Gość: barbara
IP: 158.226.5.*
13.06.01, 12:17
Mam problem z sasiadem i po lekturze artykulu "Prawo sasiedzkie" postanowilem
napisac krotki list z pytaniem do Panstwa.
Posiadam dzialke ( okolice Katowic) na ktorej rosna kilkunastoletnie sosny i
kilka innych wysokich drzew ( wys.ok 7-15m) Czesc z tych drzew rosnie w
odleglosci ok. 2-3m, inne wyzsze troche dalej od granicy dzialki. Na
sasiedniej dzialce, ktora wczesniej przez lata byla nieuzytkiem, wlascicielka
postanowila wreszcie zrobic pozadek. Jednoczesnie domaga sie ode mnie wyciecia
drzew bo zaciemniaja jej dzialke. Jej dzialka jest nie duza, ok 300m.kw. Moja
dzialka graniczy z tamta dzialka od strony poludniowej i wschodniej. Cien na
dzialke sasiednia pada glownie w poludnie.
Czy sasiadka ma prawo domagac sie ode mnie usuniecia drzew, ktore stanowia
bardzo duza ozdobe mojej dzialki, w dodatku w regionie gdzie zielen jest bardzo
cenna? Czesc galezi przechodzacych poza granice moge usunac bez utraty
estetycznej wartosci drzew.Co mowia przepisy i prawo w tym wzgledzie?