Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jednak symboliczne rekompensaty dla zabużan!

    IP: *.wp.mil.pl 06.01.04, 18:08
    I bardzo dobrze zrobil
    Obserwuj wątek
      • jaryss Re: Jednak symboliczne rekompensaty dla zabużan! 06.01.04, 18:18
        Komu?!
      • Gość: q_q_q Zaorać, ach zaorać to SLD!!! IP: *.tahoe.pl 06.01.04, 18:19
      • Gość: *<:o) Łukaszku, do szkoły po wiedzę idź!!! IP: *.acn.pl 06.01.04, 18:25
      • Gość: zabużanin Pan prezydent nie zna prawa jak całe SLD IP: *.man.polbox.pl 06.01.04, 19:00
      • Gość: TOM Odszkodowania IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 19:00
        Wprawdzie rząd PRL podpisał stosowne umowy międzypaństwowe o
        odszkodowaniu dla zabużan - jednak nie należy się tym ludziom
        NIC. Cżesto były to zadłuzone nieruchomości. A wogóle to
        niemoralne płacić częsci obywateli, gdy tymczasem wielu innych
        też ucierpiało w czasie wojny. Jakby tak dalej myslac - niemal
        każdy obywatel mógłby żądać odszkofdowań. Poza tym znam pare
        takich rodzin./ Do dziisaj pomimo innych czasów " wywyższają się
        ponad innych".
        • Gość: zabużanin Nie pisz głupot jak nie znasz prawa ani historii IP: *.man.polbox.pl 06.01.04, 19:01
          • Gość: Zawiślak Re: Nie pisz głupot jak nie znasz prawa ani histo IP: 152.75.141.* 06.01.04, 19:06
            Nie znam zabużan ale nie sądzę by ktoś z nich zubożan.
            • Gość: zabużanin A skąd takie informacje ??? IP: *.man.polbox.pl 06.01.04, 19:08
              zwłaszca że większość z nich trafiła na syberię.
              • Gość: TOM Syberia IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 19:21
                Rzeczywiście większosć z nich trafiła na Syberię . Niestey. Ale nie
                przesadzajmy z gloryfikacja i jakąś żałością....Niemało dali w kość okolicznej
                ludności. Cała ta wschodnia polszczyzna to był jeden szlachciurowaty zacofany
                świat. Generalnie. Dzisiaj jednak każdy łka nad tragedią Polaków ze Wschodu.
                Wcale nie było to takie sielankowe życie. TRZEBA NIE TYLKO ZNAĆ HISTORIE ALE
                POCZYTAĆ CONIECO POMIĘDZY WIERSZAMI.
                • Gość: SLO Re: Syberia i zdrowy rozsadek IP: 208.251.33.* 06.01.04, 20:04
                  Tom - prezentujesz nie tylko spora znajomasc zjawiska, ale
                  przede wszystkim zdrowy rozsadek.
                  Oczywiscie trudno o rozsadek dla tych ktorym moga cos dac: jak
                  sie daje to sie bierze... jak najwiecej.

                  Gość portalu: TOM napisał(a):

                  > Rzeczywiście większosć z nich trafiła na Syberię . Niestey.
                  Ale nie
                  > przesadzajmy z gloryfikacja i jakąś żałością....Niemało dali w
                  kość okolicznej
                  > ludności. Cała ta wschodnia polszczyzna to był jeden
                  szlachciurowaty zacofany
                  > świat. Generalnie. Dzisiaj jednak każdy łka nad tragedią
                  Polaków ze Wschodu.
                  > Wcale nie było to takie sielankowe życie. TRZEBA NIE TYLKO
                  ZNAĆ HISTORIE ALE
                  > POCZYTAĆ CONIECO POMIĘDZY WIERSZAMI.
              • Gość: Luke89 Re: A skąd takie informacje ??? IP: *.man.lodz.pl 06.01.04, 20:05
                Co to za argument?? Mój pradziadek też trafił i już tam został na zawsze. A
                nie miał z zabużanami nic wspólnego. To może mojej babci też się należy
                odszkodowanie?
                • Gość: TOM HMMM IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 20:27
                  No babci teoretycznie mogłoby coś się należec. Ale od Rosji a nie od Polski. Ja
                  znam ten temat . przez wiele lat słyszałem : "te nasze srycze, mianowicze ,
                  dupowicze itd. Dobrzebyłoby je odzyskać. PRL - precz ! Ale PRLowskie ustawy -
                  jak pasują - to dobrze ! Wykorzystamy je. i takie jest nastawienie tych ludzi.
                  Zresztą się nie dziwie. Najgorzej jest m.in. w Londynie . Tam czas zatrzymał
                  sie z 60 lat temu. Długo by opowiadać. Ja im mówię: zaproście ze 3-5 studentów
                  z POlski, jakies stypendjum albo wsparcie aby nabyli praktyki w angielskich
                  firmach. A nie tylko Lwów i Wilno ! A oni zdziwieni - jak to !? My tu sami
                  wszystko zdobywamy ! Co będziemy płacic na jakis z Polski ! Cały ten gówniany
                  Ealing ma takie podejście. A potem wszyscy się dziwią , że Polacy to
                  przemytnicy i złodzieje. No może nieco przesadziłem, ale zobaczcie jak się
                  wspierają Wietnamczycy , Hindusi (!), i in. a Polacy ?Kształca się i rozwijają.
                  A Polacy nic. nic tylko biadola nad Lwowem. Czy to nie dziwne , że maja o nas
                  taką opinie w USA, UK , Zydzi , Niemcy? To wszyscy z nich nie maja racji? Coś
                  tu jest nie tak...NO ale odszedłem nieco od tematu.
            • Gość: Janek Oddaj dom na skarb państwa i idź na bruk IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 19:18
              Znam rodzinę zabużan, którzy przybyli do Wrocławia jako
              reptrianci w 1956 roku ( bo przebywal w senatorium na Łubiance
              lub Kagance w Moskwie ). W tych latach nie można juz było
              otrzymać domu lub mieszkania za mienie pozostawione na
              Wschodzie. Pozostały im w ręku dokumenty PUR. Ich rodziny żyją
              w nędzy do dzisiej. Ciekawe, kto to rozumie.
              • Gość: TOM Re: Oddaj dom na skarb państwa i idź na bruk IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 19:35
                Domy utracono w wyniku IIWW a nie skarbu Państwa. Państwo poprostu sie broniło
                przed najeżdźcą i tyle. Chcę tylkom powiedzieć , że np Rzad na wychodźctwie w
                czasie II WW uznawał konieczność przeprowadzenia reformy rolnej !! Poprostu
                rolniczy , nieuprzemysłowiony kraj wymagał generalnej naprawy. Majatki tracili
                wszyscy. To prawda , że spora część repatriantów powróciła ( nierzadko z
                Syberii ) w 56 - i nie otrzymała już niczego. Ale znam też wielu takich z
                centralnej Polski którzy potracili wiele w czasie II WW - i też im nic się nie
                należało. Jest to trudne bowiem wymaga uznania/nieuznania PL owskich umów
                m/narodowych i dekretów.
          • Gość: TOM Re: Nie pisz głupot jak nie znasz prawa ani histo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 19:12
            Przykro mi ale znam. 1. mój krewny Gieblewicz pracował w Wilnie przed wojna w
            urzędzie wojewódzkim, część rodziny tam pozostała. Sam czesto jestem na
            Białorusi ( okolice Baranowicz) oraz we Wilnie. Owszem podstawy prawne są (
            umowa PL z URSS i BRSS ) niestety. Ale jak pamietasz ( a powinieneś ) niemała
            część majątków była zekwestrowana lub zadłużona. Ten problem niestety był
            rzadko poruszany. Moim zdaniem NIC im się nie należy lub też należałoby
            wypłacić olbrzymią kwotę odszkodowań innym ( m.in. Polakom z wywózki 33go roku
            i do Kazachstanu 40 i 41 ). Znam dobrze ten temat. Ważniejsze jest zakończenie
            uznania obywatelstwa a nie kaska i kaska !!! Wielu z nich to byli osadnicy
            wojskowi więć rodziło to też inne problemy.
            • Gość: zabużanin a jednak dalej nie znasz historii IP: *.man.polbox.pl 06.01.04, 19:20
              o jakim zadłużeniu piszesz - np. byłe gospodarstwa kolonistów
              polskich na Wołyniu kupowało się od Pństwa za gotówkę (mój
              dziadek tak kupił kol. Wydymer). Ustawa całkowicie pod względem
              prawnym jest do niczego o czym pisał nawet prof. A. Zieliński.
              • Gość: tom Re: a jednak dalej nie znasz historii-znam IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 19:27
                Niestety nadania wojskowe miały swój polityczny cel - trzeba poczytać opracowań
                historycznych na ten temat. Nie ma zanczenia kto w jaki sposób zakupił
                majątek , czyteż go otrzymał. Nie zansz historii !!! Zadłużenie jest odrębną
                sprawą. O ile pamiętam jedynie nieliczni wykazali stan pasywów swoich majątków
                ( co zrozumiałe. Raz do własnej kieszeni, a dwa dokumenty zaginęły ). Zupełnie
                przypadkowo w którejś "Karcie" odkryłem opracowania nt. stanu zadłużenia w
                województwach wschodnich. Nierzadko zatrważające !!! W literaturze też to i owo
                można znaleźć np. u Brandysa, choć oczywiście nie są to już dane naukowe.
                Zastawianie majątków było dosyć powszechnym a obciążenia hipoteki również.
                Poprostu jeseś zaintersowany tematem ( ja nie osobiście ) no i nie zansz
                historii.
              • Gość: barbara Re: a jednak dalej nie znasz historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 20:38
                Z całym szacunkiem dla gehenny Zabużan muszę stwierdzić, że zgadzam się z
                Tomem. Moi rodzice przeżyli okupację najpierw na terenie Generalnej Guberni,
                potem na terenie Prus w trakcie przymusowych robót, a końcówkę w obozie
                koncentracyjnym w Sztuthofie. Gdy wrócili po wojnie do swoich rodzin, to
                okazało się, że dom został zbombardowany. Nigdy nie dostali żadnego
                odszkodowania. Po tej wojnie nie może być równych i równiejszych. Nie widzę
                powodu, żeby z naszych podatków gratyfikować i bezustannie gloryfikować część
                społeczeństwa. Stało się, to trudno, najwyższy czas zrozumieć też innych
                pokrzywdzonych przez wojnę. Poza tym majątki naprawdę były niejednokrotnie
                zadłużone, a na tzw.: Ziemiach Odzyskanych zabużanie często dostawali całkiem
                niezłe mieszkania. Mało tego wielu z nich zakwaterowywano w pałacach,i
                siedzibach przemysłowców niemieckich, przejętych przez PGR-y. Widziałam potem
                takie zniszczone rezydencje, gdzie w parterze jeszcze parę lat temu hodowano
                świnie. To przykre, ale wydaje mi się, że najwyższy czas spojrzeć prawdzie w
                oczy i nie oczekiwać Bóg wie jakich odszkodowań po latyfundiach, bo odbedzie
                się to tylko kosztem reszty, i tak nie najbogatszego społeczeństwa.
            • Gość: SLO Re: Nie pisz głupot jak nie znasz prawa ani histo IP: 208.251.33.* 06.01.04, 20:06
              TOM - Jeszcze raz potwierdzasz, ze znasz temat!
              Pozdrawiam,

              SLO
              Gość portalu: TOM napisał(a):

              > Przykro mi ale znam. 1. mój krewny Gieblewicz pracował w
              Wilnie przed wojna w
              > urzędzie wojewódzkim, część rodziny tam pozostała. Sam czesto
              jestem na
              > Białorusi ( okolice Baranowicz) oraz we Wilnie. Owszem
              podstawy prawne są (
              > umowa PL z URSS i BRSS ) niestety. Ale jak pamietasz ( a
              powinieneś ) niemała
              > część majątków była zekwestrowana lub zadłużona. Ten problem
              niestety był
              > rzadko poruszany. Moim zdaniem NIC im się nie należy lub też
              należałoby
              > wypłacić olbrzymią kwotę odszkodowań innym ( m.in. Polakom z
              wywózki 33go roku
              >
              > i do Kazachstanu 40 i 41 ). Znam dobrze ten temat. Ważniejsze
              jest zakończenie
              > uznania obywatelstwa a nie kaska i kaska !!! Wielu z nich to
              byli osadnicy
              > wojskowi więć rodziło to też inne problemy.
              • Gość: TOM KTO? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 20:17
                A no proste i nieproste - Rosja - to oni wbili nam nóż w plecy, wymusili
                obywatelstwo itd. Ale od Rosjan nic nie wyciągniemy - no to chcą szarpnąć od
                Państwa Polskiego. Ale muszę już kończyć.
                • Gość: hydy Re: KTO? IP: 80.48.74.* 06.01.04, 20:46
                  nie moge sie z Toba zgodzić Tom - co o tego, że zabużanie nie powinni dostać
                  100% odszkodowań, bo za ich racjami przemawia za aspekt prawny. Państwo polskie
                  ZOBOWIĄZAŁO się oddać tym ludziom (w 100%) utracone przez nich majątki - to
                  niech odda. Potwierdza to cała masa korzystnych wyroków sądów powszechnych, a
                  w ostatnim roku również NSA i SN.

                  Co do zadłużenia poruszyłeś ciekawy wątek, ale powiedz mi dlaczego np. hipoteka
                  sprzed 2 wojny miałaby rzutować na moje odszkodowanie? (przy założeniu, że
                  jestem spadkobiercą zabużanina - tak naprawdę nie jestem). Jeśli np.
                  nieruchomość była zastawiona w niepaństwowym (lub niepolskim) banku, to
                  dlaczego Skarb Państwa miałby kwotę obciążenia potrącić z mojego odszkodowania?
                  Bzdura.
                  • Gość: TOM Re: KTO? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 21:07
                    NO tak - prawnie - już pisałem, podstawy ( niestety są ). Pl jako Państwo
                    podpisało faktycznie takie umowy - o czym pisałem. Zadłużenie nie jest moim
                    odkryciem, w paru miejscach się przewijało. Otóz dlatego, również że zadłużenie
                    takie było wzgledem instytucji państwowych. Poza tym nierzadko były majatki
                    zastawione pod pozyczki itd. w rezultacie własciciel był Państwu winny a teraz
                    Państwo winne jest włascicielowi. W przypoadku zadłuzenia w niepaństwowym banku
                    takie zobowiazanie faktycznie byłoby dzisiaj przedawnione i nierzutowałoby na
                    wartość nieruchomości.Ale jak pamietam stopień zadłużenia majątków 9 nie tylko
                    hipoteki ) ale również podatkowy był niemały, znaczący. Trzeba tez pamiętać, że
                    majątki były również kupowane za państwowe pożyczki, jako nagrody dla żołnierzy
                    ( no nie zupełnie za darmo )a także użytkowane z pokolenia na pokoleni. Trezba
                    pamiętac że problem tych majątków przewijał się kilkarotnie np. po powstaniu
                    styczniowym a także (!) po rozbiorach kiedy posiadacze drżeli przed utrata
                    majątków i stanowisk za czasów Anhaltowej- Zelbst ...Czyli Katarzyny II.
                  • Gość: TOM Wycena ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 21:48
                    No prawnie to w zasadzie masz rację. Tzn. Zobowiazania cywilnopranwe będą
                    jużprzedawnione a prawo jest w zasadzi po stronie zabużan. Chodziło mi raczej
                    wydźwięk ...hm społeczny. Jesli Twoja kamienica dziasiaj o wartości 1 mln
                    złotych zadłużona jest na np. 3 mln - to spróbuj ja sprzedać za 1 mln. Będzie
                    trudno , BO JEJ WARTOŚĆ BEDZIE MNIEJSZA . JAKA ? RÓZNIE. Niektórzy z różnych
                    względów kupują np. bankrutów za 5-10 % wartości. Chodziło mi o to , że spora
                    część majątków przedwojennych z Kresów miała mocno obciążone hipoteki. ich
                    wartość była więc.... no jaka? Równowartość 750 tys zł jak chcądzisiaj
                    zabużanie? Ludzie rozumieja że jest to przesada. Poza tym pisałem już o
                    powaodach wspierania takiego osadnictwa na wschodzie.Ale prawnie -zgadazm sie.
                    Lex jest po ich stronie . Chociaz nie całkiem. Uwazam że nie powinno sie płacic
                    tego odszkodowania - powszechnie. BYć może w jakiś szczególnych przypadkach.
                    Zresztą jest wolny rynek na "świadectwa mienia zabużańskiego" Czysta kasa i nic
                    więcej. Jak tak - to inni też niech żądają od kogo się da.
                    • Gość: hydy do Toma; w kwestiach prawnych IP: *.kwbturow.com.pl 07.01.04, 07:03
                      Gość portalu: TOM napisał(a):

                      > No prawnie to w zasadzie masz rację. Tzn. Zobowiazania cywilnopranwe będą
                      > jużprzedawnione a prawo jest w zasadzi po stronie zabużan. Chodziło mi
                      raczej
                      > wydźwięk ...hm społeczny.

                      oczywiście, że zobowiązania cywilnoprawne juz dawno się przedawniły - nawet
                      uwzględniając zawieszenie biegu terminu, spowodowane "siłą wyższą", czyli
                      brakiem możliwości dochodzenia swoich roszczeń; w kwestii formalnej; nie
                      sprawdzałem dokładnie przeszłego stanu prawnego, ale np. w dzisiejszej
                      ordynacji podatkowej jest wyraźnie określone, że zobowiązania dłuzników wobec
                      Skarbu Państwa zabezpieczone hipoteką NIE ULEGAJĄ PRZEDAWNIENIU; wydaje mi
                      sie, że ten przepis obowiązywał już dawno temu - ale oczywiście jest to do
                      sprawdzenia.

                      >Jesli Twoja kamienica dziasiaj o wartości 1 mln
                      > złotych zadłużona jest na np. 3 mln - to spróbuj ja sprzedać za 1 mln.
                      Będzie
                      > trudno , BO JEJ WARTOŚĆ BEDZIE MNIEJSZA . JAKA ? RÓZNIE. Niektórzy z różnych
                      > względów kupują np. bankrutów za 5-10 % wartości. Chodziło mi o to , że
                      spora
                      > część majątków przedwojennych z Kresów miała mocno obciążone hipoteki. ich
                      > wartość była więc.... no jaka? Równowartość 750 tys zł jak chcądzisiaj
                      > zabużanie? Ludzie rozumieja że jest to przesada.

                      jeśli moja kamienica jest warta 1 mln, to nikt nie da mi kredytu na 3 mln ;)
                      ale tak poza tym nie chcę się czepiać - przyznaję Ci rację - każda sprawa
                      zabużańska jest inna, każda wartoiśc majątku odmienna i zgadzam się, że
                      należałoby w każdym przypadku dokonywać indywidualnej oceny wartości
                      utraconego mienia, z czym zreszta musiały sie każdorazowo zmierzyc sądy
                      powszechne rozpatrujące roszczenia wnoszone w tej kwestii;
                      jakikolwiek ustawowy "ryczałt" jest krzywdzący w sensie naruszenia
                      praworządności materialnej - jedna osoba może dostac wiecej, a inna mniej niż
                      pozostawiła na wschodzie, a przecież odszkodowanie "zgodnie z prawiczą
                      sztuką", czyli wszystkimi regulacjami począwszy od kcji, poprzez przepisy
                      ogólne kc i tzw. umowami republikańskimi MUSI BYC EKWIWALETNE do poniesionej
                      szkody;
                      odmiennym zagadnieniem jest poruszony problem spełnienia przesłanek art. 77
                      ust. 1 kcji przez nasze "praworządne państwo" - czyli wyrządzenia szkody
                      poprzez faktyczne uniemożliwienie (przez ponad 60 lat) dochodzenia obywatelom
                      ich UZASADNIONYCH roszczeń; gdyby ktokolwiek uzyskał korzystny wyrok na tej
                      podstawie oznaczałoby to nic innego, jak to że państwo polskie jest winne
                      zabużanom i ich spadkobiercom OPRÓCZ równowartości pozostawionego mienia
                      RÓWNIEŻ wartośc korzyści których nie uzyskali, a kóre mogliby uzyskać w ramach
                      tzw. "prawidłowego zarządu" utraconym mieniem!

                      >Poza tym pisałem już o
                      > powaodach wspierania takiego osadnictwa na wschodzie.

                      Co do osadnictwa: nie jest istotny tytuł prawny nabycia mienia zabużańskiego -
                      owszem można wywodzić wnioski pozaprawne, ale powiedz mi dlaczego ktoś kto
                      uzyskał nieruchomość na wschodzie "pod tytułem darmym" ma być w gorszej
                      sytuacji niż ktoś, kto np. ją odziedziczył; czy można mu ją w świetle prawa
                      odebrać? prawo własności, to prawo własności - żadne przepisy nie przewiduja
                      wyjątku, jeżeli własnośc została nabyta skutecznie.

                      >Ale prawnie -zgadazm sie.
                      > Lex jest po ich stronie . Chociaz nie całkiem. Uwazam że nie powinno sie
                      płacic
                      > tego odszkodowania - powszechnie. BYć może w jakiś szczególnych przypadkach.

                      no własnie; lex jest po ich stronie; pozostałych poglądów nie podzielam; jak
                      można zróżnicować tych ludzi nie naruszając kcji? jakie przypadki szczególne?

                      > Zresztą jest wolny rynek na "świadectwa mienia zabużańskiego" Czysta kasa i
                      > nic więcej. Jak tak - to inni też niech żądają od kogo się da.

                      tutaj również sie nie zgadzam; problem nalezy rozwiązać; wolny rynek -ajk
                      najbardziej; niech Ministerstwo Finansów wyemituje bony skarbowe o
                      długotrwałym terminie wykupu (np. 40 lat) na pokrycie roszczeń; kto bedzie
                      chciał ten je upłynni i odzyska 100% wartości pozostawionego mienia;

                      olbrzymia kwota? trudno - za błędy władzy zawsze płaci społeczeństwo; była
                      niejedna okazja i lepsza sytuacja aby zaspokoić te niewatpliwie słuszne
                      roszczenia, a nawet nie umozliwiono ich dochodzenia! (bo zdawano sobie sprawę,
                      że są zasadne); tym ludziom nalezy się (po 60 latach!) odszkodowanie.

                      pozdrawiam.
      • Gość: Adam Re: Jednak symboliczne rekompensaty dla zabużan! IP: *.zambrow.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 20:49
        Wnioski powinny być poparte dokumentami i oceną wartości zostawionego majątku,
        dokonanego przez współpracujacego rzeczoznawcę, a nie na podstawie zeznań
        świadków i jakiś zdjęć nie wiadomo czyich majątków - by pseudo majątkowcy
        zabużańcy nie rozmnożyli się tak jak uprzednio było to z kombatantami;nie
        powinniśmy płacić nieuczciwym. A swoją drogą to może nasze bogate państwo
        zapłaciłoby nam za mienie naszych rodziców zniszczone w czasie wojny !!!
        • Gość: hydy Re: Jednak symboliczne rekompensaty dla zabużan! IP: 80.48.74.* 06.01.04, 20:57
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          A swoją drogą to może nasze bogate państwo
          > zapłaciłoby nam za mienie naszych rodziców zniszczone w czasie wojny !!!

          a niby na jakiej podstawie?

          pierwsza część postu całkiem rozsądna - a tu na końcu takie "łubudu"; czy w
          ogóle wiesz na czym opierają się roszczenia zabużań?

          czytając powyższe posty można dojść downiosku, że całe nasze społeczeństwo jest
          takie jak ten Twój wpis - ignoranckie i rozkrzyczane;

          a ten koniukturalista Kwaśniewski oczywiście takim pokrzykiwaniom ulega; ale
          jak mu coiś nie przypasuje, to się będzie b. długo rozwodził nad
          teorią "demokratycznego państwa oprawa" - chociaż właśnie ta decyzja udowodnił,
          ze nie za bardzo rozumie na czym ona polega.

          Trybunał mu przypomni - po zapoznaniu się z projektem jestem pewnien, że on nie
          ma szans - jest niekonstytucyjny.

          wszystkim nam przydałoby się rozsądniejszych i mądrzejszych ludzi u władzy - tę
          kwestie trzeba uregulować i można to zrobić; ale na pewno nie tak.
          • Gość: krotki dziwna dyskusja!! IP: *.torun.mm.pl 06.01.04, 22:11
            p[o pierwsze jakoś nikt ni chce zauważyć ze ci ludzie nie stracili w czasie II wojny światowej jak były naloty czy walki a PO!!!! wojnie kiedy opuszczali nieraz juz odbudowane domu i zasiane pola - a opuszczali bo im miedzy innymi obiecano dać równowartośc pozostawionego mienia w Polsce!!
            po drugie TOM jest świetny wie, że wszyscy mieli zadłużenia wszyscy dostali!! mienie - właściwie wszyscy sa złodziejami - a ja myśle TOM że ty jestes złodziejem co pasie się na cudzych majątkach udowodnij mi że Twoi przodkowie jak i Ty nie korzystałes za komuny z jej dobrodziejstw rozdawanhch chojna ręka!!! ? łatwo Ci to przyjdzie - widzisz jak to jest jak masz udawadnieć swoją niewinność!!- spraw nie jest prosta ale nie wolno zakładac że wszyscy nabierają kogos
            po trzecie ten nasz prezydent - by nie powiedziec gorzej - cynik powiedział, że wolna droga do sądów i zawetował poprzednia ustawe, teraz jak ma strach koło tyłka i podpisał tą ustawę co i juz nie kieruje nas do sądów, żałosny clown
            po czwarte.... mają rację ci mówiący że nie jedynie zabużanie stracili tak jeszcz i inne grupy potraciły ale nie w wyniku oszukania ich i obiecywania rekompensaty- kamienicznikom zabrano, przenysłowócw znacjonalizowano itp. a tamtym obiecano i co i nić -teraz coś im się należy - ale ile oto jest pytanie??


            Pozdrawiam
            • Gość: TOM Re: dziwna dyskusja!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 23:00
              Nie obrażam tu nikogo i nie wyzywam od złodziei ! więc nieco się opanuj.
              1. Majątki stracili w czasie i po ( w czasie -wywózki, po - umowy i
              przesiedlenia )
              2.Nic im nie obiecywano. Istniał niemal nakaz wyjazdu do Polski. Sporo wracało
              z Syberii. Od kilku lat byli to obywatele ZSRR.
              3.Napisałem, że zadłużenia były powszechne i zanczące. A nie że wszyscy.
              Napisałem pokrótce , że nie mało otzrymało majątki jako koloniści wojskowi ( a
              więc niejako na koszt Państwa )w zcelu polonizacji i zasiedlania Kresów. To
              fakt. A wiec Państwo już raz im dało.
              4. Przeczytaj inne moje posty - tam napisałem o innych grupach. Nie należy i
              się generalnie.I nie dostają.
              5. Prezydent ( nie jestem jego zwolennikiem ) podpisał jak podpisał-nie chce
              zapłacić i wszelki pretekst dla niego jest uzasadniony. Tego nie oceniam.
              Zająłem się tylko celowością wypłaty dla zabużan. Na wojnie cały naród stracił
              i tyle. I nie można wyplacać jednej tylko gupie. Mimo ze jak napisałem - są
              podstawy prawne.
              nie jestem złodziejmem, za komuny byłem mały a rodzinie było nijako ( jak
              prawie wszystkim)

              a teraz w twoim stylu : mam w dupie twoje pozdrowienia w poście. spadaj
              toporniaku
              • Gość: zabużanin Do TOMA - za pół godziny odpowiem Ci dokładnie na IP: *.man.polbox.pl 06.01.04, 23:06
                Twoje argumenty. Moim zdaniem dalej tkwisz w błedzie ale nie mam
                teraz chwilowo czasu. Dyskusja z Tobą może być bardzo ciekawa. Z
                poważaniem.
                • Gość: TOM Re: Do TOMA - za pół godziny odpowiem Ci dokładni IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 23:16
                  To ok. Ale ja niestety nie bede mogł ci odpowidać za długo. Do rzeczowych
                  argumentów musiałbym odszukać materiały ( Karta, prasa, etc. ) Ale generalnie
                  ok. Jak możesz to pchnij cos do mnie prywatnie :
                  mulholland@xl.wp.pl. Ale to tylko adres dla ciebie! Nikt inny -proszę o
                  niekorzystanie z tego adresu.Ten adres przegladam w miare regularnie .wiec na
                  pewno chociaz raz odpisze.
                  Muszę się kimnąć a podniecająca walka słowna może spowodować że rano sie nie
                  podniosę.
                  pozdrowienia, Tom
              • Gość: zabużanin Do TOMA - oto moje argumenty za Zabużanami ! IP: *.man.polbox.pl 07.01.04, 00:07
                Na początku chciałbym przeprosić za nieco dosadną moją pierwszą
                wypowiedź (poniosły mnie trochę emocje). Co do aspektu prawnego,
                to widzę że jesteśmy prawie zgodni, więc tylko dodam że Państwo
                ponosi pełną odpowiedzialność polityczną (jak również jego
                obywatele) za działania tego państwa, niezależnie od ilości lat
                jakie od tego momentu minęły (patrz casus Niemiec spłacających
                odszkodowania do dzisiaj, choć nie dzisiejsze Niemcy są winne
                wywołaniu wojny i polskie odszkodowania - przed wojną - za
                majątki skonfiskowane na mocy ukazu Cara za udział w powstaniu
                Styczniowym jak i za działaność niepodległościową prowadzoną na
                terenach zaborów - ustawa z dnia 18.03.1932).
                Argument finansowy - pieniędzy przeznaczonych na odszkodowania
                Ty ani Twoja rodzina, ani nikt inny nie wypracował, bo przecież
                pieniądze na odszkodowania zostały Polsce dane jako zdobycz
                wojenna Rosji (mienie poniemieckie na Ziemiach Zachodnich). Te
                pieniądze poszły w błoto i do nie wszystkich obywateli w równej
                części, jak widać po zamożności polskiego społeczeństwa, a jakoś
                nie wiesz nawet o sumie przeznaczonej na ewentualne
                odszkodowania przez Państwo w razie przegranej w sądach - proszę
                oto cytat:
                "Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów - z
                upoważnienia ministra -

                na interpelację nr 3912

                w sprawie gotowości Ministerstwa Finansów do zapewnienia
                niezbędnych środków finansowych na pokrycie roszczeń obywateli
                polskich za mienie pozostawione na terenach byłego ZSRR ...
                ...W budżecie państwa natomiast corocznie planowana jest rezerwa
                celowa pn. ˝Zobowiązania Skarbu Państwa˝. Środki tej rezerwy
                służą zaspokajaniu nieprzewidzianych wydatków Skarbu Państwa, w
                tym również pokryciu wydatków wynikających z wyroków sądowych.
                Zaplanowana na 2003 r. kwota tej rezerwy to blisko 185 mld zł.
                Do chwili obecnej rozdysponowano 105,6 mld zł. Z pozostałej
                kwoty 79,3 mld zł będą finansowane ewentualne odszkodowania
                wynikające z wyroków sądowych".
                I co Ty na to, jakich teraz argumentów użyjesz, bo to że państwo
                nie ma pieniędzy na odszkodowania to możesz sobie już darować -
                ta rezerwa wziełą się właśnie z nieoodanych i przywłaszczonych
                nieprawnie nieruchomości a nie z podatków. Chętnie służę w razie
                czego linkiem do odpowiedniej strony sejmu.
                Argument "zadłużeniowy" - po pierwsze majątki zabużańskie to np.
                były na Wołyniu w większości kolonie polskie kupowane nie tylko
                przez żołnieży, ale głównie przez chłopów od państwa (takim
                chłopem był mój dziadek, a ziemia tam poprostu była tańsza niż w
                Polsce centralnej i był jej głód) i nie było mowy o żadnym
                kredycie - przed wojną dostać kredyt w państwowym banku to był
                zaszczyt, tak jak odstawianie mleka do spółdzielni (jeżeli ktoś
                udzielał Ci kredytu w latach trzydziestych czyli latach bardzo
                niskiej opłacalności produkcji rolnej pod zastaw, to przeważnie
                była to lichwa, a nie bank, bank nie bawił się przed wojną w
                przejmowanie ziemi - bezpieczniejsze były inwestycje w kolejne
                emisje bonów skarbowych, które tuż po wielkim kryzyzsie państwo
                emitowało też w dużej jak i teraz ilości)
                Co do zamożności to tylko dodam że gospodarstwa w polskich
                koloniach jako pierwsze na tych terenach stosowały nawozy
                sztuczne, maszyny jak np. młockarnia, należy też pamiętać o
                rozwoju tychże gospodarstw, które pod koniec lat trzydziestych
                były przeważnie samowystarczalne jeżeli chodzi o żywność -
                kłopotem cały czas była sprzedaż nadwyżki - więc bieda była -
                ale chodzi bardziej o modernizację produkcji i poziom życia niż
                o głód.
                Przykład to gospodarstwo mojego dziadka i jego sąsiadów które w
                kolonii Wydymer koło Równego uzyskiwało jedne z lepszych miejsc
                w produkcji rolnej a liczyło tylko 20 ha.
                I jeszce jeden aspekt moralny - państwo nasze posiadało majątek
                na zaspokojenie w 80 % tych zabużan, którzy nie dostali żadnej
                rekompensaty, jeszcze na początku lat 90-tych. To że mając
                wiedzę iż jest to majątek obciążony roszczeniami, obracało nim i
                to w taki sposób że go prawie nie ma, to powinno być przede
                wszystkim napiętnowane, zwłaszcza jak to samo państwo nie chce
                podjąć żadnej merytorycznej dyskusji na temat swoich zobowiązań
                (żadnej dyskusji, nawet z umiarkowanymi ekspertami od spraw
                roszczeń zabużańskich nie podjeło ani ministerstwo skarbu, ani
                spraw zagranicznych - odrzucając takie postulaty w całośći i bez
                nawet przyzwoitego uzasadnienia prawnego), uginając się jedynie
                pod presją kolejnych wyroków sądowych.
                Pozdrawiam
                • Gość: TOM Re: Do TOMA - oto moje argumenty za Zabużanami ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 06:02
                  Czesc,

                  To co piszesz jest w zasadzie logiczne. No jest. Moznabyło na początku lat
                  90tych spróbować zrekompensować "zabużańskie" roszczenia. Ale wiesz całe to
                  złodziejskie Państwo....... Właśnie gdzieś wyczytałem ,że m.in. wartość
                  corocznych spłat od odsetek wynosi około 17 mld zł rocznie !!! Czyli
                  wyprzedaliśmy majatek, spłacamy długi itd. No mówie prawie jak ojciec Rydzyk.
                  Tak więc sadziłem, że oprzesz sie na takich własnie argumentach. Jeśli chodzi
                  generalnie o włąscicieli majatków na Wschodzie to nie twierdzę,że wszyscy byli
                  zadłużeni, birbanci. Ale niemała część była. Jeśli chodzi o majatki pozyskane
                  na " Ziemiach Odzyskanych " to osobny temat...
                  Generalnie pozdrawiam,
                  Ps . Czy odwiedziłeś swój majątek k/Równego?

                  Tom
                  • Gość: zabużanin No to dochodzimy powoli IP: *.man.polbox.pl 07.01.04, 10:53
                    do jakiegoś wspólnego stanowiska. Otóż moim zdaniem z tego
                    wszystkiego powinna wynikać jakaś merytoryczna dyskusja ze
                    środowiskiem Zabużan o tych odszkodowaniach, ale nie na
                    zasadzie"rząd" ma rację i basta. Nie może być też mowy o
                    ewidentnym wywłaszczeniu (15%)kogokolwiek z jego praw nabytych -
                    tyczy się to wszystkich wywłaszconych (ziemian, byłych
                    właścicieli kamienic również na terenie Polski Centralnej) -
                    stąd też powstaje kwestia tak naprawdę kompromisu finansowego
                    między 100%, a tym co Państwo może dać (istnieje tu zresztą
                    szerokie spectrum rozwiązań od wypłaty pewnego procentu majątku
                    w ratach - rozwiązanie przedwojenne - do utworzenia funduszu i
                    obligacji). Problem w tym że rząd choć pracowicie spłaca swoje
                    zobowiązania wobec Klubu Paryskiego (bo to silny Partner i nie
                    da się go zbyć) nie podejmuje żadnej dyskusji z wierzycielami w
                    swoim kraju, stosując w najlepszym razie metodę uników (np. jak
                    w problemie wywłaszczeń związanych z nieruchomościami
                    warszawskimi), a i tak kończy się to wypłatą pełnych odszkodowań
                    i to w gotówce. Brak właśnie takiej dyskusji i ustalenia tego
                    kompromisu, nawet obwarowanego wzajemnym udowodnieniem sobie
                    zaległości finansowych (zadłużone hipoteki, ale też konsekwentne
                    procenty z tytułu odsetek za zwłokę), to główny problem tego
                    rządu.
                    Pozdrawiam
                    P.S. od dawna wybieram się tam, ale z tego co znajomi opowiadali
                    z kolonii nie zostało nic po akcji pacyfikacyjnej
                    przeprowadzonej tam przez oddziały UPA - a w zasadzie jej odłamu
                    związanego z orientacją proniemiecką - pisał o tym prof. Bohdan
                    Osadczuk, jest to też opisane w monografi na temat "Czystek
                    entnicznych" na Wołyniu i Podolu.
              • Gość: krotki Re: dziwna dyskusja!! IP: *.torun.mm.pl 07.01.04, 09:01
                po drugie TOM jest świetny wie, że wszyscy mieli zadłużenia wszyscy dostali!! mienie - właściwie wszyscy sa złodziejami -
                a ja myśle TOM że ty jestes złodziejem co pasie się na cudzych majątkach udowodnij mi że Twoi przodkowie jak i Ty nie korzystałes za komuny z jej dobrodziejstw rozdawanhch chojna ręka!!! ? łatwo Ci to przyjdzie - widzisz jak to jest jak masz udawadnieć swoją niewinność!!- spraw nie jest prosta ale nie wolno zakładac że wszyscy nabierają kogos

                To mój tekst - z zawartym przykładem - dośc czytelnie nie!!! skierowanym do Ciebie personalnie. Ale odebrałes go osobiście dowodzi, że nie tracisz czasu na dokładne czytanie cudzuch postów, a czynisz to "po łebkach". Najwyraźniej tak jestes zasłuchany w swe myśli, ze nie masz na to czasu - cóz. Dyskusja z kims takim to strata czasu bo Ty juz wiesz z góry i nic Cie nie przekana!! Ale jednak odpowiem Ci z pewnych względów o czym na końcu;

                Nie obrażam tu nikogo i nie wyzywam od złodziei ! więc nieco się opanuj.

                jeśli ktos to nie ja!!!!!

                1. Majątki stracili w czasie i po ( w czasie -wywózki, po - umowy i
                przesiedlenia )

                takie rozumowanie jest upraszczajaće bo do jednego garnka wrzucarz kilka odręcnych zdarzem - fakt powiązanych przycynowo-skutkowycm łańcuchem ale odrębnych - to tak jak bys napisał ci co starcili w latach 20 -ych. Nie jest ważne kiedy a z jakiej przyczyny!!!!!!!!



                2.Nic im nie obiecywano. Istniał niemal nakaz wyjazdu do Polski. Sporo wracało
                z Syberii. Od kilku lat byli to obywatele ZSRR.

                Żałosny brak elementarnej wiedzy nie ma możliwości tu czynienia wykłady ale są to sprawy oczywiste poczytaj nieco np. o sporze o publikację umów republikańskich !!

                3.Napisałem, że zadłużenia były powszechne i zanczące. A nie że wszyscy.
                Napisałem pokrótce , że nie mało otzrymało majątki jako koloniści wojskowi ( a
                więc niejako na koszt Państwa )w zcelu polonizacji i zasiedlania Kresów. To
                fakt. A wiec Państwo już raz im dało.


                Dramat - a jakie znaczenie ma fakt sposobu nabycia własnosci czy darowane jest gorsze od kupionego???? liczy się stan w danym momencie . ot i co (to też elementarz)

                4. Przeczytaj inne moje posty - tam napisałem o innych grupach. Nie należy i
                się generalnie.I nie dostają.

                Generalnie gruba kreska , co było nie jest ?- Człowieku przeciez to nie Twoje słowa to mentalnośc komunistyczna zaszczepiona Ci przez Komune przemawia prez Ciebie - w ten sposób Komuchy chciały wszystkim wszystko zabrac i ...


                5. Prezydent ( nie jestem jego zwolennikiem ) podpisał jak podpisał-nie chce
                zapłacić i wszelki pretekst dla niego jest uzasadniony. Tego nie oceniam.
                Zająłem się tylko celowością wypłaty dla zabużan. Na wojnie cały naród stracił
                i tyle. I nie można wyplacać jednej tylko gupie. Mimo ze jak napisałem - są
                podstawy prawne.

                cóż za szczerość rozumiesz że są podstawy prawne ale nie dac im - MUSISZ byc z UP juz tylo oni są takimi twardogłowymi komunistami ( zestawiam to z niechęcią do kawach - rozumianego w UP za liberała - )

                nie jestem złodziejmem, za komuny byłem mały a rodzinie było nijako ( jak
                prawie wszystkim)


                znowu mieszasz przykład z wywodem!!!

                a teraz w twoim stylu : mam w dupie twoje pozdrowienia w poście. spadaj
                toporniaku

                cóz test chamstwa zdałeś!!!
                ale ja nadal pisze
                Pozdrawiam - może i Ty się nieco kultury osobiostej nauczysz ?? oby



                PS Czy nie widzisz że jestes tak jak zabużanie zainyteresowany finansowo ta sprawa? bo jako ten co nic nie ma dostac masz DAĆ!!! i to Ciebie wpienia - rozumiem to ale niestey nie doceniam takiej postawy



                ? Do TOMA - za pół godziny odpowiem Ci dokładnie na IP: *.man.polb




      • Gość: Maciek Re: Jednak symboliczne rekompensaty dla zabużan! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 22:56
        Prawdopodobnie kradzież, jako sposób na życie, nie jest Tobie
        obca! Proszę postawić się w sytuacji tych, którym po prostu
        zabierano dorobek życia!!!
        • Gość: TOM No co ty! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 06:04
          No co ty!
          • Gość: hydy Re: No co ty! IP: *.kwbturow.com.pl 07.01.04, 07:05
            Tom; jeśli masz chwilkę, przeczytaj moja obszerną (sorry, że przydługą)
            odpowiedź, na Twoje posty ("w kwestiach prawnych"); wczoraj nie miałem już
            czasu; temat mnie interesuje "od strony teoretycznej" że tak powiem ;)
            pozdrowionka ;)
            • Gość: TOM Re: No co ty! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 08:38
              Witam,
              ja też juz nieco byłem wczoraj zmęczony. Oczywiscie zgadzam sie z twoim
              wywodem. Np. pomysł z bonami byłby ok,. Całkiem rozsądne rozwiązanie, ale
              całość "oporu" polega na tym , że żądania " zabużan" są zbliżone do : " miałem
              dziadaka , który miał majątek na Wschodzie, eh to były czasy... co można dostać
              kasę za to?? no to super ! no jak to sie nie nalezy ? no przecież myśmy tę
              wschodnia swołocz cywilizowali, tam dziadek to i tamto... przeciez Cud nad
              Wisłą etc. " I tak mniej więcej przebiegała argumentacja wśród niektórych ( ale
              sporej części ) Oczywiście to argument socjologiczny. Ludzie odbiearja to jako
              kasę za dziadka. Odszkodowania za przymusowa pracę zapłacili Niemcy i
              słusznie ! ZA "zabużan" niestety musi zapłacic Państwo , czyli w powszechnym
              rozumieniu MY. A do tego dochodzą jeszcze "pielęgniarki" Fundusze Zdowia , czy
              jak to tam się nazywa itd. A od strony prawnej. Tak jak pisałem problem
              zadłużeń był już gszieś rozważany oraz wpływu takich zobowiązań na wycenę. W
              uproszczeniu był przedstawiany mniej więcej tak : " Janek Xinowicz to liczy na
              450 tys za mienie zabuzańskie ale to ci powiem że jego siostra wspomianała, że
              dziadek to zadłuzony był po uszy !!!Ale wiesz papiery jakieś ma a kto to teraz
              będzie pamiętał że on jakies tak długi porobił. Państwo powinno płacic . Wiec
              pewnie dostanie ale czy tyle..?" Nie jest to argument prawny ale mniej więcej
              oddający istotę sprawy. Jeśli chodzi o zadłużenie 3 mln względem kamienicy za 1
              mln to oczywiście jest to możliwe i licznie spotykane ( może być przymusowy
              zastaw na hipotece na rzecz skarbu Państwa za niezapłacone podatki + obciążona
              hipoteka np na 0,6 mln + odsetki etc, Jak pamiętasz na początku lat 90 tych nie
              istaniały ( nie były skutecznie stosowane ) zastawy hipoteczne ale także np.
              weksle. Stąd zabużanie poprostu oparli sie na istniejace PL owskie umowy a z
              nich wynikajace zobowiazania. Pamiętam jeszcze jakaś dyskusję nt.
              przedwojennych obligacji skarbu Państwa itd. a nawet kurioza dotyczące
              własności gruntu w USA w spadku po Kościuszce czy Puławskim. Majątki na
              wschodzie utracono generalnie w wyniku wojny i porozumień alianckich. W zamian
              Polska otzrymała Ziemie Zachodnie. Bywali tez POlacy tacy, którzy pozostali na
              Wschodzie( "jakoś to będzie " ) oni po kilu latach zostali skolektywizowani. I
              co z nimi jeszcze zrobić? Prawnie oczywiście "zabużanie" maja w zasadzie rację.
              Ale Państwo będzie się "wiło" aby im nie zapłacić lub dać jak najmniej i
              załatwić problem. Wojna wiekszości społeczeństwa zabrała dużo. No wyobraź sobie
              kogoś , który stracił rodzinę i majątek w wyniku wojny. No dzisiaj nie ma szans
              na odzyskanie od Niemców odszkodowania bo idąc tropem "zabużan " PRL (
              dokładnie nie pamiętam daty ) zrzekł sie odszkodowań i reparcji od NRD ! NO
              taki pech . Wiec ci którzy ucierpieli na zachód od Buga - nic ! NO jeszcze
              żeby "zabużanie " dostali rekompensate z Ukrainy i Białorusi np. w postaci
              dostaw gazu ( troche to smieszne no ale tak dywagując ) to rekompensata za
              majątki nie byłaby taka kontrowersyjna. No w końcu POlacy zabrali Niemcom,
              Rosjanie, Ukraińcy - Polakom, a Ukraińcom? no.. Niemcy w czasie wojny
              ojczyźnianej. No i jeszcze jedno..pamiętam z telewizji występ niejakiego
              hrabiego Wierzchowskiego czy jakoś tam , który w imieniu dawnych posiadaczy
              wspominał o wybraniu jakiegoś Regenta dla Polski. Cała argumentacja zbliżona
              była m.in. do tej która zawarłem powyżej. poprostu żenująca. Wiem że kimuna i
              nierzadko TV osmieszała niesłusznie tych ludzi ale tez trochę prwdy w tym
              wszystkim jest.
              Nie chcę argumentować na paragrafy,. W zasadzi prwao jest po stronie "
              zabużan " ale przyczyny niechęci do wypłat są raczej socjologiczne. Wiem ,że
              własciwie całe Państwo oparte jest na takim " socjologicznym" prawie. No aloe
              stad jeden wniosek ze nalezałoby przebudować cale Państwo. Ajeszcze jedna
              sprawa : co zrobic gdyby uznać roszczenia "zabuzaN', szykujące sie roszczenia
              Żydów , a także Niemców. I załóżmy że wszystkie te odszkodowania są tak duze że
              jednoznacznie i definitywnie przekraczają możliwości Państwa. To co wtedy.
              Ogłosić bankructwo i spłacic "zabuzan" z masy upadłosicowej? Ile 20%? 15%? A
              kto wie co będzie jeszcze za 5 , 10 lat.Jeszcze inne : Generalnie PRL ( czy też
              PL ) był Państwem rządzonym z Moskwy a więc z natury rzeczy prowadził
              polityke "nacjonalizacji" . Nie zastanawiałem się tez nad zapisami "dekretu o
              reformie rolnej " na odzyskane mienie zabuzańskie. Czy w tamtych czasach
              posiadacz 1800 ha k. Wołkowyska zamieniłby je na 1800 ha k. Oppeln ( Opola)?
              cos to jednak były inne czasy. A przyjmując za ważne PL owskie umowy
              międzypaństwowe - trzeba uznać i dekret o refomie rolnej. Nie jestem
              zwolennikiem komuny ale trzeba pamietac,że pojawiają się głosy, że biedota w
              Polsce po wojnie odbudowywała kraj ( mnie i bardziej optymistycznie ) za
              nierzadko friko ! To może oni coś "wywalczą" No dajmy na to członkowie hufców
              SP z czasów odbudowy Warszawy. Zaraz zaraz! a co z obowiazkowymi kontyngentami
              dostaw zaraz po wojnie ! No ... przeciez niektórzy musieli oddawać całkiem
              niemałe ilości !!! Tez im sie nalezy . A od kogo? Dlatego własnie jest opór
              przed wypłatą dla "zabużan" No i jeszcze co tez spotkałem - byli właściciele
              kamienic ! Przecież ile jest kamienic odbudowanych przez "państwo" . Niemało.
              To fakturke do byłych włascicieli za odbudowe! Ajak . A dlaczego nie ! Niech
              płaca. I to jest taka eskalacja możliwych roszczeń. " zabużanie" powołuja sie
              na umowy i przepisy w zasadzie PRLowskie. Niestety reszta ma pecha , że takich
              dekretów, umów nie ma - też mieli by podstawę " do pociągnięcia " skarbu
              państwa.

              pozdrowienia Tom,

              ps. nie jest to mój codzienny temat. ot tak tylko mnie zainteresował nieco
              wcześniej.
              • Gość: hydy Re: No co ty! IP: *.kwbturow.com.pl 07.01.04, 09:43
                poruszyłes tak duzo wątków, że nie wiem jak Ci sensownie odpisać, ale jedna
                rzecz jest ważna: czym innym są roszczenia zabużan, czym innym Żydów-obywateli
                2 RP (powinni odzyskiwać rekompensatę NA TAKICH SAMYCH zasadach jak każdy inny
                obywatel 2 RP, bo dlaczegóżby ich różnicować? brak do tego podstaw prawnych),
                czym innym reprywatyzacja majątków znacjonalizowanych (najważniejszy jest
                aspekt dokonania tego Z NARUSZENIEM nawet ówczesnego PRLowskiego prawa), a
                czym innym te nieszczęsne kontygenty, które zaplątały sie w Twoim poście
                (roszczenia z praw majątkowych dot. nieruchomości NIE ULEGAJĄ PRZEDAWNIENIU);

                wszystko to wrzuciłeś do jednego worka - poniekąd słusznie, bo przecież
                wszystko to PRLowskie zaszłości - ale należy podkreślić, że każda z tych spraw
                jest odrębym zagadnieniem (szczególnie od strony prawnej), co niestety nie
                funkcjonuje w powszechnej świadomości społecznej, a to moim zdaniem niedobrze.

                prawnomiedzynarodowy kontekst ewentualnych roszczeń polsko-niemieckich b.
                dobrze i przystepnie wyjaśnił jesienią w wywiadzia dla "Rz" prof. Marek
                Safjan. Niestety archiwum internetowe "Rz" jest płatne, bo dałbym Ci link.

                Nie mogę niestety odmówić Ci całkowicie racji, kiedy piszesz o potocznych
                ocenach tych zagadnień; stereotypy mają jednak to do siebie, że zawsze kogoś
                krzywdzą; gdyby tematy został w odpowiednim czasie zamkniety nie byłoby
                dzisiaj tylu emocji, a przy okazji unikniętoby wielu problemów, które
                narastaja wraz z upływem czasu (najważniejsza jest rzetelna ocena wartości
                utraconych majatków).

                co do tego kredytu na 3mln, to ja miałem na mysli sytuację, w której kredyt
                dopiero zamierzasz zaciągnąć, a nie narosłe odsetki, którte oczywiście same w
                sobie mogą po latach byc wielokrotnie wyższe niż wartośc posiadanego mienia;
                musisz jednak przyznać, ze w grę wchodziłyby JEDYNIE zobowiązania wobec Skarbu
                Państwa i JEDYNIE nieprzedawnione.

                P. S. ten temat nie jest róznież żadnym moim konikiem - interesuję się jedynie
                aspektem prawnym ze wzgledów zawodowych.
      • Gość: J.G. Re: Jednak symboliczne rekompensaty dla zabużan! IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 07.01.04, 04:22
        Tak państwo powinno być gwarantem.Dyskutujemy o
        gigantycznej,zarówno emocjonalnie jak i rzeczowo sprawie
        sowieckiego barbarzyństwa względem obywateli Polski.Ale to
        jątrząca sie,lecz historia.
        A o wiele nowsze żale:państwo gwarantowało oszczędności
        obywatelom w PKO i jak to teraz wygląda?Po np.30=tu latach
        oszczędzania kwoty odpowiadającej np 6-ciu średnim pensjom
        dzisiaj ten sam państwowy PKO wypłaca....4 zł 20 gr,I co?Sejm
        milczy.
        Wracając do tytułowej sprawy to uważam,że należałoby
        roszczenia kierować do spadkobiercy ZSRR tj.Rosji i
        państw,które ironią losu,będąc paserami stały się właścicielami
        zagarniętych dóbr.Konferencja Poczdamska nie dotyczyła
        merytorycnie zagarnięcia polskiego mienia/nie Polskę
        sądzono,ani ustalano jej wschodnią granicę/,ale uszczuplenia
        terytorium Niemiec i podziale na strefy okupacyjne.Argumentacja
        o regulacji spraw etnicznych i zadośćuczynieniu to demagogia
        Stalina.Zresztą ,za utracone ~~190 000 km2 Polska otrzymała
        tylko~110 000 km2 /płn.Warmia,z Królewcem i całym regionem była
        zbyt łakomym strategicznie kąskiem,od Polski oderwano obszar od
        Kanału Augustowskiego do granicy z Litwą,który nie był obiektem
        grabieży sowieckiej w 1939 r/.
        Jak tu więc zaspokoić 100% słusznych pretensji tzw Zabużan?Nie
        wiem,ale nie kosztem nas wszystkich.
      • Gość: Tomasz Każdy zabużanin był milionerem! IP: 213.146.57.* 07.01.04, 08:27
        Z dokumentów przedstawianych przez zabużan wynika, że każdy z
        nich był milionerem. Oznacza to, że powszechnie mieli pałace i
        wieluset hektarowe gospodarstwa. Jednym słowem Polska
        przedwojenna siegała chyba Uralu! A na co maja liczyć Ci, którzy
        ucierpieli inaczej? Postawa zabużan mnie oburza, w końcu dostali
        często stojące na duzo wyższym poziomie poniemieckie
        gospodarstwa i domy na ziemiach odzyskanych. A że o nie przez 60
        lat nie dbali to popadły w ruinę.
        • Gość: Mania Re: Każdy zabużanin był milionerem! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 09:04
          Nie każdy! I nie każdy żąda milionów. Ale skoro państwo przez
          tyle lat nie załatwiło tej sprawy, to nie jest to wina zabużan.
          Ponadto trudno było czasem starać się o dokumenty o wielkości
          majątku przed repatriacją. Moja Babcia, wdowa, repatriowała się
          z piątką dzieci (i psem). Dokumenty miała na domek z ogrodem i
          25 ha. Zostawiła dużo więcej. Ale gdyby starała się o dokumenty
          na właściwą ilość ziemi, pojechałaby w przeciwnym kierunku.
          Niech więc państwo zapłaci choć za ten domek, a my spłacimy
          kredyt na mieszkanie.
        • Gość: zabużanin Tomasz poczytaj trochę, a potem pisz ! IP: *.man.polbox.pl 07.01.04, 10:58
          Większość to wcale nie milionerzy tylko ludzie ubiegający się o
          kwoty rzędu 25 tys PLN i wzwyż (Opolszczyzna). Radzę zajrzeć do
          materiałów na ten temat a nie powielać nieprawdy !!!
      • Gość: maciej Re: Jednak symboliczne rekompensaty dla zabużan! IP: *.dip.t-dialin.net 07.01.04, 12:37
        To jest typowy przyklad dzialania i rzadu i prezydenta - swojemu
        nic - zlodziejom wszystko.Prawo do kosza. Juz wkrotce okaze sie
        ze pozostaniemy parobkami u obcego.Kogo reprezentuja te wladze?
        - chyba tylko margines spoleczny no i oczywiscie samego siebie.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka