Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    adaptacja strychu- pare pytań

    IP: *.core.lanet.net.pl 11.12.06, 12:33
    Witam!
    Jestem całkiem młody i mam dużo siły (a podobno to jest potrzebne przy
    adaptacji ;-) ) Ale do konkretów:
    Mam całkiem spory problem mieszkaniowy i nie za dużo pieniędzy. Postanowiłem
    poszukać strychu do adaptacji. Wszystkie minusy i plusy dobrze przemyślałem,
    poza tym mieszkam we Wrocławiu i nie stać mnie ani trochę na mieszkanie
    (200-300 tysi)Także pytanie moje pytanie brzmi ile mogłaby mnie kosztować
    adaptacja (powiedzmy bez remontu dachu), tylko ścianki, podłoga, instalacje,
    okna połaciowe, ocieplenie dachu + płyty kg, ok 40-50m kw liczonych przy podłodze.
    Wiem, że bardzo nie precyzyjnie podałem dane, chodzi mi o to, czy jest sens.
    Mogę wydać ok. 100tysi (z tym, że przydałoby się wykupić jeszcze ten strych ;-) )
    Pozdrawiam mogwai
    Obserwuj wątek
      • Gość: anirac Re: adaptacja strychu- pare pytań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 13:58
        Sluze pomoca i jednoczesnie musze Cie zmartwic. W kwocie zaproponowanej przez
        siebie sie nie zmiescisz. Jeszcze 2 lata temu myslalam tak jak Ty, co za
        problem znalesc strych do adpatcji, wyremntowac go i mieszkac za male pieniadze
        bo na mieszkanie za 300 tys. mnie nie stac. Aha- u mnie rzecz dzieje sie w
        Krakowie (wiec i miasta porownywalne). Strych znalazlam, w wymarzonym miejscu
        (ale ile sie za nim nachodzilam to oddzielna bajka). Juz nawet kupilam, ale za
        cene nie taka jak chcialam na poczatku, bo kiedy przyszlo do finalizacji
        spietrzyly sie trudnosci, wmieszala gmina, podstawieni nabywcy itd. Efekt -
        kupuje metr za jakies 1900 zl i wiem, ze musze dolozyc 1000 zl do kazdego
        metra, zeby go zrobic. Tak mysle tylko skrycie, ze jak sie zmieszcze w 300 tys.
        to bedzie fantastycznie. No coz - zatoczylam kolo :) Ale mam za to ponad 100 m
        powierzchni i fantastyczne miejsce, gdzie mnieszkania chodza po 8-10 tys. za
        metr. wiec moze nie jest tak zle? :) Twoje pytanie jest malo precyzyjne - to
        zalezy od powierzchni, jakie instalacje, ile okien, czy podnosisz dach, czy
        wzamcniasz stropy itd. Ale uwierz mi - 1 tys. na metr to jest taka optymalna
        suma. Pozdrawiam
        • Gość: mogwai Re: adaptacja strychu- pare pytań IP: *.core.lanet.net.pl 12.12.06, 18:10
          Jakby na to nie patrzeć 3tysie za metr to nie tak dużo w porównaniu z pięcioma
          czy sześcioma, które trzeba zapłacić za mieszkanie na końcu Wrocławia (np. Psie
          Pole).
          Także póki co nie zamierzam rezygnować z mojego pomysłu, a jeśli będą potrzebne
          dodatkowe środki to je znajdę ;-) Także trzymajcie kciuki.
          Aha, jeśli możecie to napiszcie coś jak wam się układało ze wspólnotą, tzn. jak
          wyglądały rozmowy o oddanie strychu do adaptacji. Dzięki z góry i pozdrawiam,
          mogwai
      • Gość: toma adaptacja strychu ... IP: *.krasnystaw.net 11.12.06, 15:50
        ...aby rozkoszować się urokami mieszkania na poddaszu, wpierw należy wypełnić
        wymogi zawarte w prawie budowlanym w postaci uzyskania formalnej zgody na zmianę
        sposobu użytkowania, itd., a potem to już z górki...
        • Gość: pocominik Re: adaptacja strychu ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 19:30
          NIe wiem czy regulamin tego forum pozwala na takie linki ale zaryzykuje bo myśle
          ze ten artykuł dużo wniesie do dyskusji ..
          www.krn.pl/krajowy-rynek-nieruchomosci-artykuly/A-moze-poddasze-2_0_207.html
          Ja też mam taki pomysł od dłużeszego czasu juz.. w mieście zupełnie niepodobnym
          ;) do Krakowa czy Wrocławia a mianowicie w Warszawie... i musze wam powiedzieć
          ze popełniłem jeden podstawowy błąd Około rok temu z racji braku funduszy
          pomyślałem ze troche poczekam na tzw lepsze czasy Problem w tym ze jeżeli chodzi
          o mieszjkanie lepsze czasy juz dawno sie skończyły i znajdowanie (nie szukanie
          :) takiego poddasza teraz jest prawie nierealne

          Pozdrawiam
          i życze szczescia ;)
          sobie też ;)))
          • Gość: Ziemianka Re: adaptacja strychu ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.06, 11:33
            Przede wszystkim nie licz, że to szybko pójdzie. Jeśli nie masz gdzie mieszkać
            przez najbliższe 2 lata, to masz problem, bo przez ten czas na pewno nie uporasz
            się z adaptacją.
            Strychy są dla tych, którzy na razie mają gdzie mieszkać, ale nie chcą tam
            mieszkać na zawsze.
      • Gość: Anka Re: adaptacja strychu- do Anirac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.06, 12:46
        Witam,

        czy mogłabys napisac jak szukałas strychu w Krakowie? cena jaką podajesz jest
        rewelacyjna. Za strychy do adaptacji (!) jakie oglądałam właściciele chcieli
        astronomiczne kwoty - 3-5 tys za metr! POdziel się radami, jak znaleźć strych
        za rozsądną cenę. dzieki:-)
        • Gość: anirac Re: adaptacja strychu- do Anirac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.06, 15:40
          Owszem, takie ceny sa. Wedlug mnie wlasciciele tych riun pod dachem za bardzo
          wzieli sobie do serca prognozy developerow :) Ja swoj strych kupowalam w lutym,
          a jak szukalam? Tez odpowiadlam na ogloszenia, ale tam raczej bylo szlaenstwo -
          raz tylko znalazlam sensowny strych - 150 m za 300 tys, ale lokalizacja nie ta
          chociaz centrum (al. mickiewicza). Rozwieszalam wszedzie swoje ogloszenia, tzn,
          tam gdzie bylam zainteresowana kamieniaca lub ulica. Lazilam po miescie z
          zadartym lbem i patrzylam gdzie sa mozliwosci :) A w efekcie z pomoca przyszedl
          mi krakowski lazior , ktory sprzata strychy, zbiera zlom - ot taki bozy
          prostaczek. I powiedzial,ze ostatnio widzial fajny strych i moze mi sie
          spodoba. Poszlam do wspolnoty i zaczely sie rozmowy. Trwaly 8 miesiecy :)
          Lazilam a to z piwkiem, a to z ciastem i poskutkowalo :) Nikomu innemu juz
          potem nie chieli sprzedac tylko mi, bo bylam "swoja". Wiec powodzenia, tez
          znajdziesz. Ale uzbroj sie w cierpliwosc, ja do dzis zalatwiam pozwolenia na
          budowe i szlag mnie trafia. Kocham krakowskich urzedasow!
          • Gość: Alina Re: adaptacja strychu- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 21:49
            A czy może ktoś robił adaptację strychu w Szczecinie? Mam strych na oku, na
            razie mam gdzie mieszkać i znam wspólnotę, od której chciałabym strych kupić.
            Zastanawiam się jak obliczyć końcową cenę takiej inwestycji, tzn. jak wyliczyć
            koszt adaptacji,chociaż w przybliżeniu.Jeżeli ktoś robił adaptację w Szcecinie
            byłabym bardzo wdzięczna za kontakt i ew. rady!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka