Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Meldunek - inny problem

    IP: *.telkab.pl / *.telkab.pl 15.04.04, 18:47
    Witam!
    Bardzo prosze o rade w następującej sprawie: kupiłam nowe mieszkanie, które
    jeszcze nie jest wykończone, więc wciąż mieszkam z rodzicami. W najbliższym
    czasie wyjeżdżam na kilka miesięcy za granicę i w nowym mieszkaniu zamieszkam
    dopiero po powrocie. Miałam zamiar wymeldować się z mieszkania rodziców i
    zameldować w moim już teraz, co pozwoliłoby im co nieco zaoszczędzić w
    czynszu :-)Z drugiej strony wiąże się to z kłopotliwą wymianą dokumentów
    (które dokumenty trzeba wymienić i w jakim czasie po zmianie miejsca pobytu?)
    A poza tym czy można zameldować się w mieszkaniu jeszcze niegotowym do
    zamieszkania? I czy fakt zameldowania ma jakiś wpływ na ulgę remontową? Będę
    wdzięczna za wszystkie sugestie.
    Obserwuj wątek
      • vampi_r Re: Meldunek - inny problem 15.04.04, 19:30
        Gość portalu: Anna napisał(a):

        > Witam!
        > Bardzo prosze o rade w następującej sprawie: kupiłam nowe mieszkanie, które
        > jeszcze nie jest wykończone, więc wciąż mieszkam z rodzicami. W najbliższym
        > czasie wyjeżdżam na kilka miesięcy za granicę i w nowym mieszkaniu zamieszkam
        > dopiero po powrocie. Miałam zamiar wymeldować się z mieszkania rodziców i
        > zameldować w moim już teraz, co pozwoliłoby im co nieco zaoszczędzić w
        > czynszu :-)

        Zapewne masz na myśli o oszczędnościach w opłatach ryczałtowych typu: śmieci,
        woda, ścieki.
        Nawet jeśli w mieszkaniu twoim nikt nie jest zameldowany, to i tak trzeba za to
        płacić. Przyjmowana jest wtedy jedna osoba rozliczeniowa.
        Z drugiej strony te wszystkie opłaty ponosisz w mieszkaniu rodziców. czyli 2
        razy płacisz za to samo.

        Nie piszesz też, czy mieszkanie kupiłaś z ulgi budowlanej. Jeśli tak, to nalezy
        miec na wzgledzie, że ulga ta była na zaspokojenie własnych potrzeb
        mieszkaniowych.
        To naciągana teoria i tylko teoria, co teraz napisze, ale przy złośliwym
        urzędniku mogą byc problemy.
        US może dojść do wniosku, że korzystałas z ulgi budowlanej, a mieszkania nie
        wykorzystujesz (bo nie jesteś nawet zameldowana), czyli nie zaspokaja ono
        twoich potrzeb mieszkaniowych. W dodatku wyjezdżasz na dłużej.
        Złośliwy US moze kazać zwrócić ulgę budowlaną.

        Czyli najlepiej będzie, jak się zameldujesz w swoim mieszkaniu.
        Choćby z powodu oszczędności na czynszu.


        > Z drugiej strony wiąże się to z kłopotliwą wymianą dokumentów
        > (które dokumenty trzeba wymienić i w jakim czasie po zmianie miejsca pobytu?)

        Trzeba wymienić dowód osobisty. Nawet jeśli masz stary dowód, to już meldunku
        nie wpisuje sie do dowodu. Daja tylka taka kartke (ważną chyba 3 miesiące) z
        informacją, że ten oto osobnik zameldowany jest tu i tu na pobyt stały. Czyli
        masz tylko tyle czasu na wymianę dowodu, ile ważna jest ta kartka.
        Jeśli masz stary dowód, to i tak czeka cię jego wymiana.

        Aby wymienić dowód osobisty musisz posiadać aktualny
        - akt ślubu lub akt urodzenia.
        - 2 aktualne zdjęcia
        - wypełniony wniosek o wymianę dowodu
        - dowód opłaty iluśtam zł (chyba 40 zł - wymieniałem dowód we wrześniu, ale nie
        pamiętam) Opłaca się w kasie w urzędzie gminy.

        Największy problem to z tym aktem slubu lub urodzenia.
        Jeśli brałas ślub, to musisz okazać akt ślubu, który wyda ci urząd stanu
        cywilnego w mieście, gdzie ślub był zawierany.
        Jeśli nie wychodziłaś za mąż, to dostarczasz akt urodzenia, do dostania z kolei
        w urzedzie stanu cywilnego miasr=ta urodzenia.

        Nie trzeba zgłaszać się do USC osobiście, można wysłać podanie o te akty
        pocztą, listem poleconym z adnotacją, że chodzi o nowy dowód (to ważne, bo
        wtedy akty wydaje się darmo).

        Problem niemały jest w Warszawie, bo wszelkie akty wydawane sa w jedny miejscu -
        w centralnym archiwym na Smyczkowej (tłum ludzi i czekania na 3-4 godziny).

        Poza dowodem osbistym trzeba wymienic wszystkie dokumenty w których jest
        wpisany adres, czyli prawo jazdy, dowód rejestracyjny samochodu itp.
        Trzeba tez zgłosić zmiane adresu w zakładzie pracy w ZUS w OFE, w banku (jeśli
        ma się konto) i w urzedzie skarbowym (składajac NIP -3).
        Trzeba zgłosić tez fakt zmiany adresu w slużbie zdrowia (by np. L4 dostać z
        dobrym adresem), ale to mozna zrobic przy okazji jakiejś wizyty u lekarza
        rejonowego.

        Nieciekawie to wygląda, ale to wszystko mozna załatwic w 2-3 dni.
        Na nowy dowód osobisty czeka się miesiąc, na prawko tez tyle.
        Wszytko inne załatwia się od ręki, a zgłoszenie do ZUS wyśle zakład pracy.
        Jedynie do banku, OFE i US trzeba udac się osobiscie, ale to dopiero po
        otrzymaniu nowego dowodu osobistego (trzeba znac nowy numer dowodu).


        > A poza tym czy można zameldować się w mieszkaniu jeszcze niegotowym do
        > zamieszkania?

        Możesz.
        A kto niby ma stwierdzać, że mieszkanie jest nie gotowe? Pani urzędnik w
        urzędzie gminy?
        Nie składasz nigdzie oświadczeń w instytucjach państwowych, że mieszkanie
        wykonczyłaś, nie musisz też okazywać zdjęć mieszkania, by ktos stwierdził, czy
        jest wykonczone.


        > I czy fakt zameldowania ma jakiś wpływ na ulgę remontową? Będę
        > wdzięczna za wszystkie sugestie.

        Żadnego.
        Nie musisz byc zameldowana w mieszkaniu, by je remontowac i korzystac z ulgi.
        Tu liczy sie tytuł do lokalu, a więc akt własności, uzyczenia, przydziału,
        kwaterunku lub inny stosunek zobowiązanowy stwierdzający fakt ponoszenia przez
        ciebie opłat eksploatacyjnych za mieszkanie.

        Nie musiz się meldowac, by miec ulgę remontową, ale z adnotacją i uwaga taka
        jak do ulgi budowlanej.
        Ulga remontowa tez jest na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych. Czyli
        w przypadku nie zameldowania sie w mieszkaniu i dłuższego wyjazdu, złośliwy US
        może miec jakieś szmery w razie kontroli.

        Czyli zamelduj się. Tak będzie najlepiej.
        • Gość: Anna Re: Meldunek - inny problem IP: *.telkab.pl / *.telkab.pl 15.04.04, 21:46
          Bardzo dziękuję za odpowiedź. Rzeczywiście, chyba będzie lepiej jeśli się
          przemelduję, choć wcale mi się nie uśmiecha pielgrzymka po wszystkich
          wymienionych instytucjach :-). Mam jeszcze jedno pytanie: mieszkanie kupiłam
          już bez ulgi budowlanej, na współwłasność z rodzicami. Ja mam tylko 10% udziału
          ale docelowo mamy zamiar znieść współwłasność na moją rzecz. Tymczasem chcemy
          korzystać z ulgi remontowej na jego wykończenie. Może wiesz jak ma się sprawa z
          tą ulgą w takich przypadkach?
          • vampi_r Re: Meldunek - inny problem 16.04.04, 12:49
            Gość portalu: Anna napisał(a):

            > Bardzo dziękuję za odpowiedź. Rzeczywiście, chyba będzie lepiej jeśli się
            > przemelduję, choć wcale mi się nie uśmiecha pielgrzymka po wszystkich
            > wymienionych instytucjach :-).

            To sprawa odpowiedniego rozplanowania i logistyki.
            Najpierw idziesz wymeldować się, potem zameldować. Do meldunku trzeba mieć
            jakiś dokument potwierdzający twoje prawo do lokalu (akt. notarialny, przydział)
            Jeśli jestes facetem przed 50-tką, to jeszcze niezbędna jest książeczka
            wojskowa.

            Potem wysyłasz poleconym pismo do odpowiedniego USC z prośba o akat urodzenia
            (i z adnotacja, że to do nowego dowodu). Po około 2 tygodniach dostajesz ów akt.
            Wtedy idziesz złozyc wniosek o nowy dowód (przy okazji prawo jazdy, dowód
            rejestracyjny samochodu).
            Po miesiącu idziesz odebrać te dokumenty.

            Potem sama musisz jedynie udać się do banku i OFE.
            Do US możesz NIP-3 ściągnąc z internetu i wysłac pocztą poleconym, a do ZUS
            wysyła zakład pracy.
            To wszystko.

            > Mam jeszcze jedno pytanie: mieszkanie kupiłam
            > już bez ulgi budowlanej, na współwłasność z rodzicami. Ja mam tylko 10%
            udziału
            >
            > ale docelowo mamy zamiar znieść współwłasność na moją rzecz. Tymczasem chcemy
            > korzystać z ulgi remontowej na jego wykończenie. Może wiesz jak ma się sprawa
            z
            >
            > tą ulgą w takich przypadkach?

            Oj. Aż tak biegły w podatkach, to ja nie jestem. Odsyłam do forum eksperdzkiego
            Pana Gomułki

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka