Dodaj do ulubionych

zycie zmarnowane

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 14:01
jestem na pierwszym roku ekonomii na pewnej prestiżowej uczelni i sie
załamałem

zajeć jest bardzo mało
ogólnie pierwszy semestr był bardzo łatwy
drugi juz taki nie będzie, bo jest kilka hardkorowych przedmiotów do
zaliczenia
ale mimo wszystko ten kierunek ogólnie rzecz biorąc wydaje mi sie bardzo
prosty

mam mase wolnego czasu i zwątpiłem w jakośc takiego studiowania. Niby coś tam
zaczynam się interesować ekonomią - czytam dodatki poświęcone gospodarce z
gazet codziennych, serwisy internetowe itd. Ale tyle to warto co nic, bo
trochę tego "nie czuje".

chce zacząć drugi kierunek, na przeszkodzie stoją mi przedmioty zdawane na
nowej maturze - ale to juz inna historia.

Macie jakieś rady - co dodać do ekonomii? Wydaje mi sie ze rozsądnie byłoby
zacząć np prawo, zarządzanie - problem jest jednak taki ze WOGÓLE mnie to nie
pociąga.

Myślałem o budownictwie na politechnice, ale tak skrycie to marzę o biologii,
chemii itd. Tylko ze to pasuje do ekonomii jak pięść do nosa.

jestem mocno w****** swoim niezdecydowaniem w sprawie drogi kształcenia.
Pomóżcie
Obserwuj wątek
    • Gość: zara Re: zycie zmarnowane IP: *.n4u.krakow.pl 13.03.07, 14:12
      wiesz co....uwazam ze jesli cie ta biologia lub chemia interesuje,to wez idz w
      tym kierunku.widac ze chcesz sie rozwijac...
      a pamietaj ze masz tylko jedno zycie wiec warto studiowac to co naprawde cie
      pasjonuje.a ze nie pasuje to do ekonomii...na to bym nie zwazala:)
      powodzenia zycze i madrych decyzji!
    • Gość: kasia Re: zycie zmarnowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 15:19
      nie patrz na to ze nie pasuje.
      Na UWr stworzono taki kierunek jak ekonomifizyka czyli połaczenie ekonomii i fizyki.
      Dlatego jeśli Cię pasjonuje chemia czy biologia to startuj śmiało. Ekonomia tu
      wcale nie jest przeszkodą, a moze być jedynie zaletą ;-)
    • Gość: kasia Re: zycie zmarnowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 15:20
      PS. ja po roku zmieniałam kierunek, wiec nie martw sie. jesli czujesz, ze
      ekonomia to całkiem nie to, to ją zostaw.
      • Gość: mocno w********* Re: zycie zmarnowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 15:31
        problem jest z rekrutacja i nowa maturą.
        Nie złożyłem w tym roku deklaracji poprawy matury. Byłem przekonany ze termin
        ostateczny to 30 września (wtedy to wogóle nie miałem pojecia jak te studia
        będą wyglądać itd.), a okazało się że można było składać do 20 grudnia kur**,
        ku***, k****.
        Mam tylko maturę z matmy i fizyki (a z fizyki w dodatku niezbyt dobrą).
        Wiec najbliższy termin zdawania dodatkowo biologii i chemii to matura 2008, dwa
        lata w plecy.
        • Gość: kasia Re: zycie zmarnowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 15:40
          zalezy tez gdzie studiujesz ew. gdzie planujesz... chemia nie jest zbyt
          obleganym kierunkiem, a jak mowisz ze masz mature z matmy i fizyki to powinni
          Cię tam przyjąć z otwartymi ramionami ;-) z biologią to moze być gorzej...
          Pisałes tez o budownictwie... Politechniki nie są zbyt przeładowane chętnymi,
          probój.
          Ja miałam mature z samej matematyki. Tez w momemcie składania deklaracji nie
          wiedziałam jak beda wygladac moje studia, nie złożyłam jej. Całe szczescie moja
          obecna uczelnia dawała mozliwosc pisania egzaminow z przedmiotów ktorych sie nie
          pisało na maturze. Więc napisałam egzamin z fizyki (matmy nie mogłam, bo matura
          była) i jestem tam gdzie chciałam i jestem zadowolona ;-)
    • Gość: gosc Re: zycie zmarnowane IP: *.aster.pl 13.03.07, 15:51
      > Myślałem o budownictwie na politechnice, ale tak skrycie to marzę o biologii,
      > chemii itd. Tylko ze to pasuje do ekonomii jak pięść do nosa.

      Niby dlaczego ? Do ekonomii pasuje praktycznie wszystko, w koncu mechanizmy
      rynkowe dotyczy kazdej produkcji.
    • Gość: Tawananna* Re: zycie zmarnowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 16:36
      Patrz, co Cię interesuje, a nie - co "pasuje" do ekonomii. Pozornie
      "niepasujący" zestaw kierunków może być przepustką do dobrej pracy - im bardziej
      nietypowe zestawienie, tym mniej osób je studiujących.

      I nie mów, że masz rok czy dwa "w plecy". Nie ma wyścigu, kto szybciej obroni
      magisterkę. A poza tym lata, które są niby "w plecy", możesz wykorzystać na
      staż/pracę/działalność w organizacjach studenckich/działalność naukową/naukę
      języków obcych/dodatkowe szkolenia itd.
      • ginny22 Re: zycie zmarnowane 13.03.07, 16:55
        Otóż to. Ekonomia jest w dodatku dość "pojemnym" kierunkiem, przydaje się w
        wielu dziedzinach. A warto realizować swoje marzenia - skoro chce studiować
        chemię, studiuj (w związku z komplikacjami okołomaturalnymi - najwyżej
        zaczniesz drugi kierunek za rok).
        Też studiuję dwa kierunki pozornie niepasujące do siebie i z czasem coraz
        bardziej widzę, jak jednak ładnie się uzupełniają.
        • Gość: krajmar Re: zycie zmarnowane IP: *.tvk.torun.pl 13.03.07, 20:12
          ktoś gdzieś pisał, że na UW od 2. roku jest 4-5 zajęć w tygodniu....a ja na
          mniej prestiżowym mam 13-15 przez piewrsze 2 lata :/ potem 8 :D :D :D
          • Gość: anulaaa Re: zycie zmarnowane IP: *.nat.student.pw.edu.pl 13.03.07, 20:25
            Z maturą z matmy i fizyki możesz zdawać każdą politechnikę bo to są podstawowe
            przedmioty żeby się tam dostać. Nawet na wydział chemiczny na PW jest matma +
            fizyka więc się nie przejmuj, poczytaj sobie na stronach uczelni
          • Gość: Aga Re: zycie zmarnowane IP: *.chello.pl 13.03.07, 21:50
            To ktoś dziwnie napisał i nieprawdziwie.
            • Gość: mw Re: zycie zmarnowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 21:54
              nie wierzysz ze na ekonomii jest mało zajęć albo ze przynajmniej pozornie
              wydaje się lajtowa? dlaczego sądzisz ze nieprawdziwie :/ ?
    • Gość: nn Re: zycie zmarnowane IP: *.aster.pl 13.03.07, 21:19
      >jestem mocno w****** swoim niezdecydowaniem w sprawie drogi kształcenia.
      >Pomóżcie

      a jak my jestesmy tym w***** !!!!
      • Gość: mw Re: zycie zmarnowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 21:57
        drogi nn biedaku pewnie masz ciężkie życie. I co mnie to obchodzi w tym
        temacie? tyle co nic. Jak cos ci dolega to załóż se temat i podziel sie. Tez ci
        napisze kilka słów wsparcia
        • Gość: alek Re: zycie zmarnowane IP: *.autocom.pl 14.03.07, 11:13
          Zdaj na inny kierunek, nie ma wyjścia. Rozumiem Cię. Wiem jak to jest gdy
          studiujesz coś co Cię nie kręci. Najgorzej jest jak nie możesz sobie miejsca
          znaleść.
          • Gość: alek Re: zycie zmarnowane IP: *.autocom.pl 14.03.07, 11:14
            Może Zarządzanie i Inżynieria Produkcji na jakiejś Polibudzie???? To trochę
            inny kierunek od tradycyjnego Zarządzania.
            • Gość: onna Re: zycie zmarnowane IP: *.dwtele.pl 14.03.07, 12:37
              na kazdej prawie politechnice jak chcesz isc na biologie albo chemie to zeby
              sie dostac na wydzial chemiczny jest do wyboru na maturze albo matma albo
              chemia , wiec nic straconego.
              • Gość: z. Re: zycie zmarnowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 15:14
                auorze watku a jaki chcesz ostatecznie zaczac kierunek? moze warto sie
                skoncentrowac na samym wyborze ,bo a nuż znow zle trafisz?
    • Gość: Pallo Re: zycie zmarnowane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 18:03
      No to ja proponuje sprobowac na tej chemii politechnicznej a jeszcze lepiej na
      inżynierii środowiska (nie ochronie!). Życzę powodzenia i wielu trafnych
      wyborów;-)
      • spacyja Re: zycie zmarnowane 15.03.07, 12:33
        Wiesz co, ja studiowałam prawie 2 lata ekonimie na UG, porażka.
        Na początku nawet fajnie było, ale po roku uświadomilam sobie że tylko dlatego
        że była matma. Drugi i trzeci semestr to już była jazda (zwłaszcza polityka
        społeczno-gospodarcza :-) - ci co studiowali tam i mieli takiego młodego
        wykładowce nie pamiętam nazwiska wiedzą o co chodzi) dylematy typu co robic?
        Brnąć w to dalej jesli widzisz ze ci to ZUPEŁNIE nie kręci? Ja rzuciłam po
        prawie dwóch latach (nie dotrwałam czwartego semestru) na rzecz inżynierskiego
        kierunku i nie żałuje. Jeśli masz predyspozycje matematyczne idź na polibudę ,
        dobrze radze.
        • Gość: gosc Re: zycie zmarnowane IP: *.bumc.bu.edu 15.03.07, 20:01
          mnostwo osob z dypolmem biologa czy chemika wybiera potem jako dodatkowe studia
          ekonomiczne. Powod, znajduja prace w firmach biotechnologicznych,
          farmaceutycznych badz tworza takie firmy i wiedz ekonomiczna jest duzym atutem!!!

          To bardzo pasuje. Nie rzucaj wiec ekonomii i zastanow sie co bardziej ciebie
          kreci. Jesli chcesz studiowac biologie, to musisz troche poczekac, jesli chemie
          (mozesz potem robic cos takiego jak secjalizacja z biochemii) czy inzynierie
          srodowiska to matura z matematyki i fizyki wystarczy. W zeszlym roku byla np
          druga rekrutacja na inzynierie srodowiska na PW. Na chemie w wielu miejscach
          wystarczy sama matematyka ewentalnie uzupelniona fizyka.

          Zatem studiuj dalej ekonomie i w miedzyczasie zastanow sie co tak naprawde
          chcesz studiowac, porozmawiaj ze studentami i przejrzyj wymagania. Jesli nawet
          wybierzesz biologie to te 2 lata nie beda czasem straconym. Mnostwo moich
          znajomych zaczynala studia po skonczniu studium policealnego czy roku dwoch
          przerwy na robieniu czegos innego. Po latach to czesto daje wymierne korzysci
          anizeli jest minusem!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka