Gość: Halina
IP: *.revers.nsm.pl
12.02.04, 20:58
prześledziłam ostatnie wątki i nie spotkałam przypadku, który mnie nurtuje.
Może ktoś mi poradzi. Nasza kuzynka - druga grupa pokrewieństwa -
odziedziczyła w drodze spadku mieszkanie typu spółdzielcze, lokatorskie, po
swojej siostrze, z którą mieszkała od 40 lat i mieszka samotnie do tej pory.
Ponieważ jesteśmy najbliższą rodziną (I grupy pokrewieństwa nie ma) i
mieszkamy w tym samym mieście, a kuzynka jest osobą starszą i schorowaną my
załatwiliśmy i ponieśliśmy wszelkie koszty związane z przeprowadzeniem
postępowania spadkowego a następnie przekształceniem prawa lokatorkiego na
spółdzielcze własnościowe. W ubiegłym roku wymieniliśmy również połowę okien
a w bieżącym planujemy wymianę pozostałych. Kuzynka wyraziła wolę, aby w
przyszłości mieszkanie to odziedziczyły nasze dzieci. Mąż jest zdania, że
najlepszym wyjściem będzie notarialnie spisany testament. Byłam u notariusza,
ten jednak twierdzi iż testament powinien być ogólny, gdyż kuzynka nie
posiada innych nieruchomości i ruchomości. Będzie więc równoznaczne, że
dziedziczeniu podlega to mieszkanie. Nurtuje nas pytanie czy taki sposób i
forma będzie wystarczająca, aby w przyszłości reszta rodziny mieszkająca na
drugim krańcu Polski (również II grupa) obecnie niczym nie zaintweresowana,
nie rościła pretensji. Może podsuniecie nam inne rozwiązanie. Nadmieniam, że
dzieci już dorosłe zaliczone będą do III grupy.