Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!!

    IP: *.acn.pl 16.04.03, 14:36
    Bardzo proszę wszystkich o pomysł/radę jak postąpić w niżej opisanej sytuacji:
    Rokrocznie,gdy tylko noce nie są zbyt zimne ( np.8-10 stopni plus )najbliżej
    mieszkający sąsiad zaczyna spać na loggi. Loggie dzielą symboliczne ścianki.
    Pan ten sypia w loggi noc w noc, przez cały sezon ciepły; np. zaczyna się to
    ca od początku maja i trwa "do oporu" np do poł. września, jeżeli tylko nie
    ma przymrozków. Deszcz i t.p.zjawiska przyrodnicze nie zmieniają tej praktyki.
    CHRAPIE TAK POTWORNIE, ze trudno uwierzyć, że człowiek może wydawać takie
    dźwięki i po jednej nocy nie zamęczy się na śmierć. Któryś kolejny rok
    cierpię z tego powodu. Nie ma mowy o otwieraniu okien na noc.Zresztą słychać
    także przez zamknięte. Osobnik ten b.wcześnie zaczyna sen, np. często śpi już
    od godz.21 i tak do 7 rano a często dłużej. Walenie kijem od szczotki w tę
    ściankę działową loggi pomaga na 2,3 minuty, następnie rozdzierający ryk jest
    kontynuowany.CHRAPIĄCY osobnik jest typem niezwykle butnym i opryskliwym. Nie
    ma sensu prosić go o wprowadzenie się do wnętrza lokalu. Może to kogoś zdziwi;
    ale jest to człowiek wykształcony a nawet,jak wieść niesie,członek PAN/Polska
    Akademia Nauk/.Kiedyś,w zeszłym roku,został polany około godz.1-szej w nocy
    przez wykończoną sąsiadkę mieszkającą nad CHRAPACZEM. Otrząsnął się i spał
    dalej- wydając ten rozdzierający, cykliczny ryk. Państwa rada mósi być
    odkrywcza, bo banalne porady jak widać z powyżej przytoczonych faktów, nie
    sprawdzają się. BARDZO PROSZĘ O KONSTRUKTYWNE PODPOWIEDZI,POMYSŁY.pozdrawiam
    wszystkich - MARTYR
    Obserwuj wątek
        • Gość: Zameczony_martyr Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.acn.pl 16.04.03, 15:14
          Gość portalu: P napisał(a):

          > W porozumieniu z innymi sasiadami. Nagraj go na magnetofon i puszczaj to
          przez
          > cala noc bez limitu decybeli.
          Nie jestem pewny, czy ta rada może być skuteczna. wiesz jak to
          jest,sąsiedzi,jak to sąsiedzi;wolą cierpieć,aby tylko nie wywołać konfliktu?
          postawy asekuracyjne,brak asertywności - no nie wiem jak to nazwać / Ja
          widocznie jestem mniej odporny. Przypominam , trwa to już 5-ty kolejny rok. Ja
          już kolejnego roku nie przetrzymam. A może wezwać policję np którejś nocy ta po
          godz. 02 -giej i niech sami to usłyszą. Ale obawiam się, że jak zadzwonię na
          policję i powiem po co ich wzywam, to nie przyjadą. Takie nagranie/odtważanie z
          magnetu, na ful decybelach obudzi całe osiedle ALE 100% GWARANCJI,ŻE NIE
          CHRAPACZA. Swoją drogą,że takie nieludzkie wprost chrapanie nie jest zabujcze
          dla chrapacza???Jest to pierwszy raz, że życzę komuś rychłej śmierci. Spróbój
          tak piochrapać dla doświadczenia i na niby choćby przez 10 min. a już będziesz
          denat. A ON chrapie non-stop miesiącami. Oczywiście z przerwą na dzień. CO
          ROBIĆ ??????
            • Gość: Zamęczony_martyr Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.acn.pl 16.04.03, 16:23
              Gość portalu: Lapusz napisał(a):

              > Za każdym razem jak zacznie chrapać dzwoń do dzwi jegomościa, tudzież jak
              znasz
              >
              > numer to dzwoń telefonem. Zostaw mu kartkę w dzwiach: "Nie śpij na zewnątrz
              bo
              > chrapiesz jak świnia i nie mogę przez ciebie zasnąć chuju".

              DZIĘKI ZA POMYSŁ.Rzecz w tym, że jego mieszkanie, wprawdzie jest na tym samym
              piętrze, ale wchodzi się doń z drugiej klatki. Jest to blok dwuklatkowy, 10-cio
              piętrowy,na każdym piętrze 3 mieszkania.Jedna ze ścian w moim pokoju jest
              jednoczesnie ścianą dzielącą od pokoju/mieszkania TEGO CHRAPACZA, ale cały ten
              pion jest już dostępny z drugiej klatki. I nawet,jak tam pognam w srodku nocy
              to i tak nie wejdę pod jego drzwi, bo oni mają kratę, która uniemożliwia dostęp
              z korytarza zbiorczego/windowego do ich mieszkań. A więc dzwonienie do drzwi
              CHRAPACZA-sadysty i masochisty ( dlaczego chrapanie go nie zabija ??)nie jest
              możliwe. A co sądzisz o tym wezwaniu policji, aby nausznie i naocznie
              stwierdzili- co jest grane = CHRAPANE. Oczywiście CHRAPACZ jest dobrze widoczny
              z mojej loggi i nie trzeba się zbyt wychylać. To jest taki efekt, jakby
              chrapiący sublokator za friko mieszkał u mnie. Przecież nie jedno małżeństwo
              się rozpadło przez potworne chrapanie współmałżonka. A ja to muszę znosić - bez
              tak zwanego dobrodziejstwa inwentarza. Dodam, że chrapacz jest bezdzietny,
              mieszka tylko z chorą na SM żoną. Kiedyś chciał ją wyrzucić przez balkon.
              Trzymał ja prawie za barierką i wrzeszczał "... czego ty ode mnie chcesz ..."
              Jest to człowiek niepijący, lat ca 55, butny i nadęty. niezaczepiany- nie jest
              agresywny, ale nie daj boże coś mu powiedzieć; kiedyś, otwierając drzwi swojej
              limuzyny zrobił to tak zamaszyście, że na moich oczach uszkodził samochód
              zaparkowany obok. będąc tego mimowolnym świadkiem skomentowałem: może mniej
              zamaszyście, bo sąsiada Pan uszkodził. dostał szału i darł sie argumentując
              piętrowo i za dużo. odszedłem, bo bez sensu było słuchać. itd,itd.
              Co ROBIĆ ???????????????? Proszę o rady ! biedny,skołatany _martyr
        • Gość: Zamęczony_martyr Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.acn.pl 16.04.03, 17:49
          Gość portalu: krecik napisał(a):

          > ja w ogóle nie wiem jak można rozpętywać taką akcję nawet nie próbując
          pogadać
          > z facetem?!!? i co z tego, że podejrzewasz, że nic to nie da? ja bym się nie
          > czuła w porządku...najpierw poprosić żeby przestał, wyjaśnić problem,
          ostrzec,
          > że może mieć nieprzyjemne konsekwencje i dopiero główkować jak nic to nie
          da...
          WŁAŚNIE NIE ROZPĘTAŁEM AKCJI ŻADNEJ JUŻ 5 LAT.Wiem, że dłużej nie zdzierżę.
          Wiem, że dwie znane mi osoby zwracały się z propozycją do CHRAPACZA prowadzenia
          się do wnętrza lokalu. Nie była to miła pogawędka a co gorsze bezskuteczna. Nie
          życzę ci takiej sytuacji. Nie pisałam poza tym, bo już mi się nie chce
          rozpisywać, że on jeszcze od jakichś 7 lat przerabia swoje mieszkania na
          leśniczówkę. sam robi stropy dtewniane,ściany,stołki i nawet skobki. Poza tym
          oprawia obrazy czy lustra w ramy ze skóry naciągane na drewno i puka w to
          młotkiem często i gęsto bo tego wymaga technologia takiej szmiry. Ponoć robi to
          zarobkowo, bo z pensji w PAN nie moze wyżyć. Kupił sobie niedawno nowy peugot
          203. Ale to detal. nie jest to takie proste jak ci się wydaje. pozdr _martyr
            • vampi_r Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! 16.04.03, 18:20
              A tak poważnie:
              z tego co piszesz, to chyba nikt z nim poważnie nie porozmawiał na ten temat.
              Proponuję zastosować metodę małych kroczków:
              1. Zapewne chrapanie tego osobnika przeszkadza nie tylko tobie, więc zbierzcie
              się w paru lokatorów i pójdźcie do niego porozmawiać, grzecznie, ale stanowczo.
              2. Jeśli to nic nie da, to zapewne macie jakąś wspólnotę. Może warto poruszyć
              ten temat na zebraniu wspólnoty. Najlepiej w obecności tego PAN'a. Może sie
              zawstydzi i przestanie sypiać na balkonie.
              3. Jeśli to nic nie da, to wystosować oficjalne pismo, moze skargę do
              administracji, moze coś podobnego.
              4. Jeśli to nic nie da, to przejść do form drastyczniejszych. Jest was kilku
              lokatorów, więc może ustalcie dyżury. Jeden poświęca jedną noc i jak facet
              zaczyna chrapać, to od razu wali mu w ścianę, dzwoni do niego telefonicznie, w
              ostateczności polewa go wodą, ale tak, by cała pościel była mokra. Po kilku
              takich nie przespanych przez chrapacza nocach, w końcu zmięknie (przecież nie
              będzie w kółko kilka razy w nocy zmieniac pościeli na suchą). On was męczy,
              więc wy zameczcie jego. A jakby zaczął się pultać i skarżyć, to zamachacie mu
              oficjalnym pismem z administracji, do którego się nie zastosował.

              Za prawdę powiadam, 5 lat się męczycie i piszesz, że nie chcesz wchodzićw
              konflikt?
              Byc moze właśnie otwarty konflikt jest jedynym wybawieniem.
              --
              Vampi_r
      • aankaa Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! 16.04.03, 18:23
        a może tak:

        - nagraj pierwszą wiosenną "sesję"
        - przyczaj się na balkonie gdy wyczujesz, że facet udaje się na spoczynek
        (współczuję Ci, że tylko swój)
        - odtwórz nagranie

        a nuż nie zaśnie w takim hałasie ;)

        (jeżeli masz cierpliwość - powtarzaj tydzień-dwa, non-stop)

        powodzenia :))


        (a cichutko się przyznam - też sypiam w "ciepłej porze roku" na balkonie, tyle,
        że nie chrapię)
        • vampi_r Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! 16.04.03, 18:29
          aankaa napisała:

          >
          > (a cichutko się przyznam - też sypiam w "ciepłej porze roku" na balkonie,
          tyle,
          >
          > że nie chrapię)

          no pewnie, to tak jak ja, bo jakbym chrapał, to bym nie usnął, bo nie moge
          spać, jak toś chrapie.

          Moim zdaniem to jednak najskuteczniejsza będzie zimna woda (nawet z lodówki),
          ale oczywiście jak rozmowy nie pomogą.


          --
          Vampi_r
          • Gość: Udreczony_martyr Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.acn.pl 16.04.03, 19:49
            vampi_r napisał:

            > aankaa napisała:
            >
            > >
            > > (a cichutko się przyznam - też sypiam w "ciepłej porze roku" na balkonie,
            > tyle,
            > >
            > > że nie chrapię)
            >
            > no pewnie, to tak jak ja, bo jakbym chrapał, to bym nie usnął, bo nie moge
            > spać, jak toś chrapie.
            >
            > Moim zdaniem to jednak najskuteczniejsza będzie zimna woda (nawet z lodówki),
            > ale oczywiście jak rozmowy nie pomogą.
            Przecież pisałam, że polanie wodą z wysokości jednego pietra nie pomogło.
            Otrząsnął się i po 5 min. chrapał ze zdwojoną siłą. Nie czytacie moich
            enuncjacji dokładnie, zresztą nie dziwię się, bo to nudne. Ale opisuję same
            FAKTY, bez licencja poetica. pozdr. Udreczny_bezsilny PS Nie chcę się
            przeprowadzać-bo były i takie rady, b.lubię tę okolicę i swoje mieszkanie.
            >
            >
              • Gość: Udręczony_martyr Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.acn.pl 16.04.03, 21:23
                aankaa napisała:

                > Gość portalu: Udreczony_martyr napisał(a):
                >
                > > Nie czytacie moich enuncjacji dokładnie, zresztą nie dziwię się, bo to nud
                > ne.
                >
                > czytamy, za to Ty nie czytasz naszych "pomysłów", a wybierasz tylko końcówki :
                (
                > Chcemy Ci jakoś pomóc, ale i Ty czytaj WSZYSTKO
                CZYTAM OD DECHY do dechy, skad pomysł,ze tylko końcówki ?? ale nie jest ani
                dobra ani co więcej skuteczne polewanie go wodą a wystawianie na balkon nagrań
                jego sesji, lub podsmradzanie, itp. byłoby uciążliwe i dla mnie i dla
                okolicznych mieszkańców. Ciągle mi sie wydaje, że może jest na to jakiś
                radykalny ,skuteczny i wyważony sposób i tylko mnie on przez lat 5 nie
                przychodzi do głowy. Ale chyba nie ma.Zresztą jak poczytałem w wątku założonym
                przez redakcję(z czerwonym ptaszkiem)to skromnie pomyślałem...nic to. Jak
                p.Wołodyjowski przed wysadzeniem twierdzy Kamieniec(?) ale proszę o dalsze
                pomysły.Wszystkie czytam z wdzięcznością. Przyznajcie jednak, że ten mój
                problem nie jest powszechny,ja nigdy nie słyszałem o takim lub zbliżonym. 5 LAT
                CHRAPANIA przez 4 miesiące w roku i to wtedy,gdy otwieranie okien jest
                konieczne i uzasadnione. pozdr. _martyr
            • vampi_r Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! 17.04.03, 10:15
              Gość portalu: Udreczony_martyr napisał(a):

              > Przecież pisałam, że polanie wodą z wysokości jednego pietra nie pomogło.
              > Otrząsnął się i po 5 min. chrapał ze zdwojoną siłą. Nie czytacie moich
              > enuncjacji dokładnie, zresztą nie dziwię się, bo to nudne. Ale opisuję same
              > FAKTY, bez licencja poetica. pozdr. Udreczny_bezsilny PS Nie chcę się
              > przeprowadzać-bo były i takie rady, b.lubię tę okolicę i swoje mieszkanie.
              > >
              > >

              Polanie go wodą (i to b. zimną z lodówki) ale tak, by musiał zmieniać pościel,
              a nie tylko "otrzepać się".
              Ja mam to na myśli.
              Jak za kilka minut znów się połozy na balkonie i zacznie chrapać, to znów zimna
              woda. Nie dajcie mu też usnąć. Po kilku dniach na pewno pójdzie spać do
              mieszkania. Warto poświęcić 3-4 noce, by mieć później spokój.

              Na prawdę dziwię ci sie, kolego udręczony, że 5 lat można znosić cós takiego i
              niewiele zrobić. Bo mam wrażenie, że facet nawet nie wie, że aż tak głośno
              chrapie.


              --
              Vampi_r
        • Gość: Udręczony_martyr Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.acn.pl 16.04.03, 19:58
          Gość portalu: frytka napisał(a):

          > trzeba go doprowadzic do takiego stanu, zeby poszedl sie leczyc, przeciez to
          > uleczalne...
          > a tak na marginesie: pewnie zona z domu go wyrzuca na loggie, bo wytrzymac
          nie
          > moze... ;) dlatego pewnie sa momenty, kiedy facet nie wytrzymuje i ja tez
          chce
          > wyrzucic, tylko, ze z balkonu... ale uklad!! moze pogadajcie z zona? ona tez
          > taka kłótliwa??
          Ona nie jest kłótliwa; mało ją widać bo ona jest chora na SN. Jest osobą
          niekomunikatywną i napewno b.nieszczęśliwą. Choćby z uwagi na tę ciężką i
          nieuleczalną chorobę. W zaszdzie nikt jej nie zna i nikt z nią nie
          rozmawiał.Myślę, że ona jest bezsilna. W ogóle w tym budynku ludzie nie bratają
          się ze sobą." każdy sobie rzepke skrobie" i myślę, że trudno tu będzie o jakiś
          wspólny front. W zasadzie ja mam najgorzej, bo to moja loggia sąsiaduje z jego
          i niewątpliwie u mnie jest ten koncert najbardziej słyszalny. pewnego póżnego
          wieczoru,tak około 23-ciej wracałem do domu i już z dystansu około 50-80-m od
          bloku było słychać w ciszy osiedla jego potworny CHRAP. pozdr. Udreczony za
          życia.
      • Gość: mrówka Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: 212.76.37.* 16.04.03, 21:41
        Najlepszym wyjściem byłaby , tak jak radzi wampi_r, droga formalno-
        administracyjna. Ale jeśli chcesz bawić się w podchody polecam numer z
        mrówkami. Wybierz się na spacer do lasu, poszukaj mrowiska z prawdziwego
        zdarzenia i do słoika z dziurkami w pokrywce (musi być od spodu podklejona
        drobną siateczką) nabierz mrówek (dużo – pół słoika albo więcej), oczywiście
        nie dewastując przy tym mrowiska. Kiedy Chrapacz z PANu rozpocznie nocny
        koncert wrzuć na jego balkon trochę ziemi zmieszanej z cukrem, a następnie
        mrówki w otwartym woreczku foliowym. Powinny go obudzić i wygonić z loggi. Swój
        balkon musisz wcześniej zabezpieczyć przed inwazją np. spryskać środkiem w
        areozolu przeciw owadom. Sposób dziecinny, lecz skuteczny. Szkoda tylko
        mrówek... Pozostaje nadzieja, że przeżyją i zadomowią się w leśniczówce
        Chrapacza.
        • Gość: udreczony_martyr Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.acn.pl 16.04.03, 22:08
          Gość portalu: mrówka napisał(a):

          > Najlepszym wyjściem byłaby , tak jak radzi wampi_r, droga formalno-
          > administracyjna. Ale jeśli chcesz bawić się w podchody polecam numer z
          > mrówkami. Wybierz się na spacer do lasu, poszukaj mrowiska z prawdziwego
          > zdarzenia i do słoika z dziurkami w pokrywce (musi być od spodu podklejona
          > drobną siateczką) nabierz mrówek (dużo – pół słoika albo więcej), oczywiś
          > cie
          > nie dewastując przy tym mrowiska. Kiedy Chrapacz z PANu rozpocznie nocny
          > koncert wrzuć na jego balkon trochę ziemi zmieszanej z cukrem, a następnie
          > mrówki w otwartym woreczku foliowym. Powinny go obudzić i wygonić z loggi.
          Swój
          >
          > balkon musisz wcześniej zabezpieczyć przed inwazją np. spryskać środkiem w
          > areozolu przeciw owadom. Sposób dziecinny, lecz skuteczny. Szkoda tylko
          > mrówek... Pozostaje nadzieja, że przeżyją i zadomowią się w leśniczówce
          > Chrapacza.
          DZIEKI !!! TO JEST PIERWSZY POMYSŁ, KTÓRY MI SIĘ SPODOBAŁ! Inspirujący a nawet
          może skuteczny. to fakt, ze szkoda mrówek, są pod ochrona? Ale mnie też szkoda.
          Tylko czy ja gdzieś znajde mrowisko. Mieszkam w blokowisku Ursynów(warszawa).
          Moze w lesie Kabackim. ale pomysł mnie olśnił. Brawo i dziękuję. Co nie znaczy,
          że nie będę wdzięczny za kolejne. Jutro zajże do swego wątku, czy coś przybyło.
          Na razie idę spać, kozystając z ostatnich cichych wieczorów. Pozdrawiam
          wszystkich.. Trochę optymistyczniejszy MARTYR ( alias Udreczony )
            • Gość: Zenek Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: 217.17.46.* 17.04.03, 07:32
              Wygląda na to ,że nie wysponujesz w domu osobnikiem plci przeciwnej. W innym
              razie przycisnął by chrapacza "lekko" do ściany zatykając przy tym nosek i
              przypomniał co to cisza nocna. Może to rozwiązanie mało cywilizowane ale jak
              nie pomagają słowa . NA pewno masz jakiegos dobrego i postawnego kolegę który
              zechcę Ci pomóc. Nie wolno Ci być niewolnikiem we własnym mieszkaniu!
              powodzenia
              • Gość: Zamęczony_martyr Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.acn.pl 17.04.03, 08:17
                Gość portalu: Zenek napisał(a):


                Nie wolno Ci być niewolnikiem we własnym mieszkaniu!
                > powodzenia .
                Otóż to !Płacę przeszło 400pln/miesięcznie a satysfakcji z mieszkania u siebie
                nie mam przez ca 3-4 miesiące = 30% roku.
                To fakt,że z tą sprawą muszę liczyć na siebie. Dzisiaj każdy żyje swoimi
                problemami i w galopie.Nawet proszenie o pomoc osób niezobowiązanych formalnie
                do tego- wydaje się być nietaktem.Czasem myślę( z dozą megalomanii)że jestem
                jedną z ostatnich osób " wyrywną" do pomocy bliżnim- w sprawach różnych.
                Przeczytaj poradę MRÓWKI kilka postów wyżej i napisz co sądzisz o jej poradzie
                pozdrawiam, martyr_niewolnik za własne pieniądze
                • Gość: Zenek Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: 217.17.46.* 17.04.03, 08:47
                  Czytałem , trochę mało realny obawiam się ,że i u Ciebie mogą pojawić się
                  żyjątka. Większość porad jest raczej śmieszna i ludzie nie rozumieją problemów
                  innych. Jeśli sądzę ,że mam rację w danej kwestii to najpierw oczywiści próbuję
                  porozmawiać jak biały z białym. Jeśli to nie skótkuję a ja nadal mam rację ( i
                  nie jest to tylko moje zdanie) niestety sięgam po bardziej radykelne środki w
                  zalezności od sytuacji. Jak pomagasz bezinteresownie swoim znajomym oni również
                  powinni Ci pomóc. Dodam ,że nie jestem ogolony na ,łysko , nie mam BMW i
                  szeleszczącego dresu.
                  Dla pocieszenia powiem ,że na ursynowie miałem na dole sąsida który w ogóle nie
                  mieszkał w domu . Na jedo balkonie zalęgły się gołębie przez parę lat był
                  straszny fetor ptasich odchodów i gruchanie gołębi . Poradziłęm sobie z mamą
                  przez sanepid.
            • Gość: Zamęczony_martyr Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.acn.pl 17.04.03, 08:05
              Gość portalu: krolik napisał(a):

              > oblej go kwasem solnym stezonym,to na pewno sie sploszy i pojdzie w cholere,a
              > moze i umrze w mekach, to bedziesz mial dodatkowo satysfakcje,nie boj sie

              No, bez przesady. takie działanie uznaje za nieadekwatne i w żadnym wypadku nie
              przyniosłoby mi satysfakcji. Czy wysłanie posta tej treści przynisło Ci króliku
              satysfakcję??
        • Gość: Udręczony_martyr Re: !!!1 DOSIA !!!1 IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 17.04.03, 17:35
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > Jestem pewna, ze zwykle zatyczki do uszu rozwiazalyby Twoj problem. TAk wiem,
          > trzeba to to nosic przez cala noc, ale skoro i tak od 5 lat nic sie nie dalo
          > zrobic...
          No ale on chrapie już od godz 21 na ogół. To ja mam z zatyczkami w uszach np.
          słuchać po cichutku Koncertów Brandenburskich ? W upał przy zamkniętym oknie
          nie sposób wytrzymać a z zatyczkami w uszach nie będę słyszeć nawt dzwonka do
          drzwi. Proszę o c.d. pozdr.U_M
      • chrissie Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! 17.04.03, 13:41
        Ja na Twoim miejscu nie zastanawiałabym się ani przez chwilę, tylko CODZIENNIE,
        aż do skutku, wzywała w nocy policję. Nie masz się czego wstydzić, nie mają
        prawa odmówić Ci przyjazdu, bo to w 100% kwalifikuje się jako zakłócanie ciszy
        nocnej. Zakłócanie ciszy nocnej to NIE TYLKO głośna muzyka, śpiew, wrzaski
        imprezowiczów etc., ale WSZYSTKIE odgłosy zakłócające spokój. Zrób to raz,
        facet powinien się zastanowić, co robi, a jeśli raz nie pomoże, to rób to
        każdej nocy. Moim zdaniem poskutkuje.
        pozdrawiam, chrissie
        • Gość: Lola Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: 157.25.31.* 17.04.03, 13:59
          zatyczki nie pomoga. wiem, bo moj wujek chrapal tak okrutnie, ze slychac go
          bylo w calym domu zarowno z zatyczkami jak i bez (co, dziwne - ciotka przez 40
          lat malzenstwa w ogole tego nie slyszala, natomiast jego corki musialy sie
          przyzwyczaic). takie chrapanie to przewaznie oznaka jakiejs choroby, wiec moze
          zapytaj jakiegos eksperta, zdobadz informacje na pismie i podrzuc facetowi -
          moze on nie wie ze jest chory - a juz na pewno nie wie, ze chrapie, jak kazdy
          chrapiacy zreszta:)))
        • Gość: Udreczony_m Re: !!11 chrisse !!!! IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 17.04.03, 17:38
          chrissie napisała:

          > Ja na Twoim miejscu nie zastanawiałabym się ani przez chwilę, tylko
          CODZIENNIE,
          >
          > aż do skutku, wzywała w nocy policję. Nie masz się czego wstydzić, nie mają
          > prawa odmówić Ci przyjazdu, bo to w 100% kwalifikuje się jako zakłócanie
          ciszy
          > nocnej. Zakłócanie ciszy nocnej to NIE TYLKO głośna muzyka, śpiew, wrzaski
          > imprezowiczów etc., ale WSZYSTKIE odgłosy zakłócające spokój. Zrób to raz,
          > facet powinien się zastanowić, co robi, a jeśli raz nie pomoże, to rób to
          > każdej nocy. Moim zdaniem poskutkuje.
          > pozdrawiam, chrissie CHYBA MASZ RACJĘ ! Jest to sposób na otwartą wojnę ale
          nic innego chyba nie pomoże. Dzięki,ale jak coś jeszcze wymyślisz-to pisz.
          Pozdr, U_m
      • Gość: ewa Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: 212.87.3.* 17.04.03, 16:28
        Mozesz mu do podrzuc kilka ulotek o tym, ze silne
        chrapanie moze byc zwiazane z bezdechem a to bywa nawet
        smiertelne. Mozna troche udramatyzowac sytuacje podajac
        wlasne przyklady 'z internetu'. Byc moze 'zyczliwe'
        zainteresowanie stanem zdrowia sasiada poskutkuje?
        Kiedys nocowalam na kempingu na ktorym gruby Niemiec,
        kilka namiotow dalej, tak chrapal tak przerazliwie ze
        obudzil wszytkich na calkiem duzym kempingu. Nic nie
        pomagalo a probowano gwizdania + muzyki + lomotania w
        jego namiot, dopiero grozba ze mu trabanta podpala
        spowodowala ze wstal i pilnowal tego swojego trabanta
        przez nastepne pol nocy. Moze to jest wyjscie, ale nie
        wiem czy to nie jest 'grozba karalna'.
        ewa
        • Gość: Udręczony_martyr Re: !!!!!! EWA !!! IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 17.04.03, 17:46
          Gość portalu: ewa napisał(a):

          > Mozesz mu do podrzuc kilka ulotek o tym, ze silne
          > chrapanie moze byc zwiazane z bezdechem a to bywa nawet
          > smiertelne. Mozna troche udramatyzowac sytuacje podajac
          > wlasne przyklady 'z internetu'. Byc moze 'zyczliwe'
          > zainteresowanie stanem zdrowia sasiada poskutkuje?
          > Kiedys nocowalam na kempingu na ktorym gruby Niemiec,
          > kilka namiotow dalej, tak chrapal tak przerazliwie ze
          > obudzil wszytkich na calkiem duzym kempingu. Nic nie
          > pomagalo a probowano gwizdania + muzyki + lomotania w
          > jego namiot, dopiero grozba ze mu trabanta podpala
          > spowodowala ze wstal i pilnowal tego swojego trabanta
          > przez nastepne pol nocy. Moze to jest wyjscie, ale nie
          > wiem czy to nie jest 'grozba karalna'.
          > ewa
          Dziekiza posta. na tego tez nic nie pomaga; jest łaywiej,gdy na campingu jest
          solidarna grupa i atmoswera wzajemnego wsparcia. Twój pomysł z "podrzuceniem"
          ulotek na temat jest bardzo ok. Jeżeli wiesz, gdzie w intern.znależć teksty o
          szkodliwości chrapania dla samego chrapka, podaj namiar lub link. Pozdr. U_m
          • Gość: Udreczony_martyr Re: !!!!!! EWA !!! IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 17.04.03, 17:56
            Gość portalu: Udręczony_martyr napisał(a):

            > Gość portalu: ewa napisał(a):
            >
            > > Mozesz mu do podrzuc kilka ulotek o tym, ze silne
            > > chrapanie moze byc zwiazane z bezdechem a to bywa nawet
            > > smiertelne. Mozna troche udramatyzowac sytuacje podajac
            > > wlasne przyklady 'z internetu'. Byc moze 'zyczliwe'
            > > zainteresowanie stanem zdrowia sasiada poskutkuje?
            > > Kiedys nocowalam na kempingu na ktorym gruby Niemiec,
            > > kilka namiotow dalej, tak chrapal tak przerazliwie ze
            > > obudzil wszytkich na calkiem duzym kempingu. Nic nie
            > > pomagalo a probowano gwizdania + muzyki + lomotania w
            > > jego namiot, dopiero grozba ze mu trabanta podpala
            > > spowodowala ze wstal i pilnowal tego swojego trabanta
            > > przez nastepne pol nocy. Moze to jest wyjscie, ale nie
            > > wiem czy to nie jest 'grozba karalna'.
            > > ewa
            > Dziekiza posta. na tego tez nic nie pomaga; jest łaywiej,gdy na campingu jest
            > solidarna grupa i atmoswera wzajemnego wsparcia. Twój pomysł z "podrzuceniem"
            > ulotek na temat jest bardzo ok. Jeżeli wiesz, gdzie w intern.znależć teksty o
            > szkodliwości chrapania dla samego chrapka, podaj namiar lub link. Pozdr.
            U_m
        • Gość: udreczony_martyr Re: DOSIA !!! IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 17.04.03, 17:54
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > Martyr. Z reka na sercu. Czy rozmawiales z tym facetem na temat jego
          chrapania?
          >
          > Wyslij mu list z informacja czym grozi chrapanie, co to jest bezdech senny
          itp.
          >
          > itd. Wpros sie do niego na herbate i mu to powiedz!
          z reką na sercu- to nie próbowałam z nim rozmawiać. Jak już pisałam nie jest to
          typ do spokojnej rozmowy. Opisałam już w tym watku jak on zareagował, gdy
          zwróciłam mu uwagę na walenie drzwiami jego auta w sąsiednie.Poza tym wieść
          gminna niesie, że to typ niobliczalny, opisałam wyżej, jak kiedyś w szale (
          lecz na trzeżwo, bo jest to chrapacz nietrunkowy) prawie wyrzucił swoją chorą
          żonę przez balkon. był w zupełnej histerii. Ten tyb jest frustratem i
          histerykiem - to pewne na 100%. Tyle wiem i zobserwowałam chcąc-nie-chcąc
          mieszkając obok- tyle lat. pozdr. U_m
            • Gość: U_martyr Re:!!! DOSIA !!! IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 17.04.03, 19:19
              Gość portalu: Dosia napisał(a):

              > No to nie atakuj go w pierwszym zdaniu, tylko upiecz szarlotke i wpros sie mu
              > do mieszkania na zyczyliwa pogawedke o zyciu, piciu i calej reszcie.
              Wszak pisałam, że to gbur. Zresztą ja też chyba zdziczałam i choć Twoja rada
              jest bardzo pozytywna, to chyba się nie zdobędę bo musiałabym grać jakąś rolę.
              A jestem zbyt wprost i bez kracji. bardzo pozdrawiam, U_m
      • Gość: Radykał_wprost Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 17.04.03, 19:36
        martyr, tylko policja i nie cackać się. Chrapanie może być urocze ale tylko na
        krótko i przy dużym zakochaniu. Znosić kilka miesięcy chrapanie osoby której
        nie wybierało sie na życie z dobrej i nie przymuszonej woli, to ponad ludzkie
        siły. Powinni o tym napisać w artykule tematycznym odredakcyjnym. a może napisz
        o tym do gazetki dzielnicowej, jezeli taka macie.
      • Gość: po_tfur Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: ENERGIS* / 10.10.7.* 18.04.03, 11:39
        Martyr współczuję!

        Oto moje rady:
        1
        Mediator
        Kilka m-cy temu nadawano w polskim radio audycję z udziałem zawodowych
        mediatorów. Oznacza to, że ta instytucja demokratycznego państwa już dotarła
        do nas. Przedstaw sprawę takiemu mediatorowi, a on/a jako profesjonalista/stka
        będzie wiedział/a, jak się do tego zabrać. Jeśli jego/jej działania nie
        poskutkują, doradzi Ci, co dalej.

        2
        Jeśli nie dotrzesz do profesjonalnego polskiego mediatora, sama sobie znajdź i
        ustanów mediatora w swojej sprawie. Wybierz osobę zaufania publicznego,
        koniecznie cieszącą sie nieposzlakowaną opinią - może być ksiądz, jakiś
        uczciwy i poważany w lokalnym środowisku urzędnik itp. Oczywiste jest, że musi
        być to osoba obdarzona odpowiednimi umiejętnościami i cechami: empatyczna,
        cierpliwa, umiejąca przekonywać i negocjować. Upełnomocnij tę osobę do
        działania w Twoim imieniu i niech próbuje wynegocjować jakiś kompromis między
        wami.

        Gdy po mediacjach okaże sie, iż osobnik-chrapacz nie ustąpi ani trochę,
        pozostanie Ci już tylko droga prawna. Na moje nieprofesjonalne oko i
        pobieżnie, jesteś w stanie wygrać taką sprawę powołując sie na ochronę Twoich
        dóbr osobistych (zdrowie!) i naruszanie miru domowego jeśli nawet nie w Polsce
        to za granicą. Są takie możliwości.
        Ale moim zdaniem dobrowolna ugoda będzie o niebo lepsza. Poza tym szukanie
        mediatora a potem kontakt z nim dobrze zrobi na Twoje zdrowie psychiczne,
        poczujesz sie pewniej podbudowana świadomością, że działasz w słusznej sprawie
        i to w sposób legalny.

        Trzymam kciuki za Ciebie i mocno wierzę w to, że uda Ci sie odzyskać radość
        życia i wiarę w pokojowe zażegnanie konfliktów. Działaj!
        • Gość: U_Martyr Re: !!!!!!!! po_tfur !!!!!!! IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 18.04.03, 12:06
          Gość portalu: po_tfur napisał(a):

          > Martyr współczuję!
          >
          > Oto moje rady:
          > 1
          > Mediator
          > Kilka m-cy temu nadawano w polskim radio audycję z udziałem zawodowych
          > mediatorów.....
          Dzięki Ci, PORWORZE, za Twego posta. Pierwsze słyszę o funkcji "mediatora".
          Abstrachując od opisywanej przeze mnie i tak dotkliwej dla mnie sytuacji -
          uważam, że to świetna wiadomość, że taka możliwość istnieje. Sama mogłabym być
          takim mediatorem, oczywiście nie w swojej sprawie. CZY MOŻESZ COŚ BLIŻEJ MI O
          TYM NAPISAĆ ?? Nigdy nie słyszałam tej audycji choć dużo słucham radia. Nie mam
          pojęcia, gdzie szukać takiej osoby.
          UWAGA OGÓLNA : uważam,że profesjonalizm jest we wszystkim pożądany. U nas
          panuje amatorszczyzna; i w szeroko rozumianej kulturze,często we wszelkich
          przejawach sztuki ( coraz częściej to jest >tylko< rzemiosło a nie >aż< sztuka)
          no i w polityce, że o medycynie niewspomnę-ale zdaża się.
          > 2
          > Jeśli nie dotrzesz do profesjonalnego polskiego mediatora, sama sobie znajdź
          i
          > ustanów mediatora w swojej sprawie. Wybierz osobę zaufania publicznego....,
          Masz jakiś pomysł ??? kto to miałby być ?

          empatyczna,
          > cierpliwa, umiejąca przekonywać i negocjować. TO JASNE - ale KTO ?

          >
          > Gdy po mediacjach okaże sie, iż osobnik-chrapacz nie ustąpi ani trochę,
          > pozostanie Ci już tylko droga prawna. WTEDY WKROCZĘ NA >DROGĘ PRZEZ MĘKĘ<

          > Trzymam kciuki za Ciebie i mocno wierzę w to, że uda Ci sie odzyskać radość
          > życia i wiarę w pokojowe zażegnanie konfliktów. Działaj!
          DZIĘKI !! CZEKAM ,ŻE JESZCZE MI ODPOWIESZ, I ŻYCZĘ CI DOBRZE NA ŚWIĘTA W.N.
          nieco_podbudowany_martyr
        • Gość: gabbiano Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.03, 13:38
          Proponuję
          1. zacząć od drogi administracyjnej - słać pisma do administracji itp
          2. wzywaćpolicję jak często się da i żądać za każdym razemodpowiedniej notatki
          3. po zgromadzeniu odpowiedniej dokumentacji zainteresować sprawą jakiś
          program telewizyjny typu :sprawa dla reportera itp.
          lub rozwiązanie radykalne choćnie zawsze wykonalne: zmienić miejce zamieszkania
          Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Jak mój mąż chrapie to go mocno kopię -
          nic innego nie skutkuje.

      • Gość: matka Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.03, 17:46
        mam male dziecko,moj maz zaczal chrapac prawie tuz po urodzeniu naszego
        synka,psycholog powiedzial mi ze to z zazdrosci poniewaz wiecej czasu poswiecam
        dziecku,pan doktor polecil mi zebym karmila piersia jednoczesnie syna i meza i
        na prawde poskutkowalo,polecam.Kiedy maz zaczyna chrapac daje mu piers i
        przestaje -teraz wszyscy troje jestesmy szczesliwi.Maz nawet przytyl.
        • Gość: U_martyr Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 18.04.03, 18:16
          Gość portalu: matka napisał(a):

          > mam male dziecko,moj maz zaczal chrapac prawie tuz po urodzeniu naszego
          > synka,psycholog powiedzial mi ze to z zazdrosci poniewaz wiecej czasu
          poswiecam
          >
          > dziecku,pan doktor polecil mi zebym karmila piersia jednoczesnie syna i meza
          i
          > na prawde poskutkowalo,polecam.Kiedy maz zaczyna chrapac daje mu piers i
          > przestaje -teraz wszyscy troje jestesmy szczesliwi.Maz nawet przytyl.
          O JEZUUUUUU!!!!! Prawie nie mam komentaża. Chyba nie przeczytałaś wątku. to ja
          mam sąsiada z sąsiedniej klateczki bloku karmić piersią???? JEZU !!! czy Ty
          widzisz i mimo to nie grzmisz ? . Zadziwiony_martyr
          • Gość: matka Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.03, 19:05
            Gość portalu: U_martyr napisał(a):
            Mysle,ze musisz sie przelamac,podejsc do problemu pozytywnie i mimo wszystko
            pozytwnie,mysle ,ze gdybys zaproponowala sasiadowi moje rozwiazanie doszloby do
            cocensusu,zarowno Ty i sasiad poczujecie sie lepiej.Jestem o tym przekonana.Moj
            maz jest tego samego zdania co ja.
            > Gość portalu: matka napisał(a):
            >
            > > mam male dziecko,moj maz zaczal chrapac prawie tuz po urodzeniu naszego
            > > synka,psycholog powiedzial mi ze to z zazdrosci poniewaz wiecej czasu
            > poswiecam
            > >
            > > dziecku,pan doktor polecil mi zebym karmila piersia jednoczesnie syna i me
            > za
            > i
            > > na prawde poskutkowalo,polecam.Kiedy maz zaczyna chrapac daje mu piers i
            > > przestaje -teraz wszyscy troje jestesmy szczesliwi.Maz nawet przytyl.
            > O JEZUUUUUU!!!!! Prawie nie mam komentaża. Chyba nie przeczytałaś wątku. to
            ja
            > mam sąsiada z sąsiedniej klateczki bloku karmić piersią???? JEZU !!! czy Ty
            > widzisz i mimo to nie grzmisz ? . Zadziwiony_martyr
            • Gość: MARTYR_frustrat Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.acn.pl 18.04.03, 19:44
              Gość portalu: matka napisał(a):

              > Gość portalu: U_martyr napisał(a):
              > Mysle,ze musisz sie przelamac,podejsc do problemu pozytywnie i mimo wszystko
              > pozytwnie,mysle ,ze gdybys zaproponowala sasiadowi moje rozwiazanie doszloby
              do
              >
              > cocensusu,zarowno Ty i sasiad poczujecie sie lepiej.Jestem o tym
              przekonana.Moj
              >
              > maz jest tego samego zdania co ja.
              > > Gość portalu: matka napisał(a):
              > >
              > > > mam male dziecko,moj maz zaczal chrapac prawie tuz po urodzeniu nasze
              > go
              > > > synka,psycholog powiedzial mi ze to z zazdrosci poniewaz wiecej czasu
              >
              > > poswiecam
              > > >
              > > > dziecku,pan doktor polecil mi zebym karmila piersia jednoczesnie syna
              > i me
              > > za
              > > i
              > > > na prawde poskutkowalo,polecam.Kiedy maz zaczyna chrapac daje mu pier
              > s i
              > > > przestaje -teraz wszyscy troje jestesmy szczesliwi.Maz nawet przytyl.
              > > O JEZUUUUUU!!!!! Prawie nie mam komentaża. Chyba nie przeczytałaś wątku. t
              > o
              > ja
              > > mam sąsiada z sąsiedniej klateczki bloku karmić piersią???? JEZU !!! czy T
              > y
              > > widzisz i mimo to nie grzmisz ? . Zadziwiony_martyr
              Jeżeli ja jestem facet - to go własną piersią nie nakarmię , hłe-hłe
              • Gość: matka Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.03, 19:54
                Gość portalu: MARTYR_frustrat napisał(a):
                szkoda,ze nie jestes kobieta,bo byloby Ci latwiej,ale nie zalamuj sie na pewno
                zajdzie sie jakies rozwiazanie.Moj maz mowi mi,ze bardzo czesto luzie zmeczeni
                chrapia-moze wlasnie sasiad meczy sie.
                > Gość portalu: matka napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: U_martyr napisał(a):
                > > Mysle,ze musisz sie przelamac,podejsc do problemu pozytywnie i mimo wszyst
                > ko
                > > pozytwnie,mysle ,ze gdybys zaproponowala sasiadowi moje rozwiazanie doszlo
                > by
                > do
                > >
                > > cocensusu,zarowno Ty i sasiad poczujecie sie lepiej.Jestem o tym
                > przekonana.Moj
                > >
                > > maz jest tego samego zdania co ja.
                > > > Gość portalu: matka napisał(a):
                > > >
                > > > > mam male dziecko,moj maz zaczal chrapac prawie tuz po urodzeniu
                > nasze
                > > go
                > > > > synka,psycholog powiedzial mi ze to z zazdrosci poniewaz wiecej
                > czasu
                > >
                > > > poswiecam
                > > > >
                > > > > dziecku,pan doktor polecil mi zebym karmila piersia jednoczesnie
                > syna
                > > i me
                > > > za
                > > > i
                > > > > na prawde poskutkowalo,polecam.Kiedy maz zaczyna chrapac daje mu
                > pier
                > > s i
                > > > > przestaje -teraz wszyscy troje jestesmy szczesliwi.Maz nawet prz
                > ytyl.
                > > > O JEZUUUUUU!!!!! Prawie nie mam komentaża. Chyba nie przeczytałaś wąt
                > ku. t
                > > o
                > > ja
                > > > mam sąsiada z sąsiedniej klateczki bloku karmić piersią???? JEZU !!!
                > czy T
                > > y
                > > > widzisz i mimo to nie grzmisz ? . Zadziwiony_martyr
                > Jeżeli ja jestem facet - to go własną piersią nie nakarmię , hłe-hłe
      • Gość: matka Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.03, 20:31
        Moj Maz i ja bardzo Ci wspolczujemy,ze nie mozesz odpoczywac,ale skoro
        wytrzymales 5 lat to jeszcze nie jest tak zle,jesli nie chcesz kontaktu z
        sasiadem,to moze zainstaluj sobie okna dzwiekochlonne i klimatyzator,teraz jest
        bardzo wiele mozliwosci na rynku.Pozatym ja bym zainteresowala sie na Twoim
        miejscu tym panem,nic nie wyplywa z niczego -moze ma on problemy,moze w ten
        sposob daje Ci jakies sygnaly,ze chce kontaktu-prosze pomysl o tym.
        • Gość: U_martyr Re: >>>MATKA <<<<< IP: *.acn.pl 18.04.03, 21:06
          Gość portalu: matka napisał(a):

          > Moj Maz i ja bardzo Ci wspolczujemy,ze nie mozesz odpoczywac,ale skoro
          > wytrzymales 5 lat to jeszcze nie jest tak zle,jesli nie chcesz kontaktu z
          > sasiadem,to moze zainstaluj sobie okna dzwiekochlonne i klimatyzator,teraz
          jest
          >
          > bardzo wiele mozliwosci na rynku.Pozatym ja bym zainteresowala sie na Twoim
          > miejscu tym panem,nic nie wyplywa z niczego -moze ma on problemy,moze w ten
          > sposob daje Ci jakies sygnaly,ze chce kontaktu-prosze pomysl o tym.
          Matka, jesteś dobrym człowiekiem i doceniam Twoje porady...ale dla mnie są
          niewykonalne. Gdybyś przeczytała moje wszystkie posty, bardziej zrozumiała byś
          ten mój problem. W każdym razie pisałam o tym kilkanaście postów wyżej, że nie
          stac mnie na klime, nowe okna itp. Dzięki ci za empatię i życzę dobrych świąt
          dla ciebie i Twojej rodziny. Idę spać- poki mogę jeszcze, dobranoc U_martyr
          • belbelbel Re: >>>MATKA <<<<< 27.04.03, 21:52
            Ja uwazam ze rada jest tylko jedna- sprzedaj mieszkanie i kup sobie nowe.
            Piszesz, ze je lubisz>? Jak mozna lubic mieszkanie, w ktorym cos takiego sie
            dzieje. Zamiast sie zadreczac, podejmij w koncu meska decyzje- a mieszkania n
            aUrsynowie jednak sprzedaja sie w miare dobrze.
            Pozdrawiam
            • Gość: ZADRĘCZONY_MARTYR Re: >>> BELBELBEL <<<<< IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 04.05.03, 18:23
              belbelbel napisał:

              > Ja uwazam ze rada jest tylko jedna- sprzedaj mieszkanie i kup sobie nowe.
              > Piszesz, ze je lubisz>? Jak mozna lubic mieszkanie, w ktorym cos takiego sie
              >
              > dzieje. Zamiast sie zadreczac, podejmij w koncu meska decyzje- a mieszkania n
              > aUrsynowie jednak sprzedaja sie w miare dobrze.
              > Pozdrawiam
              3 x NIE !!! Czy naprawde uważasz,że to jest właściwa metoda? Przeprowadzać się
              raz - to jak 3 razy się spalić. Jest takie przysłowie/powiedzenie. Ja za dużo
              potu,krwi i łez włożyłam w adaptację tego mieszkania i doprowadzenie go do
              takego stanu-jaki mi odpowiada i jestem już za stara, by od nowa wszcząć to
              niezbyt mnie frapujące zajęcie - w nowym miejscu, gdzie się przeprowadzę.
              Decyzja o przeprowadzce to poddanie się terrowi chama. Trzeba jego
              zdyscyplinować a nie wynosić się z podwiniętym ogonem. Ale dzięki za
              poświęcenie czasu na odpowiedź. Wiem,że pisałeś(łaś) w dobrej intencji.
              pozdrawiam u_mar.
                • Gość: m Re: >>> BELBELBEL <<<<< IP: *.bm.cm-uj.krakow.pl 05.05.03, 10:03
                  i co zdążyłeś/łaś zrobic do tej pory? Była już policja? Pismo do administracji?
                  Mrówki? Telefony nocne w odpowiedzi na chrapanie? Jak nie, to znaczy, ze albo
                  nie chrapie tak glosno, albo caly problem jest zmyslony. Jakos nie wyobrażam
                  sobie członka PAN (to nie to samo, co pracownik PAN), ktory ma czas na
                  rekodzielo na taka skale i jeszcze chodzi spac o dziewiatej. I ktoremu nie
                  przeszkadza spanie w mokrej poscieli. Nie klei sie to. pzdr, m
                  • Gość: udręczony_martyr Re: !!!!!DO m / i /DO joey!!!!!!!! IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 05.05.03, 12:38
                    Gość portalu: m napisał(a):

                    > i co zdążyłeś/łaś zrobic do tej pory? Była już policja? Pismo do
                    administracji?
                    >
                    > Mrówki? Telefony nocne w odpowiedzi na chrapanie? Jak nie, to znaczy, ze albo
                    > nie chrapie tak glosno, albo caly problem jest zmyslony. Jakos nie wyobrażam
                    > sobie członka PAN (to nie to samo, co pracownik PAN), ktory ma czas na
                    > rekodzielo na taka skale i jeszcze chodzi spac o dziewiatej. I ktoremu nie
                    > przeszkadza spanie w mokrej poscieli. Nie klei sie to. pzdr, m
                    ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                    Odpowiadam joey: TAK, NAPRAWDĘ LUBIĘ To SWOJE MIESZKANIE- to znaczy te swoje 60
                    m kwadr.
                    ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                    Odpowiadam m : no to przykro mi, że nie wierzysz a jeszcze bardziej przykre, że
                    zarzucasz mi konfabulację. JESZCZE NIE PRZENIÓSŁ sie na loggie w tym roku,ale
                    jestem przekonana, że to kwestia dni...może godzin.ZA mojej strony nie ma
                    żadnych przeszkód, by zaprosić każdego - a szczególnie każdego o
                    naturze "NIEWIERNEGO TOMASZA" aby sam/sama doświadczyła organoleptycznie tego,
                    co w swoim wątku opisałam.Każdemu chętnemu podam kontakt,nr kom. i namiary
                    adresowe i jeszcze poczęstuję czymś smacznym- gośc w dom,Bóg w dom. Co do
                    zawodu wykonywanego/nabytego/przynależności do grupy zawodowej, to pisałam,
                    że ....ponoć jest tak i tak; chodzą takie słuchy,tak mówią ludziska a oni (
                    ludziska ) na ogół wiedzą wszystko o wszystkich. Ja akurat nie interesuję się
                    nadmiernie ( eufemizm ) i mało wiem - WHO IS WHO. NO WIĘC ZAPRASZAM
                    SPRAGNIONYCH NIETYPOWYCH WRAżEŃ I NIEDOWIARKÓW !!
                    PS> niektóre sprawy brzmią tak dziwnie, że pewnie i filozofom się o nich nie
                    śniło, ale.... przykro jest, gdy ktoś zarzuca kłamstwo bez dania racji.
                    pozdrawiam, oczekujący "godziny zero" U_martyr
        • Gość: Roma Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.05.03, 20:44
          Gość portalu: zameczony_martyr napisał(a):

          > Jeszcze raz zapraszam niedowiarków na "koncercik" - gdy sąsiad rozpocznie
          swoje
          >
          > kilkumiesięczne benefisy. i.....wątek do góry up,up

          Moze nie, skoro jeszcze do tej pory go nie przynioslo? Moze umrzec do tego
          czasu! uwazam, ze dzis bedzie decydujaca noc, bo jest naprawde cieplo. ;)

          A poza tym, wiesz co - skoro taka jestes juz na niego nakrecona, a ostatnio
          slyszalas go, z moich obliczen wynika, ze jakies pol roku temu, to on moze byc
          sobie chamem (niewatpliwie jest), ale to Ty masz problem. Zadbaj o siebie.
          Chocby za cene dobrych okien w sypialni i klimatyzatora przenosnego.
          Zadbaj o siebie, idz do psychoterapeuty, bo masz obsesje. Wyobraz sonbie, ze
          nic nie zdolasz na tego gostka poradzisz. No i co wtedy? Wyladujesz w
          wariatkowie? Tak, tak, on nie ma prawa zaklocac Ci spokoju, ale zakloca. Straz
          miejska / gmina itd itp powinny sie tym zajac, ale mozliwe, ze sie nie zajma,
          bo zyjemy w Polsce, a nie w Stanach. Masz jedno zycie. Nie marnuj go na
          jakiegos obmierzlego chrapacza.
          Pozdrawiam,
          Roma
          • Gość: zameczony_martyr Re: ROMA__ !!!!!CHRAPANIE !!!!!! IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 05.05.03, 21:39
            Gość portalu: Roma napisał(a):

            > Gość portalu: zameczony_martyr napisał(a):
            >
            > > Jeszcze raz zapraszam niedowiarków na "koncercik" - gdy sąsiad rozpocznie
            > swoje
            > >
            > > kilkumiesięczne benefisy. i.....wątek do góry up,up
            >
            > Moze nie, skoro jeszcze do tej pory go nie przynioslo? Moze umrzec do tego
            > czasu! uwazam, ze dzis bedzie decydujaca noc, bo jest naprawde cieplo. ;)
            >
            > A poza tym, wiesz co - skoro taka jestes juz na niego nakrecona, a ostatnio
            > slyszalas go, z moich obliczen wynika, ze jakies pol roku temu, to on moze
            byc
            > sobie chamem (niewatpliwie jest), ale to Ty masz problem. Zadbaj o siebie.
            > Chocby za cene dobrych okien w sypialni i klimatyzatora przenosnego.
            > Zadbaj o siebie, idz do psychoterapeuty, bo masz obsesje. Wyobraz sonbie, ze
            > nic nie zdolasz na tego gostka poradzisz. No i co wtedy? Wyladujesz w
            > wariatkowie? Tak, tak, on nie ma prawa zaklocac Ci spokoju, ale zakloca.
            Straz
            > miejska / gmina itd itp powinny sie tym zajac, ale mozliwe, ze sie nie zajma,
            > bo zyjemy w Polsce, a nie w Stanach. Masz jedno zycie. Nie marnuj go na
            > jakiegos obmierzlego chrapacza.
            > Pozdrawiam,
            > Roma
            ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
            roma, dzięki za Twój post; masz 100% racji.Nie będę więc polemizowac- bo
            rzeczywiście bardzo słusznie i rzeczowo napisałaś (łeś).Ja poniekąd chcę się w
            tym wątku pochwalić, ze teraz,po 5 latach cierpień, zabiorę się do zwalczania
            chrapacza-ergo: nie wyląduję w wariatkowie,a już się na to -by zniosło, gdybym
            nadal,kolejny rok,próbowała to wytrzymać. Największy chyba sęk w tym, ze nie
            stać mnie finansowo na okna,klimatyzatory, itp. Mam nadzieję,że będzie mnie
            stać na walkę z ewidentnym egocentryzmem i....bestialstwem??( nie wstydźmy się
            użyć tego słowa). Pozdrawiam, u_m. PS. Dzisiaj noc jeszcze zbyt chłodna,aby
            dziś była premiera spektakli/serialu.
        • Gość: piasia wszystkie sposoby naraz IP: diabel:* 07.05.03, 08:43
          Pozwolę sobie zrobić krótkie podsumowanie wszystkich pomysłów na chrapacza.

          1. szczera rozmowa

          2. mediator

          3. droga urzędowa - pisma od lokatorów do administracji

          4. uporczywe, ciągłe wzywanie policji i straży miejskiej

          5. dzwonienie do faceta do domu - żal jego żony

          6. wtykanie mu w drzwi oraz przesyłanie pocztą wszelkiego rodzaju ulotek,
          informacji, tekstów z internetu nt. szkodliwości chrapania

          7. oblewanie wodą - ciągłe i do skutku

          8. rzucanie w faceta jajami, pomidorami, kiszonymi ogórkami

          9. mrówki - tu uwaga - lepiej poszukać w jakimś ogrodzie mrówek CZERWONYCH. Tak
          jak gryzie to cholerstwo, to wrogowi nie życzę. Łapać je można do pudełeczka w
          którym leży coś słodkiego. W faceta rzucić pudelkiem otwartym. Mrówki zaczną
          kąsać jak tylko poczują ciepłą skórę.

          10. zanteresowanie sprawą mediów - od TVP3 (na nich bym raczej nie liczyła),
          poprzez telewizję osiedlową (może macie taką), wszystkie dostępne stacje
          radiowe, wszystkie lokalne gazety aż do miesięczników typu "Pani Domu".

          Może "Jestem" się zainteresuje - w końcu to miesięcznik poświęcony zdrowiu,
          mają dostęp do konsultantów - a tu sprawę mozna ugryźć z dwóch stron -
          chrapanie to jedno, a permanentny hałas + stres + niewyspanie +rosnąca agresja -
          to drugie.

          Rób hałas wokół tego hałasu.

          Powodzenia!


          • Gość: udreczony_martyr Re:PIASIA _ wszystkie sposoby naraz IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 07.05.03, 10:00
            Gość portalu: piasia napisał(a):

            > Pozwolę sobie zrobić krótkie podsumowanie wszystkich pomysłów na chrapacza.
            >
            > 1. szczera rozmowa
            >
            > 2. mediator
            >
            > 3. droga urzędowa - pisma od lokatorów do administracji
            >
            > 4. uporczywe, ciągłe wzywanie policji i straży miejskiej
            >
            > 5. dzwonienie do faceta do domu - żal jego żony
            >
            > 6. wtykanie mu w drzwi oraz przesyłanie pocztą wszelkiego rodzaju ulotek,
            > informacji, tekstów z internetu nt. szkodliwości chrapania
            >
            > 7. oblewanie wodą - ciągłe i do skutku
            >
            > 8. rzucanie w faceta jajami, pomidorami, kiszonymi ogórkami
            >
            > 9. mrówki - tu uwaga - lepiej poszukać w jakimś ogrodzie mrówek CZERWONYCH.
            Tak
            >
            > jak gryzie to cholerstwo, to wrogowi nie życzę. Łapać je można do pudełeczka
            w
            > którym leży coś słodkiego. W faceta rzucić pudelkiem otwartym. Mrówki zaczną
            > kąsać jak tylko poczują ciepłą skórę.
            >
            > 10. zanteresowanie sprawą mediów - od TVP3 (na nich bym raczej nie liczyła),
            > poprzez telewizję osiedlową (może macie taką), wszystkie dostępne stacje
            > radiowe, wszystkie lokalne gazety aż do miesięczników typu "Pani Domu".
            >
            > Może "Jestem" się zainteresuje - w końcu to miesięcznik poświęcony zdrowiu,
            > mają dostęp do konsultantów - a tu sprawę mozna ugryźć z dwóch stron -
            > chrapanie to jedno, a permanentny hałas + stres + niewyspanie +rosnąca
            agresja
            > -
            > to drugie.
            >
            > Rób hałas wokół tego hałasu.
            > > Powodzenia!
            >>>>>>>>>>>>>>>>>
            Dzięki za post! skomentuje wieczorem, bo teraz jadę w smutnej misji -
            mianowicie na b.odległy cmentarz.pozdrawiam.
            >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
            >
            • Gość: u_martyr Re:PIASIA _ wszystkie sposoby naraz IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 07.05.03, 21:45
              Gość portalu: udreczony_martyr napisał(a):

              > Gość portalu: piasia napisał(a):
              >
              > > Pozwolę sobie zrobić krótkie podsumowanie wszystkich pomysłów na chrapacza
              > .
              > >
              > > 1. szczera rozmowa
              nie ma sensu,pisałam, ze to gbur,frustrat i raczej cham, niż inny syn p.NOE
              > >
              > > 2. mediator
              to jest dobry sposób. Nie mam zadnych namiarów na funkcje mediatora.
              > >
              > > 3. droga urzędowa - pisma od lokatorów do administracji
              będę pisać
              > >
              > > 4. uporczywe, ciągłe wzywanie policji i straży miejskiej
              będę wzywać ( wątpię, czy raczą przyjechać-ale niewątpliwie spróbuję)
              > >
              > > 5. dzwonienie do faceta do domu - żal jego żony
              nie mam nr.tel i żony żal-fakt
              > >
              > > 6. wtykanie mu w drzwi oraz przesyłanie pocztą wszelkiego rodzaju ulotek,
              > > informacji, tekstów z internetu nt. szkodliwości chrapania
              jest odgrodzone kratą i nie ma dostępu do jego+jeszcze kilku szt drzwi
              (pisałam !)
              > >
              > > 7. oblewanie wodą - ciągłe i do skutku
              jest to sposób drastyczny i ja tego nigdy nie zrobiłam.Zrobili tak 1 raz ci, co
              nad nim bezpośr.mieszkają
              > >
              > > 8. rzucanie w faceta jajami, pomidorami, kiszonymi ogórkami
              tego nie zrobię, choćby dlatego(ale nie tylko dlatego) że gość nie jest
              przewidywalny. Przypominam-wyrzucał żonę przez balkon z 4-go piętra(usiłował)
              We mnie budzi strach.
              > >
              > > 9. mrówki - tu uwaga - lepiej poszukać w jakimś ogrodzie mrówek CZERWONYCH
              > .
              > Tak
              > >
              > > jak gryzie to cholerstwo, to wrogowi nie życzę. Łapać je można do pudełecz
              > ka
              > w
              > > którym leży coś słodkiego. W faceta rzucić pudelkiem otwartym. Mrówki zacz
              > ną
              > > kąsać jak tylko poczują ciepłą skórę.
              To może wypraktykuję,bo śmieszne a i skuteczne może być Poza tym jest to metoda
              wysoce ekologiczna.
              . >
              > > 10. zanteresowanie sprawą mediów - od TVP3 (na nich bym raczej nie liczyła
              > ),
              > > poprzez telewizję osiedlową (może macie taką), wszystkie dostępne stacje
              > > radiowe, wszystkie lokalne gazety aż do miesięczników typu "Pani Domu".
              > >
              > > Może "Jestem" się zainteresuje - w końcu to miesięcznik poświęcony zdrowi
              > u,
              > > mają dostęp do konsultantów - a tu sprawę mozna ugryźć z dwóch stron -
              > > chrapanie to jedno, a permanentny hałas + stres + niewyspanie +rosnąca
              > agresja
              To jest dobra metoda, zobaczymy, czy media tego nie oleją. Można tak sądzić.
              Szkoda,że nie ma gazety stricte satyrycznej, bo sądzę, ze tylko taka by się
              zainteresowała
              > > -

              > >
              > > Rób hałas wokół tego hałasu.
              > > > Powodzenia!>>>>>>>>>>>>>>>DZIĘKI !!!!
              > >>>>>>>>>>>>>>>>>
              > Dzięki za post! skomentuje wieczorem, bo teraz jadę w smutnej misji -
              > mianowicie na b.odległy cmentarz.pozdrawiam.
              > >>>>>>>>>>>>>>>>>>>
              > 2>
              > >
      • Gość: ciekawski Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!CHRAPANIE na BALKONIE !!!!!! IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 26.05.03, 10:55
        Gość portalu: Zamęczony_martyr napisał(a):

        > Bardzo proszę wszystkich o pomysł/radę jak postąpić w niżej opisanej sytuacji:
        > Rokrocznie,gdy tylko noce nie są zbyt zimne ( np.8-10 stopni plus )najbliżej
        > mieszkający sąsiad zaczyna spać na loggi. Loggie dzielą symboliczne ścianki.
        > Pan ten sypia w loggi noc w noc, przez cały sezon ciepły; np. zaczyna się to
        > ca od początku maja i trwa "do oporu" np do poł. września, jeżeli tylko nie
        > ma przymrozków. Deszcz i t.p.zjawiska przyrodnicze nie zmieniają tej praktyki.
        > CHRAPIE TAK POTWORNIE, ze trudno uwierzyć, że człowiek może wydawać takie
        > dźwięki i po jednej nocy nie zamęczy się na śmierć. Któryś kolejny rok
        > cierpię z tego powodu. Nie ma mowy o otwieraniu okien na noc.Zresztą słychać
        > także przez zamknięte.
        CZY JUŻ PRZEPROWADZIŁ SIĘ NA BALKON- napisz !
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka