Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Fatalnie zrobiona fuga

    IP: *.chello.pl / *.chello.pl 08.12.02, 22:50
    Czesc.
    Mam wielki problem i nie wiem co z tym zrobic.
    Remontuje teraz lazienke. Fliziarz bardzo ladnie polozyl plytki natomiast
    bardzo brzydko zrobil fuge i silikon.
    Rzecz w tym, ze plytki sa male 10x10 i takie wypukle z zaokraglonymi
    brzegami z 3 mm fuga. Myslalam, ze fuga bedzie wypelniala tylko odleglosci
    miedzy plytkami, a tymczasem ona jest rowna z powierzchnia plytek i zamiast
    3 mm ma chyba ze 6 mm !!!
    Wyglada to paskudnie.
    Pozegnalam sie z nim ale zostalam z problemem.
    Probowalam na mokro ostra gabka zebrac nadmiar fugi ale praca to okropna a
    fuga robi sie w tych miejscach znacznie jasniejsza.
    Czy pozostaje mi tylko usunac cala fuge i polozyc ja na nowo ?

    Prosze poradzcie cos.

    Obserwuj wątek
      • Gość: Zrozpaczona Re: Fatalnie zrobiona fuga IP: *.chello.pl / *.chello.pl 09.12.02, 12:34
        Prosze pomozcie mi.
        Moze ktos ma pomysl na moj problem ?
        • Gość: Jarek Re: Fatalnie zrobiona fuga IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 09.12.02, 13:36
          W sumie jedyne, co tu mozna, to od nowa polozyc fuge po wyskrobaniu starej. Do
          skrobania potrzebny jest skrobak do fug (do kupienia w kazdym markecie
          budowlanym za kilka zl), skrobie sie bardzo latwo, choc na calej lazience praca
          bedzie bardzo mozolna.
          Chodzi mi po glowie jeszcze uzycie plynu do zmywania zabrudzen z kleju, fug
          itp, nie jestem pewien, jak on sie nazywa, chyba Szop (prod. Atlas), to
          preparat który częściowo "rozpuszcza" fugi, może tym latwiej bedzie ci zetrzec
          wierzchnmia zbyt gruba warstwe? Sprobuj gdzies na mniej widocznej czesci.

          J.
          • Gość: krzyś Re: Fatalnie zrobiona fuga IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 14:49
            Spróbój octem i szorstkim zmywakiem,a jeśli to nie pomoże to trzeba
            wyskrobać.Aha jeśli to była fuga firmy Mapei to nie ma oczym mówić,trzeba
            wyskrobać.Uwaga żeby nie zniszczyć kafli szczegolnie samych narożników.
            • vampi= Re: Fatalnie zrobiona fuga 09.12.02, 16:17
              Ja bym kazał to zrobić glazurnikowi. Za darmo.
              Niech jakos wyskrobie fugę, którą spaprał.
              Jak to zrobi, to jego sprawa.

              Lecz jeśli już mu zapłaciłas, to teraz będziesz to musiała robić sama.

              Glazura ma to do siebie, ze strony zewnętrznej szkliwionej i klej i fuga słabo
              sie trzymają. Jeśli fuga jest świeża (1-2 dni) to wystarczyłoby ja wziąć mokrą
              gąbką lub szmatką. Jeśli starsza, to też mozna przed skrobaniem zmoczyć.
              Można też skorzystać z Szopa.

              Robota prosta, ale mozolna.
              • Gość: Zrozpaczona Re: Fatalnie zrobiona fuga IP: *.chello.pl / *.chello.pl 09.12.02, 18:20
                Dzieki wszystkim za rady.

                Chyba jednak rzeczywiscie najprosciej bedzie wyskrobac fuge bo nie jest zbyt
                mocna. Mam nawet w planie zaimpregnowac ja jak bedzie nowa.

                Glazurnikowi za fuge nie zaplacilam i nie chce, zeby on to robil bo pewnie
                znow by ..... robote.

                Bede musiala kogos poszukac do polozenia nowej fugi. Tylko kto to bedzie
                chcial zrobic ?

                Jeszcze raz dziekuje.



                • vampi= Re: Fatalnie zrobiona fuga 10.12.02, 10:47
                  Kładzenie fugi, to najprostsza czynność. Lecz dosyć żmudna.
                  Jeśli nie masz jakiegoś faceta (nie koniecznie fachowca), to nawet spróbuj sama.

                  Kupujesz gotową fugę (5 kg powinno byc w sam raz), rozrabiasz z wodą tak, by
                  uzyskać jednolita, plastyczną masę (gęstośś gęstej śmietany), nabierasz na
                  szpachelkę i wciskasz w szpary między kafelkami.
                  Po zrobieniu tak około pół metra kwadrarowego (na początek mniej) zbierasz
                  nadmiar fugi z glazury szpachlą gumową, a następnie paluszkiem (delikatnie)
                  przejeżdżasz po świeżej fudze, tak by uzyskać lekkie wgłębienie. Po czym
                  delikatnie zmywasz nadmiar fugi z glazury (ale tak, by nie uszkodzić właściwej
                  fugi).

                  Nie przejmuj się, że glazura będzie początkowo cała upaprana. Części
                  szkliwionej wszelkie cementy i gipsy kiepsko sie trzymaja i nawet po dłuższym
                  czasie ładnie wszystko schodzi.

                  Na koniec możesz kafelki umyć wodą z octem. Ale to po kilku dniach, jak fuga
                  mocno stwardnieje.

                  Spróbuj sama - na początek w miejscach nie rzucających sie w oczy. Jeśli
                  stwierdzisz, że ci nie wychodzi, to dopiero wezwij "fachowca".
                  • Gość: Jarek Re: Fatalnie zrobiona fuga IP: *.waw.cdp.pl, / *.crowley.pl 10.12.02, 16:19
                    vampi= napisał:

                    > Po zrobieniu tak około pół metra kwadrarowego (na początek mniej) zbierasz
                    > nadmiar fugi z glazury szpachlą gumową, a następnie paluszkiem (delikatnie)
                    > przejeżdżasz po świeżej fudze, tak by uzyskać lekkie wgłębienie.

                    Tu dwa slowa komentarza: ODRADZAM wyrownywanie fug "paluszkiem"!!!! Owszem -
                    paluszek jest tu z punktu widzenia efektow idealnym narzedziem, niestety nawet
                    meski robotniczy paluszek z naskorkiem pancernej grubosci po zafugowaniu paru
                    m2 glzury jest po prostu paluszkiem obdartym ze skory i to w
                    dodatku "niewiadomo kiedy. Do zrobienia dobrej i fachowej fugi naprawde
                    wystarczy gumowa fugownica i kawalek gabki a paluszek lepiej zostawic do
                    robienia poprawek w trudnych miejscach. Gumą fuge rozprowadzamy po glazurze
                    wciskajac ja w szpary i zbierajac nadmiar, a jak lekko podeschnie (5-10 minut),
                    gabka doprowadzamy ja do takiego stanu, jaki chcemu uzyskac, im dluzej trzemy,
                    tym mniej fugi zostaje w szczelinie. Warunek dobrego efektu jest wlasciwie
                    tylko jeden: ani guma ani gabka nie jezdzimy wzdluz fug, zawsze w poprzek albo
                    pod katem, najlepiej kolistymi ruchami.
                    A do skrobania fugi polecam wspomniane wczesniej specjalne skrobaki, zadnym
                    srubokretem, zadnym starym wiertlem czy gwozdziem bo w ten sposob wlasnie
                    bardzo latwo uszkodzic rogi glazury.

                    J.
                    • vampi= Re: Fatalnie zrobiona fuga 10.12.02, 17:25
                      Paluszkiem nie?

                      No fakt. Zapomniałem, że niewyrobiony paluszek moze sie zedrzeć.
                      • Gość: Jarek Re: Fatalnie zrobiona fuga IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 10.12.02, 18:47
                        Widzisz, widzialem naprawde "wyrobiony paluszek" nalezacy do 50letniego faceta
                        cale zycie pracujacego fizycznie, zdarty niemal do zywego miesa po zafugowaniu
                        20m2 glazury.

                        J.
                        • Gość: Zrozpaczona Re: Fatalnie zrobiona fuga IP: *.chello.pl / *.chello.pl 11.12.02, 00:13
                          Czesc.
                          Jeszcze raz dziekuje za rady.
                          Wlasnie, specjalnym skrobakiem, usuwam fuge. I musze sie pochwalic, ze idzie
                          mi niezle. Na szczescie plytki sa wyjatkowo twarde.
                          Mam jednak jeszcze jeden problem.
                          Chodzi o silikon przy wannie. Jak go najbezpieczniej usunac? Wanna jest
                          akrylowa wiec sie boje, zeby jej nie porysowac.

                          Chyba sie odwaze i sprobuje sama polozyc fuge na czesci plytek. Jak mi wyjdzie
                          to poloze reszte. Jezeli nie to ja usune, a mam juz wprawe, i znajde fachowca.
                          Nie wiem tylko czy poradze sobie z silikonem.

                          Juz troche mniej Zrozpaczona.

                          • Gość: Jarek Re: Fatalnie zrobiona fuga IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 11.12.02, 09:48
                            > Chodzi o silikon przy wannie. Jak go najbezpieczniej usunac? Wanna jest
                            > akrylowa wiec sie boje, zeby jej nie porysowac.

                            Musisz zrobić jeszcze jedna wycieczke do hipermarketu budowlanego i tam w
                            dziale sprzedającym silikony pytaj o rozpuszczalnik do silikonów. jest coś
                            takiego na pewno w Castoramie, nigdy tego nie używałem, ale z etytkiety wynika,
                            że służy właśnie do usuwania zaschniętego silikonu.
                            Ale tradycyjnie: najpierw wypróbuj w niewidocznym miejscu,czy nie niszczty
                            akrylu przy okazji, to może być coś agresywnego.

                            J.
                            • Gość: Zrozpaczona Re: Fatalnie zrobiona fuga IP: *.chello.pl / *.chello.pl 11.12.02, 11:03
                              Czesc.

                              Pieknie dziekuje za kolejna rade.

                              Ala



                              • vampi= Re: Fatalnie zrobiona fuga 11.12.02, 17:19
                                Silikon powinien zejść bez problemu.
                                Silikony raczej kiepsko trzymaja się podłoży plastikowych.

                                A jeśli nie schodzi, to można do przyciąc nożykiem.
                                Jeszcze nigdy nie miałem problemu z usunięciem silikonu mechanicznie.

                                Ja raczej bałbym sie używać rozpuszczalników, bo przy okazji może rozpuścic
                                akryl.
                        • vampi= Re: Fatalnie zrobiona fuga 11.12.02, 17:43
                          Gość portalu: Jarek napisał(a):

                          > Widzisz, widzialem naprawde "wyrobiony paluszek" nalezacy do 50letniego
                          faceta
                          > cale zycie pracujacego fizycznie, zdarty niemal do zywego miesa po
                          zafugowaniu
                          > 20m2 glazury.
                          >
                          > J.


                          Może wszystko zalezy od glazury. Ja niedawno zafugowałem "na paluszek" 25 m2 i
                          nic mi się nie stało.
                          Może jak glazura jest kiepskiej jakości i ma nierówne krawędzie.
                          • Gość: Jarek Re: Fatalnie zrobiona fuga IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 11.12.02, 18:51
                            Wydaje mi się, że chodzi raczej o skład fugi i moze tez troche o wrażliwość
                            paluszka. Na fodze Atlasa i Ceresitu są ostrzeżenia, że fuga po zmieszaniu z
                            wodą ma odczyn alkaliczny i żrąco działa na skórę, natomiast na wiaderku po
                            fudze Mapei na ten temat nie ma ani słowa.
                            • vampi= Re: Fatalnie zrobiona fuga 12.12.02, 16:17
                              Ciekawe jednak, czy Pani Zrozpaczona sama se poradzi z połozeniem nowej fugi.
                              Nie ważne, czy "na paluszek" czy nie.

                              Ja za nią trzymam kciuki.

                              Sam juz dawno sie przekonałem, że najlepiej robic wszystko by myself.
                              I nie liczyc na tych "fachowców" co umieja tylko kit wciskac i cenic się jak
                              złoto.
                              • Gość: Iwona Re: Fatalnie zrobiona fuga IP: *.itpp.pl 02.01.03, 15:38
                                Wiesz co, masz rację z tym myself. A od "fachowców" (słusznie w cudzysłowiu)
                                należałoby trzymać się z daleka.
                                Tylko że... Jakieś dwa miesiące temu dostałam klucze do swojego nowego
                                mieszkania. Nowe budownictwo, we wrześniu dostali pozwolenie na użytkowanie.
                                Łazienka ma tylko położoną terakotę.
                                No i przede wszystkim terakota mi się nie podoba, będę więc chciała położyć
                                nową. Z tego co naczytałam się w tym wątku, że wszystkie zaprawy, cementy (a co
                                z klejami?) itp. słabo trzymają się gładkiej powierzchni, wychodzi mi, że chyba
                                jednak trzeba będzie zerwać stare kafle (a już chciałam kłaść na wierzch,
                                słyszałam, że są już w sprzedaży nawet specjalne kleje do poprzedniej terakoty -
                                może ktoś z Forumowiczów wie coś na ten temat?). Ale jest jeszcze jedna
                                kwestia. Chcę mieć w łazience dużo szafek obudowanych glazurą właśnie, żeby się
                                ładnie prezentowały i lustra. Tylko czy sama byłabym w stanie położyć to
                                wszystko? Może macie jakieś wskazówki techniczne? Jakaś książka albo co? Może
                                doświadczenia własne?
                                Pozdrawiam
                                Iwona

                                vampi= napisał:

                                > Ciekawe jednak, czy Pani Zrozpaczona sama se poradzi z połozeniem nowej fugi.
                                > Nie ważne, czy "na paluszek" czy nie.
                                >
                                > Ja za nią trzymam kciuki.
                                >
                                > Sam juz dawno sie przekonałem, że najlepiej robic wszystko by myself.
                                > I nie liczyc na tych "fachowców" co umieja tylko kit wciskac i cenic się jak
                                > złoto.
                                • vampi= Re: Fatalnie zrobiona fuga 02.01.03, 16:17
                                  Ja bym raczej zerwał tą terakotę.
                                  Z kilku powodów - za wysoka podłoga w łazience nie jest najlepsza, w razie
                                  awrii woda łatwo wyleje się do przedpokoju.
                                  No i samo klejenie płytek do innych płytek nie jest najlepszym rozwiązaniem.
                                  Mimo, że zapewne znajdziesz jakieś kleje które powinny coś takiego przykleić.
                                  Ale będą to kleje nie na bazie zaprawy cementowej, tylko jakieś żywiczne lub
                                  latexowe. Tu dobrze się na tym nie znam, ale kiedyś czytałem artykuł w
                                  Muratorze.
                                  Tam bodajrze radzili położyć jeszcze na stara terakotę jakąś siatkę stalową,
                                  czy matę - dobrze nie pamietam.

                                  Tak więc zrywaj. Problem będzie tylko przy pierwszej płytce. Potem leci.
                                  Zaprawa cementowa jest mało odporna na rozciąganie i ścinanie. Wystarczy dobrze
                                  stuknąc w płytkę z boku i powinna odpaść.

                                  Ale chyba do takiej roboty jednak nie powinnaś brać się sama. Tu trzeba siły i
                                  doświadczenia.
                                  Co innego położenie samej fugi, a co innego glazury i terakoty.
                                  Ja miałem ambicje sam połozyć glazurę w łazience. Ale po pierwszym metrze
                                  stwierdziłem, że lepiej kogoś wezmę. Akurat u znajomych robił Ukrainiec.
                                  Jak u nich skończył, to zrobił i u mnie. zapłaciłem 14 zł za m2 bez podłogi i
                                  fug. Za całość (20 m2) wziął około 280 zł. Tyle co nic.
                                  Fugowałem juz sam i terakote też. Ale mimo jakiegoś tam doświadczenia nie
                                  odważyłem się na samodzielne położenie glazury.
                                  • Gość: Iwona Re: Fatalnie zrobiona fuga IP: *.itpp.pl 03.01.03, 12:54
                                    Wielkie dzięki za tak wyczerpującą odpowiedź.
                                    Obejrzałam wczoraj wieczorem swoją łazienkę i uznałam, że rzeczywiście nie ma
                                    co porywać się na samodzielne poczynania. Nie dałabym sobie rady.
                                    To w takim razie pewnie glazurnik może zerwać starą terakotę? A jak jest ze
                                    sprzętami? No bo od razu były w tej łazience ustawione: wanna, sedes i
                                    umywalka. I zastanawiam się, czy po zerwaniu starej terakoty i położeniu nowej,
                                    ta nowa będzie na dokładnie tym samym poziomie? No bo co, jeśli nie? Co zrobię
                                    z rurociągami? Rury są z pilopropylenu, połączone kształtkami z sanitariatami.
                                    Będę wtedy musiała nabyć nowe kształtki?
                                    Pozdrawiam serdecznie
                                    Iwona

                                    vampi= napisał:

                                    > Ja bym raczej zerwał tą terakotę.
                                    > Z kilku powodów - za wysoka podłoga w łazience nie jest najlepsza, w razie
                                    > awrii woda łatwo wyleje się do przedpokoju.
                                    > No i samo klejenie płytek do innych płytek nie jest najlepszym rozwiązaniem.
                                    > Mimo, że zapewne znajdziesz jakieś kleje które powinny coś takiego przykleić.
                                    > Ale będą to kleje nie na bazie zaprawy cementowej, tylko jakieś żywiczne lub
                                    > latexowe. Tu dobrze się na tym nie znam, ale kiedyś czytałem artykuł w
                                    > Muratorze.
                                    > Tam bodajrze radzili położyć jeszcze na stara terakotę jakąś siatkę stalową,
                                    > czy matę - dobrze nie pamietam.
                                    >
                                    > Tak więc zrywaj. Problem będzie tylko przy pierwszej płytce. Potem leci.
                                    > Zaprawa cementowa jest mało odporna na rozciąganie i ścinanie. Wystarczy
                                    dobrze
                                    >
                                    > stuknąc w płytkę z boku i powinna odpaść.
                                    >
                                    > Ale chyba do takiej roboty jednak nie powinnaś brać się sama. Tu trzeba siły
                                    i
                                    > doświadczenia.
                                    > Co innego położenie samej fugi, a co innego glazury i terakoty.
                                    > Ja miałem ambicje sam połozyć glazurę w łazience. Ale po pierwszym metrze
                                    > stwierdziłem, że lepiej kogoś wezmę. Akurat u znajomych robił Ukrainiec.
                                    > Jak u nich skończył, to zrobił i u mnie. zapłaciłem 14 zł za m2 bez podłogi i
                                    > fug. Za całość (20 m2) wziął około 280 zł. Tyle co nic.
                                    > Fugowałem juz sam i terakote też. Ale mimo jakiegoś tam doświadczenia nie
                                    > odważyłem się na samodzielne położenie glazury.
                                    >
                                    • vampi= Re: Fatalnie zrobiona fuga 03.01.03, 13:50
                                      Gość portalu: Iwona napisał(a):

                                      > Wielkie dzięki za tak wyczerpującą odpowiedź.
                                      > Obejrzałam wczoraj wieczorem swoją łazienkę i uznałam, że rzeczywiście nie ma
                                      > co porywać się na samodzielne poczynania. Nie dałabym sobie rady.
                                      > To w takim razie pewnie glazurnik może zerwać starą terakotę? A jak jest ze
                                      > sprzętami? No bo od razu były w tej łazience ustawione: wanna, sedes i
                                      > umywalka. I zastanawiam się, czy po zerwaniu starej terakoty i położeniu
                                      nowej,
                                      >
                                      > ta nowa będzie na dokładnie tym samym poziomie? No bo co, jeśli nie? Co
                                      zrobię
                                      > z rurociągami? Rury są z pilopropylenu, połączone kształtkami z
                                      sanitariatami.
                                      > Będę wtedy musiała nabyć nowe kształtki?
                                      > Pozdrawiam serdecznie
                                      > Iwona
                                      >

                                      A wanna została zabudowana? Chyba nie.
                                      Jeśli pod wanną połozyli ci również terakotę, to zrobili źle.
                                      Terakota jest niestety materiałem stosunkowo kruchym. Po roku stania wanny na
                                      terakocie (zwłaszcza jak domownik lubi zażywać częstych i obfitych kąpieli), ta
                                      może pękać pod nóżkami wanny.
                                      Najlepiej pod wanną terakoty nie kłaść. I tak chyba wannę zabudujesz.

                                      Z uzyskaniem takiego samego poziomu nowej terakoty nie powinno być problemu.
                                      Dobry fachowiec tam gdzie trzeba da więcej kleju, tm gdzie nie trzeba -mniej i
                                      już. Powinien też stary klej maksymalnie zebrać (w zasadzie odkuć).
                                      Nie wiem o co chodzi z tymi rurociągami i kształtkami.
                                      Jeśli coś takiego masz na wierzchu, to najlepiej zekranować przy kładzeniu
                                      glazury.

                                      W ogóle, to najlepiej kup terakote i glazurę jako komplet i od razu rób całą
                                      łazienkę.
                                      Jak kupisz najpierw tylko terakotę, to potem może być problem z dobraniem
                                      glazury.

                                      Pozdrawiam.
                                      • Gość: Iwona Re: Fatalnie zrobiona fuga IP: *.itpp.pl 03.01.03, 14:05
                                        Tak, położyli pod wanną terakotę, a wanna nie jest zabudowana. Ale skoro będę
                                        zabudowywać wannę glazurą (jak to jest przy obudowywaniu wanny: kładzie się
                                        glazurę na jakichś płytach gipsowo - kartonowych?), to może zostawić tę część
                                        pod wanną? I tak będzie niewidoczna.
                                        Ja z kolei nie wiem, co znaczy: zekranować przy kładzeniu glazury. Tak, mam na
                                        wierzchu (na podłodze i nad podłogą) fragmenty rur kanalizacyjnych. I myślę o
                                        tym, żeby w tych miejscach zrobić szafki (obudowane glazurą), żeby po prostu
                                        nie było ich widać.
                                        Pozdrawiam

                                        • nomeans Re: Fatalnie zrobiona fuga 03.01.03, 14:46
                                          usun cala terakote jak ci nie odpowiada i nie zostawiaj pod wanna, po drugie
                                          wanne postaw sobie na ceglach nie korzystaj z nozek dostarczonych standardowo
                                          bo sa do luftu a cegly to cegly, tylko popros czlowieka, ktory bedzie to robil
                                          zeby polozyl dodatkowo cienka warstwe styropianu pomiedzy ceglami a wanna
                                          (jesli bedzie metalowa - to po to zeby dluzej trzymala cieplo.
                                          u mnie fachowiec najpierw osadzal wanne pozniej klad terakote i glazure
                                          (wliczajac polki z glazury i inne pierdoly)a na koncu montowal sprzety (kibel i
                                          umywalka)

                                          co do wystajacych rur to wiekszosc z nich da sie schowac w scianie i tak zrob
                                          oczywiscie na poczatku, na poczatku tez zaplanuj gdzie bedzie stala pralka zeby
                                          rury odplywowe byly niewidoczne.
                                          nara
                                          • vampi= Re: Fatalnie zrobiona fuga 03.01.03, 15:15
                                            Wanne można obudować cegłami (ble) płyta gipsow0-kartonową (ble) lub najlepiej
                                            specjalnymi bloczkami Ytong. Jeden bloczek o wymiarach 60 X 20 X 5 cm kosztuje
                                            około 3 zł. Takich bloczków trzeba około 8. Potem na to kładzie się glazurę.

                                            Jeśli glazurnik będzie ci doradzał cegły, to raczej go odpraw. Znaczy to, że
                                            jest tzw. starej daty, a więc kiepski z niego specjalista. Jescze zacznie ci
                                            kłaść glazurę na cement.

                                            A co to znaczy zekranować? W przybliżeniu to samo, co zabudować wannę.
                                            Jeśli masz jakieś widoczne rury kanalizacijne wychodzące z podłogi lub ściany,
                                            to maksymalnie ile się da zabuduj je bloczkami Ytong. Zresztą dobry glazurnik
                                            powinien ci wszystko wyjaśnić i sam coś zaproponować.

                                            I najlepiej spod wanny usuń też terakotę. Najlepiej niech wanna stoi na betonie.
                                            Z tym styropianem to prawda. Zwłaszcza jeśli masz cienką blaszankę.
                                            Raz, że woda tak nie stygnie, dwa - jak lejesz do wanny wodę, to nie wydaje ci
                                            się jakbys lała do rynny. Cienkie blaszanki potrafią nieraz dawać dobry pogłos
                                            od lanej wody.
                                          • miltonia Re: Fatalnie zrobiona fuga 05.01.03, 10:52
                                            nomeans napisał:

                                            > usun cala terakote jak ci nie odpowiada i nie zostawiaj pod wanna, po drugie
                                            > wanne postaw sobie na ceglach nie korzystaj z nozek dostarczonych standardowo
                                            > bo sa do luftu a cegly to cegly,

                                            Akurat jest odwrotnie. Wannę powinno stawiać się na nózkach nie na cegłach.
                                            Raz, że latwiej ją się wypoziomuje, dwa że jest mniejsze prawdopodobieństwo
                                            późniejszych odprysków powłoki.

                                            tylko popros czlowieka, ktory bedzie to robil
                                            > zeby polozyl dodatkowo cienka warstwe styropianu pomiedzy ceglami a wanna
                                            > (jesli bedzie metalowa - to po to zeby dluzej trzymala cieplo.

                                            Do wanien stalowych są specjalne styropianowe kojce (kosztują coś ok. 150-
                                            200zł).
                                            >
                                            • olunc Re: Fatalnie zrobiona fuga-KOJEC NA WANNE? 07.01.03, 08:38
                                              miltonia napisała:


                                              > Do wanien stalowych są specjalne styropianowe kojce (kosztują coś ok. 150-
                                              > 200zł).
                                              Gdzie je kupic???
                                              Pozdrawiam,
                                              O.
                                              • vampi= Re: Fatalnie zrobiona fuga-KOJEC NA WANNE? 07.01.03, 10:00
                                                Tam gdzie wannny.

                                                Ja kupowałem wanne stalową na Bartyckiej w Wawie. I można było kupić też taki
                                                kojec.
                                                Uwaga: jeśli kupujesz kojec, to już nie kupujesz nóżek.
                                            • nomeans Re: Fatalnie zrobiona fuga 07.01.03, 10:38
                                              miltonia napisała:

                                              > nomeans napisał:
                                              >
                                              > > usun cala terakote jak ci nie odpowiada i nie zostawiaj pod wanna, po drug
                                              > ie
                                              > > wanne postaw sobie na ceglach nie korzystaj z nozek dostarczonych standard
                                              > owo
                                              > > bo sa do luftu a cegly to cegly,
                                              >
                                              > Akurat jest odwrotnie. Wannę powinno stawiać się na nózkach nie na cegłach.
                                              > Raz, że latwiej ją się wypoziomuje, dwa że jest mniejsze prawdopodobieństwo
                                              > późniejszych odprysków powłoki.
                                              >
                                              > tylko popros czlowieka, ktory bedzie to robil
                                              > > zeby polozyl dodatkowo cienka warstwe styropianu pomiedzy ceglami a wanna
                                              > > (jesli bedzie metalowa - to po to zeby dluzej trzymala cieplo.
                                              >
                                              > Do wanien stalowych są specjalne styropianowe kojce (kosztują coś ok. 150-
                                              > 200zł).
                                              > >
                                            • nomeans Re: Fatalnie zrobiona fuga 07.01.03, 10:42
                                              miltonia napisała:

                                              >
                                              > Akurat jest odwrotnie. Wannę powinno stawiać się na nózkach nie na cegłach.
                                              > Raz, że latwiej ją się wypoziomuje, dwa że jest mniejsze prawdopodobieństwo
                                              > późniejszych odprysków powłoki.

                                              ja mam na ceglach czy ytongach i jest super bo stabilnie, kolega ma na nogach i
                                              mu sie buja jak wejdzie z dziewczyna - kazdy robi jak chce

                                              > Do wanien stalowych są specjalne styropianowe kojce (kosztują coś ok. 150-
                                              > 200zł).
                                              >

                                              wanna roca stalowa 200 PLN (bardzo porzadna 1,7 M) kojec kolejne 200 - chm ja
                                              bym nie dal ale kazdy robi jak chce
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka