Gość: marikaso IP: *.pro-futuro.com 22.04.04, 13:29 Witam, Czy siostra moze w ramach darowizny przepisac ziemie na brata? Czy jesli jest to mozliwe to "darujacy" ponosi jakies koszty czy tylko "przyjmujacy" bede wdzieczna za pomoc pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bebiak Re: darowizna ziemi 23.04.04, 21:41 Cześć Gość portalu: marikaso napisał(a): > Czy siostra moze w ramach darowizny przepisac ziemie na brata? Może siostra podarować bratu grunt (nawet jeśli jest to grunt rolny to i tak przy tego typu pokrewieństwie nie ma to żadnego znaczenia w rozumieniu praw Agencji Nieruchomości Rolnych). >Czy jesli jest to mozliwe to "darujacy" ponosi jakies koszty czy >tylko "przyjmujacy" Od umowy darowizny będą oczywiście koszyy (taksa notarialna, podatek od darowizny, opłata sądowa za wpis do księgi), ale kto je poniesie - decydują strony. I to są jedyne koszty związane z darowizną wnoszone przy zawieraniu umowy u notariusza (nei ma jakichś specjalnych kosztów po stronie darczyńcy). Pozdrawiam Cię serdecznie. B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: darowizna ziemi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.04, 18:51 witam serdecznie.mam pytanie: jeżeli dokonało się darowizny na rzecz zupełnie obcej osoby to sprawa jest zamknięta i nie można tej ziemi odebrać,jeżeli nawet darczyńca złoży oświadczenie że nie był w chwili podpisania umowy świadomy tego co czyni,i jeżeli w linii zstępującej(jestem córką rodzonej siostry darczyńcy,a darczyńca nie posiada potomstwa ani innej żadnej rodziny)jestem najbliższą krewną i mogę świadczyć dożywotnią służebność na rzecz mojego wuja za obdarowanie mnie ziemią.Czy sąd może odwołać tą darowiznę ,bo w poprzednim akcie darowizny nie było takiego zapisu,a przecież jeżeli darczyńca choruje to ktoś musi się nim zaopiekować Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: Odwołanie darowizny 27.04.04, 23:23 Cześć Jolu, Gość portalu: jola napisał(a): > mam pytanie: jeżeli dokonało się darowizny na rzecz zupełnie > obcej osoby to sprawa jest zamknięta i nie można tej ziemi odebrać,.. Co do zasady nie przypominam sobie przepisu, który różnicowałby w tym zakresie osoby obce czy najbliższych. Darczyńca wykonaną darowiznę może odwołać w przypadku rażącej niewdzięczności obdarowanego i wg mnie nie tu znaczenia czy tym rażąco niewdzięcznym obdarowanym jest obcy czy ktoś bliski. Oczywiście kwestię tej niewdzięczności trzeba wykazać w postępowaniu sądowym. Mówimy tu o sytuacji, kiedy obdarowany nie bardzo chciałby dobrowolnie zgodzić się na odwołanie darowizny (w przypadku dobrowolności sprawa jest w miarę prosta: złożenie przez darczyńcę oświadczenia na piśmie o odwołaniu darowizny i przeniesienie u notariusza z powrotem własności nieruchomości na darczyńcę). >... jeżeli nawet darczyńca złoży oświadczenie że nie był w chwili podpisania >umowy świadomy tego co czyni, To jest już zupełnie inna sprawa, bo to sprawa o ustalenie skuteczności dokonania czynności. Pamiętaj jednak, że to trzeba udowodnić, że nie wiedziało się co się czyni, a nadto weź pod uwagę rolę notariusza w tej sprawie (notariusze raczej nie podpisują aktów z osobami, które nie wiedzą co czynią, choć oczywiście trudno mi tu gwarantować za wszystkich). Po to są aby przy zawieraniu każdej umowy mieć przekonanie, że dana osoba wie co czyni. Nie wiem na ile w postępowaniu sądowym notariusz może być świadkiem w tym sensie co pamięta: ma pewnie wiele klientów i może nie pamiętać, ale to również i niejako zarzut w stosunku do notariusza przecież. >i jeżeli w linii zstępującej(jestem córką rodzonej siostry darczyńcy,a > darczyńca nie posiada potomstwa ani innej żadnej rodziny)jestem najbliższą > krewną i mogę świadczyć dożywotnią służebność na rzecz mojego wuja za > obdarowanie mnie ziemią. To akurat, że jesteś krewną nabliższą ma mniejsze znaczenie, bo to wuj decyduje komu chce podarować nieruchomość. Podarował obcej osobie i nie ma co do tego zakazu ani też nie ma nakazu, że darowizny można dokonać tylko na rzecz najbliższych. Taką wyraził wolę i to zrobił - problem polega na ustaleniu czy wiedział co czyni (podniosłam wyżej). Pamiętaj też ponadto o tym, że darowizna jest świadczeniem nieodpłatnym i nie zobowiązuje obdarowanego do sprawowania opieki - dla takich zabezpieczeń winno się zawrzeć umowę o dożywocie (o zwaną potocznie opiekę właśnie) a nie umowę darowizny. >Czy sąd może odwołać tą darowiznę, bo w poprzednim akcie darowizny nie było >takiego zapisu, a przecież jeżeli darczyńca choruje to ktoś musi się nim >zaopiekować Ale nie ma to specjalnego związku z darowizną - wg mnie. Napiszę raz jeszcze: z umowy darowizny nie ma obowiązków w postaci sprawowania opieki, natomiast można (można jedynie - tak myślę) próbować przekonać sąd w postępowwaniu o odwołanie darowizny iż brak jakiegokolwiek zainteresowania ze strony obdarowanego osobą darczyńcy i jego sytuacją, jest właśnie tą rażącą niewdzięcznością, o której mówi ustawa. Jaki skutek to odniesie - nie wiem zupełnie (nie jestem sędzią, ani nawet adwokatem, który w sprawach procesowych ma jakieś doświadczenie i mógłby coś tu podpowiedzieć czy od razu ocenić szanse - ja tutaj jestem bezradna). Jolu, przedstawiłam Ci moje zdanie w związku z postawionym przez Ciebie problemem. Być może coś wyjaśniłam, być może coś zasugerowałam. Jaki skutek odniosą podejmowane przez Ciebie (czy wuja) działania w tej sprawie - oczywiście nie wiem. Wiem natomiast, że napewno nie jest to tak, że w każdym przypadku darczyńca ma prawo darowiznę odwołać tylko dlatego, że zmienił zdanie (co starałam się pokazać wyżej). Przeanalizuj sobie to co Ci napisałam, może jeszcze z kimś skonsultuj - nie twierdzę, że mam wyłączność na tego typu opinie, ale wg mnie tak właśnie to wygląda. Pozdrawiam Cię serdecznie. B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: Odwołanie darowizny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.04, 21:05 Serdecznie witam i dziękuję za pomoc w mojej sprawie.O tym że należało wcześniej wystosować pismo do obdarowanego o odwołaniu darowizny trochę za póżno się dowiedziałam i od razu sprawę wuj skierował do sądu.Chociaż myśle że to pismo raczej odniosłby mierny skutek.Czytałam kodeks cywilny i trochę komentarzy ,ponadto skonsultowałam się z prawnikiem(telef)i on proponował aby może spróbować częściowego ubezwłasnowolnienia i ja jako opiekun prawny zgodnie z art.901 k.c.mogłam żądać rozwiąż.tej darowizny ze względu na to że wartość świadczenia(7 ha ziemi uprawnej dobrej klasy jakościowej) i brak uzasadnionych pobudek jest nadmierna.Ale dalej w kc jest napisane ze to może się odbyć w przeciągu 2 lat od jej wykonania a darowizna była zrobiona 24,12,1999 czyli na to to raczej jest za póżno. dodam jeszcze że przez tą darowiznę mój wuj podupadł na zdrowiu i to poważnie.Mój wuj przepisał na mnie latem tego roku dom i 1 ha ziemi którą sobie zzostawił przy podpisywaniu tej darowizny.Z drugiej strony kupiłam 6 lat temu z mężem od sąsiada działke 2 ha.,więc te 7 ha gruntów leżą pomiędzy moimi działkami.Dodam jeszcze ze w akcie darowizny wartość tych gruntów została zaniżona znacznie,bo były to tylko 2 tys.zlotych Próbowałam napisać na Pani pocztę ale nie mogę się zalogować.Dziękuję raz jeszcze za informacje bardzo serdecznie i za zainteresowanie moją sprawą i proszę o dalszą pomoc jeśli to możliwe.Może zna Pani kogoś kto prowadził takie sprawy i mógłby mi pomóc.Mieszkam na obrzeżach Puszczy Białowieskiej .Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś