Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Odsniezanie to dyskryminacja?

      • Gość: Zmarźluch Podsumowanie dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 12:24
        No to postaralem sie zebrac w jedno miejsce argumenty ludzi uwazajacych ze prawo
        nakazujace wlascicielom domkow odsniezac teren nienalezacy do nich jest krzywdzace:

        Po pierwsze:
        ODSNIEZAMY te miejskie chodniki!!!! (to do tych co nas od leni wyzywaja) ale nie
        nalezymy do ludzi ktorzy slepo wykonuja rozkazy, tylko zastanawiamy sie nad ich
        sensownoscia...
        Ponosimy przy tym koszty:
        - lopata do sniegu (porzadna za ok. 90 zl na cala zime albo 2 kiepskie za
        parenascie zlotych)
        - „rozbijak” do kucia lodu (dwadziescia pare zlotych)
        - sol do sypania (ja kupuje 20 kg za 12 zl, minimum jakies 5 razy w ciagu zimy)
        + ew. piasek do sypania
        Do tego dodac trzeba ewentualny koszt mandatu (u mnie w miescie o to nietrudno),
        bo jeśli np. wyjechalismy na weekend na narty a padalo, to trzeba się liczyc z
        tym wydatkiem. Najczesciej to 100 zl.


        Po drugie:
        Bardzo logiczna jest ta prosta argumentacja:

        > Rozumowanie jest bardzo proste i wyglada nastepujaco:
        > Pytanie: Kto z zalozenia uzywa wszystkich chodnikow w miescie?
        > Odpowiedz: Wszyscy obywatele kraju (chodniki sa dostepne wszystkim obywatelom
        kraju)
        > Pytanie: Zatem kto powinien lozyc na odsniezanie wszystkich (lub wyznaczonych
        przez miasto, najbardziej uczeszczanych itp.) chodnikow ?
        Odpowiedz jest tylko jedna - WSZYSCY.

        A zrzuca sie ten obowiazek tylko na tych co mieszkaja przy danym chodniku...


        Po trzecie:
        W odpowiedzi np. na to:
        > Spróbuję łopatologicznie:
        > Mieszkaniec bloku płaci podatek w sumie X.
        > Zmarźluch płaci podatek w sumie X
        > Mieszkaniec bloku płaci ponadto czynsz w którym jest wliczona pensja dozorcy
        na sumę Y
        > Zmarźluch nie płaci sumy Y za to sam zasuwa z łopatą.
        > Jak Zmarźluch wynajmie sobie chłopa na godziny, to zapłaci sumę Y czyli będzie
        płacił tak samo jak mieszkaniec bloku.

        Wlasciciele mieszkan w bloku placa czynsz - zgoda. Mieszkancy domow placa za to
        podatek gruntowy. A ponosza dodatkowo wspomniane w punkcie 1 koszty odsniezania.
        Oplacani z czynszow tzw. gospodarze domow odsniezaja teren spoldzielni - tak jak
        wlasciciele domow odsniezaja teren swojej posesji. Ale wlasciciele domow musza
        jeszcze dodatkowo odsniezac chodnik nalezacy do miasta.
        Ciekawe czy mieszkancy blokow tak latwo i chetnie zgodziliby sie na kolejna
        zrzutke na kolejnego dozorce do odsniezania drog poza terenem ich osiedla...


        Po czwarte:
        Odsniezenie chodnika musi byc zrobione duzo lepiej niz wlasnej posesji. Ja na
        posesji odgarniam snieg na tyle, by bez problemu dalo sie po nim chodzic i
        jezdzic. Tymczasem na chodniku grozi to:
        > W skrzynce znalazłem niedawno pismo od Straży Miejskiej, które nakauzje mi nie
        odśnieżanie (bo takowe wykonałem), ale "likwidację śliskości chodnika"...
        > Koniec cytatu...

        Wiec trzeba skuc lod do golego betonu - na dlugim chodniku to nieraz praca na
        kilka godzin.


        Po piate:
        Te przepisy byc moze sa sensowne, ale wydaje mi sie, ze zamiast gardlowac na
        lenistwo wlascicieli domow, przywoitosc nakazuje przyznac, ze jest to
        niewatpliwie niesprawiedliwosc.


        I na koniec potencjalne rozwiazania tej sytuacji:

        Rozwiazanie pierwsze:
        To co zaproponowal Milosz
        Myślę, że to jest dobry przykład zastanowienia się nad tym, czy takich zadań
        nie powinnni wykonywać:
        1) skazani za drobne przestępstwa, którzy mieliby obowiązek odpracowania w
        trakcie zimy konkretnego odcinka (w szczególności przed domami osó starszych i
        chorych obłożnie),
        2) bezrobotni w ramach tzw. robót publicznych wszędzie tam, gdzie właściciel
        nieruchomości nie musi odśnieżać a obowiązek spoczywa na gminie,
        3) zdrowi dorośli włąściciele domów, lub wynajęci przez nich podwykonawcy.
        Problem dotyczy bowiem nie tylko zimy ale całego roku (wykaszania traw,
        zbierania liści itp)

        Ja sklaniam sie do punktu 2. Bezrobotni bioracy zasilek przeciez maja duzo
        czasu. Mozna by ich wezwac, dac lopaty i w zamian za zasilek nakazac
        odsniezanie. W jakiejs miejscowosci (nie pamietam niestety jakiej) wladze
        nakazaly bezrobotnym bioracym zasilek stawiac sie na rynku w celu wykonania
        robot publicznych pod grozba utraty zasilku. Okazalo sie, ze polowa z nich
        pracuje na czarno (biorac lewe zasilki) wiec nie moze przyjsc. I zaraz kwota
        idaca na zasilki zmalala o polowe!


        Rozwiazanie drugie:
        Zrobic tak, ze wlasciciele domkow odsniezaja, ale w zamian za to mamy jakas
        korzysc – np. prawo do darmowego parkowania czy obnizenie podatku gruntowego.


        Pozdrowienia dla wszystkich, ktorzy podjeli sensowana dyskusje!
        • janu5 I to ma być podsumowanie Ty to masz tupet 30.01.06, 16:22
          No cóż jak widać Zmarxluch ciagle kombinujesz jakby tu się z ustawowego
          obowiązku wymigac i przerzucic go na innych. W twoim "podsumowaniu" zabrakło
          rzeczy najwazniejszej ,czyli argumentów strony przeciwnej do zajmowanego przez
          Ciebie stanowiska. Nie jest to więc żadne podsumowanie , a jedynie cyniczna
          próba przemilczenia logicznych argumentow za odśnieżaniem , których w dyskusji
          padło znacząco więcej. Twoje podsumowanie nie jest nawet ,rzetelnym zebraniem
          argumentów przeciw odśnieżaniu bo taktycznie nie wspomniałeś o "koronnych
          punktach" twoich zwolenników ,czyli wykrzykiwaniu ,że to relikt komunistyczny
          i ,że ktoś po wyższych studiach i właściciel domku nie może machać łopatą.
          Cała dyskusja nauczyła cię niewiele nie byłeś w stanie uznać żadnej logiki
          adwersarzy i nadal popełniasz podstawowe logiczne błędy oraz wykazujesz się
          nieznajomością faktów .
          Piszesz np:
          > Wlasciciele mieszkan w bloku placa czynsz - zgoda. Mieszkancy domow placa za
          to
          > podatek gruntowy. A ponosza dodatkowo wspomniane w punkcie 1 koszty
          odsniezania
          Wyjaśniam ,ze mieszkańcy bloków płacą zarówno czynsz jak i podatek gruntowy. I
          co ty nato?
          > Oplacani z czynszow tzw. gospodarze domow odsniezaja teren spoldzielni - tak
          ja
          > k
          > wlasciciele domow odsniezaja teren swojej posesji. Ale wlasciciele domow musza
          > jeszcze dodatkowo odsniezac chodnik nalezacy do miasta.
          > Ciekawe czy mieszkancy blokow tak latwo i chetnie zgodziliby sie na kolejna
          > zrzutke na kolejnego dozorce do odsniezania drog poza terenem ich osiedla...
          >
          A czy czasami chodnik który musisz odśnieżać nie nalezy do osiedla w którym
          mieszkasz. Wyobraź sobie ,że jak chodnik przebiegający przy spóldzielczym bloku
          należy do miasta to odsnieża go gospodarz oplacany przez społdzielców prawo
          jest tu takie same dla wszystkich właścicieli nikt nie jest dyskryminowany.
          Różnica pomiędzy tobą ,a mieszkańcami spoldzielni jest tylko taka ,że
          prawdopodobnie wszystkie drogi na twoim osiedlu są formalnie własnością miasta
          i wszelkie remonty łatanie dziur i wymiana płytek chodnikowych jest robiona z
          podatków wszystkich ty tylko odśnieżasz , natomiast z reguły ponad 50 % dróg na
          osiedlu spóldzielczym nalezy do Spółdzielni i mieszkańcy osiedla łożą na ich
          remonty i utrzymanie płacąc jak gdyby podwójnie raz podatek gruntowy do
          gminy ,a drogi raz czynsz. Co więcej mieszkańcy spóldzielczych osiedli
          utrzymują boiska , place zabaw na ktore chętnie przychodzą młodzież oraz
          mamusie z dziećmi z tzw domków jednorodzinnych. Regułą bywa ,że oszczędni
          włąściciele nagminnie podrzucają śmieci do spółdzielczych altanek
          śmietniskowych. Jeżeli zaczniemy dokładnie wyliczać dyskryminacje i
          niesprawiedliwości to okaże się,że pokrzywdzeni są mieszkańcy spóldzielni.

          > > 2) bezrobotni w ramach tzw. robót publicznych wszędzie tam, gdzie właściciel
          > nieruchomości nie musi odśnieżać a obowiązek spoczywa na gminie,
          Ciekawe ,że gminy bronią się przed organizowaniem tzw robot publicznych i
          twierdzą ,że taniej dać zasiłek dla bezrobotnych niż wykorzystywać ich do prac
          publicznych. I to jest własnie sedno całego problemu. Gmina owszem jest w
          stanie zorganizować to odsnieżanie ale pod warunkiem ,że wpływy z podatku od
          nieruchomości wzrosną 100 krotnie wedlug przypadku opisanego przez
          uczestnkia ,kt ory ma rodzinę w Kanadzie.
          Tu się możemy zgodzić ,że przepis zmieniamy w taki sposób ,że gmina wylicza ile
          musi dostać ,żeby zorganizować akcje odsnieżania chodników, wyjdzie jej np 50
          lub 100 razy więćej niż dzisiejszy podatek od nieruchomości i kto chce to płaci
          ten wyliczony nowy podatek, a kto niechce to placi starą stawkę i odśnieża sam.
          Lepszą wersja jest ta opisana przez jednego z dyskutant ow z Kanady, z rejonu
          gdzie obowiązek odśnieżania spoczywa na właścicielu ,ale jak właściciel z
          róznych względów zapomni to gmina za niego z radością poodśnieża wysylając mu
          rachunek pocztą.
          I to by było na tyle.


          • Gość: Zmarźluch Re: I to ma być podsumowanie Ty to masz tupet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 23:19
            janu5 napisał:

            > ble, ble, ble, ble, ble...

            Nie dyskutujesz tylko belkoczesz.
            Nie odpisuj i tak juz nie bede odpowiadal na Twoje zaczepki.
            Albo odpisz jesli chcesz, zwisa mi to kalafiorem.
            Zmykaj do piaskownicy.

            Czuwaj!
            • janu5 No Zmarźluch to chyba szczyt twoich mozliwości 31.01.06, 09:48
              argumentacyjnych.
              Gość portalu: Zmarźluch napisał(a):

              > ble, ble, ble, ble, ble...
              >
              > Nie dyskutujesz tylko belkoczesz.
              > Nie odpisuj i tak juz nie bede odpowiadal na Twoje zaczepki.
              > Albo odpisz jesli chcesz, zwisa mi to kalafiorem.
              > Zmykaj do piaskownicy.

              Ha Ha Ha
              Nie liczyłem na to ,że powierz przepraszam pomylilem się mieszkańcy blok ow tez
              płacą podatek od nieruchomości. Prze całą dyskusje nie byłęś w stanie
              odpowiedzieć nikomu na rzeczowe argumenty. Twoja taktyka to udawanie ,że nic
              nie rozumiesz ( a może nie udawanie).
              Odpowiadać oczywiście nie musisz, ale przeczytaj sobie ponownie mój poprzedni
              wpis , może jednak coś do ciebie dojdzie i łatwiej będzie ci machać łopatą. W
              przyszłym tygodniu zapowiadają kolejne opady sniegu.
              • Gość: Zmarźluch Re: No Zmarźluch to chyba szczyt twoich mozliwośc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 10:19
                Zmien lekarza, on Cie oszukuje!

                Bez odbioru.
              • rispetto Re: No Zmarźluch to chyba szczyt twoich mozliwośc 31.01.06, 13:22
                janu5 napisał:
                > W przyszłym tygodniu zapowiadają kolejne opady sniegu.

                A ty oczywiście cieszysz się, że "ten z domku" będzie zapieprzał z łopatą?
                • rispetto Jeszcze coś 31.01.06, 13:39
                  Nie przebrnąłem przez wszystkie posty, ale znalazłem coś takiego:
                  USTAWA z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz.U.01.142.1591 - tekst
                  jednolity)

                  Rozdział 2 - Zakres działania i zadania gminy

                  Art. 7. 1. Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych
                  gminy. W szczególności zadania własne obejmują sprawy:
                  1) ładu przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, ochrony środowiska i
                  przyrody oraz gospodarki wodnej,
                  2) gminnych dróg (!!!), ulic (!!!), mostów, placów oraz organizacji ruchu
                  drogowego,
                  3) wodociągów i zaopatrzenia w wodę, kanalizacji, usuwania i oczyszczania
                  ścieków komunalnych, utrzymania czystości i porządku (!!!) oraz urządzeń
                  sanitarnych, wysypisk i unieszkodliwiania odpadów komunalnych, zaopatrzenia w
                  energię elektryczną i cieplną oraz gaz,

                  i dalej

                  14) porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli oraz ochrony
                  przeciwpożarowej i przeciwpowodziowej,
                  15) utrzymania gminnych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz
                  obiektów administracyjnych

                  Droga i chodnik są jak najbardziej obiektami gminnymi.
                  • andrzej.sawa Re: Jeszcze coś 01.02.06, 00:22
                    Niestety chodniki są różne,te przyległe do granicy posesji i te oddzielone
                    trawnikiem.
                    • janu5 Nad tym się warto zastanowić 01.02.06, 20:59
                      andrzej.sawa napisał:
                      > Niestety chodniki są różne,te przyległe do granicy posesji i te oddzielone
                      > trawnikiem.
                      To akurat nie jest logiczne. Jężeli coś zmieniać w ustawie to właśnie to.
                      Należało by doprecyzować jaka szerokość trawnika zwalnie z obowiązku
                      odśnieżania. Jeżeli trawnik ma z 10m to raczej zwalnia , a jężeli ma 10cm to
                      już nie powinnien zwalniać . A gdzie ustalić ustawową granicę?
                      Z drugiej strony jak porównać opady sniegu w Szczecinie i w Nowym Targu albo
                      Zakopanem to też wydaje się niesprawiedliwie rozłożony ciężar odśnieżania. Tyle
                      ,że jak komuś nie chce się odsnieżąc w Zakopanem bo za duzo śniegu to zawsze
                      może przeprowadzić się do Szczecina.
                • janu5 Cieszę się ,że będę mógl sobie poodsnieżać 01.02.06, 20:50
                  rispetto napisał:
                  > A ty oczywiście cieszysz się, że "ten z domku" będzie zapieprzał z łopatą?

                  Już pisąłem w jednym z wątków ,żę też odśnieżąm. Ma m dom w stanie surowym i też
                  odśnieżąm jak jestem na budowie.Jak mnie nie ma to robi to za mnie mój sąsiad,
                  kóry już tam mieszka , a po sezonie się rozliczamy. Zarówno ja jak i mój sąsiad
                  robimy to z ochotą traktując jako relaks na świeżym powietrzu.
                  Wiele ludzi codziennie wychodzi z psem na spacer i chodź jest to codzienny
                  obowiązek to nikt na to nie narzeka.
        • Gość: Dosia Re: Podsumowanie dyskusji IP: *.us.infonet.com 31.01.06, 22:20
          Zmarzluch. Zaczynam sie zastanawiac, czy Ty tylko udajesz, czy naprawde gupi
          jestes...

          > Ponosimy przy tym koszty:
          > - lopata do sniegu (porzadna za ok. 90 zl na cala zime albo 2 kiepskie za
          > parenascie zlotych)
          > - „rozbijak” do kucia lodu (dwadziescia pare zlotych)
          > - sol do sypania (ja kupuje 20 kg za 12 zl, minimum jakies 5 razy w ciagu
          zimy)
          > + ew. piasek do sypania
          > Do tego dodac trzeba ewentualny koszt mandatu (u mnie w miescie o to
          nietrudno)
          > ,
          > bo jeśli np. wyjechalismy na weekend na narty a padalo, to trzeba się liczyc z
          > tym wydatkiem. Najczesciej to 100 zl.
          >

          Takie same koszty ponosi spoldzielnia/wspolnota. No coz - to Ty zdecydowales
          sie mieszkac w domu jednorodzinnym i dlatego sam ponosisz te koszty, podczas
          gdy ten, kto mieszka we wspolnocie placi tylko ich ulamek. Ale nikt Cie sila do
          Twojego domu nie wprowadzal, chyba?

          > A zrzuca sie ten obowiazek tylko na tych co mieszkaja przy danym chodniku...

          Po prostu rece opadaja. Facet ile Ty masz lat, zeby bredzic takie bzdury?
          Chcesz jezdzic do Bydgoszczy odsniezac? Moja wspolnota odsnieza chodnik, przy
          ktorym sie znajduje moj budynek. Ty odsniezasz chodnik, znajdujacy sie przy
          Twoim domu. Oba chodniki zbudowalismy z naszych (moich i Twoich) podatkow. Ja
          nie wymagam, abys Ty odsniezal moj chodnik. Ty nie wymagaj, abym ja odsniezala
          Twoj. Latwiej bedzie jak bedziemy odsniezali te, ktore sa najblizej...

          > Oplacani z czynszow tzw. gospodarze domow odsniezaja teren spoldzielni - tak
          jak wlasciciele domow odsniezaja teren swojej posesji. Ale wlasciciele domow
          musza jeszcze dodatkowo odsniezac chodnik nalezacy do miasta.


          I tu sie mylisz! Gospodarze domow odsniezaja tez chodnik nalezacy do miasta,
          ktory lezy przy posesji. Czy to jest az tak trudno pojac???? Ty i ja mamy TAKI
          SAM obowiazek odsniezania, bez wzgledu na to gdzie mieszkamy.

          I nie ma w tym, wbrew temu co piszesz, zadnej niesprawiedliwosci! Te same
          obowiazki, te same prawa, te same podatki, te same chodniki. To, ze Ty
          zdecydowales sie mieszkac w domu jednorodzinnym to Twoja sprawa. Moze ja mam
          napisac posta pt. ze musze placic za wywozke smieci sasiada, chociaz on
          przeciez wiecej smieci? A moze mam napisac, ze jawna dyskryminacja we
          wspolnotach jest koniecznosc mieszkania z sasiadem za sciana?

          Facet puknij sie w leb i przestan juz pisac!
          • Gość: Zmarźluch Re: Podsumowanie dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 23:55
            Gość portalu: Dosia napisał(a):

            > czy naprawde GUPI jestes...

            :-)))))))))))

            No comments...
            • Gość: Dosia Re: Podsumowanie dyskusji IP: *.us.infonet.com 01.02.06, 17:33
              No to moze ja nie bede tego komentowac... Ale i nie bede juz z Toba dyskutowac,
              bo troche meczy mnie juz Twoj poziom intelektualny.
          • Gość: Zmarźluch Re: Podsumowanie dyskusji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 00:23
            Sprawa jest prosta - dyskusja sie toczy miedzy osobami co maja pod grozba kary
            chodnik odsniezac a ludzi tym chodnikiem chodzacymi.
            To tak jakby wlasciciela plantacji bawelny w XIX wieku w Brazylii pytac czy
            niewolnictwo jest sprawiedliwe...
            • Gość: Dosia Re: Podsumowanie dyskusji IP: *.us.infonet.com 01.02.06, 17:30
              Jezusie przenajswietszy! Moja wspolnota tez odsnieza chodniki wokol posesji
              nalezace do gminy, POD GROZBA KARY!!!! I ja sie nie pytam, kto chodzi po tych
              chodnikach. Kazdy chodzi po jakims chodniku, na Boga. Wszyscy w podatkach
              zrzucamy sie na chodniki w calym kraju, bez wzgledu na to kto po nich chodzi.
              Jakim trzeba byc opornym czlowiekiem, zeby w kolko powtarzac jeden jedyny
              argument, chociaz kupa ludzi na tym watku wykazala Ci, ze ten argument jest
              NIELOGICZNY.
              Ty sprzatasz u siebie, bo ktos inny sprzata u siebie. Ten kto mieszka sam,
              sprzata sam, ten kto mieszka we wspolnocie 5 osobowej sprzata w 5 osob, kto
              mieszka we wspolnocie 500 osobowej sprzata w 500 osob. Kto chce sobie wynajac
              dozorce do sprzatania, ten wynajmuje dozorce, kto chce sprzatac sam, ten
              sprzata sam. Wspolnoty/spoldzielnie najczesciej maja "sniegowego", ale pewnie
              sa i takie spoldzielnie, ktorych czlonkowie odsniezaja sami, bo nie chca nikomu
              placic. Czlowiek ma wolna wole, moze mieszkac we wspolnocie jesli nie chce mu
              sie samemu sprzatac, moze mieszkac we wlasnym domu i wtedy albo sam sprzata,
              albo placi komus. Ale kazdy musi sprzatac.

              Czy to tak trudno zrozumiec?

              Jezeli zastanawiasz sie nad sensem tego przepisu to musisz podejsc do tego
              globalnie - czy przepis ma sens dla WSZYSTKICH. A Ty wyskakujesz z jakas
              dyskryminacja tych co mieszkaja we wlasnych domach, chociaz juz sto osob Ci
              powiedzialo, ze zadnej dyskryminacji nie ma, bo nie ma odrebnych przepisow dla
              tych, ktorzy mieszkaja w domach.

              Gdybym byla zlosliwa to zadalabym Ci pytanie dlaczego w mojej wspolnocie (gdzie
              sa 3 budynki) musielismy sami, za wlasne pieniadze, wybudowac chodniki
              wewnetrzne, a dlaczego np. gmina tego nie sfinansowala. Przeciez jak sa osiedla
              domow jednorodzinych (a osiedle, to w koncu osiedle) to chodniki budowane sa
              tam przy udziale gminy. A czy mieszkam w bloku, czy w posesji tak samo musze
              dojsc np. do przystanu autobusowego. Ale nie zadam takiego pytania i nie bede
              sie zastanawiac nad rzekoma dyskryminacja, bo jestem rozsadnym czlowiekiem.
              • janu5 Zmarźluch nie rżnie głupa on tak ma 01.02.06, 21:05
                Czlowiek ma wolna wole, moze mieszkac we wspolnocie jesli nie chce mu
                > sie samemu sprzatac, moze mieszkac we wlasnym domu i wtedy albo sam sprzata,
                > albo placi komus. Ale kazdy musi sprzatac.
                >
                > Czy to tak trudno zrozumiec?

                Zmarźluchowi bardzo trudno . Jeszcze w styczniu myślałem ,że on rźnie głupa tj
                doskonale wie o co chodzi ale kombinuje jakby tak pokręcić,żeby na jego wyszło,
                ale teraz myślę że to ciężki przypadek, ma chyba kompleks niewolnika. Mysli ,że
                to odśnieżanie to na złość mu ktoś wymyślił.
                Tyle już ludzi mu to samo powtarza, a do niego nie dociera NIC.
                Szkoda twoich nerw. To kliniczny przypadek.
                • margo.pf Re: Zmarźluch nie rżnie głupa on tak ma 04.02.06, 21:59
                  Mowicie, ze zmarzluch to kliniczny przypadek. Zgadza sie. Problem w tym, ze
                  tacy jak oni maga byc odpowiedzialni za, np. duza strukture sportowa lub
                  wystawowa, bo zanim odgarnie snieg bedzie 3 dni sprawdzal czy to do niego
                  nalezy. Skutki znamy. Tego rodzaju mentalnosc w zyciu prywatnym wplywa na zycie
                  zawodowe i spoleczne. Normalnie skonstruowany dorosly czlowiek zdaje sobie
                  sprawe, ze stanowi czesc spoleczenstwa i ze podlega prawom kierujacym tymze
                  spoleczenstwem. Zmarzluch czuje sie lepszy od reszty swiata i chce sobie i
                  innym udowodnic, ze to on ma racje. To wlasnie tacy jak oni nastawiaja ryczace
                  radio o 21:59. No bo to jego prawo, wiec malo wazni inni. To on trzaska
                  drzwiami, to on wyprzedza na trzeciego i czwartego, no bo on wie, ze jest
                  lepszy od reszty swiata. Mamusia mu wmowola, ze jest slicznym i madrym bobasem,
                  a on, naiwny, uwierzyl. Mozna byc wybitnym indywidualista i nie deptac
                  trawnikow. Ale do tego trzeba choc odrobiny zdrowego rozsadku. O intelekcie nie
                  smiem marzyc.
                  • Gość: Zmarźluch Re: Zmarźluch nie rżnie głupa on tak ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 12:58
                    margo.pf napisała:

                    > Mowicie, ze zmarzluch to kliniczny przypadek.

                    "Mowicie"??????? Skad liczba mnoga?
                    Przeciez tak napisal tylko jeden zacietrzewiony osobnik, ktory gdy brakuje mu
                    argumentow zaczyna stosowac tanie chwyty, populizm i obrazanie innych...
                    O jego wypowiedziach nie wspomne, bo naprawde smiech pusty bierze gdy Janu5
                    dowodzi np ze odsniezanie moze przedluzyc starszym osobom zycie o kilka lat :)

                    Szkoda Margo ze tez znizasz sie do tego poziomu...

                    W ogole to oboje zapominacie o jednym - obrazajac mnie i wypisujac jakis bzdury
                    na moj temat, obrazacie tez wszystkich ktorzy mnie poparli (a juz na pierwszej
                    stronie dyskusji jest okolo 25 takich osob). Przeciez nic na moj temat nie
                    wiecie oprocz tego ze mam watpliwosci co do sprawiedliwosci przepisow
                    nakazujacych odsniezac ludziom nie ich teren.


                    > Problem w tym, ze
                    > tacy jak oni maga byc odpowiedzialni za, np. duza strukture sportowa lub
                    > wystawowa, bo zanim odgarnie snieg bedzie 3 dni sprawdzal czy to do niego
                    > nalezy. Skutki znamy.

                    Mialem nadzieje, ze nikt tu nie znizy sie do tego, by o tym wspominac...
                    Wielka szkoda. Smutne.
                    Margo, niniejszym tracisz moj szacunek. I prosze Cie: ze wzgledu na pamiec ofiar
                    tragedii w Katowicach - nie mowmy juz o tym .


                    > Zmarzluch czuje sie lepszy od reszty swiata i chce sobie i
                    > innym udowodnic, ze to on ma racje. To wlasnie tacy jak oni nastawiaja ryczace
                    > radio o 21:59. No bo to jego prawo, wiec malo wazni inni. To on trzaska
                    > drzwiami, to on wyprzedza na trzeciego i czwartego, no bo on wie, ze jest
                    > lepszy od reszty swiata. O intelekcie
                    > nie smiem marzyc.

                    Rany Boskie, ale brednie wypisujesz...
                    Nic o mnie nie wiesz, a piszesz takie kalumnie.
                    Wstydz sie kobieto.
                    • rispetto Re: Zmarźluch nie rżnie głupa on tak ma 05.02.06, 19:29
                      Zmarźluch podziwiam Cię, że masz siłę na takiego pingponga z inteligentną/-ym
                      inaczej.
                    • Gość: Dosia Re: Zmarźluch nie rżnie głupa on tak ma IP: *.us.infonet.com 06.02.06, 22:13
                      > Przeciez tak napisal tylko jeden zacietrzewiony osobnik, ktory gdy brakuje mu
                      > argumentow zaczyna stosowac tanie chwyty, populizm i obrazanie innych...

                      Argumentow brakuje? To Tobie brakuje inteligencji, zeby te argumenty zrozumiec.
                      Bo juz bardziej klarownych i logicznych argumentow PO PROSTU NIE DA SIE
                      PRZEDSTAWIC. Ale Ty i tak bedziesz twierdzil, ze "brakuje argumentow". To tak
                      jakby sie z glupim klocic o to, ze kolo jest okragle, a glupi Ci i tak powie,
                      ze kolo okragle nie jest, a Tobie brakuje argumentow.

                      Co Ci jeszcze maja ludzie napisac, abys wreszcie zrozumial, ze zadnej
                      dyskryminacji NIE MA? Jakiego rodzaju argument by cie przekonal? Skoro fakt, ze
                      w prawie jest napisane, ze kazdy ma ten sam obowiazek Cie ni w zab nie
                      przekonuje.

                      > W ogole to oboje zapominacie o jednym - obrazajac mnie i wypisujac jakis
                      bzdury
                      > na moj temat, obrazacie tez wszystkich ktorzy mnie poparli (a juz na pierwszej
                      > stronie dyskusji jest okolo 25 takich osob).

                      Z tych 25 osob, 15 nie wiedzialo, ze takie samo prawo jest dla wszystkich i tak
                      jak spoldzielnia sprzata chodnik gminny wokol swojej posesji, tak mniejsza
                      spoldzielnia-czyli Ty sprzatasz wokol swojej. Istnieje prawdopodobnienstwo, iz
                      osoby te uslyszawszy od innych uczestnikow dyskusji jak to naprawde jest,
                      zrozumialy ten argument, daly sie przekonac i juz nie czuja sie dyskryminowane.
                      Pozostale 10 osob. No coz. Patrz rozmowa z glupim o kole...
                      • Gość: JB Wszyscy macie po trochę racji ale... IP: 212.244.211.* 07.02.06, 15:42
                        mnie na przykład irytuje brak ścisłych przepisów apropos odśnieżania chodników.
                        Jest to wykorzystywane notorycznie przez straż miejską. Nie ważne jak bardzo się
                        starasz. Zawsze znajdą dzień, gdy nie mogłeś, nie miałeś czasu odśnieżyć. A taki
                        %$^ przyjdzie i wlepi mandat. Szkoda nerwów na takich patałachów.
                        Dalej - dlaczego ulica NIE jest odśnieżana, chodniki osiedlowe toną w śniegu,
                        przy przejściach dla pieszych zaspy(!) lub niemal rzeki błota pośniegowego. A
                        jak się zdaży że przejdzie pług to oczywiście wp@#$% mi ten cały śnieg na
                        chodnik, który dopiero co odśnieżyłem... Jakoś straż miejska nie czepia się tych
                        przykładów ignorancji ze strony gminy...
                        Ja się akurat nie uchylam od odśnieżania i czasami to prawda, że po całym dniu
                        przy kompie fajnie pomachać łopatą;) ale do czasu... Już nieraz mi "żyła
                        wychodziła" jak straż miejska pojawiała się i z flegmą sprawdzała komu by tu
                        przy%$^... Znam też przykład samotnie mieszkającej babci mojego kolegi, której
                        straż miejska przysoliła solidny mandat zamiast zorientować się w temacie i
                        samemu chwycić za łopaty. Ale przecież to sTRAŻ wIEJSKA...
                        Ktoś przytoczył także przykład ze sprzątaniem chodnika w ogólności. Faktycznie
                        niby dlaczego właściciel posesji ma usprzątane liście, śmieci etc. wyrzucać do
                        własnego kosza, za którego opróżnianie płaci?
                        I na koniec - wspomniano, że w razie wypadku OC dla właściciela posesji nie jest
                        potrzebne - że odpowiada właściciel drogi. Skąd więc ta nagonka w mediach? Jak
                        to w końcu jest? Wspomniana kwota za OC 80PLN nie jest jakąś fortuną i skłonny
                        byłbym takową polisę wykupić dla świętego spokoju - ale chciałbym wiedzieć.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka