Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych - też są "niezłe"

    IP: 213.77.116.* 19.04.01, 08:57
    radzę nie wierzyć również spółdzielniom mieszkaniowym - np. spóldzielnia GAWRA
    z siedzibą w Ursusie i jej dwóch "milutkich" prezesików. To zwyczajni oszuści.
    Przy okazji zajmują się prognozowaniem wskaźników usług budowlano-montażowych
    (cena miszkania była skalkulowana na stałą kwotę za metr + wskaźnik GUS za
    okres inwestycji). Panowie pewnego dnia stwierdzili, że co tam, nie będą czekac
    na Gusowskie publikacje i sami zaprognozują wskaźnik, a co za tym idzie - cenę
    miszkania. W ten oto sposób , 1 miesiąc po wpłaceniu przeze mnie wkładu
    budowlanego, cena za m2 skoczyła o 20%. Na szczęście nie podpisałam umowy o
    budowę lokalu i postanowiłam wycofać się ze spOLdzielni.Oddali pieniądze pól
    roku po moim wcofaniu się , chociaż statut przewidywał 3 m-ce. Pan Prezes
    powiedział jeszcze, żebym się nie awanturowała, bo mi nie odda wcale. Tak więc
    proszę uważac na tę wspałniałą spóldzielnie.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Marika Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych - też są IP: 213.173.202.* 07.05.01, 14:40
        Nie wierzcie spółdzielni "Sawoj" Miałas ag wielkie szczęście, że zwrócono Ci
        wogóle pieniądze. Ja czekam już 2 lata na zwrot i wiem że ich nie otrzymam.
        Pozdrawiam mmarika@go2.pl
        • Gość: jarekM Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych - też są IP: 195.205.213.* 08.05.01, 20:50
          Spółdzielnia to w zasadzie z jednej strony normalny tzw. deweloper, chociaż ja
          wolę określenie: inwestor. A tacy są różni. Zanim włożysz pieniądze należy
          sprawdzić komu się je daje, tzn i firmę (tutaj spółdzielnię) i jej zarząd, po
          nazwisku, to wszystko jest do zrobienia np. w Wydziale Rejestrowym Sądu.
          Czasami ciekawe rzeczy mozna wyczytać, a to wszystko jest jawne.
          Pozdrawiam
          • Gość: KKK Re: do jarkaM IP: 195.116.107.* 09.05.01, 10:16
            spoldzielnia to nie jest deweloper, bo dziala w
            oparciu o prawo spoldzielcze, a nie np. kodeks
            handlowy i z tego wynika zasadnicza roznica, bo nie ma
            bardziej "bandyckiego" prawa w Polsce jak prawo
            spoldzielcze; stad bierze sie zupelna bezkarnosc
            zarzadow spoldzielni i zupelna bezradnosc czlonkow
            spoldzielczych, bo "zlodziejstwo" jest prawnie
            usankcjonowane; pozdrawiam fana spoldzielni (a moze
            pracownika czy prezesa ?) i wszystkich innych.
          • Gość: ania Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych - też są IP: 217.97.133.* 22.06.01, 11:21
            Czy ktos zna przypadek zaciagniecia w miedzyczasie kredytu hipotecznego przez
            spoldzielnie na dzialke, ktora wczesniej przy podpisywaniu umowy o wybudowanie
            mieszkan, nie miala takiego obciazenia, byla czysta. Jak otrzymac teraz umowe
            notarialna własnosci swojego mieszkania czystego, bez obciazenia hipotecznego
            uczynionego przez spoldzielnie?
            • Gość: max Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych - też są IP: *.softbank.pl 22.06.01, 11:38
              ja znam taka sytuację. Jak podpisywałem umowe ze
              spółdzielnia to w pierwszym paragrafie tej umowy było
              oswiadczenie spółdzielni że jest właścicielem działki
              a działka nie ma obciążonej hipoteki. Tylko co z tego
              kiedy później spółdzielnia wzieła kredyt pod zastaw
              działki i dopuściła współwłaścicieli do tej działki
              nikogo o tym nie informując.
              Na spółdzielnie a raczej jej zarząd żadna nawet
              najlepiej skonstruowana umowa nie poradzi.
              Jedynym wyjściem jest podpisywanie umowy przedwstepnej
              z developerem w formie aktu notarialnego, bo wtedy
              mozna dochodzić swoich praw w sądzie i ma to szanse
              powodzenia. Jest to tez taki test dla developera.
              Jeżeli nie chce podpisać takiej umowy to zalecam
              ostrozność
              • Gość: ania Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych - też są IP: 217.97.133.* 25.06.01, 00:00
                Gość portalu: max napisał(a):

                > ja znam taka sytuację. Jak podpisywałem umowe ze
                > spółdzielnia to w pierwszym paragrafie tej umowy było
                > oswiadczenie spółdzielni że jest właścicielem działki
                > a działka nie ma obciążonej hipoteki. Tylko co z tego
                > kiedy później spółdzielnia wzieła kredyt pod zastaw
                > działki i dopuściła współwłaścicieli do tej działki
                > nikogo o tym nie informując.

                MAXie, jak wybrneliscie z takiej sytuacji w twojej spoldzielni. Otrzymaliscie
                nieobciazone hipoteka mieszkania, jak rozwinela sie sytuacja?

      • Gość: KrisP Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych - też są IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.07.01, 17:14
        Ludzie ! Jak chcecie miec mieszkanie to poszukajcie przede wszystkim normalnej
        spółdzielni a nie jakiejś bandy oszustów.
        UWAGA ! Np. Spółdzielnia (obecnie S.A.) "Na Skraju Miasta" w Warszawie
        wyglądająca z pozoru na porządną robi niezłe przekręty. Budują niezgodnie z
        prawem budowlanym (np. podłączaja się na dziko do wod-kanu miejskiego, drzwi
        garażowe są za wąskie, zawory gazowe ogólnodostępne dla każdego (można truć
        sąsiadów). Zbudowali coś we Włochach, a obecnie budują w Ursusie, ale kiepsko
        im to idzie i wpółczuję wszystkim którzy tam wpłacili. Niestety dostana
        mieszkanie z opóźnieniem i źle wykonane, bo na budowie zatrudniaja partaczy
        (często cudzoziemców), Niezłe jaja moga być też później jak dowalą niezły
        czynsz.
        Najmniej ryzyka jest przy umowie z prawdziwą spółdzielnią, która już coś
        zbudowała i zarządza. Radzę zapytać się w spółdzielni o ich dotychczasowe
        inwestycje, potem pojechać tam i popytać mieszkańców o ich doświadczenia.
        Sam tak zrobiłem i trafiłem na przyzwoitą spółdzielnię (OPTIMA-2000). U nich
        widać, że budowa idzie i nic nie kombinują.
        Jeżeli ktoś ma jakieś złe lub dobre doświadczenia to proszę o info o
        spółdzielniach .
        KrisP Warszawa
        • Gość: KKK Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych - też są IP: 217.153.35.* 04.07.01, 08:49
          Gdybys przesledzil ten i pare innych wątków na forum odnosnie spółdzielni, to
          zobaczylbyś jaka jest nasza opinia o spółdzielniach i ze tak na prawdę nie ma
          dobrych spółdzielni, bo nie może nic działac dobrze jesli jest oparte na tak
          beznadziejnym prawie spóldzielczym, umozliwiającym bezkarnie robić różne
          przekręty zarządom - trzeba im się tylko z bliska przyjrzeć.
          • Gość: pawel Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych - też są IP: 10.15.1.* / 195.94.205.* 04.07.01, 13:07
            sądzę, że maglowana przez poprzednich rozmówców beznadziejność spółdzielni
            (znam wyjątki) wynika nie tyle ze złego prawa ile z beztroskości ludzi, którzy
            wpłacają kasę do spółdzielni licząc, że ta im coś wybuduje (i to jeszcze w
            dodatku zgodnie z ich oczekiwaniami) dlatego też namawiam, kupujcie gotowe, nie
            będzie problemów. A że jest wtedy drożej? owszem ale za to BEZ RYZYKA, wybor
            należy do Was
            • Gość: KKK Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych - też są IP: 217.153.35.* 05.07.01, 08:14
              Gość portalu: pawel napisał(a):

              > sądzę, że maglowana przez poprzednich rozmówców beznadziejność spółdzielni
              > (znam wyjątki) wynika nie tyle ze złego prawa ile z beztroskości ludzi, którzy
              > wpłacają kasę do spółdzielni licząc, że ta im coś wybuduje (i to jeszcze w
              > dodatku zgodnie z ich oczekiwaniami) dlatego też namawiam, kupujcie gotowe, nie
              >
              > będzie problemów. A że jest wtedy drożej? owszem ale za to BEZ RYZYKA, wybor
              > należy do Was

              NIe zgadzam się z pawlem z dwoch powodów:
              - gotowe mieszkanie w spoldzielni nie znaczy mieszkanie ostatecznie rozliczone
              (magiczne slowo w prawie spoldzielczym); na moim osiedlu ok 10% mieszkan zostalo
              zakupionych juz po oddaniu budynku do ekspolatacji, a OSTATECZNE ROZLICZENIE
              nastapilo mniej wiecej po roku - cena zatem oczywiscie wzrosla; niestety to stale
              praktyki spoldzielni - dopoki wszystko nie zostanie sprzedane, nie ma
              OSTATECZNEGO ROZLICZENIA,
              - moj wywod odnosnie beznadziejnosci spoldzielni nie dotyczy tylko etapu budowy,
              ale rowniez ekspolatacji - wysokosc czynszu ma dla mnie rowniez zasadnicze
              znaczenie placac go co miesiac i wg bardzo szacunkowych wyliczen i porownan z
              podobnymi osiedlami w okolicy zarzadzanymi przez wspolnoty, moj czynsz moglby byc
              o co najmniej 30% nizszy gdybym miala ja i mieszkancy mojego osiedla jakikolwiek
              wplyw na wybor zarzadcy; poniewaz nasze osiedle jest nowe to 90% wszystkich
              kosztow stalych spol. obciąza czynsz naszego osiedla i nie jestesmy w stanie tego
              przefosowac, bo inni czlonkowie spoldzielni czyli mieszkancy pozostalych osiedli,
              ktorych jest wiecej sa z tego faktu bardzo zadowoleni; gdybysmy mieli wspolnote,
              wybralibysmy swojego zarzadce, ktory administrowalby tylko naszym osiedlem i
              musialby sie przed nami rozliczyc ze wszystkich umow i rachunkow, w spoldzielni -
              nic nie musza.
        • Gość: brum Re: napiszcie coś ...- do Krisa IP: *.citicorp.com 04.07.01, 10:43
          jak budujesz z OPTIMA w URSUSIE
          daj namiar na swoj email.
          • Gość: Tomek Włodarzewska IP: 129.76.99.* 04.07.01, 18:34
            Kto miał jakieś doświadczenia z warszawską spółdzielnią Włodarzewska?
        • Gość: adam Re: do Krispa IP: 194.121.59.* 05.07.01, 09:56
          Witam
          ciesze sie ze uznales Optime 2000 za uczciwa spoldzielnie - niestety czesc
          mieszkancow z budynkow wybudowanych przez O2000 mogla by ci powiedziec wiele na
          temat "uczciwosci" Optimy
        • Gość: Ktos Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych IP: 217.153.60.* 07.08.02, 15:07
          Potwierdzam.
          "Na skraju miasta" to kompletna kaszana

          Gość portalu: KrisP napisał(a):

          > Ludzie ! Jak chcecie miec mieszkanie to poszukajcie przede wszystkim
          normalnej
          > spółdzielni a nie jakiejś bandy oszustów.
          > UWAGA ! Np. Spółdzielnia (obecnie S.A.) "Na Skraju Miasta" w Warszawie
          > wyglądająca z pozoru na porządną robi niezłe przekręty. Budują niezgodnie z
          > prawem budowlanym (np. podłączaja się na dziko do wod-kanu miejskiego, drzwi
          > garażowe są za wąskie, zawory gazowe ogólnodostępne dla każdego (można truć
          > sąsiadów). Zbudowali coś we Włochach, a obecnie budują w Ursusie, ale kiepsko
          > im to idzie i wpółczuję wszystkim którzy tam wpłacili. Niestety dostana
          > mieszkanie z opóźnieniem i źle wykonane, bo na budowie zatrudniaja partaczy
          > (często cudzoziemców), Niezłe jaja moga być też później jak dowalą niezły
          > czynsz.
          > Najmniej ryzyka jest przy umowie z prawdziwą spółdzielnią, która już coś
          > zbudowała i zarządza. Radzę zapytać się w spółdzielni o ich dotychczasowe
          > inwestycje, potem pojechać tam i popytać mieszkańców o ich doświadczenia.
          > Sam tak zrobiłem i trafiłem na przyzwoitą spółdzielnię (OPTIMA-2000). U nich
          > widać, że budowa idzie i nic nie kombinują.
          > Jeżeli ktoś ma jakieś złe lub dobre doświadczenia to proszę o info o
          > spółdzielniach .
          > KrisP Warszawa
      • Gość: Maciej Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych IP: 2.4.STABLE* / *.gazeta.pl 08.08.02, 13:40
        Gość portalu: ag napisał(a):

        > radzę nie wierzyć również spółdzielniom mieszkaniowym - np. spóldzielnia
        GAWRA
        > z siedzibą w Ursusie i jej dwóch "milutkich" prezesików. To zwyczajni
        oszuści.
        > Przy okazji zajmują się prognozowaniem wskaźników usług budowlano-montażowych
        > (cena miszkania była skalkulowana na stałą kwotę za metr + wskaźnik GUS za
        > okres inwestycji). Panowie pewnego dnia stwierdzili, że co tam, nie będą
        czekac
        >
        > na Gusowskie publikacje i sami zaprognozują wskaźnik, a co za tym idzie -
        cenę
        > miszkania. W ten oto sposób , 1 miesiąc po wpłaceniu przeze mnie wkładu
        > budowlanego, cena za m2 skoczyła o 20%. Na szczęście nie podpisałam umowy o
        > budowę lokalu i postanowiłam wycofać się ze spOLdzielni.Oddali pieniądze pól
        > roku po moim wcofaniu się , chociaż statut przewidywał 3 m-ce. Pan Prezes
        > powiedział jeszcze, żebym się nie awanturowała, bo mi nie odda wcale. Tak
        więc
        > proszę uważac na tę wspałniałą spóldzielnie.
        Szanowna Pani jestem jednym z tych dwóch prezesików. Wskaźnik GUS jest
        naliczany za okres budowy i od około dwóch lat nie przekroczył w sumie za całe
        24 miesiące budowy wysokości 13 procent. Do obecnie oddawanych mieszkań
        doliczany jest wskaźnik GUS w sumie około 9% (czyli od np. września 2000 do
        sierpnia 2002). Zwrot środków wpłaconych do Spółdzielni całego wkładu lub np
        nadpłaty, zgodnie z prawem Spółdzielczym, może nastąpić po zatwierdzenie przez
        Walne Zgromadzenie rozliczenia finansowego inwestycji na najbliższym Walnym po
        zakończeniu budowy a więc i mieszkania na które Pani Szanowna wpłacała. Czyli
        zgodnie z Prawem Spółdzielczym np. zwrot wkładu wpłaconego na początku budowy
        może nastąpić nawet w okresie 3 lat!!!! To jest dopiero granda! Natomiast
        Członkowie naszej Spółdzielni SBM Gawra II podjęli uchwałe na WZ (nie Zarząd,
        Rada Nadzorcza), iż możliwy jest zwrot wkładu po pozytywnym ropatrzeniu podania
        o wycofaniu się ze Spółdzielni w okresie 3-6 miesięcy. Zwrot mozliwy jest po
        uwzględnieniu aktualnej sytuacji finansowej Spółdzielni - pierwszeństwo ma
        tutaj finansowanie budowy mieszkań. Służę dalszymi informacjami: email
        maciej@stin.pl
        • Gość: qwer Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 08.08.02, 13:51
          nie no unikalne zjawisko sam Pan prezes dał głos w sprawie !!!! Brawo Panie
          prezesie mam nadzieję, że inni pójdą w Pana ślady!
          Co do opisywanych tu problemów spółdzielni to chyba ktoś mylnie zakłada, że
          spółdzielnia jest lepsza od developera!!! Otóż nie jest lepsza a co gorsza może
          być tródniej od niej wyrwać własne pieniąddze a na koniec dodam, rzecz
          oczywistą warto poczytać prawo spółdzielcze i statut samej spółdzielni zanim
          się zainwestuje spore pieniądze.

          pozdrawiam,
      • bartekz1 Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych 17.08.02, 21:07
        Czy ktoś coś wie o spółdzielni DOM2000? Budują przy Geancie na Ursynowie, przy
        ul. Bekasów.

        Bartek
    • Gość: jarekm Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych - też są IP: 195.205.213.* 22.06.01, 00:00
      Nie sądzę aby hipoteka na nieruchomości sp-ni była jakimkolwiek zagrożeniem.
      Poza tym to normalna praktyka w sytuacjach gdy wpłaty przyszłych mieszkańców
      nie pokrywaja bieżących kosztów. Banki zresztą niechętnie udzielaja kredytów
      tak zabezpieczonych bo wiedzą, że to jest bez szans na egzekucję. Dlatego tego
      bym sie na bał. Jeżeli sp-nia nie spłaci to zajmą jej rachunki i w szybkim
      tempie ściągną należności z bieżących opłat ekspl.
      Egzekucja z nieruchomości jest niemozliwa, bo nabywcą musiałaby byc inna sp-
      nia. Jeżeli nawet sp-nia upadnie, to mieszkania własnościowe stają się z mocy
      prawa odrębną własnością i nie dotycza ich obciążenia hipoteczne. A wszystko to
      wynika ze "złodziejskiego prawa spółdzielczego".

      pozdrawiam spółdzielców
      • Gość: ania Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych - też są IP: 217.97.133.* 25.06.01, 00:00
        Gość portalu: jarekm napisał(a):

        > Nie sądzę aby hipoteka na nieruchomości sp-ni była jakimkolwiek zagrożeniem.
        > Jeżeli nawet sp-nia upadnie, to mieszkania własnościowe stają się z mocy
        > prawa odrębną własnością i nie dotycza ich obciążenia hipoteczne. A wszystko to
        > wynika ze "złodziejskiego prawa spółdzielczego".
        >

        Jarku, pocieszyles mnie, ale co gdy spoldzielnia nie upadnie, a bedzie chciala
        przekazac mieszkancom mieszkania notarialnie, to czy beda obciazone hipoteka? Nie
        byloby to zbyt ciekawie.
        Czy mozesz wskazac gdzie jest taki zapis, ze mieszkania po upadku spoldzielni sa
        przekazywane notarialnie bez z obciazen i czy moga stac sie odrebna wlasnoscia?
      • Gość: max Re: napiszcie coś o spółdzielniach mieszkaniowych - też są IP: *.softbank.pl 25.06.01, 00:00
        mnie się udało bo spółdzielnia spłaciła kredyt. Wcale nie musi byc tak rózowo
        bo jeżeli spółdzielnie nie spłaca kredytu to bank oczywiscie może wystapić o
        upadłość spółdzielni. Nie jest prawdą że bank moze ściągać dług z kont gdzie
        mieszkańcy wpłacaja szeroko rozumiany czynsz - opłaty ekploatacyjne za
        ogrzewanie remonty wywóz śmieci,sprzątanie itp. oznaczałoby to złodziejskie
        prawo do kwadratu, mianowicie spółdzielcy posiadający mieszkania i płacący
        czynsz ponosiliby ryzyko błędnych inwestycji swojej spółdzielni i musieliby
        zapłacic czynsz jeszcze raz co jest przecież bez sensu.
        Członkowie spółdzielni odpowiadaja za zobiowiązania spółdzielni tylko do
        wysokości swoich udziałów. Jeżeli spółdzielnia upada to dotychczasowi
        członkowie spółdzielni, którzy mają ostatecznie rozliczone (bardzo ważne
        pojecie w beznadziejnym prawie spółdzielczym) swoje mieszkania sa zabezpieczeni
        i dostaja swoje mieszkania na własność.
        W innej sytuacji sa członkowie spółdzielni, którzy dopiero prowadzą inwestycję
        i nie jest ona rozliczona do końca. W momencie ogłoszenia upadłości spółdzielni
        ich mieszkania wchodzą do masy upadłościowej i maja jedynie uzasadnione
        roszczenia do spółdzielni, które będa zaspokojone w odpowiedniej złodziejskiej
        kolejności bo wszyscy wobec prawa równi nie sa i na pewno bank będzie
        zaspokojony w pierwszej kolejności. Czyli za mieszkanie mozna zapłacic dwa razy.
        Akurat w tym przypadku jest dokładnie tak samo jak u developera, jeżeli upadnie
        to mozna sie żegnac z pieniędzmi.

        Podsumowując:
        W niektórych przypadkach u developera jest tak samo jak w spółdzielni a w
        niektórych w spółdzielni zdecydowanie gorzej.

        Powyzsze rozważania dotyczyły członków spółdzielni posiadających własnościowe
        spółdzielcze prawo do lokalu.
        Obecnie zgodnie z nową ustawa spółdzielnie nie rozdaje juz przydziałów na
        własnościowe prawo do lokalu tylko akty notarialne (pełna własnośc) jak
        developerzy. Oznacza to że spółdzielnie przed wystawieniem takiego aktu musi
        spłacic kredyt.
        Nie mam juz siły pisać jakbyście mieli jakieś pytania to zadawajcie
        • Gość: jarekM Re: napiszcie coś o spółdzielniach IP: 195.205.213.* 25.06.01, 00:00
          Gość portalu: max napisał(a):

          > mnie się udało bo spółdzielnia spłaciła kredyt. Wcale nie musi byc tak rózowo
          > bo jeżeli spółdzielnie nie spłaca kredytu to bank oczywiscie może wystapić o
          > upadłość spółdzielni. Nie jest prawdą że bank moze ściągać dług z kont gdzie
          > mieszkańcy wpłacaja szeroko rozumiany czynsz - opłaty ekploatacyjne za
          > ogrzewanie remonty wywóz śmieci,sprzątanie itp. oznaczałoby to złodziejskie
          > prawo do kwadratu, mianowicie spółdzielcy posiadający mieszkania i płacący
          > czynsz ponosiliby ryzyko błędnych inwestycji swojej spółdzielni i musieliby
          > zapłacic czynsz jeszcze raz co jest przecież bez sensu.

          Nie zgadzam się. Opłata eksploatacyjna płatna jest jeden raz na miesiąc,
          zapewniam Ciebie o tym. To w jaki sposób egzekucji wybierze komornik zależy od
          niego i wierzyciela. Polecam lekturę odp. aktów "złodziejskiego prawa",
          zakładając że Ciebie wogóle interesuje stan prawny a nie tylko Twoje przekonania.
          Czy potrafisz uzasadnić twierdzenie: "Nie jest prawdą że bank moze ściągać dług z
          kont gdzie mieszkańcy wpłacaja szeroko rozumiany czynsz" ?

          > Członkowie spółdzielni odpowiadaja za zobiowiązania spółdzielni tylko do
          > wysokości swoich udziałów. Jeżeli spółdzielnia upada to dotychczasowi
          > członkowie spółdzielni, którzy mają ostatecznie rozliczone (bardzo ważne
          > pojecie w beznadziejnym prawie spółdzielczym) swoje mieszkania sa zabezpieczeni
          >
          > i dostaja swoje mieszkania na własność.

          Zgoda z tym ostatecznym, faktycznie to podstawa, oraz z tym, że do wysokości
          udziałów. Ale:
          Żaden rozsądny wierzyciel sp-ni nie będzie wnioskował o upadłość bo wtedy może
          nie dostać nic albo tylko skromną część długu. Jeżeli sp-nia ma zasoby w
          eksploatacji to spokojnie ściągnie z rachunków. A członkowie nawet nie zauważą
          tego jak ściąga, a dopiero wtedy gdy kasa będzie pusta, np, zero na funduszach.

          > W innej sytuacji sa członkowie spółdzielni, którzy dopiero prowadzą inwestycję
          > i nie jest ona rozliczona do końca. W momencie ogłoszenia upadłości spółdzielni
          >
          > ich mieszkania wchodzą do masy upadłościowej i maja jedynie uzasadnione
          > roszczenia do spółdzielni, które będa zaspokojone w odpowiedniej złodziejskiej
          > kolejności bo wszyscy wobec prawa równi nie sa i na pewno bank będzie
          > zaspokojony w pierwszej kolejności. Czyli za mieszkanie mozna zapłacic dwa razy
          > .

          Ja nie pisałem wyłącznie o upadłości w kontekście egzekucji ale o egzekucji
          wogóle.
          W zasadzie masz rację ale do sp-ni wnosi się wkład a nie płaci za mieszkanie i to
          trzeba wiedzieć zanim się wpłaci pierwszą złotówkę.

          > Akurat w tym przypadku jest dokładnie tak samo jak u developera, jeżeli upadnie
          >
          > to mozna sie żegnac z pieniędzmi.
          >

          Dlatego nie należy wierzyć bez zastrzeżeń zwłaszcza małym sp-niom bez zasobów. Te
          duże z zasobami nie upadną nigdy - zbyt duże ryzyko polityczne. Zbyt duży
          elektorat.

          > Podsumowując:
          > W niektórych przypadkach u developera jest tak samo jak w spółdzielni a w
          > niektórych w spółdzielni zdecydowanie gorzej.
          >
          > Powyzsze rozważania dotyczyły członków spółdzielni posiadających własnościowe
          > spółdzielcze prawo do lokalu.
          > Obecnie zgodnie z nową ustawa spółdzielnie nie rozdaje juz przydziałów na
          > własnościowe prawo do lokalu

          A kiedy się rozdawało, sam poprzednio napisałeś że to kosztuje. (ten wkład)

          > tylko akty notarialne (pełna własnośc) jak
          > developerzy.

          Nie pisz o pełnej własności bo mnie świerzbi aby zapytać co to jest i jakie
          rodzaje własności znasz. Ja nie znam żadnego. Po prostu własność.
          Co aktów norarialnych, to trzeba zastanowić się od kiedy i czy rzeczywiście
          dotyczy to aktualnie kończonych inwestycji. Zapomniał ustawodawca o przepisach
          przejściowych a na razie nie ma żadnej budowy rozpoczętej po 25 kwietnia i już
          zakończonej w ciągu tego m-ca. Faktycznie piewsze akty notarialne na większą
          skalę spisane będą pewnie jesienią albo nawet później.


          > Oznacza to że spółdzielnie przed wystawieniem takiego aktu musi
          > spłacic kredyt.

          Wystarczy przenieść zabezpieczenie na inną nieruchomość na przykład i nie ma
          konieczności spłaty. To robiono i wcześniej byle bank się zgodził.

          > Nie mam juz siły pisać jakbyście mieli jakieś pytania to zadawajcie

          Pytanie zadałem powyżej.
          Z szacunkiem i nadzieją na odpowiedź.
          • Gość: max Re: napiszcie coś o spółdzielniach IP: *.softbank.pl 26.06.01, 00:00
            Gość portalu: jarekM napisał(a):


            > Nie zgadzam się. Opłata eksploatacyjna płatna jest jeden raz na miesiąc,
            > zapewniam Ciebie o tym. To w jaki sposób egzekucji wybierze komornik zależy od
            > niego i wierzyciela. Polecam lekturę odp. aktów "złodziejskiego prawa",
            > zakładając że Ciebie wogóle interesuje stan prawny a nie tylko Twoje przekonani
            > a.
            > Czy potrafisz uzasadnić twierdzenie: "Nie jest prawdą że bank moze ściągać dług
            > z
            > kont gdzie mieszkańcy wpłacaja szeroko rozumiany czynsz" ?
            >
            Zgadzam się że opłata eksploatacyjna jest płatna raz na miesiąc tak samo zresztą
            jak inne opłaty. Jezeli spółdzielnia jest uczciwa (niezły żart ha ha ale nie
            wykluczam)to opłaty eksploatacyjne powinny mniej więcej (zdaje sobie sprawę że
            super dokładnie tego wyliczyć sie nie da z miesiąca na miesiąc)odpowiadać kosztom
            ponoszonym przez spółdzielnie. Więc komornik nie będzie miał co zająć.

            > Zgoda z tym ostatecznym, faktycznie to podstawa, oraz z tym, że do wysokości
            > udziałów. Ale:
            > Żaden rozsądny wierzyciel sp-ni nie będzie wnioskował o upadłość bo wtedy może
            > nie dostać nic albo tylko skromną część długu. Jeżeli sp-nia ma zasoby w
            > eksploatacji to spokojnie ściągnie z rachunków. A członkowie nawet nie zauważą
            > tego jak ściąga, a dopiero wtedy gdy kasa będzie pusta, np, zero na funduszach.

            W gre wchodzi więc tylko fundusz remontowy. Nie jestem pewien na 100% ale chyba
            tego funduszu chyba nie moze zająć, bo jedno co wiem na pewno to spółdzielnia nie
            ma prawa podnosic czynszu za lokale w celu regulowania swoich zobowiązań (innych
            niz wynikaja z ekploatacji).

            >
            >
            > Ja nie pisałem wyłącznie o upadłości w kontekście egzekucji ale o egzekucji
            > wogóle.
            > W zasadzie masz rację ale do sp-ni wnosi się wkład a nie płaci za mieszkanie i
            > to
            > trzeba wiedzieć zanim się wpłaci pierwszą złotówkę.
            >
            >
            > Dlatego nie należy wierzyć bez zastrzeżeń zwłaszcza małym sp-niom bez zasobów.
            > Te
            > duże z zasobami nie upadną nigdy - zbyt duże ryzyko polityczne. Zbyt duży
            > elektorat.

            Ja własnie jestem daleki od tego żeby do zarządzania nieruchomosciami wprowadzać
            politykę bo wtedy zachwiane są podstawowe relacje ekonomiczne. Jeżeli ktoś zadaje
            sobie sprawę że jego firma nigdy nie upadnie to nie podejmuje racjonalnych
            decyzji a tylko takie sa efektywne.
            >
            >
            > A kiedy się rozdawało, sam poprzednio napisałeś że to kosztuje. (ten wkład)
            >
            > Nie pisz o pełnej własności bo mnie świerzbi aby zapytać co to jest i jakie
            > rodzaje własności znasz. Ja nie znam żadnego. Po prostu własność.

            Tez bym chciał żeby w Polsce była własność i wszystko jasne, ale niestety tak nie
            jest. Najlepszym przykładem jest własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu, które
            nazywane jest także ograniczonym prawem własności z przyczyn które mozna sobie
            przeczytac w prawie spółdzielczym. Innym rodzajem niepełnej własności jest
            dzierżawa wieczysta (kompletnie chory wymysł). Wszystko to dostalismy w spadku po
            komuniźmie, który po prostu tepił własność

            > Co aktów norarialnych, to trzeba zastanowić się od kiedy i czy rzeczywiście
            > dotyczy to aktualnie kończonych inwestycji. Zapomniał ustawodawca o przepisach
            > przejściowych a na razie nie ma żadnej budowy rozpoczętej po 25 kwietnia i już
            > zakończonej w ciągu tego m-ca. Faktycznie piewsze akty notarialne na większą
            > skalę spisane będą pewnie jesienią albo nawet później.

            Zgodnie z nową ustawą w inwestycjach kończonych po 24 kwietnia mieszkania
            powinny byc sprzedawane na podstawie aktów notarialnych bo przydziałów juz nie
            ma czyli idziemy w dobrym kierunku - ograniczone prawo własności zostało
            wyeliminowane (przynamniej w nowych budynkach).
            >
            >
            > Wystarczy przenieść zabezpieczenie na inną nieruchomość na przykład i nie ma
            > konieczności spłaty. To robiono i wcześniej byle bank się zgodził.

            Żeby przenieść zabezpieczenie na inna nieruchomośc to trzeba ją mieć. Niestety
            znaną praktyką jest piramida finansowa w wykonaniu developerów i spółdzielni żeby
            dokończyc inwestycje rozpoczynaja kolejne, ale w końcu się to załamuje.

            > Pytanie zadałem powyżej.
            > Z szacunkiem i nadzieją na odpowiedź.

            Na koniec dodam generalną uwagę. Według mnie spółdzielnie w ogóle nie powinny
            inwestować w czasach wolnego rynku. Każda inwestycja wiaże się z ryzykiem i
            jeżeli sie nie uda to kto ma za to płacić? Obecni członkowie spółdzielni?
            dlaczego skoro nie odnosza oni żadnych korzyści z tej inwestycji. Poza tym
            decyzję o inwestycji podejmuje zarząd i rada nadzorcza czyli towarzystwo
            wzajemnej adoracji a oni odpowiedzialni sa tylko przed Bogiem i historia. Co
            najwyzej moga stracić stanowisko oczywiście wcześniej przydzielając sobie wysokie
            premie.

            Pozdrawiam
            • Gość: jarekM Re: napiszcie coś ...... do maxa IP: 195.205.213.* 26.06.01, 00:00
              Szanowny Kolego, jakbym chciał sprostować wszystkie Twoje błędne wypowiedzi to
              zapewne czytanie tego mogłoby się skończyć dla Ciebie śmiercią głodową. Mam
              jednak w sobie tyle litości, że się powstrzymam. Powiedz tylko skąd
              czerpiesz "informacje". Moim zdaniem to wiedza gazetowa.

              Łączę wyrazy uszanowania.
              • Gość: max Re: napiszcie coś ...... do maxa IP: *.softbank.pl 27.06.01, 00:00
                Gość portalu: jarekM napisał(a):

                > Szanowny Kolego, jakbym chciał sprostować wszystkie Twoje błędne wypowiedzi to
                > zapewne czytanie tego mogłoby się skończyć dla Ciebie śmiercią głodową. Mam
                > jednak w sobie tyle litości, że się powstrzymam. Powiedz tylko skąd
                > czerpiesz "informacje". Moim zdaniem to wiedza gazetowa.
                >
                > Łączę wyrazy uszanowania.

                Mam wiele uznania dla Ciebie ze nie chcesz mnie narazić na śmierć głodową ale
                tylko z tego powodu. Skoro nie potrafisz odróznic od siebie różnych rodzajów
                własności to może przyda Ci sie trochę wiedzy gazetowej. Proponuje zacząć od
                dodatku gazety wyborczej "Dom".

                Pozdrawiam
                • Gość: jarekM Re: napiszcie coś ...... do maxa IP: 195.205.213.* 27.06.01, 21:16
                  Gość portalu: max napisał(a):

                  > Gość portalu: jarekM napisał(a):
                  >
                  > > Szanowny Kolego, jakbym chciał sprostować wszystkie Twoje błędne wypowiedz
                  > i to
                  > > zapewne czytanie tego mogłoby się skończyć dla Ciebie śmiercią głodową. Ma
                  > m
                  > > jednak w sobie tyle litości, że się powstrzymam. Powiedz tylko skąd
                  > > czerpiesz "informacje". Moim zdaniem to wiedza gazetowa.
                  > >
                  > > Łączę wyrazy uszanowania.
                  >
                  > Mam wiele uznania dla Ciebie ze nie chcesz mnie narazić na śmierć głodową ale
                  > tylko z tego powodu. Skoro nie potrafisz odróznic od siebie różnych rodzajów
                  > własności to może przyda Ci sie trochę wiedzy gazetowej. Proponuje zacząć od
                  > dodatku gazety wyborczej "Dom".
                  >
                  > Pozdrawiam


                  Tak się składa, że nie muszę czytać informacji z drugiej, trzeciej a może i z
                  dziesiątej ręki a takie są w gazetach. Polecam lekturę "Prawo rzeczowe" Jerzego
                  Ignatowicza. Niewiele ponad 300 stron małego formatu. Dostępna w księgarniach.
                  Jak przeczytasz to zobaczysz, że własność jest tylko jedna. Poza tym wiedzy nigdy
                  dosyć.
                  Przyjemnej lektury.

          • bonlocum Re: napiszcie coś o spółdzielniach 26.06.01, 00:00
            takiego steku bzdur na temat spółdzielni
            mieszkaniowych nie udało mi się wcześniej trafić. Jak
            może ktoś kto nawet nie pofatygował się przeczytać
            definicji spółdzielni jako takiej może tyle jadu w
            sobie nagromadzić. Spółdzielnia i to mieszkaniowa jest
            kolebką samorządności i to wtedy kiedy wszyscy
            tkwiliśmy w totalitarnym klimacie ona jedna niosła w
            sobie właśnie to o co nam wszystkim w tamtych czasach
            chodzlo - nie jestem członkiem Spółdzielni ale przy
            okazji tych zmian, które przyniosły ostatnie zmiany w
            prawie spółdzielczym jak również nowa ustawa o
            społdzielniach mieszkaniowych z czystej ciekawości
            zwróciłam uwagę na tą sprawę nie omieszkając przy tej
            okazji przeprowadzić kilika rozów w Zarządzie
            Spóldzielni. Nagonka na prezesów to tylko przykrywka
            nad rozbiciem autentycznego ruchu samorządowego
            jedynego tak olbrzymiego i skonsolidowanego ruchu nad
            którym dotąd nikt nie przejął jeszcze politycznej.
            kontroli.
            • Gość: jarekM Re: napiszcie coś ... do bonlocum IP: 195.205.213.* 26.06.01, 00:00
              Takim optymistą to nie jestem ale chciałem podziękować za głos w tej sprawie,
              bo już myślałem że jestem samotny na tym oceanie "pełnej własności"
              albo "własności ograniczonej". Ograniczonej chyba tylko horyzontami intelektu
              głosicieli jedynej prawdy o spółdzielniach.

              Spółdzielca praktykujący i realista.

              Pozdrawiam.
            • Gość: KKK Re: napiszcie coś o spółdzielniach IP: 217.153.35.* 27.06.01, 00:00
              z takim poglądem to się chyba jeszcze nidgy nie spotkałam; nie wiem skąd ty
              czerpiesz informacje, ale to wszystko to jeden wielki stek bzdur - może wynika
              to z tego, że ty tylko rozmawiasz z prezesami spól. nie mając kompletnie
              żadnego interesu i nie jesteś uwikłany w żadną przeklętą spółdzielnię. Nawet
              taki orędownik spółdzielczości jak jarekM nie jest w stanie cię w pełni
              poprzeć, choć z pewnością jest zadowolony, że znalazł chociaż quasi sojusznika.
            • Gość: max Re: napiszcie coś o spółdzielniach IP: *.softbank.pl 27.06.01, 00:00
              bonlocum napisał(a):

              > takiego steku bzdur na temat spółdzielni
              > mieszkaniowych nie udało mi się wcześniej trafić. Jak
              > może ktoś kto nawet nie pofatygował się przeczytać
              > definicji spółdzielni jako takiej może tyle jadu w
              > sobie nagromadzić. Spółdzielnia i to mieszkaniowa jest
              > kolebką samorządności i to wtedy kiedy wszyscy
              > tkwiliśmy w totalitarnym klimacie ona jedna niosła w
              > sobie właśnie to o co nam wszystkim w tamtych czasach
              > chodzlo - nie jestem członkiem Spółdzielni ale przy
              > okazji tych zmian, które przyniosły ostatnie zmiany w
              > prawie spółdzielczym jak również nowa ustawa o
              > społdzielniach mieszkaniowych z czystej ciekawości
              > zwróciłam uwagę na tą sprawę nie omieszkając przy tej
              > okazji przeprowadzić kilika rozów w Zarządzie
              > Spóldzielni. Nagonka na prezesów to tylko przykrywka
              > nad rozbiciem autentycznego ruchu samorządowego
              > jedynego tak olbrzymiego i skonsolidowanego ruchu nad
              > którym dotąd nikt nie przejął jeszcze politycznej.
              > kontroli.

              Nie jestes na wiecu wyborczym żeby sprzedawać na forum taka agitacje. W naszej
              dyskusji nie chodzi o żadne definicje tylko o praktyke, która wynika ze złego
              prawa.
              Jeżeli twierdzisz że nikt nie przejął kontroli politycznej nad ruchem
              spółdzielczym to chyba jestes slepy. Moge zdradzic Ci tę tajemnicę jest to SLD.

              Pozdrawiam
              • Gość: jarekM Re: napiszcie coś o spółdzielniach IP: 195.205.213.* 27.06.01, 21:26
                Gość portalu: max napisał(a):

                > bonlocum napisał(a):
                >
                > > takiego steku bzdur na temat spółdzielni
                > > mieszkaniowych nie udało mi się wcześniej trafić. Jak
                > > może ktoś kto nawet nie pofatygował się przeczytać
                > > definicji spółdzielni jako takiej może tyle jadu w
                > > sobie nagromadzić. Spółdzielnia i to mieszkaniowa jest
                > > kolebką samorządności i to wtedy kiedy wszyscy
                > > tkwiliśmy w totalitarnym klimacie ona jedna niosła w
                > > sobie właśnie to o co nam wszystkim w tamtych czasach
                > > chodzlo - nie jestem członkiem Spółdzielni ale przy
                > > okazji tych zmian, które przyniosły ostatnie zmiany w
                > > prawie spółdzielczym jak również nowa ustawa o
                > > społdzielniach mieszkaniowych z czystej ciekawości
                > > zwróciłam uwagę na tą sprawę nie omieszkając przy tej
                > > okazji przeprowadzić kilika rozów w Zarządzie
                > > Spóldzielni. Nagonka na prezesów to tylko przykrywka
                > > nad rozbiciem autentycznego ruchu samorządowego
                > > jedynego tak olbrzymiego i skonsolidowanego ruchu nad
                > > którym dotąd nikt nie przejął jeszcze politycznej.
                > > kontroli.
                >
                > Nie jestes na wiecu wyborczym żeby sprzedawać na forum taka agitacje. W naszej
                > dyskusji nie chodzi o żadne definicje tylko o praktyke, która wynika ze złego
                > prawa.
                > Jeżeli twierdzisz że nikt nie przejął kontroli politycznej nad ruchem
                > spółdzielczym to chyba jestes slepy. Moge zdradzic Ci tę tajemnicę jest to SLD.
                >
                > Pozdrawiam

                A wiesz Kolego, kto przejął kontrolę nad tymi którzy walczą z kontrolowanymi
                przez SLD spółdzielniami ?
                Unia Wolności z podjudzenia AWS. Od chwili gdy Unia uwikłała się zaraz po 1997
                roku w ten proceder wiedziałem jak skończy się ta krucjata dla Unii i dla jej
                pomysłów ustawodawczych.
                Wspomnę tylko że zawsze popierałem Unię.
                Teraz mojego głosu nie dostaną właśnie m.in. za tę sprawę - Unia poza parlamentem
                a ustawa o spółdzielniach w Trybunale Konstytucyjnym.
                To było o polityce.
                Gazeta Wyborcza prowadziła też swoja krucjatę przeciwko spółdzielczości ale
                dopuszczała czasami głosy rozsądku, niestety nieliczne.
                Polacy to taki naród, który nawet na własnych błędach niewiele sie nauczy. Ja
                uważam, że należy korzystać z doświadczeń innych.
                To leży u podstaw moich wypowiedzi.
                Myślę że można zamknąć temat bo już wszystko zostało powiedziane.
                Ale jeżeli inna wola to proszę, pola nie ustąpię !
                Z uszanowaniem..
                • Gość: KKK Re: napiszcie coś o spółdzielniach - do jarkaM IP: 217.153.35.* 28.06.01, 08:40
                  OK, możemy skończyć tą dyskusję, bo i tak od jakiegoś czasu prowadzona jest
                  tylko między tobą, maxem i mną; ale, jeśli pozwolisz to wolę zakończyć ją swoją
                  opinią, że "spółdzielnie są beznadziejne dzięki bandyckiemu prawu
                  spółdzielczemu i mocno skomunizowanym układom i strukturom, które trwają w
                  spółdzielczości od lat".
                  • Gość: jarekM Re: napiszcie coś o spółdzielniach - do jarkaM IP: 195.205.213.* 30.06.01, 11:15
                    Gość portalu: KKK napisał(a):

                    > OK, możemy skończyć tą dyskusję, bo i tak od jakiegoś czasu prowadzona jest
                    > tylko między tobą, maxem i mną; ale, jeśli pozwolisz to wolę zakończyć ją swoją
                    >
                    > opinią, że "spółdzielnie są beznadziejne dzięki bandyckiemu prawu
                    > spółdzielczemu i mocno skomunizowanym układom i strukturom, które trwają w
                    > spółdzielczości od lat".

                    czyli są takie jak ich członkowie i jakie jest nasze społeczeństwo czyli wszystko
                    jest OK bo wart Pac pałaca a pałac Paca.
                    OVER

                    • Gość: KKK Re: napiszcie coś o spółdzielniach - do jarkaM IP: 217.153.35.* 02.07.01, 14:46
                      nie wiem czy zauważyłeś, że mnie obrażasz; nie jestem złodziejem ani bandytą,
                      jesli tego nie zauważyłeś to widocznie muszę napisać to dosadnie; najgorsze
                      jest to, że pomimo tej całej dyskusji Ty w ogóle nie rozumiesz co to jest
                      spóldzielnia i że zarząd to jedno, a członkowie to drugie - i są to dwie
                      zupełnie różne grupy interesów.
                      • Gość: OLA Re: napiszcie coś o spółdzielniach - do jarkaM IP: *.esta.com.pl 03.07.01, 08:57
                        Gość portalu: KKK napisał(a):

                        > nie wiem czy zauważyłeś, że mnie obrażasz; nie jestem złodziejem ani bandytą,
                        > jesli tego nie zauważyłeś to widocznie muszę napisać to dosadnie; najgorsze
                        > jest to, że pomimo tej całej dyskusji Ty w ogóle nie rozumiesz co to jest
                        > spóldzielnia i że zarząd to jedno, a członkowie to drugie - i są to dwie
                        > zupełnie różne grupy interesów.

                        [OLA] Nie jesteś pierwszą osobą, którą obraża JarekM. Każdego traktuje jak
                        skończonego kretyna, niezdolnego do myślenia i kształtowania swoich własnych
                        poglądów. Jedynie słuszne podlądy to poglądy JarkaM. Jak ktoś myśli inaczej, to
                        trzeba go od razu odpowiednio potraktować. Bo jak nie oszust i złodziej, to
                        tęskni za Łukaszenką i mieniem zaburzańskim. Widać facet ma wyjątkowy dar do
                        obrażania innych. Najgorsze jest to, że zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy.
                        Pozdrawiam wszystkich.
                    • Gość: max Re: napiszcie coś o spółdzielniach - do jarkaM IP: *.softbank.pl 02.07.01, 18:12
                      Dam ci dobra radę spróbuj zdekomunizować swój sposób myslenia, jak ci sie nie
                      uda to głosuj na SLD i czytaj "trybune" oraz "nie".

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka