Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    notariusz - pytanie może naiwne

    IP: 195.116.22.* 08.05.03, 16:45
    Witam,
    mam dylemat, który - mam nadzieję- pomożecie mi drodzy forumowicze
    rozwiązać. Otóż ma ograniczoną ilość gotówki i nowo odebrane mieszkanie do
    wykończenia. Pozostają również do opłacenia koszty umowy notarialnej ( o.10
    tys.). Zastanawiam się, czy:
    1. na razie nie podpisywać umowy notarialnej, za tą kasę szybko doprwadzić
    mieszkanie do stanu używalności i przeprowadzić się "na swoje", a później
    załatwić kasę na notariusza
    2. podpisać umowę, nie wykańczać mieszkania i mieszkać jeszcze jakiś czas "w
    gościa" i załatwiać kasę na wykońćzenie.

    Nie ukrywam, że kusi mnie to pierwsz rozwiązanie. Podsumowując, moje pytanie
    brzmi - jakie są przeciwskazania do późniejszego podpisania umowy
    notarialnej dla mieszkania, w którym się już mieszka.

    Będę wdzięczna za Wasze rady.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Zielony Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: 194.9.223.* 08.05.03, 16:48
        Odpowiedź jest prosta. Nie masz aktu - mieszkanie nie jest Twoje :-)
        Cóż z tego, że w nim mieszkasz ?
        Podpisz akt, o reszte pomartwisz się później ...

        pozdrawiam
        Zielony
        osiedle-floriana.w.interia.pl/
      • gosc_niedzielny Re: notariusz - pytanie może naiwne 08.05.03, 16:49
        Gość portalu: modr napisał(a):

        > Witam,
        > mam dylemat, który - mam nadzieję- pomożecie mi drodzy forumowicze
        > rozwiązać. Otóż ma ograniczoną ilość gotówki i nowo odebrane mieszkanie do
        > wykończenia. Pozostają również do opłacenia koszty umowy notarialnej ( o.10
        > tys.). Zastanawiam się, czy:
        > 1. na razie nie podpisywać umowy notarialnej, za tą kasę szybko doprwadzić
        > mieszkanie do stanu używalności i przeprowadzić się "na swoje", a później
        > załatwić kasę na notariusza
        > 2. podpisać umowę, nie wykańczać mieszkania i mieszkać jeszcze jakiś czas "w
        > gościa" i załatwiać kasę na wykońćzenie.
        >
        > Nie ukrywam, że kusi mnie to pierwsz rozwiązanie. Podsumowując, moje pytanie
        > brzmi - jakie są przeciwskazania do późniejszego podpisania umowy
        > notarialnej dla mieszkania, w którym się już mieszka.
        >

        > Będę wdzięczna za Wasze rady.

        JA WYBRAŁEM 1 WARIANT A PO 3 MIESIACACH PODPISALEM NOTARIUSZA I PO KLOPOCIE
        ZADNYCH KOMPLIKACJI
        • Gość: Bebiak Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.03, 19:34
          Ja bym w ogóle nie widziała problemu - choćbym miała skończyć remont za lat X
          jak najszybciej biegłabym do notariusza. Jeśli o notariuszu i kosztach myślisz
          to dla mnie oznacza, że zapłaciłaś już developerowi całą cenę. Zastanów się na
          spokojnie nad tym, co uzyskałaś w zamian: nic. Developer jest nadal
          właścicielem tego mieszkania z pełnymi tego skutkami: może np. obciążyć bądź
          może ono wejść w skład masy upadłościowej gdyby coś się z płynnością finansową
          developerowi zachwiało... To jest jego własność do czasu podpisania przez
          Ciebie umowy sprzedaży w formie aktu notarialnego. Przemyśl to sobie dobrze, a
          ja wierzę, że podejmiesz właściwą decyzję. Pozdrowionka serdeczne.
          • Gość: milo Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: *.waw 09.05.03, 16:07
            Jest jeszcze jeden problem . Mozesz zostac nagle wezwana
            do przystapienia do aktu, z roznych wzgledow. I co wtedy?
            Lepiej zrobic w mieszkaniu tyle ile potrzeba by mieszkac,
            czyli lazienke, a miec akt notarialny w reku
            pozdrawiam
            • Gość: AniaSK Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: *.katowice.agora.pl 09.05.03, 17:06
              Ja też bym najpierw załatwiła notariusza. Mieszkanie jest Twoją własnością, a
              to ważne - możesz np. wziąć kredyt - wtedy zawsze rządają aktu, co więcej: po
              podpisaniu aktu możesz zacząć rozliczać ulgę remontową...
              • Gość: minia Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: 195.94.206.* 12.05.03, 12:47
                rozliczać ulgę remontową można tuż po odbiorze mieszkania, nie potrzebujesz
                mieć aktu notarialnego. Akt notarialny musisz miec przy uldze odsetkowej.
                • Gość: andre_ Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: *.sgh.waw.pl 12.05.03, 13:14
                  Gość portalu: minia napisał(a):

                  > rozliczać ulgę remontową można tuż po odbiorze mieszkania, nie potrzebujesz
                  > mieć aktu notarialnego.

                  Nie do konca. Trzeba miec tytul prawny do lokalu. Wiekszosc urzedow wymaga wiec
                  aktu notarialnego, sam protokol odbioru czy faktury VAT nie wystarcza

                  AS
          • Gość: Mirek Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 17:05
            Obawiam się że "modr" jest przepraszam za słowo za głupia
            na to aby zrozumieć to co Bebiak napisał ona widzi tylko
            nową glazurę i mebelki, zasłony i dywany. Akt notarialny
            to dla niej zbędna formalność, zbędny papier. Powiem
            szczerze życzę jej aby wybrała wariant 1, a Developer
            żeby zbankrutował albo przynajmniej obciążył hipotekę
            "jej" mieszkania wtedy byc może by ją to coś nauczyło.
            Naiwnych nie sieją jak mówi przysłowie.
            • Gość: modr Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: 195.116.22.* 12.05.03, 12:40

              Mirek - coś jesteś nerwowy, znowu zapomniałeś swoich pigułek??
              Teraz na serio:
              Dziwnie się czułam czytając Twój list - nagle dowiedziałam się mnóstwo rzeczy
              o sobie. Ba - osoba, której w ogóle nie znam - czyli Ty , która nie zna mnie
              wie, co jest dla mnie ważne ( np. firanki, mebelki, itp, itd), a co ważne dla
              mnie jest, wie, że akt notarialny to dla mnie zbędny papierek itd, itp. Jednak
              co najdziwniejsze taka osoba życzy mi wszystkiego najgorszego. Bardzo ciekawe.
              Nie mam ochoty wtajemniczać Cię w moją sytuaję życiowo - finansową i w jakiś
              sposób tłumaczyć się dlaczego zastawiam się nad tym, o czym pisałam w
              pierwszym liście. Zdanie na mój temat masz już wyrobione - ja na Twój temat
              również. Przypuszczam, że jeśli przeczytasz ten list i odpiszesz na niego to
              znów mogę dowiedzieć się kilku nowych i niezbyt miłych rzeczy o sobie.
              Sądziłam, że to forum jest wolne od listów takich jak Twój - atakujących,
              agresywnych i nie na temat. Proszę więc Mirku daj sobie spokój i przynajmniej
              w moim wątku już nie zabieraj głosu. Twoje listy -sadząc po tym, co napisałeś -
              nie są warte tego, aby je czytać.


              > Obawiam się że "modr" jest przepraszam za słowo za głupia
              > na to aby zrozumieć to co Bebiak napisał ona widzi tylko
              > nową glazurę i mebelki, zasłony i dywany. Akt notarialny
              > to dla niej zbędna formalność, zbędny papier. Powiem
              > szczerze życzę jej aby wybrała wariant 1, a Developer
              > żeby zbankrutował albo przynajmniej obciążył hipotekę
              > "jej" mieszkania wtedy byc może by ją to coś nauczyło.
              > Naiwnych nie sieją jak mówi przysłowie.
              • Gość: Mirek Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 13:50
                Widzę, że mój list został prawidłowo odczytany. Mam
                nadzieję, że dostatecznie Tobą wstrząsnął tak abyś mogła
                podjąć właściwą decyzję.

                pozdrawiam

                Mirek

                • Gość: modr Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: 195.116.22.* 12.05.03, 14:43
                  Gość portalu: Mirek napisał(a):
                  O ile Twoim zamiarem było obrzucenie mnie błotem to masz rację, tak się
                  poczułam i Twój list został istotnie prawidłowo odczytany. O ile chodzi
                  o "wstrząśnięcie" to również częściowo masz rację - nie spodziewałam się
                  takiej słownej napaści i agresji na tym forum.
                  Jeśli chodzi zaś o wartość merytoryczną Towjego listu i jego znaczenie dla
                  mojego dylematu wyrażonego w pierwszym liście, to niestety Twój list jest
                  zupełnie bezwartościowy. Poza tym, że trochę mnie zdziwił to nie wniósł
                  niczego nowego. Nawiasem mówiąc trudno nawet nazwać go radą, o którą prosiłam.
                  Jeśli potrafisz komunikować się i wyrażać swoje zdanie nie obrażając innych to
                  napisz coś sensownego, co jednocześnie nie będzie powtórzeniem Twoich
                  przedmówców. Jeśli zaś tego nie potrafisz to proszę skończmy tę wymianę zdań.
                  > Widzę, że mój list został prawidłowo odczytany. Mam
                  > nadzieję, że dostatecznie Tobą wstrząsnął tak abyś mogła
                  > podjąć właściwą decyzję.
                  >
                  > pozdrawiam
                  >
                  > Mirek
                  >
                • Gość: lolikon Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 11:35
                  Mireczku, czy ty czytac nie umiesz??

                  Gość portalu: Mirek napisał(a):

                  > Widzę, że mój list został prawidłowo odczytany. Mam
                  > nadzieję, że dostatecznie Tobą wstrząsnął tak abyś mogła
                  > podjąć właściwą decyzję.
                  >
                  > pozdrawiam
                  >
                  > Mirek
                  >
            • Gość: kali Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 11:32
              Gość portalu: Mirek napisał(a):

              > Obawiam się że "modr" jest przepraszam za słowo za głupia
              > na to aby zrozumieć to co Bebiak napisał ona widzi tylko
              > nową glazurę i mebelki, zasłony i dywany. Akt notarialny
              > to dla niej zbędna formalność, zbędny papier. Powiem
              > szczerze życzę jej aby wybrała wariant 1, a Developer
              > żeby zbankrutował albo przynajmniej obciążył hipotekę
              > "jej" mieszkania wtedy byc może by ją to coś nauczyło.
              > Naiwnych nie sieją jak mówi przysłowie.

              Obawiam sie, ze jestes zwyklym zawistnym dupkiem, wyksztalconym dzieki
              komuchom rodzicielom, a moze zona ci nie dala i teraz sie wyzywasz w pracy
              przez internet - czyli sie obijasz i powielasz wizerunek "polaczka". Skad
              wiesz parobie, ze "modr" to kobieta?? Moze jest to mloda osoba, ktora pyta o
              rade i nie jest KOBIETA??
              • Gość: Mirek Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 14:40
                Gość portalu: kali napisał(a):

                > Skad
                > wiesz parobie, ze "modr" to kobieta??

                cyt.
                "Będę wdzięczna za Wasze rady."
      • Gość: JerzyR Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.06.03, 00:33
        jesli kupujesz u sprawdzonej firmy to mozesz odwlec podpisanie umowy z
        deweloperem, ale jednak sugerowałbym jej podpisanie jak najszybciej.
        Inną kwestią jest to, że w umowie wstepnej mozesz/masz zawarte zapisy o
        konieczności zawarcia takiego aktu w okreslonym terimie z deweloperem a
        niedotrzymanie tego moze spowodować zerwanie umowy itp.

        JerzyR
      • Gość: kösliner Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 10.06.03, 11:06
        Gość portalu: modr napisał(a):

        > Witam,
        > mam dylemat, który - mam nadzieję- pomożecie mi drodzy forumowicze
        > rozwiązać. Otóż ma ograniczoną ilość gotówki i nowo odebrane mieszkanie do
        > wykończenia. Pozostają również do opłacenia koszty umowy notarialnej ( o.10
        > tys.). Zastanawiam się, czy:
        > 1. na razie nie podpisywać umowy notarialnej, za tą kasę szybko doprwadzić
        > mieszkanie do stanu używalności i przeprowadzić się "na swoje", a później
        > załatwić kasę na notariusza
        > 2. podpisać umowę, nie wykańczać mieszkania i mieszkać jeszcze jakiś czas "w
        > gościa" i załatwiać kasę na wykońćzenie.
        >
        > Nie ukrywam, że kusi mnie to pierwsz rozwiązanie. Podsumowując, moje pytanie
        > brzmi - jakie są przeciwskazania do późniejszego podpisania umowy
        > notarialnej dla mieszkania, w którym się już mieszka.
        >
        > Będę wdzięczna za Wasze rady.

        Tak na marginesie.
        Jakoś dziwnie łatwo wszyscy zaakceptowali fakt zapłaty 10 tys. zł za 15 minut
        pracy jakiejś "prawniczej pijawki" (koszt umowy notarialnej). Zaczynam tracić
        zaufanie do prawa...
        • Gość: Bebiak Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 19:27
          Gość portalu: kösliner napisał(a):
          > Tak na marginesie.
          > Jakoś dziwnie łatwo wszyscy zaakceptowali fakt zapłaty 10 tys. zł za 15 minut
          > pracy jakiejś "prawniczej pijawki" (koszt umowy notarialnej). Zaczynam tracić
          > zaufanie do prawa...

          Autorska wątku nie pytała o opłaty ani nie wskazała żadnych wartości, stąd i o
          opłatach dotąd nie było. Jednak jeśli wie, że to ok. 10.000,-zł to znaczy
          (bynajmniej dla mnie), że tę wiadomość ma z wiarygodnego źródła. A na szeroko
          pojęte koszty umowy notarialnej (oprócz taksy notarialną) składają się jeszcze:
          podatek od czynności cywilnoprawnej oraz opłata sądowa za wpis do księgi
          wieczystej [których nie można nie zapłacić przy umowie sprzedaży]. Myślę, że w
          podanej kwocie ok. 10.000,-zł autorka wątku uwzględniła wszystkie te koszty, a
          nie tylko taksę notarialną. Pozdrowionka:)
          • Gość: kösliner Re: notariusz - pytanie może naiwne IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 11.06.03, 08:23

            W wątku było:
            "Pozostają również do opłacenia koszty umowy notarialnej ( o.10 tys.)."

            Wiem, że to przegięcie ale można to rozumieć w następujący sposób:
            Czym jest powyższa opłata notarialna?
            "Haraczem" dzięki któremu jeden prawnik gwarantuje Ci, że inny prawnik nie
            dobierze się do Twojego majątku.
            Zamień słowo "prawnik" na inne o zdecydowanie przeciwstawnym znaczeniu...
            Wniosek nasuwa się chyba sam...

            Pozdrawiam


    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka