Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Do Bebiak z prośbą o radę

    IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 22:20
    Droga Pani, wiem,że ratuje Pani forumowiczów swoją wiedzą,wierzę,że i mnie
    może Pani poratować.Mam taką sytuację: Kupuję mieszkanie u dewelopera,
    zaciągam kredyt na 95%wartości.Mój brat(jedyny), który od lat mieszka u
    rodziców w naszym rodzinnym domu, po rozmowie z rodzicami zaproponował mi,że
    spłaci mój udział(chodzi o przyszły udział spadkowy)w domu rodzinnym w ciągu
    najbliższych czterech lat, a rodzice przepiszą mieszkanie na niego.
    Na pewno przydałyby mi się te pieniądze, ale nie wiem jak przeprowadzić te
    sprawy prawnie, jakie bedą koszty, podatek?Bardzo proszę o radę.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Alexandra7 Re: Do Bebiak z prośbą o radę IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.03, 18:21
        Naprawdę bardzo liczę na Pani pomoc w tej kwestii.
        Dodatkowo chciałam jeszcze zapytać, ile zapłacę za hipotekę kaucyjną(150%) na
        mieszkanie kupowane przeze mnie(kredyt też na mnie)u dewelopera za kwotę
        106tys.zł.
        Pozdrawiam
        • Gość: Bebiak Re: Do Alexandry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 18:32
          Czy mogłaby Pani wejść na gadu gadu podając mi tu swój numer skoro obie
          jesteśmy akurat w sieci?
          • Gość: Alexandra7 Re: Do Alexandry IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.03, 22:15
            Przykro mi,ale byłam w sieci tylko na chwilę i nie przeczytałam Pani
            wiadomości.Rozumiem,że odpowiedź jest skomplikowana.Czy mogłaby Pani jednak
            spróbować?
            • Gość: Bebiak Re: Do Alexandry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.03, 18:15
              Porozmyślalam nad Pani sytuacją (nie prostą, nie ukrywam) i donoszę co mogę
              donieść. U Pani sytuacja jest o tyle skomplikowania, że chcielibyście z bratem
              zrobić coś co ewentualnie będzie miało w sensie prawnym skutek w niewiadomej
              przyszłości. Tymczasem oboje w żaden sposób nie możecie być pewni, że:
              po 1-sze: będziecie spadkobiercami rodziców;
              po 2-gie: ten lokal/dom będzie spadkiem po rodzicach.
              Tego nie możecie być pewni (wierzę, że wie Pani dlaczego) i stąd jakichkolwiek
              umów w tym zakresie zawierać dziś nie możecie. W zasadzie wymyśliłam taką jedną
              koncepcję, zabezpieczającą i Panią i brata, ale ona jest możliwa tylko wtedy
              gdyby brat miał dla Pani pieniądze już zgromadzone. "Już" to oznacza, że nie
              będzie Pani płacił w jakichś ratach, tylko jednorazowo. Ja oczywiście na tym
              etapie absolutnie nie myślę o podatkach i innych opłatach (to potem) bo póki co
              trzeba to obmyśleć prawnie. To co zrobione zostanie musi być zupełnie oderwane
              od przyszłego ewentualnego dziedziczenia. Gdyby brat miał tę kwotę, na którą
              się umówiliście to proponowałabym zawrzeć w tym samym czasie dwie umowy:
              1 - pomiędzy Panią a bratem darowizny tych pieniędzy;
              2 - pomiędzy rodzicami a Pani bratem umowę o dożywocie, na mocy której on
              stałby się właścicielem tego domu/lokalu (zakładam, że jeśli lokal to nie
              spółdzielczy, bo przy spółdzielczym umowa o dożywocie zupełnie odpada).
              Proponuję umowę o dożywocie, bo w przypadku darowizny wartość tej darowizny
              mogłaby być zaliczona na poczet masy spadkowej po najdłuższym życiu rodziców i
              mogłyby powstać problemy pomiędzy Państwem (nigdy nie można być pewnym, że
              stosunki się nie zmienią). Dożywocie jest umową odpłatną i takiej możliwości
              nie ma, stąd ten rodzaj umowy proponuję.
              Próbowałam rozważyć również (na wypadek gdyby rodzice nie chcieli teraz
              pozbywać się prawa własności a kiedyś tam dopiero) taki wariant:
              1 - umowa darowizny pieniędzy przez brata na rzecz Pani;
              2 - umowa zrzeczenia się dziedziczenia po rodzicach przez Panią.
              Ale tu widzę jeden podstawowy minus (znowu na wypadek zmiany uczuć
              kogokolwiek). Pani zrzekłaby się dziedziczenia jako spadkobierca ustawowy, co
              nie wyłącza dziedziczenia przez Panią jako spadkobiercy testamentowego. Gdyby
              więc rodzice kiedykolwiek sporządzili testament na Pani rzecz (a tego wykluczyć
              ani zabronić nie możemy) to efekt tej konstrukcji byłby taki, że otrzymała Pani
              od brata w darowiźnie pieniądze oraz nabyła w spadku ten dom/lokal. Proszę też
              pamiętać i o tym, że umowa darowizny pieniędzy przez brata z umową o dożywocie
              zawartą pomiędzy Pani bratem a rodzicami czy też z umową zrzeczenia się przez
              Paniądziedziczenia po rodzicach nie ma żadnego związku i mieć takiego związku
              nie może. Te dwie/trzy umowy "żyją" samodzielnie wywołując odrębne skutki
              prawne. Stąd moim zdaniem, reasumując wszystko to co napisałam wyżej, nie ma
              możliwości zabezpieczenia wszystkich Was w innym przypadku aniżeli równoczesne
              dokonanie darowizny w postaci całej kwoty przez brata i przeniesienia w tym
              samym czasie na jego rzecz nieruchomości w zamian za dożywocie. Oczywiście
              może tak być, że brat będzie Pani darowywał te pieniądze na raty ale proszę
              pamiętać, że dając je Pani on nie ma absolutnie żadnego zabezpieczenia, że ten
              dom/lokal będzie kiedyś jego własnością. Podobnie w drugą stronę: jeśli brat
              podaruje część pieniędzy i nabędzie w tym samym czasie własność nieruchomości -
              Pani nie ma roszczenia ani od dalsze darowizny ani też o cokolwiek w stosunku
              do tej nieruchomości (ona już będzie brata).
              Wierzę, że w miarę jasno to wszystko wyjaśniłam. Dla obliczenia opłat musiałaby
              mi Pani napisać jaka jest wartość tej nieruchomości oraz jaka kwota byłaby
              darowana. Przy decyzji o umowie o dożywocie powinnam jeszcze wiedzieć czy brat
              jest żonaty czy nie (jeśli nie to nie mam żadnych kwestii, a jeśli tak to
              musiałabym wyjaśnić jeszcze jedną rzecz). Jeśli poda mi Pani te wartości to
              policzę opłaty, ale chyba już nie dziś (dziś mam bardzo słabiutką możliwość w
              dostępu do komputerka w domku).
              To co wyżej to moja opinia, ale nie można wykluczyć, że ktoś nie wymyśli czegoś
              innego. Ja innej możliwości w tej Państwa sytuacji nie widzę.
              Pozdrawiam Panią serdecznie
              • Gość: Alexandra7 Re: Do Bebiak IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 21:55
                Bardzo Pani dziękuję za wyczerpujące informacje.To naprawdę
                wspaniałomyślnie z Pani strony,że dzieli się Pani swoją wiedzą na
                forum.
                Tak jak przypuszczałam,nie jest to prosta sytuacja.
                Przede wszystkim wiem,że brat nie ma zgromadzonych pieniędzy,więc
                wypłata jednorazowo nie wchodzi w rachubę.Propozycja wyszła po
                uzgodnieniach między rodzicami a bratem, więc nie ma rozbieżności
                zdań.
                Brat jest żonaty i ma dwoje dzieci,ja jestem po rozwodzie i
                również mam dwoje dzieci.
                Jeżeli chodzi o wartość nieruchomości, to mogę opierać się tylko
                na mojej subiektywnej wiedzy, gdyż wycena nie była
                przeprowadzona(czy powinniśmy zrobić wycenę nieruchomości?).
                Otóż jest to dom piętrowy z 1969r.o powierzchni mieszkalnej
                ok.160m2,podpiwniczony,z dwoma garażami, na działce 6,5a w
                Bielsku-Białej.
                Wg moich rozeznań jego wartość może być między 180 a 250tys.zł.
                Brat zaproponował mi 65tys.zł.
                I tutaj również mam dylemat, bo nie wiem jakie zająć stanowisko
                względem proponowanej kwoty(Czy ma pani jakieś sugestie?).
                W ogóle nie mam pojęcia jak ją oszacować.
                Kiedy pytałam brata, jak określił tę kwotę, w zasadzie
                nie odpowiedział, więc przypuszczam,że opierał się na swoich
                możliwościach.Tak,jak już ostatnio wspominałam, brat zawsze
                mieszkał z rodzicami (ja od 12-stu lat wynajmuję
                mieszkania).Teraz,kiedy zaciągnęłam kredyt by kupić
                mieszkanie, pojawiła się taka propozycja,o jakiej w ogóle nie
                myślałam.
                Proszę mi powiedzieć,co pani o tym wszystkim myśli.
                Ach,jeszcze jedno.Napisała Pani:
                "Proszę też pamiętać i o tym, że umowa darowizny
                pieniędzy przez brata z umową o dożywocie zawartą pomiędzy
                Pani bratem a rodzicami czy też z umową zrzeczenia się
                przez Panią dziedziczenia po rodzicach nie ma żadnego
                związku i mieć takiego związku nie może.
                Te dwie/trzy umowy "żyją" samodzielnie wywołując odrębne
                skutki prawne."
                Prawdę mówiąc nie rozumiem, czy nie można zawrzeć umowy
                trójstronnej?
                Podobnie ze spłatą w ratach.Np.Z moim deweloperem w umowie
                przedwstępnej zakupu mieszkania uzgodniliśmy,że akt notarialny
                sprzedaży mieszkania z ustanowieniem hipoteki zostanie zawarty
                po wydaniu przez bank decyzji o przyznaniu kredytu, a pierwsza
                transza kredytu zostanie przelana po ustanowieniu hipoteki.Czyli
                można spisać umowę notarialną z zaznaczeniem spłaty w ratach?

                Pozdrawiam Panią serdecznie
                • Gość: opit Re: Do Bebiak IP: *.energoprojekt.com.pl 22.05.03, 15:42
                  Podoba mi się, że pani radzi innym.
                  • Gość: Bebiak Re: Do Opit/a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 20:56
                    Dzięki serdeczne:)))
                    • Gość: radi prośba o pomoc IP: *.visp.energis.pl 26.05.03, 01:10
                      Kupuję mieszkanie (210tyś. + opłaty + remont) które finansuję główmie kredytem
                      (150t.) i pieniędzmi od rodziców (ok. 90t.). Czy pieniądze otrzymane od
                      rodziców należy gdzieś zgłaszać i z jakimi kosztami to się wiąże, co zrobić aby
                      zapłacić jak najmniej (darowizna? pożyczka?).
                      • Gość: Bebiak Re: Do Radi'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.03, 20:18
                        Takie otrzymane pieniądze należy zgłaszać, naprawdę należy zgłaszać, bo
                        konsekwencje niezgłoszenia mogą być gorsze niż konsekwencje zgłoszenia,
                        niestety.
                        Napiszę Ci kilka zasad. Od umowy pożyczki płaci się 2% podatku od czynności
                        cywilnoprawnych z tym, że od kwoty pożyczki w I-szej grupie można odjąć kwotę
                        wolną od podatku tj. ok. 9.600,-zł. Kwotę tę każde z rodziców może Ci podarować
                        jako wolną, ale raz na 5 lat. Podobnie z darowizną na rzecz ew. Twojego
                        współmałżonka (jeśli masz). Ponadto każde z rodziców może Ci podarować
                        dodatkowo kwotę wolną od podatku w wysokości ok. 9.600,-zł z przeznaczeniem
                        na nabycie lokalu mieszkalnego (czyli tak jak u Ciebie). Ten cel musi być w
                        umowie darowizny wymieniony [wystarczy forma pisemna dla umowy darowizny
                        pieniędzy i zarejestrowanie w urzędzie skarbowym]. Wychodzi nam na to, że jeśli
                        jesteś osobą samotną to w sumie wolnej kwoty masz ok. 38.400,-zł przy założeniu
                        oczywiście, że w ciągu ostatnich 5-ciu lat rodzice nic Ci nie podarowali. Jeśli
                        pozostajesz w związku małżeńskim to ta kwota wolna (na tych samych zasadach)
                        podwaja nam się aż do łącznej kwoty 76.800,-zł (bo zięć/synowa to również I-sza
                        grupa). Wszystko to co pozostaje ponad kwotę wolną jest opodatkowane w
                        przypadku darowizny podatkiem, który sięga do 7% (napisałam: do 7% procent bo
                        to może być i 5%, i 6,2% - w zależności od wysokości tej nadwyżki).
                        Przy umowie pożyczki musisz dodatkowo rozważyć jeszcze kwestię Twoich dochodów
                        w rozumieniu realnej możliwości spłaty wysokiego kredytu i takiej pożyczki. Czy
                        ja to wszystko w miarę jasno napisałam? Jak nie to się upomnij. Pozdrawiam Cię
                        serdecznie
                • Gość: Bebiak Re: Do Alexandry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 20:55
                  Witam Panią serdecznie i dzięki za ciepłe słowa:)))
                  > Przede wszystkim wiem,że brat nie ma zgromadzonych pieniędzy,więc
                  > wypłata jednorazowo nie wchodzi w rachubę.Propozycja wyszła po
                  > uzgodnieniach między rodzicami a bratem, więc nie ma rozbieżności
                  > zdań.
                  To, że dziś nie ma rozbieżności zdań to - proszę mi wierzyć i absolutnie się
                  nie oburzać - nie jest gwarancją tego, że te rozbieżności się nie pojawią.
                  Gdybyśmy mogli być pewni wszystkiego to żadnych umów nie musielibyśmy zawierać
                  a tym bardziej dbać o to, jak się zabezpieczyć, czyż nie? Życie pokazuje i
                  uczy, że nie jest tak prosto, a już napewno tam, gdzie pojawiają się
                  jakiekolwiek pieniądze.
                  > Brat jest żonaty i ma dwoje dzieci,ja jestem po rozwodzie i
                  > również mam dwoje dzieci.
                  Z Panią nie ma oczywiście problemu. Pytałam o stan cywilny brata z uwagi na
                  proponowaną umowę o dożywocie. Tu jest zupełnie inaczej aniżeli przy
                  darowiźnie. Przy darowiźnie (jako umowie nieodpłatnej) darczyńcy decydują komu
                  darowują. Inaczej przy umowach odpłatnych a taką jest dożywocie. Tu, aby ta
                  nieruchomość mogła stać się skutecznie majątkiem odrębnym Pani brata (o ile
                  rodzice chcieliby tego a często tak bywa) wymagana będzie zgoda żony brata na
                  podjęcie przez niego zobowiązań wobec dożywotników. Dzieje się tak dlatego, że
                  ewentualną pomoc rodzicom (a taka jest między innymi treść umowy o dożywocie)
                  brat będzie świadczył z majątku zapewne wspólnego tj. swojego i swojej żony. O
                  ile rodzice zdecydowaliby aby była własnością Pani brata i jego żony to
                  oczywiście problemu nie ma.
                  > Jeżeli chodzi o wartość nieruchomości, to mogę opierać się tylko
                  > na mojej subiektywnej wiedzy, gdyż wycena nie była
                  > przeprowadzona(czy powinniśmy zrobić wycenę nieruchomości?).
                  Nie, nie musicie robić żadnej wyceny, na ma takich wymogów.
                  W kwestii wartości to proszę pamiętać (w nawiązaniu do mojego poprzedniego
                  postu), że Wy dziś nie dokonujecie żadnego podziału majątku po rodzicach.
                  Pisałam już, że jest to po prostu niemożliwe. Zupełnie nie znam sie na
                  wartościach nieruchomości w Bielsku i doprawdy bardzo trudno mi coś Pani tu
                  zasugerować. Wszystko co Pani w poprzednim poście napisałam (chodzi mi przede
                  wszystkim o wysokość darowizny na rzecz Pani) dzieje się bez związku z
                  wartością tej nieruchomości. Prawnie bez związku i tego związku mieć nie może.
                  Nie wolno zawierać żadnych umów o spadek po osobach żyjących. Czy zaakceptuje
                  Pani tę wartość? Ponieważ wiem, w jakim celu byście to wszystko robili to
                  wydaje mi się, że propozycja brata jest dla Pani cokolwiek krzywdząca. Niemniej
                  proszę pamiętać i o tym, że tak naprawdę to może Pani nic nie otrzymać w spadku
                  po rodzicach, bo wystarczy, że już dziś na rzecz kogokolwiek przeniosą tęż
                  nieruchomość (to może być Pani brat, ale może być również osoba zupełnie obca)
                  w ramach umowy o dożywocie i już nie ma spodziewanego majątku, a Pani nie może
                  mieć z tego tytułu żadnych roszczeń ani pretensji (co najwyżej żal w sensie
                  moralnym). Tak już jest, że właściciel póki żyje może robić co tylko chce ze
                  swoją nieruchomością. Ja bardzo przepraszam, że może piszę zbyt szczerze, ale
                  bardzo pragnę aby zrozumiała Pani wszystko to co chcę Pani napisać czy
                  zasugerować. To nie jest tak, że dzieciom to zawsze i koniecznie coś po
                  rodzicach się nalezy. Wierzę oczywiście, że u Pani do tego sytuacji nie dojdzie
                  nie mniej dla całokształtu sprawy jest moim zdaniem istotne, żeby miała Pani
                  świadomość pewnych rzeczy.
                  > Prawdę mówiąc nie rozumiem, czy nie można zawrzeć umowy
                  > trójstronnej? Podobnie ze spłatą w ratach.
                  Nie można takiej trójstronnej umowy zawrzeć, bo te umowy nie mają nic ze sobą
                  wspólnego. Absolutnie nie mają i mieć nie mogą. Przecież to nie jest dział
                  spadku po rodzicach. Podobnie w kwestii rat. Pani zobowiązanie do zapłacenia
                  developerowi ceny wynika z zawartej umowy sprzedaży, a cena może być zapłacona
                  w ratach. Podobnie zresztą ze spłatą. Gdyby założyć, że jest to dział spadku po
                  rodzicach gdzie oboje w bratem macie tę nieruchomość po połowie i dzielicie się
                  nią tak, że brat dostaje całość a Pani pieniądze - to nie byłoby problemu z
                  żadnymi ratami, bo jego zobowiązanie wynikałoby z tej umowy. A tu nikt nie jest
                  do niczego zobowiązany - proszę się temu dobrze przyjrzeć. Brat Pani te
                  pieniądze daje, po prostu je daje bo chce - on nie ma wobec Pani żadnego
                  zobowiązania, bo niby i skąd dziś ma je mieć? Rodzice przenoszą na rzecz brata
                  tę nieruchomość bez związku z tym, że brat Pani darowuje pieniądze. Przenoszą
                  bo chcą, bo taka ich wola. Czy widzi Pani te różnice?
                  Bardzo niedobrze, że brat nie ma tych pieniędzy, bo jeśli tak to nie widzę dla
                  Pani zabezpieczenia (dla Pani albo dla brata). To moim zdaniem powinno być
                  zrobione jednocześnie. Nawet dla umowy przyrzeczenia darowizny pieniędzy nie
                  widzę większego sensu. Przy umowie nieodpłatnej brat może stwierdzić, że
                  pogorszył się jego stan majątkowy i już nie musi darowizny dokonać.
                  Pomyślałam jeszcze teraz o jednej rzeczy, ale tu musiałaby Pani kogoś podpytać
                  kto jest specjalistą w sprawach weksli (ja na wekslach nie znam się zupełnie,
                  ale może coś zasugeruję). Może poprzez zdeponowanie u np. adwokata weksla
                  podpisanego przez brata z zawartą pomiędzy Wami umową wekslową mogłaby Pani
                  zabezpieczyć swoje interesy co do dalszych płatności w ratach. Nie umiem
                  powiedzieć jakim tytułem (w rozumieniu tej umowy wekslowej) brat miałby Pani
                  płacić te pieniądze, ale może w umowie takiej nie trzeba wskazywać przyczyn,
                  dla których ma zapłacić. Nie wiem, doprawdy nie wiem. To tylko taka moja
                  sugestia.
                  Jesli w czymkolwiek Pani pomogłam choćby wyjaśniając pewne kwestie to bardzo
                  się cieszę, jeśli niewiele - to jest mi cokolwiek przykro ale naprawdę
                  napisałam to co miałam zamiar napisać w tym sensie jak ja bym to widziała.
                  Niestety, to nie zawsze tak jest, że da się stworzyć coś absolutnie
                  bezpiecznego, prawnie pewnego i zadowalającego obie strony.
                  Pozdrawiam Panią serdecznie
                  • Gość: Alexandra7 Re: Do Bebiak IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 08:45
                    Przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz, ale ostatnio jest jakiś taki
                    czas,że pojawiają się ciągle nowe sprawy, w tym, niestety, problemy.
                    Bardzo serdecznie Pani dziękuję za wyczerpujące informacje.Dzięki Pani potrafię
                    przynajmniej zająć jakieś stanowisko, mając pojęcie o ewentualnych skutkach.
                    Teraz muszę porozmawiać z bratem i dowiedzieć się jak on to widzi.
                    Jak tylko coś ustalimy, pozwolę sobie jeszcze raz zwrócić się do Pani o opinię.
                    Tymczasem czy mogłabym prosić Panią o wypowiedź w sprawie hipoteki kaucyjnej?
                    Czy może mi Pani powiedzieć,ile zapłacę za hipotekę kaucyjną(150%) na
                    mieszkanie kupowane przeze mnie(kredyt na 95% wartości też na mnie)u dewelopera
                    za kwotę 106tys.zł
                    • Gość: Alexandra 7 Re: Do Bebiak IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 08:53
                      Chciałam jeszcze dodać,że BARDZO serdecznie Panią pozdrawiam.
                    • Gość: Bebiak Re: Do Alexandry- hipoteka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.03, 21:22
                      Witam Panią serdecznie i dzięki za dzięki:-)))
                      W kwestii opłat od hipoteki bardzo proszę mnie skontrolować, czy dobrą kwotę u
                      Pani przyjęłam jako wysokość hipoteki.

                      Pisze Pani tak:
                      > Ile zapłacę za hipotekę kaucyjną(150%) na mieszkanie kupowane przeze mnie
                      (kredyt na 95% wartości też na mnie)u dewelopera za kwotę 106tys.zł

                      Ja to rozumiem w ten sposób, że kredyt został udzielony w kwocie 100.700,-zł, a
                      zabezpieczeniem jego spłaty ma być hipoteka kaucyjna do kwoty 151.050,-zł. Czy
                      tak? Jeśli tak to podaję Pani procedurę i opłaty od tej kwoty (a jeśli nie to
                      bardzo proszę mi tę wysokość hipoteki skorygować i policzę opłaty jeszcze raz):
                      - w sytuacji, że Pani jest kredytobiorcą i Pani został udzielony kredyt może
                      Pani wnosić o wpisanie hipoteki do księgi wieczyste zwykłym wnioskiem,
                      pomijając notariusza; może to Pani uczynić dopiero oczywiście po podpisaniu
                      umowy sprzedaży, w której zostanie zawarty wniosek o wydzielenie Pani lokalu do
                      nowej księgi wieczystej;
                      - podatek od czynności cywilnoprawnej wnosi Pani w urzędzie skarbowym płacąc
                      19,-zł;
                      - opłata sądowa za wpis tej hipoteki do księgi wieczystej wynosi przy kredycie
                      na nabycie mieszkania przy Pani kwocie hipoteki 457,70,-zł, ale jeśli z
                      oświadczenia banku (które będzie niezbędne do złożenia wniosku) wynikać będzie,
                      że kredyt został udzielony na budownictwo mieszkaniowe czy na budowę mieszkania
                      (a nie na nabycie) to wówczas nie płaci Pani w ogóle opłaty sądowej, bo z mocy
                      szczególnego rozporządzenia wnioski o wpis hipoteki zabezpieczającej spłatę
                      takiego kredytu są zwolnione od opłaty sądowej.
                      Czy również chciałaby Pani abym policzyła opłaty od nabycia przez Panią tego
                      lokalu od developera? Jeśli tak to proszę napisać - nie ma oczywiście problemu.
                      Raz jeszcze dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam Panią serdecznie.
                      • Gość: Alexandra7 Re: Do Bebiaka- hipoteka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 00:00
                        "Kocham Pana, Panie Sułku!"
                        Jest Pani ANIOŁEM!I daje ludziom nadzieję.Szczególnie miła jest mi myśl, że,
                        jak Pani napisała, jest możliwość, że w ogóle nie zapłacę opłaty sądowej(i będę
                        o parę zł do przodu :)).

                        >Czy również chciałaby Pani abym policzyła opłaty od nabycia przez Panią tego
                        >lokalu od developera?

                        OJ TAK, bardzo proszę.
                        PS.
                        Doprawdy, jestem pod ogromnym wrażeniem Pani ciągłej gotowości do ratowania
                        ludzi na forum i zapewne poza nim.Z drugiej strony, myślę,że forumowicze tak
                        już przyzwyczaili się do tego, że mogą na Panią liczyć,że(coś dużo tych "że")
                        musi Pani czuć zapewne pewien ciężar odpowiedzialności.Co wcale nie przeszkadza
                        Pani tryskać dobrym humorem ( bez względu na wiek,duchem jest Pani młodsza niż
                        niejeden nastolatek).A tenże z kolei sprawia,że czytanie Pani odpowiedzi zawsze
                        sprawia ogromną przyjemność.Za to i za tamto bardzo Pani dziękuję.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: Bebiak Re: Do Alexandry - opłaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.03, 20:03
                          Strasznie serdecznie dziękuję za strasznie serdeczne podziękowania:-))) [z
                          polskiego bym dostała jedynkę!]. Wierzę, że pamięta Pani o warunku, który musi
                          być spełniony aby nie płacić opłaty sądowej: kredyt na budownictwo mieszkaniowe
                          a nie na nabycie lokalu.
                          Podam Pani teraz opłaty od nabycia lokalu od developera za cenę 106.000,-zł:
                          - taksa notarialna: 1.330,-zł + VAT 22% tj. 292,60,-zł
                          - wniosek do sądu (stała opłata:) 150,-zł + VAT 22% tj. 33,-zł
                          - opłata sądowa za wpis prawa własności do księgi: 1.380,-zł
                          - opłata sądowa za druk nowej księgi (stała): 40,-zł
                          - podatek od czynności cywilnoprawnej: tu kwoty nie podam, ale podam zasadę -
                          jest to 2% od wartości ułamka w gruncie (wartość tę podaje developer i z reguły
                          mieści się ona w cenie - mam nadzieję, że u Pani też tak jest);
                          - wypisy: jedna strona = 7,32 ,-zł z VAT-em, ale łącznie potrzeba będzie ok.
                          350-400,-zł (tak myślę); te umowy są dość długie a i wypisów kilka potrzeba
                          (typu sąd, geodezja, urząd skarbowy no i dla stron - do urzędów rozsyła
                          notariusz, ale Pani płaci).
                          Wierzę, że teraz już wszystko jasne i pozdrawiam Panią serdecznie życząc
                          radości z wiosny (takiej pięknej, słonecznej i zielonej).
                          • Gość: Alexandra7 Re: Do Bebiak IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 22:55
                            Bardzo dziękuję za wszystkie wyliczenia.Tak przypuszczałam,że będzie to kwota
                            rzędu 4tys.Niestety, nie chciało wyjść mniej.
                            Tak, pamiętam,że zakup musi być na budownictwo.Rozmawiałam w tej sprawie z
                            bankiem :)),tj.jego przedstawicielem i uzgodniliśmy, że ja muszę z deweloperem
                            spisać aneks do umowy, w którym zamiast "zakup na rynku pierwotnym"
                            będzie "wybudowanie mieszkania", czy coś w tym rodzaju(nie rozmawiałam jeszcze
                            o tym z deweloperem) i wtedy umowa kredytowa będzie miała taki sam wpis.Całe
                            szczęście,że jeszcze mogę tak podziałać.Mam nadzieję,że mi się uda.Oczywiście,
                            gdyby nie Pani pomoc, nic bym nie wiedziała i zdałabym się na łaskę
                            losu.Jeszcze raz dziękuję.
                            PS.
                            Ne doszło jeszcze do rozmowy z bratem, ani do żadnych ustaleń, ale czy pozwoli
                            Pani zwrócić się jeszcze w tym wątku do siebie, gdybym miała jakieś pytania?
                            Póki co, serdecznie Panią ściskam i pozdrawiam i życzę dużo radości.
                            • Gość: Bebiak Re: Do Alexandry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.03, 23:29
                              Oczywiście, zawsze może Pani napisać. Jeśli tylko będę potrafiła w czymś pomóc -
                              nie widzę problemu. Pozdrawiam Panią serdecznie i życzę powodzenia na
                              wszystkich frontach:-))) B.
                              • Gość: anula Re: Do Alexandry IP: 195.205.237.* 02.06.03, 16:06
                                Do Bebiaka
                                pierwszy raz jestem na forum, wiec nie wiem jak to dziala, ale potrzeba zmusza
                                do szukania pomocy wszedzie, jestem w trakcie kupowania mieszkania ze
                                spoldzielni ktora upada, na mieszkaniu jest kredyt normatywny , czy w takich
                                warunkach mozna przeprowadzic skutecznie i bezpiecznie cala operacje
                                z gory dziekuje za porade w takiej nietypowej sprawie
                                • Gość: Bebiak Re: Do Anuli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.03, 22:16
                                  Cześć, nie umiem odpowiedzieć na Twoje pytanie, po prostu nie umiem. Wiem, że
                                  kredyty normatywne żądzą się swoimi prawami, to szczególnie przecież kredyty, i
                                  jaka jest szansa bezpiecznego przeprowadzenia tej transakcji - nie wiem. A w
                                  jaki sposób Ty w ogóle kupujesz to mieszkanie od spółdzielni? Wpłaciłaś
                                  pieniądze i wybudowałaś w ramach tej spółdzielni lokal? Nabywasz w ramach
                                  przekształcenia prawa lokatorskiego (e, chyba nie), napisz coś - nie mogę
                                  obiecać ale może mnie lub komuś jeszcze coś przyjdzie do głowy. Napisz szerzej
                                  i najlepiej w nowym wątku pt. "Kredyt normatywny w spółdzielni" - no.... coś
                                  takiego. Tak więcej osób to przeczyta, a internauci bardzo często potrafią
                                  naprawdę coś doradzić czy choćby wskazać drogę. Pozdrawiam Cię serdecznie. B.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka