Gość: bruno
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.07.08, 11:49
Zaczęło się wszystko dobrze i pięknie jak zawsze. Jedziesz obejrzeć dom,
oczywiście to już ostatni więc trzeba się spieszyć. Potem równie oczywiste
okazuje się, że z całej inwestycji dwa domy są sprzedane, bo reszta
pouciekała, albo tylko ludzie jeżdżą oglądać. A co jest w standardzie
deweloperskim? Ano dużo: podłogi, instalacje do woli, biały montaż, schody...
Potem przychodzi czas umów. W przedwstępnej są wymienione instalacje i np.
gniazdka po czym dostajesz kosztorys prac i okazuje się, że za każdy punkt
trzeba zapłacić, schody będą z drewna, ale tylko na podestach, bo reszta jest
stalowa i w ogóle z jakiegoś tam OBI-boka. Hasło przewodnie - ma wytrzymać
rok! - zbieżność z gwarancją w umowie jest zupełnie przypadkowa! W działaniach
firmy brak jakiejkolwiek logiki i logistyki. Materiały nie są odpowiednio
wcześnie zamawiane więc w sezonie letnim nie da się nic zrobić np. w drewnie,
bo nie ma dobrego materiału i trzeba czekać. Do tego dochodzą ciągle
zmieniający się kierownicy i ekipy budowlane (stałą praktyką jest
rozwiązywanie umów z wykonawcami oraz nie płacenie). "Firmy", które sie tam
pojawiają to prawdziwy melanż. Od alkoholików Górali, po magików z Podlasia -
byle tanio! Stąd standardowe są 3 miesięczne obsuwy w terminach oddania.
Wszystkie projekty firmy są robione przez jednego architekta - "super
specjalistę" mianowicie panią Martę G. zwaną "Prezesową", która sama chyba w
bloku na Nowej Hucie mieszka i o domach nie ma pojęcia. Oto kilka przykładów:
wiatrołap wewnątrz domu (przy pow. domu 84 mkw.!!!), kotłownia nie spełniająca
wymogów, zbyt niskie okna, niestandardowe otwory drzwiowe, brak wentylacji w
kuchni (!) i wc, kominy zewnętrzne .... lista jest naprawdę długa!
Teraz pytanie jak wyprostować wszystkie takie niejasności? Otóż banalnie
prosto, miło i w ogóle dla klienta wszystko. Biuro znajduje się pod Krakowem,
co by było taniej i trudniej dojechać w razie potrzeby. Prezesa ciągle nie ma
bo jest u notariusza i podpisuje akty. Tylko jakoś więcej aktów niż
sprzedanych domów. Maila się nie da wysłać bo im poczta nie działa. Itp. itd.
W razie potrzeby odradzam, ale mogę też napisać coś więcej,
Pozdrawiam,
bruno