Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Prawo sasiedzkie

    IP: 158.226.5.* 13.06.01, 12:17
    Mam problem z sasiadem i po lekturze artykulu "Prawo sasiedzkie" postanowilem
    napisac krotki list z pytaniem do Panstwa.
    Posiadam dzialke ( okolice Katowic) na ktorej rosna kilkunastoletnie sosny i
    kilka innych wysokich drzew ( wys.ok 7-15m) Czesc z tych drzew rosnie w
    odleglosci ok. 2-3m, inne wyzsze troche dalej od granicy dzialki. Na
    sasiedniej dzialce, ktora wczesniej przez lata byla nieuzytkiem, wlascicielka
    postanowila wreszcie zrobic pozadek. Jednoczesnie domaga sie ode mnie wyciecia
    drzew bo zaciemniaja jej dzialke. Jej dzialka jest nie duza, ok 300m.kw. Moja
    dzialka graniczy z tamta dzialka od strony poludniowej i wschodniej. Cien na
    dzialke sasiednia pada glownie w poludnie.
    Czy sasiadka ma prawo domagac sie ode mnie usuniecia drzew, ktore stanowia
    bardzo duza ozdobe mojej dzialki, w dodatku w regionie gdzie zielen jest bardzo
    cenna? Czesc galezi przechodzacych poza granice moge usunac bez utraty
    estetycznej wartosci drzew.Co mowia przepisy i prawo w tym wzgledzie?
      • Gość: jarekM Re: Prawo sasiedzkie IP: 195.205.213.* 13.06.01, 17:36
        właściciel nieruchomości nie może usuwać drzew z jej terenu "na pałę"
        nawet jeżeli oczekuje tego od niego sąsiad. Jest to regulowane przepisami
        prawa, które i jakie i kiedy można usuwać. Osobnym problemem jest to czy
        oczekiwanie sąsiada jest słuszne. Jeżeli nie buduje to nie ma zacienienia, tak
        najkrócej, bo dopiero to może byc normowane w prawie budowlanym i przepisach
        wykonawczych. A tak to pozostaje jedynie kodeks cywilny. Proponuję poprosić
        sąsiada o podanie na jakiej podstawie prawnej oczekuje że zetniesz drzewa.
        Oczywiście jeżeli zwykła rozmowa nie da rezultatu tj. nie wyjaśni sytuacji.
        pzdr
      • Gość: prawnik Re: Prawo sasiedzkie IP: *.umirm.gov.pl 04.07.01, 13:10
        Przepraszam, że udzielę odpowiedzi w formie chaotycznej - nie ma czasu tego
        opracować, a zapoznanie się z nimi da pewien obraz na co należy zwracać uwagę
        przy ocenie opisanego stanu faktycznego. Poniżej są wycinki z elektroncznej
        wersji komentarza do art. 144 Kodeksu cywilnego, regulującego stosunki
        sąsiedzkie. Ogólnie można powiedzeć, że jak sąsiad uważa, że mu dzrzewka
        zasłaniają to niech to udowodadnia w sądzie, a i tak to sąd zdecyduje.

        Art. 144. Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa
        powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości
        sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego
        przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.
        Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilnaz dnia 22 czerwca 1972 r.III CRN
        126/72OSNCP 1973/3 poz. 45 str. 46 Zarówno przy ocenie roszczeń powstałych w
        stosunkach sąsiedzkich, a zmierzających do usunięcia drzew, które stanowią
        przeszkodę w nasłonecznieniu gruntu mającą wpływ na zmniejszenie plonów, jak i
        przy ustalaniu wysokości odszkodowania pieniężnego na pokrycie takich szkód
        należy stosować przesłanki z art. 144 kc.
        Przykładem immisji negatywnej jest tamowanie (przeszkadzanie) przenikania na
        nieruchomości sąsiednie fal radiowych, światła, powietrza czy widoku na skutek
        wzniesienia na nieruchomości wyjściowej urządzenia lub budowli. Obecnie nie
        ulega wątpliwości, że immisje negatywne mieszczą się w dyspozycji art. 144.
        Art. 144 ustanawia zakaz tylko takich działań właściciela nieruchomości, które
        przekraczają granice, poza którymi działania te przestają być uprawnieniem
        wynikającym z własności, a stają się działaniem bezprawnym, bez względu na winę
        tego, kto dopuścił się zakłóceń, i na szkodę wyrządzoną na nieruchomości
        sąsiedniej. Granice te określa przeciętna miara zakłóceń wynikająca - z jednej
        strony - ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości, a z drugiej
        strony - ze stosunków miejscowych. Ocena zakłóceń przy uwzględnieniu "stosunków
        miejscowych" powinna zapewnić powiązanie jej z konkretną, w danym miejscu i
        czasie, rzeczywistością, powinna zagwarantować, że nie będzie ona miała
        charakteru abstrakcyjnego, oderwanego od realiów. Decydujące znaczenie ma
        charakter środowiska miejscowego: wieś, miasto, obszar przemysłowy, tereny
        uzdrowiskowe, rekreacyjne itp. Chodzi przy tym o ocenę obiektywną, a nie
        subiektywną wrażliwość danej osoby, o miarę zakłócenia, a nie działania czy
        zaniechania.
        Nie są objęte zakazem zakłócenia, z którymi każdy inny właściciel powinien się
        liczyć w konkretnych warunkach, ponieważ nie jest możliwe wyeliminowanie
        wszelkich uciążliwości stwarzanych przez życie w określonym środowisku, okolicy
        i stosunkach. Dopiero przekroczenie miary tych "normalnych" zakłóceń objęte
        jest hipotezą art. 144.
        Pojęcie "przeciętnej miary zakłóceń" wyjaśnił Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 22
        listopada 1985 r., II CR 149/85 (OSNCP 10/86, poz. 162), stwierdzając, że
        ocena "przeciętnej miary" w rozumieniu art. 144 musi być dokonana na podstawie
        obiektywnych warunków panujących w środowisku osób zamieszkujących na danym
        terenie, a nie na podstawie subiektywnych odczuć osób, których przestrzeń w
        miejscu zamieszkania w następstwie realizacji dalszych inwestycji (budowania
        następnego budynku mieszkalnego) uległaby ograniczeniu.
        Legitymacja czynna przysługuje właścicielowi nieruchomości, a także tym, którzy
        są uprawnieni z tytułu przysługujących im praw do ochrony własności z mocy
        przepisów szczególnych.
        Tak jest np. z przepisami ustawy z 31 stycznia 1980 r. o ochronie i
        kształtowaniu środowiska (tekst jedn.: Dz. U. z 1994 r. Nr 49, poz. 196 z późn.
        zm.), doty
    Pełna wersja