Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Glazura bezfugowa

    IP: 62.233.200.* 20.01.03, 18:46
    Witam,

    Zastanawiam się nad kupnem i ułożeniem w mieszkaniu bezfugowej glazury i
    terakoty. Mam jednak pewne obawy związane z samym układaniem jak również i
    późniejszą wytrzymałością takiego rozwiązania.
    Zdradzę, że chodzi o mieszkanie w nowym, ledwo co oddanym bloku.
    Proszę o podzielenie się doświadczeniami w następujących kwestiach:
    - czy można / trzeba wbrew nazwie oddzielać płytki cienką warstwą fugi?
    - czy płytki takie trudniej/łatwiej się przycina
    - czy nie ma obawy, że z powodu "pracy" nowych murów budynku płytki są
    bardziej narażone na pękanie (brak / mniejsza ilość fugi / zaostrzne
    (niezfazowane) brzegi płytek)
    Będę wdzięczny za wszelkie spostrzeżenia i doświadczenia w tym temacie.

    Serdecznie pozdrawiam,
    Michał
    Obserwuj wątek
      • Gość: Aguś Re: Glazura bezfugowa IP: 1.5.* / 192.168.2.* 20.01.03, 19:28
        Nie spotkałam się ze specjalnym rodzajem płytek do układania bezfugowego -
        jedne po prostu można w ten sposób układać, innych nie i tyle. Aby to sprawdzić
        trzeba porównać wielkość kilku płytek (najlepiej je równo ułożyć na gładkiej
        powierzchni). Większość polskich płytek nie nadaje się do układania bez fug -
        różnica w kalibracji wynosi nawet 1 mm.
        Najlepsze do tego typu układania są włoskie gresy - niestety bardzo drogie. Nie
        mają oczywiście ostrych krawędzi i są lekko sfazowane, ale o to chodzi. Polecam
        firmę Imola i kolekcję Micron (różne wielkości i kolory) - sama sprawdziłam,
        nadaje się. Warta polecenia jest także firma Marazzi, mają bogaty wybór gresów
        bardzo dobrej jakości.
        Dla bezpieczeństwa dobrze jest dać 1 mm fugi (i tak potem jej w ogóle nie
        widać). Najlepiej wyglądają duże płytki 30x60, 45x45 a nawet 60x60.
        Jeśli chodzi o pękanie płytek pod wpływem pracy ścian, to może pomóc lepszy,
        elastyczny klej. Dobry jest Ceresit CM 17 (oraz inne kleje do gresów).
        • markasik Re: Glazura bezfugowa 21.01.03, 13:15
          Gość portalu: Aguś napisał(a):

          > Nie spotkałam się ze specjalnym rodzajem płytek do układania bezfugowego -
          > jedne po prostu można w ten sposób układać, innych nie i tyle. Aby to
          sprawdzić
          >
          > trzeba porównać wielkość kilku płytek (najlepiej je równo ułożyć na gładkiej
          > powierzchni). Większość polskich płytek nie nadaje się do układania bez fug -
          > różnica w kalibracji wynosi nawet 1 mm.
          > Najlepsze do tego typu układania są włoskie gresy - niestety bardzo drogie.
          Nie
          >
          > mają oczywiście ostrych krawędzi i są lekko sfazowane, ale o to chodzi.
          Polecam
          >
          > firmę Imola i kolekcję Micron (różne wielkości i kolory) - sama sprawdziłam,
          > nadaje się. Warta polecenia jest także firma Marazzi, mają bogaty wybór
          gresów
          > bardzo dobrej jakości.
          > Dla bezpieczeństwa dobrze jest dać 1 mm fugi (i tak potem jej w ogóle nie
          > widać). Najlepiej wyglądają duże płytki 30x60, 45x45 a nawet 60x60.
          > Jeśli chodzi o pękanie płytek pod wpływem pracy ścian, to może pomóc lepszy,
          > elastyczny klej. Dobry jest Ceresit CM 17 (oraz inne kleje do gresów).

          Obawiam sie, ze elastyczny klej nie pomoze w sytuacji, gdy przy osiadaniu
          budynku powstana pekniecia i plytki zaczna np na siebie napierac. Ten 1 mm
          fugi, o ktorym mowisz, jest chyba lepszym rozwiazaniem. Mi "specjalista" z
          jednej z ekip remontowych (od strony praktycznej sie nie sprawdzil, ale moze
          byl teoretykiem) odradzil jakiekolwiek myslenie o "bezfugowych" plytkach przez
          5 lat od powstania budynku i wprowadzenia sie lokatorow.

          Pozdrowionka, K.
          • Gość: bankroot Re: Glazura bezfugowa IP: proxy / *.pekao.com.pl 21.01.03, 13:42
            > Obawiam sie, ze elastyczny klej nie pomoze w sytuacji, gdy przy osiadaniu
            > budynku powstana pekniecia i plytki zaczna np na siebie napierac. Ten 1 mm
            > fugi, o ktorym mowisz, jest chyba lepszym rozwiazaniem. Mi "specjalista" z
            > jednej z ekip remontowych (od strony praktycznej sie nie sprawdzil, ale moze
            > byl teoretykiem) odradzil jakiekolwiek myslenie o "bezfugowych" plytkach
            przez
            > 5 lat od powstania budynku i wprowadzenia sie lokatorow.
            >
            > Pozdrowionka, K.
            czegoś tu nie rozumiem. Nie jestem fachowcem, ale czy na pewno przy np.
            konstrukcji słupowo-płytowej budynku, gdzie ściany (w tym te od łazienki) są
            tylko "wypełnieniem" konstrukcji i nie przenoszą żadnych sił, można mówić o ich
            pękaniu ?!

            pozdrawiam

            bankroot
            • Gość: Aguś Re: Glazura bezfugowa IP: 1.5.* / 192.168.2.* 21.01.03, 15:53
              Nie wiem co masz na myśli mówiąc konstrukcja słupowo płytowa - czyżby tzw.
              system kanadyjski? Jeśli tak, to i tak bardzo rzadko się w nim buduje. Obecnie
              mieszkaniówkę robi się technologiami raczej tradycyjnymi - ściany z cegły lub
              pustaków, stropy żelbetowe.
              W takim wypadku może dochodzić do "pracowania ścian" (zresztą w technologii
              kanadyjskiej też).
              • Gość: bankroot Re: Glazura bezfugowa IP: proxy / *.pekao.com.pl 21.01.03, 16:00
                Gość portalu: Aguś napisał(a):

                > Nie wiem co masz na myśli mówiąc konstrukcja słupowo płytowa - czyżby tzw.
                > system kanadyjski? Jeśli tak, to i tak bardzo rzadko się w nim buduje.
                Obecnie
                > mieszkaniówkę robi się technologiami raczej tradycyjnymi - ściany z cegły lub
                > pustaków, stropy żelbetowe.
                > W takim wypadku może dochodzić do "pracowania ścian" (zresztą w technologii
                > kanadyjskiej też).

                nie o to mi chodziło. Wydaje mi sie, że właśnie konstrukcje słupowo-płytowe
                stosuje sie ostatnio często.
                polega to na tym, że szkielet budynku stanowią betonowe słupy nośne, łączone ze
                sobą wspólną betonową podstawą i betonowymi stropami na poszczególnych
                piętrach (to są te płyty).
                żadne ze ścian nie są ścianami nośnymi i nie przenoszą obciążeń (dlatego można
                stosować cegły typu Porotherm). Ruchy budynku dotyczą więc tylko konstrukcji
                betonowej.
                Przy takiej konstrukcji praca ścian jest moim zdaniem znikoma (jesli w ogóle
                jest)

                bankroot
                • Gość: M. Re: Glazura bezfugowa IP: *.crowley.pl 21.01.03, 16:30
                  Mylisz się - w budynku o konstrukcji słupowo-płytowej pojawiają się pęknięcia w
                  wzdłuż łączeń żelbetu z cegłą czy pustakiem.
                  Również nie jestem ekspertem, jednak mieszkam w takim właśnie budynku.
                  M.
                  Gość portalu: bankroot napisał(a):
                  (...ciach...)
                  >
                  > nie o to mi chodziło. Wydaje mi sie, że właśnie konstrukcje słupowo-płytowe
                  > stosuje sie ostatnio często.
                  > polega to na tym, że szkielet budynku stanowią betonowe słupy nośne, łączone
                  ze
                  >
                  > sobą wspólną betonową podstawą i betonowymi stropami na poszczególnych
                  > piętrach (to są te płyty).
                  > żadne ze ścian nie są ścianami nośnymi i nie przenoszą obciążeń (dlatego
                  można
                  > stosować cegły typu Porotherm). Ruchy budynku dotyczą więc tylko konstrukcji
                  > betonowej.
                  > Przy takiej konstrukcji praca ścian jest moim zdaniem znikoma (jesli w ogóle
                  > jest)
                  >
                  > bankroot
                • Gość: travel Re: Glazura bezfugowa IP: blue:* / 172.16.89.* 21.01.03, 16:37
                  Niestety w obu przypadkach sie mylisz. Po pierwsze mozliwosc zastosowania
                  porothermu nie ma wielkiego zwiazku z nosnoscia sciany, chyba, ze przy wysokich
                  bydynkach. Po drugie, niezaleznie od konstrukcji kazdy dom osiada pod na
                  fundamentach i z oczywistych powodow nigdy nie rowno z kazdej strony. To
                  powoduje przekoszenie scian, zazwyczaj wieksze niz elastycznosc tynkow i zapraw
                  klejowych. Kafelki, szczegolnie gladkie i przyczepione kiepskim klejem (jak
                  atlas) albo nieprawidlowo (zbyt gruba warstwa kleju, klej nierowno
                  rozprowadzony itp.) moga sie wtedy pokryc peknieciami tzw. wlosowatymi, albo
                  odpasc (mozliwe sa rownez stany posrednie).
                  • Gość: bankroot Re: Glazura bezfugowa IP: proxy / *.pekao.com.pl 22.01.03, 08:40
                    Gość portalu: travel napisał(a):

                    > Niestety w obu przypadkach sie mylisz.

                    nobody's perfect, ale postaram się bronić

                    >Po pierwsze mozliwosc zastosowania
                    > porothermu nie ma wielkiego zwiazku z nosnoscia sciany, chyba, ze przy
                    wysokich bydynkach.

                    Po pierwsze to właśnie miałem na myśli. Po drugie wcale nie takich wysokich.
                    Generalnie chodziło mi o to, że konstrukcja słupowo-płytowa lepiej przenosi
                    obciążenia związane z osiadaniem budunku (odciąża ściany), niż tradycyjne
                    ściany, spotykane np. w domach.


                    >Po drugie, niezaleznie od konstrukcji kazdy dom osiada pod na
                    > fundamentach i z oczywistych powodow nigdy nie rowno z kazdej strony. To
                    > powoduje przekoszenie scian, zazwyczaj wieksze niz elastycznosc tynkow i
                    >zapraw klejowych.

                    Chyba troche inaczej rozumiemy rolę i działanie fundamentów. Zaznaczyłem, że
                    nie jestem fachowcem,jeśli jesteś budowlańcem oddaję Ci cześć. Mój stan wiedzy
                    na temat fundamentu jest taki, że jego rolą jest właśnie zapobieganie rzeczom,
                    o których piszesz. Jeśli prawdą byłoby to, o czym piszesz, to każdy budynek,
                    bez względu na konstrukcję miałby przekoszone ściany. Czy tak ? Przecież to
                    jest niedorzeczne !
                    Każdy dom czy blok osiada, to prawda i nie zawsze równo, to też prawda, ale
                    fundament, jako najsztywniejsza część budynku osiada lub przechyla się jako
                    całość, więc razem z domurowanymi do niego ścianami. W przypadku "normalnej"
                    ściany zaczyna ona przenosić wtedy część obciążeń z tym związanych i mogą się
                    pojawić pęknięcia (mogą ale nie muszą), w przypadku konstrukcji słupowo-
                    płytowej te obciążenia przejmują słupy.


                    >Kafelki, szczegolnie gladkie i przyczepione kiepskim klejem (jak
                    > atlas) albo nieprawidlowo (zbyt gruba warstwa kleju, klej nierowno
                    > rozprowadzony itp.) moga sie wtedy pokryc peknieciami tzw. wlosowatymi, albo
                    > odpasc (mozliwe sa rownez stany posrednie).

                    Nie komentuję problemów związanych z kiepskimi materiałami (kafelki zawsze mogą
                    odpaść jeśli się je przyklei kiepskim klejem)


                    bannkroot
                    • Gość: travel Re: Glazura bezfugowa IP: blue:* / 172.16.89.* 24.01.03, 13:42
                      >
                      > nobody's perfect, ale postaram się bronić
                      A nie nazywasz sie Kordecki? ;)
                      >
                      > >Po pierwsze mozliwosc zastosowania
                      > > porothermu nie ma wielkiego zwiazku z nosnoscia sciany, chyba, ze przy
                      > wysokich bydynkach.
                      >
                      > Po pierwsze to właśnie miałem na myśli. Po drugie wcale nie takich wysokich.
                      > Generalnie chodziło mi o to, że konstrukcja słupowo-płytowa lepiej przenosi
                      > obciążenia związane z osiadaniem budunku (odciąża ściany), niż tradycyjne
                      > ściany, spotykane np. w domach.
                      To zle zrozumielem, masz oczywiscie racje :)
                      >
                      >
                      > Chyba troche inaczej rozumiemy rolę i działanie fundamentów. Zaznaczyłem, że
                      > nie jestem fachowcem,jeśli jesteś budowlańcem oddaję Ci cześć. Mój stan
                      wiedzy
                      > na temat fundamentu jest taki, że jego rolą jest właśnie zapobieganie
                      rzeczom,
                      > o których piszesz. Jeśli prawdą byłoby to, o czym piszesz, to każdy budynek,
                      > bez względu na konstrukcję miałby przekoszone ściany. Czy tak ? Przecież to
                      > jest niedorzeczne !
                      Moze i niedorzeczne, ale prawdziwe, oczywiscie pod warunkiem, ze przez
                      przekoszone rozumiemy przechylone wzgledem pionu. Czesto wtedy traca katy
                      proste, choc zazwyczaj w niewielkim stopniu
                      > Każdy dom czy blok osiada, to prawda i nie zawsze równo, to też prawda, ale
                      > fundament, jako najsztywniejsza część budynku osiada lub przechyla się jako
                      > całość, więc razem z domurowanymi do niego ścianami.
                      I byloby pieknie, gdyby nie prosty fakt, ze nie ma idealnie jednorodnego
                      materialu a roznice w elastycznosci poszczegolnych elementow powoduja
                      odksztalcenia.
                      > W przypadku "normalnej"
                      > ściany zaczyna ona przenosić wtedy część obciążeń z tym związanych i mogą się
                      > pojawić pęknięcia (mogą ale nie muszą), w przypadku konstrukcji słupowo-
                      > płytowej te obciążenia przejmują słupy.
                      >
                      Przejmuja i dzieki temu problemow jest znacznie mniej, ale wsrod domow
                      wielorodzinnych nie znajdziesz takiego, w ktorym w jakims mieszkaniu nie
                      popekalyby tynki, albo nie rozeszlyby sie plyty gipsowe.
                      >
                      > Nie komentuję problemów związanych z kiepskimi materiałami (kafelki zawsze
                      mogą
                      > odpaść jeśli się je przyklei kiepskim klejem)
                      > bannkroot
                      Wlasciwie to mialem na mysli, ze problemow jest tym wiecej im gorsze wykonanie,
                      a trudno o dobrych fachowcow. Sorry za brak precyzji :)
                      Milego weekendu
                      Travel
      • Gość: piegus Re: Glazura bezfugowa IP: 62.233.169.* 20.01.03, 19:32
        witaj,
        z moich doswiadczen:
        1.lepiej nie klasc bezfugowo, gdyz jesli nawet kupisz kafle "najwyzszej klasy"
        czyli te z najwyzszej polki, wcale nie musza byc rowne, co na ukladaniu
        bezfugowym bedzie widoczne, a raczej odczuwalne, glownie przy chodzeniu;
        niestety na nasz polski rynek docieraja plytki (chyba przewaznie) drugiego
        gatunku, a nam sprzedawane sa jako ten pierwszy...
        2.gorzej nawet jesli taka plytke polozysz z fuga, ostre krawedzie niestety
        beda odczuwalne;
        3.to, o czym piszesz, ze moga nie miec miejsca do "pracy", rowniez moze byc
        problemem; jednak fuga troche "amortyzuje" wszelkie "ruchy";
        pozdrawiam
        piegus
      • Gość: Michał Re: Glazura bezfugowa IP: 62.233.200.* 24.01.03, 09:24
        Witam,

        Bardzo dziękuję wszystkim za wypowiedzi. Jestem coraz bliższy zrezygnowania z
        układania płytek bezfugowych.

        Pozdrawiam,
        Michał
        • Gość: bankroot Re: Glazura bezfugowa IP: proxy / *.pekao.com.pl 24.01.03, 10:04
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > Witam,
          >
          > Bardzo dziękuję wszystkim za wypowiedzi. Jestem coraz bliższy zrezygnowania z
          > układania płytek bezfugowych.
          >
          > Pozdrawiam,
          > Michał

          no to jeśli masz chwilę czasu, to powiedz dlaczego ?

          pozdrawiam

          bankroot
        • Gość: Aguś Re: Glazura bezfugowa IP: 1.5.* / 192.168.2.* 24.01.03, 19:46
          Nie zniechęcaj się tak szybko!
          Pamiętaj tylko, że nie ma specjalnego rodzaju płytek bezfugowych. Daj 1 mm
          fugi, klej elastyczny do gresu i bedzie dobrze. Efekt jest naprawdę godny
          starań!
          Każdy nowy budynek "siada". Ludzie jednak kładą płytki w łazienkach. Coś w tym
          chyba jest? Ty bądź oryginalny i połóż sobie płytki bez fug.
          Polecam Ci rozwiązanie połączenia gresu polerowanego z niepolerowanym. Warunek -
          w tym samym kolorze (ta sama kolekcja).
          Pamietaj jeszcze, że dobrego gresu nie kupisz za mniej niż 200 zł. Przed kupnem
          sprawdź kalibrację (metodą empiryczną najlepiej).
          Powodzenia
          • Gość: Yoorek Glazura? Bezfugowa? ;-) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 14:14
            Gość portalu: Aguś napisał(a):

            > fugi, klej elastyczny do gresu i bedzie dobrze

            zdaje się że o co innego pytają? glazura
            i terakota to szkliwiona glinka a gres to
            prasowany mielony kamień. tzw. możliwości
            wzornicze gresu nigdy nie dościgną glazury.

            ale faktycznie gres jako kamień nie chłonie
            ani oddaje tak wilgoci jak glazura dlatego
            można go kłaść praktycznie bez fug jeśli
            płytki są identyczne wymiarowo (bardzo
            wysoki stopień wysortowania = b. drogie)

            > Ty bądź oryginalny i połóż sobie płytki bez fug.

            są jeszcze inne warunki, np.:
            - im większy rozmiar płytki tym większa fuga,
            - po pierwszym zalaniu mieszkania wszystko
            co bezfugowo położone i tak trafi szlag :-(

            > Pamietaj jeszcze, że dobrego gresu nie kupisz
            > za mniej niż 200 zł

            dobry to znaczy idealnie równiuteńkie płytki
            w każdej płaszczyźnie - i dotyczy to wszystkich
            rodzajów płytek. ludzie bardzo często winią
            glazurnika za robotę a potem okazuje się że
            kupowali płytki z resztek różnych partii
            produkcyjnych (królują w tym supermarkety)
            albo z przeceny (zle magazynowanie).

            > Przed kupnem sprawdź kalibrację

            możesz ale nie musisz! zawsze masz gwarancje
            i kosztami bubla obciazasz producenta nawet
            jesli wszystko "wylazło" dopiero po wykonaniu
            roboty.
      • Gość: Teoretyk Bezfugowa ??? Od kiedy ? ! ! ! Kto? Gdzie? Za ile? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 13:06
        Gość portalu: Michał napisał(a):
        > Zastanawiam się nad kupnem i ułożeniem
        > bezfugowej glazury i terakoty.

        napisz kto i gdzie wpuscil cie w ten
        kanal! wg mnie nie istnieje taki rodzaj
        ceramiki uzytkowej w postaci plytek.

        > Zdradzę, że chodzi o mieszkanie w nowym,
        > ledwo co oddanym bloku.

        to za malo dla oceny - podaj rodzaj scian
        (z czego budowane) rodzaj konstrukcji
        budynku rodzaj podloza (tak! to bardzo
        wazne bo czesto devloper sadowi potezny
        budynek na "plywajacym" gruncie) oraz
        rodzaj zatosowanych fundamentow.

        domyslam sie ze skoro to nie jest domek
        jednorodzinny, w tym starannie dopilnowany
        podczas budowy!, to twoja wiedza jest
        super zerowa i odpuc sobie takie bzdury
        jak glazura bezfugowa :-)

        > Proszę o podzielenie się doświadczeniami

        jak bede wiedzal wszystko o twojej
        budowli a ty dasz mi gwarancje ze to
        szczera prawda to osobiscie dobiore ci
        taka glazure i znajde najlepsza ekipe
        ktora wykona to zadanie :-)

        bo jesli ktos sprzedal ci glazure jako
        bezfugowa i do tego uniwersalna to recze
        ci ze dales sie zrobic w ... leszcza :-(

        > - czy można / trzeba wbrew nazwie
        > oddzielać płytki cienką warstwą fugi?

        trzeba!!! napewno nie zaszkodzisz :-)

        > - czy płytki takie trudniej/łatwiej
        > się przycina

        musza byc super twarte niczym diament
        a na takie nie kupisz maszynki do ciecia
        w sklepie :-(((

        > - czy nie ma obawy, że z powodu "pracy"
        > nowych murów budynku płytki są bardziej
        > narażone na pękanie

        jak najbardziej jest!!! beda trzaskac jak
        zapalki - tak trzaska twardy material:
        raz a dobrze i na zawsze :-)))

        > Michał

        pozdrawiam serdecznie, wojtek
        • Gość: Michał Re: Glazura bezfugowa IP: 62.233.200.* 27.01.03, 19:34
          Witam,

          Padło wiele pytań do inicjatora wątku - spróbuję się więc ustosunkować...:

          > napisz kto i gdzie wpuscil cie w ten kanal! wg mnie nie istnieje taki rodzaj
          ceramiki uzytkowej w postaci plytek.
          > bo jesli ktos sprzedal ci glazure jako bezfugowa i do tego uniwersalna to
          recze ci ze dales sie zrobic w ... leszcza

          Jeszcze nie kupiłem - nikt mnie nie wpuścił w kanał i nie dałem się na razie
          zrobić w ...leszcza. Dlaczego uważasz, że tak by się stało, gdybym kupił?
          Niestety nie mogę powiedzieć kto, a tym bardziej gdzie... :-(

          > podaj rodzaj scian (z czego budowane) rodzaj konstrukcji
          budynku rodzaj podloza

          Niestety szczegółów nie znam: konstrukcja żelbetonowa, ściany z cegły, niestety
          nie wiem dokładnie jakiej

          > rodzaj zatosowanych fundamentow

          Mogę jedynie wzruszyć ramionami

          > domyslam sie ze skoro to nie jest domek jednorodzinny, w tym starannie
          dopilnowany podczas budowy!, to twoja wiedza jest super zerowa

          Chyba rzeczywiście tak to wygląda... :-(

          > no to jeśli masz chwilę czasu, to powiedz dlaczego (rezygnuję
          z "bezfugowych")?
          Chyba za duze ryzyko, szczególnie dla laika - wiele osób odradza, boję się
          eksperymentować. Nie mogę sobie pozwolić na wymianę płytek w niedalekiej
          przyszłości.

          Pisząc o płytkach bezfugowych, posługiwałem się terminem spotykanym dzisiaj w
          handlu. Takim mianem określa się płytki o ostrych niesfazowanych krawedziach.
          Do tej pory niestety nie jestem pewien, czy do ich układania stosuje się fugę
          (zapewne mniejszą ilość), czy też nie.

          Jeszcze raz dziękuję za wszystkie podpowiedzi, a nawet propozycje (znalezienia
          płytek i ekipy do ułożenia).

          Jeśli ktoś ma ułożone "bezfugowe" płytki w mieszkaniu w świeżo zbudowanym
          bloku, to niech się jeszcze odezwie.

          Pozdrawiam,
          Michał
          • Gość: i Re: Glazura bezfugowa IP: 193.0.117.* 29.01.03, 11:49
            Zamierzam właśnie w nowym mieszkaniu położyć płyty i płytki marmurowe
            praktycznie bezfugowo.
            W tej chwili mają one ostre krawędzie, ale będą one przy układaniu sfazowane.
            Czy są jakieś przeciwskazania?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka