Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    13.04.04, 22:38
    na kiedy odkurzacz ?
    Obserwuj wątek
      • vampi_r Re: do Bebiak 14.04.04, 10:35
        Na niedzielę.
        • bebiak Re: Odkurzacz:-))) 14.04.04, 11:10
          vampi_r napisał:

          > Na niedzielę.


          Cześć Wam - zaraz, zaraz, jeszcze dziś wieczorkiem się odezwę, bo może uda się
          w sobotę. Myślę, że i Majce byłoby zręczniej, a jak dotąd nie znam Jej zdania.
          Sąsiadów się nie obawiam - są sympatyczni:-)))
          Odezwę się napewno. Ściskam Was i uciekam do pracy (tłum ludzi w biurze
          ofkors). B.
          • maja1000 Re: Okna 14.04.04, 17:49
            Bez różnicy. Może być i sobota i niedziela ('normę kościelną' na najbliże pół
            roku właśnie wyrobiłam;-))

            • vampi_r Re: Okna 14.04.04, 17:52
              A ja bedę mógł umyć jakieś okno?
              Ja tak lubię myć okna..... Pliiiiiz
              • bebiak Re: Okna 14.04.04, 19:41
                Cześć Wam:))
                W sprawie okien dogaduj się Vampirku z Majką - Ona jest dość ugodową osóbką,
                więc może coś wynegocjujesz. Okien w sumie jest siedem sztuk, w tym jedno
                balkonowe (liczę jakby skrzydłami a nie całymi oknami).
                Jest jeszcze łazienka, przedpokój (w szafie - nowej - pełno syfu od
                cyklinowania podłóg, a i lustra też już zaświnione, choć jeszcze tam nie
                mieszkam).
                Uciekam z pracy i biegnę do przedmiotowej chatki. Buszuje tam moje duże chłopię
                z kolegą i malują te półki (na środku pokoju mieli to czynić). Po 20-tej mają
                przybyć fachowcy i będę chyba już wszystko wiedziała.
                Aaa, z tym malowaniem ścian (z tamtego wątku): najpierw było malowanie
                rozbieloną farbą, potem (drugie) zasadniczym kolorem, a to teraz będzie
                malowanie rozwodnioną farbą. Niewiele z tego rozumiem, ale pewnie tak musi
                być. Biegnę już a wieczorkiem się odezwę i skrobnę co ustaliłam. Uściski
                nieustające dla Was:-)) B.
                • aankaa to ja poproszę lustro do mycia :)) 14.04.04, 21:25
                  no i, oczywiście, książki do odkurzania
              • maja1000 Re: Okna 15.04.04, 16:50
                Jest problem. Odkąd wymieniłam u siebie okna na nowe, ich mycie stało się moim
                konikiem, życiową pasją można by rzec. Złaszcza, że okoliczne gołębie
                przyczyniają się skutecznie do pogłębiania tejże pasji i nie pozwalają
                zapomnieć o niej na dłużej niż tydzień. A Bebiak ma nowe ładne okna...

                Rozumiem jednak, że nas hobbystów (maniaków okiennych) jest więcej, więc jak mi
                przy tym 6 oknie zaczną omdlewać ramiona to 7 mogę wspaniałomyślnie odstąpić;-))
                • vampi_r Re: Okna 15.04.04, 17:11
                  No to mamy kłopot, bo ja miałem zaproponować ci własnie taki układ - ja myję, a
                  jak mi omdleją macki, to jedno okno dostąpie tobie.

                  Trzeba znaleźć jakiś kompromis.
                  Jest 7 okien. A nas troje.
                  Wychodzi po 2,333333(3) okna na osobę (policzyłem na kalkulatorze).
                  Więc moze najpierw każdy dostanie po 2 okna, a kto pierwszy skonczy, to umyje
                  to ostatnie siódme w nagrodę.
                  • maja1000 Re: Okna 15.04.04, 17:24
                    No, sama nie wiem... To ja byłam pierwsza do tych okien i wymogłam na Bebiaku
                    zgodę. Kolejny argument to fakt, że już zgromadziłam sprzęt: 3/4 mikrofibrowe
                    magiczne ścierki. No i nie znoszę odkurzania.

                    P.S.
                    Okien tak naprawdę jest mniej.
                    • bebiak Re: Okna 15.04.04, 18:48
                      Cześć Wam:))

                      Ta wiadomość mną wstrząsnęła i choć jestem bardzo zajęta muszę skrobnąć just
                      now:

                      maja1000 napisała:

                      > Okien tak naprawdę jest mniej.

                      No a ile jest? Wiem, że z urodzenia i z zawodu jestem humanistą ale do diabła
                      do siedmiu umiem liczyć (chyba!):
                      - jedno w kuchni;
                      - trzy w pokoju dziennym;
                      - dwa (w tym jedno balkonowe) w sypialni;
                      - jedno w pokoju syna.
                      No to ile to jest??? Zrobił się matematyczny problem, bo Majka była raz w mojej
                      chatce, a ja tam bywam jakby częściej od lat 12-tu, i co?
                      Pozdroofka - przyjdę tu jeszcze. B.
                      • aankaa to niech Się Majka z Vampi_rem o okna biją 15.04.04, 20:12
                        ale lustro dla mnie ?????
                        • bebiak Re: ...a to niech się biją:))) 15.04.04, 23:17
                          ... byle w stosownej odległości od moich nowych okien:-)))
                          Cześć, witam Was serdecznie.
                          Słuchajcie chyba już mniej więcej wiem. Strasznie się ślimaczy ta końcówka,
                          kilka dni z naszego domowego planu uciekło (przez fachowców ofkors), ale można
                          już coś ustalić. Jutro fachowcy mają pomalować te ściany (i zakładam, że to
                          zrobią, bo... przestanę odpowiadać za siebie - mieli dziś malować!), w związku
                          z czym w sobotę moje duże chłopię z kolegą może wbijać kołki czy tam haki i
                          instalować półki. Ja w sobotę kupię jakieś środki w większej ilości i jakieś
                          szmatki oraz posprzątam sobie kuchnię, a jak czasu wystarczy to może i ciut
                          łazienki? Lustra wszystkie (sztuk trzy) pozostawiam dla Aanki oczywiście:-
                          ))) No a w niedzielę możemy się spotkać: okna, odkurzanie książek, ich
                          układanie, szafa i takie tam różne. Może jakoś to będzie. Przypominam Wam
                          dyskretnie, że mam jeden odkurzacz - to może jeszcze jeden by się przydał?
                          Nie wiem Aanko czy Tobie ta niedziela odpowiada bo albo mi umknęło albo jakoś
                          się nie wypowiedziałaś. Tak mi trochę niezręcznie z tą niedzielą z uwagi na
                          Was, stąd Aanko proszę - wypowiedz się jak to u Ciebie wygląda (bo Majka z
                          Vampirem OK).
                          Przy założeniu, że Aankaa może (i chce!) w niedzielę myślę, że tu na forum
                          możemy się skrzyknąć co do godzinki (tak mniej więcej - toż to nie spotkanie na
                          herbatce u królowej Anglii!) a resztę wyślę w listach oczywiście:-)))
                          Napiszcie co Wy o tym myślicie.
                          Ach Majka, wiaderka mam: sztuki dwie. I mam jeszcze mopa, szczotkę, zmiotkę i
                          szufelkę.
                          Ściskam Was mocno. B.
                          Acha, i bardzo Was przepraszam za to, że moje młodsze chłopię jest mało
                          zaangażowane w domowe porządki, ale zdaje maturę w maju stąd ma mnóstwo innej
                          pracy (i tak jestem pełna poczucia winy, że Mu tak zdezorganizowałam życie w
                          tym niełatwym okresie dla Niego - wybaczył!).
                          • maja1000 czyli niedziela 16.04.04, 10:35
                            .... godzina dowolna, byle nie przed yyyy...powiedzmy 10.00.
                            I dobrze, że to będzie jednak niedziela, bo ponoć jutro ma padać, a w niedzielę
                            znowu słoneczko. Okna i lustra będą więc lśniły.

                            Maila dostałam Bebiaczku, dzięki.

                            To na razie,
                            M.
                      • maja1000 ...liczenie okien 16.04.04, 09:47
                        To prawda, zawsze kulałam z matematyki (i znowu się wydało). Ale Bebiaku ja
                        liczę okna jako otwory okienne, stąd w pokoju dziennym policzyłam jedno, a Ty
                        aż 3. Ewentualnie można uznać za oddzielne 'okno' drzwi balkonowe.

                        Jako, że jestem z natury spolegliwa uznaję Twoje racje i przyznaję: masz 7
                        okien.

                        W związku z powyższym u mnie w domu ich liczba też się podwoiła:-0
                        • bebiak Re: ...liczenie okien 16.04.04, 09:56
                          Cześć Majko, w którymś z tych remontowych wątków napisałam, że liczę skrzydła a
                          nie okna jako takie:)) stąd wyszło mi aż siedem. Podzielicie się jakoś albo
                          poobserwujemy walkę. Zakładam, że mail dostałaś a ja i tak jutro do Ciebie
                          zadzwonię. Tylko godzinkę musimy jakoś umówić: poczekamy na Aankę i Vampirka i
                          coś wspólnie tu postanowimy (jestem w pracy oczywiście, ale wątek będę
                          podglądać). Ściskam Cię mocno i słonecznie ((taka piękna dziś pogoda!). B.
                          • aankaa Re: ...liczenie okien 16.04.04, 10:22
                            niedziela jak najbardziej, odkurzacz mogę przytargać :)
                            • vampi_r Re: ...liczenie okien 16.04.04, 10:36
                              Mnie też niedziela pasuje. A nawet bardziej, niż sobota, bo na 90% w sobote
                              będę musiał być w pracy. No i zaczałem się denerwować, bo jakby to wyszło - że
                              się migam.....

                              Czekam na emalię od Bebiaka z namiarami. No bo tak na czuja, to będzie trudno
                              mi trafić.
                              Dla pewności wyślę ci Bebiaczku namiar na mnie. Tzn. mój numer komorowy.
                              Ja do internetu mam dostep jedynie z pracy, więc jakby cos się omsknęło, a ja
                              jednak jutro nie musiałbym byc w robocie, to będę odcięty od wiadomości.

                              PS. Z tego, co pamiętam, to lubisz wino białe półwytrawne?
                              • bebiak Re: sprzątamy:-))) 16.04.04, 12:48
                                Cześć, witam Was cieplutko:))
                                Takie wino jak Vampir napisał owszem - lubię.
                                A co do zasady to sobie ustalamy, że to nasze spotkanie na szczycie będzie
                                miało miejsce w najbliższą niedzielę ok. 10-tej, czy tak?
                                Ja jestem za, a co na to większość?
                                Wysyłam słoneczko:))) a w zasadzie trzy: dla każdego po jednym! B.
                                • vampi_r Re: sprzątamy:-))) 16.04.04, 12:51
                                  Dla mnie bomba.
                                  Jeśli przyjadę 10:30, to coś się stanie?
                                  • bebiak Re: sprzątamy:-))) 16.04.04, 13:00
                                    vampi_r napisał:

                                    > Dla mnie bomba.
                                    > Jeśli przyjadę 10:30, to coś się stanie?

                                    Cześć Vampirku:))
                                    Absolutnie nie - przecież napisałam: ok. 10-tej a juz wcześniej, że to nie
                                    spotkanie u królowej Anglii (tam chyba punktualność wskazana!).
                                    Wysłałam Ci list - wszystko jasne?
                                    Buziaczki. B.
                                    • maja1000 Re: no to sprzątamy:-))) 16.04.04, 13:49
                                      To ja będę chwilę po 10.00, może nawet przed Vampirem.
                                      • bebiak Re: no to sprzątamy:-))) 16.04.04, 13:59
                                        To ja przyjdę sobie po południu he he:)))
                                        Nieee - żartuję oczywiście!
                                        • bebiak Re: Naprawdę sprzątamy:-))) 16.04.04, 15:12
                                          Donoszę Wam z radością, iż wobec faktu, że wszyscy się potwierdzili spotykamy
                                          się w przedmiotowej chatce ok. 10-tej w niedzielę. Aankaa przytaszczy
                                          odkurzacz - ależ mi głupio:((
                                          Z wielką frajdą napiszę zatem: do zobaczenia wkrótce:-)) B.
                                          • vampi_r Re: Naprawdę sprzątamy:-))) 16.04.04, 16:24
                                            To ja może już nie będe taszczył odkurzacza.
                                            Tym bardziej, że teleporter zaczął mi dziś szwankowac i nie wykluczone, że do
                                            Bebiaka będe udawał się teleporterem publicznym.

                                            Dobrze, że Aankaa zaoferowała się do umycia lustra, bo ja jakoś nie nawidzę
                                            luster. Sam nie wiem czemu.

                                            Jeszcze mam pytanie o obowiązujace stroje.
                                            Jak rozumiem lepiej załozyć jakąś roboczą pelerynę, a nie wyjściowo-wieczorową.
                                            • aankaa Re: Naprawdę sprzątamy:-))) 16.04.04, 17:14
                                              możesz taszczyć mój odkurzacz z mojego latającego dywanu :PP
                                              • vampi_r Re: Naprawdę sprzątamy:-))) 16.04.04, 17:18
                                                Mogę zataszczyć odkurzacz razem z tobą.
                                                Tylko jeden warunek - nie założysz ani golfika, ani apaszki. hyhyhy :-)=
                                                • aankaa Re: Naprawdę sprzątamy:-))) 16.04.04, 17:24
                                                  oki :)
                                                  czy dekolt do ... (hm, no właśnie - jak duży ?) wystarczy ?
                                                  • vampi_r Re: Naprawdę sprzątamy:-))) 16.04.04, 17:29
                                                    No dekolt wystarczy.
                                                    Wszytko, tylko nie golf.

                                                    A dalej juz se poradzę.....
                                                    ---
                                                    Vampi_r
                                                    Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
                                                    • aankaa Re: Naprawdę sprzątamy:-))) 16.04.04, 17:37
                                                      załatwione

                                                      (idę pucować letnią zbroję ... tup, tup, tup)
                                                    • vampi_r Re: Naprawdę sprzątamy:-))) 16.04.04, 17:58
                                                      No to jednak jutro muszę być w pracy. Szef powiedział, że tylko na pół
                                                      godzinki, ale ja znam juz te jego pół godzinki..... Wyjdzie pół dnia najmarniej.
                                                      Dobrze, że spotykamy się w niedzielę, bo byście se o mnie pomyślały....
                                                    • aankaa Re: Naprawdę sprzątamy:-))) 16.04.04, 18:06
                                                      przy sprzątaniu się nie myśli ino gada
                                                      oj, piekłyby Cię uszy ;)
                                                    • vampi_r Re: Naprawdę sprzątamy:-))) 16.04.04, 18:10
                                                      No piekłyby.... I złapałaby mnie jeszcze męcząca czkawka.

                                                      Ale jeszcze nic straconego - może w niedzielę tez bedę musiał być w pracy.....
                                                      hyhyhy
                                                    • aankaa Re: Naprawdę sprzątamy:-))) 16.04.04, 18:14
                                                      tylko spróbuj !!!
                                                      do pracy Ci te książki i okna przywieziemy
      • aankaa Vampi_r !! 16.04.04, 18:15
        a może tu mi coś poradzisz ?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=12006175
        • vampi_r Re: Vampi_r !! 16.04.04, 18:58
          Włala :-)=

          Zawsze do twych usług.
          • vampi_r Re: Vampi_r !! 16.04.04, 19:04
            To do niedzieli. Lecę już do domku.
            Jutro jeszcze rzuce tu oczkiem, czy aby coś się nie zmieniło u Bebiaka i nie
            przesunęło na poniedziałek.

            A z tym odkurzaczem, droga Aankoo bez golfika, poczekaj na mnie. Ja ci go
            wniosę do Bebiaka (razem z tobą).
            • bebiak Re: Ciuchy:((( 16.04.04, 19:15
              Wy mnie nie załamujcie z kreacjami: jako osoba mieszkająca czasowo na wygnaniu
              mam w tym zakresie ograniczone pole manewru:((( Ale golfiki mam hi hi

              > Jutro jeszcze rzuce tu oczkiem, czy aby coś się nie zmieniło u Bebiaka i nie
              > przesunęło na poniedziałek.

              Joj, Vampirku, nie załamuj mnie nawet samymi podejrzeniami (zwłaszcza przed
              wieczornym dzisiejszym spotkaniem z fachowcami)! My już tak bardzo chcemy
              zamieszkać znowu w naszej chatce

              > A z tym odkurzaczem, droga Aankoo bez golfika, poczekaj na mnie. Ja ci go
              > wniosę do Bebiaka (razem z tobą).

              Uprzejmie donoszę, że windy nie ma, bo budynek niski. Vampirku, będziesz wnosił
              Aankęę na drugie piętro (ale są przerwy w schodach!).
              Ściskam Was mocno i do zobaczenia:)) B.

              • aankaa Re: Ciuchy:((( 16.04.04, 20:45
                wygląda na to, że letnią zbroję (co to sobie ją już uszykowałam i
                wypolerowałam) będę musiała zostawić w domu :((
                przyjdę zatem w czymś lekkim i zwiewnym (coby Vampi_r z sił przed czasem nie
                opadł)
                • bebiak Re: Donoszę.... 17.04.04, 02:22
                  Lekkim i zwiewnym... Hm, czy też powinnam podumać? Ale ja nie mam wyboru!!!
                  Vampir pewnie się załamie:(((
                  No to coś doniosę: wróciłam z chatki. Po pracy biegiem o 21-szej na spotkanie z
                  fachowcem, a potem, tak ok. 23-ciej postanowiłam zagruntować (chyba dobrze
                  piszę) ściany w kuchni no to jutro się pomaluje rano i już. Kuchni nie
                  ruszaliśmy ale pomalowac trzeba bo jakoś nam sie źle komponuje z resztą. Jak mi
                  fachowiec powiedział, że to "mleko" musi schnąc 8 godzin to się podłamałam i
                  musiałam zrobic to dziś (do sufitu i rogów wezwałam chłopię, bo mój wzrost zbyt
                  niski) - chłopię nie było specjalnie szczęśliwe tym nagłym wezwaniem ale
                  przeżył! I wygląda na to, ze wszystko postępuje w miarę. Jutro (dziś?) czeka
                  mnie ciężki dzień ale powinnam dożyć niedzieli, a potem to się zobaczy:))
                  Śpijcie dobrze - ja też już idę do łóżeczka: marzę o spaniu! B.
                  • vampi_r Re: Donoszę.... 17.04.04, 14:32
                    No to Bebiaku w niedzielę będziesz se już odpoczywać. My wszystko zrobimy.

                    Ty naszykuj sobie wygodny fotel i ciekawą książkę (najlepiej jakis horror
                    Edgara Alana Poe).
                    • vampi_r Re:Z przykrością donoszę.... 17.04.04, 15:57
                      ...że jutro również cały dzień muszę być w pracy...
                      • vampi_r Re:Z przykrością donoszę.... 17.04.04, 16:01
                        ... żartowałem!!!!
                        ;-)=

                        Właśnie konczę na dziś i jutro mam wolne. uffffff.
                        Do zobaczenia więc.
                  • demon1971 Re: Donoszę.... 18.04.04, 22:20
                    Rany... Bebiaczku jak Ty do późna przesiadujesz przy tym komputerku :-)))
                    • vampi_r Re: Donoszę.... 19.04.04, 18:03
                      demon1971 napisał:

                      > Rany... Bebiaczku jak Ty do późna przesiadujesz przy tym komputerku :-)))

                      Bebiak jest niezmordowany.
                      Po prostu zuch kobita!!!!
                      • aankaa zuch ??? 19.04.04, 18:29
                        to demon pracy :))
                        • vampi_r Re: demon??? 19.04.04, 18:39
                          Raczej istny diabeł w spódnicy
                          • aankaa 3 w 1 ?? 19.04.04, 18:43
                            • vampi_r Re: 3 w 1 ?? 19.04.04, 19:10
                              aha.
                              Zuch, demon pracy i diabeł w spódnicy.
                              Tak! To cała Bebiak.
                              • aankaa no to czekamy 19.04.04, 19:29
                                na rumieniec Bebiaka :DD
                                • bebiak Re: No to się doczekaliście:))) 19.04.04, 21:35
                                  No to się doczekaliście:)))
                                  Witam Was serdecznie. Siedzę jeszcze w pracy, mam mnóstwo roboty a padam już na
                                  pysk (strasznie obrazowo napisałam). A tutaj tak wesoło - aż mi się nastrój
                                  poprawił: nie ma jak forum:))
                                  Oczywiście jestem czerwona jak .... moje dzisiejsze ubranko (rumieniec to
                                  mało!), a najbardziej uśmiałam się z tego w spódnicy. A wiecie dlaczego? A
                                  dlatego, że ja zawsze chodzę w spodniach hi hi:))
                                  I żadnych mi tu takich połączeń z Demonem, bo znowu będą podejrzenia, że ja i
                                  On to tak w jednym kierunku i do jednego celu (było już tak na forum). Odcinam
                                  się od wszelkich demonów!!!
                                  Zakładam, że poczytaliście moje publiczne podziękowania dla Was, o tutaj:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=12064218
                                  Aankaa to przeczytała (widziałam) a reszcie tylko przypominam, że niezależnie
                                  od wszystkiego publicznie też podziękowałam i jeszcze złożyłam publiczne
                                  obietnice a to wiąże podobno!).
                                  Ściskam Was bardzo mocno - Demonka też:)) I już uciekam (bo czas nagli
                                  okrutnie). B.
                                  • demon1971 Demon do Bebiaczka 21.04.04, 16:49
                                    bebiak napisała:

                                    > (...)
                                    > Ściskam Was bardzo mocno - Demonka też:)) I już uciekam (bo czas nagli
                                    > okrutnie). B.

                                    Fajnie, że pamiętasz o mnie :-))) Bo tak się odcięłaś od wszelkich Demonów, że
                                    pomyślałem sobie, że coś nabroiłem :-)))
                                    Cieszę się, że mieszkasz już u siebie.

                                    Janusz alias Demon
                                    • bebiak Re: Bebiak do Demonka:)) 21.04.04, 23:23
                                      Cześć Demonku:))

                                      demon1971 napisał:

                                      > Fajnie, że pamiętasz o mnie :-)))


                                      Nie chcę ponownie stwarzać powodów dla ciekawych podejrzeń, ale (mimo moich
                                      obaw!) odważnie napiszę:
                                      Demonku drogi - nie sposób o Tobie zapomnieć:-)))
                                      Bez podtekstów.
                                      Ściskam Was wszystkich. B.
      • Gość: agnieszka Re: do Bebiak IP: *.chello.pl 23.04.04, 21:35
        witam, ma pytanie do was bo szcze rze mówiac nie bardzo wiem co i jak. otóz
        zameldowana jestem i poki co mieszkam w rodzicami w mieszkaniu spółdzielczym ,
        nie jest ono własnoscią rodziców. ja aktualnie kupuje mieszkanie na rynku
        pierowtnym od dewelopera. oddane bedzie mniej wiecej za rok. czy bede miala
        obowiązek się w nim meldowac? ZALEZY MI ABY NIE BYLO TAKIEJ KONIECZNOSCI
        poniewaz mam synka i z tego co wiem to w momencie wymeldowania sie od rodziców
        w przypadku ich smierci moje prawa do tego lokalu spoldzielczego chyba juz nie
        beda istnialy? jak to jest. zalezy mi aby diecko mialo w przyszlosci swoje
        lokum albo po to moich rodzicach albo to ktore bedzie moja wlasnoscią ( w takim
        przypadku problemu nie bedzie).napiszcie jak to faktycznie wygląda. z gory
        dziekuje za pomoc.pozdr.
        • aankaa Agnieszko ... 23.04.04, 22:03
          pewnie przeczytałaś, choć, początek wątku ...

          zauważyłaś, że jest zupełnie "prywatny" ? - nowość na tym forum
          umawialiśmy się na sprzątanie, "dokonaliśmy" tego, cieszymy się, że się
          udało ...

          załóż nowy, z Twoim problemem ..


          a Bebiaka - z góry przepraszam - za takie "potraktowanie forumowicza w
          potrzebie"
          • Gość: agnieszka Re: Agnieszko ... IP: *.chello.pl 24.04.04, 08:10
            wielkie sorki ;-)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka