Gość: piotr IP: *.sejm.gov.pl 02.10.01, 12:48 jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: alek Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: 212.45.227.* 03.10.01, 09:07 Witaj, Mój kolega zakupił mieszkanie przy rondzie Wiatraczna w czerwcu 2001. Dokładniej mówiąc w tym nowym budynku, który stoi przy ul. Garibaldiego. Początkowo uważał, że zrobił świetny interes (zapłacił po 3500 zł/m2 za 74 m mieszkanie). Nie dał sobie wytłumaczyć, że nie jest to najlepszy pomysł. W kolejnych 2 miesiącach musiał władować w to mieszkanie ok. 50000 zł, aby w ogóle móc się tam wprowadzić. Po tzw. odbiorze bowiem na podłodze był goły beton, z ze ścian sterczały tylko końce rurek wodnych i odpływowych, musiał więc de facto samemu zrobić sobie instalacje wodną. W miarę wydawania kolejnych tysięcy złotych morale mu spadało, ale wciąż upajał się rzekomymi informacjami, że nawet po odzyskaniu 30000 zł tzw. ulgi jego mieszkanie będzie warte co najmniej 4000 zł/m2. Dziś, po prawie pół roku okazuje się, że: 1. M2 nie jest wart na rynku wtórnym 4000 zł, a co najwyżej ok. 3400 zł, nawet po władowaniu w.w 50000 zł w mieszkanie. 2. Opiekunka jego dzieci na spacerze omal nie dostała "po mordzie" od lokalnych żuli, którzy zasugerowali jej sfinansowanie wina, a ona nie uczyniła tego gestu - w efekcie kolega mój obecnie twierdzi "Tylko zamknięte i strzeżone osiedle...". 3. Potworny hałas i smród spalin dochodzące z ronda i arterii do niego dochodzących uniemożliwiają otwarcie okien. 4. Okazuje się, że nie należy trzymać samochodu przed domem, bo zginie lub zostanie uszkodzony przez "pracujących inaczej", a na miejsce parkingowe zaa 30000 zł kasy już mu zabrakło. W efekcie kolega mój chodzi sfrustrowany i mamrocze pod nosem, cytuję "Chujowe miejsce". Tyle tytułem konkretnego przykładu. Jeśli chodzi o nowobudowany przez spółdzielnię PAX budynek przy Rondzie Wiatraczna, to jestem bardzo zdziwiony następującymi faktami: 1. Cena 3900 zł/m2 to nieomal cena jednej z najdroższych dzielnic Warszawy - Starego Mokotowa w cegle (tam jest ok. 4000 zł/m2). Odzyskane 30000 zł z ulgi budowlanej nie pozwalają na doprowadzenie takiego nowego mieszkania do stanu używalności. 2. Technologia budowy taka sama jak w latach 70-tych (tzw. rama H) - betonowe ściany i stropy, ściana przednia budynku i działowe z pustaków - dokładnie tak budowano w końcowym etapie rządów Gomółki - byle tanio i szybko. 3. Wydając taką kupę forsy stajemy się posiadaczami "apartamentu" w betonowym 10-piętrowym blokowisku w kiepskiej dzielnicy, na pocieszenie okien widzimy rondo (=smród i hałas) oraz pobliski bazar. Ciekaw jestem, co będzie z cenami w.w. "apartamentowców" za kilka lat, osobiście sądzę, że staną sie po ok. 10 latach po prostu trochę lepszymi blokowiskami. A proszę pamiętać, że już obecnie mieszkania w betonie są uważane za mieszkania trzeciego sortu i praktycznie nikt ich nie chce kupić. Wracając jednak do tematu pytania, stanowczo odradzam Rondo Wiatraczna. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: 160.83.32.* 17.10.01, 09:14 Nie zgadzam sie z opinią o okolicach Wiatracznej. Sam byłem pełen takich stereotypów o Pradze. Od roku mieszkam naprzeciwko nowego domu przy Garibaldiego i jest O.K. Żuli tylu ile gdzie indziej, nigdy mnie nikt nie zaczepił. Na ulicy samochodu nie można bezpiecznie zostawić nigdzie w Warszawie i w 50% miast dookoła niej. 50 m od tego domu jest parking strzeżony za 200 zł /miesiąc - jedne z najniższych cen w W-wie. Dojazd do Centrum świetny, bo i tramwaje, i autobusy, dwa kroki na spacer do Parku Skaryszewskiego. Dookoła starsi ludzie, spokój, nie tak jak w blokowiskach, gdzie pełno kilkunastuletnich dresiarzy. Dlatego ceny nie są takie niskie. P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: *.citicorp.com 17.10.01, 09:50 Ja w okolicy ronda mieszkam od 15 lat( osiedle Kobielska) i bardzo sobie to chwale. Dojazd do Centrum jest rewelacyjny-15 minut tramwajem. Co do niebezpieczenstw to nie sadze, zeby to miejsce specjalnie roznilo sie od innych miejsc w Warszawie. Zula mozna spotkac wszedzie, nie tylko na Grochwie. A nowe inwestycje przy rondzie- no coz ceny sa szokujace, ale dla mnie nie ze wzglegu na lokalizacje, ale na ich wyglad i technologie budowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moni Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: *.mpips.gov.pl 11.12.01, 17:02 Gwoli kiepskich informacji dotyczących poniższych cytatów > Jeśli chodzi o nowobudowany przez spółdzielnię PAX budynek przy Rondzie > Wiatraczna, to jestem bardzo zdziwiony następującymi faktami: > 1. Cena 3900 zł/m2 to nieomal cena jednej z najdroższych dzielnic Warszawy - > Starego Mokotowa w cegle (tam jest ok. 4000 zł/m2). Odzyskane 30000 zł z ulgi > budowlanej nie pozwalają na doprowadzenie takiego nowego mieszkania do stanu > używalności. Jest pan źle poinformowany. Mieszkania są oddawane pod klucz, są to również mieszkania z KFM - b. dogodna forma dla wielu ludzi, a ulga budowlana nie musi być użyta na wykończenie mieszkania. Nowe, eleganckie budynki przy Rondzie Wiatraczna są porównywalne z tymi z najdroższych dzielnic bo na to zasługują (b. dobre projekty mieszkań, b. dobra komunikacja, centrum Pragi Poł., starsi mieszkańcy a nie blokowi dresiarze itp.) > > 2. Technologia budowy taka sama jak w latach 70-tych (tzw. rama H) - betonowe > ściany i stropy, ściana przednia budynku i działowe z pustaków - dokładnie tak > budowano w końcowym etapie rządów Gomółki - byle tanio i szybko. Widzę naokoło domy budowane tą technologią (na drogim Mokotowie również, przy Parku Skaryszewskim też, na Ursynowie też), nie widział pan efektów końcowych zresztą (budowa z KFM przebiega etapami), więc o czym tu pisać. > 3. Wydając taką kupę forsy stajemy się posiadaczami "apartamentu" w betonowym > 10-piętrowym blokowisku w kiepskiej dzielnicy, na pocieszenie okien widzimy > rondo (=smród i hałas) oraz pobliski bazar. > Dom jest oddzielony od ronda Uniwersamem i na pewno nie jest tak głośno i smrodliwie jak w nowym domu obok (stąd droższe ceny). Sąsiedztwo bazarku to duża atrakcja i ułatwienie życia dla pań domu > > Ciekaw jestem, co będzie z cenami w.w. "apartamentowców" za kilka lat, > osobiście sądzę, że staną sie po ok. 10 latach po prostu trochę lepszymi > blokowiskami. A proszę pamiętać, że już obecnie mieszkania w betonie są uważane > za mieszkania trzeciego sortu i praktycznie nikt ich nie chce kupić. > Czy będą to mieszkania w betonie przekona się pan już wkrótce, na pewno nie będą to mieszkania nawet trochę lepsze od blokowisk, będą porównywalne z tymi z Mokotowa, Żoliborza itp, a nawet lepsze ze względu na połączenie z centrum. > Wracając jednak do tematu pytania, stanowczo polecam Rondo Wiatraczna. > Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szaser Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: 193.59.130.* 13.12.01, 09:02 Boże uchowaj, jeśli masz wyjście wybierz coś innego, wszyscy przekazują Ci półprawdy, dlatego, że tam sami mieszkają i chcą się sami uspokoić. Prawdą jest, że hałas jest wszędzie, ale... na rondzie Wiatraczna jest on niewspółmiernie wysoki. Prawdą jest, że w Warszawie teraz jest wszędzie niebezpiecznie, ale niestety w okolicach ronda nie ma tygodnia, abym nie widział rozboju lub napadu (nie widać policji i straży prawie nigdy), poza tym tam jest najwięcej żuli na Pradze Płd., pewnie ze względu na to, że obok mieści się coś w rodzaju akcji charytatywnej (zdaje się że są to Siostry Matki Teresy, w każdym razie są tam też Hinduski). Ja też niestety tam mieszkam, ale nie miałem innego wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: Do Szasera i potencjalnych mieszkańców IP: 158.66.46.* 13.12.01, 18:09 Szaser! Święta prawda. Urodziłam się i wychowałam na Pradze. Moja siostra do tej pory tam niestety mieszka. Horror. Dzisiejsza Praga to nie jest ta dawna Praga z zasadami. Tam nie ma już honornych ludzi, jeśli wiesz o czym mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szaser Re: Do Joli i potencjalnych mieszkańców IP: 193.59.130.* 14.12.01, 07:57 Mamy więc Jolu wspólne zdanie na temat ronda. Przedtem mieszkałem przez 23 lata w samym centrum Warszawy (w okolicy Marszałkowskiej, pl. Konstytucji). Też żadne mecyje, ale tam raczej swoich nie ruszali, chociaż też było w okolicy parę zabójstw i napadów, mnóstwo żebraków, bezdomnych, Rumunów, itp., jak wszędzie, milicja i policja jednak reagowały szybko na obcych ludzi na klatce, lub samochód zaparkowany na przystanku. Ale również takiej zuchwałości w napadach i burdach w autobusach i tramwajach, również cichej zgody anonimowych obserwatorów, policji i strażników, było jakby mniej. Ludzie mieszkają przecież właściwie prawie wszędzie, bo nie każdy ma mozliwość wyboru, ale jak miałem się zamienić na okolice ul. Szwedzkiej (na b.ładne i funkcjonalne mieszkanie), to agentka (mieszkająca zresztą na Stalowej) uświadomiła mi, że to będzie moje ostatnie mieszkanie, bo nikt normalny się na te okolice ze mną nie zamieni, w ten sposób nastepuje równiez naturalna selekcja mieszkańców. Tak więc pocieszam się razem z optymistami co do ronda, że gdzie indziej jest jeszcze gorzej, no bo jakie mam wyjście. Musimy sie zgodzic z tym, czego zmienić nie możemy. Poza tym uważam, że wystarczającym dowodem na bezpieczeństwo i spokój okolicy ronda, nie może być fakt, że komuś mieszkającemu tam przez długi czas, nic sie nie stało, bo np. może poruszać się wszędzie samochodem i wracać przed 18. do domu, albo, że nie ma dużego hałasu, bo np. może mieć zawsze zamknięte plastki, lub niedosłyszeć. Do wszystkiego podobno można się przyzwyczaić, aby nie za dużo. Pozdrawiam okolicznych mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: Do Szasera i potencjalnych mieszkańców IP: 158.66.46.* 14.12.01, 14:13 Cześć Szaser! Cześć Wszystkim! Szaser?! a Ty nie strasz ludzi, bo przecież nie jest tak źle. Jeżeli będą się stosowali do Twoich wskazówek, ściśle je przestrzegali, okopią się i zaminują, to przecież będą żyli!!! No ... może krótko, ale za to jak burzliwie. Zgadzam się z Tobą absolutnie, jeśli nie można zmienić to trzeba polubić! Jak przeprowadziliśmy się z mężem na Jelonki, to też musieliśmy wywalczyć swoje miejsce na ziemi. Prawo dżungli. Każdy musi przejść swoje. Wytrwałości w działaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moni Re: Do Szasera i potencjalnych mieszkańców IP: *.mpips.gov.pl 14.12.01, 16:00 Nigdy w życiu nie zamieniłabym Ronda Wiatraczna na Jelonki. Właśnie ze względu na problemy komunikacyjne zrobiłam zamianę odwrotną. Korzystam głównie z transportu MZK, również w godzinach późnych i nigdy nic niepokojącego nie zauważyłam. Szaser i Jola stanowczo konfabulują. Ja bardzo lubię to Rondo i Grochów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Do Szasera i potencjalnych mieszkańców IP: 192.168.14.* 17.12.01, 18:07 > Nigdy w życiu nie zamieniłabym Ronda Wiatraczna na Jelonki. Właśnie ze względu > na problemy komunikacyjne zrobiłam zamianę odwrotną. Korzystam głównie z > transportu MZK, również w godzinach późnych i nigdy nic niepokojącego nie > zauważyłam. Szaser i Jola stanowczo konfabulują. Ja bardzo lubię to Rondo i > Grochów. Mieszkałem 20 lat na Jelonkach a od dwóch mieszkam na Pradze na Międzyborskiej, niedaleko Wiatraka. Także się poczułem by skomentować. Wiatrak pod względem bezpieczeństwa to jest Eldorado i Kanada w porównaniu z Jelonkami. Ludzie, co wy porównujecie! Jak można porównywać nawet silne grupy meneli zbierających na wino (wkoło uniwersamu ich rzeczywiście nie brakuje) z bandami wiecznie najaranych i nawąchanych drechów na jelonkach! Wiatrak ma swoje wady (hałas, syf wkoło uniwersamu, ogólnie nie za sympatycznie jest nocą) ale przy jelonkach to to jest CUDO. Jak ktoś chce się w okolicy osiedlić to proponowałbym raczej poszukać na rynku wtórnym w starych blokach na Grochowie - między Międzyborską a Wiatrakiem. BArdzo fajnie się mieszka - cisza, sami emeryci wkoło, jak nawet są drechy to stosunkowo spokojne, do centrum 15 minut max, tyle że tramwaje ostatnio przeładowane. Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? 14.12.01, 17:00 Mieszkam w okolicy od pól roku i jest spoko. Nigdy nie zaczepiano ani mnie, anie zony, ani opiekunki z dzieckiem. Naturalnie, ze widuje tam roznych normalnych inaczej, ale co dzien jezdze do centrum i nie widze wielkiej roznicy. A dojazd do centrum jest rewelacja. Nawet ten Slasko-Dabrowski nie jest taki zly. Mi to zajmuje max 20 minut. A ze nie nalezy kupowac mieszkan z okanami wychodzacymi bezposrednio na ruchliwe ulice to prawda nie tylko na Grochowie. Darujcie sceptycy ale smrod i halas jest w kazdym miejscu Warszawy. Ja na razie wynajmuje, ale zamierzam w tej okolicy kupic cos na stale. Mnie interesuje jednak cos w okolicach Szaserow albo nawet i Goclawek (tylko po lewej stronie Grochowskiej jadac od centrum). Tam jest mnostwo cichych miejsc. Prawie jak na wsi. Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szaser Jeśli chodzi o Szaserów... IP: 193.59.130.* 17.12.01, 09:53 Czy uwierzysz, że środkiem Szaserów jakieś 20 lat temu ludzie chodzili na spacery. W tej chwili z niewielkimi przerwami w weekendy (5-7 minut)na Szaserów jest bez przerwy potok samochodów, a jak jedzie karetka wojskowa, to samochody zjeżdżają na trawniki. W dzień powszedni od godz. 6.00 do 11.00 i od 13.00 do północy jest tam taki hałas, że w lato okna plastki muszą być zamknięte, a firanki zmieniamy co tydzień, bo sypie się z nich czarna smoła. Od Wspólnej Drogi do Ronda jedzie się autobusem w korku nawet do 15 minut, przepraszam, parę razy zdarzyło się 20 minut. Fajnie jest w nocy, bo wtedy można otworzyć okno, ale trzeba pilnować się, aby nie zasnąć, bo co pół godziny jeździ nocny, który przywozi hordy pijanej młodzieży, która zaczynać tłuc przystanki autobusowe, co jest dosyć głośne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOYA Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: 192.168.6.* 15.12.01, 21:31 Piotrze- jesli masz odrobinę instynktu samozachowawczego ŻADNA WIATRACZNA !! To jest Pekin - Warszawy, esencja żulowizny i zwykłego bandytyzmu. Przecież ten cały teren od ponad czterdziestu lat generuje wszelkie patologie społeczne. W tych dziewiętnastopiętrowcach postawionych od wschodniej strony Ronda Wiatraczna mieszka lumpenproletariat który z czegoś musi żyć. Oczywiście że bandytyzmu jest tam np. 20% ale to wystarczy, do tego dochodzi "stare zagłębie" z kwadratu Wiatraczna/Dwernickiego/Podskarbińska/Grochowska i ....trafiony zatopiony.Czy byłeś tam kiedykolwiek po południu np. w piątek, sobotę ?? Czy byłeś tam w dzień powszedni o dowolnej godzinie ? Sprawdź naocznie czy mam rację. A teraz przyznam Ci, ja te ptzeklęte tereny znam gdyż mieszkałem tam ponad dwadzieścia lat i na szczęście (Bozia miała mnie chyba w swojej opiece) już tam nie mieszkam . Generalnie to co słyszysz o Pradze Grochowie to tylko część prawdy. Cała - jest zbyt zła i nikt sie nie kwapi aby ją rozgłaszać. Że nie należy uogólniać, że dresiarze są wszędzie? że samochody kradną też wszędzie? itd. zgoda tyle tylko że tam jest to tak nieprawdopodobnie zwielokrotnione że aż się wierzyć nie chce w realność ilości tego zła. NIE DAJ SIĘ NABRAĆ NA JAKIEKOLWIEK NAJTAŃSZE NAWET LOKALEW TAMTYM TERENIE !!! Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: 192.168.14.* 17.12.01, 18:12 Masz bardzo nieaktualne informację. Sąsiedztwo starej daty meneli to jest poezja w porównaniu z blokowiskowymi dresami. Wyprowadziłem się z Jelonek po tym jak jeden miły młodzieniec bił głową drugiego młodzieńca o moje drzwi do mieszkania o piątej nad ranem po uprzednim wybiciu jego głową wszystkich możliwych szyb na klatce. Nie wiem czy przeżył, ale krew i inne resztki po młodzieńcach domywałem przez tydzień. Teraz mieszkam na Pradze i zaręczam ci że jest bosko. paweł Odpowiedz Link Zgłoś
sisters Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? 17.12.01, 09:24 Ludzie nie siejcie popeliny.Ja mieszkałam w okolicy Ronda Wiatraczna dwa lata i teraz kupuję tam mieszkanie. Jest tam tak jak wszędzie, no może za wyjątkiem Mokotowa, ale tam jest dla mnie za drogo. Piszecie takie głupoty, jakby tam codziennie mordowano ludzi. Nigdy nie spotkało mnie tam nic złego, a wracało się o różnych godzinach. Poza tym Grochów zaczyna się zmieniać na lepsze. Budują tam coraz więcej nowych bloków, w których będą mieszkać normalni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: 158.66.46.* 17.12.01, 16:25 Sisters, ile lat tam mieszkasz, chyba nie zrozumiałam? Dwa? I tak dobrze zdążyłaś poznać Pragę z jej Trójkątami Bermudzkimi? Pomieszkaj tam jeszcze troszkę dłużej z rodziną, idź do pracy, wyślij dzieci do przedszkola, szkoły. Dopiero wtedy będziemy mogli dyskutować o problemach życia na Pradze. O "świeżym powietrzu", bezpieczeństwie i innych ... Ja je doskonale znam. Nowe bloki niczego nie zmienią. To bzdura. Tam jest coś więcej, tam są ludzie, tam jest folklor tej dzielnicy i nie myl z "dresiarzami". Prażanie nie szanują innych, obcych... Oczywiście ludzie tam mieszkają, a co mają zrobić jeżeli niestać ich na inne mieszkanie, w innej dzielnicy? Mieszkania, które posiadają są stracone, nie uda im się sprzedać i nikt nie zamieni się z nimi, nawet za dopłatą. No, chyba, że przyjezdnych wezmą na cenę. To jest bardzo stara dzielnica Warszawy, z tradycjami. Radzę najpierw poznać, zrozumieć i dopiero wtedy zamieszkać. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sisters Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: 10.10.11.* 17.12.01, 16:50 Jolu, mieszkałam po trochu prawie w każdej dzielnicy W-wy i oprócz Koła wszędzie było ok. Na Grochowie mieszkałam w bloku w którym ludzie mieszkają po 30 lat i nikt z sąsiadów nie narzekał. Rozumiem, że chcesz ludziom pomóc w wyborze lokalizacji, ale robisz to w takim stylu, że tylko się powiesić.Ja zdania nie zmienię, bo po pierwsze nie stać mnie na mieszkanie na Mokotowie, a po drugie komunikacja na Grochowie jest super. Korki są wszędzie (uprzedzam czyjąś ewentualną uwagę). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camilla Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: *.grojec.sdi.tpnet.pl 18.12.01, 09:18 Jolu.Bardzo cenne dla nmie są twoje rady.Zamierzam kupiś mieszkanie dla mojej rodziny (trójka dzieciaków w wieku szkolnym)Nie mam dużo kasy ale wolę kupic coś bezpieczniejszego a nawet ciut mniejszego.Błagam doradz ,abym nie umarła z niepokoju gdy będę w pracy a oni pójdą sami do szkoły.Camilla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: *.uk.deuba.com 18.12.01, 09:51 A może ktoś chce kupić mieszkanie w tych okolicach ? Jednopokojowe 36,7m, 5 piętro w 5-piętrowym, pokój 20m, widna kuchnia 8m, przedpokój i łazienka po 4m. Strych nad mieszkaniem do zabudowy, piwnica, winda, wynajem garażu, adres ul. Waszyngtona, okna od cichej Kirasjerów, sąsiedzi to starsi spokojni ludzie, 3 lata mieszkania i wracania o różnych porach bez najmniejszego problemu, komunikacja do centrum świetna (do wyboru ul. Waszyngtona lub Trasa Łazienkowska). 115 tys. zł do negocjacji, tel. 0 603 660 228 po 16:00. P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camilla Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: *.grojec.sdi.tpnet.pl 18.12.01, 10:59 Fajnie to brzmi.ale jeden pokój to stanowczo za mało.może coś na osi metra i dwa pokoje monimum.Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: 158.66.46.* 18.12.01, 11:21 Camillo, Sisters! Przepraszam, ale nie było moją intecją straszenie czy zniechęcanie. Znam Pragę i dlatego uważałam za słuszne podzielenie się swoimi odczuciami. I niestety nie jestem odosobniona w swoim poglądzie. Sprawa komunikacji. W tej chwili to już chyba nie ma w Warszawie takich dzielnic, gdzie nie byłoby dobraj komunikacji, to jest raczej kwestia korków. Nawet na Jelonkach (tam mieszkam) jest znakomita komunikacja, ale przejezdność kiepska. Uważam, że bliskość wielkich marketów jest plusem. Nie ma idealnej dzielnicy czy osiedla i dlatego przed decyzją o zakupie mieszkania należałoby zrobić rekonesans i to wieczorem. Większość osiedli to dzienne sypialnie. Życie budzi się tam po szesnastej i to jest dobra pora na spacer po przyszłym osiedlu. Konieczne jest też sprawdzenie szkoły do której zapiszesz swoje dzieci. I generalna zasada: czym wiecej zajęć pozalekcyjnych ma dziecko, tym mniej czasu dla kolegów z podwórka. W przypadku mojej córki to się sprawdziło. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camilla Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: *.grojec.sdi.tpnet.pl 18.12.01, 14:25 Jolu Wolę jak mnię ktoś postraszy niż póżniej żałować,W moim przypadku muszę przynajmniej próbować wybrać jak najlepiej,starczy mi błędów które i tak popełnię nieświadomie.Poważnie zastanawiam się nad okolicą stacji metra Wierzbno,może ul.Okęcka lub inne w pobliżu,co sądzisz o tym ? Pozdrawiam serdecznie Camilla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SZASER Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: 193.59.130.* 19.12.01, 08:25 Przepraszam, że się do Pań wtrącę, ale okolice Wierzbna to znakomita lokalizacja, a nawet powiedziałbym, lokata kapitału na przyszłość. Teren Mokotowa, a szczególnie okolice metra, idzie cały czas w górę i ludzie tutaj inni, niż na Wiatracznej, blisko urzędy i supermarkety, daleko od od dworców kolejowych i nie za dużo knajp. Gorąco polecam, bo znam b.dobrze te okolice, gdyż syn chodził tam do liceum, mieszkają tam znajomi i niedaleko pracuję. Niestety są tam jedne z najdroższych mieszkań i wysokie ceny na żywność, ale są bazarki (np. przy Wałbrzyskiej, lub Odyńca). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camilla Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: *.grojec.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 11:28 Nie gniewamy się gdy ktoś chce zabrać głos.Dziękuję. Właśnie oglądałam mieszkanie w 10-piętrowym bloku 38 m2 babka chce 126 tys. może spuści do 125 tys. my chcemy dać 120 tys. jest to mieszkanie do remontu okna, łazienka,kuchnia co sądzisz Szaser o tym.Będę Ci bardzo wdzięczna za radę.Camilla. (1 min. do metra) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zx Do Camilli IP: 212.45.227.* 19.12.01, 12:57 Droga Camillo, 125.000 / 38 = 3300 zł/m2. Sądzę, że to trochę za dużo jak za mieszkanie w bloku i do remontu... Dlaczego nie poszukasz czegoś lepszego??? Ja temat ten dogłębnie przerobiłem kilka miesięcy temu, postaram się Ci coś wkrótce doradzić, o ile oczywiście wyrazisz takie chęci. Z pozdrowieniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camilla Re: Do Camilli IP: *.grojec.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 13:47 Drogi ZX-sie będę Ci niesamowicie wdzięczna.Ciężko pracowałam na te parę groszy,i byłoby to okrutne stracić je.Czekam niecierpliwie.Camilla.Masz już zaproszenie na parapetówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zx Re: IP: 212.45.227.* 19.12.01, 14:03 Napisz jakim budżetem dysponujesz i co miałoby to być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camilla Re: IP: *.grojec.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 14:17 120 tys. dwa pokoje,wejścia z przedpokoju,widna kuchnia,dobry punkt-może oś metra? stan do zamieszkania bez remontu.Camilla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SZASER kobita. bierz! IP: 193.59.130.* 19.12.01, 14:52 Spróbuj stargować, jeśli się uda, poza tym pójdź tam też wieczorem w sobotę ok. 24.00 na spacer i poobserwuj, co się dzieje w okolicy (ale z kimś, nie sama). W bloku na Stegnach w tej chwili można kupić za ok. 100 tys. mieszkanie używane, ale tzw. niezrobione o pow. ~32 mkw. więc uważam, że nie trzeba naciskać z ceną. Bądź zdecydowana na już, ale starguj np. sugerując, że koszty notarialne pokryjecie po połowie no i musisz mieć na malowanie i przeprowadzkę. Ponieważ to pewnie prawda, więc nie kłamiąc, pewnie dojdzie do transakcji, czego Ci życzę, bo będziesz się cieszyć, oby okna tylko nie były od strony b.ruchliwej ulicy (sprawdź ok. 17.00). Zazdroszczę Ci, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zx Re: IP: 212.45.227.* 19.12.01, 16:20 1. Oś metra sama w sobie jest niestety droga. Z moich doświadczeń wynika, że w miarę korzystne ceny były w rejonie metra Racławicka, np. na samej ulicy Racławickiej. Są to na ogół budynki z cegły. Często jednak przy metrażu rzędu 38 m2 jest to jeden pokój. Sprawę poprawia jednak wysokość mieszkań - przeważnie 2,8 m, co daje poczucie większego metrażu. 2. Niegdyś szukałem ofert w serwisie www.trader.pl , niestety są to agencje. Z drugiej jednak strony zauważyłem niekiedy tendencję, że w ogłoszeniach typu "Bezpośrednio sprzedam..." ludzie żądają cen z kosmosu. Agencje natomiast przyjmując ofertę na ogół sprowadzają delikwentów na ziemię. 3. Jest taki gość, który reklamuje się w Wyborczej Mokotów 2-pokoje agencji dziękuję, tel. 853 76 51. Rozmawiałem z nim szukając mieszkania. Prowadzi coś w rodzaju prywatnej agencji, nie pobiera prowizji od kupujących i oferty miał na ogół w regionie AL. Niepodległości. 4. Z natury i doświadczeń jestem przeciwny blokowiskom, ale widziałem w zeszłym tygodniu ogłoszenie (Wyborcza - dodatek Nieruchomości) 2 pokoje 10 piętro z 12 Mokotów o ile pamiętam cena .000 zł. Przypuszczam, że chodzić może o budynek przy ul. Olszewskiej 8 - nie jest to zwykły ohydny blok, ale blok zbudowany niegdyś dla dyrekcji PKO - mieszkania zakładowe. Standard i położenie jest nieporównywalne z blokiem zbudowanym "dla mas pracujących". Jest to jeden budynek, być może warto byłoby się tam wybrać i popytać ludzi, czy nie wiedzą czegoś o mieszkaniu do sprzedania. Miejsce jest super, piękna panorama z okna. Tego samego typu budynkiem jest tzw. dolarowiec - wieżowiec z 1970 roku stojący nieomal w środku parku Morskie Oko. Z podziemnymi garażami, portierem na dole, mieszkania sprzedawano za niegdyś za dolary. 5. Rejonem w miarę tanim, a z punktu widzenia Twojej inwestycji ciekawym może być obecnie podupadły, jak sądzę,Żoliborz (mam na myśli Stary Żoliborz, pomiędzy Mickiewicza i Popiełuszki, nie betonowe Bielany i przyległości). Kiedyś była to dzielnica stojąca na równi z Mokotowem w rankingach. Za jakiś czas będzie tam metro, a obecne ceny są dużo niższe. Niestety obecnie to nudne, choć urokliwe miejsce, brak infrastruktury miejskiej i wszelkich rozrywek. Dojazd samochodem do Centrum długi i kiepski. 6. Staraj się uniknąć mieszkania w blokowisku (=zbiorowisku bloków). Obecnie to są mieszkania, których nikt by nie kupił, gdyby tylko miał inny wybór. Za kilka lat mogą być niesprzedawalne. Są źródłem obecnie już problemów, rzekłbym, socjologicznych. Z praktycznego punktu widzenia, mieszkając w blokowisku, średnio raz na 3 dni widziałem zbitą szybę w samochodzie, ukradzione koła lub nawet wycieraczki i inne tego typu atrakcje. Mieszkając obecnie nie w blokowisku, od września nie miałem doczynienia z w.w. sytuacją ani razu. Teraz stawiam sobie samochód pod domem i naprawę śpię spokojnie. Niska zabudowa skutecznie eliminuje zjawiska typu banda łysych gnojów demolujących wszystko. Klatka schodowa u mnie nie jest super, ale jest naprawdę czysta. W blokowisku bedzie zarzygana, osmalona i pobazgrana. Niestety tego rodzaju formy przestrzenne generują poczucie anonimowości i bezkarności. Zresztą można sobie o tym poczytać w gazetach - to kilka przykładów: newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=4731 polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1018053 polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1015647 Przeczytaj je sobie, to zrozumiesz, co mam na myśli. Z pozdrowieniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SZASER Re: IP: 193.59.130.* 20.12.01, 08:55 "Teraz stawiam sobie samochód pod domem i naprawę śpię spokojnie". No to ja bardzo dziękuję za takiego lokatora. Samochód na parking i wtedy nie tylko ty, ale i inni mogą spać spokojnie. Mieszkałem z takimi blachosmrodami pod oknem, przez lata i doskonale pamiętam, jak włączały się na pół nocy te alarmy (wzywałem policję, która wybijała szybę i wyłączałą to paskudztwo, karząc potem mandatem właściciela), a smród benzyny, olejów i inn. nie do opisania. W końcu lokatorzy oddali sprawę do sądu i oczywiście wygrali odszkodowanie, ale ile było z tym zachodu. Większość bloków otoczona jest przeważnie jakąś zielenią, więc mieszkając w bloku tego rodzaju praktyki z trzymaniem samochodów pod oknami są skutecznie zwalczane. Samochodziarze najchętniej wjechaliby do klatki schodowej, gdyby było to możliwe, albo na balkon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zx Re: IP: 212.45.227.* 20.12.01, 09:28 Drogi Szaszerze, W miejscu w którym mieszkam (Stary Mokotów) nie ma innej możliwości jak stawianie samochodu przed oknem. Fizycznie nie ma miejsca na inne rozwiązanie typu wydzielony parking. Robią tak wszyscy mieszkańcy, a że budynek ma 4 piętra, nie ma tych samochodów aż tak wiele. Nie spotkałem się też z przypadkiem, znanym raczej z blokowiska, aby ktoś trzymał zapalony samochód przez pół godziny, zanim odjedzie. Wydaje mi się, że niedogodności wynikające z tego, że samochody stoją przed budynkiem są dużo mniejsze, niż w wypadku, gdyby stały gdzieś w kącie (jak w blokowisku) i były co noc demolowane. Z pozdrowieniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camilla Re:Mokotów IP: *.grojec.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 14:37 Dziękuję ZX za rady Artykuły przeczytam wieczorem.Podpowiedz mi jeszcze jakie warunki postawić pośrednikowi szukającemu mi mieszkania tzn.czego ma szukać ? Camilla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zx Re:Mokotów IP: 212.45.227.* 20.12.01, 15:23 Pośrednikowi postawisz kryteria, jakie już znamy: 120000 zł, itd. Natomiast poradzić mogę Tobie, na co zwrócić uwagę: 1. Dobrym pomysłem autorstwa Szasera jest wybranie się w okolicę kupowanego mieszkania w różnych porach dnia i nocy. 2. Zwróć uwagę na następujące czynniki (może te rady wydadzą się śmieszne lub głupie, ale uwierz, są oparte na praktyce): - jakie samochody stoją w okolicy budynku, jeżeli jest to sama padlina, to oznacza to, że ludzie, którzy mieli kasę wyniesli się z jakiś przyczyn i lepiej się w to miejsce nie pakować, - czy w budynku ludzie wstawiają sobie nowe okna (uwaga jak wyżej), - przejdź się po parkingu, czy czasem nie leży na ziemi sporo szkła ze zbitych szybek, - czy w pobliżu jest jakiś sklep, kiosk - potem trudno po byle pierdołę zapychać kilometr na nogach, - ile wynosi czynsz - w budynkach spółdzielczych często wychodzi to około 10 zł/m2 - znacznie taniej jest, gdy jest to budynek wspólnoty mieszkaniowej, - czy spółdzielnia (jeżeli jest to bud. spółdzielczy) przeprowadza jakieś remonty - w blokowisku w którym mieszkałem pobierała tylko opłaty 3 zł/m2 na fundusz remontowy i przeżerała je w 100% - nic nie remontowano od 30 lat, no bo po co, - nie bój się porozmawiać z ludźmi, którzy przechodzą w okolicy. 3. Pooglądaj mieszkania droższe niż 120.000 zł, obecnie sprzedaż nieruchomości trwa bardzo długo, i często znużeni sprzedający są skłonni do zejścia z ceny (szczególnie w przypadku, gdy lokal stoi pusty). Mówi się, że można obecnie oczekiwać zejścia z ceny o 10 procent. 4. Unikaj jako sprzedających starych chciwych pazernych na kasę babć (tak, tak - zdarzają się takie). Babcie nie zauważyły trwającej od 2 lat tendencji spadkowej w nieruchomościach i uciąż żądają cen sprzed 2 lat. Ponadto nie da się im tego wytłumaczyć. Nie chodź w takie miejsca - szkoda czasu. Przykład: zadzwoniłem bodajże w sierpniu "Racławicka 45 m2 bezpośrednio po remoncie". Babcia orzekła "poniżej 210000 zł nie sprzedam. I nie sprzedała. I nie sprzeda. 5. W ceglanych budynkach przeważnie nie ma windy - zatem można kupić taniej mieszkanie np. na 3-4 piętrze, bo nie każdy będzie chciał wchodzić po schodach tak wysoko. Dobry argument do targowania się. 6. Nie wiem, czy będziesz brać kredyt? Kupując lokal spółdzielczy można użyć argumentu, że będziesz brać kredyt i musisz założyć księgę wieczystą, co jest dodatkowym wydatkiem (przeważnie ludzie nie wiedzą jakim, więc można powiedzieć, że jest to np. 5000 zł). 7. Kupując lokal spółdzielczy pamiętaj, że będziesz musiała ponieść koszty wpisania się do spółdzielni - dowiedz się, ile to jest. Kilka lat temu słyszałem o spółdzielni, w której koszty te liczono jako 5 % ceny zakupu mieszkania !!! (była wtedy duża z tego afera). Tyle przychodzi mi na myśl. Jak coś jeszcze wymyślę to napiszę. Spróbuj zadzwonić do tego gościa, którego numer Ci podałem - może będzie mieć coś ciekawego. Z pozdrowieniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SZASER SAMOCHODY DALEKO OD DOMÓW, NA PARKINGI IP: 193.59.130.* 21.12.01, 07:51 Panie zx, proszę troszkę pomyśleć, a co byłoby gdyby wszyscy mieli samochody w każdym domu, na razie sam pan stwierdził, że jest ich niewiele i z tego faktu pan korzysta, nie widząc problemu?. Przed 20. laty też nie było ich aż tak wiele, wybudowana Trasę Łazienkowską była wykorzystana w jakichś 30%, a teraz przejechać nią się nie da autobusem w godzinach szczytu, ani mieszkać w okolicy nie sposób. Albo ul. Czerniakowska? Trzeba robić tak, aby móc samemu żyć w miarę spokojnie i dać tak samo żyć innym, którzy nie życzą sobie smrodu i hałasu w miejscu zamieszkania. A co byłoby, gdybym ja przed pana oknem postawił wóz z gnojowicą, przecież smród jest taki sam, a koń wydaje dżwięki cichsze od alarmów, a nikt z lokatorów nie posiada takiego pojazdu? Sytuacja śmieszna, ale możliwa. Nie mozna myśleć tylko o własnych potrzebach, trzeba wziąć pod uwage, czy nie naruszamy uzasadnionych potrzeb innych. W blokowiskach jest większa grupa nacisku na takich samochodziarzy. w Gdańsku przy "falowcach" tzw. straż osiedlowa, po prostu zafoliowała stojące za blisko domów pojazdy, było kupę śmiechu, ale na drugi raz, uciążliwe parkowanie nie powtórzyło się. Są na to sposoby, tylko większa grupa mieszkańców musi je wdrożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camilla Re: SAMOCHODY DALEKO OD DOMÓW, NA PARKINGI IP: *.grojec.sdi.tpnet.pl 21.12.01, 08:54 Drogi ZX.Podziwiam pańską wytrwłość i bardzo dziękuję za rady .Są dla mnie bardzo cenne.I widzę że uchronią mnie przed poważnymi kłopotami.Artykuły przeczytałam,sa niezłe.Jaszcze raz dzięki. Do pana Szasera.Doskonale Rozumiem Pana wzburzenie odnośnie samochodów,często żałuję że idąc chodnikiem nie mogę przejść prosto depcząc stojące samochody tylko muszę je mijać.Ale cuż biegu tej sytuacji na razie nie zmienimy sami,tak wygląda rzeczywistość,parkingi drogie ,mało ,daleko.Ktoś niszczy te samochody więc każdy się boi,sytuacja jest mało przyjemna dla jednej jak i drugiej strony.To tak jak z grodzeniem się przeważnie robią to ludzie ze strachu.Czy można ich za to winić.Ja dzieciństwo spędziłam na podwórku,moich dzieci nie wypuszczam bo się o nich po prostu boję.Panu także dziękuję za wcześniejsze rady.Camilla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zx Re: Do Szasera: SAMOCHODY DALEKO OD DOMÓW... IP: 212.45.227.* 21.12.01, 11:15 Drogi Szaserze, Myślę, że nie ma co nadmiernie ekscytować się tym tematem. Widzę Pana jako zagorzałego wroga samochodów przed domem, mnie z kolei to nie przeszkadza - każdy może mieć swoje zdanie. Z drugiej strony kupując sobie mieszkanie należy się dopasować do okolicy, a nie próbować walczyć z istniejącymi tam zwyczajami. Jak wspomniałem, mnie te samochody nie przeszkadzają, więc kupiłem mieszkanie tam gdzie one stoją pod domem. Gdyby mi to przeszkadzało, to bym tego mieszkania nie kupił, tylko inne. Z pozdrowieniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: Do Szasera: SAMOCHODY DALEKO OD DOMÓW... IP: 158.66.46.* 21.12.01, 17:26 XZ, czy nie byłoby bezpieczniej gdybyś samochodzik zabierał do mieszkaneczka? Tam w domowym ciepełku dasz samochodzikowi poczucie bezpieczeństwa. Otoczysz troską i miłością. Ja najbardziej lubię jak jeden z drugim znawcą przepisów ruchu drowowego zaparkuje swój samochodzik ukochany rurą wydechową do przechodniów i uruchamia uroczą, ukochaną maszynę nie zwracając nawet uwagi nawet na to, że w tym momencie na wysokości jego rury wydechowej znajduję się kobieta z dzieckiem. Uwielbiam te zaparkowane d... do przechodniów samochodziki. Mieszkam w blokowisku na Jelonkach, mam samochód i jest mi obce to o czym mówisz. Samochód jest dla wygody właściciela i nie może być utrapieniem dla innych. Zdarza się, że znajdzie się jakiś zakochany, nadmiernie dbający i zapatrzony w swoje autko automobilista, wtedy aż się prosi żeby mu coś zrobić. W uciążliwych przypadkach dzwonię do Straży Miejskiej i proszę np. o zabranie z trawnika tego kwiatuszka. Innym razem poprosiłam panów ze Straży o wyłącznie alarmu w autku. Panowie nie mieli kluczyków - zabrali autko. Te wszystkie gadżety są dla człowieka, a nie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zx Do Joli: SAMOCHODY DALEKO OD DOMÓW... IP: 212.45.227.* 24.12.01, 08:53 Jolu, Piszesz, że mieszkasz na Jelonkach ... obcy jest Ci ten temat. Masz naprawdę szczęście, uwierz mi. Za moich blokowiskowych czasów temat ten niestety nie był mi obcy. Zbite bez przerwy szyby, zdemolowane samochody, porysowane gwoździami dla sportu, pocięte nożem opony, spalony samochód sąsiada, skradzione koła, wycieraczki... Po prostu po pewnych przeżyciach inaczej się na tę sprawę patrzy. Zapytam pragmatycznie: czy myślałabyś tak samo, wydając co miesiąc około 500 zł (średnia z kilku najgorszych miesięcy w blokowisku) na naprawę wyrządzonych Ci przez gnojów z bloków szkód? Powiesz zapewne coś o parkingu strzeżonym. Owszem, dowiadywałem się, w promieniu 2 km nie było wolnych miejsc, zapewne właśnie z uwagi na ten szczególny urok okolicy. Dlatego kupiłem takie mieszkanie, żeby samochód stał pod oknem. Dlatego teraz piszę, że śpię spokojnie. Dlatego nie będę go stawiać gdzieś w kącie. Poza tym sądzę, że należy dać już spokój tej sprawie, gdyż dyskusja ta do niczego nas nie zaprowadzi. Bardziej jestem ciekaw, co porabia nasza droga koleżanka Camilla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOYA Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: 192.168.6.* 21.12.01, 21:39 CAMILLA - jak pięknie rozwinął się temat zamieszkania w okolicach Ronda Wiatraczna. Zamiast o konkretach wszyscy się uparli ciągnąć wątek auto...auto....auto. A przecież coś takiego ma swoje wydzielone forum. Tak to ja przestrzegałem całym sercem przed osiedleniem się w w/w okolicach i nawet dzisiaj znalazłem prozaiczne potwierdzenie tego, mimo mrozu, wichury, 2 menele przy wyjściu z Uniwersamu zaproponowały mi drobną zrzutkę na Święta. Gdybym się nie bał, dałbym w łeb ale nie dwóm+ reszta parę metrów dalej.Przeszedłem po prostu obojętnie. I tak cud że nie złapali za kołnierz. Że niby normalka, że gdzie indziej też tak jest ale będę powtarzał do nudzenia: Tam to całe zło emanuje do potęgi entej. No coments. Co do samochodów: tu gdzie obecnie mieszkam też mamy parkingi blisko okien ale nie pamiętam aby ktoś np.siedział w aucie z włączonym silnikiem czy w inny sposób uprzykrzał życie sąsiadom.To nie jest ideał ale tacy ludzie tu mieszkają. To wszystko zależy wyłącznie od ludzi. I tylko na nich popatrz przed wyborem jakiegoś miejsca na zamieszkanie. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camilla Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: *.grojec.sdi.tpnet.pl 27.12.01, 09:31 Camilla,właśnie skończyła świętować.Wczoraj poobijała sobie tyłek na kuligu.A dziś już pracuje.Odnośnie sprawy tego mieszkania zastanawiam się czy nie zadzwonić do agentki nieruchomości która wyszukiwała nam lokum i czy nie podziękować jej że chciała nam sprzedać mieszkanie Za Żelazną Bramą razem z karaluchami.Ale samaa już nie wiem .Chyba to tylko dowodzi że o własne interesy musimy dbać sami. Tylko z drugiej strony za co płacić jej takie grube pieniądze?Pozdrawiam ZX wraz z życzeniami Nowo Rocznymi.Hej Camilla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zx Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: 212.45.227.* 27.12.01, 12:53 Droga Camillo, Jak to było z, jak piszesz "tym mieszkaniem za Żelazną Bramą..." - nic o tej historii nie wspomniałaś wcześniej? Z pozdrowieniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camilla Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: *.grojec.sdi.tpnet.pl 28.12.01, 09:46 Nic nie wspominałam,bo to nic szczególnego,szukamy mieszkania już od jakiegoś czasu i oglądamy różne mieszkania min. dwa na Grzybowskiej ale nie znamy do końca histori warszawskiego budownictwa i dopiero po obejrzeniu staramy się czegoś dowiedzieć,tak też wyszło i z tymi karaluchami w blokach przy Grzybowskiej.Stwierdziliśmy że chyba skorzystamy z usług agencji i dlatego nie wiem czy powinnam mieć zastrzeżenia do agentki która pokazała nam to mieszkanie? Miłego dnia.Camilla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zx Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: 212.45.227.* 28.12.01, 10:23 Witaj, W tych artykułach z Polityki, które Ci podałem: polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1018053 polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1015647 Artykuły mają po kilka stron, a wyświetla się tylko pierwsza. Na dole z prawej strony są takie znaczki < 123 > - do przewijania strony. Czy czytałaś pozostałe strony? Znajdziesz na nich to i owo o historii warszawskiego budownictwa właśnie, o którym, jak piszesz, nie masz zbyt wielkiego pojęcia. Między innymi jest tam mowa o Żelaznej Bramie... Czy zadzwoniłaś może do faceta od "prywatnej agencji"? Czy masz coś obecnie na oku? Z pozdrowieniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z_tamtąd Re: jak sie mieszka w okolicach ronda Wiatraczna? IP: *.bbnplanet.com 28.12.01, 10:50 Odpowiedz Link Zgłoś