Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pękające ściany

    IP: *.bsb.com.pl 12.03.02, 14:42
    Mija prawie rok od otrzymania kluczy do mieszkania w nowo
    wybudowanym bloku. Mieszkanie jest na ostatnim, trzecim piętrze.
    Część ścian jest skośnych, z płyty gipsowej. ścianki działowe
    są z białego supereksu o szer. 6 cm. Zrezygnowaliśmy z futryn drzwiowych
    metalowych. Ściany działowe pękają szczególnie promieniście od szczytów futryn.
    Rysy powstały też na złączach skośnych ścian z płyty z murem na których
    się opierają. Rys jest dużo, a z dnia na dzień więcej. Spółdzielnia twierdzi,
    że tak musi być. Blok pracuje. Jak odróżnić partacką robotę od tego
    stwierdzenia ? Jak długo ma prawo tak się dziać. Podobno magiczna liczba to
    pięć lat. Czy jest sens naprawiać te uszkodzenia teraz i jak to fachowo
    zrobić ? Bardzo proszę o odpowiedź ! Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jarek Re: Pękające ściany IP: *.siemens.pl 12.03.02, 15:25
        Faktycznie "tak musi byc", choc w twoim przypadku tych pekniec troche chyba za
        duzo. Partackiej roboty na poziomie swojego mieszkania nie stwierdzisz, bo to
        raczej dotyczy konstrukcji calego bloku (zwlaszcza fundamentow).
        Te piec lat to przesada, jak cos ma peknac, to popeka w czasie pierwszego cyklu
        lato-zima-lato, potem nie mozna wykluczyc dalszego siadania bloku, ale raczej
        juz nie powinno byc to tak nasilone jak na poczatku.
        Oprocz siadania bloku duzo psuja tez sami ludzie. Po swoim wlasnym osiedlu
        widze, ze ludzie nagminnie podcinaja sciany nosne (nie wiem, po co, na
        smietniku regularnie widze kawaly zelbetonu wycinanego szlifierka), przekuwaja
        przerozne rzeczy - to produkuje tez sporo pekniec.
        Co z tym robic? Po pierwsze poczekac. Ten jeden sezon, dla pewnosci dwa. A
        potem: wzdluz pekniecia rozkuc tynk na szerokosc kilkunastu centymetrow, samo
        pekniecie poszerzyc, polozyc specjalna siatke do latania pekniec (nie znam jej
        fachowej nazwy, chyba "dylatacyjna"), zasmarowac klejem (pekniecie tez),
        zaciagnac gipsem, pmalowac. W zasadzie lezy to w gestii wykonawcy budynku, a na
        sciany masz trzy lata rekojmi, wiec mozesz to im zglosic z zastrzezeniem, ze
        naprawy rzadasz za jakis rok.
      • Gość: Slawek Re: Pękające ściany IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.02, 17:08
        Wg przepisów niemieckich dwa do trzech lat budynek pracuje, i wtedy zachodzi
        wszelkie osiadania gruntu, i reologiczne ugiecia elementów żellbetowych, potem
        zjawisko praktycznie nie występuje, chyba że to stan awaryjny, który trudno
        ocenić bez ekspertyzy.
        Na razie nie kładź żadnych płytek na ściany, ani na podłogi.
        Rysy promieniście na ściankach działowych , nad nadprożami to na 80% uginanie
        się stropu pod nim. Często spotykanym problemem jest złe odprowadzenie
        deszczówki z dachu, która podcieka pod budynek i rozluźnia grunt.
        Ale to temat na doktoraty. Gdyby to było niedaleko mnie, mógłbym kiedyś wpaść i
        obejrzeć , ale ty pewno z Wawy piszesz, a ja tam rzadko bywam ostatnio.
        Jeszcze masz prawo zażądać ekspertyzy od spółdzielni, i pisemnego oświadczenia
        od nich że wszystko jest OK, a jak jesteś pełnym właścicielem a nie
        spółdzielczym to gorzej, bo to kwestia wspólnoty.
        pzdr

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka