Tam gdzie widze glupot jak w waszym przypadku
              tam reaguje rownie silnie.
              • Gość: Richelieu* Re: molestowanie studentów na UW IP: *.localdomain / 195.117.90.* 06.01.03, 01:32
                jaka sytuacja? taka jak macanie twojej pupy przez profesora. Nie macał? Miałaś
                szczęście. ja też w końcu miałam już ponad 60 wykładowców, a tylko jeden
                zdarzył się taki delikwent od macania. Ale to jest o jeden za dużo
          • Gość: telemasca Re: molestowanie studentów na UW IP: *.acn.waw.pl 06.01.03, 00:28
            Jaka "zaklamana" dziewczyno? Co ty pieprzysz? Taka jest prawda ze tez jestem
            kobieta i nie fantazjuje. Teraz nagle jestes biedna ofiara molestowania a
            wczesniej nie mialas zbyt wiele na ten temat do powiedzenia oprocz refleksji z
            obejrzanego i mylnie ziterpretowanego filmu. Ja rowniez moge napisac na forum
            niestworzone rzeczy: molestowal mnie papiez, prezydent skladal niedwuznaczne
            propozycje. Twoje racje byly infantylne i kompletnie z sufitu. Dziewczyno nie
            pchaj sie do tematu na ktory nie masz pojecia. Polska specjalnosc: zabierac
            glos chociaz nie ma sie zielonego pojecia o co chodzi, w twoim wypadku
            swietnie sie sprawdza.
            • Gość: Richelieu* Re: molestowanie studentów na UW IP: *.localdomain / 195.117.90.* 06.01.03, 01:06
              Stopień kultury telemaski jest niestety na niskim poziomie. I trudno odparować
              takie pseudoargumenty, które polegają nie na argumentowaniu a na lżeniu. To nie
              jest dyskusja tylko wyzwiska. Uczyłaś się od Andrzeja Leppera?
              I co ty możesz wiedzieć o moich przeżyciach. Było minęło, już kilka lat, i nie
              zamierzam nic zrobć w sprawie w/w profesora, bo po co. Mi już nie zaszkodzi, a
              takim dobrym człowiekiem żeby martwić się o innych narażając siebie nie jestem.
              A Ty, telemaska, wydajesz się być jedną z kadry kryjącej takiego delikwenta
              lubiącego sobie...

              Szydzenie, lżenie, oszczerstwa, kompletny brak kultury.
              • Gość: MM telamasca to chyba jakis zart IP: *.ny5030.east.verizon.net 06.01.03, 01:54
                albo profesor ... innego wyjscia nie widze.
                Wydaje sie glupiej (bez ublizania glupim ludziom) ze jesli ona nic niczego nie
                widziala to sie zdarzyc nie moze. Mam ci tylko jedno do powiedzenia: Slonce nie
                wschodzi tylko i wylacznie kolo twojej dupy!
                Jesli nie zrozumialas, to przetlumacze - Nie jestes jedyna wszystkowiedzaca
                osoba na swiecie.
                • forward Re: telamasca to chyba jakis zart 06.01.03, 11:12
                  Czasami to przytrafia się też mężczyznom koleżanka opowiadała mi jak na
                  seminariach, nie na UW, żeby była jasność pewna pani zapraszała studentów i
                  kazała im po rozchyleniu szlafroczka masować jej kolano. Kto tego nie robił
                  musiał pakować manatki na V roku i szukać innego promotora.
                  Dlatego jestem zwolenikiem restryktywnego podejścia do sprawy zasady etyki oraz
                  prawo dyscyplinarne winno wykluczać możliwość intymnych kontaktów pomiędzy
                  osobami pozostającymi w stosunku podległości. Nauczyciel akademicki w takiej
                  sytuacji ze względu na stosunek osobisty powinnien podlegać wyłączeniu.
                  Tu potrzeba restryktywnych rozwiązań.


                  Forward
                  • Gość: x15 Re: telamasca to chyba jakis zart IP: *.bakernet.com.pl 06.01.03, 17:08
                    Ok - zgoda - na pewno gdzies istnieja takie naduzycia, ale najwyrazniej
                    poszkodowane i poszkodowani nie zdecydowali sie wkroczyc na droge sadowa.
                    Pewnie nie mieli duzo do wygrania, a byc moze duzo do stracenia.

                    Jest jednak druga strona medalu - powiedzmy ze wprowadzimy restrykcyjne prawo.
                    Zaczniemy surowo karac wszelkie przypadki podejrzanych kontaktow profesorow ze
                    studentami. Zapobiegniemy kilku przypadkom molestowania. Profesorowie nie beda
                    chodzic ze studentami na piwo, stare pryki zaczna uciekac z przerazeniem od
                    mlodych dziewczat, dziewczyny beda sie zapinac pod szyje, pary zlozone ze
                    profesora i studentki zaczna zyc w glebokiej konspiracji. Ale czy bedzie
                    lepiej? Czy przez te kilka przypadkow mamy skazic atmosfere na wszystkich
                    uczelniach? Czy cierpienia nielicznych pokrzywdzonych byly az tak straszne?

                    Jestem za wprowadzeniem prawa, jesli wiekszosc studentek i absolwentek
                    stwierdzi, ze spotkaly sie z nieprzyjemnymi zachowaniami ze strony wykladowcow
                    zwiazanymi ze sfera seksualna i ze zycza sobie rozszerzenia prawnej ochrony
                    przed podobnymi zdarzeniami w przyszlosci. Ale jakos nie widze tego, zeby zaraz
                    pojawily sie tysiace takich przypadkow.

                    x15
                    • Gość: MM Re: telamasca to chyba jakis zart IP: *.ny5030.east.verizon.net 06.01.03, 18:31
                      Gość portalu: x15 napisał(a):

                      >Ale jakos nie widze tego, zeby zaraz
                      > pojawily sie tysiace takich przypadkow.

                      Niestety telemasca wyklucza (WYKLUCZA!) istnienie nawet jednego!
                      No i czy to jest normalne?
                  • Gość: serwal Re: telamasca to chyba jakis zart IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 21:49
                    forward napisał:

                    >pewna pani zapraszała studentów i
                    > kazała im po rozchyleniu szlafroczka masować jej kolano. Kto tego nie robił
                    > musiał pakować manatki na V roku i szukać innego promotora.
                    Ha! Czyżbys nawiązywał do prof. W.-P. z ppg?
                    (Kto słyszał, ten wie o co chodzi).
                • Gość: telemasca Re: telamasca to chyba jakis zart IP: *.acn.waw.pl 06.01.03, 23:56
                  Przeczytaj durniu wyzsze posty a wtedy skojarzysz o czym mowie...nigdy nie
                  stwierdzilam ze studentki czy studenci NIE MOGA BYC molestowani. Alez
                  oczywiscie to sie zdarza. Tylko czy ktos normalny widzac taki fakt szuka
                  swiadkow na forum malego badz co badz portalu? No to jest smieszne. Druga
                  sprawa to taka ze juz nie raz czytalam watki Richelieu na innych forach i
                  prawda jest taka ze jest on mezczyna.
                  • Gość: MM Re: telamasca to chyba jakis zart IP: *.ny5030.east.verizon.net 07.01.03, 03:02
                    Gość portalu: telemasca napisał(a):

                    > Przeczytaj durniu wyzsze posty a wtedy skojarzysz o czym mowie...nigdy nie
                    > stwierdzilam ze studentki czy studenci NIE MOGA BYC molestowani. Alez
                    > oczywiscie to sie zdarza. Tylko czy ktos normalny widzac taki fakt szuka
                    > swiadkow na forum malego badz co badz portalu? No to jest smieszne. Druga
                    > sprawa to taka ze juz nie raz czytalam watki Richelieu na innych forach i
                    > prawda jest taka ze jest on mezczyna.

                    Tu nikt nie szuka swiatkow, ale zadaje pytanie czy ktos sie spotkal z
                    molestowaniem studentow na uczelniach.
                    A tak w ogole to chyba dobrze ze on jest mezczyzna. Ale co by bylo jakby on byl
                    kobieta lub ona mezczyzna??
                    :)))))))
                  • Gość: Richelieu* telemaska niesamowite IP: *.localdomain / 195.117.90.* 07.01.03, 10:22
                    Najpiewr stwierdzasz, że lepiej ode mnie znasz moje przeżycia. Teraz za to
                    przeszłaś już samą siebie. Twierdzisz, że lepiej ode mnie znasz moją płeć.
                    Wróżka, czy co? Podaj jakiś cytat z moich wątków, które rzekomo czytałaś, które
                    wskazują na moją męską płeć.
                    A może jestem obojnakiem?
              • Gość: telemasca Re: molestowanie studentów na UW IP: *.acn.waw.pl 06.01.03, 23:59
                Tak oczywiscie nawet kryje pana XYZ tego ktory cie zmacal jako pierwszy ze juz
                nie wspomne o panu ABC ktory zmacal cie jako drugi no i o panu GHI ktory
                zmacal cie dokumentnie ostatni. Oj "dziewczyno"...ladnie to tak? Miec rozrywke
                jak 16-letni onanista?
                • Gość: ethlin Do telemaski IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.01.03, 19:17
                  Dziewczyno (?) czytam Twoje żałosne wywody, i w głowie mi się nie mieści, że
                  można być tak chamskim w swoich wypowiedziach...
            • Gość: JJJ Re: molestowanie studentów na UW IP: *.media4.pl 06.01.03, 22:38
              Od urodzenia z chamstwem i arogancja za pan brat jestes, czy moze PMS sie tym
              razem za mocno na glowke rzucil ?
    • Gość: Jan studenci sami chca IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 19:23
      wiadomo ze studenci UW sa chetni do brania siusiaka
      profesora do buzi za zaliczanie przedmiotow...
      studentki wiadomo ze zawsze sobie radza
      • Gość: Luk telemaska - zero kultury i wątpliwa inteligencja IP: 213.17.168.* 07.01.03, 20:53
        takie jak ty pchaja sie do lozek wykladowcow,


        • Gość: Richelieu* Re: telemaska - zero kultury i wątpliwa intelige IP: *.localdomain / 195.117.90.* 07.01.03, 21:26
          Ja nie twierdzę, że telemaska sama pcha się do łóżek wykładowców. Jednak
          dlaczego tak żarliwie broni stanowiska, że molestowania nie ma. Znam pewną
          dziewczynę, która każdą pracę zdobywa w spobób "na łóżko", ale nie ma pewnie
          drugiej osoby, która sprzeciwiałaby się przyjęciu do pracy za seks z równą
          żarliwością. Wiadomo, pod latarnią zawsze najciemniej. W przypadku telemaski
          ilość jadu jaką wyrzuciła z siebie jest nieporównywalna do niedotyczącego jej
          problemu. Wyjaśnienie może być chyba takie, że skoro tak jej zależy, a
          twierdzi, że molestowania nie ma, to próbuje ukryć własne doświadczenia tego
          typu. Nie ważne z której strony, czy ze strony studentki czy profesor.
          • Gość: kuba do Telemaski IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 23.01.03, 00:14
            tak sobie przez przypadek tu wszedłem i tak sobie to wszystko czytam i czytam i
            jak najbardziej obiektywnie stwierdzam, że ty - telemaska - jakaś pojebana
            jesteś. Przepraszam za wulgaryzm, rzadko to mi się zdarza, ale taki epitet w
            tymp rzypadku mi najbardziej pasuje. A reszcie dyskutantów gratuluję
            cierpliwości, ale proponuję to "coś" po prostu zbyć i nie zauważać.
            Telemaska - daruj sobie odpowiedź. Nie będę jej czytał i na pewno nie zajrzę na
            ten wątek.
            • Gość: J Re: do Telemaski IP: *.waw.pl 26.01.03, 01:11
              No i zaczło się od molestowania, a skończyło na
              wyrzucaniu z siebie tych tam... jadów itp i temat wziął i
              zaginął. I może o to chodziło? Wszyscy zajęli się
              gorliwie osobistymi przytykami i dociekaniem na temat
              ewentualnej płci interlokutora, a co z głównym wątkiem? W
              każdym razie gratuluję richelieu kultury osobistej i
              wdzięku niezależnych od wieku, wykształcenia i
              posiadanych chromosomów.Tak a'propos to w zamierzchłych
              czasach studiowałam na Jagiellonce i tam kwestia
              ograniczała się do komentarzy podczas egzaminu na temat
              długości spódnic studentek. No, i był jeszcze gość który
              wpychał sobie studentki na kolana w czasie wpisywania
              zaliczeń, ale był to marginalny przedmiot, nic od tego
              nie zależało i właściwie dotąd nie rozumiem, czemu mu nie
              zlazły z tych kolan i nie dały w zęby. Ale żadnych
              groźniejszych incydentów, jak również plot na ten temat,
              jako żywo nie pamiętam.

              J
      • Gość: jaszczur Re: studenci sami chca IP: 62.93.65.* 27.01.03, 10:14
        wiadome to jest ze twoja stara bierze do buzi. teraz siedzi u mnie pod biurkiem
        i bawimy sie w profesora uw i niegrzeczna studentke. mama cie goraco pozdrawia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka