Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Prawa lokatora? proszę o pomoc

    IP: 217.153.44.* 01.10.02, 09:07
    Bardzo proszę o pomoc w następującej sprawie: mąż przez dwa lata wynajmowal
    mieszkanie pewnej dziewczynie, ale w obawie przed ustawą o ochronie praw
    lokatorów nie podpisał z nia umowy. Dziewczyna płaciła regularnie czynsz itp.
    Miesiąc temu mąż poprosił ją o zwolnienie mieszkania, co lokatorka zrobiła.
    Teraz przyszedł rachunek za telefon (200 zł), ale telefon który ona podała
    nie odpowiada i myślę że się ulotniła. Mamy jej adres zameldowania. Mam
    pytanie: czy możemy wyegzekwować od niej pieniądze za rachunek telefoniczny,
    czy tez sprawa jest beznadziejna. (dysponujemy dowodami wpłaty na konto za
    mieszkanie). Dodam, że mąż wynajmował mieszkanie na czarno i nie odprowadzał
    od tego podatku. Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
      • Gość: ajax Re: Prawa lokatora? proszę o pomoc IP: *.ite.waw.pl 01.10.02, 09:15
        Moja rada - odpusc. Nic nie uzyskasz, a strata 200 zlotych jest minimalna w
        stosunku do tego, co ta (cwana) dziewczyna mogla narozrabiac. Na przyszlosc
        zawieraj oficjalna umowe uzyczenia lokalu na cele niemieszkalne. Na przyklad
        na biuro. To, ze w rzeczywistosci ktos bedzie tam sobie mieszkal albo mial
        agencje, to wlasciciela juz nie interesuje. Umowe uzyczenia konczy sie zwyklym
        wypowiedzeniem i bez uciazliwej procedury eksmisyjnej.
      • Gość: Mar Re: Prawa lokatora? proszę o pomoc IP: 2.4.STABLE* / 10.2.13.* 01.10.02, 11:02
        Gość portalu: teresa napisał(a):

        > Bardzo proszę o pomoc w następującej sprawie: mąż przez dwa lata wynajmowal
        > mieszkanie pewnej dziewczynie, ale w obawie przed ustawą o ochronie praw
        > lokatorów nie podpisał z nia umowy. Dziewczyna płaciła regularnie czynsz itp.
        > Miesiąc temu mąż poprosił ją o zwolnienie mieszkania, co lokatorka zrobiła.
        > Teraz przyszedł rachunek za telefon (200 zł), ale telefon który ona podała
        > nie odpowiada i myślę że się ulotniła. Mamy jej adres zameldowania. Mam
        > pytanie: czy możemy wyegzekwować od niej pieniądze za rachunek telefoniczny,
        > czy tez sprawa jest beznadziejna. (dysponujemy dowodami wpłaty na konto za
        > mieszkanie). Dodam, że mąż wynajmował mieszkanie na czarno i nie odprowadzał
        > od tego podatku. Będę wdzięczna za wszelkie informacje.


        trzeba być wyjatkowym dusigroszem, żeby o 200 złotych ścigać dziewczynę, która
        wynajmowała lokal przez dwa lata. Zarobiliście na naniej lekko licząc 24
        tysiące złotych (po 1000 za miesiąc) + z pewnością komorne do społdzielni, nie
        odprowadziliście podatku dochodowego, a teraz jeszcze wykazujecie się
        nieprwadopodobna wręcz pazernością. Możecie się tylk cieszyć, że to tylko 200
        zł - bo w porównaniu z moimi prywatnymi rachunkami telefonicznymi na
        czterocyfrowe sumy TO SĄ GROSZE! A może tak jeszcze przypomnielibście sobie z
        jakim terminedm wypowiedzieliście tej osobie mieszkanie - daliście jej chociaż
        miesiąc, czyteż może ni z gruchy ni z pietruchy, bez żadnej zapowiedzi
        poprosiliście o opuszczenie lokalu w ciągu kliku dni?
        • Gość: teresa Re: Prawa lokatora? proszę o pomoc IP: 217.153.44.* 01.10.02, 11:19
          owszem daliśmy jej miesiąc, nie wzieliśmy od niej zlotówki kaucji wierząc w jej
          zapewnienia że ureguluje rachunki
          • Gość: Mar może za ostro... IP: 2.4.STABLE* / 10.2.13.* 01.10.02, 11:26
            Was potraktowałem, ale SAM wynajmowałem od kogoś, a teraz wynajmuję KOMUŚ
            mieszkanie i mam pewne doswiadczenia i wiem o różnych praktykach w tym
            zakresie.
            • Gość: teresa Re: może za ostro... IP: 217.153.44.* 01.10.02, 11:40
              o.k rozumiem, ale czy możesz udzielic mi jakiejś informacji jak ta sprawa
              wyglada w praktyce, czy przez to że nie mamy z nią umowy jest bezkarna? Zdaję
              sobie sprawę że koszty ewentualnego podania do sądu są niewspółmierne do
              naszych strat, pytam dla zasady, czy są jakieś możliwości zmuszenia jej do
              zapłacenia zgodnie z wcześniejszą obietnicą?
              • Gość: Mar Re: może za ostro... IP: 2.4.STABLE* / 10.2.13.* 01.10.02, 11:47
                Gość portalu: teresa napisał(a):

                > o.k rozumiem, ale czy możesz udzielic mi jakiejś informacji jak ta sprawa
                > wyglada w praktyce, czy przez to że nie mamy z nią umowy jest bezkarna? Zdaję
                > sobie sprawę że koszty ewentualnego podania do sądu są niewspółmierne do
                > naszych strat, pytam dla zasady, czy są jakieś możliwości zmuszenia jej do
                > zapłacenia zgodnie z wcześniejszą obietnicą?


                Myślę, że PRAKTYCZNIE nie ma takich możliwości. Jeśli podacie ją do sądu u
                udokumentujecie jej zamieszkanie tam kwitami z Waszego konta, to ukręcicie bat
                na samych siebie - to zrozumiałe ;-). Nie wiem też jak wyglądają te kwity - tj.
                czy BEZSPRSECZNIE wynika z nich KTO dokonywał wpłat. W razie WYGRANEJ sprawy
                koszty ponosi POZWANY - czyli ona. Można oczywiście starać sie załatwić sprawę
                tzw. środkami perswazji - ale trzeba ją najpierw zlokalizować, co jest raczej
                trudne. No cóż - w ostatecznośći można zamieścić np. w bezpłatnej gazecie z
                ogłoszeniami typu Oferta lub Anonse, że taka a taka osoba jest nieuczciwa - ale
                tutaj bym uważał, bo też ktoś wam może np. z zemsty szyby powybijać :-)...
      • Gość: krotki Re: Prawa lokatora? proszę o pomoc IP: 217.96.43.* 01.10.02, 14:15
        1/ sąd cywilny nie interesuje sie czy były płacone podatki czy nie -
        przekazanie informacji ta droga jest równie prawdopodobne jak zderzenie z
        kometa , natomiast "podkablowanie" Was przez kogokolwiek jest nader
        prawdopodobne!!!
        2/ KTO POWIEDZIAŁ ŻE NAUKA JEST BEZPŁATNA!!!! - zapłaciliście właśnie pewna
        cene (faktycznie minimalną) za wiedzę
        3/ telefon mozna było zablokowac w jednż strone w TPSA , albo w ogóle wyciąć
        (zawieszanie bez sensu bo płaci sie i tak abonament!!)
        4/ teraz od 12 I 2003 będzie ryczalt dla takich -jednomieszkaniowców 8.5% - i
        wszystko OK ale pod warunkiem że przychód nie przekroczy 4.000 Euro rocznie ok
        16.000 zł czyli 1300 zł ___ Ptzychód czyli wszystko uwaga na to!!
        5/ gdy mi zwalniają mieszkanie to nie łacenie przez kilka miesiecy jest
        standardem - - chyba jeszcze nikt nie wyprowadził sie z kontem zerowym ( poza
        naturalnymi przyczynami) !!!
        6/ wniosek - dac spokój
        7/ troche zgadzam sie z Mar który stiwrdzil że przesadzacie.

        Pozdrawiam
    Pełna wersja