Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ooooollllllllllbrzymie trawy na sąsiedniej działce

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.08, 10:28
    Sytuacja jest następująca. Osiedle domów jednorodzinnych, a pośród nich
    działka, gdzie rosną olllllllllbrzymie trawy. Niektóre wysokości dorosłego
    człowieka. Czy właściciela działki można zmusić do skoszenia trawy???
    Obserwuj wątek
      • gringo68 Re: ooooollllllllllbrzymie trawy na sąsiedniej dz 27.06.08, 10:44
        oczywiście, dzwonisz do straży miejskiej i zgłaszasz sprawę...
        • Gość: al9 Re: ooooollllllllllbrzymie trawy na sąsiedniej dz IP: *.teleton.pl 27.06.08, 12:48
          pękną w straży ze śmiechu....
          możesz sobie płot zrobić murowany to wszystko...
          al
        • skawinskit Re: ooooollllllllllbrzymie trawy na sąsiedniej dz 27.06.08, 17:42
          Dokładnie! Już widzę strażników wchodzących do kogoś z nakazem ścięcia trawy!!!
          Że jest nie estetycznie? No niestety...a wyobrażacie sobie by komuś kazać
          zburzyć dom bo jest gargamelem paskudnym? Też się niestety nie da!!! Ale to już
          akurat inna sprawa, BRAK planów zagospodarowania itd.

          W sytuacji z trawą nei da się udowodnić że w jakikolwiek spoób narusza to dobro
          sąsiadów,...
          • Gość: pepe Re: ooooollllllllllbrzymie trawy na sąsiedniej dz IP: 213.17.180.* 27.06.08, 18:43
            może i można zmusić właściciela do skoszenia trawy. np. pod pretekstem
            przeciwpożarowym.
            • aniabania1974 Re: ooooollllllllllbrzymie trawy na sąsiedniej dz 28.06.08, 11:00
              jeżeli trawa włazi ci na posesje to jak najbardziej mozesz to zgłosic.ja mam
              takiego palantunia za płotem co króliki hoduje i co za tym idzie jego podwórko
              wyglada jak masakra.dziadostwo przełazi mi pod płotem..jak miałam duza impreze w
              domu to grzecznie poprosiłam żeby to ściał bo mi wstyd przed ludzmi.odmówił bo
              to do króliczków.no to straz miejska ,przyjechali,pouczyli i ściął.teraz jest
              znowu to samo ale na niektórych to tylko karabinek pomoze..
              • Gość: Tomasz Ooooollllllllllbrzymie trawy na sąsiedniej dz IP: 82.177.102.* 29.06.08, 11:04
                Podobna sytuacja ,tylko szkoda zadzierać na początku z sąsiadem .Dwa razy do
                roku sam ścinam trawę i mam spokój .Zaznaczam ,że tak postępuję ,bo sąsiad nie
                mieszka jeszcze na swojej posesji i długo chyba nie wprowadzi się do
                nieistniejącego domu.
              • moni2000 Re: ooooollllllllllbrzymie trawy na sąsiedniej dz 29.06.08, 23:18
                Ooo, jakie to urocze. Rozumiem wkurzenie na króliczki i trawy dla króliczków ale
                tekst o karabinku to było poniżej wszystkiego.
                • gringo68 wideocznie ala straż miejska nie traktuje poważnie 30.06.08, 08:33
                  więc nie dziwne, że go olewają, wpółczuję nieudacznictwa
                  i "skuteczności"....

                  a wracając do wątku, sam mieszkam w skrajnej szeregówce, z którą
                  graniczy niezabudowana działka, wlaściciele mieszkają coś 100 km w
                  innym mieście, w mojej miejscowości mieszka ich córka...sami
                  próbowaliśmy kupić tę działkę bo fajnie położona, 10 arów, możba by
                  było powiększyć ogród, niestety działka nie do ruszenia, własciciele
                  nawet nie chcieli negocjować...najgorsze ze kompletnie o nią nie
                  dbają, zielsko i trawa po uszy, nasiona chwastów przelatywału na
                  moją i innych sasiadów strone.......

                  mam telefon do córki wlascicieli i kilkakrotnie prosiłem o proste
                  skoszenie trawy, przynajmniej dwa razy w sezonie...nie pomagało...

                  skotaktowalem się ze strażą miejską, umówiłem się ze strażnikiem
                  odpowiedzialnym za nasze osiedle, a potem pilnowałem sprawy...no i
                  pomogło, od trzech lat trawa jest koszona....

                  wlościcciel działki, zfgdnie z przepisam, zobowiązny jest do
                  utrzymania na niej porządu...wtstarczy przpilnować sprawy...

                  a, że ktoś mieszka w miescowości gdzie straż jest nieudolna i
                  niekompetentna, to już tylko wspólczuć...
                  • al9 właściciel działki 30.06.08, 12:01
                    który skosił trawę
                    nie maił podstawowoej wiedzy prawniczej
                    Porządek na działce - zgoda
                    ale koszenie trawy - to nie da się obronić przed żadnym sądem..
                    Straż jak to straż - straszy ludzi.. Ale ewentualnego mandatu przed
                    sądem by nie obronili...
                    Pozdr
                    al
                    ps. mój sąsiad też nie dba o ogród. Zainstalowałem (od jego strony)
                    pełny płot. Nie oglądam jego syfu..
                    • gringo68 Re: właściciel działki 30.06.08, 12:59
                      wiem, że na każdym forum robisz za eksperta i musisz mieć ostatnie
                      slowo, ale czasmi to przechodzi w śmieszność...

                      działka zarosnięta, zachwaszczona, leżaca w bezpośrednim sąsiedztwie
                      zamieszkałych posesji jest działka nieuporzadkowaną i każdy
                      kompetentny strażnik ci to potwierdzi...

                      sąd? fajnie by wygladal wlasciciel takiej działki dowodzacy
                      swoich "racji" w sądzie...nie ma chwastów, są rabatki, nia ma
                      ślimaków, jest hodowla winniczków, nie jest zasrana przez psy, jest
                      odpowiednio nawozona etc etc...są precedensy takich procesów? bo ja
                      nie znam?

                      tak czy owak u mnie to zadzialalo...
                      • al9 gringo 30.06.08, 15:38
                        straż może interweniować w przypadku bałaganu na działce
                        nieskoszona trawa to nie jest wystarczający powód...
                        nie jestem ekspertem w wpadaniu w konflikty z sąsiadami - to fakt..
                        i nie dzwonię do straży z byle gównem.. też prawda
                        nie pozdrawiam
                        al
                        • Gość: gringo68 Re: gringo IP: *.171.15.158.crowley.pl 30.06.08, 21:45
                          ty o teorii, ja o praktyce...bałagan ma pojemną definicję...
                      • janu5 Każdy chwast to roślina lecznicza. 01.07.08, 19:53
                        Gringo tu akurat al9 ma racje. Co to niby jest chwast? Perz (kłącze) bardzo
                        dobrze oczyszcza krew wprowadza harmonię w trzustce i wątrobie. Kto mi zabroni
                        na własnej ziemi hodować sobie rośliny lecznicze. A biadolenie o estetyce to
                        pure nonsens. Równie dobrze możesz sąsiadce wmawiać ,że ma ogolić głowę na łyso
                        bo jest nieestetyczna. Ha Ha Ha.
              • janu5 Masz problemy psychiczne sama ze sobą. 01.07.08, 20:03
                > wyglada jak masakra.dziadostwo przełazi mi pod płotem..jak miałam duza impreze
                > w
                > domu to grzecznie poprosiłam żeby to ściał bo mi wstyd przed ludzmi

                Dziadostwo ?? natura to niby dziadostwo. Jak jesteś w lesie lub rezerwacie to
                chyba wysypki dostajesz. Matka to cie chyba po gowie biła skoro "przed ludźmi za
                sąsiad się wstydzisz.
                Dziadostwo i wstyd to jest wtedy jak sąsiad wykosi trawe przy ziemi i wygląda to
                jak ściernisko a nie teren zielony. Ludziom to już atawizmy uszami parują.
      • janu5 Naprawde olbrzymie trawy to Muscant Olbrzymi 3-4 m 01.07.08, 19:58
        Co ty nazywasz olbrzymimi trawami ( >Niektóre wysokości dorosłego
        człowieka. )
        Posadź sobie muskanta olbrzymiego albo chińskiego to będziesz lepsza od sąsiada.
        Niektórzy ludzie to mają nakupkane we łbie. Potrafią sprowadzac trawy z
        argentyny i chin i wtedy to jest ozdoba a jak wyrosna rodzime gatunki zupełnie
        podobne do tamtych to zaraz tragedia i straż miejska wzywać.
        • Gość: gość Re: Naprawde olbrzymie trawy to Muscant Olbrzymi IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.08, 21:14
          Ło,matko! To jakiś dewiant!!!
      • inguszetia_2006 Re: ooooollllllllllbrzymie trawy na sąsiedniej dz 03.07.08, 00:19
        Witam,
        Zabawna ta dyskusja;-)
        Wstydzić się za sąsiada, który ma brzydki ogród? To dopiero
        dulszczyzna.
        Nasyłać straż, bo trawa wyrosła za wysoka?
        Żenada!
        Pzdr.
        Inguszetia
        • des4 zgadzam się z gringo 03.07.08, 09:32
          inguszetia_2006 napisała:

          > Witam,
          > Zabawna ta dyskusja;-)
          > Wstydzić się za sąsiada, który ma brzydki ogród? To dopiero
          > dulszczyzna.
          > Nasyłać straż, bo trawa wyrosła za wysoka?
          > Żenada!

          dulszczyzna i żenada??? widać nie masz wlasnego ogrodu i trawnika,
          ktory non stop musisz oczyszczać i odchwaszczać bo w okresie pylenia
          i owocowania zielska na sąsiedniej działce cały syf leci na twoj
          teren, a w zielsku gnieżdzą się ślimaki i robactwo zżerające ci
          kwiaty...

          miałem podobna sytuację, pusta sąsiednia działka, granicząca oprócz
          mojej z dwiema zagospodarowanymi parcelami sąsiadów, na działce
          latem zielsko po pas, jakieś galęzie, kupki gruzu i ułamków cegieł,
          cały czas walka z chwastami siejącymi się na moim trawniku i
          ślimakami masowo wędrującymi na obiadki zlożone za naszych roślin
          ogrodowych...rozmowy z właścicielem nie pomagały, wezwaliśmy z
          zainteresowanymi sasiadami straż miejską, złozyliśmy i podpisalismy
          oświadczenia, dołączyliśmy fotografie syfu w pełnym "rozkwicie" i
          zadzialało...po miesiącu pojawił się chłopekj z kosą wynajęty przez
          wlaściciela i od tej pory działka jest koszona 2-3 razy w sezonie

          dulszczyzna...trzeba spędzić parę dni na opryskach i pieleniu
          chwastów na kolanach, ratowaniu kwiatów...ciekawe czy potem też
          nazwiesz to dulszczyzną i żenadą


          > Pzdr.
          > Inguszetia
          • inguszetia_2006 Re: zgadzam się z gringo 03.07.08, 10:01
            Witam,
            Mam własny trawnik. Powiem więcej, mam i ogród.
            A środki perswazji znam inne i skuteczniejsze.
            A dulszczyzny nie znoszę i tępego uwielbienia dla wystrzyżonych pod
            linię trawników. I wogóle, co to za styl; nasyłać straż miejską, bo
            ktoś lubi wysoką trawę? Ludzie, puknijcie się w głowę i to jakimś
            porządnym młotkiem. Trochę kultury, trochę zrozumienia dla innych i
            trochę zwykłej przyzwoitości. A nie - donos pierdut i po robocie.
            I to mówią ludzie, którzy przeżyli komunę. Cóż, pewne nawyki
            pozostają i wyciąganie chwastów nie ma nic do rzeczy.
            Pzdr.
            Inguszetia

            • Gość: al9 zgadzam się z inguszetią IP: *.teleton.pl 03.07.08, 10:16
              właśnie dlatego że przeżyli komunę to tak mówią...
              system ludzi deprawował - jak widać skutecznie...
              mało kto rozumie co to jest szacunek do własności..
              a i ślepa wiara w "straż miejską" to wynaturzenie...
              al
            • des4 Re: zgadzam się z gringo 03.07.08, 10:42
              inguszetia_2006 napisała:

              > Witam,
              > Mam własny trawnik. Powiem więcej, mam i ogród.

              mieć a mieć i dbać to dwwie różne rzeczy...

              > A środki perswazji znam inne i skuteczniejsze.

              podziel się wiedzą tajemną...

              > A dulszczyzny nie znoszę i tępego uwielbienia dla wystrzyżonych
              pod
              > linię trawników.

              trawnik ma to do siebie, ze się go strzyże, trawnik ma to do siebie,
              ze brzydko wygląda z chwastami, tawnik ma to do siebie, że fajnie
              chodzić po nim na bosaka nie rozgniatając przy okazji co krok
              ślimaków, kwiaty i krzay ogrodowe mają to do siebie, że ladmnie
              wygladaja mając całe, nie pozżerane liście...oczywiście są gusta i
              guściki jak lubisz trawnika złozony ostów i mniszka i perzu, czumu
              nie...

              I wogóle, co to za styl; nasyłać straż miejską, bo
              > ktoś lubi wysoką trawę? Ludzie, puknijcie się w głowę i to jakimś
              > porządnym młotkiem. Trochę kultury, trochę zrozumienia dla innych
              i
              > trochę zwykłej przyzwoitości.

              rozmowa nie pomaga, prośba nie pomaga, tłumaczenie nie pomaga, jakoś
              ja i sąsiedzi nie mamy zrozumienia dla burdelu i syfu na sasiednije
              działce...

              A nie - donos pierdut i po robocie.

              nie było donosu, bo bezskutecznych probach dojścia do porozumienia,
              facet został poinformowany, ze zawiadamiamy straż miejską...

              > I to mówią ludzie, którzy przeżyli komunę.

              a co ma komuna do mojego trawnika i bardacha na sąsiedniej
              działce????

              Cóż, pewne nawyki
              > pozostają i wyciąganie chwastów nie ma nic do rzeczy.

              w czasie komuny dzicięciem byłem i rodziców zakapowałem jak ten
              Pawka Morozow...

              > Pzdr.
              > Inguszetia
              >
              walcz z komuną w swoim ogrodzie...
              • al9 walczę z mkomuna w swoim ogrodzie 03.07.08, 11:36
                walcz z komuną w swoim ogrodzie...
                ------------
                no własnie :-)
                jak?
                od strony sąsiada wymurowałem wysokie pełne ogrodzenie...
                Innego wyjścia nie ma
                Można oczywiście nasyłać służby - raz to da rezultat, dwa razy nie...
                Prawnie straż może skoczyć właścicielowi gruntu na plecy.. Z
                rozbiegu!
                Kończmy ten temat bo zboczyliśmy na manowce...
                al
                • des4 Re: walczę z mkomuna w swoim ogrodzie 03.07.08, 12:23
                  jest - wezwać straż miejską...prawnie straż miejska ma prawo
                  wyegzekwować od wlaściciela uprzątnięcie bardachu na działce...

                  akurat w moim i sąsiadów przypadku wysokie mury ogrodzeniowe mijają
                  się z sensem - architekturą domów, estetyką..abstrahuję już od
                  kosztów budowy muru na odcinku 50 m...
                  • Gość: al9 trawa to nie jest bardach IP: *.teleton.pl 03.07.08, 13:31
                    straz może ukarać właściciela posesji jeśli jest na niej nieporządek
                    zagrażający sąsiadom. Gruz, beczki z chemikaliami, rozpadające sie
                    garaże, nawet stare auta.
                    Ale nie nieskoszona trawa...
                    dla mnie juz koniec.
                    eot
                    al
                    • des4 ROTFL 03.07.08, 14:43
                      miesiu, zaniedbana działka to nie są falujące łany traw zasian przez
                      wlaściciela rodem z irlandzkie pocztówki...

                      zaniedbana działka to bardach zarośnięty perzem, ostem, mleczem i
                      innymi samosiejkami, w częsci uschniętymi, przetykanu uschnietymi
                      galęziami i kawakami gruzu, w tym to urokliwym środowisku żyja i
                      mnozą sie ślimaki i inne robaczki łakome wszstkiego co zielone...

                      i takiej to działki wlaściciela straż może ukarać QED, chyba żeś sam
                      sptrażnikiem i przepisy znasz jak przystalo strażnikowi...

                      lepiej nie myśl aby kiedykolwiek przeprowadzać się do domu z ogrodem
                      i trawnikiem bo taki ogrod i trawnik wymaga dużo pracy i
                      wysiłku...falujące łany traw to tylko na pocztówkach, hehe
                      • Gość: al9 Re: ROTFL IP: *.teleton.pl 03.07.08, 15:27
                        des4 kogo nazywasz miesiem?
                        i do kogo kierujesz swoje wypociny?
                        al
                      • janu5 Perz to też trawa 03.07.08, 21:28
                        Perz należy do rodziny wiechlinowatych czyli popularnie traw. Podział na chwasty
                        i rośliny inne twoim zdaniem jedynie dopuszczalne na posesjach jest bardzo
                        umowny, podobnie jak umowne jest określenie ,że wyschnięty oset jest piękny lub
                        brzydki . Masz faszystowskie zapędy robienia porządków zwłaszcza na podwórku
                        sąsiada według jedynie słusznego schematu. Postulujesz eksterminacje mięczaków i
                        innych żyjatek zapominając ,ze żyjemy w biocenozie z całym jej bogadztwem
                        powiązań. Brak ślimaków na terenach zielonych powoduje zmniejszenie populacji
                        ptaków i wzrost szkodników itp.
                        W dyskusji uparcie mieszasz trawę z gruzem jakby podswiadomie wyczuwając ,że
                        samej trawy zaatakować się nie da zwłaszcza straznikami miejskimi.
        • janu5 Dobrze to ujęłaś po prostu dulszczyzna 07.07.08, 23:22
          Ciekawe jakie meki przezywa ta pani jak sąsiad się nieogoli lub/i trzy miesiące
          nie był u fryzjera.
      • ondin Re: ooooollllllllllbrzymie trawy na sąsiedniej dz 12.07.08, 20:09
        Super, ludzie mają ogrod biodynamiczny! Powinno być takich znacznie
        więcej. Na Zachodzię stają się bardzo modne. Niekoszona trawa to
        świetne miejsce dla drobnej fauny - to w niej mają gniazda trzmiele,
        które zapylają rośliny, to tam może przysiąść w cieniu myszka czy
        ropucha rzadkiego gatunku, to tu jest jeszcze pieknie, jeszcze
        prawdziwie i jeszce w dobrym guście!
        Brzydzą mnie trawniki wykoszone na łyso niczym głowy ich nieuczonych
        właścicieli, brzydzą mnie obrzydliwe klombiki cacanych i chemicznie
        pędzonych kwiatków, niczym wylakierowane ondulacyje ich
        właścicielek... A fe! Jak można znosić takie tandeciarstwo!
        • janu5 Na szczęście moda na wystrzyżone trawniczki odchod 13.07.08, 10:49
          Na szczęście zdrowy rozsądek zaczyna wygrywać z głupia moda na wystrzyżone
          trawniczki. Do Warszawy przyjechał ekspert unijny i wręczył ratuszowi żółtą
          kartkę za zbyt krótkie przycinanie trawników w parkach. Zaburza to ekosystem do
          tego stopnia ,że maleje ilość ptaków w mieście.
          Wystrzyzony trawniczek to istna glupota. Niestety w modzie czasami im głupiej
          tym dłużej moda trwa weżmy peruki i suknie z fiszbinai i obcisle gorsety zprzed
          paru set lat. Dzisiaj wydają nam się wręcz idiotyczne , kiedyś były krzykiem
          mody i każda , każdy chciał je mieć.
          Ta moda odeszła do lamusa. wystrzyzone trawniczki odejdą do lamusa.
      • Gość: ryjek Re: ooooollllllllllbrzymie trawy na sąsiedniej dz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 14:18
        "Czy właściciela działki można zmusić do skoszenia trawy???"

        Nie, nie można.
        Jeden lubi trawnik skoszony na łyso, inny woli na swoim terenie
        łąkę , i tyle w temacie.Gdyby było inaczej to sąsiad, który lubi
        łąke, a wkurza go bardzo dzwięk ryczącej codziennie pod oknem
        kosiarki i nienawidzi trawników skoszonych na zero, też mogłby cie
        zmusic do zaprzestania koszenia i załozenia łąki.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka