Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Agencje nieruchomości

    IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.01, 09:26
    Nie wszystkie ag. nieruchomości są takie jak opisujecie.Wszyscy myślą,że
    agencje biorą piwniążki za nic. Bo agencje, przecież nic nie robią - prawda(??)
    Ale proszę uwierzyc, przy sprzedaży mieszkania czy domu można naprawde wiele
    sie napracować.Często klienci są nieprzyjemni i za wszelką cenę chcą "obejść"
    agencję przy zawarciu transakcji. Jest to niezależne od poziomu wykształcenia
    czy zasobności portfela. zawsze wobec agenta są podejmowane próby obejścia
    agencji. I wtedy co? Pracę swoją agent wykonał, pokazał np. 30 mieszkań,
    niekiedy w niedzielę po godz.20.Inic a wszystko w imię hasła "POLAK POTRAFI".
    A przecież nikt nikomu nie każe korzystać z usług agecji, Żtjemy w wolnym
    kraju!!
      • Gość: ag Re: Agencje nieruchomości IP: 213.77.116.* 19.04.01, 08:10
        Może, ale nie masz racji do końca. Samemu udało mi się "obejść agencję" , ale z
        takiego oto powodu - otóż agent uważał, że prowizja należy mu się za samo
        pokazanie mieszkania (czytaj - podanie adresu ). W negocjacjach ze sprzedającym
        nie uczestniczył w ogóle, mało zainteresowany zbiciem ceny(ze względu na
        prowizję).Ponieważ sprzedający był trochę "trudny" w rozmowach, liczyłem na
        pomoc agenta. Jemu nie chciało się nawet zadzwonić. Za to często dzwonił do
        mnie z pytaniem, kiedy będziemy podpisywać umowę, bo chciałby wziąć swoje
        wynagrodzenie. "Olałem" gościa. I nikt mnie nie przekona, że za adres mam
        płacić 2,5 procent prowizji.
        • Gość: mi.r. Re: Agencje nieruchomości IP: *.pl-net.pl 25.04.01, 16:02
          KAZDY KLIENT KTORY KORZYSTA Z USLUG AGENCJI, A NASTEPNIE JA OMIJA JEST POPROSTU-
          Z.Ł.O.D.Z.I.E.J.E.M.!!!
          • Gość: kk Re: Agencje nieruchomości IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.01, 17:19
            w jaki sposób agencje egzekwują prowizję od nieuczciwych klientów? Tzn takich
            którzy chcą obejść prawne zobowiązanie do zapłaty 2,9% prowizji. Klienci
            dogadują się między sobą. Jeden ma oferte w agencji a drugi jest potencjalnym
            klientem. Po prezentacji mieszkania sprzedający wycofuje swoją ofertę z agencji
            i dogaduje się z kupującym.
            • Gość: mądrala Re: Agencje nieruchomości IP: 195.205.213.* 05.06.01, 20:29
              Gość portalu: kk napisał(a):

              > w jaki sposób agencje egzekwują prowizję od nieuczciwych klientów? Tzn takich
              > którzy chcą obejść prawne zobowiązanie do zapłaty 2,9% prowizji. Klienci
              > dogadują się między sobą. Jeden ma oferte w agencji a drugi jest potencjalnym
              > klientem. Po prezentacji mieszkania sprzedający wycofuje swoją ofertę z agencji
              >
              > i dogaduje się z kupującym.

              Wiem ale nie powiem, ponieważ nie mozna informowac o tym jak oszukiwać i
              obchodzic prawo ale zaręczam, że są skuteczne metody. Jak spróbujesz to sie
              przekonasz.


            • marek1952 Re: Agencje nieruchomości 05.07.01, 18:04
              Gość portalu: kk napisał(a):

              > w jaki sposób agencje egzekwują prowizję od nieuczciwych klientów? Tzn takich
              > którzy chcą obejść prawne zobowiązanie do zapłaty 2,9% prowizji. Klienci
              > dogadują się między sobą. Jeden ma oferte w agencji a drugi jest potencjalnym
              > klientem. Po prezentacji mieszkania sprzedający wycofuje swoją ofertę z agencji
              >
              > i dogaduje się z kupującym.

              Jedynym dobrym rozwiązaniem jest dobrze przygotowana umowa. Oczywiście nawet
              najlepsza umowa nie pomoże jeżeli biura nie będą jej egzekwować (w postępowanie
              nakazowe ).

          • marek1952 Re: Agencje nieruchomości 05.07.01, 17:59
            Gość portalu: mi.r. napisał(a):

            > KAZDY KLIENT KTORY KORZYSTA Z USLUG AGENCJI, A NASTEPNIE JA OMIJA JEST POPROSTU
            > -
            > Z.Ł.O.D.Z.I.E.J.E.M.!!!

            Nic dodać

            Marek Obtułowicz
        • Gość: kara na Re: Agencje nieruchomości IP: *.pl-net.pl 25.04.01, 16:18
          Gość portalu: ag napisał(a):

          > Może, ale nie masz racji do końca. Samemu udało mi
          się "obejść agencję" , ale z
          >
          > takiego oto powodu - otóż agent uważał, że prowizja
          należy mu się za samo
          > pokazanie mieszkania (czytaj - podanie adresu ). W
          negocjacjach ze sprzedającym
          >
          > nie uczestniczył w ogóle, mało zainteresowany zbiciem
          ceny(ze względu na
          > prowizję).Ponieważ sprzedający był trochę "trudny" w
          rozmowach, liczyłem na
          > pomoc agenta. Jemu nie chciało się nawet zadzwonić. Za
          to często dzwonił do
          > mnie z pytaniem, kiedy będziemy podpisywać umowę, bo
          chciałby wziąć swoje
          > wynagrodzenie. "Olałem" gościa. I nikt mnie nie
          przekona, że za adres mam
          > płacić 2,5 procent prowizji.

          odp.:
          jeśli Agencja się postara to Kliencie SĄD zarządzi ci
          ładną karę...
          ,gdyby niebyło niuczciwych Klientów prowizje moglyby być
          niższe.
        • marek1952 Re: Agencje nieruchomości 05.07.01, 17:59
          Gość portalu: ag napisał(a):

          > Może, ale nie masz racji do końca. Samemu udało mi się "obejść agencję" , ale z
          >
          > takiego oto powodu - otóż agent uważał, że prowizja należy mu się za samo
          > pokazanie mieszkania (czytaj - podanie adresu ). W negocjacjach ze sprzedającym
          >
          > nie uczestniczył w ogóle, mało zainteresowany zbiciem ceny(ze względu na
          > prowizję).Ponieważ sprzedający był trochę "trudny" w rozmowach, liczyłem na
          > pomoc agenta. Jemu nie chciało się nawet zadzwonić. Za to często dzwonił do
          > mnie z pytaniem, kiedy będziemy podpisywać umowę, bo chciałby wziąć swoje
          > wynagrodzenie. "Olałem" gościa. I nikt mnie nie przekona, że za adres mam
          > płacić 2,5 procent prowizji.

          Wszystko zależy od zawartej umowy. Jeżeli postanowienia jej dotyczyły tylko
          wyszukania i wskazania odpowiadającej Panu oferty, to pośrednik wykonał sfoją
          pracę i należało musię ustalone w umowie wynagrodzenie. Jeżeli się Pan od tego
          uchylił to jest to zwykła kradzież ( oferta jest towarem biura nieruchomości ).
          Zastanawiam się kiedy w tym kraju kradzież nie będzie powodem do dumy.
          A jeżeli już szpanować to czy nie ładniej będzie to robić pod własnym nazwiskiem.
          Z poważaniem
          Marek Obtułowicz
      • Gość: Artur Re: Agencje nieruchomości IP: *.zigzag.pl 26.04.01, 02:04
        To tragedia taki sposób myślenia nie musiałeś w końcu kupować tej nieruchomości
        ciekaw jestem jak byś się czuł gdyby twój pracodawca też" obszedł" waszą umowę
        i po przepracowanym umówionym okresie czasu nie wypłacił ci zarobionych
        pieniędzy po prostu by Cię "olał" kradzież jest po prostu kradzieżą i żadne
        tłumaczenie tj. dorabianie ideologii do twoich czynów tego nie zmieni.
        W WSPON działa komisja etyki zawodowej tam możesz zgłosić swoje zastrzeżenia
        lub wystąpić z powództwem cywilnym, jeśli poniosłeś jakąś szkodę z tytułu
        działalności pośrednika. Ja osobiście każdemu takiemu olewaczowi robię sprawę i
        jak na razie z dobrym skutkiem podziwiam, więc spokój tamtej firmy.
        Swoją drogą trochę Ci współczuję chyba musisz być już w wieku więcej niż
        średnim i doskonale pamiętasz czasy Polski komunizmu gdzie za punkt honoru
        każdy stawiał sobie żeby coś z zakładu wynieść a ten, kto więcej wyniósł to był
        gościu Naprawdę współczuję. Poza tym to chyba kiepskie uczucie wracać ciągle do
        domu i mieć uczucie, że kogoś okradłeś.

      • Gość: KOT Re: Agencje nieruchomości IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.04.01, 19:14
        Ten kto kradnie, powinien być sądzony. Gościu ukradłeś pracę ludzi. Powinna Cię
        czekać kara. Wyznacz sobie sam karę, bo inaczej los w niedługim czasie upomni
        się o sprawiedliwość. Kradzież jest ewidentna, ale dobrze że się sam
        przyznajesz. Poczytaj Gościu Kodeks Cywilny. Życie jest trudniejsze niż
        Kodeksy. Poczujesz się nieźle jak Ciebie Gościu okradną. Napisz wtedy na
        portalu jak to Ciebie okradli inni Goście. Nie zawsze w życiu spadasz na cztery
        łapy jak KOT. Koty czasami tracą życie i nigdy nie spadną na cztery łapy.
        Uważaj Gościu, wykiwałeś Agencje Nieruchomości - niezapłaciłeś za ich pracę,
        czyli spadłeś na cztey łapy, ale nasępnym razem w Twojej trudnej sprawie
        rozjadą Cię na mokrą plamę. KOT.
        • sukces Re: Agencje nieruchomości 28.04.01, 21:51
          BRAVO. Sprawa trudna. Dziw bierze że trafiłeś na taka
          bierną agencję że za dobrze wykonaną usługe nie
          domagała sie zapłaty drogą sądową. Przyszedł pewien
          człowiek z wielkim płaczem do agencji nieruchomości z
          twierdzeniem iż już zapisany jest w trzech biurach
          usługowych trudniących się pośrednictwem
          nieruchomosciami i przez okres dwóch miesięcy nie może
          znaleźć sobie mieszkania. "Durny" agent nieruchomości
          w swojej dobroci przekazał tej karykaturze adres po
          czym poinformował o zapłacie dopiero po zamieszkaniu
          we wskazanym lokalu. Postać szczęśliwa opuściła biuro.
          Gościu zamieszkał pod wskazanym adresem. Nadmienię iż
          formalności prawno-cywilne były nalezycie uregulowane.
          Minął miesiąc. Kasa nadal była pusta. Agent wykonał
          telefon do szczęśliwego konsumenta usług pośrednictwa
          nieruchomościami, z -prośbą- o wpłacenie na konto
          agencji umówionej wcześniej prowizji za usługę. W
          odwecie otrzymał odpowiedz że pieniądze nadejdą lada
          moment. Minął kolejny miesiąc. Agent nieruchomości
          ponownie poprosił droga telefoniczną o należność
          pienieżną. Otrzymał odpowiedź że lada moment nadejdą.
          Za trzecim razem otrzymał, po prośbie, odpowiedź iż
          obiekt zainteresowania nie ma pieniędzy. Ale agent nie
          był mało inteligentny. Zadzwonił do właściciela
          wynajmowanego pomieszczenia i uprzedził go,
          jednocześnie z nakazem-prośba eksmisji, o partyzantce
          i nielojalności zamieszkałej u niego osoby. Po czym ku
          zaskoczeniu ogólnym usłyszał w słuchawce aparatu
          telefonicznego,iż właściciel napotkał u lokatora
          odruchy zbliżone do recydywy. Prościej mówiąc ginęły
          rzeczy z mieszkania. Po otrząśnięciu się z szoku,
          agent nie stracił zimnej krwi, lecz uzgodnił z
          włascicielem lokalu, że nastąpi eksmisja tegoż
          człowieka. W przypadku oporu jaki z reguły jest
          przewidywany w tych okolicznościach i tego charakteru,
          Właściciel lokalu został poinformowany o możliwości
          wezwania Policji i ewentualnym postępowaniu sądowym z
          możliwością protekcji tejże Agencji Nieruchomości.
          Sprawa zakończyła sie dobrem dla właściciela
          mieszkania, i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
          Historia autentyczna.
          • Gość: oriole Re: Agencje nieruchomości IP: *.proxy.aol.com 30.04.01, 06:49
            A po co komu sa potrzebne agencje? Ja sie obylem bez. Trzy procent prowizji od
            kazdej strony to jest zlodziejstwo. A zadanie pieniedzy za adres czesto
            nieaktualny? Sa nawet zadania zwrotu kosztow benzyny. A wygorowane ceny to komu
            mamy zawdzieczac, agentom czy wlascicielom. A po co was sie tak wielu namnozylo
            , ze jeden na drugim siedzi a w sumie zaden nic nie moze sprzedac?
            Adwokat za 500 zl przeprowadzi transakcje. Dziwie sie tym wszystkim
            korzystajacym z uslug agencji. To jest zgraja cwaniakow liczaca na latwy i
            szbki zarobek. Na szczescie tylko liczaca, bo naiwnych coraz mniej.
            • marek1952 Re: Agencje nieruchomości 05.07.01, 18:09
              Gość portalu: oriole napisał(a):

              > A po co komu sa potrzebne agencje? Ja sie obylem bez. Trzy procent prowizji od
              >
              > kazdej strony to jest zlodziejstwo. A zadanie pieniedzy za adres czesto
              > nieaktualny? Sa nawet zadania zwrotu kosztow benzyny. A wygorowane ceny to komu
              >
              > mamy zawdzieczac, agentom czy wlascicielom. A po co was sie tak wielu namnozylo
              > , ze jeden na drugim siedzi a w sumie zaden nic nie moze sprzedac?
              > Adwokat za 500 zl przeprowadzi transakcje. Dziwie sie tym wszystkim
              > korzystajacym z uslug agencji. To jest zgraja cwaniakow liczaca na latwy i
              > szbki zarobek. Na szczescie tylko liczaca, bo naiwnych coraz mniej.

              Czy jest Pan pewny , że był w Biurze Obrotu Nieruchomościami ?
              Marek Obtułowicz
          • Gość: marek sz Re: Agencje nieruchomości IP: *.dip.t-dialin.net 16.05.01, 15:23
            Witam, przeczytalem uwaznie wszystkie wypowiedzi..prowadze biuro sprzedarzy
            polskich nieruchomosci na rynku niemieckim. Nie moge zrozumiec (tak jak wielu
            rzeczy z polskiej codziennosci)jak posrebdnik moze dac adres obiektu, wyslac
            tam klienta i to wszystko!! Potem czekac na prowizje, cos jest nie tak !?
            A to jest drugi przypadek o ktorym wlasnie przecytalem w tej "serji". Nie
            pofatyguje sie z "gosciem"? Nie pokarze mieszkania, nie umowi spotkania z
            wlascicielem? Co? Posrednik nie ma nie ma czasu? Rowniez naganne jest
            postepowanie takiego klijeta... W takiej sytuacji az sie "prosi" posrednik aby
            byc wykiwanym. Interesu trzeba pilnowac. Tez bym tak chcial. Dac "Helmutowi"
            adres apartamentu w Trojmiesice, i po tygodniu spytac o prowizje? prosze
            pamietac ze na pln. niemiec prowizja wynosi 4%! W niemczech mieszkam od 12lat,
            i do tego dobrze pamietam okres gospodarki planowej.
            Pozdrawiam! Marek Sz.
            • Gość: jarekM Re: Agencje nieruchomości IP: 195.205.213.* 16.05.01, 22:55
              Gość portalu: marek sz napisał(a):

              > Witam, przeczytalem uwaznie wszystkie wypowiedzi..prowadze biuro sprzedarzy
              > polskich nieruchomosci na rynku niemieckim. Nie moge zrozumiec (tak jak wielu
              > rzeczy z polskiej codziennosci)jak posrebdnik moze dac adres obiektu, wyslac
              > tam klienta i to wszystko!! Potem czekac na prowizje, cos jest nie tak !?
              > A to jest drugi przypadek o ktorym wlasnie przecytalem w tej "serji". Nie
              > pofatyguje sie z "gosciem"? Nie pokarze mieszkania, nie umowi spotkania z
              > wlascicielem? Co? Posrednik nie ma nie ma czasu? Rowniez naganne jest
              > postepowanie takiego klijeta... W takiej sytuacji az sie "prosi" posrednik aby
              > byc wykiwanym. Interesu trzeba pilnowac. Tez bym tak chcial. Dac "Helmutowi"
              > adres apartamentu w Trojmiesice, i po tygodniu spytac o prowizje? prosze
              > pamietac ze na pln. niemiec prowizja wynosi 4%! W niemczech mieszkam od 12lat,
              > i do tego dobrze pamietam okres gospodarki planowej.
              > Pozdrawiam! Marek Sz.


              Pełna zgodność poglądów. Nie korzystać z przypadkowych "agentów".
              Muszą obowiązywac określone standardy.
              pzdr
              • Gość: M.J. Re: Agencje nieruchomości IP: *.bonair.com.pl 06.06.01, 11:15
                Gość portalu: jarekM napisał(a):
                > [...] Nie korzystać z przypadkowych "agentów".
                > Muszą obowiązywac określone standardy.

                Kilka razy wynajmowalem mieszkanie w Warszawie. Zawsze korzystalem z uslug
                agencji - wychodzac z zalozenia ze wynajmuje czlowieka, ktory zadba o to zeby
                wszystko przebieglo prawidlowo. I jak okaze sie ze w mieszkaniu ma jeszcze
                przebywac babcia wlasciciela (o czym nie bylo mowy przy podpisywaniu umowy) to
                bede mial do kogo sie zwrocic i truc mu glowe.
                Ale jest jeszcze cos...
                Pani z jednej z agencji stwierdzila, ze to ja jako wynajmujacy mam zaplacic cala
                kwote za jej uslugi (czyli 100% miesiecznej oplaty najmu) a nie tak jak to bywa
                zwykle - 50% ja, 50% wlasciciel mieszkania. Mieszkanie bylo do zaakceptowania ale
                platnosc za uslugi pani juz nie. Podziekowalem za uslugi i szukalem dalej.
                Pazernosc nie ma granic.
                No i tzw. agencje typu "my ci obiecujemy minimum 4 adresy w tygodniu a ty sobie
                jezdz i zalatwiaj". Scyzoryk sie w kieszeni otwiera. To jest dopiero szukanie
                naiwnych...

                Powtorze: place agencji za brak pozniejszych problemow i za zalatwienie
                formalnosci. Jesli agencja oferuje mi tylko wyszukanie adresu do zamieszkania -
                nie jest to nic(!) za co bylbym sklonny zaplacic. Wystarczy kupic gazete - 10%
                mieszkan (luzny szacunek) to mieszkania "bezposrednio". I juz ! Mozna szalec jako
                agencja nieruchomosci.
                W takim kontekscie nie potepiam czlowieka, ktory nie zaplacil komus kto 4 liter
                nie raczyl ruszyc z miejsca.

                Pozdrawiam serdecznie... M.
      • Gość: Oko Re: Agencje nieruchomości IP: *.gazeta.pl 06.06.01, 17:13
        Polskie agencje nieruchomości działają fatalnie i zazwyczaj na niekorzyść
        klienta. Ostatnio miałem okazję przekonać się o tym osobiście. Chciałem kupić
        małe mieszkanie w Warszawie, znalazłem odpowiadające mi mieszkanie za
        pośrednictwem jednej z większych "renomowanych" agencji. No i co? Agent umówił
        się ze mną przed blokiem, zaprowadził do mieszkania, pokręcił się chwilę i
        wyszedł, gdyż spieszył się na następne spotkanie. Dogadałem się z właścicielami
        na cenę o 10% niższą niż wywoławcza. Niestey agent zamiast zadbać o moje
        interesy załatwił właścicielom kupca za cenę o 10% wyższą od wywoławczej (wiem
        o tym, gdyż sama właścicielka mi się pochwaliła). Agent oczywiście zrobił dobry
        interes, bo dostał większą prowizję.
        Pozdrawiam
      • Gość: Marzenka Re: Agencje nieruchomości IP: 192.127.216.* 07.06.01, 17:53
        Agencje nieruchomości to instutucje, które zawyżają ceny rynkowe, naciągają
        klientów i z tego tylko żyją. Im lepszych (tu ukłon w ich stronę, bo uważam, że
        to bardzo cięzka praca) mają agentów tym większe pieniądze wyciągają na od
        ludzi.
        Ja się czegoś chce to można to samemu osiągnąć !!! Jestem tego żywym
        przykładem. Ostatnio znalazłam działkę budowlaną za 14$ ze wszystkimi mediami w
        miejscowości, gdzie agencje sprzedają ziemie po 30-35$ i jeszcze mówią, że to
        niesamowita okazja.
        Banialuki.
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości
        • marek1952 Re: Agencje nieruchomości 05.07.01, 18:21
          Gość portalu: Marzenka napisał(a):

          > Agencje nieruchomości to instutucje, które zawyżają ceny rynkowe, naciągają
          > klientów i z tego tylko żyją. Im lepszych (tu ukłon w ich stronę, bo uważam, że
          >
          > to bardzo cięzka praca) mają agentów tym większe pieniądze wyciągają na od
          > ludzi.
          > Ja się czegoś chce to można to samemu osiągnąć !!! Jestem tego żywym
          > przykładem. Ostatnio znalazłam działkę budowlaną za 14$ ze wszystkimi mediami w
          >
          > miejscowości, gdzie agencje sprzedają ziemie po 30-35$ i jeszcze mówią, że to
          > niesamowita okazja.
          > Banialuki.
          > Pozdrawiam i życzę wytrwałości

          Znam przypadek gdzie klient kupił mieszkanie z ogłoszenia prasowego o 8000 zł
          drożej niż cena ofertowa , która była wystawiona w ofercie naszego biura.
          Dobre biuro nie dopisuje ceny. Ponieważ oferta ta była by tańsza w innym biurze i
          przez nie mozna by jej sprzedać. Oczywiście w każdy sektorze gospodarki można
          znaleść przykład braku profesjonalizmu. Rodzi się jednak pytanie - Jeżeli jeden
          mechanik źle naprawił samochód to wszyscy mechanicy to partacze.
          Marek
    Pełna wersja