Gość: ona_zbłąkana
IP: 87.204.37.*
05.04.09, 14:30
Mam problem. Otóż chce podjąć studia dzienne i teraz nie wiem, gdzie -
wszystko było ustalone, że pójdę na pielęgniarstwo koło mojego miejsca
zamieszkania i będę dojeżdżać. Ale pojawiły się wątpliwości, bo ostatnio
atmosfera jest "gorąca" tzn. kłótnie o byle co, w liceum się tylko praktycznie
uczyłam, czyli zero życia towarzyskiego, jak będę dojeżdżać to tez nic nie
będę mieć z życia bo dojazdy (40 minut najszybciej , bo przesiadki i np.
czekanie 1h na dworcu bez sensu...)
a w weekend obowiązkowe pomaganie w domu, nigdzie wychodzić nie mogę, bo nie -
tak postanowił zwierzchnik mojego domu moja rodzicielka. Słowem będzie kiepsko...
Z drugiej strony studia w Krakowie - pielęgniarstwo weekendowe życie, ładne
miasto i o ogólnie fajnie... tylko, że ja już dzisiaj
słyszę od matki, że mi nie wolno... czuje się jak niewolnik bez możliwości
własnego życia. Postawić się? Ale w Krakowie trzeba się utrzymać, a kryzys jest.