Gość: mocno w**********
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.03.07, 14:01
jestem na pierwszym roku ekonomii na pewnej prestiżowej uczelni i sie
załamałem
zajeć jest bardzo mało
ogólnie pierwszy semestr był bardzo łatwy
drugi juz taki nie będzie, bo jest kilka hardkorowych przedmiotów do
zaliczenia
ale mimo wszystko ten kierunek ogólnie rzecz biorąc wydaje mi sie bardzo
prosty
mam mase wolnego czasu i zwątpiłem w jakośc takiego studiowania. Niby coś tam
zaczynam się interesować ekonomią - czytam dodatki poświęcone gospodarce z
gazet codziennych, serwisy internetowe itd. Ale tyle to warto co nic, bo
trochę tego "nie czuje".
chce zacząć drugi kierunek, na przeszkodzie stoją mi przedmioty zdawane na
nowej maturze - ale to juz inna historia.
Macie jakieś rady - co dodać do ekonomii? Wydaje mi sie ze rozsądnie byłoby
zacząć np prawo, zarządzanie - problem jest jednak taki ze WOGÓLE mnie to nie
pociąga.
Myślałem o budownictwie na politechnice, ale tak skrycie to marzę o biologii,
chemii itd. Tylko ze to pasuje do ekonomii jak pięść do nosa.
jestem mocno w****** swoim niezdecydowaniem w sprawie drogi kształcenia.
Pomóżcie