Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym

    IP: 62.233.163.* 06.03.02, 13:43
    Pilne!! Drodzy "forumowicze" niedługo odbieram mieszkanie i muszę już teraz
    zaprojektować instalacje (gaz, prąd, itp. ) projektantt przewidział możliwość
    połączenia kuchni i pokoju dziennego (zwanego "salonem"). Podoba mi się takie
    rozwiązanie, bo dzięki temu powstaje duże (28 m) pomieszczenie, gdzie
    koncentruje się życie mieszkańców (rodzice, dzieci).
    Znajomi, którzy nie mają takich rozwiązań straszą nas zapachami kuchennymi,
    hałasem, widocznym bałaganem, itp. Nie wiem co o tym myśleć. Ciekawa jestem jak
    mieszka się w mieszkaniu z otwartą kuchnią. No i wydaje mi się, że nie jest
    łatwo zaprojektować wystrój takiego wnętrza, tak, żeby wszystko pasowało.
    Z niecierpliowścią czekam na Wasze rady i z góry dziękuję.

    Małgorzata
    Obserwuj wątek
      • Gość: mac Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: 213.77.125.* 06.03.02, 13:45
        Był taki watek, poszukaj w archiwum. Pzdr..
      • Gość: misia Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.astercity.net / 10.129.131.* 06.03.02, 14:30
        Zapachy z kuchni rozchodzą sie jednakowo.Z bałaganem w kuchni koniec,mui być
        czyściutko.Ja mam otwartą kuchnię częściowo, z pokoju widoczne jest okno
        kuchenne i stolik z krzesłami . Można wtedy urządzać dowolnie, tylko szafki
        kończące ciąg kuchenny są ze ściętymi narożami i otwartymi półeczkami,co jest
        wygodne.Ciąg kuchenny nie jest duży,bo aby zachować lekkośc,mam tylko dwie
        szafki wiszące po jednej stronie obok zlewu,a po drugiej tylko witrynkę
        oszkloną,dalej półka na przyprawy.Na dole 4szafki i jedna z szufladami.Jeśli
        wystarczy to polecam.Pzdr.
        • Gość: Gosia Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: 62.233.163.* 07.03.02, 09:43
          Dzięki za rady. Widać, że otwarta kuchnia to jescze nie koniec świata.
          Małgorzata
      • Gość: Artur Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.net.external.hp.com 06.03.02, 17:09
        Szczerze polecam,

        mam taki układ, że kuchnia jest w całości połączona z salonem, co więcej -
        meble kuchenne są w 100% widoczne - nie mam kuchni narożnej, ani żadnych
        elementów maskujących typu przybudówki, blaty, kontuary itp. Zrobiło mi się
        wielkie (jak na blok) pomieszczenie 30m2 (5x6m) którego cała prawa
        pięciometrowa ściana jest zabudowana kuchnią. Salon od kuchni oddziela duży
        stół. Jeżeli podasz mi maila - podeśle Ci rzut mieszkania w kolorach i z
        meblami co-byś sobie zobaczyła o czym mówię.

        Są przy tym następujące sprawy:
        1. Porządek w kuchni być MUSI. Po prostu labolatorium, inaczej nici z całego
        efektu. Ja akurat tak lubię, więc dla mnie "no problem".

        2. Zapomnij o zmywaniu w zlewie a już na pewno o gromadzeniu garów. Widok jest
        fatalny. Wyjście - zmywarka i po kłopocie. Odpada też wisząca szafka-suszarka,
        ale o tym za chwilę.

        3. Kuchnia powinna być zbudowana "ze wskazaniem" na dół. Oznacza to, że tak
        naprawdę szafki górne to bardziej ozdoba. Unikasz w ten sposób wrażenia
        toporności mebli. Najlepiej kup wyciąg wolnowiszący a nie podszafkowy. Wówczas
        efekt po prostu wyrywa z butów. Ja kupiłem graty w Ikei (entuzjaści będą
        wiedzieć o czym mówię) - Nexus brzoza + szuflady stalowe, blat NUMERAR
        grafitowy, na ścianę panele aluminiowe, górne szafki w ramkach alu + iluminacja
        2 x 4W. Uwierzcie mi, tak lekkiej i przyjemnej dla oka konstrukcji jeszcze nie
        widziałem (a widziałem sporo).

        4. Postawiłem kuchnię na nóżkach, a nie na cokole. Zauważyłem, że unowocześnia
        to cały design.

        5. Dodatkowa uwaga - takie rzeczy jak lodówka, okap, zlew, piekarnik,
        mikrofala, płyta grzejna/gazowa powinny być stalowe (a przynajmniej nie-białe).
        Kosztuje ciut więcej ale wygląda znacznie lepiej

        6. Pamiętaj o dobrym wyciągu pracującym jako 100% wyciąg a nie w obiegu
        zamkniętym. To naprawdę działa i niweluje zbyt aromatyczne zapachy

        Oczywiście nie traktuj tego jako zalecenia ale rady. Nie jestem specjalistą
        tylko amatorem, któremu akurat "się udało", więc teraz jestem mądry :-)

        Jak sobie coś przypomnę to jeszcze dopiszę...

        Aha, jeszcze jedno - takie rozwiązanie naprawdę "konsoliduje" domowników. Nie
        ma sytuacji, że ja oglądam TV, podczas gdy Żona siedzi w kuchni i gotuje. Dla
        niektórych może to i uciążliwe, ale mnie się podoba.

        Pozdro
        Artur
        • Gość: Doki Re: otwarta kuchnia - zmywanie IP: *.turboline.skynet.be 06.03.02, 17:15
          Otwarta kuchnia jest bez sensu!
          Najfajniej jest jak ogladasz sobie z bliska osoba
          romantyczny film, a tu wlacza sie zmywarka...
          • Gość: JoP Re: otwarta kuchnia - zmywanie IP: 213.134.133.* 06.03.02, 18:49
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Otwarta kuchnia jest bez sensu!

            Ja mam i sobie chwalę. W niewielkich mieszkaniach jest to jedyne rozsądne
            rozwiązanie.

            > Najfajniej jest jak ogladasz sobie z bliska osoba
            > romantyczny film, a tu wlacza sie zmywarka...

            Tak sama z siebie? Tobie na złość? Ech, zawsze myślałam, że można ustawić, kiedy
            się chce ją włączyć. Czego to się człowiek na forach nie dowie...

            JoP

            • Gość: Doki Re: otwarta kuchnia - zmywanie IP: 62.235.206.* 06.03.02, 20:53
              Niby racja, ale...
              Zmywarka wlacza sie jak zaczyna sie nocna taryfa
              (22:00). W ten sposob nie halasuje jak spie i nie
              obciaza sieci razem z pralka, ktora ma swoj slot miedzy
              4:00 a 7:00. Tak to sobie ustawilem, ale fakt, ze moge
              troche poprzesuwac.
              A na male mieszkanie rada jest, niestety, jedna:
              przeprowadzic sie. Wiem, ze to niepraktyczne, ale coz.
              • Gość: JoP Re: otwarta kuchnia - zmywanie IP: 213.134.133.* 07.03.02, 08:08
                I serio na tym są jakieś konkretne oszczędności? Bo moje rachunki za prąd są
                rzędu 30 zł, ile na tym można zaoszczędzić? Kilka złotych?

                JoP
                • Gość: Doki Re: otwarta kuchnia - zmywanie IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 07.03.02, 11:01
                  Gość portalu: JoP napisał(a):

                  > I serio na tym są jakieś konkretne oszczędności? Bo
                  moje rachunki za prąd są
                  > rzędu 30 zł, ile na tym można zaoszczędzić? Kilka złotych?
                  >
                  > JoP


                  Belgia slynie w Europie z drogiego pradu. Ja, zuzywajac
                  rocznie 3000 kWh, z tego 35% po nocnej taryfie,
                  zaoszczedzam rocznie, jak policzylem, 44 euro. Nie tak
                  wiele, ale i zuzycie niewielkie.
                  • Gość: JoP Re: otwarta kuchnia - zmywanie IP: 213.134.133.* 07.03.02, 13:55
                    A to rzeczywiście inna bajka.

                    Wydaje mi się, że w Polsce korzystanie z prądu przemysłowego opłaca się, jak
                    się ma piece akumulacyjne i grzeje w nocy. W innym przypadku oszczędności będą
                    chyba groszowe.

                    JoP
                  • Gość: Mar otwarta kuchnia - to może jeszcze i wc? IP: 213.25.197.* 22.04.02, 16:35
                    Gość portalu: Doki napisał(a):

                    > Belgia slynie w Europie z drogiego pradu. Ja, zuzywajac
                    > rocznie 3000 kWh, z tego 35% po nocnej taryfie,
                    > zaoszczedzam rocznie, jak policzylem, 44 euro. Nie tak
                    > wiele, ale i zuzycie niewielkie.


                    Fajny kraj ta Belgia. Ludzie się zastanawiają czy włączyć pralkę przed czy po
                    północy... A może i woda do spłukiwania w kiblu też jest w nocy tańsza? Sranie
                    tylko po 23. No i nie kiedy kto chce tylko na komendę - po kolei. Mamusia, tatuś,
                    dzieci i kot. A potem spłukujemy wszystko za jednym razem. Jaka to oszczędność
                    wody!

                    Otwarte kuchnie to idiotyczny pomysł. Kuchnia to pomieszczenie robocze, a nie
                    reprezentacyjne. Otwarte kuchnie to były w kurnych chatach albo u
                    pańszczyxnianych chłopów gdzie w jednym pomieszczeniu był komin, sypialnia i
                    nawet obora. To może by tak jeszcze otworzyć kibel na pokój? Przecież teraz
                    kafelki i armatura są takie piękne, że aż szkoda zasłaniać. No i jak przyjdą
                    znajomi, to można im poswiecić po oczach super prysznicem na fotokomórkę i
                    czerpanym papierem toaletowym.
                    • Gość: gosia Re: otwarta kuchnia - to może jeszcze i wc? IP: 62.233.163.* 23.04.02, 09:38
                      Twój list jest co najmniej nie na miejscu. Po pierwsze - być może się nie
                      zorientowałeś, ale prosiłam o rzeczowe porady i opinie a nie o wulgarne i
                      sarkastyczne opisy tego, co komu w duszy gra. Po drugie sądzę, że nie jesteś
                      użytkownikiem takiej właśnie otwartej kuchni, a takie właśnie osoby prosiłam o
                      listy. Po trzecie nie wydaje mi się, żeby Twoje rady można było potraktować
                      jako pochodzące od życzliwej, zorientowanej w temacie osoby. Tak więc znajdź
                      sobie jakieś inne miejsce i innych czytelników na twoje posty.
                      • Gość: Mar Droga gosiu! IP: 213.25.197.* 23.04.02, 15:32
                        Gość portalu: gosia napisał(a):

                        > Twój list jest co najmniej nie na miejscu. Po pierwsze - być może się nie
                        > zorientowałeś, ale prosiłam o rzeczowe porady i opinie a nie o wulgarne i
                        > sarkastyczne opisy tego, co komu w duszy gra. Po drugie sądzę, że nie jesteś
                        > użytkownikiem takiej właśnie otwartej kuchni, a takie właśnie osoby prosiłam o
                        > listy. Po trzecie nie wydaje mi się, żeby Twoje rady można było potraktować
                        > jako pochodzące od życzliwej, zorientowanej w temacie osoby. Tak więc znajdź
                        > sobie jakieś inne miejsce i innych czytelników na twoje posty.


                        1. Mój post nie był skierowany do Ciebie, tylko do niejakiej Doki - uczestnika
                        dyskusji.
                        2. Mój post nie był wulgarny (jedyne wulgarne słowo to SRANIE), a jedynie
                        dosadny. Chciałem w ten sposób wykazać idiotyzm łączenia kuchni z salonem. Opinia
                        moja na ten temat jest właśnie taka.

                        Mogę opisać Ci jak ta sprawa rozwiązana jest w moim domu. Otóż posiadam w pewnym
                        sensie 2 kuchnie. Jedna - ta "główna" do gotowania jest schowana. To osobne
                        pomieszczenie z tyłu domu, z wejściem nawet nie z głownego hallu, ale z małego
                        korytarzyka. Tam jest duży zlew, blat, szafki i pralka - i co najważniejsze OKNO.
                        przy salonie w kształcie litery C jest malutka kuchenka z elektrycznym czajnikiem
                        i mikrofalówką, z której można podgrzać to i owo dla gości albo zrobić sobie
                        herbaty czy przynieśc coś do picia z małej (100 cm wysokości) lodówki. YTylko
                        przy takim rozwiązaniu kuchnia w salonie ma rację bytu - jesli jest też druga, w
                        której wykonuje się "czarną robotę".
        • Gość: Gosia Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: 62.233.163.* 07.03.02, 09:41
          Dzięki bardzo - chętnie zobaczę, jak udało Ci się zorganizować Twoje
          mieszkanie. Czekam na list.
          mój mail: Brzeczysz@poczta.onet.pl

          Małgorzata
        • Gość: Marta Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.03.02, 14:03
          Artur, tez chcialabym zobaczyc to twoje lekkie rozwiazanie. Wlasnie jestem na
          etapie planowania kuchni i tez jestem entuzjastka szuflad stalowych ale raczej
          w zabudowie Adel. Przeslij mi ten rzut miszkania w kolorach na adres
          marta@absyst.com
          Dziekuje




        • Gość: rasten Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 18:40
          Tez jestem na etapie planowania zabudowy w kuchni calkowiecie polaczonej z tzw.
          salonem. Jesli to jest mozliwe chetnie rzucilbym okiem na ten plan. Moj adres
          lukaszs@pub.e.pl. Pozdrawiam
        • Gość: AgaZ Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.idea-mc.pl 18.03.02, 08:45
          Ja takze chętnie zobacze aranzacje Twojego mieszkania. Kuchnię właściwie już
          zamówiłam jednak nie mam pomysłu jak urządzić salon. Oba pomieszczenia są
          połączone przejściem o szerokości 1.60. Jedna ściana kuchni (niewidoczna z
          salonu) ma pełną zabudowę zezmywarką i małym zlewem, druga (widoczna z salonu)
          dolną zabudowę: szuflady + piekarnik oraz duży wyciąg i 2 małe przeszklone
          szafki. Z drugieh strony kuchni także częściowo zasłoniętej od strony salonu
          będzie stół.
          Oto mój adres zywa@wp.pl
          Dzięki
        • Gość: dorota Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: 157.25.161.* 27.03.02, 10:21
          Gość portalu: Artur napisał(a):

          > Szczerze polecam,
          >
          > mam taki układ, że kuchnia jest w całości połączona z salonem, Zrobiło mi się
          > wielkie (jak na blok) pomieszczenie 30m2 (5x6m) Jeżeli podasz mi maila -
          podeśle Ci rzut mieszkania w kolorach i z
          > meblami co-byś sobie zobaczyła o czym mówię.

          Mi tez tak wychodzi ok. 30m2 z tym ,ze kuchnia jest ciut węższa niz salon , ale
          jak byś był tak miły i też mi przeslał plan urządzenia tego
          caderek.dorota@pl.sika.com
          będzie wdzięczna:)
          • Gość: gosia Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.war.pl.prserv.net 27.03.02, 17:36
            Gość portalu: dorota napisał(a):

            > Gość portalu: Artur napisał(a):
            >
            > > Szczerze polecam,
            > >
            > > mam taki układ, że kuchnia jest w całości połączona z salonem, Zrobiło mi
            > się
            > > wielkie (jak na blok) pomieszczenie 30m2 (5x6m) Jeżeli podasz mi maila -
            > podeśle Ci rzut mieszkania w kolorach i z
            > > meblami co-byś sobie zobaczyła o czym mówię.
            >
            > Mi tez tak wychodzi ok. 30m2 z tym ,ze kuchnia jest ciut węższa niz salon , ale
            >
            > jak byś był tak miły i też mi przeslał plan urządzenia tego
            > caderek.dorota@pl.sika.com
            > będzie wdzięczna:)


            Ja też poproszę

            malgorzata.luczkiewicz@pl.andersen.com
        • Gość: GO! Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.polkomtel.com.pl 03.04.02, 15:38
          Mam bardzo podobne mieszkanie kuchnia otwarta na salon razem jakieś 30m2.
          Bardzo chętnie obejrzę twoje rozwiązanie. Będę wdzięczny jak prześlesz mi rzut
          twojego mieszkania z kolorami i meblami na adres go@matrix.pl

          Pozdrawiam
          GO!
        • Gość: R. Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 04.04.02, 23:24
          Gość portalu: Artur napisał(a):

          Jeżeli podasz mi maila - podeśle Ci rzut mieszkania w kolorach i z
          meblami co-byś sobie zobaczyła o czym mówię.

          Ja też poproszę, roblu@wp.pl
        • Gość: taurus Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: 213.17.165.* 07.04.02, 00:25
          Artur, ja tez poprosze o rzut.

          taurusso@polbox.com

          Dzieki
          • Gość: Piotr Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.chello.pl 08.04.02, 20:17
            Będę już chyba 50-tą osobą, ale mam podobną wizję, i bardzo chciałbym zobaczyć
            Twój przykład.

            Pozdrawiam
        • Gość: Gigi Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.tpi.pl 16.04.02, 19:53
          Brzmi bardzo ciekawie, szkoda, że nie mam tak plastycznego umysłu, by sobie to
          wyobrazić. Stąd prośba: czy masz może zdjęcia, które mógłbyć podesłać na priva?
          maciej.wardaszko@tpi.pl
        • Gość: najka Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.abc.ikp.pl 17.04.02, 11:38
          Moglbys przeslac te fotki na ten adres? Bede miala tak samo (chociaz nie bardzo
          mi sie to podoba) i chce zeby bylo ladnie i wygodnie.
          jnaja@poczta.gazeta.pl
        • Gość: katinka Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.02, 13:30
          Gość portalu: Artur napisał(a):

          > Szczerze polecam,
          >
          > mam taki układ, że kuchnia jest w całości połączona z salonem, co więcej -
          > meble kuchenne są w 100% widoczne - nie mam kuchni narożnej, ani żadnych
          > elementów maskujących typu przybudówki, blaty, kontuary itp. Zrobiło mi się
          > wielkie (jak na blok) pomieszczenie 30m2 (5x6m) którego cała prawa
          > pięciometrowa ściana jest zabudowana kuchnią. Salon od kuchni oddziela duży
          > stół. Jeżeli podasz mi maila - podeśle Ci rzut mieszkania w kolorach i z
          > meblami co-byś sobie zobaczyła o czym mówię.

          Ja też bym była szczęśliwa gdybyś i mi mógł to przesłać.
          Dziękuję.
          katinka@poczta.gazeta.pl
        • Gość: hala Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: 157.25.86.* 22.04.02, 13:21
          Również mam urządzać kuchnię połączoną z salonem, dlatego bardzo jestem ciekawa
          Twojego projektu. Jeśli możesz przesłać na mój adres będę wdzięczna.Z góry
          bardzo dziękuję
          halina.janeczek@elko.com.pl
      • thrillme Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym 07.03.02, 11:20
        No coz, nie ukrywam ze jestem wielkim zwolennikiem takiego rozwiazania. Przy
        odpowiednim urzadzeniu to jest bajer po jednym warunkiem: ze nie spedza sie
        przy garach dluuugich godzin kazdego dnia, ale tylko przygotowuje sie jakis
        posilek. Tak wiec jesli bedziesz mieszkac z tesciowa na emeryturze lubiaca
        gotowac-lepiej to zabuduj, jesli nie - bedziesz zadowolona!
        • Gość: Asia Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.unknown.uunet.be 07.03.02, 13:49
          To bardzo fajne rozwiązanie pod warunkiem, że mamy osobną sypialnię, a nie
          śpimy na rozkładanej kanapie w salonie. Ja na przykład nie zniosłabym dźwięku
          lodówki, o zmywarce nie wspomnę.
        • Gość: A47 Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 16:31
          Ja równiez mogę się pochwalić właśnie taką otwartą kuchnią.Jestem bardzo
          zadowolona z takiego rozwiązania mimo , że prowadzę normalny dom
          tzn.przygotowuję wszelkie posiłki , piekę ciasta .Dobrze sie w niej czuje nikt
          z rodziny nie odczuwa przykrych zapachów ponieważ mam sprawną wentylację. Na
          prawdę polecam takie rozwiązanie.
          Pozdrawiam.
          • Gość: stewald Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.pse.pl 16.03.02, 16:08
            Rzeczywiście jest to dobre rozwiązanie ale tylko w niektórych warunkach.
            Najlepiej się to sprawdza w małych mieszkaniach gdzie kuchnia jest kilkumetrowa
            powiedzmy np. 5m2 wówczas rzeczywiście zyskuje się troche przestrzeni. Ja mam
            np. kuchnię ok. 12 m2 i w moim przypadku łączenie jej z 18m salonem byłoby bez
            sensu, ponieważ taka kuchnia już spełnia rolę małego saloniku, będę miał w niej
            część kuchenną a w drugiej części stół i coś tam jeszcze (dopiero zaczynam
            urządzanie). Oczywiście można na siłę połączyć taki salon i kuchnię wówczas
            mamy rzaczywiście duże przestrzenne pomieszczenie ok. 30 m2, ale to też pod
            pewnymi warunkami, ponieważ mając taką kuchnię i taki salon plus jeszcze tylko
            jeden pokój (czyli tylko 2 pokoje) również mija to się z celem no chyba że nie
            planuje się dzieci. Przecież wówczas ten salon kuchenny stałby się naszą
            sypialnią a tym samym mielibyśmy pewien dyskomfort gdyby dzieci a potem ich
            goście wchodzili do kuchni będącej naszą sypialnią. Można powiedzieć że wówczas
            nie mielibyśmy własnego kąta.
            Zatem reasumując w małych mieszkaniach o małych kuchniach jest to jakby
            wymuszone ale rozsądne rozwiązanie, ponieważ zyskujemy trochę przestrzeni no i
            zyskujemy w miarę dużą kuchnię (bez tego nasza kuchnia byłaby niewygodną
            klitką). Przy dużych kuchniach (powyżej 10 m2) w zasadzie jest to rozwiązanie
            niezbyt korzystne (z dwoćh dużych wygodnych pomieszczeń robimy tylko jedno),
            ponieważ taka kuchnia już może spełniać rolę saloniku. Można się na siłę
            pokusić o takie rozwiązanie w tym układzie mając w mieszkaniu conajmnniej 3
            pokoje.
            • Gość: misia Eksperymenty na własnym.................. IP: *.astercity.net / 10.129.131.* 18.03.02, 11:25
              Ostatnia moda na łaczenie pomieszczeń rozwija się i chętnie w to
              wchodzimy.Jasne,że salon połączony z kuchnią nie może być sypialnią,nawet dla
              gości,bo to krępujące.Pzdr.
              • Gość: stewald Re: Eksperymenty na własnym.................. IP: *.pse.pl 19.03.02, 15:02
                Zatem zgadzamy się, że taki salon nie może z oczywistych względów być
                sypialnią. Czyli aby zdecydować się na takie rozwiązanie trzeba mieć
                przynajmniej przewidziany jeszcze osobną własną sypialnię i osobny pokój
                dziecinny, inaczej jest to pozbawione sensu.
                Pzdr.
      • Gość: mamusia Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: *.proxy.aol.com 19.03.02, 15:26
        potwierdzam zapachy, balaganitd itp. mielismy taki kuchnio-pokoj i ww problemy.
        i bylismy szczesliwi wyprowadzajac sie stamtad.
        ale poniewaz mialo to tez zalety - luzne imprezy typu "pizza", "spaghetti" np -
        to teraz mamy ruchoma sciane miedzy pokojem a kuchnia i jestesmy bardzo
        zadowoleni. jka jest uroczysty obiad z rodzina to sie kuchnie zamyka a jak jest
        pizza to impreza toczy sie w kuchnio-pokoju
        • Gość: ann Re: otwarta kuchnia łączona z pokojem dziennym IP: 151.10.115.* 08.04.02, 10:23
          Ja już odebrałam swoje mieszkanko ma 61m2 i dwa pokoje z kuchnią. pokój duży ma
          27m2 i dwa okna (na różnych ścianach) dlatego chcę zrobić w nim "kuchnio -
          salon" a dodatkowo zyskać jeszcze jeden pokój ( z obecnej kuchni. ponieważ
          kupiłam już gotowe mieszkanie wszystkie przeróbki muszę zrobić sama. cały czas
          jednak zastanawiam się czy to dobre rozwiązanie. dlatego Artur chętnie
          obejrzałabym Twój projekt. mój adres bzykone@interia.pl

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka