Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    GMINA PŁACI

    IP: *.ite.waw.pl 04.08.04, 13:57
    "Kamienicznikowi zapłaci gmina", Natalia Waloch, Toruń, Michał Jagiełło,
    Łódź, Monika Jaremko-Siarska, Częstochowa, Marta Tylenda, Poznań, Sławomir
    Sowula, Gdańsk, pj, ag 04-08-2004, ostatnia aktualizacja 03-08-2004 19:51

    Eksmisje. Alicja Orszt z ul. Łaziennej 9 w Toruniu powinna opuścić
    mieszkanie, ale nie ma gdzie się podziać. Zostanie, a część czynszu zapłaci
    za nią gmina - takie są skutki wchodzącej w życie ustawy o ochronie praw
    lokatorów. Właściciel domu przy Łaziennej w Toruniu skorzystał z
    obowiązujących od lipca 2001 r. przepisów, które dają kamienicznikom prawo do
    usuwania najemców po trzyletnim wypowiedzeniu umowy bez obowiązku zapewnienia
    im lokalu zastępczego. 2 sierpnia minął termin ochronny i na mieszkańców padł
    blady strach. Chociaż kamienicznik może rozwiązać umowę tylko wtedy, gdy
    potrzebuje mieszkania dla siebie lub rodziny, wypowiedzeń jest dużo: w
    Toruniu 140, Warszawie - 300, Poznaniu - około 200, Częstochowie - 80, w
    Łodzi - około 100. - Zamożniejsi wynajmą lub kupią nowe mieszkania, ale mnie
    na to nie stać. Mam tylko 780 zł emerytury, czynsz i opłaty pochłaniają 600
    zł - mówi Alicja Orszt. - Byłam w TBS-ie, ale tam żądają 28 tys. zł wpłaty na
    początek. Nie mam dokąd pójść. Toruńskie Zrzeszenie Właścicieli i Zarządców
    Domów szacuje, że w terminie mieszkań nie opuści 90 proc. lokatorów. Mogą oni
    wystąpić do gminy o lokal z przydziału, ale są bez szans - w Toruniu potrzeba
    1 tys. mieszkań komunalnych, a miasto może zapewnić tylko 30 rocznie.
    Podobnie jest w innych miastach. W Poznaniu potrzeba 736 lokali, w
    Katowicach - ponad 500, Łodzi - 1,7 tys. Właściciele domów mogą kierować do
    sądów wnioski o eksmisje, jednak to też niewiele da. - Sąd bardzo rzadko
    orzeka eksmisję bez zobowiązania gminy do zapewnienia lokalu socjalnego -
    mówi Wiesława Tyrchan z wydziału gospodarki komunalnej Urzędu Miasta w
    Toruniu. - Kamienicznicy będą żądać od miasta odszkodowań - ostrzega Józef
    Surman, prezes toruńskiego Zrzeszenia Właścicieli i Zarządców Domów. Taką
    możliwość daje jeden z artykułów ustawy z lipca 2001 r. Na podstawie
    standardu mieszkania biegły wylicza wysokość stawki, a gmina reguluje różnicę
    między wolnym czynszem a tym, który płaci najemca. W Toruniu najniższa stawka
    odszkodowania wynosi 2,02 zł za m kw., najwyższa - 5 zł. Rocznie właściciel
    mieszkania dostanie od gminy: • za lokal 50-metrowy: 1212-3000 zł • 80-
    metrowy: 1939-4800 zł • 100-metrowy: 2424-6000 zł. Zrzeszenie Właścicieli i
    Zarządców Domów ma już dziesięć gotowych wniosków o wyrównania. Będą
    następne, bo miasto już teraz musi zapewnić 70 lokali zastępczych
    eksmitowanym z domów zarządzanych przez ZWiZD. - Przepisy weszły w życie, a
    my nie dostaliśmy żadnych konkretnych pieniędzy na lokale socjalne - mówi
    Wiesława Tyrchan. - Lokatorzy na bruk nie pójdą, kamienicznicy pieniądze
    dostaną. Wszyscy wyjdą na swoje, tylko nie miasto. Mówi Zdzisław Żydak,
    dyrektor departamentu mieszkalnictwa Ministerstwa Infrastruktury. Odszkodowań
    dla właścicieli domów nie powinno być dużo. Niektórzy na wyrost rozwiązali
    umowy z trzyletnim okresem wypowiedzenia. Jeśli okaże się, że kamienicznik
    nie zamieszkał w zwolnionym lokalu, były najemca może od niego żądać
    odszkodowania. Gminy mają wybór: albo będą myślały perspektywicznie i
    zapewnią lokale dla najbiedniejszych, albo zapłacą odszkodowanie. Część
    zasobów komunalnych można przekształcić w mieszkania socjalne. Wiele gmin
    sprzedaje najemcom lokale komunalne za 10-15 proc. ich wartości! Proponuję
    spytać w magistracie, na co idą te pieniądze. Nie pozostawiamy gmin samych
    sobie. Departament finansowania mieszkalnictwa w ramach programu pilotażowego
    do 8 października czeka na ich wnioski o dofinansowanie.
    >>>>>>>
    Ciekawi mnie problem terminologii :"Jak należy rozumieć pojęcie zamieszkania
    w lokalu ? Czy jak właściciel po 3-letnim wypowiedzeniu najmu wrzuci na
    srodek podłogi pustego pokoju w lokalu po wyeksmitowaniu lokatora swoje
    brudne gacie i bedzie się pojawiał w w/w lokalu np. raz na dwa tygodnie, to
    będzie się liczyło, że tam zamieszkuje ? Czy jest znana komuś na tym forum
    prawnicza definicja zamieszkania, takie minimum-minimorum żeby sąd nie
    przywrócił lokatora i nie orzekł odszkodowań dla niego ?"
    <<<<<<<<<<<<<<<<<<<
    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka