Dodaj do ulubionych

Medalion...

15.09.06, 22:26
Czy możliwe jest (jeśłi przyjmiemy teorię że Dumbi żyje), że to Dumbledore
wziął medalion i to o n ukrywa sie pod pseudonimem R.A.B? Wielu spośród Was
wierzy w terorię "pozornej smierci D.",więc ci zgodzą się chyba ze mną, że w
tym przypadku dyrektor na pewno by nie zostawił Harrego z medalionem, którego
ten nie umiałby zniszczyć. Dlatego zamienił go na fałszywy...
Z życzeniami miłego dnia...A.J
Obserwuj wątek
    • patrykkaminiecki2 Re: Medalion... 16.09.06, 14:59
      Cos w tym jest...zwazywszy ze medaliony sie roznia a tylko D. mial z nim kontakt
      po wyciagnieciu z czary;)
      • aniela_jasmin Re: Medalion... 16.09.06, 20:45
        Właśnie o tym mówiłam:) To możliwe że Dumbi zakosił medalion. Przecież gdyby od
        początku medalion był fałszywką, to dyrektor zorientowałby się już w jaskini że
        coś jes tnie tak. Przecież pamiętajmy, ze Albus Dumbledorw jest najwiekszym i
        najmądżejszym czarodziejem owych czasów, więc mamy mimo tego uwierzyć że nie
        zaniepokoiło go, że medalion nie ma znaku slytherina?
        • tonks666 Re: Medalion... 16.09.06, 21:02
          a może (tak jak już wczśniej gdziueś pisałam) Dumbi w jwskinie wcale nie był
          Dumbledorem, tylko jego bratem po wypiciu eliksiru wielosokowego, a prawdziwy
          Dumb był na własnym pogrzebie, jako osoba, która znajomo wyglądała Harremu
          (najpewniej Dumbledor był swoim bratem). W jednym słowie chodzi mi o to, że
          Dumbledore i jego brat (nie pamiętam w tej chwili jego imienia) zamienili się
          miejscami poprzez wypicie eliksiru wielosokowego, bądź zastosowaniu jekiejś
          innej magii. co Wy na to?
          • aniela_jasmin Re: Medalion... 16.09.06, 21:31
            Jest pewna luka w tym rozumowaniu... A raczej dwie:
            1) Dubi na wierzy zachowywałs się jak prawdziwy profesor (to jak mówił do Snapea
            itd)
            2) Dumbledore nie zgodziłby się poświęcić brata dla sprawy
            Tak mi się wydaje
            • ewengarda Re: Medalion... 16.09.06, 22:27
              aniela_jasmin napisała:


              > 2) Dumbledore nie zgodziłby się poświęcić brata dla sprawy
              > Tak mi się wydaje

              Tez mi sie tak wydaje. Nie zyje i juz.
              • aniela_jasmin Re: Medalion... 16.09.06, 22:59
                Ja nie napisałam, że sądze że on nie żyje... Dałam tylko do zrozumienia, że nie
                wierzę w zamianę braci. Co do teori "upozorowanej śmierci Dumbledora" to mam
                wątpliwości. Dają mi wciąz do myślenia omawiane już na tym forum tematy: brak
                różdżki Dumbledora przy ciele, Avada Cedavra, która odrzuciła D. do tyłu-choć to
                zaklęcie tak nie działa i...
                Rowling ma zwyczaj prowadzić pewien... (z braku lepszej nazwy, powiedzmy że)
                wątek przez całą część powieści, aby na końcu nadać mu ważnego znaczenia.
                2tom: mowa wężów ujawniona na początku - na końcu Harry może odszukać Komnatę Taj.
                3tom:nauka zaklęcia patronusa na początku - aby na końcu obrnonić się przed. D
                4tom:poznanie 3 zaklęci na pocz. - aby mogłybyć one wykorzystane na
                końcy(smierć.Ced, owłądnięcie Kruma, crucio na Ced)
                5tom:Harry zauważa trestale na pocz. - aby na końcu doleciać na nich do ministerstwa
                6TOM- poznanie zaklęć NIEWERBALNYCH na początku - aby na końcu... dokończcie
                sobie sami:-):-)
            • tonks666 Re: Medalion... 16.09.06, 23:12
              a może wcale nie musiał go poświęcac... tak, jak Dumbi sam mógł się uratowac
              (krążą takie domniemania) mógł również zapobiec śmierci brata... a to, że Dumbi
              nie zachowywał się jak Dumbi możen wyjaścic właśnie tym, że to nie było on,
              tylko ktoś inny (np. jego brat)
              • patrykkaminiecki2 Re: Medalion... 17.09.06, 00:40
                No i jak zwykle wszystkie rozmowy sprowadzaja sie do tego, czy D. zyje;) Jest
                jedyny fakt w ksiazce, ktory mozna zauwazyc juz po 2 czytaniu ze medaliony sie
                roznia a jedyny kontakt z nimi mial D. Nastepnie tylko mozemy sie domyslac co
                sie stalo. Moim zdaniem kazda teoria jest mozliwa a jesli ktos powaznie
                zaprzecza i mysli ze d. umarl i koniec to ten medalion(jedyny fakt) niech da mu
                cos do myslenia. Osobiscie uwazam ze w ostatnim tomie Rowling nas porzadnie
                zaskoczy...zobaczycie:)
                • eeela Re: Medalion... 17.09.06, 11:25
                  Co do medalionu - na anglojezycznych stronach fanow juz dawno zwrocono na to
                  uwage - istnieja podejrzenia, ze byl on w domu Blackow. To w ogole byla cala
                  podbudowa teorii o Regulusie. Podczas porzadkow na Grimmauld Place znajdowano
                  wiele roznych tajemniczych przedmiotow - w tym medalion, ktorego nie sposob bylo
                  otworzyc. W rozdziale o porzadkach nie ma wzmianki o tym, co zrobiono z tym
                  medalem - schowano, wyrzucono, Kreacher go zabral?
                  • patrykkaminiecki2 Re: Medalion... 17.09.06, 21:05
                    Moze Dumbledore go wzial i podmienil...wszystko mozliwe. Ja cos czuje ze
                    bedziemy ostro zaskoczeni...ostro:)
              • knur_izydor Re: Medalion... 04.01.07, 23:36
                Mam swoją teorię (dość wydumaną) co do tej zamiany. Może Dumbledore "zamienił
                się ciałem" z kimś, kto i tak miał umrzeć- czyli Nicolasem Flamelem.
    • lavender14 Re: Medalion... 03.12.06, 13:51
      Ja sobie myśle ze to mogla byc jeszcze jedna wpadka Rowling. Z tym całym
      medalionem (ze jest inny). A Dumbledore mógł umrzeć. No po prostu. Też był
      człowiekiem. Poza tym Rowlin chyba po prostu musi kogos zabijać. Kiedyś z
      koleżanka policzyłyśmy sobie ile i kogo w której części:
      a)W I tomie - Quirrel
      b)W II tomie - wyjątkowo nikt (ale to był dopiero początek jej kariery
      pisarskiej)
      c)W III tomie - (Hardodziob???)
      d)W IV tomie - Cedrik
      e)W V tomie - nikt
      f)W VI tomie - Dumbledore (??? - to tylko nasz domysł że on żyje)
      Rowling lubi nas zaskakiwać takim obrotem sprawy ktorego my sie nie
      spodziewamy. A wiemy że zamierza juz skończyć tomy o HP wiec wlasciwie moze juz
      wszystko. Bo gdyby D nie było np. w drugim tomie juz, to harry by nie mial
      szans, zeby przezyc przy V.
      • fatalna_jendza Re: Medalion... 03.12.06, 20:37
        Jak to w V tomie nikt? A SYRIUSZ???
        • kasztannova Re: Medalion... 04.12.06, 12:14
          No jeszcze stado trupow z przeszłości:
          rodzice Harrego, rodzice Nevila, Voldiego...
          W IV pan ogrodnik - jakzesz mu było?
          Poza tym czy Hardodziob rzeczywiscie ginie?
          Uzbiera sie wiecej.
          Pozdrowka
          • lavender14 Re: Medalion... 04.12.06, 12:42
            Syriusz! No właśnie! Przeoczyłam... :)
            A jeśli chodzi o Hardodzioba to rzeczywiscie - tu nie liczy sie to do konca.
            Trupów z przeszłości nie liczyłam bo w każdym chyba tomie mozna było przeczytac
            o smierci jakich nie pierwszo planowych osób.
          • ewengarda Re: Medalion... 05.12.06, 12:23
            kasztannova napisała:

            > No jeszcze stado trupow z przeszłości:
            > rodzice Harrego, rodzice Nevila, Voldiego...
            > W IV pan ogrodnik - jakzesz mu było?
            > Poza tym czy Hardodziob rzeczywiscie ginie?
            > Uzbiera sie wiecej.
            > Pozdrowka


            rodzice Neville'a tak nie do konca - choc pewnie byloby lepiej.
    • jean.grey1 Re: Medalion... 20.04.07, 16:11
      Z tym medalionem to rzeczywiście myślę, że nikt wcześniej nie był w jaskini,
      ponieważ Dumb, biorąc medalion by się zorientował, że to podróbka.
      Po drugie w książce jest taki cytat: (Harry)"zerwał się i chwycił puchar, któey
      upuścił na dno misy. Nie zauważył leżącego pod nim złotego medalionu." - Moim
      zdaniem to podejrzane, że nawet nie rzucił na niego okiem. Gdyby to zrobił na
      pewno zauważyłby różnicę miedzy horkruksem z misy, a podróbie z kieszeni
      martwego Dubledora. z tego wynika, że albo Dumbi albo kto inny zdążył go
      podmienić po powrocie do Hogwartu.
      wiem że to czysta fantazja, ale jakoś nie podchodzi mi teoria, że ktoś
      wcześniej zdołał dotrzeć do jaskini i że Dumbi zginął na darmo.
    • skrewdriver38 Re: Medalion... 03.05.07, 01:11
      ŚMEISZA MNMIE TEZY NATEMAT ELIKSIRU WIELOSOKOWEGO i bracie dumbledora, jak
      autorka sie jasno wyrazila DUMBLEDORE NIEZYJE chociaz my fani nie chcemy tego.
      co do MEDALIONU to znalazlem ZAJE...CIE PRAWDOPODOBNA TEZE(!)..medalion jest
      na...Grimmauld Place 12...jest taki moment jak wyrzucaja wszystko z domu to ktos
      chyba syriusz mowi cos w stylu "i znalezlismy medalion ktorego nie da sie
      otworzyc" czyy cos takiego..wiec mzoe prawdziwy horkrux lezy przy bylej kwaterze
      zakonu fenixa (!!!)...CO O TYM MYSLICIE???!!
    • skrewdriver38 Re: Medalion... 03.05.07, 01:14
      AHA chcialem dodac jeszce DOWOD NA TO ZE DUMBLEDORE NIE ZYJE...jego portret
      zawital w jego bylym juz gabinecie obok innych bylych dyrektorow...!! WIEC
      PISZCIE TEZY nt.MEDALIONU NIE TYPU "DUMBI ZYJE" :)
    • skrewdriver38 Re: Medalion... 03.05.07, 01:37
      I ZNOWU COS MI SIE NA MYSL NASUNELO...medalion mzoe byc w niewlasciwych rekach
      gdyz MUNDUNGUS okradl syriusza po jego smierci i z tego powodu harry probuje go
      zaatakowac w 6 czesci...czyli ogolnie medalionu polozenie jest dosyc zagadkowe
      jednak RAB tto moze byc brat syriusza (regulus) gdyz od niego medalion mogl sie
      wziac na grimmuald place 12 ...co wy nato????????!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka