Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mieszkanie Przy Cmentarzu

      • Gość: aga kupuj ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 13:04
        My mieszkamy przy cmentarzu, nasz dom stoi ze 100-150 metrów od cmentarnego
        ogrodzenia. Ba, nawet na spacery chodzimy czasami "dookoła cmentarza".
        "Dobry Jezu..." słychać tylko jak wiatr zawieje, a okolica cicha. Nie mam
        zastrzeżen, a kiedyś (zanim się tu przeprowadziliśmy) miałam mnóstwo.
      • Gość: zenek Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.centrum.punkt.pl 17.10.06, 13:07
        Mieszkam na osiedlu-blokowisku, gdzie cmentarz znajduje sie praktycznie w samym
        jego centrum. W niczym nie przeszkadza, przeciwnie - przypomina o tym, zeby
        dobrze i madrze korzystac z zycia.
      • Gość: ewucha Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 13:51
        Mieszkam od kilku miesiecy przy cmentarzu grabiszynskim we wroclawiu, to jest
        baaardzo duzy cmentarz. Mieszkam na 10 pietrze, mam widok na caly cmentarz,
        łacznie z kaplicą. Jesli chodzi o odwiedzajacych cmentarz- absolutnie nie
        przeszkadza mi to, nie widze ich zza okna, bo mieszkam wysoko.
        Ale jest jedna rzecz- pogrzeby. Wtedy bije dzwon, wtedy spiewa ksiadz a czasem
        gra trąbka. W tygodniu to nie przeszkadza bo jestesmy w pracy. W weekend - coz,
        tak od godz. 9, co pol godziny. Czasem my sie kochamy a tu nagle za oknem trąbka
        i śpiew zalobnikow. Na poczatku byla trwoga, teraz to juz nie przeszkadza.
        No, w kazdym razie, biorac pod uwage inne super cechy tego mieskzania-
        lokalizacja obok cmentarza juz by mnie nie odstraszyla.
        • Gość: Agnieszka Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 14:16
          Ja też mieszkam przy cemnatarzy Grabiszyńskim we Wrocławiu....
          Mieszkanie przy cmentarzu, w bloku, wysoko i oprócz cmenatrza przed oknem
          widze dalej na horyzoncie samoloty na lotnisku- (na wprost jest lotnisko
          wrocławskie)

          A trąbka w soboty...napawa mnie nostalgia..i zarazam poczuciem ze ten swiat to
          tylko wstep do zycia tam...
          I tylko tyle..

          Nie zamieniałabym tego mieszkania na zadne inne na swiecie! chyba ze na większe.
      • Gość: kaktus Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.stacje.agora.pl 17.10.06, 14:15
        Od dwóch lat mieszkam przy największym cmentarzu w W-wie i w zadnym wypadku mi
        to nie przeszkadza. Myślę, że pogląd na te sprawy weryfikuje samo życie, dopóki
        nie masz kogoś naprawdę bliskiego na jakimkolwiek cmentarzu to może
        przeszkadzać a jeśli już kogoś stracisz to zupełnie zmieniają się poglądy na tę
        kwestię i nie jest to żadna ujma, strach czy inne nieprzyjemne emocje. Z czasem
        powstają nawet żarty i zabawne historie np. sylwester 24 godz. fajerwerki,
        toasty nagle od strony cmentarza wyłania się fajerwerk, jeden z naszych gości
        ogląda się w tamtą stronę i z niedowierzaniem w głosie -Babcia?
        • Gość: krajanka Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 14:41
          mieszkam penie przy tym samym cmentarzu, co kaktus i zdecydowanie nie ma się o
          co martwić. Żałobnicy - szczególnie w większych miastach - już nie formują się w
          kondukty żałobne, nie słyszałam też nigdy pieśni żałobnych, a codziennie
          przejeżdzam wysiadam i wsiadam na przystanku koło bramy cmentarza.
          Ale rozumiem obawy, kiedy na mapie zobaczyłam pierwszy raz lokalizację
          mieszkania - praktycznie pomiędzy cmentarzem, a torami kolejowymi, powiedzialam
          no way. A jednak:) i nie żałuję:)
          pozdrawiam
      • Gość: ona28 Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.06, 14:50
        czesc
        sama mieszkałam dobre kilkanaście lat z takim "sasiadem" - cicho, wielkie
        drzewa, w sumie fajny sasiad ;) kolejny plus - brak potrzeby posiadania zasło -
        nie było szans zaglądać w moje okna (4pietro),
      • zdzisiek66 Mieszkanie Przy Cmentarzu - rewelacja 17.10.06, 14:53
        Możesz wykupić sobie z góry fajną kwaterę i podziwiać z okna ;)
      • Gość: Marian Dobrze tylko do czasu IP: *.gda.computerland.pl 17.10.06, 14:56
        Generalnie jest to z wielu względów całkiem przyjemne miejsce do zamieszkania
        ale ... do czasu.
        Mój wój ma domek ok 200 m od cmentarza i żyło im się tam całkiem nieźle, aż
        zdarzyła się hidtoria której nikomu nie życzę. Ciotka była w 6-tym miesiącu
        ciąży, gdy musiała byc operowana na wyrostek robaczkowy, musiała bo wyrostek
        groził rozlaniem i dłużej przeciągnąć się tej sytuacji nie dało. Narkoza i
        ingerencja chirurgiczna wywołały wcześniejszy poród i dziecko, niestety, nie
        utrzymało się.
        Pech i nieszczęśliwe zrządzenie losu, ale zdarzyć się może praktycznie każdemu.
        Od tej pory ciotka każdego dnia wchodząć do kuchni miała widok na grób swej
        malutkiej córeczki co musiało się odbić bardzo źle na jej psychice. To z kolei
        spowodowało wzajemne obwinianie się, kryzys małżeństwa, rozwód. Mój wuj nadal
        mieszka w tym domu, ciotka nie była w stanie.
        Nie wiem czy jest to cmentarz w Twojej rodzinnej miejscowośc, wiem że sam nie
        chciałbym nigdy mieszkać w pobliży miejsc gdzie leży ktoś z moich bliskich.
        Nawet gdyby było inaczej to wiem że bliskość cmentarza powodowałaby tylko
        przywracanie wspomnień zwłaszcza krótko po odejściu bliskiej osoby.
        Twoje życie, twój wybór, a za okazję czasem trzeba zapłacić, pytanie czy byłabyś
        w stanie.
        • Gość: R 1 listopada korki to dramat! IP: 195.205.44.* 17.10.06, 15:27
          Buduję właśnie dom okolo 600 m od cmentarza.
          Orszaków nie ma, bo niby skąd mają iść?
          Msze żałobne odbywają się w kaplicy cmentarnej i orszaki nie wychodzą poza
          cmentarz.
          Tylko na wsiach msze odbywają się w kościele i orszak z trumną idzie przez całą
          miejscowość.

          Jedyny problem to 1 listopada.
          Wtedy następuje zmiana organizacji ruchu i ulica przy ktorej będę mieszkał
          staje się jednokierunkowa oraz niesamowicie zakorkowana.
          Praktycznie wszyscy jadący wtedy na wielki cmentarz jadą obok mojego domu.

          W inne dni cmentarz można traktować jako spokojny (bez rolek, rowerów i
          rozwrzeszczanych dzieciaków) park miejski po którym można odbywać niedzielne
          spacery (już to praktykowałem) - uważam to za atut mojej okolicy.


      • hjuston e tam 17.10.06, 15:50
        cale zycie mieszkalam przy cmentarzu. podczas swieta zmarlych widac bylo lune
        nad drzewami. jedyny minus to masa ludzi podczas swieta zmarlych, a tak to
        zaden problem.


        houston.blox.pl
        • Gość: jesienna mieszkanie przy cmentarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 16:04
          Oczywiście że kupić to mieszkanie! Wiele lat mieszkałam w Warszawie na osiedlu
          Służew nad Dolinką ,które to osiedle usytuowane jest wokół cmentarza. Mało
          tego ,w pobliżu jest kolejny cmentarz przy kościele Sw. Katarzyny . Widziałam
          go z okien mojej sypialni. Z rozrzewnieniem wspominam te 18 lat przemieszkanych
          w tym miejscu.
          • Gość: czerwona Re: mieszkanie przy cmentarzu IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.06, 16:16
            Tylko zapomniałaś dodać,że cmentarz na osiedlu Służew nad dolinka to właściwie
            cmentarzyk.Malutki, więc jeszcze nie aż tak bardzo przygnębiający. Kiedys na
            wprost niego była przychodnia...jak byłam dzieckiem zawsze się bałam, ze jak
            mnie nie wyleczą to pochowają mnie na tym cmentarzu. Nie wiem jak mieszkanie z
            widokiem na cmentarz może nie być przygnębiające. Przecież to się kojarzy
            jedynie z ludzkim smutkiem i cierpieniem. I co z tego, że czasem są drzewka?!
            Ja bym sie w zyciu nie zdecydowała na takie mieszkanie. Jest dobrze jak wszyscy
            w rodzinie są zdrowi...
            • Gość: w. Re: mieszkanie przy cmentarzu IP: 10.9.36.* 17.10.06, 16:39
              Nigdy w zyciu! Nie kupuj! Ktos ci radzi romantyczne spacery - nie wiem, jaką
              masz sytuację rodzinną, ale jak będziesz miala male dziecko zabierzesz je na
              spacer na cmentarz? Będzie zadawalo dużo pytań, jak na nie odpowiesz? Ja w
              wieku kilku lat zostalam zabrana na pogrzeb i pozostal mi uraz na cale życie.
              Będą odwiedzać Cie goście, rodzice, może niezbyt młodzi. Cmentarz może stwarzac
              dla nich pewien dyskomfort. Mialam kolezankę, ktora mieszkala obok cmentarza,
              przestalam ją odwiedzać, bo byłam przerazona, kiedy musialam dojsc w zimowy
              wieczór z parkingu przy cmentarzu do jej domu. No i to, że masz wątpliwości:
              kupować, czy nie jest najlepszym dowodem, że tam naprawdę sama masz opory i nie
              powinnaś kupować tego mieszkania. Poszukaj czegos innego na rynku
              nieruchomości.
              Powodzenia.
          • Gość: monia Re: mieszkanie przy cmentarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 22:19
            Według Feng SAhui to nie kupuj .... albo powieś dzwonki wietrzne w oknie które
            wychodzi na cmentarz albo jakieś kryształy ( najlepiej Swarowskiego) ...
            A vtak na serio... to jak mieszkanie jest ładne i cena dobra to bierz i się nie
            zastaanawiaj .. :)
      • shady27 nigdy w zyciu bym nie chciala tam mieszkac 17.10.06, 16:30

        • Gość: em to zalezy od Ciebie :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 16:42
          to zalezy tylko od Ciebie :) jesli nie przeszkadza Tobie (ani Twoim bliskim,
          wspoldomownikom) taka okolica to spoko :) sa ludzie ktorym to przeszkadza,
          wplywa to na ich psychike.. jesli Ty sie do nich nie zaliczaj to kupuj jak warto!

          cotydzien chodze do kumpeli na skroty przez cmentarz, ona mieszka blisko,
          okolica ladna, na cmentarzu jest wiele drzew i starych nagrobkow... nawet
          chcialabym mieszkac w takiej okolicy :)

          no chyba ze kondukty zalobne przechodzilyby mi pod oknami.... :/
        • ewcia2121 Re: nigdy w zyciu bym nie chciala tam mieszkac 18.10.06, 21:28
          OOO ludzie Nie rozumiem w czym to przeszkadza I to potwierdza jak Polacy sa
          przesadni, Czego tu sie obawiac ...
      • Gość: K Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 17.10.06, 16:42
        W Chicago domy kolo cmentarzy sa jednymi z ladniejszych i drozszych domow w
        danej okolicy. Sama sie dziwilam, ale widocznie ludzie wola sasiedztwo
        cmentarza z wolna przestrzenia i spokojem, niz ulice, czy okna sasiada i
        wszystko inne z tym zwiazane (psy, dzieci, halasy).
        • Gość: S. Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.06, 17:01
          "ale jak będziesz miala male dziecko zabierzesz je na
          spacer na cmentarz? Będzie zadawalo dużo pytań, jak na nie odpowiesz?"

          Pytania są integralną częścią wychowania dziecka. Nie ma co się bać, tak samo
          jak choćby pytań o seks;)

          Do tych, którzy radzą zaopatrywac się w książki o feng shui i tym podobnych
          cudach - przesądni jesteście, te wszystkie złe energie... czysta autosugestia.

          Również zaliczam się do osób mieszkających przy cmentarzu (+ kościół po drugiej
          stronie ulicy) i nie narzekam. Wielkie na całą ulicę kondukty żałobne to w
          większości przeszłość, "sąsiedzi" są niehałaśliwi, a to w dzisiejszych czasach
          cenne. Pozdrawiam;)
      • marecki6663 Ja miałem do cmentarza 50 m. 17.10.06, 17:18
        Obok cmentarza miałem działkę z warzywami (jak rosły). Cmentarz jest na górce a
        działki mieszkańców osiedla na jej zboczu i nie tylko z okien ale także w
        trakcie pracy na działce widziałem kondukty żałobne. Nie przeszkadzało mi to.
        • Gość: Margo Re: Ja miałem do cmentarza 50 m. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 18:17
          Ja wolałabym mieć za oknem widok na cmentarz niż tak jak mam na sklep ,,Żabka'' czynny codziennie do godziny 23.00 i stado pijaków głośno sie zachowujących i załatwiających swoje potrzeby.A cmentarz to cisza zaduma (mogłabym się wyspac w niedziele bo pracuje od poniedziałku do soboty włącznie ciagle rano od 0600) - a przecież w koncu tylko śmierć jest pewna trzeba sie do tego przyzwyczajać.
        • glemp1 Re: Ja miałem do cmentarza 50 m. 17.10.06, 22:52
          Cmentarz blisko domu - spoko. Memento mori, trzeba się powoli przyzwyczajać...
      • Gość: Semmitar Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 00:21
        Mieszkam vis-a-vis cmentarza (ok 4-5m przez małą dróżkę)
        Czuję się świetnie sąsiedztwo ciche i spokojne... a jak ja mam ochotę poszaleć
        to nie robią problemów. Nie marudzą, że psy po drodze biegają albo: "te somsiat
        se tumik zgubłeś" jak mam akurat dziurę w kolektorze wydechowym.
        Jako względy ekonomiczne mogę podać, że co roku jest darmowa iluminacja
        (01.11.każdego roku:P).
        A tem pacan co pisał: "weźmiesz dziecko na spacer po cmętzrzu... i co mu
        odpowiesz" czy jakoś tak to szło.... dla zainteresowanych -polecam powiedzieć
        prawdę choć delikatnie i w miłych, swobodnych słowach... ale temu panu zalecam
        puknięcie się w odbytnicę jego własną głową za bezmózg!
        I właśnie dlatego kaczki rządzą bo ty patałachu boisz się cmentarza...
        Następna kwestia to jeśli to będzie dom doradzałbym wykopanie drugiej studni
        (głębinowej) -nie ma pewności jak zrobił to poprzedni właściciel.
        Istotne jest też w którą stronę wody podskórne biegną -najlepiej by od nas w
        stronę cmentarza a nie na odwyrtkę:P
        Dobra nie będę się produkował dalej jak ktoś chętny by poznać więcej szczegułów
        to zapraszam.
        Ja sobię cenię święty spokój więc dla mnie jest to raj utracony:)
        Pozdrawiam serdecznie
        Semmitar
        • Gość: Pepis Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: 86.106.9.* 18.10.06, 00:49
          Mieszkam w Bukareszcie, znalazłem tu takie miejsce:
          www.wesola.net/~pepis/pictures/big/20060203163220902.jpg
          Pozdrawiam
      • Gość: Inwestor Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.home.cgocable.net 18.10.06, 04:11
        Kupno mieszkania to duza investycja finansowa, warto ocenic perspektywe wzrostu
        wartosci. Polozenie mieszkania powoduje, ze trudno jest je sprzedac, stad niska
        cena. Bedziesz miala takie same problemy przy sprzedazy, bo niestety to zawsze
        bedzie mieszkanie przy cmentarzu.

        Lepiej kupic tanio mieszkanie do remontu w dobrej lokalizacji, niz odwrotnie. Na
        stan mieszkania masz duzy wplyw, na lokalizacje nie.




      • Gość: Kokeeno Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.crowley.pl 18.10.06, 07:46
        Mam mieszkanie w bloku, który w sumie stoi przy trzech cmentarzach. Nie widzę
        żadnych przeszkód - przynajmniej trochę zieleni wokoło, a za dwa tygodnie zrobi
        się jasno na dwa dni ;o)
        • edavenpo Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu 18.10.06, 10:40

          Wychowalam sie w bloku z widokiem na piekny stary cmentarz. 1 listopada byl
          piekny widok. Mnie by to nie przeszkadzalo...
      • Gość: gość Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.aster.pl 18.10.06, 12:56
        można się przyzwyczaić (4 lata droga do liceum kolo cmentarza -w pewnym
        momencie się tego nie doztrzega). Jesli mieszkanie jest wysoko w bloku to w
        zasadzie widzi sie tylko błękit nieba, ale sa takie chwile w zyciu każdej
        rodziny,że ten widok przytłacza... szczególnie jeśli dopiero co wygrało się ze
        chorobą... moja rodzina jest teraz na takim etapie zycia, mam traumę, unikam
        jak mogę tych spokojnych, melancholijnych miejsc...
        • anula36 Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu 18.10.06, 13:30
          jest cos w tym ze taka nieruchomosc trudno sprzedac. Odziedziczylam mala
          dzialke w dobrym miejcu ale za to z panoramicznym widokiem na czynny wiejski
          cmentarz. Jedyny chetny na zakup to gmina pod droge;)
          • yavanna86 Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu 18.10.06, 16:17
            chodziłam do Szkoły Przy Cmentarzu;) w ogóle się nie odczuwało tej
            bliskości,żałobnicy pojawiali się raz za czas...faktem jest,że to nie był nowy
            cmentarz komunalny,w połowie pusty,tylko cmentarz,gdzie pochówki są już
            rzadziej,tylko w istniejących grobach.
      • olu87 Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu 18.10.06, 17:33
        a Woody Allen w dzieciństwie mieszkał zaraz obok rollercoaster'a-myślę, że to
        jednak zdecydowanie gorsze sąsiedztwo ;)
      • robertmar1 Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu 18.10.06, 17:45
        Mamy mieszkanie w Lublinie tuż przy cmentarzu. Bardzo to sobie chwalę.
        Wprowadza to spokój do ogółu otoczenia i człowieka szybko stawia do pionu.
        Często wychodzę sobie na balkon i patrzę na mrugające płomienie zniczy. Piękny
        to widok...
        • Gość: Majka Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 23:24
          Może ja jestem dziwna ale dla mnie nie byłoby problemu :) Cmentarze postrzegam
          jedynie jako miejsca pełne zadumy i spokoju, nie kojarze ich ani ze smutkiem ani
          z tragedią. Chyba bardziej nie chciałabym mieszkac przy szpitalu! Szpital jest
          dla mnie o wiele bardziej przerażającym miejscem.
          • Gość: Savitree Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 10:23
            przez 5 lat chodziłam do szkoly przy cmentarzu, często chodziłam przez niego na
            skróty, czasami rano, gdy jeszcze ciemno było.. w sumie to w ogóle o tym
            cmentarzu nie pamiętałam, nie zwracałam na niego uwagi, wielu uczniów chodziło
            tam palić papierosy, a niektórzy to nawet kwiatki dla nauczycieli stamtąd
            brali - PODOBNO :P
      • krwawymsciciel mieszkam przy cmentarzu 19.10.06, 21:34
        moje okna wychodza na cmentarz. nie mam z tym zadnego problemu. na cmentarzu
        rosna drzewa, latem jest zielono, zima wszystko przykryte jest sniegiem. zmarli
        tez nie przychodza tu.
      • Gość: Grzesiek Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 22:07
        Brałbym bez wahania. Spokojni i nieawanturujący się sąsiedzi. Tylko koło 1
        listopada będzie śmierdziało dymem, ale to raz do roku.
      • Gość: Torgeist Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.magit.com.pl 20.10.06, 09:45
        Gdyby to był mały/średni cmentarz, do tego zadrzewiony - żaden problem. Gorzej
        z wielkimi nekrokombinatami, dziesiątki ton zwłok rocznie jednak muszą zatruć
        wszystko w okolicy. Tak samo nie chciałbym mieszkać przy nowym cmentarzu,
        robionym na jakims gołym polu. Wygląd średni, dzisiejsza architektura
        sepulkralna jest mało ciekawa.

        Feng szuje i takie tam: coś i w tym może być, ale przecież i tak, na przykład
        na tzw. Ziemiach Odzyskanych całe osiedla stoją na ex-cmentarzach. Weźmy
        Wrocław i okolice ul. Ślężnej. Ponadto nigdy nie wiemy, czy nasz dom nie stoi
        na jakimś, dawno zapomnianym, starym cmentarzysku ofiar zarazy albo wojny.

        Nie chciałbym mieszkać obok szpitala, chyba, że byłaby to jakaś klinika
        chirurgii plastycznej albo oddział położniczy czy coś w tym rodzaju.
      • Gość: Monika Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.pool80-102-33.dynamic.uni2.es 20.10.06, 16:14
        A znasz cos takiego jak feng Shui?
        Poszukaj moze w necie, bliskosc cmenatzra, bron Boze! Zle, negatywne wplywy,
        choc mozna sie "bronic" artykulami ze sklepu Feng Shui, ale nawet na "zdrowy
        rozum"...fuj!
        Monika
        • krwawymsciciel Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu 21.10.06, 16:28
          jezeli chodzi o feng shui to wrecz przeciwnie i opowiadasz straszne brednie.
          buddystom bliskosc cmentarza jest na reke, poniewaz sklania do przemyslen na
          temat przemijania i nietrwalosci. a jesli feng shui bierze sie poniekad z tej
          samej tradycji to nic piekniejszego nie moze byc niz mieszkanie przy cmentarzu.
          poczytaj jeszcze troche.
      • Gość: basia Mieszkam przy Cmentarzu IP: 213.155.165.* 20.10.06, 19:19
        Od 25 lat mieszkam przy najwiekszym cmentarzu w duzym miescie, w niczym mi to nie przeszkadza. Jest gdzie chodzic na spacery i nawet jogginogwac. Czasem owszem, slysze zalobne granie na trabkach, ale graja tak ladnie, sentymentalnie, ze lapie sie fajny klimacik. Poza tym wiaze sie to z czestym natykaniem sie na rodziny w zalobie idace na stype do pobliskiego lokalu - czy to w czyms przeszkadza? No i w okresie swieta zmarlych masa ludzi, moze i utrudnione przejscie, ale wiaze sie to tez z fajnym klimatem - charakterystycznym zapachem palonego wosku, setkami swiatelek i nocnym spacerem. Nie widze za bardzo minusow, w zyciu nie widzialam zadnego nieboszczyka przewozonego do kostnicy, robi sie to chyba dosc dyskretnie, nie slyszalam tez zalobnych spiewow pod oknem - cmentarz jest na tyle duzy, ze zalobnicy przemieszczaja sie autokarami i jesli spiewaja to przy samym grobie, z takiej odleglosci nie slychac.
        • krwawymsciciel :D 21.10.06, 16:29
          Basia - super tekst :D
      • Gość: R.I.P. Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 19:34
        I co na to wszystko założycielka wątku? Ludzie piszą i piszą a ona ani be ani me.
        • Gość: pola Re: Mieszkanie Przy Cmentarzu IP: *.toya.net.pl 03.11.06, 20:00
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=36024204&v=2&s=0
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka