Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Walka z szarą strefą w budownictwie

    IP: *.143.111.62.revers.nsm.pl 13.05.05, 21:10
    nic to nie da, walka z wiatrakami
    Obserwuj wątek
      • Gość: Kiepski Jaja w budownictwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 21:11
        Najwiekszy bubel w budownictwie to :
        1.Prawo budowlane z 1995 ze zmianami( przykład:pozwolenie na budowę wiaty przy
        budynku?-poważnie,projekt,nadzór,dokumentacja powykonawcza cała teczka
        papieru-chore przewlekle)Uwaga: ale tzw proces budowy napędza kasę
        urzędnikom,,,pełniącym samodzielne funkcje techniczne''(na w.w. wiatę
        potrzebny podpis kierownika budowy z izby inzynierów(ale może to byc i
        przeważnie jest technik).Co kogo obchodzi co wybudowałem na swojeje
        działce?Ch.j im do tego.
        2.System przetargów tzw publicznych czyli morze korupcji
        3.Deweloperzy i spółdzielnie mieszkaniowe oraz gospodarka terenami budowlanymi
        w miastach.
        Buduje się w Polsce : coraz mniej (mieszkań nie penthausów po 200 m2
        min.),coraz drożej( i drożej sprzedaje a nawet z zafałszowanej gusowskiej
        średniej nie kupi się mieszkania do emerytury) i gorzej(mieszkania coraz
        niższe,układ pomieszczeń pod rodzine 1+0 ew.1+1 tej samej płci lub 1+1 pies)
        • Gość: geo Dlaczego deweloperzy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 22:10
          Nie wylewaj dziecka z kąpielą. Są dobre firmy deweloperskie i są złe, podobnie
          jak taksówkarze i nocni stróże. Współpracuję z dobrą firmą deweloperską od 10
          lat. U nas, na jeszcze nie podzielone działki budowlane (i budynki) są 3 listy
          rezerwacji. A że domki coraz mniejsze to wina braku pieniędzy u klientów, a nie
          firmy. Firma buduje takie domy, jakie ludzie są gotowi kupić. Poza tym zgoda w
          100%.
        • Gość: Sybirak Re: Jaja w budownictwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 15:41
          A to, że historyk może się zajmować zamówieniami publicznymi i przetargami, to
          dopiero są jaja!!!!!
        • Gość: wami4 I BARDZO DOBRZE!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 19:12
          neoplus.adsl.tpnet.pl
          Data: 13.05.2005 21:11 skasujcie opinię

          + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------

          Najwiekszy bubel w budownictwie to :
          1.Prawo budowlane z 1995 ze zmianami( przykład:pozwolenie na budowę wiaty przy
          budynku?-poważnie,projekt,nadzór,dokumentacja powykonawcza cała teczka
          papieru-chore przewlekle)Uwaga: ale tzw proces budowy napędza kasę
          urzędnikom,,,pełniącym samodzielne funkcje techniczne''(na w.w. wiatę
          potrzebny podpis kierownika budowy z izby inzynierów(ale może to byc i
          przeważnie jest technik).Co kogo obchodzi co wybudowałem na swojeje
          działce?Ch.j im do tego.
          2.System przetargów tzw publicznych czyli morze korupcji
          3.Deweloperzy i spółdzielnie mieszkaniowe oraz gospodarka terenami budowlanymi
          w miastach.
          Buduje się w Polsce : coraz mniej (mieszkań nie penthausów po 200 m2
          min.),coraz drożej( i drożej sprzedaje a nawet z zafałszowanej gusowskiej
          średniej nie kupi się mieszkania do emerytury) i gorzej(mieszkania coraz
          niższe,układ pomieszczeń pod rodzine 1+0 ew.1+1 tej samej płci lub 1+1 pies)


          --------------------------------------------------------------------------------
          « poprzednia
          ------------------------------------
          CO TO KOGO OBCHODZI CO WYBUDOWALES???????????????
          A mnie obchodzi, ja jestem sasiadem i mnie obchodzi co sie dzieje na sasiedniej
          dzialce. Mnie obchodzi ile slumsow wybudujesz i jakie obrzydliwe one beda, mnie
          to obchodzi bo to ma wplyw na wartosc mojej nieruchomosci i moje samopoczucie.
          Trzeba ukrucic samowole budowlana i swietnie ze to robia.
      • Gość: geo Kolejna zadyma pod tytułem: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 21:27
        Jak wydusić pieniądze ze sfery produkcyjno-usługowej na utrzymanie urzędasów ?
      • Gość: legal Re: Walka z szarą strefą w budownictwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 21:35
        No właśnie - sprzedaję na legalu 100% towarów w budowlance, wszystkie z
        certyfikatami, bezpieczne, przttestowane, po prostu dobre. I co tego jak inne
        firmy wciskają kit klientom i handel robią bez faktur z jakimś dziadowskim
        towarem.

        Czy Rząd RP namawia żeby oszukiwać?

        Czy to może ludzie tłumaczą sobie jak z płytami CD - jak nie stać na legalną
        muzyczkę bo za droga to można kupić to samo taniej, bez rachunku, jak kopię od
        pirata i walić podatki i twórców?

        Ludzie zastanówmy się nad tym wszystkim.
        • Gość: irek Re: Walka z szarą strefą w budownictwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 21:51
          A jak firmy płacą architektom nawet po kilkanaście procent za wstawianie do
          projektów ich materiałów np. okna dachowe, praktycznie żadna budowa realizowana
          przez firmę to przeróżne haracze, a przy odbiorze budynku. Przetargi to ja nie
          widziałem nawet jednego, który by nie był ustawiony.
          • Gość: Jurek Re: Walka z szarą strefą w budownictwie IP: *.acn.waw.pl 14.05.05, 21:04
            Ale z tego co wiem to architekt, czy raczej konstruktor nie ma prawa narzucić
            wykonawcy rozwiazania (chyba ze dziala z ramienia inwestora i inwestor jest
            gotow poniesc koszty). Sam sie tym troche zajmuje i nie raz slyszalem takie
            opinie. To wykonawca z tego co wiem wybiera palety produktow spelniajacych
            wybrane przez projektanta kryteria. No chyba ze sprawa jest z architektami,
            ktorzy mowia: te i tylko te rozwiazanie z powodow estetyki. W ten sposob moznaby
            przeforsowac prawie dowolne rozwiazanie...
            Dbanie o wlasne interesy niszczy kraj, w ktorym zyje ten kto o nie dba.
        • Gość: diwron Re: Walka z szarą strefą w budownictwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 08:13
          Zeby certyfikaty miały sens należy odpowiedzieć na kilka pytań:
          1. Czy one są potrzebne?
          wg. mnie tak ale nie na wszystko ( np. jak w tekscie artykułu po co jest
          certyfikat na baterie?)
          2. Jak są określane normy w certfikatach? Może, a raczej w wielu przypadkach
          tak jest, że są ustawiane tak wysoko, że aby je spełnić potrzeba duzych
          nakładów w produkcję czegoś co podnosi niepotrzebnie cenę, a w normalnych
          warunkach nie potrzeba takich parametrów danego produktu.
          Przykład z trochę innej beczki. Szanowni czytelnicy 95% z Was pracuje na
          komputerach w których zasilacz nie spełnia norm co do zakłuceń i czy Wam to
          kiedykolwiek przeszkodziło? Wierzcie że wiem co piszę.
          3. Czy certyfikat na produkcie świadczy o tymże produkt który kupiliście
          spełnia normy określone w certyfikacie?
          Nikt nie ma tej pewności!
          4. Czy są możliwości kontroli przestrzegania stosowania się do tych przyznanych
          a lepiej powiedzieć wykupionych certyfikatów?
          Jeśli nie to po co one?
          Dobry producent sam będzie pilnował swojego produktu i nie zejdzie poniżej
          poziomu który uzna za odpowiedni.
          5. Dlaczego za przyznanie certyfikatów płaci się tak duże pieniądze?
          Moim zadaniem to kolejny relikt komuny w Polsce ( instytucje certyfikujące).
          Pobieraja haracz zupełnie im nienależny birąc pod uwagę poziom świadczonych
          usług. Też poparte własym doswiadczenie.
      • Gość: Tomek Hahaha znaczek == jakosc ? IP: *.bfad.de 13.05.05, 22:00
        Smieszy mnie naiwna wiara autora w magiczna moc znaczka CE lub B.

        Przeciez wiadomo ze do zbadania w celu uzyskania uprawnien daje sie najlepsza
        partie towaru, a potem juz mozna produkowac jak najtaniej, a znaczek jest.
      • frank_drebin Ale bzdura wlasnie budujac dom czlowiek kieruje 13.05.05, 23:07
        sie trwaloscia, a nie cena. To jedyna rzecz, ktora naprawde zostaje na lata.
        Natomiast brak oznaczen, certyfikatow itp. jest tylko polem do udowadniania
        swojego istnienia dla inspektorow budowlanych itp. pijawek zyjacych z tego, ze
        udowadniaja, ze sa potrzebni. Socjalizm kwitnie w Polsce - kwitnie, az milo.
        Zawsze znajdzie sie jakis urzad, ktory lepiej wie od czlowieka jak ma
        postepowac, co ma kupowac itp. itd. Na tym wlasnie polega socjalizm na tym, ze
        socjalisci wiedza lepiej czego chcemy i sadza, ze jednostka jest zbyt glupia
        zeby sobie poradzic. W zwiazku z tym trzeba powolac z 1000 urzedow, 10000
        certyfikatow a do pilnowania tego trzeba powolac inspektorow akurat w tym
        przypadku budowlanych.
        • Gość: Jurek Wcale nie bzdura IP: *.acn.waw.pl 14.05.05, 21:26
          1) Jezeli chodzi o nature ludzka - to ludzie wcale nie sa tak zdrowo myslacy
          (przynajmniej nie wszyscy) - to wymaga zaperania sie latwizny i trud
          (przynajmniej dla tych, ktorzy sa biedni; moze Ty sie do nich nie zaliczasz i
          dlatego tak piszesz)
          2) Ludzie gdyby nawet chcieli sie kierowac trwaloscia to skad maja wiedziec jak
          to zostalo wybudowane. Co innego jezeli sam budujesz dla siebie. To jednak nie
          zdarza sie czesto. Jednak kiedy ktos buduje dla Ciebie to stara sie to zrobic po
          najmniejszych kosztach. Tak jest w Polsce. W Niemczech jest podobnie, ale tam
          standardy jakosci sa wyzsze i kontrole produktow sa robione regularnie a nie
          tylko przy dopuszczeniu.
      • lysonkrzyszto sranie w banie,tak naprawde.......to 13.05.05, 23:16
        te nieoznakowane,sa tak samo bublowate jak te oznakowane.
      • Gość: Maverick Re: Walka z szarą strefą w budownictwie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 14.05.05, 06:26
        Uważajcie na Witron z Kielc - ja walczyłem z nimi baaardzo długo ( przez
        organizacje konsumenckie też ), a oni najzwyczajniej wszystkich olali.

        Mam dokumentacje,opinie ,expertyzy,- no dużo tego - i nikt ich nie ruszy - takie
        prawo.

        Ręce opadają.!!!
      • Gość: hip sposób na szarą strefę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 09:25
        jest sposób na szarą strefę: tak obniżyc podatki, żeby ludzie nie kombinowali.
        ale u nas lepiej podnieśc podatek i zaostrzyc kontrolę. pieniędzy w budżecie
        tyle samo a rzygac się chce tym, którzy coś próbują uczciwie... kij w szprychy
        przedsiębiorcom i w oko fiskusowi.
        • Gość: kixx Re: sposób na szarą strefę IP: *.acn.waw.pl 16.05.05, 15:09
          za proste
          nie da sie
          • Gość: !gal Re: sposób na szarą strefę IP: 83.2.1.* 18.05.05, 09:44
            No wlasnie - za proste i dlatego sie nie da. Tylko siasc i plakac.

            Ale z drugiej strony dolaczylismy do Unii a tam takie sa podatki.
            Trzeba bylo ostrzej negocjowac nizsze podatki, a nie teraz powolywac kontrole i
            narzekac na to ze ludzie kupuja bublowate materialy (bo tansze).
            Gdyby na rynku byla normalna sytuacja - czyli ze normalnych ludzi stac na
            materialy i uslugi na tzw. srednim poziomie, te ekskluzywne niech sobie bogacze
            kupuja :) - no i oczywiscie gdyby gosc ktory wykonuje pewne prace bral za to
            jakas odpowiedzialnosc (jaka odpowiedzialnosc bierze na siebie "pan Janek" ktory
            przychodzi polozyc glazure za 2 flaszki?) to nie kupilby tandety bo mialby
            reklamcje od klienta (reklamacja czegokolwiek u nas to osobna sprawa - droga
            przez meke po prostu) a to by mu sie w efekcie koncowym nie oplacilo bo musialby
            robic to samo dwa razy z czego drugi raz za swoje...

            A tak to mamy jak mamy. Byle czym, byle jak, byle jak najtaniej.
            Ale jak ma byc inaczej jak na "porzadnie" po prostu nie stac nas z pensji...

            Gdyby sytuacja byla normalna to rynek sam wyeliminowalby "dziwne" materialy -
            nikt by tego nie kupil. Po prostu.
      • Gość: Szymon Re: Walka z szarą strefą w budownictwie IP: *.globsat.net / *.globsat.com.pl 14.05.05, 09:47
        "Nie lekceważymy donosów. Staramy się na nie reagować, ale zdarza się, że są one
        elementem walki z konkurencją" - skoro materiały są nielegalne i nie spełniają
        norm, to jakie znaczenie mają intencje donosu. Fatalna wymówka!
      • Gość: Cynik78 Sposob jest jeden: OBNIZCIE PODATKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:07
      • Gość: bartwas Re: Walka z szarą strefą w budownictwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 21:50
        Nic dziwnego, że szara strefa rośnie. Jak rząd Miller wprowdził podwyżkę Vat-u
        do 22 p.p, to ceny wzrosły przeciętnie o 10%.
      • Gość: Sulim Re: Walka z szarą strefą w budownictwie IP: *.smstv.pl 15.05.05, 06:38
        Wysłałem do GUNB takie pismo:
        W Gazecie Wyborczej przeczytałem: "Przyznał także (dyrektor Baryłka), że
        badania są kosztowne, a ryzyko, że musiałby je sfinansować budżet państwa
        (gdyby nie stwierdzono uchybień) - duże."
        To kogo Wy tam zatrudniacie? - Przeciętny fachowiec (budowlaniec)jest w
        stanie prawie bezbłędnie ocenić bez kosztownych badań, że jakiś materiał
        jest niezgodny nie tylko z np. PN ale z niczym. Gdybyście zajęli się tylko
        takimi materiałami (na początek) to mielibyście dużo sukcesów a wytwórcom i
        sprzedawcom nie opłacałoby się wprowadzać takich materiałów na rynek.
        A tak na marginesie: Jeden kontroler w ciągu miesiąca skontrolował 1,87 szt.
        wyrobów???????? WYDAJNOŚĆ KONTROLERÓW NIESAMOWITA!!!!!!!
        Kogo Wy tam zatrudniacie?
      • fracokanada Re: Walka z szarą strefą w budownictwie 15.05.05, 11:48
        oczywiscie, ze bedzie dalej rosla "fikcja" - dopoki nie bedzie prawdziwej
        odpowiedzialnosci Producenta, a nie "Odpowiedzialnosci" papierkowej
        W kanadzie za nawet nie bubel jest zwrot natychmiastowy - a tu w Polsce -
        podanie, dwa tygodnie albo jak ja juz czekam rok na odpowiedz ????
        no i napewno nie ma zwrotu, bo w posce racja jest po stronie silniejszego (no
        wiec jak zaplaciles to bujaj sie) - to samo z platnosciami dla nas
        podwykonacow, dostawcow itd - zrobiles robote a po platnosci idz do
        sadu ????!!!! jest i na to sposob - zapewnic to wszystko jednym aktrem prawnym
        a nie stutysiacami rozporzadzen, czesto przeciwnymi - no i nierespektowanymi -
        a wiec = FIKCJA

        zapraszam na forum www.gazetaprawna.pl/dzialy/29.html?
        numer=1448&dok=1448.29.3.2.25.1.0.1.htm#polecaj
        BARDZO WAZNE !!!!!!!!
      • Gość: Cypek Durnie myślą, że takim debilnym artykułem IP: 213.25.91.* 16.05.05, 08:41
        zlikwiduja szara strefę. Trzeba było dać VAT ze 40% wtedy by było fajnie.
        Wiadomo, kto żyw kupuje materiały na lewo bvez VATu, kogo sie da bierze się bez
        rachunku a straszenie atestami mozecie sobie w d..e wsadzić. Podnoście podatki,
        oby tak dalej.....
        • Gość: Spolegliwy. Re: Durnie myślą, że takim debilnym artykułem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.05.05, 21:46
          Smiac sie chce z tej calej tutaj dyskusji.To przeciez po prostu tzw. polnische
          Wirtschaft a specjalnie tzw. polska jakosc.Iwszystko wlasciwie jest juz
          powiedziane.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka