Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, historie ..

    IP: *.osiedla.net 06.04.04, 23:23
    Co spotkało was posiadaczy pokoju lub calego mieszkania lub domu do wynajęcia?
    jakie macie doświadczenia z tym związane ? dobre i złe ... piszcie?

    wynajmujecie na czarno czy płacicie podatki?
    czy jest to jeszcze w ogóle opłacalne?

    pozdrawiam
    grzegorz
    Obserwuj wątek
      • Gość: arm Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: 193.0.117.* 07.04.04, 09:30
        Opłacalne jest wciąż, a problemy? Na przykład ten, że najemcy zaczynają zwlekać
        z płaceniem...
        Podatków zaś chyba nikt nie płaci, jeśli nie musi...
        • Gość: mirek33 Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.dlugoleka.sdi.tpnet.pl 07.04.04, 12:13
          A spotkał się może ktoś z przypadkiem,
          że klient doniósł do US?
          i jakie mogą być tego skutki?

          • sshark Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 09.04.04, 14:13
            Normalka, ludzie jak mają problemy to zmieniają swoją osobowość:(, co najgorsze
            dominuje cecha charakteru negatywna.
            Zależy od Twoich wyjaśnień ale horror może się ciągnąć miesiącami i zakończyć
            się "bezboleśnie":)
      • Gość: grzegorz Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.04, 09:37
        nikt nie wynajmuje? nie ma problemow?
        • Gość: Ula Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.04.04, 21:47
          Ja mam wlasnie problem - najemcy zrezygnowali dwa dni temu bez jednego dnia
          wypowiedzenia, teraz zostalam bez kasy, a w swieta oczywiscie nikogo nie
          znajde...

          Sorry, jestem rozgoryczona :) Nie jestem taka pewna czy wynajem faktycznie jest
          oplacalny - mam dwupokojowe mieszkanie z wneka kuchenna, ktore w calosci
          wynajmuje studentom, do wynajecia wlasnie jeden z pokoi (w drugim mieszka 2
          studentow), lokalizacja jest atrakcyjna - Gagarina przy Lazienkach na granicy
          Srodmiescia z Mokotowem swietny dojazd a do centrum mozna dojsc i piechota,
          pokoj dosc duzy, z podstawowymi meblami, dobrze oswietlony, moze byc dla 1 lub
          2 osob - chce za niego 400 zl za miesiac plus prad i gaz to chyba bardzo tanio?
          Zwazywszy na to ze jest w mieszkaniu pralka, lodowka, zrobiona lazienka a ja
          place czynsz za wszystko to wlasciwie oplacalnosc jest bardzo niewielka. Jak
          tak dalej bedzie to ludzie przestana wynajmowac mieszkania studentom, po prostu
          sprzedadza je a kase zainwestuja w cos chocby w powiekszenie wlasnego
          mieszkania, bo problemow z tym wynajmem jest naprawde sporo. I wtedy dopiero
          wynajem zdrozeje.

          Wiec dla mnie problem to wlasnie ta nagla rezygnacja po calym roku
          zamieszkiwania, choc w umowie byl zapisany miesieczny okres wypowiedzenia,
          dodam ze ja nigdy bym z dnia na dzien nikogo z domu nie wyrzucila, bo raz to
          umowa a dwa elementarna ludzka przyzwoitosc. Przeciez kilka dni na znalezienie
          kogos nowego zawsze potrzeba. Ale i sprawa np. mebli, sprzetu ktory po prostu
          sie niszczy, sa to naprawde spore inwestycje a wynajmujacy niezbyt o nie dbaja.
          No dobra, wyzalilam sie :)
          • Gość: marudny Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.acn.waw.pl 11.04.04, 10:28
            z doświadczenia zawodowego ... problemem jest oplacanie rachunkow, nigdy nie
            pozostawiaj tego w rekach lokatorow, odbieraj wszystkie rachunki i bierz od
            nich pieniadze ... telefon, energia elektryczna itp. / nie daj sie oszukac
            twierdzacym, że rachunek nie doszedl, sprobuj sam jego wysokośc ustalić i
            rzadaj zaplaty !!! pozniej mozesz miec duzo problemow z tego tytulu,

            jesli masz telefon, ogranicz liczbe impulsow tak by z automatu telefon byl
            wylaczany, zablokuj polaczenia 0 700, miedzynarodowe i na komorki ...
            • Gość: Iziss Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.smsnet.pl / 62.233.145.* 18.05.04, 19:58
              >problemem jest oplacanie rachunkow, nigdy nie
              > pozostawiaj tego w rekach lokatorow, odbieraj wszystkie rachunki i bierz od
              > nich pieniadze ... telefon, energia elektryczna itp.

              jestem najemcą i sama płacę rachunki (regularnie!) bo zdarzało się, że to
              wynajmujący mi je naciągał! kilku nieuczciwych jak zwykle psuje opinię wszystkim

              > jesli masz telefon, ogranicz liczbe impulsow tak by z automatu telefon byl
              > wylaczany, zablokuj polaczenia 0 700, miedzynarodowe i na komorki ...

              To też jest według mnie nieuczciwe. Przy okazji TPSA blokuje też prefiksy NOM i
              nie można skorzystac np. z coraz popularniejszych kart typu Tele2Swiat. Jednak
              co nieco udało mi się wywalczyć - kompromis polega na tym, że na 0-700 jest
              blokada (bo i tak mi to niepotrzebne) a na miedzynarodowe nie. Za to przy
              przekorczeniu pewnej (niebezpiecznej wg właściciela) kwoty blokowane sa
              polaczenia wychodzace.

              Wszystko jak zwykle zależy od ludzi. Może mam do tego inne podejście, bo w
              jednym końcu Polski jestem najemcą a w drugim wynajmującym...
      • Gość: ewa Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 11.04.04, 18:59
        mi kiedyś zrobili w wynajmowanym mieszkaniu agencję towarzyską - młode
        małżenstwo z trzyletnim dzieckiem
      • Gość: Ewa Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.04, 00:17
        Bardzo pożyteczny wątek.
        Mam trochę powierzchni, którą można by wynajmować. Trzeba jednak trochę
        doinwestować no i boję się, niestety, potencjalnych najemców, ich
        niesolidności. Podobnie jak najemcy obawiają się tego samego ze strony
        właścicieli ;)
        Bardzo proszę dzielcie się tu swoimi doświadczeniami i przemyśleniami na ten
        temat. Sama jeszcze niczego nie wynajmowałam.
        Pozdr
        Ewa
        • Gość: aska Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 18.04.04, 19:56
          meble- tanie, jeleli masz stare to sprawa rozwiazana, sofy, fotele z wymiennymi
          poszewkami, dywany ciemne, sciany najlepiej biale lub kosc sloniowa.

          zawsze sprawdzaj rachunki, najlepiej odbieraj sama i dzwon do lokatorow mowiac
          jaka kwote musza przygotowac,

          telefon - tylko w jednastrone albo limit i dodatkowo zablokuj rozmowy
          miedzynarodowe, kom. i 0700

          w umowie wynajmu zapisz wszystkie "ruchomosci" czyli meble, pralke lodowke
          czasem nawet umywalke i wanne

          spisz liczniki

          i bardzo wazne prowadz ksiege rozliczen ( odnotuj kazda oplate zbieraj podpisy
          od lokatorow)

          Wynajem mieszkania to biznes wiec pamietaj na wszystko trzeba uwazac i wszystko
          trzeba miac pod kontrola.
          Powodzenia!!!
      • yildiz Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 12.04.04, 14:09
        Ja jestem z drugiej strony. Wynajmuję od ludzi. Głównie na czarno, bo jak z
        podatkiem, to mnie chcą tym obciążać, a przecież to podatek od ich dochodu a
        koszt jest i tak duży.
        Nie zarabiam ciężką pracą na cudze utrzymanie, ale na własne mieszkanie w
        przyszłości. Cóż, myślę, że powinien wygrać zdrowy rozsądek.
        Wynajmowałam z meblami (głównie stare graty) i bez, w dobrym stanie i w
        opłakanym. Często po roku, dwóch zmieniałam, bo nie wiedzieć czemu, właściciele
        mają zwyczaj co roku podnosić opłaty. Moja pensja się co roku nie podnosi.
        Konkluzja:
        Wynajmuj uczciwie, bo w razie zniszczenia możesz bez obaw iść do sądu, a na
        czarno nie bardzo. Ubezpiecz mieszkanie, bo to nie wielki koszt a duży zysk.
        Ustal cenę na kilka lat, bo coroczne podwyżki są irytujące. Możesz stracić
        dobrego, sumiennego lokatora i nie znaleźć lepszego czy za wymażone 100 zł
        więcej.
        Nastaw się, że lokator nie zrobi nic w Twoim mieszkaniu. Za to Tobie płaci.
        Koszty napraw są na Twojej głowie.
        Jeśli ktoś oszczędza ogrzewanie przez całą zimę a Ty zagarniesz zwrot,
        następnej zimy nie będzie oszczędzał i możesz zostać ze sporą dopłatą. Więc nie
        oszukuj lokatora bo ci się to może zwrócić.
        Jeśli trafisz na kogoś, kto dba o mieszkanie i jest sumienny, dziekuj Bogu i
        nie szukaj dziury w całym, bo może się to po prostu nie opłacić.
        Bywają ludzie, którzy niszczą mieszkania, robią głośne imprezy, nie płacą
        rachunków, rejestrują firmy, które oszukują ludzi.
        Większość jednak wynajmuje mieszkanie by spokojnie pracować, czy studiować w
        wybranym mieście.
        Acha! Najbezpieczniej jak lokator zakłada telefon, kablówkę itd. na swoje
        nazwisko. Nie Ciebie będą potem ścigać za niezapłacone rachunki.
        • Gość: Ewa Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.04, 23:52
          Dzięki że podzieliłeś się przemyśleniami. Zgadzam się z tym, co piszesz. Chyba
          wynajmowałeś w bloku? Jeśli ktoś, powiedzmy, odziedziczy mieszkanko i potem je
          komuś innemu wynajmuje, to można powiedzieć, że ma czysty zysk. Jeśli jednak
          buduje się dom samemu /przedtem trzeba kupić działkę/, to te zyski właściciela
          z wynajmu coś nie najlepiej wyglądają biorąc pod uwagę koszty wybudowania lub
          wyremontowania domu, wszelkie przeróbki, wyposażenie itd. - horrendalne sumy.
          Lokatorowi się wydaje, że jeśli już płaci komuś za mieszaknie kilkaset czy
          tysiąc ileś zł miesięcznie, to tak go wzbogaci swoją "krwawicą", a to nie
          koniecznie tak wygląda z drugiej strony.
          Wariant pierwszy - dać sobie spokój niech stoi jak stało i czeka na lepsze
          czasy, co się równa święty spokój.
          Wariant drugi - przygotować mieszkanka pod wynajem, zawsze choć trochę się
          zwróci i może ktoś skorzysta - ktoś, kto potrzebuje lokum - ale znowu sporo, że
          tak brzydko powiem, zawracania głowy, no i można pechowo trafić choć
          niekoniecznie. Moja koleżanka miała takiego pecha z lokatorką - drastyczna
          historia. Jest jednak zupełnie bezbronna i bezradna - nawet gdyby odnalazła
          była lokatorkę i podała do sądu, to i tak nic by to nie dało, bo pewnie ta
          pozwana nie miałaby żadnego majatku i nie wyegzekwowałoby się od niej żadnej
          rekompensaty za to co zrobiła. Co z tego, że miała spisane dane z dowodu, kiedy
          ta pani wymeldowała się bez podania nowego adresu i szukaj wiatru w polu. No
          ale dość tego katastrofizmu. Jasne nie zawsze musi być źle.

          Pozdr.
          • kuchasia Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 16.04.04, 18:58
            witam! a ja chciałabym zapytac - czy wynajmowaliscie kiedys cos przez agencje?
            bo z tego co widze to wiekszosc ogloszen w gazetach to agencje, a jak sie do
            nich dzwoni to oni chca zeby im zaplacic za samo podanie adresow. Nie wiem co
            moze z tego wyniknac i czy oni nie oszukuja - poza tym jest jeszcze jedna
            sprawa ktora mnie zastanawia- dlaczego oferty wynajmu z agencji sa przecietnie
            o polowe tansze niz osob prywatnych??? czy ci ludzie rzeczywiscie chca
            wynajmowac pokoje za np 250 zl w centrum? czy jak sie juz do nich idzie to sie
            okazuje ze wynajem kosztuje 500 zl?
            • mgd3 Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 21.04.04, 14:54
              Przez agencje wynajmowało mieszkania kilkoro moich znajomych - ale polegało to
              na tym, że agencja podawała adresy i po zdecydowaniu sie na któres z mieszkan
              placilo jej sie polowe miesiecznego czynszu. Agencje które pobierają opłatę za
              samo podanie listy adresów to (przynajmniej tak wynika z mojego doswiadczenia)
              oszusci, którzy podają listę wziętych z kosmosu adresów, które są już dawno
              nieaktualne.
        • Gość: Grodek Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 14:11
          Zdrugiej strony wygląda to trochę inaczej:
          1. Podatek: Trudno abym wynajmował komuś mieszkanie za tą samą cenę z podatkiem
          i bez. Jeżeli mam oddać pieniądze do US to muszę mieć z czego (czytaj podnieść
          cenę)
          2.Opłaty są podnoszone co roku, ponieważ rosną koszty utrzymania mieszkania. Co
          roku drożeją składniki czynszu, które ja opłacam jako właściciel, np. wywóz
          śmieci, fundusz remontowy, etc. (przynajmniej tak jest na moim osiedlu). Trudno
          żebym zmniejszał swój i tak niewielki zarobek ponosząc te koszty. Zawsze ponosi
          je mieszkaniec nieważne czy mieszka w swoim, czy w wynajętym, mieszkaniu.
          3. Ustalenie ceny na kilka lat jest nierealne i dobrze o tym wiesz. Dlaczego ja
          mam się godzić na "sztywną" cenę? Spółdzielnia nie gwarantuje mi sztywnych cen
          czynszu...
          4. Trudno jest mi się nastawić, że lokator nic nie zniszczy w moim mieszkaniu
          bo podczas 7 lat jego wynajmowania po każdym lokal nadawał się do remontu
          (większego lub mniejszego, ale zawsze).
          5. Jeżeli chodzi o ogrzewanie to również nigdy nie udało mi się otrzymać
          zwrotu, a nawet przeciwnie zawsze były dopłaty (bo fajnie jest rozkręcić
          kaloryfery "na full", otworzyć okna, a na wiosnę się wyprowadzić bez zapłaty)
          6. Dziękować Bogu za to, że lokator jest sumienny nie zamierzam bo to jest jego
          obowiązkiem, podobnie jak moim wobec niego.
          Wiem, że to co napisałem może być niemiłe dla lokatorów, ale niestety punkt
          widzenia zależy od punktu siedzenia. Zbyt wiele razy musiałem odnawiać
          mieszkanie po 3 miesiącach od poprzedniego razu, bo komuś zachciało się wbić 36
          gwoździ w ścianę o powierzchni 3 m2 (policzyłem i gwoździe i pow. ściany bo sam
          nie mogłem uwierzyć), prać wykładzinę, etc, etc.
          • mgd3 Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 21.04.04, 16:49
            Odnośnie wszystkich wymienionych punktów - chodzi o ustalenie stałej ceny - w
            rozumieniu ceny jaką zarabiasz na wynajmie. Czyli w rozbiciu na punkty:
            stała cena + czynsz + opłaty. Całkowicie rozumiem wzrost kosztów eksploatacji,
            ale nie rozumiem sytuacji, kiedy się wprowadzam, a właściciel po pół roku
            stwierdza, że jednak chce za mieszkanie dostawać 1500zł a nie 1000 - a taką
            sytuację mieli moi koledzy :-( No i musieli się szybko wyprowadzić. A tak z
            innej beczki - nie spotkałam się jeszcze nigdy z sytuacją, kiedy właściciel w
            ramach stałej ceny sam płaciłby zmienne opłaty - przecież całkiem nieźle można
            się wkopać kiedy lokatorzy (tak jak ja) zużywają dużo wody albo prądu.
      • Gość: Ewulka Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: 82.139.15.* 18.04.04, 20:34
        A może z drugiej strony ? W wynajmowanym mieszkaniu robiliśmy remoncik ,bo
        było w fatalnym stanie .Oczywiście jak najmniejszym kosztem,ale wiadomo ,że
        nawet farby darmo nie dają .Właściciel stwierdził tylko-ładnie tu
        teraz .Kasował za rok z góry ,na temat zwrotu za wydatki remontowe nie było
        mowy .Płaciliśmy sami gdy np junkers wymagał naprawy-nagle nie było kontaktu z
        właścicielem .Natomiast pojawiał się wtedy ,gdy np zaplanowaliśmy wyjście -po
        coś tam .Wynajął mieszkanie częściwo umeblowane-przedpokój i kuchnia ,a po
        czasie bez zapowiedzi zabrał meble z przedpokoju .Płaciliśmy z góry ,rachunki
        systematycznie sami ,nie było żadnych zaległości.Kiedy mieliśmy się
        wyprowadzać ,prosiłam aby uzyskał rachunki wg stanu liczników ,gdyż są na jego
        nazwisko i tylko on może to załatwić-nie pamiętał o tym .Kiedy wiedziałam
        już ,że będzie zwrot za ogrzewanie ,który przekroczy te płatności ,dałam sobie
        spokój.Niestety ten baran nachalnie upominał się o kasę -nie wspominając ,ze m
        iał zwrot za co .W końcu mąż powiedział mu kilka ostrych słów i odczepił
        się .Dodam,że jest księdzem .Na szczęście kupiliśmy własne :)
        • Gość: armand Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: 193.0.117.* 20.04.04, 16:47
          Wszystkie posty przeczytałem dosyć wnikliwie i mimo, że wynajmuje kawalerkę, to
          są dosyć pouczające. Moja przygoda z wynajmem zaczeła się dwa lata temu i teraz
          wiem już wystarczająco wiele co i jak. Jedynym zmartwieniem jakie się pojawiło
          w związku z tym, było coraz dłuższe zwlekanie z zapłatą. Obecnie zamierzają się
          wyprowadzić pod Warszawę i prawdopodbnie od 1V, zacznę szukać nowych, ale
          zastanawiam się jeszcze nad tym czy nie będzie koniecznie zainwestowanie w
          sprzęt lub remont.
          Pozdrawiam
          • Gość: ajax dobry zwyczaj nie pożyczaj IP: *.ite.waw.pl 21.04.04, 10:30
            W najem zostalem wplatany wichrami historii i zbiegiem okolicznosci. Teraz moim
            marzeniem jest odzyskanie posiadania nieruchomosci od lokatorow i zamieszkanie
            w swoim domu. Przy obecnm stanie "prawa", praktyce sadow i komornikow
            (przewleklej, nieudolnej, przekupnej i socjalnej), a takze dominujacej
            mentalnosci roszczeniowej spoleczenstwa NIGDY NIE WYNAJME SWOJEGO MIESZKANIA
            (!) NIKOMU (!)

            Wyobrazcie sobie, ze za pare miesiecy do wladzy dojdzie taki na przklad Lepper.
            Jaka macie gwarancje, ze nie oglosi uwlaszczenia lokatorow na zajmowanych przez
            nich lokalach (prywatnych, spoldzielczych, panstwowch, ....) ? Przybedzie mu
            wyborcow ... i o to mu chodzi. Tak przed laty zrobil dekretem Boleslaw Bierut i
            do tej pory mamy tego zalosne skutki.

            Jesli macie wolne mieszkanie i myslicie o jego wynajeciu, to porzuccie te
            zgubna idee. Juz lepiej mieszkanie sprzedac, a uzyskane pieniadze przegrac w
            kasynie. Przynajmniej unikniecie klopotow z ciaglymi procesami sadowymi, celowa
            dewastacja lokalu, kosztami remontow, biezacego utrzymania nieruchomosci,
            zaleglosciami w oplatach czynszowych i za media, rroszczeniami lokatorow, itd
            itp.

            Przyznaje, jestem uprzedzony. Pozdrawiam

            ajax
            • kuchasia Re: dobry zwyczaj nie pożyczaj 21.04.04, 17:20
              wcale Ci sie nie dziwie ze nie chcesz wynajmowac. Radze wszytskim wynajmującym,
              zeby najpierw przeczytali ustawe o ochronie praw lokatorow. Stanowi ona min, ze
              niektorym osobom np. bezrobotni, rodziny z osobami chorymi i niepelnoletnimi
              dziecmi, emeryci idt maja prawo do lokalu socjalnego. W praktyce oznacza to, ze
              jezeli lokatorzy ci nie beda placili za czynsz a my wniesiemy sprawe o
              eksmisje, to nie ma szans zeby tych ludzi wyrzucic z mieszkania gdyz do czasu
              kiedy gmina nie zawrze z nimi umowy najmu lokalu socjalnego wykonanie wyroku
              eksmisyjnego jest WSTRZYMANE. Nie musze chyba pisac, ze gminy nie maja lokali
              socjalnych, wobec czego takich nieplacacych lokatorow mozemy miec rok, dwa albo
              i wiecej. Z punktu widzenia obecnych przepisow najlepiej nie podpisywac w ogole
              umowy najmu tylko robic to na tzw. gebe. Wtedy w razie nieplacenia mozna
              ewentualnie udac ze osoby te wcale nie sa najemcami i nidgy nie mialy tytulu
              prawnego do lokalu. To jednak tez jest troche watpliwe ( szczegolnie moralnie).
              No i pozostaje jeszcze Urzad Skarbowy... ja mieszkania na wynajem nie mam, ale
              tym ktorzy wynajmuja, szczerze wspolczuje i zycze uczciwych lokatorow.
              • Gość: lorado Re: dobry zwyczaj nie pożyczaj IP: *.bluu.net / *.bluu.net 13.05.04, 21:55
                USTAWA


                z dnia 21 czerwca 2001 r.


                o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu
                cywilnego.

                Art. 14. 1. W wyroku nakazującym opróżnienie lokalu sąd orzeka o uprawnieniu do
                otrzymania lokalu socjalnego bądź o braku takiego uprawnienia wobec osób,
                których nakaz dotyczy. Obowiązek zapewnienia lokalu socjalnego ciąży na gminie
                właściwej ze względu na miejsce położenia lokalu podlegającego opróżnieniu.
                2. Jeżeli w wyroku orzeczono o uprawnieniu, o którym mowa w ust. 1, dwóch lub
                więcej osób, gmina jest obowiązana zapewnić im co najmniej jeden lokal
                socjalny.
                3. Sąd, badając z urzędu, czy zachodzą przesłanki do otrzymania lokalu
                socjalnego, orzeka o uprawnieniu osób, o których mowa w ust. 1, biorąc pod
                uwagę dotychczasowy sposób korzystania przez nie z lokalu oraz ich szczególną
                sytuację materialną i rodzinną.
                4. Sąd nie może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego
                wobec:
                1) kobiety w ciąży,
                2) małoletniego, niepełnosprawnego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29
                listopada 1990 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 1998 r. Nr 64, poz. 414, Nr
                106, poz. 668, Nr 117, poz. 756 i Nr 162, poz. 1118 i 1126, z 1999 r. Nr 20,
                poz. 170, Nr 79, poz. 885 i Nr 90, poz. 1001 oraz z 2000 r. Nr 12, poz. 136 i
                Nr 19, poz. 238) lub ubezwłasnowolnionego oraz sprawującego nad taką osobą
                opiekę i wspólnie z nią zamieszkałą,
                3) obłożnie chorych,
                4) emerytów i rencistów spełniających kryteria do otrzymania świadczenia z
                pomocy społecznej,
                5) bezrobotnych,
                6) osoby spełniającej przesłanki określone przez radę gminy w drodze uchwały
                - chyba że osoby te mogą zamieszkać w innym lokalu niż dotychczas używany.
                5. Sąd może, z zastrzeżeniem ust. 4, orzec o braku uprawnienia do otrzymania
                lokalu socjalnego, w szczególności jeżeli nakazanie opróżnienia następuje z
                przyczyn, o których mowa w art. 13.
                6. Orzekając o uprawnieniu do otrzymania lokalu socjalnego, sąd nakazuje
                wstrzymanie wykonania opróżnienia lokalu do czasu złożenia przez gminę oferty
                zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego.
      • mgd3 Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 21.04.04, 15:16
        Ja co prawda nie posiadam mieszkania do wynajęcia, ale mieszkam w wynajmowanym
        więc wiem co spotyka posiadaczy bo sie nasłuchałam jakie warunki mam
        spełniać. ;-)
        No więc z ciekawszych przypadków - raz ludzie wyprowadzili się nie płacąc
        rachunków za ostatnie pół roku (znajomi syna więc własciciele myśleli, że będą
        uczciwi i ich nie pilnowali). inny przypadek - facet zdemolował kompletnie
        mieszkanie a jak z tego powodu właściciele nie chcieli mu oddać kaucji kiedy
        się wyprowadzał, to zgłosił ich do US. Że już nie wspomnę o licznych mniejszych
        problemach - codzienne imprezy, gwoździe powbijane w ściany (widziałam te
        ściany - setki gwoździ), awantury z sąsiadami itp, itd...
        Ogólnie, z rozmów podczas szukania lokum wynika, że właściwie każdy z
        właścicieli ma za sobą jakieś ciężkie przejścia z lokatorami.
        A z drugiej strony - znowu muszę się przeprowadzić (zmiana pracy i za daleko
        mam z obecnego mieszkanka) i jak sobie pomyślę, że będę musiała przeprowadzić x
        rozmów i każdy będzie mnie traktował jak potencjalną złodziejkę itp. to aż ręce
        opadają. Przecież muszą istnieć jacyś normalni lokatorzy! Ja nigdy niczego nie
        zniszczyłam, płacę za wszystko w terminie. Wszyscy moi wynajmujący mieszkania
        znajomi również. To naprawdę przykre, że każdego lokatora traktuje się jak
        złośliwego oszusta - przynajmniej z mojego punktu widzenia. :-(
        • Gość: Grodek Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 16:05
          To nie tak, że każdy jest potencjalnym oszustem i wandalem. Ale niestety w
          naszym kraju pokutuje rozumowanie, że jak coś nie jest moje to nie muszę o to
          dbać. I dotyczy to wszystkiego: wind, autobusów, wynajętych mieszkań, etc.
          Nie twierdzę, że lokator ma obowiązek dmuchać i chuchać na mieszkanie by
          zostawić je w lepszym stanie niż zastał. Rozumiem, że coś może się obić, zużyć
          czy zepsuć. Ale jeżeli ktoś niszczy coś tylko dlatego, że nie jest to jego
          własnością to trudno się dziwić, że jako właściciel dostaję szału i zaczynam
          każdego traktować podejrzliwie. Ciekaw jestem czy taki .... we własnym
          mieszkaniu wbiłby kilkadziesiąt gwoździ w ścianę (to nie był żart). Czy będąc
          właścicielem zgodziłby się na pomalowanie bez swojej wiedzy drzwi do łazienki
          (i przy okazji białej terakoty) na wściekły pomarańczowy kolor nie pasujący do
          niczego i wyglądający tak, że zrzygać się można. Mogę podawać kolejne
          przykłady, tylko po co? I tak każdy właściciel zostanie okrzyczany przez osoby,
          które są zmuszone wynajmować mieszkanie i odwrotnie. Po prostu rozbieżność
          interesów...
          • mgd3 Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 21.04.04, 16:22
            A co sądzicie o kosztach ew. napraw? Bo teoretycznie w umowie podpisuje się, że
            najemca odpowiada za szkody, ale nie te wynikłe z normalnego użytkowania.
            Miałam w poprzednim mieszkaniu taką sytuację, że podczas podpisywania umowy
            byłam zapewniana, że w mieszkaniu jest sprawna pralka. Zależało mi na sprzęcie
            agd, bo samochodu nie posiadam, a taką pralkę ciężko ze sobą ciągać po
            wynajmowanych mieszkaniach. ;-) Wprowadzilismy się - pralka owszem była (pominę
            to, że musielismy ją sami przywlec z piwnicy), ale taka "ledwo żywa" - najpierw
            jej odpadło pokrętło, później przestała działać grzałka - za każdym razem
            zgłaszaliśmy to do właściciela, który obiecywał, że coś z tym zrobią... W końcu
            całkowicie przestała działać (jakies 2 m-ce przed naszym wyprowadzeniem się).
            No i w momencie wyprowadzki właściciel zaczął się zastanawiać czy nam oddać
            kaucję, bo przecież zepsuliśmy pralkę! Mało mnie szlag nie trafił! Nie dość, że
            2 m-ce prałam ręcznie bo nie mieli czasu czegoś z tym zrobić. Czy to moja wina
            że jako obiecaną pralkę dostałam rozpadający się rzęch? W końcu robienie prania
            (nie przemysłowo - takie małe pranie po 2 osobach) to chyba jest standardowe
            użytkowanie, prawda?
            • vampi_r Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 21.04.04, 17:48
              Gość portalu: grzegorz napisał(a):

              > Co spotkało was posiadaczy pokoju lub calego mieszkania lub domu do wynajęcia?
              > jakie macie doświadczenia z tym związane ? dobre i złe ... piszcie?
              >
              > wynajmujecie na czarno czy płacicie podatki?
              > czy jest to jeszcze w ogóle opłacalne?
              >
              >

              Od razu mówie - nawet nie myśl o wynajmowaniu na czarno. Możesz miec więcej
              problemów, niz pozytku. Nie chodzi nawet o nalot fiskusa, ale o lokatora.
              Przy wynajmowaniu na czarno mozesz się go nie pozbyć, jesli zajdzie taka
              potrzeba. Lokator przestanie płacic ci czynsz i co zrobisz? - pójdziesz na
              policję? To od razu wyjdzie, że wynajmowałes na czarno. Lokatora się
              pozbędziesz, ale fiskus dowali takie kary, że nic nie zarobisz.

              Grunt, to dobra umowa z lokatorem. Jak nie płaci przez 2-3 miesiące, to
              powinienes miec prawo mu z miejsca wymówic. Ale jak zawrzeć dobra umowe, to ja
              ci nie powiem, słuchaj w tej mierze innych.

              Opisze natomiast historię, jaka zdarzyła się mojemu kumplowi.

              Kupił z zoną mieszkanie z rynku wtórnego i aby się odkuć postanowił na 2 lata
              wpierw wynając. I szybko znalazł lokatorów - małżeństwo około 30-latków. On
              grał w kapeli rockowej, ona była żona przy mężu.
              Wszystko było OK przez pół roku. Rockman płacił, dawał nawet wejściówki na
              swoje koncerty (kapela mało znana i chyba nie zrobiła kariery).
              Po pół roku zaczął przekonywac, że ma małe problemy i zapłaci czynsz za jakiś
              czas - niedługop ma trase koncertową to będzie kasa.
              Mój kumpel ma dobre serce, sam miewał problemy z kasa, więc człowieka zrozumiał.
              Rockman zwodził mojego kumpla tak przez prawie pół roku. W koncu mój kolega sie
              wnerwił i dał rockmanowi najwyżej tydzień na uregulowanie zaległości.
              Minął ten czas, kolega poszedł do swojego wynajętego mieszkania. Rockman
              oczywiście kasy nie miał, ale zaklinał się, że już jutro dostaje tantiemy za
              płytę więc jutro bedzie kasa.
              Nastało jutro - kolega poszedł i zastał mieszkanie puste. Rockman z żoną w
              jedna noc wyprowadzili się nie wiadomo gdzie zabierając wszystkie swoje meble,
              graty, sprzęty itp. Musiało byc tempo iście zawrotne.
              Minał miesiąc, jak mój kolega dostal rachunek z TPSA na dosyc powazna kwotę.
              Rockman jak wiedział, że sie cichaczem wyprowadzi, to obdzwonił chyba cały
              świat. Rachunek był niemal taki, jak półroczny czynsz.

              Potem mój kolega długo szukał tego rockmana. W koncu znalazł.
              Ale w zasadzie nic nie odzyskał z należnej kasy. A no bo wynajmował na czarno.
              I jakie miał teraz wyjście? Iść na policję, do sądu?
              Nic się nie wskórał, a fiskus zaraz by się czepił o ukrywanie dochodów.

              Reasumując - przez rok wynajmu bilans mojego kumpla wyszedł prawie na zero.
              • Gość: najmik Re: WYNAJEM - problemy IP: 193.0.117.* 23.04.04, 12:22
                To fakt wielu wynajmujących to ludzie nieco pokręceni, a i o kasę/pracę dzisiaj
                trudno, nie dziwi więc, że różnie to wychodzi. Krótko: trzeba uważać i
                starannie dobierać najemców!
                • gofer73 Re: WYNAJEM - problemy 23.04.04, 14:44
                  Kiedys pisalam na innym forum - masi lokatorzy znikneli z wynajmowanego od nas
                  mieszkania z nasza pralką i lodowka i nie zaplaconymi rachunkami za prad ale za
                  to zostawili nam swojego psa.....Pies wyl w mieszkaniu przez dobre kilka dni
                  zanim sasiedzi zorientowali sie ze cos jest nie tak i zadzwonili do męza. Pies
                  wyladowal na Paluchu, my oczywiscie musielismy wylozyc pare setek na rachunki i
                  jeszcze wiecej na remont mieszkania ktore teraz stoi puste. Jedyny plus ze
                  znalazlam wlasciciela mieszkania, ktore moi lokatorzy wynajeli ulatniajac sie z
                  naszego i ze szczegółami mu opowiedzialam jak zakonczyla sie nasza wspolpraca
                  naszymi ex najemcami.
                  Dodam jeszcze ze to byla sympatyczna młoda para na dorobku z kilkumiesięcznym
                  dzieckiem....ha ha ha
                  • armandal Re: WYNAJEM - problemy 24.04.04, 15:39
                    gofer73 napisała:
                    " Kiedys pisalam na innym forum - masi lokatorzy znikneli z wynajmowanego od
                    nas mieszkania z nasza pralką i lodowka i nie zaplaconymi rachunkami za prad
                    ale za to zostawili nam swojego psa..... Dodam jeszcze ze to byla sympatyczna
                    młoda para na dorobku z kilkumiesięcznym dzieckiem....ha ha ha"

                    To ci historia!!! A ja właśnie będę rozstawał się niedługo z pewną młodą
                    sympatyczną parą z kilkumiesięcznym dzieckiem i własnym sprzętem AGD... Ale
                    raczej na pewno nie jest to ta sama para, niestety zalega z opłatą już od
                    pewnego czasu i niestety mogliby się ulotnić nie płacąc. Jak by nie było muszę
                    szukać następnych, po tym co tu przeczytałem będę chyba uważniejszy. ;)
      • otto_1 Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 24.04.04, 19:42
        Telefon - koniecznie limit impulsów i blokada 0-700.
        • Gość: FOTO Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.wmc.net.pl 25.04.04, 10:52
          Nie czytałem wszystkiego ale głos zabiorę jako ta druga strona. Płaciłem tyle
          co teraz płacę ratę za własne czyli musiało się wynajmującemu opłacać.
          Zameldował mnie i przepisał telefon na mnie. Koniec ryzyka 0-700 i innych. To
          mnie by ścigali a nie jego. Wyprowadziłem się zabrałem swój numer telefonu a ON
          dostał nowy. Jakie to proste. Meble miał na wynajm, które wyrzuciłem do
          piwnicy, którą zamknął swoim kluczem i po problemie.
      • ja20034 Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 25.04.04, 17:48
        Wynajmowalam mieszkani przez 5 lat.
        Bylo tak:
        - pierwszy wlasciciel przez 3,5 roku nie zainteresowal sie rachunkami za
        czynsz, telefon, prad itd !!! My same wszystko placilysmy. Zwroty za
        ogrzewanie, chociaz wiemy ze takie byly nigdy do nas nie trafaily.
        - potrafil przyjsc niezapowiedziany: np. w srodku nocy, a ja wylecialam ze
        strachu z lozka w bardzo skromnej pidzamce (innym razem malo go nie dzgnelam
        nozem jak uslyszalam ze ktos przekreca klucz w zamku i tylko noz byl pod reka)
        - w lazience poustawial swoje przybory do golenia (30-letnie), bo jak kiedys
        przyjdzie moga mu sie przydac (schowalysmy je tlumacza "zeby sie nie
        zniszczyly")
        - nie chcial zamontowac domofonu (koszt ok. 90 zl), choc mieszkanie bylo na
        parterze a na klatce towarzystwo codziennie wodke pilo (zalozylysmy na wlasny
        koszt)
        - w sobotnie popoludnie potrafila wpasc jego corka z mebloscianka bo musi
        gdzies wstawic meble :)

        W drugim mieszkaniu bylo tez niezle:
        - zima temp. w mieszkaniu 17 stopni (to byl domek jednorodzinny, wiec na nasze
        prosby o podkrecenie ogrzewania zawsze bylo: ale u nas jest cieplo)


        A JA ZAWSZE DBALAM JAK O SWOJE !!!

        A teraz mam wlasne i czynsz+kredyt kosztuja mnie tyle co wynajem :))
      • Gość: west kij ma zawsze dwa końce IP: 195.116.161.* / 195.116.161.* 26.04.04, 14:04
        Od ponad pięciu lat mieszkam w wynajmowanych mieszkaniach, oto kilka kwiatków
        jakie spotkałam na swojej drodze.
        1.Bez podania przyczyn kobieta stwierdziła że za mało kasuje i podniosła opłatę
        o 250 PLN (pięć lat temu z 1500 na 1750).Wyprowadziłyśmy się. Potrafiła później
        dzwonić do koleżanki czy nie zna kogoś kto chciałby w tym mieszkaniu
        zamieszkać. Mieszkanie przez rok stało puste ;-)))
        2.Stare, rowalające się meble właściciele chcieli nam odsprzedać za tysiąc PLN.
        Nie zgodziłyśmy się.
        3.Ściany śliskie od brudu.
        4.Obecnie mieszkam w sympatycznym mieszkanku na Mokotowie, ale na początku
        potrzebne były dwa dni urlopu (poprzednio mieszkali właściciele, młodzi ludzie)
        żeby doprowadzić mieszknie do kultury. Kibel jest tzw. "z półką" i tam gdzie
        stoi woda była dwucentymetrowa warstwa brudu-kamienia i diabli wiedzą czego
        jeszcze. Mój narzeczony omal nie skonał jako to mył. Dziś kibel
        lśni.Zamówiliśmy gościa od prania kanap bo łóżko strasznie śmierdziało kurzem,
        na nasz koszt oczywiście.

        Dbam o to mieszkanie jakby było moje i nie ma znaczenia że jest "tylko"
        wynajmowane.
      • Gość: west KIJ MA ZAWSZE DWA KOŃCE !!!!!!!!! IP: 195.116.161.* / 195.116.161.* 26.04.04, 14:07
        Jeszcze raz ja !
        Właścicielom bardzo często wydaje się że skoro ktoś nie ma swojego mieszkania
        albo jest z jakiegoś innego miasta to może mieszkać jak świnia w obrzydliwie
        brudnym mieszkaniu.
        • odwazna Re: KIJ MA ZAWSZE DWA KOŃCE !!!!!!!!! 29.04.04, 15:36
          No właśnie :)))
          ja wynajmuję od dłuższego czasu, rózne były historie, ale chyba najciekawsza
          ta, że wyprowadzając się z mieskzania właściciel z kaucji potrącił mi 400 zł
          za ..... kurz na szafkach kochennych; nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie
          to że o owym kurzu przypomiał sobie mieisąc po moim wyprowadzeniu się, a
          wcześniej oglając je stwierdziła ze zadbane (no zób by nie na własny koszt
          malowanie , karnisz , kontakty); machnęłam na te pieniądze ręką, ale wiem że w
          następnym mieskzaniu bede spisywać wszystko co leci w ramach protokołu odbioru;
          Teraz też podjęłam decyzję o wyprowadzeniu się, właściciel stwierdził że on nie
          mieszka w tym mieszkaniu więc nie będzie inwestował (chodziło o partycypację w
          kosztach cyklinowania i położenia glazury); no cóz nie to nie;
          Ale prawda sądzę leży po środku; są różni najemcy i wynajmujący;
          Pozdrawiam
          • Gość: west Re: KIJ MA ZAWSZE DWA KOŃCE !!!!!!!!! IP: 195.116.161.* / 195.116.161.* 29.04.04, 16:01
            ech Odważna my to pewnie niejedno byśmy były w stanie opowiedzieć ;-)) Że nie
            wspomnę jak kiedyś szukałam do wynajecia pokoju i jak go oglądałam był pusty
            bez mebli, właściciel zapewniał mnie że zanim się wprowadzę meble będą,
            zapomniałam zapytać skąd je weźmie i tu był mój błąd.Nie przesadzam ale były ze
            śmietnika. Brudne, powypalane dziury jednym słowem obżydliwe. Jak przyjechałam
            z rzeczami tak odjechałam z tego mieszkania ;-))))
            • Gość: milly Re: KIJ MA ZAWSZE DWA KOŃCE !!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 17:07
              Zdarzyło mi sie wynajmować mieszkania różne.
              Małą , a wlasciwie miniaturowa kawalerke z karaluchami brudna, za którą
              własciciel pobierał opłaty delikatnie mówiac wygórowane, a o remoncie czy
              chociaz pomalowaniu słyszec nie chcial - wyprowadzilam sie!
              Potem wynajmowalismy, na studiach, duze, nowe i ładne mieszkanie ze znajomymi.
              Straszna sprawa!Znajomi sa swietni jesli chodzi o imprezy, ale jak przychodzi
              do placenia rachumkow - wrr...
              Wlasciciel w sprawach spoldzielni, grzejnikow, dachu, okien - nie reagowal.
              Piaslismy podania, malowalismy, sprzatalismy, dbalismy jak o wlasne-wlasciciel
              dorzucil troche pieniedzy do malowania. My rozliczalismy wszystkie rachunki,
              zbieralismy je, dbalismy by wsystko bylo zalatwione! Własciciel w sprawach
              telefonu wybieral sie do TPSa 6 miesiecy!!
              I jak juz sie wyprowadzilismy do swojego M:), i zostawislismy włascicielowi
              ludzi do mieszkania, aby nie stalo puste, dzwonil do nas w sprawach
              spoldzielni, oplat itd. bo my sie lepiej orientowalismy niz on!:)
              W tym ww. mieszkaniu, calkiem nowym, wszystko bylo do poprawienia!, a pani
              zajmujaca sie zarzadzaniem lokalem, sprzataniem itd. byla jak pies strozujacy,
              pytala wchodzacych do bloku ludzi kim sa i do kogo ida!!
              milo bylo sie w koncu wyprowadzic do siebie

        • Gość: adam Re: KIJ MA ZAWSZE DWA KOŃCE !!!!!!!!! IP: *.blt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.04, 21:53
          Gość portalu: west napisał(a): "mieszkać jak świnia w obrzydliwie
          brudnym mieszkaniu."

          Mylisz się bardzo, to wynajmujący doprowadzają za każdym razem mieszkanie do
          ruiny bo to nie jego. Uważają że płacą to mogą niszczyć! Niezależnie
          od "profesji" i wieku. Ręce opadają kiedy odbieram mieszkanie i stwierdziłem,
          nie będę za każdym razem dokładał -jak chcą to niech sami odnawiają, ja mogę
          się tylko dołożyć np.ulga w czynszu. Żadnego dokupywania mebli, niech sobie
          naprawią te które są albo swoje. Wówczas będą szanować.
          Prawdopodobnie na jednym z wynajmowanych mieszkań wreście trafiłem na osobę
          odpowiedzialną taką jak siebie przedstawiłaś, ale jak to się mówi nie chcę
          zapeszyć:-)i to jest naprawdę miły WYJĄTEK.
          • edytek1 Re: KIJ MA ZAWSZE DWA KOŃCE !!!!!!!!! 01.05.04, 00:06
            Wynajmowałam mieszkanko malusie w czasach bumu z różową tapetą w przedpokoju
            starszą ode mnie. Właściciel ok w ciągu 18 m zajrzał raz. Kasę dostawał pod
            pracą męża terminowo a my dostaliśmy zwrot za co i inne nadplaty . ZAłozyliśmy
            kablówkę i chciał nam za nią oddać połowę jak się wyprowadzaliśmy...Mieszkanie
            nie miało tel, ale są komórki... Nie wsadziliśmy w to mieszkanie ani serca ani
            kasy( no pomolawalismy je), ale też nie zapuścilismy... Wanna odczyszczona,
            kibelek też.Zostwilismy półki i puzzle z 3000 elementów przyklejone na
            tekture. Do tej pory jak się widuję z właścielem to mnie poznaje. Wielokrotnie
            mówił, ze takich lokatorów nie miał...
            TERaz mam własne 40 m mieszkanie i chcę większe, ale to ma być dla córki i
            jeśli będę mieć na chleb to tego nie wynajmę, bo jesli ja byłam takim
            wyjatkowym najemcą to jacy są inni????????????????
            Karolinka ma już 2 latka.
      • Gość: armandal Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: 193.0.117.* 07.05.04, 10:28
        Problemem jest też czasami zwlekanie z opuszczeniem lokalu przez najemców,
        ciekaw jestem jak inni sobie z tym radzą? Oraz zwlekanie z opłatami, dla mnie
        to niezręczna sytuacja, ale liczę, że uda mi się ją jakoś rozwikłać.

        PS moi wynajmujący stwierdzili, że opłaty są dla nich za wysokie (a jest to
        tylko 700zł) i postanowili poszukać czegoś za ok 500 pod Warszawą. Ceny
        spadają, więc jest to możliwe...
        • Gość: gozek Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.chello.pl 09.05.04, 21:21
          jakie wynajmujesz mieszkanie tylko za 700?
          • Gość: armandal Re: WYNAJEM - problemy IP: 193.0.117.* 10.05.04, 11:06
            Gość portalu: gozek napisał(a):
            > jakie wynajmujesz mieszkanie tylko za 700?

            Jest to mała kawalerka przy ul. Żwirki i Wigury, bliżej Okęcia. Liczę na to, że
            się zwolni pod koniec miesiąca, na razie czekam.
        • Gość: gigi Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.bluu.net / *.bluu.net 13.05.04, 22:15
          właśnie jak radzić sobie z ludźmi którzy nie chcą się wyprowadzić?
          • Gość: Ida Firma Zurich spaliła mi dom,a potem go zalała wodą IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 15.05.04, 15:05
            To znaczy najpierw ktoś nie zgasił peta i w nocy zaczęło się wszystko
            tlić.Wietrzenie budynku trwało p ół roku.Trzeba było malować itp.A potem,gdy
            się już wynosili(płacili mi czynsz cały czas,bo mieli umowę na 4 lata),to
            wyłączyli piec gazowy,by zaoszczędzić,ale zapomnieli wypuścić wodę z rur i woda
            zamarzła.Gdy przyszła wiosna, woda się rozpuściła,pękły wszystkie
            rury,wysadziło kaloryfery,zalało wykładziny,ściany.itp.Sprawa pójdzie niebawem
            do sądu o odszkodowanie.Bo firma Zurich nie poczuwa się do odpowiedzialności.
          • Gość: arman Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa IP: 193.0.117.* 19.05.04, 11:31
            podpowiedź jest tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=12687329&v=2&s=0
      • Gość: aaa Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: 213.17.161.* 19.05.04, 14:45
        Ja sama wynajmowałam mieszkanie przez lata. Potem korzystając z ulgi budowlanej
        kupiłam mieszkanie i wynajmuję je dalej. Moje doświadzenie : pierwsze
        wynajmowane meszkanie syf, baba przychodziła sama po kasę, nachodziała mnie
        policja i kiedyś kiedy akurat jadłam obiad przyprowadział ewentualnych klientów
        zainteresowanych kupnem. Miałam dośc wyprowadziałm się z dnia na dzień -
        wiedziuałam że mogę tak zrobić / umowa nie była zgłoszona w US /. Drugie
        mieszkanie : cudowni ludzie, przed nasza przeprowadzką zrobili remont, płaciłam
        im przelewem, widziałam raz do roku kiedy przedłużaliśmy umowę, wyprowadziliśmy
        się po trzech latach, potem mieszkali nasi znajomi, teraz następni, zwróciliśmy
        ludziom kasę za remont, powiedzielismy o wyprowadzce trzy miesiące wcześniej /
        umowa zgłoszona w US /. Właściciele tego drugiego mieszkania nauczyli mnie
        czegoś - teraz sama wynajmuję mieszkanie : kupiłam nowe ładne meble, znalazłam
        odpowiedniego człowieka, nie nachodzę go, płaci mi przelewem, umowę zgłosiłam
        do US i płacę ryczałtem 8,5 % nie mam z nim żadnych problemów wprost przeciwnie
        jeżeli wynajmujący ma klasę to druga strona też.
        • Gość: ala Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.b.pppool.de 19.05.04, 15:11
          ale wy glupie ludzie jestescie,
          ja przepisalam licznik na gaz i prad i telefon na nowego najemce i wszystkie
          media obciazaja nie mnie tylko nowego N, dogadalam sie z firma, ktora zarzadza
          nasza kamienica ze za wode, ogrzewanie i oplaty za sprzatanie, wywoz smieci i
          fundusz remontowy itd. teraz bedzie placil nowy.. i po klopocie nie ma zadnego
          problemu.
          Kaucja w kwocie 3x miesiecznego czynszu tez zaplacil przezucilam sie na ryczalt
          [8,5 %] i jak narazie spie spokojnie, czego i wam zycze...
          • smaja Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 20.05.04, 10:50
            Mam pytanie: a od jakiej kwoty płaci się ryczał 8,5%.
            Powiedzmy, żę mieszkanie wynajmuję za 1100 z tego płacę czynsz 350 zostaje się
            na czysto 750 zł. najemncy płacą jeszcze dodatkowo zużycie z liczników czyli
            wodę i energię elektryczną oraz telefon.
            Pozdrawiam Asia
            • Gość: alek Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.b.pppool.de 21.05.04, 18:07
              droga asiu,
              nie chcialo mi sie tlumaczyc zawilych przepisow praw.
              i dlatego dam ci namiary, gdzie znajdziesz odpowiedz
              na dany temat:

              dom.gazeta.pl/dom/1,50848,2016037.html
              • smaja Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 27.05.04, 10:49
                Bardzo dziękuję
                Asia
          • jutro.bedzie.lepiej Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 22.05.04, 11:44
            Gość portalu: ala napisał(a):

            > ale wy glupie ludzie jestescie,
            > ja przepisalam licznik na gaz i prad i telefon na nowego najemce i wszystkie
            > media obciazaja nie mnie tylko nowego N, dogadalam sie z firma, ktora
            zarzadza
            > nasza kamienica ze za wode, ogrzewanie i oplaty za sprzatanie, wywoz smieci i
            > fundusz remontowy itd. teraz bedzie placil nowy.. i po klopocie nie ma
            zadnego
            > problemu.
            > Kaucja w kwocie 3x miesiecznego czynszu tez zaplacil przezucilam sie na
            ryczalt
            >
            > [8,5 %] i jak narazie spie spokojnie, czego i wam zycze...

            Życzenia nie przyjmuję ze względu na inwektywę:-(
            Ustosunkuję się w skrócie to Twoich argumentów:
            Telefon - wyprowadza się i zabiera Nr. Ty zakładając nowy - płacisz.
            Opłaty za czynsz płaci z opóźnieniem a potem negocjuje (Spółdzielnia,
            Wspólnota) i robiąc uniki zaczyna spłacać w ratach, dług pozostaje albo
            narasta, kiedy się wyprowadzi to dług ciąży na włascicielu mieszkania a nie
            lokatorze. Podkreślam dług jest na mieszkaniu.
            Ogrzewa mieszkanie co, płacąc ryczałt, który jest doliczany do czynszu w
            sezonie, natomiast mniejszy czynsz płaci się poza sezonem. Pomiary liczników co
            następują 1x w roku. W zimie grzał na full i wietrzył, kiedy przychodzi do
            rozliczenia co to się wyprowadza. Zaś płacisz za lokatora.
            Teraz się zastanów, czy wystarczy ci kaucji na opłaceniu rachunków, nie
            wspominając o np. zniszczonych meblach czy malowaniu.
            Wynajęcie mieszkania jest biznesem, jeżeli nie dopilnujesz to płacisz:-)
            • Gość: jaga Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.04, 19:38
              Mam pytanie.Córka ma wynająć mieszkanie.Właściciel mówi ,że chce umowy
              użyczenia lokalu.O co tu chodzi.Będę wdzięczna za wyjaśnienie.
              • Gość: armandal Re: WYNAJEM - umowa użyczenia a najmu IP: 193.0.117.* 24.05.04, 10:31
                Gość portalu: jaga napisał(a):
                > Mam pytanie.Córka ma wynająć mieszkanie.Właściciel mówi ,że chce umowy
                > użyczenia lokalu.O co tu chodzi.Będę wdzięczna za wyjaśnienie.

                Chodzi o to, że umowa taka chroni bardziej właściciela od strony prawnej, w
                przypadku niesolidnego najemcy. Jest to już trochę nieaktualne, gdyż doszło do
                nowelizacji ustawy, także normalną ustawę najmu można obecnie podpisywać. W grę
                wchodzą też mniejsze opłaty dla urzędu skarbowego, a może nawet ich brak, nie
                jestem pewien jak to teraz wygląda.

                Formalnie według umowy użyczenia córka powinna płacić tylko czynsz i opłaty :)
                Nie jest to umowa najmu, daje jednak tytuł prawny do lokalu. Ja bym się nie
                obawiał, chociaż właściwa umowa najmu jest najlepsza.
                • Gość: jaga Re: WYNAJEM - umowa użyczenia a najmu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 11:57
                  Serdecznie dziękuję za wyjaśnienie.Kiedys cos słyszałam ale myślałam,że takich
                  umów już się nie sporządza.Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam. Jagoda
            • Gość: arko Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.04, 22:00
              > Życzenia nie przyjmuję ze względu na inwektywę:-(

              nie musisz... :(

              > Ustosunkuję się w skrócie to Twoich argumentów:
              > Telefon - wyprowadza się i zabiera Nr. Ty zakładając nowy - płacisz.

              niech sobie zabiera, a po cholere mi nowy, kiedy ja tam nie mieszkam...

              > Opłaty za czynsz płaci z opóźnieniem a potem negocjuje (Spółdzielnia,
              > Wspólnota) i robiąc uniki zaczyna spłacać w ratach, dług pozostaje albo
              > narasta, kiedy się wyprowadzi to dług ciąży na włascicielu mieszkania a nie
              > lokatorze. Podkreślam dług jest na mieszkaniu.

              wszystko jest pod kontrola... [pilnuje tego]

              > Ogrzewa mieszkanie co, płacąc ryczałt, który jest doliczany do czynszu w
              > sezonie, natomiast mniejszy czynsz płaci się poza sezonem. Pomiary liczników
              co

              nie wszedzie sa akurat takie problemy, bo my mamy kotlownie gazowa, ktora
              znajduje sie w piwnicy [mieszkan ponad 100] i placimy co 3-miesiace [tylko w
              sezonie zimowym! :)]

              > Teraz się zastanów, czy wystarczy ci kaucji na opłaceniu rachunków, nie

              mysle, ze moge spac spokojnie... :)

              > wspominając o np. zniszczonych meblach czy malowaniu.

              wynajmuje bez swoich mebli [nie dotyczy kuchni]...

              > Wynajęcie mieszkania jest biznesem, jeżeli nie dopilnujesz to płacisz:-)

              wiem... i dzieki za rade...

              arko...
              • Gość: arko Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.04, 22:10
                i jeszcze jedno zapomnialem,
                nie lubie kiedy ktos maluje w moim mieszkaniu,
                bo wychodze z tego zalozenia, ze tak jak ja nie pomaluje mi nawet fachowiec i
                dlatego robie to sam, bo taniej i porzadniej...
                ...
              • sshark Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 28.05.04, 08:39
                Gość portalu: arko napisał(a):

                > > Życzenia nie przyjmuję ze względu na inwektywę:-(
                >
                > nie musisz... :(

                Ktoś ma rozdwojenie jaźni, raz jest alą innym razem arko:-)

                jutro.bedzie.lepiej 22.05.2004 11:44 ustosunkuwuje się do postu: ala
                19.05.2004 15:11, która post przesłala z Niemiec (IP: *.b.pppool.de ) a odzywa
                się: arko 27.05.2004 22:00, który post śle z IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl

                Odrobinę przyzwoitości i powagi panie arko.
                shark
                • Gość: a... Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.04, 20:51
                  a co ci do tego, jestem w trasie i pisze tam gdzie sie da,
                  a ala to moja zona, alek jej brat itd., czy to jest teraz takie wazne kto to
                  akurat napisal?
                  • sshark Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 29.05.04, 17:17
                    Twój sarkazm jest nie na miejscu, chyba że popierasz wypowiedź ali w obrażaniu
                    forumowiczów. Kultura w necie też obowiązuje:-)
                    Bez pozdrowień.
                • arko ;) 28.05.04, 21:21
                  • arko a teraz z USA ;-) 28.05.04, 21:23
      • Gość: Wynajmujący Ogłoszonko! Kawalerkę wynajmę! IP: 193.0.117.* 15.06.04, 10:40
        Jeszcze jest aktualne ogłoszenie:
        usenet.gazeta.pl/usenet/0,3.html?
        group=pl.ogloszenia.rozne&tid=1019404&pid=&strona=0

        Kawalerka przy Żwirki i Wigury bliżej Okęcia, za tylko 700 PLN. Polecam!
        Najchętniej od zaraz. Kontakt: armandal@gazeta.pl
        • Gość: arko Re: Ogłoszonko! Kawalerkę wynajmę! IP: *.b.pppool.de 17.06.04, 21:43
          pomyliles adresy chyba, to nie forum ogloszeniowe...

          pzd
      • armandal Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 15.06.04, 14:04
        No to opowiem jak ostatecznie skończyło mi się wynajmowanie pewnej parze
        mieszkania:
        najpierw zwlekali z płaceniem, potem wyprowadzili się zostawiając mi mieszkanie
        mocno sfatygowane, no ale to już wliczam w koszty. Wbrew ustaleniom zabrali
        parę rzeczy, ale najgorsze było ucięcie kabla od kablówki, czy też zabranie jej
        końcówki. Teraz nie wiem co z tym zrobić. Oczywiście nie zapłacili z gaz/prąd
        wbrew temu co twierdzili, a przyszło teraz wezwanie do zapłaty. Ciekaw jestem
        czy zapłacili za kablówkę, spodziewam się kolejnego wezwania do uregulowania
        płatności. No i zalegali 1.5miesiąca z płatnościami, których zapewne już nie
        uregulują. Po prostu się zwineli, nie płacąc. Stratny jestem na minimum 900zł,
        doliczę do tego pewnie rachunek za centralne ogrzewanie na oko 250zł...

        Prawdopodobnie wynajmują teraz mieszkanie w Zielonce, mogę nawet napisać celem
        ostrzeżenia, byli to: Piotr Wiśniewski (pracuje jako lakiernik w Radzyminie) i
        Marta Wiśniewska (z domu Jabłońska) z półrocznym dzieckiem.

        Po tym doświadczeniu będę już znacznie ostrożniejszy, człowiek uczy się na
        błędach...





        • gofer73 Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor 18.06.04, 00:05
          armandal napisał:

          > No to opowiem jak ostatecznie skończyło mi się wynajmowanie pewnej parze
          > mieszkania:
          > najpierw zwlekali z płaceniem, potem wyprowadzili się zostawiając mi
          mieszkanie
          >
          > mocno sfatygowane, no ale to już wliczam w koszty. Wbrew ustaleniom zabrali
          > parę rzeczy, ale najgorsze było ucięcie kabla od kablówki, czy też zabranie
          jej
          >
          > końcówki. Teraz nie wiem co z tym zrobić. Oczywiście nie zapłacili z gaz/prąd
          > wbrew temu co twierdzili, a przyszło teraz wezwanie do zapłaty. Ciekaw jestem
          > czy zapłacili za kablówkę, spodziewam się kolejnego wezwania do uregulowania
          > płatności. No i zalegali 1.5miesiąca z płatnościami, których zapewne już nie
          > uregulują. Po prostu się zwineli, nie płacąc. Stratny jestem na minimum
          900zł,
          > doliczę do tego pewnie rachunek za centralne ogrzewanie na oko 250zł...
          >
          > Prawdopodobnie wynajmują teraz mieszkanie w Zielonce, mogę nawet napisać
          celem
          > ostrzeżenia, byli to: Piotr Wiśniewski (pracuje jako lakiernik w Radzyminie)
          i
          > Marta Wiśniewska (z domu Jabłońska) z półrocznym dzieckiem.
          >
          > Po tym doświadczeniu będę już znacznie ostrożniejszy, człowiek uczy się na
          > błędach...
          >
          >
          >
          >
          >
          szczerze współczuje bo bylismy w identycznej sytuacji (patrz mój post powyzej)i
          zyczę w przyszłosci lepszego szczęscia do ludzi
      • Gość: maiku Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.torun.mm.pl 17.06.04, 22:16
        Po kilkuletnich doświadczeniach polecam instalację licznika przedpłatowego na
        prąd. Są już nawet dwutaryfowe liczniki przedpłatowe. Przynajmniej rachunki za
        prąd już mi nie grożą. Za gaz biorę przedpłatę. Potem rozliczam.
        A teraz ostatni przypadek. Młodzi z dzieckiem, teraz doczekali się drugiego.
        Ich rodzice się teraz spięli i kupili mieszkanie. Młodzi mieszkali w moim
        lokalu rok. Płacili terminowo, media były na ich nazwisko. Wprowadzili się do
        świeżo odremontowanego mieszkania, nie pasowały im kolory, to sami przemalowali
        (dostali zwrot za farby). Wyprowadzili się ode mnie pół miesiąca temu. Co
        zostawili? Totalny brud i górę śmieci. Akurat po tych ludziach trudno było
        spodziewać się takich rewelacji. Wyjeżdżali o 4 rano, jeszcze pożyczyli kołdrę,
        żeby się przespać. Do głowy mi nie przyszło sprawdzać tak sumiennych (na pozór)
        lokatorów. I mam za swoje. Zawsze sprzątam po lokatorach, ale po tych było to
        wyjątkowo obrzydliwe. Fakt, przynajmniej nie trzasnęli mnie finansowo, ale
        niesmak pozostał. I jak tu uwierzyć następnym? Najgorsze, że następnym też
        uwierzę, bo jak można robić syf w swoim mieszkaniu?
        • Gość: baba Re: WYNAJEM - problemy, niebezpieczeństwa, histor IP: *.acn.waw.pl 18.06.04, 16:47

          Ale wlasnie po to jest kaucja !
          Oczywiscie na gebe jest bepieczniej dla wlasciciela, niemniej umowa z kaucja
          rowniez ma swoje dobre strony. Moja kuzynka wynajmuje kawalerke- kaucja jest
          dwumiesieczna, zwracana dopiero wtedy gdy przyjda rachunki a media okresu
          przemieszkiwania lokatorow.Ponadto jest tam zapis, e jesli nie placa w terminie,
          to cyns pobiera sie z kaucji, a jesli kaucja nie ostanie uupelniona w ciagu 2
          tygodni, stosunek wynajmu wygasa.
          Prawdopodobnie nie jest to specjalnie zgodne z prawem, i w ten sposob nie
          mozna nieplacacych wyrzucic, ale tak to funkcjonuje.
          Pozdrawiam
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka