Gość: teresa
IP: 217.153.44.*
01.10.02, 09:07
Bardzo proszę o pomoc w następującej sprawie: mąż przez dwa lata wynajmowal
mieszkanie pewnej dziewczynie, ale w obawie przed ustawą o ochronie praw
lokatorów nie podpisał z nia umowy. Dziewczyna płaciła regularnie czynsz itp.
Miesiąc temu mąż poprosił ją o zwolnienie mieszkania, co lokatorka zrobiła.
Teraz przyszedł rachunek za telefon (200 zł), ale telefon który ona podała
nie odpowiada i myślę że się ulotniła. Mamy jej adres zameldowania. Mam
pytanie: czy możemy wyegzekwować od niej pieniądze za rachunek telefoniczny,
czy tez sprawa jest beznadziejna. (dysponujemy dowodami wpłaty na konto za
mieszkanie). Dodam, że mąż wynajmował mieszkanie na czarno i nie odprowadzał
od tego podatku. Będę wdzięczna za wszelkie informacje.